Racjonalista - Strona głównaDo treści
Akwarium - walka z glonami

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
19-07-2011 15:54keram aktsu (1211 punktów)Akwarium - walka z glonami
Ocena 7 na 7
Piszę ten wątek pod wpływem wypowiedzi kilku forumowiczów w tym wątku "Żarówka z wybielacza - ciekawostka". Niektórzy mają duży problem z glonami w swoich baniaczkach. Opiszę jak ja zwalczam glony, a właściwie nie mam z nimi żadnych problemów.
Akwarium mam 6 lat. Przechodziłem ospę rybią, zmętnienie wody i oczywiście inwazję glonów. Przeczytałem chyba wszystko na temat zwalczania glonów. Żadna metoda nie dawała dobrych rezultatów. Z czasem wypracowałem własną metodę. Przede wszystkim właściwa obsada ryb. W akwarium musi być sporo ryb dennych, które żywią się pokarmem opadłym na dno. Po drugie, ślimaki. Najlepiej świderki. Przekopują podłoże zjadając resztki i wzruszają dno, zapobiegając tworzenie stref beztlenowych. Powoduje to lepszy rozrost roślin i brak butwiejących cząstek. Jednocześnie nie zjadają roślin i nie przenoszą żadnych chorób. Nie odmulam dna, co spowodowało powstanie swoistej gleby w podłożu. Nie dodaję żadnych środków w rodzaju planta gainer uzdatniających wodę. Rośliny czerpią minerały z podłoża. Odpowiednie oświetlenie w rytmie dwunastogodzinnym (zegar włącza). Podmieniam wodę raz w tygodniu, ale nie 1/3, a 1/2. Co drugą podmianę wsypuję do baniaka 1 łyżkę niejodowanej soli kamiennej (moje akwa to 130 litrów). Ryby karmię tylko pokarmem płatkowym firmy Tropicala. Są 4 rodzaje. Ja je wszystkie mieszam i taki podaję raz dziennie. Temperatura wody 27C. Od 4 lat nie mam glonów, żadnych chorób. Rybki są zdrowe i wesołe.
W razie pytań, podpowiem co zrobić, by pozbyć się już istniejącej plagi
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ania... (14138 punktów)
>Z czasem wypracowałem własną metodę. Przede wszystkim właściwa obsada ryb. W akwarium musi być sporo
>ryb dennych, które żywią się pokarmem opadłym na dno. Po drugie, ślimaki. Najlepiej świderki.
Nie mam problemów z glonami, ale spróbuję dodać świderki.
Mam ampularie i jak ktoś chce, to zapraszam, mnożą mi się jak szalone, regularnie dokonuję usunięcia kokonów.
Jak "to" robią świderki?

> Nie odmulam dna, co spowodowało powstanie swoistej gleby w podłożu.
Bez świderków to chyba trudne, bo same kupy się zbierają.
Póki co odmulam.

>Odpowiednie oświetlenie w rytmie dwunastogodzinnym (zegar włącza). Podmieniam wodę raz w
>tygodniu, ale nie 1/3, a 1/2. Co drugą podmianę wsypuję do baniaka 1 łyżkę niejodowanej soli
>kamiennej (moje akwa to 130 litrów).
Mam podobnie, tyle, że sól akwarystyczna.
Dodaję minerały dla krewetek, bo mamy miękką wodę i z minerałami miały krucho. Od momentu wprowadzenia minerałów muszle ampułek są znacznie ładniejsze.
Przemysław Jarocki (3008 punktów)
Świderki nie lubią światła. Zwykle jest ich bardzo dużo, ale na spacer wychodzą dopiero po wyłączeniu światła i mnie nigdy nie przeszkadzały. Poza pożeraniem DOC pełnią jeszcze jedną ważną rolę w akwarium: przemierzając dno w poszykiwaniu pożywienia i partnerów, poprawiają przepływ wody i w konsekwencji utlenienie, przeciwdziałając powstawaniu szkodliwych dla ryb i roślin stref gnilnych.

Ja chętnie przyjmuję wszelkie nadmiary wszystkich ślimaków, w zamian mogę zaoferować rośliny z mojego zbiornika, tylko muszę poszukać jak przez forum wysłać jakąś wiadomośc na PW

Nie odmulam i nigdy nie odmulałem dna. Więcej z tego powodu problemów niż pożytku.
Ania... (14138 punktów)
Służę zatem ampułkami.
Mam różnej wielkości i te brązowe.
keram aktsu (1211 punktów)

>Jak "to" robią świderki?
cechą charakterystyczną tych ślimaków jest to, że odżywiają się detrytusem. Są żyworodne.
pl.wikipedia.org/wiki/Detrytus_(ekologia)


Największy karzeł na świecie urodził się w 1986 roku w San Paulo w Brazylii. Obecnie ma 187 cm wzrostu
Ania... (14138 punktów)
>>Jak "to" robią świderki?
>cechą charakterystyczną tych ślimaków jest to, że odżywiają się detrytusem. Są żyworodne.
>pl.wikipedia.org/wiki/Detrytus_(ekologia)
Czyli trudno opanować potem mnożenie...
lukaszewicz (5674 punktów)

>Czyli trudno opanować potem mnożenie...

Wystarczy stadko Bocji karłowatej.
Ślimaki nie mają szans.
keram aktsu (1211 punktów)
>>Czyli trudno opanować potem mnożenie...
>Wystarczy stadko Bocji karłowatej.
>Ślimaki nie mają szans.
Ja mam 7 bocji wspaniałych. To jedne z najładniejszych rybek.
pl.wikipedia.org/wiki/Bocja_wspaniała

Największy karzeł na świecie urodził się w 1986 roku w San Paulo w Brazylii. Obecnie ma 187 cm wzrostu
Przemysław Jarocki (3008 punktów)
Bocje wspaniałe faktycznie są wspaniałe, ale nie dla wszystkich się nadają. Poza wymaganiami opisanymi w wikipedii trzeba jeszcze uwzględnić ich długowieczność. Według niektórych źródłem mogą dożyć 50 lat, na pewno dożywają kilkudziesięciu.

Do eksterminacji innych ślimaków lepsze będą mięsożerne ślimaki
Anentome Helena.
keram aktsu (1211 punktów)

>Do eksterminacji innych ślimaków lepsze będą mięsożerne ślimaki
> Anentome Helena.
wcale nie zależy mi na pozbyciu się ślimaków. Bocje mam rok. Mogę bez końca patrzeć jak baraszkują w stadzie, ocierają się o siebie (pieszczoszki) albo dla zgrywu zaczepiają inne ryby i wieją gdzie pieprz rośnie.
Miałem już wiele ryb, ale te są zdecydowanie najfajniejsze.

Największy karzeł na świecie urodził się w 1986 roku w San Paulo w Brazylii. Obecnie ma 187 cm wzrostu
lukaszewicz (5674 punktów)

>Ja mam 7 bocji wspaniałych. To jedne z najładniejszych rybek.

Zgadzam się.

Ale moje też niebrzydkie:


Pseudoacanthicus leopardus


Hypancistrus sp. queen arabesque


Hypancistrus inspector


Botia sidthimunki (Bocja karłowata)


Botia striata (Bocja pręgowana)

Więcej fotek na razie nie zrobiłem.
keram aktsu (1211 punktów)
>>Ja mam 7 bocji wspaniałych. To jedne z najładniejszych rybek.
>Zgadzam się.
>Ale moje też niebrzydkie:
niesamowite fotki.
Nie mam szans zrobić podobne. Aparat mój to zwykły paździoch.

