 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-06-2012 19:22 | Sołtysowa (208 punktów) (zablokowany) | Moderatorka
6 na 8 | Witam. Jestem nowa na forum, dlatego zastanawia mnie czemu moderatorki mają napisane obok nicku "moderator"? Czy nie należałoby tego zmienić i promować żeńskie formy? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Dudii (129 punktów) | >Czemu moderatorki mają napisane obok nicku "moderator"? Czy nie należałoby tego zmienić i promować żeńskie formy?
A ja się zastanawiam, czy "RACJONALISTA/RACJONALISTKA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia..." nie brzmiałoby słuszniej...
|
|
 | 1 na 1 | Krakers (96 punktów) | > >Czemu moderatorki mają napisane obok nicku "moderator"? Czy nie należałoby tego zmienić i promować żeńskie formy?> A ja się zastanawiam, czy "RACJONALISTA/RACJONALISTKA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia..." nie brzmiałoby słuszniej...Wtedy by wypadało jeszcze zrobić inny adres, na przykład "racjonalista.racjonalistka.pl. Ale nie, nie może być bo forma męska jest przed żeńską. Tak nie może być, Jezus Maria. Można by było zmienić na "racjonalizm.pl" i nikogo "nie uderza po oczach". Cóż najwyraźniej ktoś 10 lat temu uznał, że jest to "portal" racjonalista, a nie witryna "racjonalistka".. Ehh  Nie popadajmy w skrajności
|
|
11 na 11 | perun (8610 punktów) | >Witam. Jestem nowa na forum, dlatego zastanawia mnie czemu moderatorki mają napisane obok nicku >"moderator"? Czy nie należałoby tego zmienić i promować żeńskie formy? Mam pytanie. Czy ludzie na Ciebie mówią sołtysowa czy sołtys? (zakładając, że nick pochodzi od pełnionej funkcji) U mnie na wsi sołtys to była funkcja, a sołtysowa to była żona sołtysa. (nie wiem jak teraz jest) Inny podobny przykład to np; pułkownik i pułkownikowa.( w tym przypadku dawniej pułkownikowa to żona pułkownika) Ciekawi mnie czy dzisiaj w wojsku na kobietę w stopniu pułkownika mówi się pułkownikowa czy pani pułkownik, chorąży czy .. no właśnie .. jaka będzie żeńska forma chorążego ? Chorążyca?
Czy ważne są końcówki czy funkcje? I co zrobić z tymi końcówkami z którymi w w polskim języku nie da się zmienić na formę żeńską.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
 | 7 na 7 | Selanos (12869 punktów) | > Ciekawi mnie czy dzisiaj w wojsku na kobietę w stopniu pułkownika mówi się pułkownikowa czy pani pułkownik, chorąży czy .. no właśnie .. jaka będzie żeńska forma chorążego ? Chorążyca?Z reguły samo pułkownik albo chorąży, bez żadnego pan albo pani. Pan i pani dodaje się do tytułu kiedy w nieoficjalnej sytuacji ktoś chce być bardzo grzeczny. Tak mi to wyjaśniło kilku wojskowych z mojej rodziny, w tym jedna pułkownik
|
|
|  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
> Z reguły samo pułkownik albo chorąży, bez żadnego pan albo pani. Pan i pani dodaje się do tytułu kiedy w nieoficjalnej sytuacji ktoś chce być bardzo grzeczny.> Tak mi to wyjaśniło kilku wojskowych z mojej rodziny, w tym jedna pułkownik  To akurat wiedziałem. Chodziło mi o np meldowanie się. Za moich czasów wyglądało to tak; panie pułkowniku kapral perun melduję się na rozkaz.  A teraz gdyby pułkownikiem była kobieta to ; pani pułkownik czy pani pułkownikowo kapral itd.. 
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | Hmm, zawsze zastanawiałem się, jak to jest w krajach anglojęzycznych kiedy oficerem jest kobieta. Też mówią 'yes sir'?
|
|
| | |  | 8 na 8 | ramichael (36666 punktów) | >Hmm, zawsze zastanawiałem się, jak to jest w krajach anglojęzycznych kiedy oficerem jest kobieta. Też mówią 'yes sir'? > Nie. Zazwyczaj mówią: Yes ma'am.
|
|
| | | |  | -1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | > Nie. Zazwyczaj mówią: Yes ma'am.Jakoś to nie brzmi...
|
|
| | | |  | 1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>Hmm, zawsze zastanawiałem się, jak to jest w krajach anglojęzycznych kiedy oficerem jest kobieta. Też mówią 'yes sir'? >> >Nie. Zazwyczaj mówią: Yes ma'am. >
W Castle'u od jakiegoś czasu komendantem jest kobieta. Każe do siebie mówić "sir" i bardzo nie lubi "ma'am" bo to nieuzasadnione podkreślanie płci przełożonego. Personel przyjął to z lekką konsternacją, ale się dostosowali. Zabawne, że panowie szybciej niż panie. A najwięcej oporów ma główna bohaterka, niemal archetypiczna "silna postać kobieca".
