Racjonalista - Strona głównaDo treści
Internet w kuchni!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
26-10-2011 10:51Arystyp z Cyreny (6368 punktów)Internet w kuchni!
Ocena 11 na 11
To nie żart.

Magdalena Żuraw może być niektórym znana ze swojej działalności publicystycznej, której można liznąć tutaj. Szerszemu gronie zaprezentowała się jako aniołek PiS zbierając podczas wyborów (o ile dobrze pamiętam) nieco ponad 2 tys. głosów. Krótko mówiąc - ani poglądy, ani fenotyp nie zapewniły jej wejścia do parlamentu.

Poglądy w kwestiach jurysdykcyjnych tej osobliwej konserwatystki prezentuje poniższy cytat z jej artykułu:

Cytat:
Sakineh Mohammadie Ashtiani, Iranka skazana przez rodzimy sąd na ukamienowanie, stała się w ostatnich miesiącach ikoną walki o prawa kobiety. Jednak państwo, nakładające w świetle prawa kary na osobę, która dopuściła się konkretnego przestępstwa, podpadającego pod konkretny paragraf, jest państwem zdrowym, a przede wszystkim suwerennym. Państwo, które pod naciskiem opinii publicznej zawiesza wykonywanie wyroków, suwerenne nie jest.


Oczywiście jak na konserwatystkę przystało jest też przeciwko feminizmowi i zamierza jednoczyć polskie konserwatystki na stronie: konserwatystki.pl/ Strona od względu technicznego to żaden polot, ot Joomla!, która nie działa (więc niestety nie ma zbyt wiele do czytania ).

Strona ma zrzeszać polskie kobiety, które uważają że morderstwo za domniemaną zdradę jest suwerennością państwa, a antykoncepcja po stosunku to morderstwo (sic!).

Dlatego ja się pytam skąd internet w kuchni? I skąd się biorą kobiety, które tak usilnie walczą ze swoimi swobodami? Rozumiem że kobieta lubi jak się ją przypina w łóżku kajdankami, ale dlaczego są kobiety, które świadomie występują przeciwko swoim swobodom obywatelskim?

I czy tylko ja mam wrażenie, że "konserwatystki" to tylko kolejna po "pro life" zakamuflowana opcja politycznego katolicyzmu?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

muladen (154 punktów)

>Cytat:
Sakineh Mohammadie Ashtiani, Iranka skazana przez rodzimy sąd na ukamienowanie, stała się w
>ostatnich miesiącach ikoną walki o prawa kobiety. Jednak państwo, nakładające w świetle prawa kary
>na osobę, która dopuściła się konkretnego przestępstwa, podpadającego pod konkretny paragraf, jest
>państwem zdrowym, a przede wszystkim suwerennym. Państwo, które pod naciskiem opinii publicznej
>zawiesza wykonywanie wyroków, suwerenne nie jest.


Czas najwyższy przeprosić Niemców za pochopne potępienie "suwerennego faszystowskiego państwa prawa"
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
>I czy tylko ja mam wrażenie, że "konserwatystki" to tylko kolejna po "pro life" zakamuflowana opcja
>politycznego katolicyzmu?

I w zasadzie cały, założycielski, post wątku da się sprowadzić do tej prostej konkluzji: to wciąż ten sam pies, nieistotne, czy nazywa się Kundel Bury, czy Indieforth Roquefort von und zu Dalmatien de Spaniel. Ten sam i tu właśnie, u progu kruchty, pogrzebany.

Fabricati Diem, Pvnc!
TriDzej2 (869 punktów)
>Strona ma zrzeszać polskie kobiety, które uważają że morderstwo za domniemaną zdradę jest suwerennością państwa, (...)

Bierzemy skrajny przykład i przedstawiamy całość tylko w jego świetle? Bardzo to "logiczne". W przytoczonym cytacie było wyraźnie powiedziane, że państwo jest suwerenne, jeżeli nie ulega naciskom z zewnątrz. Ta Pani pomyliła się jednak w tym, że dla niej tożsame są pojęcia "suwerenne" i "zdrowe".

>Rozumiem że kobieta lubi jak się ją przypina w łóżku kajdankami, ale dlaczego są kobiety, które świadomie występują przeciwko swoim swobodom obywatelskim?