Największy karzeł na świecie urodził się w 1986 roku w San Paulo w Brazylii. Obecnie ma 187 cm wzrostu
Ania... (14138 punktów)
>>Czyli trudno opanować potem mnożenie...
>Wystarczy stadko Bocji karłowatej.
>Ślimaki nie mają szans.
Ja mam i tak jedną zgubioną helenkę, pomaga na pojawiające się od czasu do czasu rozdętki albo inny drobiazg. No i ampułki dzięki temu jak się coś "sypnie" znienacka wychodzą w jakiejś przyzwoitej liczbie, bo za pierwszym razem było ich chyba 50. Wiecie jakie one duże rosną!?!? Wyobrażacie sobie 50 dużych ampułek? W okolicznych sklepach mieli strzał na brązowe ampułki dzięki temu.
Teraz chyba trzeba się pozbyć helenki do M. akwarium, bo świderki kupione, a nie chciałabym żeby mi je wyżarła.
Przemysław Jarocki (3008 punktów)
Ja mam akwaria trochę dłużej (obecnie 375l ) bo niedługo będzie 15 lat.

Wcześniej miałem tzw. low-tech. Czyli akwarium z minimalną ilością techniki. Podłoże własnej roboty oparte na ziemi ogrodniczej z dużą ilością torfu i przysypanej żwirem, raczej słabe oświetlenie (ok. 0,2W/l) bez napowietrzania, bez nawozów bez CO2. Ryby głównie z amazonki, ślimaki, krewetki i wszystko co było w stanie przeżyć. Na glony nigdy nie narzekałem, bo jeśli nawet jakieś się pojawiały to były zjadane.

Obecnie mam akwarium z dużą ilość roślin, z czego niektóre są wymagające (w naturze występują na terenach błotnistych lub okresowo zalewanych), więc mam CO2, nawożę regularnie i już nie mam problemy z glonami, ponieważ wybrałem metodę Estimativ Index opracowaną przez Toma Barr. Wszystkim, którzy męczą się z glonami polecam powyższą lekturę, zachęcam również to odwiedzenia strony na której Tom i jego koledzy publikują wyniki eksperymentów dotyczących glonów. Polecam również małe kompendium na temat glonów.

Gatunki, które sprawdziły się u mnie jako zjadacze glonów, to przede wszystkim:
- kosiarki (Crossocheilus siamensis) - głównie lubią krasnorosty, ale przy dostępności innego pożywienia (żywego, suchego) lub mchów, szybko zmienią swoje upodobania żywieniowe;
- otoski (Otocinclus affinis) - zjadają najbardziej uciążliwy osad na szybach. W skuteczności konkurują ze ślimakami zatoczkami.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
375l
Estimativ Index opracowaną przez Toma Barr.
na której Tom i jego koledzy publikują wyniki eksperymentów dotyczących glonów
małe kompendium na temat glonów

Poprawiłem zapis linków, bo były "nieklikalne". W adresach stron nie używaj cudzysłowu.


Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
Przemysław Jarocki (3008 punktów)
Jak dałem bez cudzysłowów, to się "rozsypały" i też były nieklikalne.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Jak dałem bez cudzysłowów, to się "rozsypały" i też były nieklikalne.
No to jakim cudem moje są?


Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
keram aktsu (1211 punktów)
Z tego co piszesz, to troszkę cię to hobby kosztuje . Mnie też niemało, zwłaszcza, że zakładam drugie akwa na 350 l. Tam powędrują ryby, a w 130-litrowym zamieszkają axolotle. Na początek 6 sztuk
pl.wikipedia.org/wiki/Axolotl


Największy karzeł na świecie urodził się w 1986 roku w San Paulo w Brazylii. Obecnie ma 187 cm wzrostu
Ania... (14138 punktów)
>Z tego co piszesz, to troszkę cię to hobby kosztuje . Mnie też niemało, zwłaszcza, że zakładam drugie akwa na 350 l. Tam powędrują ryby, a w 130-litrowym zamieszkają axolotle. Na początek 6 sztuk
>pl.wikipedia.org/wiki/Axolotl
Mniam, zazdroszczę. Aksolotl mi się marzy, ale obecnie mamy już 3 akwa, w dwóch siedzą krewetki (mamy już małe crystal redki ale za małe na oddanie, no, ale za 2-3 miesiące) i to są akwa Męża, że tak powiem, no i moje ogólne 100l (za mało!) no i do ogólnego aksolotl ni ka ki mi nie pasuje, bo woda za ciepła.
Ale jak zaszaleję, to do czwartego akwa w przyszłości pierwszeństwo ma krabik wampir. Chodzi mi już mocno po głowie.
lukaszewicz (5674 punktów)

Też polecam metodę EI
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Podmieniam wodę raz w tygodniu, ale nie 1/3, a 1/2.
To ciekawe, bo w żadnej literaturze ani na forach akwarystycznych nie spotkałem się z zaleceniem aż tak dużej podmiany wody. Jakie z tego wynikają korzyści?
>Temperatura wody 27C.
Nie za ciepło? Zresztą zależy od mieszkańców zbiornika.

Mam dwa akwa stojącej w tym samym pokoju, przy przeciwległych ścianach prostopadłych do ściany z oknami ciągnącymi się na całej długości plus drzwiami balkonowymi.
Jeden zbiornik "schowany" jest za regałem, więc nie pada na niego bezpośrednio światło z okien. Drugie akwa nie jest niczym przesłonięte. Glony na szybach pojawiają mi się przede wszystkim w tym drugim zbiorniku, z czego wnioskuję, że główną przyczyną pojawiania się glonów jest nadmiar światła.

Młode zbrojniki i otoski lubią żywić się glonami z szyb, ale nie są wystarczająco żarłoczne, żeby zlikwidować glony całkowicie. Kiryski są dobre w sprzątaniu dna, ale glony na szybach w ogóle ich nie interesują, tak samo rzecz się ma ze świderkami.



Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
keram aktsu (1211 punktów)

>To ciekawe, bo w żadnej literaturze ani na forach akwarystycznych nie spotkałem się z zaleceniem aż tak dużej podmiany wody. Jakie z tego wynikają korzyści?
to zależy od obsady. Ja mam duże ryby produkujące sporo azotanów. Problem w tym, by ryby nie pływały w kałuży. Od kiedy zacząłem robić tak duże podmiany glony zniknęły. Nie wolno tylko czyścić w tym samym czasie filtra, bo się wyjałowi akwarium.
>>Temperatura wody 27C.
>[color=#330000]Nie za ciepło? Zresztą zależy od mieszkańców zbiornika.
Jest to górna granica dla moich ryb, ale dzięki temu nie mam ospy rybiej
> Glony na szybach pojawiają mi się przede wszystkim w tym drugim zbiorniku, z czego wnioskuję, że główną przyczyną pojawiania się glonów jest nadmiar światła.
Musisz radykalnie skrócić czas oświetlenia sztucznego i robić duże podmiany. Jak to nie pomoże kup taki filtr
allegro.pl(*)nika-100-200l-i1715768003.html


Największy karzeł na świecie urodził się w 1986 roku w San Paulo w Brazylii. Obecnie ma 187 cm wzrostu
Ania... (14138 punktów)
>>>Temperatura wody 27C.
>>[color=#330000]Nie za ciepło? Zresztą zależy od mieszkańców zbiornika.
>Jest to górna granica dla moich ryb, ale dzięki temu nie mam ospy rybiej
To samo.
Podniosłam po epidemii ospy na jesień, przy pierwszych chłodach. Mam nadzieję, że wytępiłam dziadostwo.