Ot taki przyczynek obyczajowy.
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | KarolG (2892 punktów) | A mnie mnie i mojej żony przewodnik narodowości angielskiej pytał się: "Are you guys ok?" Śpieszę dodać, że moja żona nie wygląda na faceta (ani nim nie jest  )
Thank God, I'm an atheist
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > A mnie mnie i mojej żony przewodnik narodowości angielskiej pytał się: "Are you guys ok?"> Śpieszę dodać, że moja żona nie wygląda na faceta (ani nim nie jest )A do mnie raz jeden Amerykanin odezwał się zaczynając od "Dude". Pomyłki być nie mogło, bo to było na plaży i moje drugorzędowe cechy były na widoku  A "guys" to już nie zliczę. Fakt, zwykle to było do mnie z mężem (albo do męża ze mną) łącznie. Jak widać niektóre społeczeństwa maja bardziej luźny stosunek do płci 
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | > A "guys" to już nie zliczę.Guys się mówi normalnie do mieszanych towarzystw, też mnie kiedyś to dziwiło. Głupie jakieś... ale nic nie ma wspólnego z rozróżnialnością płci
|
|
| | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Dawnie oznaki rycerstwa/szlachectwa w Anglii to sir i lady. Powinni więc mówić "Yes sir!" i "Yes lady"... Ma'am to brzmi jak man. "Yes man!" nie mówi się chyba w Anglii do oficera, czy komendanta policji...
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Zwroty "sir" i "madam" to tytuły grzecznościowe "proszę pana", "proszę pani". Do dżentelmena mówi się "sir Johnie" oraz "yes, sir", a do damy "lady Anno" i "yes, madam". A w amerykańskim wojsku raczej nie używa się tytułów szlacheckich
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > A w amerykańskim wojsku raczej nie używa się tytułów szlacheckich  Do wyższej stopniem wojskowej (i każdej innej przełożonej ze stopniem, np funkcjonariuszki rządu, agentki DOD, Pierwszej Damy - tu też Secret Service) jak najbardziej używa się "yes, ma'm", z wyszczególnieniem, że oni to wymawiają "meeeem", czyli z długim gardłowym a. Taka zahaczka kulturowa, żeby nie robić z kobiety faceta w nomenklaturze formalnej. Tą samą formę stosuje się, kiedy dowolny funkcjonariusz policji bądź wojska zwraca się uprzejmie do cywila - "sir" wobec mężczyzn i "ma'am" wobec kobiet. Bierze się to stąd, że "ma'am" w ogóle przyjęte jest jako prosta forma grzecznościowa. Nawet sprzedawca w sklepie zwróci się do Ciebie "Would you like it in black or beige, ma'am?".
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Elka I Ponura (7473 punktów) | Zapomniałam - skróconą wersję "madam" też się stosuje. W wersji brytyjskiej wymawia się ją "maam" z a jak w ham. "Ma'am" wymawia się z a jak w farm (piękne wykonanie w roli szefa protokołu w filmie "The Queen" z Helen Mirren, na samym początku filmu). Wymowa zmienia znaczenie słowa i tylko tą pierwszą wersję wolno stosować do Królowej i wszystkich kobiet z odpowiednim tytułem (między innymi do samej Mirren, która nosi tytuł "Dame", bo otrzymała DBE  ). To drugie "ma'am" jest już dla każdej kobiety. Tak dla precyzji wolałam dodać 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
 | 11 na 11 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | > jaka będzie żeńska forma chorążego ? Chorążyca?Chorągiewka
|
|
|  | 7 na 7 | Ag-nes (2295 punktów) | > >jaka będzie żeńska forma chorążego ? Chorążyca?> Chorągiewka No to od: marynarz - marynarka. A od: rzecznik - rzeczka?
|
|
| |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | > A od: rzecznik - rzeczka?  Czyżby słowo rzeczniczka (2720000 pozycji w wyszukiwarce Google) wydawało ci się jakoś szczególnie egzotyczne?