A dlaczego ja nie wychodzę na ulicę i nikogo nie zabijam? Bo wszystkie swobody mają swoje granice. Osoby o innych poglądach i innych podstawach moralnych inaczej wyznaczają te granice, czego osoba zapatrzona w swój światopogląd nie potrafi dostrzec.

>I czy tylko ja mam wrażenie, że "konserwatystki" to tylko kolejna po "pro life" zakamuflowana opcja politycznego katolicyzmu?

Najpewniej nie, bo wielu ludzi lubi szufladkować postawy i opinie.
26-10-2011 12:04 
 Ocena 3 na 3
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Nie wydaje mi się że ten przykład jest skrajny. Jak wejdziesz na tę stronę i przeczytasz krótki opis w zakładce "O nas" to zauważysz dokładnie tę samą biegunowość. Autorka strony sama określa, że to przeciwko czemu konserwatyzm występuje to feminizm, dewiacje, czy lewactwo.

Konserwatyzm tam prezentowany orientuje się głównie wokół kwestii nacjonalizmu, suwerenności i seksualizmu, permisywizmu, feminizmu. Jego istotą jest walka z aborcją, a nie macierzyństwo

Metafora z niesiekaniem nożem bardzo mi się podoba. Obawiam się tylko, że jest nieadekwatna. Tak jak Ty ograniczasz swoje swobody, tam gdzie zaczynają się swobody innych, tak postawa "konserwatystek" ma ograniczać Twoje swobody, tam gdzie ustanawiają swoje swobody. Uściślając - neguje swobody z racji swoich przekonań, a nie z czystego racjonalizmu, czy altruizmu.

I to mnie właśnie niepokoi, że z jednej strony powstaje portal, którego celem jest zrzeszać osoby o jakichś poglądach, ale światopogląd wewnątrz którego niemożliwy jest żaden dyskurs. Przemilczane zostaje, że jest to światopogląd stricte religijny! Po co ta przykrywka? To mnie zastanawia, zwykle zastanawia...

Jeśli naprawdę uważasz, że niesłusznie klasyfikuję ten światopogląd jako religijny, to napisz mi proszę jakie Twoim zdaniem mogą być przyczyny kształtowania takich przekonań? Właśnie w tym celu założyłem wątek. Czy kobieta niereligijna będzie uważać, że natura powołała ją do macierzyństwa, a mężczyznę by się nią opiekował i dlatego nie będzie zainteresowana karierą, pozostanie niespełniona bez kuchni i pracującego mężczyzny? Czy znane są filozofki, literatki, publicystki, blogerki o takim światopoglądzie? Z chęcią się dowiem!


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
TriDzej2 (869 punktów)
>Nie wydaje mi się że ten przykład jest skrajny.

Skoro "suwerenność = zabijanie" nie jest przykładem skrajnym, to musi być przykładem głupim.

Pod koniec powtórzę to, co napisałem wcześniej:

Cytat:
Osoby o innych poglądach i innych podstawach moralnych inaczej wyznaczają te granice, czego osoba zapatrzona w swój światopogląd nie potrafi dostrzec.


Czytając ten portal mam wrażenie, że wszędzie, gdzie widzę określenia "konserwatyzm" czy "pro-life", to zaraz potem jest atakowany kk. Nie jest bez winy, ale przypisywanie mu wszystkiego, co nie pasuje pod racjonalizm, przybrało postać teorii spiskowej.

Dla wielu ludzi życie jest czymś niezwykłym i tylko z tego powodu będą go bronić. Nie ma w tym nic racjonalego, ale nie jest to też nic religijnego. Często jest to po prostu fascynacja czymś, czego nikt nie jest w stanie pojąć ani wyjaśnić, bo ani to bóg ani siła wyższa.

Często wpływ będzie miało na to również wychowanie, widzę jednak, że chociaż niektórzy moi znajomi pochodzą z rodzin religijnych, to sami nie wierzą, ale mają poglądy momentami zbliżone do religijnych, jednak to nie poglądy religijne ani racjonalistyczne.