Jakiś czas temu mój neonek zdechł, najpierw wykrzywił mi się kręgosłup w łuk, tak że ogon "opadł". Ktoś wie o co chodzi? Obecnie nie ma tego problemu, ale wolałabym wiedzieć co to było na przyszłość. Raczej nie było to coś ekstra zakaźnego, bo dotyczyło w sumie dwóch ryb różnych gatunków.
20-07-2011 19:30 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>Jakiś czas temu mój neonek zdechł, najpierw wykrzywił mi się kręgosłup w łuk, tak że ogon "opadł". Ktoś wie o co chodzi? Obecnie nie ma tego problemu, ale wolałabym wiedzieć co to było na przyszłość. Raczej nie było to coś ekstra zakaźnego, bo dotyczyło w sumie dwóch ryb różnych gatunków.
>

Mężczyzna-akwarysta sugeruje tzw. chorobę neonową.
akwariower(*)roba-bystrzykow-neonowych.html
akwa-mania.mud.pl/archiwum/a1/a1,4.html
www.holenderskie.pl/forum/viewtopic.php?t=22536
Ania... (14138 punktów)
Dzięki.
Czyli gotowanie żwirku mnie czeka...
20-07-2011 21:15 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>Czyli gotowanie żwirku mnie czeka...

Żwirek żwirkiem, ale Mężczyzna radzi też, byś unikała żywego pokarmu, bo często z nim właśnie można przywlec zarazę rozmaitą (prawdopodobnie przez to właśnie padły rybki mojego brata).
Ania... (14138 punktów)
>>Czyli gotowanie żwirku mnie czeka...
>Żwirek żwirkiem, ale Mężczyzna radzi też, byś unikała żywego pokarmu, bo często z nim właśnie można przywlec zarazę rozmaitą (prawdopodobnie przez to właśnie padły rybki mojego brata).
Doszliśmy już do tego po tamtej epidemii ospy jesienią. Kulorzęska też musieliśmy przywlec i babka w sklepie podejrzewała właśnie świeże jedzenie. Teraz jadą na chipsach i granulkach. Trudno.
Dodaję im liofilizowane robalki.
keram aktsu (1211 punktów)
>Kulorzęska też musieliśmy przywlec i babka w sklepie podejrzewała właśnie świeże jedzenie. Teraz jadą na chipsach i granulkach. Trudno.
>Dodaję im liofilizowane robalki.
Dlatego radziłem pokarm płatkowy. Firma Tropicala robi 4 rodzaje - jajeczny, roślinny, wysokoenergetyczny i bodaj, uniwersalny. Ja to mieszam i podaję raz dziennie. Nie ma mowy o chorobach. Czasem zbrojnikom daję pokrojoną świeżą paprykę, gotowaną marchewkę, a krewetkom banany. Krewetki też tym karmię.

Największy karzeł na świecie urodził się w 1986 roku w San Paulo w Brazylii. Obecnie ma 187 cm wzrostu
20-07-2011 23:19 
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)
> Firma Tropicala robi 4 rodzaje - jajeczny, roślinny, wysokoenergetyczny i bodaj, uniwersalny. Ja to mieszam i podaję raz dziennie. Nie ma mowy o chorobach.
Moje lubią taki podnoszący koloryt i przylepne tabletki. Tabletki lubią tak, że jedzą je zanim zdążę taką tabletkę przylepić, pływają po prostu między palcami, to niezwykłe uczucie. Polecam jako metodę "oswojenia" ryb.
Czasem wkładam do wody dłoń i robię tunel z palców, ryby wtedy przepływają przez niego.
Naprawdę nie wiedziałam, e taka molinezja da się oswoić.
>Czasem zbrojnikom daję pokrojoną świeżą paprykę, gotowaną marchewkę, a krewetkom banany. Krewetki też tym karmię.
Też dajemy krewetkom świeżynkę, M. zrobił pokarm ze szpinaku i innych rzeczy, wysuszył się i mamy takie kawałki. Moje ryby też je lubią. Ale jednak zasadniczo jadą na gotowcach właśnie.
A moje krewecie filtrują pokarm, więc daję im pokarm dla narybku. Wprowadzam go w strumień wody z filtra i trafia prosto do ich jamki przy korzeniu. Taki pokarm wspomaga też małże (mam 3)
keram aktsu (1211 punktów)

>Czasem wkładam do wody dłoń i robię tunel z palców, ryby wtedy przepływają przez niego.
generalnie chodzi o to, by nie karmić żywym pokarmem, bo nawet w mrożonym jest syf.
Czasem daję serca czy cycki kurzęce mrożone, ale to jest wolne od tych kulochujków .
I oto chodzi!!!!

Największy karzeł na świecie urodził się w 1986 roku w San Paulo w Brazylii. Obecnie ma 187 cm wzrostu
Ania... (14138 punktów)
>>Czasem wkładam do wody dłoń i robię tunel z palców, ryby wtedy przepływają przez niego.
>generalnie chodzi o to, by nie karmić żywym pokarmem, bo nawet w mrożonym jest syf.
>Czasem daję serca czy cycki kurzęce mrożone, ale to jest wolne od tych kulochujków .
>I oto chodzi!!!!
Przecież piszę jak wół, że od dawna nie daję żywca. Tabletki to nie mrożony pokarm.
Przemysław Jarocki (3008 punktów)Akwarium - karmienie i kondycja ryb
Trochę skaczecie z tematu na temat i nie nadążam

Ponieważ na początku mojej przygody z akwarystyką moja wiedza na ten temat była prawie zerowa, od zawsze karmiłem ryby na tzw. zdrowy rozsądek: wrzucałem im kawałki różnych pokarmów i jak smakowała to dodawałem do diety. Po latach wypracowałem sobie taki system, że w miarę regularnie dostają susz (płatki, tabletki, granulki czy co tam się znajdzie). Tak mniej więcej 2-3 razy w tygodniu mojej córce się przypomni to karmi. Jeśli przygotowuję jedzenie z czegoś co moje ryby lubią to im uszczknę. I gdy mam chwilę czasu, a nie jestem akurat w sklepie z książkami to zaglądam do zoologicznego i kupuję jakieś żywe robale.

Od przeszło 10 lat moje ryby na nic nie chorowały (oczywiście nie dosłownie, bo bojowniki starsze niż 2-3 letnie często zapadają na choroby ich wieku starczego), ale nie miałem problemu z popularnymi chorobami i pasożytami.

Dobra kondycja ryb, to podstawa ich zdrowia. Dobra kondycja to pochodna zróżnicowanego odżywiania, parametrów wody i temperatury. Oczywiście mnie jest trochę łatwiej, bo ze względu na wymagani ryb mam kwaśną wodę bogatą w garbniki a one mają właściwości bakteriobójcze. Z pasożytami to chyba po prostu taki traf. Bo jak się kupuje żywy pokarm to statystycznie rzecz ujmując mogą się przytrafić, zgłasza jak ja nie sprawdza się źródła pochodzenia tego pokarmu. Wielu moich kolegów akwarystów ma sprawdzone źródła i producentów u których kupuje żywy pokarm i nie boi się go podawać nawet paletkom.
19-07-2011 17:12 
 Ocena 1 na 1
Przemysław Jarocki (3008 punktów)Odp: Akwarium - walka z glonami
Światło jest pośrednią przyczyną powstawania glonów. Spróbuję to w skrócie opisać.

Roślina, to taka taśma produkcyjna. Wyobraźmy sobie, że na początku są ładowane składniki takie jak sole mineralne i węgiel, które głównym źródłem jest CO2 rozpuszczone w wodzie, po drodze są różne stanowiska składaczy, którzy jeśli mają wszystkie niezbędne na danym stanowisku składniki to składają produkt. Produkt a jednego stanowiska może być składnikiem do kolejnego. Na końcu mamy opakowania na różne produkty końcowe i odpady. Produkty są konsumowane, odpady wydalane. Odpadem jest tlen, ale również półprodukty, które nie stały się produktem końcowym. O prędkości przesuwania się taśmy decyduje ilość światła: im więcej tym szybciej.

Wydzielanie się półproduktów do wody ma miejsce również w tedy, gdy roślina zaczyna obumierać, zaczynając od konsumpcji samej siebie.

Zarodniki glonów w wodzie są zawsze. Glony takie jakie widzimy abyśmy ich w akwariach widzieć nie chcieli, zaczynają się rozwijać, gdy dochodzi do wyczuwalnych przez nie zmian w parametrach wody (ot taki wynik ich ewolucji). Glony, które pewnie obecnie mamy na myśli to zielny osad na szybach, krasnorosty i nitki, najczulsze są na pojawienie się związków organicznych (wydalonych przez rośliny półproduktów) w wodzie i zmiany CO2.
Czynnikiem, który w naszych akwariach wyczerpuje się najszybciej jest CO2. Jeśli mamy ponad 2W/l przez ponad 8h dziennie i nie dodajemy CO2, to na pewno mamy jego niedobór w akwarium. Czyli naszą taśmę produkcyjną odpuszcza coraz więcej półproduktów, które są wydalane - zaczynamy karmić glony. Za każdym razem, gdy nasze akwarium oświetla światło słoneczne, taśmy dostają "kopa" i przyspieszają do maksymalnej prędkości. No i mamy gotowy przepis na wysyp glonów.

Podobnie jeśli zabraknie nam na którymś etapie produkcji jakiegoś ze składników, to nie otrzymamy produktu końcowego. Takim składnikiem będą wszystkie makro i mikroelementy wykorzystywane przez rośliny.

Ja moje akwarium mam ustawione tak, aby na jedną z jego ścian padały promienie porannego słońca (to daje niesamowite widoki rano, gdy jeszcze oświetlenie nie działa), a na inną zachodzącego (wszystko ma żywe czerwone odcienie), ale dzięki podawaniu CO2 i nie dopuszczeniu do braku którejś z soli i mikroelementów nie mam problemów z glonami. Również nie mam problemu z DOS unoszącym się z obumarłych szczątków roślinnych i rybich odchodów, bo nie ruszam dna.
astrotaurus (12445 punktów)
>
>Ja moje akwarium mam ustawione tak, aby na jedną z jego ścian padały promienie porannego słońca (to daje niesamowite widoki rano, gdy jeszcze oświetlenie nie działa), a na inną zachodzącego (wszystko ma żywe czerwone odcienie),
Kurde, to trzeba mieszkać gdzieś miedzy zwrotnikami, albo chociaż mieć akwarium dokładnie miedzy dwoma oknami od dokładnie południowej strony...
Dobudowywałeś dom do akwarium?

Ja swój akwarystyczny okres zakończyłem (pod presją okoliczności ) dawno temu, jeszcze w siermiężnych czasach. Dzisiaj w sklepach tylko konglomerat techniki, chemii, biotechnologii - pionierzy wysiadka!
Mój ostatni, największy zbiornik miał niespełna 120 l (marzy mi się 2000) i tworzył własny, nieabsorbujący ekosystem. Ryb, roślin i ślimaków miałem mnóstwo, bez zbytniego ładu i składu, choć głównie towarzystwo amazońskie.
Ale moje kłopoty z akwarium skończyły się dopiero kiedy zastosowałem ssanie wody do filtra spod żwiru. System podziurawionych rurek, poklejonych sposobem gospodarczym odprowadzał wodę do zwykłego filtra z gąbką i odrobiną węgla.
Od przypadku do przypadku wymieniałem część wody, czasem "odkurzyłem" dno ze świeżych odchodów, a patrzeć było na co zawsze!


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Ja mam nieduże zbiorniki: 150 i 50 litrów. Nie mam w nich aż takiej ilości glonów i roślin, żeby ładować się w drogą (jak dla mnie) instalację Co2. Podczas wymiany wody zeskrobuję tę niewielką ilość glonów na szybach i już.
Jedyne czego bym chciał, to tego, żeby rybki wyglądały bardziej kolorowo. Mam zwykłe, "białe" świetlówki i może powinienem mieć jakieś emitujące światło o innym "kolorze"? Ryby w akwariach w sklepach zoologicznych wyglądają bardzo kolorowo, a u mnie "blakną".

PS Jestem kompletnym akwarystycznym amatorem.




Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
keram aktsu (1211 punktów)

>Jedyne czego bym chciał, to tego, żeby rybki wyglądały bardziej kolorowo. Mam zwykłe, "białe" świetlówki i może powinienem mieć jakieś emitujące światło o innym "kolorze"? Ryby w akwariach w sklepach zoologicznych wyglądają bardzo kolorowo, a u mnie "blakną".
kup np taką świetlówkę
zoo-sklep.(*)solar-color-t5-ultra-590mm-28w
jako pierwszą od czoła

Największy karzeł na świecie urodził się w 1986 roku w San Paulo w Brazylii. Obecnie ma 187 cm wzrostu
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Musiałbym kupić w sumie 4 takie świetlówki, a to już wydatek pewnie rzędu 300 zł. Trochę dużo, biorąc pod uwagę, że nie wiem jakie by to wywołało efekty w rzeczywistości.


Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
keram aktsu (1211 punktów)
>Musiałbym kupić w sumie 4 takie świetlówki, a to już wydatek pewnie rzędu 300 zł. Trochę dużo, biorąc pod uwagę, że nie wiem jakie by to wywołało efekty w rzeczywistości.
wystarczy po jednej na akwarium. Ja po założeniu jej w pokrywę zamiast standardowej, jakbym miał inny świat w baniaku. Ryby przepięknie się mienią barwami, a zieleń roślin aż bije w oczy. Cena zależy od mocy. Moja 20W kosztowała ok 25 zeta.
Jeszcze słówko o sposobie podmiany wody.
Zawsze to był problem. Dwóch ludzi, wiadro i noszenie przez całe mieszkanie tych kilkudziesięciu wiader wody. Na podłodze błoto, woda w akwa zmącona od wlewania. Słowem syf, kiła i mogiła.
Wpadłem na pomysł i zmechanizowałem to.
Mam filtr wewnętrzny
allegro.pl(*)-1400l-h-cena-i1705645321.html
kupiłem 10 metrów wężyka o średnicy wewn. pasującej na króciec i filtr wypompowuje wodę z baniaka. Na drugim końcu wężyka, ze starego węża prysznicowego, zamocowałem końcówkę, którą się wkręca do kranu. Po wypompowaniu wody, odłączam wąż od filtra, zanurzam go w wodzie, a drugi koniec wkręcam do kranu, po ustaleniu temperatury wypływającej wody. Ot i wsio. Cały proces trwa kilkanaście minut, czysto, bez wysiłku i samemu.


Największy karzeł na świecie urodził się w 1986 roku w San Paulo w Brazylii. Obecnie ma 187 cm wzrostu
Ania... (14138 punktów)
>>Jedyne czego bym chciał, to tego, żeby rybki wyglądały bardziej kolorowo. Mam zwykłe, "białe" świetlówki i może powinienem mieć jakieś emitujące światło o innym "kolorze"? Ryby w akwariach w sklepach zoologicznych wyglądają bardzo kolorowo, a u mnie "blakną".
>kup np taką świetlówkę
>zoo-sklep.(*)solar-color-t5-ultra-590mm-28w
>jako pierwszą od czoła
Jaki to kolor? Mam zamiar doświetlić moje akwa diodami w wodoodpornej taśmie, ale zastanawiam się nad kolorem. Pewnie niebieski albo czerwony da więcej światła roślinom, w CO2 się nie bawię, ale mają napowietrzanie bardzo dobre, więc dyfuzja gazów działa w obie strony.
Jak ktoś ma ochotę na takie diody, to służę, M. je kupuje w dobrych cenach na metry.
keram aktsu (1211 punktów)

>Jaki to kolor? Mam zamiar doświetlić moje akwa diodami w wodoodpornej taśmie, ale zastanawiam się nad kolorem.
tak na oko, lekko fioletowy. Bardzo podbija czerwień i zieleń.