Z jedną koleżnką (niereligijną) rozmawiałem więcej o takich sprawach, uwielbia dzieci i dla niej siedzenie w domu i zajmowanie się wszystkim, byłoby czymś zupełnie normalnym. Ona się w tym spełni, bo to pasuje do jej charakteru i osobowości.

Są też kobiety, które rozumieją, że kobiety i mężczyźni nie są tacy sami i godzą się na to, że można podzielić role tak, jak to było kiedyś, bo każda płeć ma inne predyspozycje i nie widzą w tym żadnej niesprawiedliwości.

Za przykład takiej kobiety przytoczę moją znajomą. Ma syna w szkole podstawowej, na początku bardzo się nudził, ponieważ już w przedszkolu nauczył się pisać i czytać, a w szkole podstawowej tylko sie nudził i przez to się rozleniwił. Powiedziała, że gdyby miała możliowość, to zostałaby w domu, ponieważ mogłaby lepiej zadbać o jego rozwój, a z tego co mi o nim opowiadała, to on ma ogromny potencjał.

Przykładów filozofek, literatek nie znam, bo takie kobiety wolą się zajmować konkretnymi rzeczami, jak np. pracą czy domem.
26-10-2011 20:09 
 Ocena 7 na 7
liliac (147340 punktów)
>Przykładów filozofek, literatek nie znam, bo takie kobiety wolą się zajmować konkretnymi rzeczami, jak np. pracą czy domem.

Naprawdę nie słyszałeś o nigdy żadnych pisarkach (kobietach tworzących literaturę)? Jestem nieco... hmm... napiszmy dyplomatycznie - zaskoczona.
26-10-2011 20:16 
 Ocena 3 na 5
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Może on nie czyta.
Od "Rozważnej i romantycznej" po JK Rowling od "Harrego Garncarza" i Meyer od "Zmierzchu" to jednak kilka kobiet pisało. Nawet w Polsce... była taka Orzeszkowa, czy jak jej tam, że o Masłowskiej nie wspomnę.

Pozdrawiam

Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją... nad światem zapadłaby wielka cisza. A.Einstein
TriDzej2 (869 punktów)
>Naprawdę nie słyszałeś o nigdy żadnych pisarkach (kobietach tworzących literaturę)? Jestem nieco... hmm... napiszmy dyplomatycznie - zaskoczona.

Odniosłem się konkretnie do wypowiedzi poprzednika, gdzie chodziło o kobiety o konkretnych poglądach, tylko tego nie podkreśliłem.
26-10-2011 20:28 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>Odniosłem się konkretnie do wypowiedzi poprzednika, gdzie chodziło o kobiety o konkretnych poglądach, tylko tego nie podkreśliłem.

Ach. OK. Ulżyło mi nieco.
26-10-2011 23:54 
 Ocena 2 na 2
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Ja nie atakuję kobiet, które chcą zajmować się domem, czy całkiem oddać się macierzyństwu.

Uważam ludzką różnorodność poglądów za coś fascynującego i wspaniałego.

Dlatego to co mnie uderza w światopoglądzie cytowanej pani red. nacz. konserwatystki.pl to nie chęć macierzyństwa i opieki nad ogniskiem domowym, ale przekonanie że jest to jedna jedyna właściwa droga. To wszystko doprawione polityczną aktywnością. Zaznaczam, że ten serwis orientuje się wokół pewnych wartości i przekonań, które są wymierzone przeciwko innym ludziom.

Dla mnie to tak jakby budować portal zrzeszający numizmatyków, którego sztandarowym celem będzie niegodzenie się na zbieranie znaczków i przekonanie o tym że pieniądz jest ciekawszy od znaczków. Ba! W dodatku staranie się prawnego ograniczenia, a nawet zabronienia filatelistyki!

Osobiście staram się oddzielać konkretne osoby z ich przekonaniami od sztandarowych celów przeróżnych organizacji. Z żalem jednak stwierdzam, że nie spotkałem się w Polsce z żadnym stowarzyszeniem pro-life, które nie byłoby religijne (religijno-polityczne). W tym przypadku pro-life to po prostu maska dla religijnego światopoglądu. Nie krytykuję tu poszczególnych światopoglądów, ale metodę.

Czemu ruchy pro-life niby są "dla życia" skoro per saldo są tylko "świeckimi ustami kościoła"?