Największy karzeł na świecie urodził się w 1986 roku w San Paulo w Brazylii. Obecnie ma 187 cm wzrostu
Ania... (14138 punktów)
>>Jaki to kolor? Mam zamiar doświetlić moje akwa diodami w wodoodpornej taśmie, ale zastanawiam się nad kolorem.
>tak na oko, lekko fioletowy. Bardzo podbija czerwień i zieleń.
Thx. Coś takiego ma M. w jednym.
20-07-2011 19:41 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>Jedyne czego bym chciał, to tego, żeby rybki wyglądały bardziej kolorowo. Mam zwykłe, "białe" świetlówki i może powinienem mieć jakieś emitujące światło o innym "kolorze"? Ryby w akwariach w sklepach zoologicznych wyglądają bardzo kolorowo, a u mnie "blakną".

Mężczyzna twierdzi, że to zapewne efekt ustawienia oświetlenia (kwestia kąta oświetlenia łusek i załamywania na nich światła) i że problem powinno ci rozwiązać przeniesienie świetlówki na przód akwarium (przy przedniej szybie). Jeśli nie chcesz/nie możesz rozmontowywać całego systemu, możesz podczepić na przedniej szybie 2 małe halogenki (od góry i skierowane skośnie w dół).
"Koloru świetlówki" nie zmieniaj, bo "białe" światło ponoć i tak najbardziej uwypukla barwy.
keram aktsu (1211 punktów)

>"Koloru świetlówki" nie zmieniaj, bo "białe" światło ponoć i tak najbardziej uwypukla barwy.
najlepszy efekt, przy standardowej pokrywie z dwoma świetlówkami daje taki zestaw - na tył taka:
allegro.pl(*)-20w-dl-61-cm-i1716611122.html
a na przód ta:
allegro.pl(*)lux-24w-8500k-i1705828050.html
koszt stosunkowo niewielki, a efekt niesamowity

Największy karzeł na świecie urodził się w 1986 roku w San Paulo w Brazylii. Obecnie ma 187 cm wzrostu
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
Jeśli chodzi o akwarystykę, to ja najbardziej lubię filety.
19-07-2011 20:58 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Jeśli idzie o filety, to ja najbardziej lubię te z kurczaka.


Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
20-07-2011 13:57 
 Ocena 1 na 1
GREEN (51 punktów)
>Jeśli chodzi o akwarystykę, to ja najbardziej lubię filety.
filet z gupika. Już to widzę...
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>>Jeśli chodzi o akwarystykę, to ja najbardziej lubię filety.
>filet z gupika. Już to widzę...
Ja widziałam akwarium z flądrami...
Zeusxamp (196 punktów)
Jak postawicie akwarium na słońcu, to się nie dziwcie, że glony rosną.

Wszystko jest ładnie i pięknie z rybkami dennymi, tylko takie rybki lubią jeść także ikre innych gatunków.

Zwalczanie glonów to zapobieganie nasłonecznieniu, dobry filtr i żyletka na patyku.
Filozofia wyższa nie jest wskazana, z włączaniem w to chemii.
Ania... (14138 punktów)
>Jak postawicie akwarium na słońcu, to się nie dziwcie, że glony rosną.
>Wszystko jest ładnie i pięknie z rybkami dennymi, tylko takie rybki lubią jeść także ikre innych gatunków.
A kto rozmnaża tarlące się ryby w ogólnym?
Przecież jak nie ikrę, to KAŻDA ryba zje narybek.
No - wyjątkiem są niekiedy, ale tylko niekiedy rodzice. Mój bojownik do końca nie był odłączony od potomstwa i dzielnie się spisywał.
Przemysław Jarocki (3008 punktów)Odpowiedzi na pytania i trochę więcej
Na razie jeszcze mieszkam w bloku (plany domu z miejscem na duże akwarium już są), ale mam to szczęście, że okna w 2 pokojach mieszą się na przeciwległych ścianach, do tego blok jest tak zorientowany, że zarówno rano jak i wieczorem słońce razi po oczach

Wbrew pozorom tak duże akwarium nie jest kosztowne w utrzymaniu. Oczywiście na początku trzeba było trochę zainwestować, ale obecnie niewiele do niego dokładam (oczywiście koszty stałe w postaci wody i energii elektrycznej, nawozy kupuję w postaci suchych soli raz na rok, pokarm z tego to chyba największy wydatek bo aż kilkanaście złotych miesięcznie). Gdyby mi się chciało, to mógł bym rośliny z przycinki wystawiać na aukcjach i pewnie wyszedłbym nawet na mały plus, ale za leniwy jestem. Praktykuję rozdawnictwo i wymiennictwo.

Co do oświetlenia to polecam stronę zawierającą porównanie i charakterystyki popularnych świetlówek voltesi. Aby ryby się ładnie wybarwiały to polecane jest światło z zakresu pasm czerwonego i niebieskiego, ale to zależy od tego jakie kolory mają ryby i oczywiście od tego jakie wymagania mają rośliny. Generalnie temat rzeka, ale polecam lekturę dowolnego forum akwarystycznego z tym wątkiem. No może nie dowolnego, bo różnie bywa, ale na pewno mogę polecić gsa.org.pl/forum i holenderskie.pl. Generalnie polecam wszystkim akwarystom, niezależnie od stopnia zaangażowania w hobby, czytanie forów tematycznych zwłaszcza takich regionalnych. Działy giełda i spotkania, to najlepsza okazja to pozyskania fajnych roślin i zwierząt oraz poznania ciekawych ludzi.

Jestem przeciwnikiem nazywania zbrojników glonojadami, bo tylko kilka gatunków zbrojników tak naprawdę je glony (są stosunkowo rzadkie w polskich sklepach) w właśnie ta nazwa jest wykorzystywana przez sprzedawców to wciskania tych ryb wszystkim kupującym.

I na koniec o rozmnażaniu ryb. Ponieważ rozmnażanie oznacza zazwyczaj problemy. I podobnie jak u ludzi sam akt prokreacji i inkubacja są stosunkowo proste w porównaniu z wyzwaniami, które nas czekają gdy potomstwo zaczyna dorastać. Kluczowe pytanie brzmi: co z tym zrobić? I o ile w przypadku dzieci ludzkich z czasem problem może rozwiązać się sam, to o tyle ryby same do innego akwarium się nie przeniosą Z tego też względu nigdy nie bawiłem się w tworzenie specjalnych warunków do rozrodu. Jak się cokolwiek wykluło to zostawała w ogólnym, a i tak co jakiś czas mam kilka nowych jajorodnych osobników, które trzeba wydać.
20-07-2011 17:28 
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)Odp: Odpowiedzi na pytania i trochę więcej
>I na koniec o rozmnażaniu ryb. Ponieważ rozmnażanie oznacza zazwyczaj problemy. I podobnie jak u ludzi sam akt prokreacji i inkubacja są stosunkowo proste w porównaniu z wyzwaniami, które nas czekają gdy potomstwo zaczyna dorastać. Kluczowe pytanie brzmi: co z tym zrobić? I o ile w przypadku dzieci ludzkich z czasem problem może rozwiązać się sam, to o tyle ryby same do innego akwarium się nie przeniosą Z tego też względu nigdy nie bawiłem się w tworzenie specjalnych warunków do rozrodu. Jak się cokolwiek wykluło to zostawała w ogólnym, a i tak co jakiś czas mam kilka nowych jajorodnych osobników, które trzeba wydać.
Robię podobnie. Jeśli mam "zamówienie" na konkretną rybkę, to staram się wypatrzyć młode i odłowić narybek do krewetkarium, tam są bezpieczne. Ale bez sensu jest mnożyć żeby mnożyć. Szczególnie, że rozmnażanie wymaga sporej wiedzy i staranności, np. należy zadbać o dopływ "świeżej krwi" aby uniknąć chowu wsobnego.
20-07-2011 10:02 
 Ocena 1 na 1
lukaszewicz (5674 punktów)Odp: Akwarium - walka z glonami
> żyletka na patyku.