W tym wątku mówię o konkretnym światopoglądzie prezentowanym przez konserwatystki.pl, a nie o znajomych znajomych.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
lukaszewicz (5674 punktów)

>Dlatego ja się pytam skąd internet w kuchni?

Dlaczego w kuchni?
26-10-2011 12:57 
 Ocena 2 na 2
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
To takie szowinistyczne żarty:

-Dlaczego kobieta jest w przedpokoju?
-Bo jej się łańcuch w kuchni poluzował.

Pewien mężczyzna przejechał swoją żonę. Tu rodzi się pytanie - po co wjeżdżał samochodem do kuchni?

Pisząc o internecie w kuchni myślę właśnie o tych konserwatywnych stereotypach kobiety, której miejsce jest właśnie w tej przysłowiowej kuchni, czyli w domu, zajmując się rodziną, kiedy mężczyzna tylko zarabia pieniądze i przychodzi na obiad. Stąd też kobieta - w kuchni.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
26-10-2011 13:18 
 Ocena 1 na 1
lukaszewicz (5674 punktów)

>Pisząc o internecie w kuchni myślę właśnie o tych konserwatywnych stereotypach kobiety, której miejsce jest właśnie w tej przysłowiowej kuchni, czyli w domu, zajmując się rodziną, kiedy mężczyzna tylko zarabia pieniądze i przychodzi na obiad. Stąd też kobieta - w kuchni.

Tak, tylko mi się wydaje, że pisząc tak, te stereotypy konserwujesz.
26-10-2011 14:25 
 Ocena 11 na 11
Meretseger (61860 punktów)

>Tak, tylko mi się wydaje, że pisząc tak, te stereotypy konserwujesz.
Mam wrażenie, że nie Arystyp, a pani Magdalena Żuraw te stereotypy usiłuje zakonserwować. I w dodatku uważa, że tak ma być. I o ile zrozumiałam, to właśnie wytknął jej Arystyp.
Zresztą co ja się tam, feministka obrzydliwa, znam na kuchni...


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
26-10-2011 15:15
 Ocena 11 na 11
i.czaplicka (5782 punktów)

>I czy tylko ja mam wrażenie, że "konserwatystki" to tylko kolejna po "pro life" zakamuflowana opcja
>politycznego katolicyzmu?
Cytat:
Modlitwa za moją dziewczynę

Panie Boże, dziękują Ci za moją dziewczynę.
Błogosław jej i nie dopuść, abym ją kiedykolwiek skrzywdził.
Przygotuj ją do roli żony i matki. Chroń ją od pokus.
Spraw, by była mi wierna i żeby mnie
kochała miłością czerpaną z Ciebie.
Przygotuj ją do życia w miłości.
Odkryj przed nią cud macierzyństwa.
Niech w służbie na rzecz rodziny dostrzeże swoje
najpiękniejsze zadanie. Niech nie czuje się
ograniczona obowiązkami żony i matki,
lecz w wiernym ich wypełnianiu odnajdzie
swoje szczęście.
Spraw, żeby była cierpliwa i cicha,
żeby umiała nieść pokój Boży i łagodziła
spory. Niech wypełnia Boże plany.

Amen.

z Adonai- nie podaje linku, po co im licznik nabijać..
worek kości (2937 punktów)
>Strona ma zrzeszać polskie kobiety, które uważają że morderstwo za domniemaną zdradę >jest suwerennością państwa, a antykoncepcja po stosunku to morderstwo (sic!).

Tam zdaje się chodziło przede wszystkim o zabójstwo męża. Trochę więc upraszczacie sprawę.

bembergiem w berg
27-10-2011 10:28 
 Ocena 1 na 1
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
W tym procesie było więcej niejasności i był ewidentnym przykładem nieludzkiego i nierównego traktowania kobiet przez irańskie sądy.