Dużo lepsza jest stara karta kredytowa.
Nie rysuje szyb.
Zeusxamp (196 punktów)
Się naczytałem o rybkach i akwariach, chyba znowu założę sobie. Tylko tym razem nie jakieś 150litrów tylko 1000 hehe
Poza szpanem takim cackiem to i zachodu mniej przy większym.
Ania... (14138 punktów)
Zrobiłam restart.
Neony usunęłam, nie było to przyjemne, ale trudno. Wyglądały kiepsko.
Danio odizolowałam do chwilowego zbiornika, nie jest zbyt komfortowy może, ale trudno. Posiedzą tam trochę i później podejmę decyzję. Wyglądają póki co zdrowo i są żwawe.
Rośliny miały kąpiel w nadmanganianie i omyłam je starannie, korzenie i kamienie wyparzyłam. Żwirek poszedł do kosza, dostały podłoże JBL dla roślin.

Ryby strzeliły na mnie focha za stresowanie ich, ale już im mija.

Babka poleciła doksycyklinę do wody, ale nie mam pojęcia jaką dawkę, więc póki co zastanawiam się. Spotkał się ktoś z tym?

Zobaczymy co dalej. Trzymajcie kciuki.
keram aktsu (1211 punktów)
>Zrobiłam restart.
Bardzo ważne- całe akwarium umyj mocnym roztworem soli niejodowanej. Podobnie z filtrem. Zależy jaki masz. Nie zapomnij o pokrywie i termometrze.
Ania... (14138 punktów)
>>Zrobiłam restart.
>Bardzo ważne- całe akwarium umyj mocnym roztworem soli niejodowanej. Podobnie z filtrem. Zależy jaki masz. Nie zapomnij o pokrywie i termometrze.
Za późno. Umyłam akwa gorącą wodą i szczotką. Zapomniałam o pokrywie, ale zaraz ją umyję. Filtry i termometr, grzałkę umyłam ale bez soli...
lukaszewicz (5674 punktów)
>>>Zrobiłam restart.
Nie zapomnij zaszczepić bakteriami.

Na przykład tym:

www.nokaut(*)terie-oczyszczajace-10-ml.html

Lub wypłucz wkład filtra z jakiegoś dobrze działającego zbiornika w swoim akwarium.
Ania... (14138 punktów)
Zaszczepiłam bakteriami, co prawda dedykowanymi do krewetkarium, ale to praktycznie to samo.
Dodałam też wodę z innego akwarium.

Ale dzięki
keram aktsu (1211 punktów)
>>>Zrobiłam restart.
>>Bardzo ważne- całe akwarium umyj mocnym roztworem soli niejodowanej. Podobnie z filtrem. Zależy jaki masz. Nie zapomnij o pokrywie i termometrze.
>Za późno.
To niestety może nie pomóc. Gorąca woda nie zabija zarazków. Wrzątek tak, ale nie gorąca woda. Moja rada - zacząć jeszcze raz.
I a propos postu lukaszewicza o restarcie - wystarczy jak dodasz trochę wody z innego, zdrowego baniaka.


Największy karzeł na świecie urodził się w 1986 roku w San Paulo w Brazylii. Obecnie ma 187 cm wzrostu
Ania... (14138 punktów)
>>Za późno.
>To niestety może nie pomóc. Gorąca woda nie zabija zarazków. Wrzątek tak, ale nie gorąca woda. Moja rada - zacząć jeszcze raz.
Poczekam, zobaczę co się będzie działo. Jak teraz zafunduję im restart, to zwariują a moje mieszkanie również.
Jak się pojawi problem, to znowu zrestartuję.
keram aktsu (1211 punktów)

>Jak się pojawi problem, to znowu zrestartuję.
trzymam kciuki, bo mi się kiedyś nie udało, albo zawlokłem zarazę po raz drugi.

Największy karzeł na świecie urodził się w 1986 roku w San Paulo w Brazylii. Obecnie ma 187 cm wzrostu
Ania... (14138 punktów)
>>Jak się pojawi problem, to znowu zrestartuję.
>trzymam kciuki, bo mi się kiedyś nie udało, albo zawlokłem zarazę po raz drugi.
A za drugim razem się udało??
Bardzo nie chcę wymiany obsady, bo przecież to moje odchowane rybki...
Popróbuję, a co mi szkodzi. Jak zaczną mi chorować, to będę bardziej radykalna.
A nie wiesz, jaki mniej więcej jest czas do wystąpienia objawów? Pytam odnośnie tych neonów w kwarantannie. Nie wiem po jakim czasie mogę je uznać za zdrowe.
keram aktsu (1211 punktów)

>A za drugim razem się udało??
>Bardzo nie chcę wymiany obsady, bo przecież to moje odchowane rybki...
>Popróbuję, a co mi szkodzi. Jak zaczną mi chorować, to będę bardziej radykalna.
>A nie wiesz, jaki mniej więcej jest czas do wystąpienia objawów? Pytam odnośnie tych neonów w kwarantannie. Nie wiem po jakim czasie mogę je uznać za zdrowe.
najbardziej ze wszystkich ryb na choroby narażone są bocje wspaniałe, więc podaję link do stronki o kwarantannie
www.akwa.aip.pl/bocja.html
jak długo powinna trwać? W przypadku kulorzęska i innych badziewi:
pl.wikipedia.org/wiki/Kulorzęsek
ja robiłem chyba 10 dni...

Największy karzeł na świecie urodził się w 1986 roku w San Paulo w Brazylii. Obecnie ma 187 cm wzrostu
Ania... (14138 punktów)
>najbardziej ze wszystkich ryb na choroby narażone są bocje wspaniałe,
Tyle dobrego, że bocji nie mam. Głównie neony chorowały, jeden danio też kiedyś chyba padł. No i danio mi znikły 2, powinno być ich 7, a są wszystkiego 3, więc odliczając padłego dwóch brakuje.

>ja robiłem chyba 10 dni...
To jak po 2 tygodniach będą śliczne i żwawe, to wracają do zbiornika.

Na jakiś czas zrezygnuję z neonów, na wszelki wypadek. No i bocji oczywiście też.

Zostały mi mieczyki, molinezje, gupiki, kiryski i piskorki. I jeden zbrojnik. Wystarczy w zupełności.
keram aktsu (1211 punktów)

>Na jakiś czas zrezygnuję z neonów, na wszelki wypadek. No i bocji oczywiście też.
A ja właśnie bocje szczerze polecam. To kapitalne rybki. Przy odrobinie uwagi nie zawleczesz choroby. Wystarczy ryby poddać raz kwarantannie, karmić płatkami, rośliny nowe moczyć w odpowiednich kąpielach i nie ma mowy o zarazie.
W ogóle, choroby w akwariach nie biorą się znikąd. W wodzie wodociągowej nie ma żadnego szajsu. Jedynym źródłem zarazy są ryby i rośliny zarażone w sklepie oraz żarcie źle przetworzone. I jest jeszcze jedno źródło o którym nikt nie mówi - brudne ręce i przyrządy akwarystyczne.
Trzeba sobie zdać sprawę, że akwarium jest jak rozcięty nożem człowiek z flakami na wierzchu. Znam takich co, gdy są przeziębieni, zakładają maski chirurgiczne do pracy przy rybkach. A bocje to suuuuper rybki.