Więcej o procesie można przeczytać tutaj.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
27-10-2011 13:22 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>Tam zdaje się chodziło przede wszystkim o zabójstwo męża.
Nie zaciemniaj, od zarzutu zabójstwa została uniewinniona.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
kkuj (614 punktów)
Mnie najbardziej rozbawiło stwierdzenie tej pani:
Cytat:
"Od ponad dwóch tygodni żyjemy w państwie, u którego steru lada dzień zasiądą homoseksualiści, transwestyci, aborcjoniści i ludzie oddający naszą suwerenność w ręce państw ościennych"

Albo ta pani nie odróżnia transwestyty od transseksualisty, albo zagląda komuś w toalecie w majtki czy coś
Anna Salman (16360 punktów)
>Cytat:
Iranka skazana przez rodzimy sąd na ukamienowanie, stała się w ostatnich miesiącach ikoną walki o prawa kobiety. Jednak państwo, nakładające w świetle prawa kary na osobę, która dopuściła się konkretnego przestępstwa, podpadającego pod konkretny paragraf, jest państwem zdrowym, a przede wszystkim suwerennym. Państwo, które pod naciskiem opinii publicznej zawiesza wykonywanie wyroków, suwerenne nie jest.

A co to ma wspólnego z feminizmem i walką o prawa kobiet? Osobiście jestem przeciwna mieszaniu się w kwestie prawne innego kraju. Przeciez oskarżona wychowała się w tym kraju, znała prawo, przyznała się do przestępstwa z pełną świadomością konsekwencji. Wg mnie im więcej wykonano by takich wyroków, tym więcej obywateli tego kraju zaczęłoby się oburzać i dążyć do zmiany prawa. A co do wyroku na małżeństwie zmuszającym 12-letnią córkę do prostytucji - toż to równouprawnienie! W dodatku, tak sobie pomyślałam ..., cóż (a ja nie jestem konserwatystką).

Intryguje mnie inna rzecz - dlaczego nie ma takich protestów odnośnie wyroków śmierci w USA, serwowanych dość hojnie, przy czym ostatnio wyliczone, że według różnych szacunków od kilku do kilkunastu nawet procent wyroków wykonano na niewinnych. Jest to przy tym jedno z kilku zaledwie państw, dopuszczające wyroki śmierci na nieletnich i osobach upośledzonych intelektualnie - nawet Chiny tego nie robią, a nie są sztandarowym przykładem swobód demokratycznych.
Czyli - kara śmierci w Iranie jest be, w USA - cacy. Dziwny jakiś relatywizm moralny.
> dlaczego są kobiety, które świadomie występują przeciwko swoim swobodom obywatelskim?
Kwestia wychowania. Tyle, że tu widać brak konsekwencji - jeżeli chcą rezygnować z uczestnictwa w życiu publicznym, po co się wypowiadają publicznie.
>I czy tylko ja mam wrażenie, że "konserwatystki" to tylko kolejna po "pro life" zakamuflowana opcja politycznego katolicyzmu?
Nie, to listek figowy dla apologetów tzw. tradycyjnego porządku społecznego (wybitnie archaicznego i patriarchalnego) - grupy zakompleksionych mężczyzn, którzy zostając sami w cieniu, mogą promować system dyskryminujący kobiety. Bo przecież one same chcą! Tu się kłania model wychowania dziewcząt, nie tylko w środowiskach katolickich, czy ogólnie - religijnych. Wielu ateistów też z lubością powołuje się na ten rzekomo "naturalny porządek świata", w oparciu o prawidłowości życia wśród innych zwierząt stadnych - zawsze za przykład służą te patriarchalne wzory, "broń boże" pszczoły, czy nawet słonie.
27-10-2011 13:15 
 Ocena 1 na 1
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Oczywiście że kara śmierci nigdy nie jest cacy. Dlatego właśnie amerykańscy żurnaliści śmieją się z Unii Europejskiej, że ta wydaje pieniądze na kampanie przeciwko karze śmierci w Stanach, kiedy tam ilość takich wyroków maleje.

Różnica między karą śmierci w USA, a w Iranie jest taka że w pod gwieździstym sztandarem kara ma być dla skazanego niebolesna. Tam podają śmiertelny zastrzyk, a nie rzucają kamieniami średniej wielkości, żeby przedłużyć śmierć w męczarniach.

Przeciwko ostatniemu wyrokowi śmierci w USA też były ogromne protesty! Organizacje walczące o prawa człowieka sprzeciwiają się takim wyrokom na całym świecie bez wyjątku.

Dla mnie logika "znałeś prawo Twojego kraju, to płacz" jest bezwzględnie nieczuła. Jak ktoś się urodzi w gorszym kraju to ma nie mieć podstawowych praw człowieka? Jak ktoś się urodzi jako niewolnik to ma być niewolnikiem, bo tego nakazuje mu prawo kraju, w którym się urodził?

Te kwestie są bezwzględnie istotne jeśli mówimy o prawach kobiet. Jeśli ktoś uważa, że zwyczajowe prawo, szariat, tradycja są nadrzędne prawom człowieka, to w istocie - jest konserwatystą, który będzie potępiał równość płci jako swobodę obywatelską...

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
27-10-2011 14:28 
 Ocena 2 na 2
Anna Salman (16360 punktów)
> Dlatego właśnie amerykańscy żurnaliści śmieją się z Unii Europejskiej ,...
Szkoda, że się nie śmiali, gdy ich eksprezydent parodiował kobietę skazaną na karę śmierci, błagającą o litość. Odnośnie zmniejszania liczby wykonywania wyroków śmierci - w niektórych stanach jest memorandum, czy jak to się tam nazywa, co nie zmienia faktu, że liczba wyroków w latach 90-tych wzrosła.

>Różnica między karą śmierci w USA, a w Iranie jest taka że w pod gwieździstym sztandarem kara ma być dla skazanego niebolesna.
Dlatego trzymają ich latami w celach śmierci. Niedawno była sztuka amerykańska - grała w niej m.in. Susan Sarandon o ludziach, którzy od 3 miesięcy do 17 lat spędzili oczekując na wykonanie wyroku. Im się udało, bo w międzyczasie okazało się, że są niewinni. Tyle, że mąż kobiety, którą grała Sarandon nie doczekał - został zabity, a sposób wykonania na nim kary śmierci zainspirował twórców "8 mili". Chodzi o tego człowieka, który został po prostu "usmażony" na krześle elektrycznym. Też manipulacja, bo pokazany został jako bezwzględny przestępca, mimo że wiedzieli o jego niewinności.

>Dla mnie logika "znałeś prawo Twojego kraju, to płacz" jest bezwzględnie nieczuła. Jak ktoś się urodzi w gorszym kraju to ma nie mieć podstawowych praw człowieka? Jak ktoś się urodzi jako niewolnik to ma być niewolnikiem, bo tego nakazuje mu prawo kraju, w którym się urodził?
Co oznacza "gorszy kraj" i jakie prawo mamy o wydawaniu takich sądów? A co do obrońców praw człowieka w innych krajach, niech się rozejrzą wokół siebie, czy nie wiedzą o nielegalnie sprowadzanych służących z Afryki i Azji, którym
zabiera się dokumenty, są zamykane w komórkach, często gwałcone, bite itd. To się dzieje w "lepszych" krajach, o ile dobrze pojęłam intencje tej kategoryzacji, w Europie. Zmuszanie pracowników do ponadnormatywnego wysiłku za głodowe stawki, bez zabezpieczeń socjalnych też jest formą niewolnictwa.
Czyli - wracamy do PŚ: Kto jest bez grzechu...

>Te kwestie są bezwzględnie istotne jeśli mówimy o prawach kobiet. Jeśli ktoś uważa, że zwyczajowe prawo, szariat, tradycja są nadrzędne prawom człowieka, to w istocie - jest konserwatystą, który będzie potępiał równość płci jako swobodę obywatelską...
No właśnie "jeśli mówimy" - i tak mówimy, mówimy, mówimy i udajemy, że mamy demokrację, bo istnieje rzekomo swobodny, publiczny dyskurs. A może przestać mówić i wprowadzić, przynajmniej na krótki czas te wszystkie "normy moralne", które popierają np. katolicy? Niech się nałykają własnego miłosierdzia.
Przy tym hierarchia krk oraz wasalni politycy stracili by podstawowy argument - obrony życia. Po ilu przypadkach śmierci / inwalidztwa matek, przypadków dzieciobójstwa wyznawcy ocknęliby się, że to właśnie ci "piewcy moralności" mają krew na rękach? Bo już mają, ale nadal chodzą w glorii świętości.
27-10-2011 18:11 
 Ocena 1 na 1
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Wydaje mi się że mamy pełne prawo mówić o tym co jest nieludzkie i wartościować.