Największy karzeł na świecie urodził się w 1986 roku w San Paulo w Brazylii. Obecnie ma 187 cm wzrostu
Ania... (14138 punktów)
>>Na jakiś czas zrezygnuję z neonów, na wszelki wypadek. No i bocji oczywiście też.
>A ja właśnie bocje szczerze polecam. To kapitalne rybki. Przy odrobinie uwagi nie zawleczesz choroby. Wystarczy ryby poddać raz kwarantannie, karmić płatkami, rośliny nowe moczyć w odpowiednich kąpielach i nie ma mowy o zarazie.
Boję się, że spory mogą istnieć przez jakiś czas w akwarium, więc na dłuższy czas zrezygnuję z zakupu nowych ryb, szczególnie z zagrożonych gatunków. Ale po jakimś czasie oczywiście pomyślę. Tyle, że moje ślimaczki mogą nie być zachwycone. A jak bocje traktują małże?
keram aktsu (1211 punktów)

>Tyle, że moje ślimaczki mogą nie być zachwycone. A jak bocje traktują małże?
Odpowiem niewprost. Jeżeli masz, tak jak ja miałem chyba z tysiąc świderków w baniaku 350l, (prawie nie widać było podłoża ze żwirku, tylko ruszające się ślimaki, to bocje zrobią ci porządek. Wytrzebią to cholerstwo idealnie. Ale pod warunkiem odpowiednio dużego stadka. Ja kupiłem 7. Ale jak masz kilkanaście, czy kilkadziesiąt, to przy takiej ilości ryb, ślimaki zginą. Przy, jak u mnie siedmiu bocjach i takiej ilości ślimaków w miesiąc było po pladze. Teraz ślimaki i bocje ustaliły sobie naturalny stan biologiczny. Ryby są karmione płatkami w nocy, a więc w okresie żerowania, bo to rybki nocne i w dupie mają ślimaki. A jak jest za dużo świderków, to na głodzie lecą i zżerają nadmiar. Małży nie znam, ale chyba będą umiały sobie radzić z takimi rybami. To od ciebie zależy. Trzeba np zrobić odpowiednie kryjówki dla ryb, właściwie, o właściwych porach karmić zwierzęta i tak dobrać obsadę, by nie było rzezi w baniaku. Przecież nie jesteś sadystką i nie będziesz się rajcować jak zwierzaki się zabijają. Dlatego najlepiej mieć zwierzęta z jednego regionu, np Azji, Ameryki Pd, a jeszcze lepiej, jednego biotypu - jeziora, czy rzeki. Najgorsze, co może być to ryby od sasa do lasa. O różnych wymaganiach parametrów wody, temperatury, żywienia, temperamentu ryb.
Masz tu trochę linków do przestudiowania. Bo i rośliny muszą być dostosowane do zwierząt, albo odwrotnie. zależy od preferencji.
www.superakwarium.pl/
akwarium.i(*)?option=com_frontpage&Itemid=1
forum.klub-malawi.pl/showthread.php?t=12231
strony.aster.pl/elem/akk/s_kk.html
www.apples(*)ent/multi_languages/polish.htm
www.akwa-mania.mud.pl/
glony.republika.pl/
www.akwaswiat.net/zdjecia-akwariow-f-18.html



Największy karzeł na świecie urodził się w 1986 roku w San Paulo w Brazylii. Obecnie ma 187 cm wzrostu
Ania... (14138 punktów)
Póki co mam tak mało oryginalną obsadę, ale lubię "inne" stworzonka.

Rzezi oczywiście nie chcemy, ale pewne zdarzenia są nie do uniknięcia, jak np. helenka, która doskonale radzi sobie z nadmiarem ślimaków. Mam jedną sztukę, nie zgubiła się przy restarcie, ale usuwa ew. rozdętki, czy jak im tam. Usunie i inne ślimaki, stąd tych świderków mam 10, liczę, że się rozmnożą. Zobaczymy.

Tak jak piszę, póki co nie myślę o wymianie obsady, bo to chyba nie byłoby najmądrzejsze w chwili, kiedy nie mam pewności czy problem nie powróci. Ale na pewno nie narażę moich skarbów nad skarbami, czyli krewetek filtrujących. Właśnie się zaczynają wybarwiać na niebiesko
keram aktsu (1211 punktów)

>Tak jak piszę, póki co nie myślę o wymianie obsady, bo to chyba nie byłoby najmądrzejsze w chwili, kiedy nie mam pewności czy problem nie powróci. Ale na pewno nie narażę moich skarbów nad skarbami, czyli krewetek filtrujących. Właśnie się zaczynają wybarwiać na niebiesko
powodzenia i zdrowego baniaka
pytaj, odpowiem na każde pytanie, albo znajdziemy odpowiedź w necie

Największy karzeł na świecie urodził się w 1986 roku w San Paulo w Brazylii. Obecnie ma 187 cm wzrostu
Ania... (14138 punktów)
>>Tak jak piszę, póki co nie myślę o wymianie obsady, bo to chyba nie byłoby najmądrzejsze w chwili, kiedy nie mam pewności czy problem nie powróci. Ale na pewno nie narażę moich skarbów nad skarbami, czyli krewetek filtrujących. Właśnie się zaczynają wybarwiać na niebiesko
>powodzenia i zdrowego baniaka
>pytaj, odpowiem na każde pytanie, albo znajdziemy odpowiedź w necie
Dzięki, zawsze to się przyda doświadczona głowa sama bym nie wpadła na tego pierwotniaka.
Ania... (14138 punktów)
W moim ogólnym jakoś trwa życie.
Poszły "o blat" wszystkie neony i prawie wszystkie danio i gupiki (te ostatnie mnie zaskoczyły, bo o gupikach nikt nie pisał), te dwa danio, które przetrwały pływają już w akwarium, jedna gupiczka też, ale nie dokupuję jej rodzinki, niech dożyje do emerytury, a z gupików rezygnuję. Zresztą danio mają podobnie, uwielbiam je, ale im póki co nie ufam.

Może epidemia zwalczona, ale za wcześnie aby świętować, poczekamy ze dwa miesiące.

Ale pochwalę się nowym nabytkiem - rodzina nam się powiększyła o stadko wampirków!
Wyglądają tak:


Obecnie siedzą w tymczasowym "krabarium", a ja powolutku organizuję im stałe miejsce. Mąż zamówił już regał na akwaria, bo trochę zwariowaliśmy, on musi postawić dwie 30, jeżeli chce profesjonalnie zabrać się za hodowlę crystali, a i dla moich krabików znajdzie się tam miejsce.

Są jacyś krabowi maniacy tutaj?
Ania... (14138 punktów)
No i pochwalę się: w ogólnym mam już świderki, kupiłam kilka na allegro, ok. 15. Bałam się, że helenka zje mi je wszystkie, bo malutkie były, a one nie dość że przeżyły, to jeszcze urosły, a dziś zauważyłam nowe malutkie świderki, więc uznaję, że się zaaklimatyzowały te "dorosłe" mają ok.3 cm długości.

Specjalnie przytrzymałam kokony ampułek, widzę, że mam maluchy w wodzie, więc jakby coś, to ja znowu będę miała co wydawać. Helenka oszaleje ze szczęścia
rysiek (4593 punktów)
Ciekawe, że - jak wynika z dyskusji - wśród racjonalistów jest spora grupa akwarystów. Wydawało mi się, sądząc po mizerii wielu sklepów akwarystycznych w Krakowie, że to hobby przeżywa w Polsce jakiś kryzys.
Mam akwarium prawie "od zawsze", niestety najczęściej mocno ograniczają mnie warunki lokalowe i finansowe. Od dawna kusi mnie akwarium morskie, ale te koszty i wymagania co do chemii wody.
Obejrzałem, Aniu, w necie te kraby, wyglądają bardzo ładnie i ciekawie, ale wymagają już raczej terrarium z małą częścią wodną i każdy osobnej kryjówki.
Ania... (14138 punktów)
>Ciekawe, że - jak wynika z dyskusji - wśród racjonalistów jest spora grupa akwarystów. Wydawało mi się, sądząc po mizerii wielu sklepów akwarystycznych w Krakowie, że to hobby przeżywa w Polsce jakiś kryzys.
>Mam akwarium prawie "od zawsze", niestety najczęściej mocno ograniczają mnie warunki lokalowe i finansowe. Od dawna kusi mnie akwarium morskie, ale te koszty i wymagania co do chemii wody.
Morskie to spory uszczerbek na kieszeni.
>Obejrzałem, Aniu, w necie te kraby, wyglądają bardzo ładnie i ciekawie, ale wymagają już raczej terrarium z małą częścią wodną i każdy osobnej kryjówki.
Tak, zdecydowanie, ten na zdjęciu siedzi "na lądzie", w norce pod widłakiem.
Powinny mieć ok. 2/3 lądu i 1/3 wody, przy czym kryjówki i tu i tu.
Z mojego krótkiego doświadczenia wynika, że mają bardzo różne osobowości. Większość (mam ich kilka, w akwa o długości 60 cm) siedzi w norkach i jamkach na lądzie, wybierają miejsca pod kamieniem lub pod liściem rośliny, jeden siedzi pod korzeniem w wodzie lub na nim, wtedy siedzi nad powierzchnią wody, a jeden często siada na linii wody, wśród kamyków z koralowca, bez kryjówki.