Poza tym nie zgadzam się tylko z tym, co rozumiem w sposób, że trzeba zaczynać od własnego podwórka. Jestem przekonany, że człowiek powinien mieć poczucie odpowiedzialności. To że nie żyjemy w kraju trzeciego świata to tylko kwestia szczęśliwego losu w genetycznej loterii.

Może ogólnie śmiejemy się z ludzi, którzy kupują kawę, z gwarancją że przestrzegano praw pracownika kolumbijskich rolników. Ale z drugiej strony mnie to bardziej zastanawia. Jak pomyślę o tym ilu ludzi jeszcze nie ma dostępu do internetu, czy nawet zwykłej kanalizacji to czuję się aristo, choć to wcale nie jest jakieś pozytywne uczucie w moim przypadku.

Dlatego nie wydaje mi się, że właściwie jest zajmować się sobą, zamykać na własnym kontynencie, we własnym kraju... Ale to tylko moja prywatna opinia.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
Anna Salman (16360 punktów)
>Poza tym nie zgadzam się tylko z tym, co rozumiem w sposób, że trzeba zaczynać od własnego podwórka. Jestem przekonany, że człowiek powinien mieć poczucie odpowiedzialności. To że nie żyjemy w kraju trzeciego świata to tylko kwestia szczęśliwego losu w genetycznej loterii.
Bałagan na własnym podwórku podważa nie tylko wiarę w skuteczność działania, ale również wiarygodność intencji.
Sam sposób mówienia o kwestiach trzeciego świata z pozycji mieszkańców Zachodu wykazuje daleko posunięty protekcjonalizm, inaczej - ukrytą pogardę. I z reguły nagłaśnianie różnych przejawów niesprawiedliwości społecznej pojawia się w momentach kryzysów na naszym własnym terenie. Nie wiem, czy nie znalazło by się sporo osób - mieszkańców Polski, ale tych drugiej kategorii, które wolałyby przyjść na świat w zamożnej rodzinie arabskiej, czy afrykańskiej. Bo te różnice nie są wyznaczone przez geografię tylko status społeczny.

>Może ogólnie śmiejemy się z ludzi, którzy kupują kawę, z gwarancją że przestrzegano praw pracownika kolumbijskich rolników ... Jak pomyślę o tym ilu ludzi jeszcze nie ma dostępu do internetu, czy nawet zwykłej kanalizacji to czuję się aristo, choć to wcale nie jest jakieś pozytywne uczucie w moim przypadku.
Ja się nie śmieję, z tych co chcą wierzyć, że czynią dobrze w czasie zakupów, tyle że ... w samej Warszawie (tak, tej samej, która jest naszą stolicą) jest 10tys. mieszkań bez kanalizacji.
>Dlatego nie wydaje mi się, że właściwie jest zajmować się sobą, zamykać na własnym kontynencie, we własnym kraju... Ale to tylko moja prywatna opinia.
A moja prywatna jest taka, że my się właśnie skutecznie zamykamy. I doniesienia medialne oraz różne "szeroko podejmowane akcje na rzecz..." mają pozorować zaangażowanie Europejczyków w pomoc dla innych regionów. Jeżeli chcielibyśmy im pomóc, na pewno by się dało. Może na początek otworzyć granice dla uchodźców? Czy w ogóle znieść granice i dopuścić swobodny przepływ siły roboczej. Gwarantuję, że w ciągu kilkudziesięciu lat wyrównałby się poziom życia w większości regionów świata. Ale mam pewność, że w tej sprawie nie będzie protestów ulicznych. Tak, jak nie było, gdy wysłaliśmy wojska do Iraku i Afganistanu, ani nawet, gdy nasi żołnierze zabili uczestników wesela w Afganistanie (a potem zostali uniewinnieni). Cóż, poza wszystkim to jest przecież "gorszy świat". Lepiej wrócić na kanapę przed telewizorem i wysłać SMS-a (koszt brutto 7,20 PLN), żeby wybudowano studnię gdzieś w Afryce.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365