Jeden był kupiony jako inwalida, z jednym szczypcem, i ten najmniej się boi, sidzi i czeka aż dostanie jeść pod mordkę
keram aktsu (1211 punktów)
I jak Aniu z akwarium. Masz chróbsko, czy udało się? A jak z glonami? Robisz duże podmiany?
Ania... (14138 punktów)
>I jak Aniu z akwarium. Masz chróbsko, czy udało się? A jak z glonami? Robisz duże podmiany?
Sama nie wiem. Zachorował mi Pan Molinezja, został wyeliminowany, ale nie wiem, czy to była ta sama choroba, nie miał tego charakterystycznego wygiętego kręgosłupa, tylko schudł mi i zaczęły go rybki obgryzać.
Teraz mam podejrzaną platkę jedną, ale czekam trochę na rozwój wydarzeń.

Z glonami nie mam większych problemów, oczywiście czyszczę co jakiś czas szyby, ale na roślinach jest w porządku. Podmiany rzędu 30-40l na 100. Kupiłam inny filtr, sprawdził się u M. i faktycznie woda utrzymuje się dłużej czysta, ma chyba też dobre warunki dla bakterii.

Inwalida padł
Reszta krabów się trzyma, jeden nie ma jednej nogi, ale nie wiem, czy to problem u mnie przy wylince, czy tak miał już.
keram aktsu (1211 punktów)

>Z glonami nie mam większych problemów, oczywiście czyszczę co jakiś czas szyby, ale na roślinach jest w porządku.
Aniu, jakiś miesiąc temu dostałem reklamówkę węgla w płynie
www.akwary(*)czny-wegiel-plynie-p-2469.html
kupiłem i mówię Ci rewelacja. Rośliny rosną jak głupie, zapomniałem o nawet lekkim zabrudzeniu szyb, instalację CO2, którą zamierzałem kupić, zarzuciłem. Niżej daję Ci link do forum o tym preparacie
www.holenderskie.pl/forum/viewtopic.php?t=24639
Kosztuje grosze, a naprawdę jest fajny
Ania... (14138 punktów)
Myślałam o tym, widziałam opis produktu od Tropicala bodaj.
Jak chwalisz sobie, to chyba spróbuję

A pochwalę się - mam kilka małych kirysków. Ojajczyły mi się w ogólnym i przeniosłam dwa liście z jajkami do krewetkarium, gdzie się wylęgły i już wyraźnie podrosły. Jeszcze są za małe na wielki powrót, ale za jakieś 2-3 tygodnie może dorosną.
keram aktsu (1211 punktów)
Ja nie mam szans na jakikolwiek przychówek. Mam ryby, z którymi nie ma co robić. Nikt nie chce pielęgnic meeka i gurami złociste. To są dość spore ryby, więc przychówek jest zjadany. Mam cztery zbrojniki, takie po 15 cm, ale niestety same samce. Z kolei bocje wspaniałe, a mam ich 6, są nierozmnażalne.
Gratuluję, rybia mamo
Ania... (14138 punktów)
To dla mnie za duże ryby, a poza tym nadal nie dokupuję ryb, nie ufam mojemu akwa. Z ostatnich dwóch danio, jak pisałam, jeden padł. Padła mi też, ale w odstępie miesiąca, molinezja, a właściwie molinezyj. Nie miały tego kręgosłupa wygiętego, ale schudły wcześniej.

W ogólnym właśnie zrzuciła wylinkę jedna z krewetek filtrujących, widać różnicę w wielkości, zarzucę fotkę wylinek, jakie udało mi się zebrać.
keram aktsu (1211 punktów)
>To dla mnie za duże ryby, a poza tym nadal nie dokupuję ryb, nie ufam mojemu akwa. Z ostatnich dwóch danio, jak pisałam, jeden padł. Padła mi też, ale w odstępie miesiąca, molinezja, a właściwie molinezyj. Nie miały tego kręgosłupa wygiętego, ale schudły wcześniej.
Może masz złe parametry wody? Zadzwoń do wodociągów, oni muszą Ci podać jej parametry - twardość, odczyn i takie inne.
Ania... (14138 punktów)
>>To dla mnie za duże ryby, a poza tym nadal nie dokupuję ryb, nie ufam mojemu akwa. Z ostatnich dwóch danio, jak pisałam, jeden padł. Padła mi też, ale w odstępie miesiąca, molinezja, a właściwie molinezyj. Nie miały tego kręgosłupa wygiętego, ale schudły wcześniej.
>Może masz złe parametry wody? Zadzwoń do wodociągów, oni muszą Ci podać jej parametry - twardość, odczyn i takie inne.
Raczej odpada. Mam doskonałe parametry wody, chociaż mam dość wysokie azotany (nie azotyny), z czym walczę podmiankami. Może dodatek co2 pobudzi roślinki, bo postanowiłam zakupić polecany produkt co2 w płynie. Najlepszą formą stabilizacji jest wzrost roślin... na ile wiem.
Przemek J. (3008 punktów)
Stosując to pamiętajcie tylko, że to jest alkohol i stosowanie go wiąże się z pewnymi skutkami ubocznymi. Przy umiarkowanym stosowaniu nic się nie dzieje, ale przedawkowanie na dłuższą metę może prowadzić do zachwiania flory bakteryjnej w zbiorniku i wszystkich z tym związanych problemów.

Ja stosowałem przez pół roku i nic złego się nie działo, za to pozbyłem się wszystkich glonów. Teraz mam instalację CO2 - wychodzi taniej.
Ania... (14138 punktów)
>Stosując to pamiętajcie tylko, że to jest alkohol i stosowanie go wiąże się z pewnymi skutkami ubocznymi. Przy umiarkowanym stosowaniu nic się nie dzieje, ale przedawkowanie na dłuższą metę może prowadzić do zachwiania flory bakteryjnej w zbiorniku i wszystkich z tym związanych problemów.
>Ja stosowałem przez pół roku i nic złego się nie działo, za to pozbyłem się wszystkich glonów. Teraz mam instalację CO2 - wychodzi taniej.
Troszkę się boję instalacji, żebym rybek nie potruła... A tak kropelkę jak zapomnę dać, to nic się nie stanie. Ale może się z czasem przekonam do instalacji.
keram aktsu (1211 punktów)
Ja stosowałem przez pół roku i nic złego się nie działo, za to pozbyłem się wszystkich glonów. Teraz mam instalację CO2 - wychodzi taniej.
>Troszkę się boję instalacji, żebym rybek nie potruła... A tak kropelkę jak zapomnę dać, to nic się nie stanie. Ale może się z czasem przekonam do instalacji.
Miałem kiedyś CO2 i powiedziałem, nigdy więcej. Z niewiadomych przyczyn zepsuł mi sie reduktor i po powrocie do domu zobaczyłem rzeź w akwarium. Dwutlenek leciał jak oszalały, a wszystkie ryby martwe. Poza tym butla w pokoju plus cały osprzęt, co jakiś czas trzeba jechać nabić. Bilans zdecydowanie na niekorzyść CO2 w niewielkich, do 300l akwariach.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365