|
|
| | |  | 6 na 6 | Ag-nes (2295 punktów) | > Czyżby słowo rzeczniczka (2720000 pozycji w wyszukiwarce Google) wydawało ci się jakoś szczególnie egzotyczne?Ależ skąd  Szłam tylko tokiem tworzenia: chorąży - chorągiewka.
|
|
|  | 3 na 3 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | > >jaka będzie żeńska forma chorążego ? Chorążyca?> Chorągiewka Chorąża brzmi nieźle...
|
|
 | 1 na 1 | Marcinlet (1935 punktów) | >Inny podobny przykład to np; pułkownik i pułkownikowa.( w tym przypadku dawniej >pułkownikowa to żona pułkownika)
Myślę, że problem rozwiązał sam Adam Mickiewicz w wierszu "Śmierć pułkownika". Nie śmierć pułkownik, pani pułkownik, pułkowniczki tylko po prostu pułkownika.
|
|
|  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) | > >Inny podobny przykład to np; pułkownik i pułkownikowa.( w tym przypadku dawniej >pułkownikowa to żona pułkownika)> Myślę, że problem rozwiązał sam Adam Mickiewicz w wierszu "Śmierć pułkownika". Nie śmierć pułkownik, pani pułkownik, pułkowniczki tylko po prostu pułkownika.W tym wierszu pułkownik to funkcja. I tego się trzymajmy. Inaczej będziemy patrzyć na dziewicze piersi pułkownika. ( nie mówię, żeby nie patrzeć  )
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
 | 3 na 5 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Język się zmienia. Większość słów używanych dzisiaj, brzmiało dziwnie, gdy je wprowadzano. Nie powinno być sołtysowa, lecz sołtysa. I już.
|
|
|  | 2 na 4 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | > >Język się zmienia. Większość słów używanych dzisiaj, brzmiało dziwnie, gdy je wprowadzano. Nie powinno być sołtysowa, lecz sołtysa. I już. <<Sołtysa to jest pies, a sołtysowa to jego żona.
|
|
| |  | 6 na 8 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Wow! Odkryłeś, że niektóre słowa wyglądają podobnie w różnych przypadkach... Wow! G R A T U L U J Ę...!
|
|
| | |  | 1 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | To śmieszne, że najbardziej zajadłymi pseudo feministkami są faceci, którzy m. in. popierają potworki językowe typu "ministra", "sołtysa", bredząc przy tym o "naturalnych zmianach języka".
Zera pchają się do władzy, bo mają siebie za wybrane jednostki. (Tomasz Rybak)
|
|
| | | |  | 4 na 4 | ramichael (36666 punktów) | >To śmieszne, że najbardziej zajadłymi pseudo feministkami są faceci, którzy m. in. popierają potworki językowe typu "ministra", "sołtysa", bredząc przy tym o "naturalnych zmianach języka".
Pewnie, taki Cyceron na przykład strasznie się wygłupił pisząc: Historia magistra vitae est. Przecież każdy wie, że powinno być magister.
|
|
| | |  | | Rafał Poniecki (7132 punktów) | > Wow! Odkryłeś, że niektóre słowa wyglądają podobnie w różnych przypadkach... Wow! G R A T U L U J Ę...!Sołtysa (pies) Sołtysy (dwa) Sołtysie (Co ty pieprzysz?) Sołtysę (  ) Sołtysą Sołtysie O! Sołtyso!(ja cię...) Niech jakaś magistra polonistyki to sprawdzi.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | No i co? Dwie sołtysy zebrały się w Pimpowie Małym aby radzić o drodze lokalnej. "Pani Sołtyso!" - zwróciła się do niej z pytaniem jedna z dziennikarek - "co pani sądzi o nowej ustawie na temat dróg zaproponowanej w sejmie przez ministrę transportu?". Sołtysie Ulejkowa został wręczony odpowiedni okólnik ministry w tej sprawie.
Wszystko to brzmi ok!
|
|
|  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | >Nie powinno być sołtysowa, lecz sołtysa. I już. Na znajomej wsi mówią "sołtyska".
|
|
| |  | 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >Nie powinno być sołtysowa, lecz sołtysa. I już.> Na znajomej wsi mówią "sołtyska".Najlepsze byłoby sołtysessa  .
Biskup zaś ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, umiarkowany, przystojny... (1 Tm 3, 2)
|
|
| |  | 2 na 2 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>Nie powinno być sołtysowa, lecz sołtysa. I już. >Na znajomej wsi mówią "sołtyska".
Na mojej znajomej też, i to chyba nie jest ta sama wieś. Byłby to duży zbieg okoliczności. Nota bene wśród sołtysów jest coraz więcej kobiet więc "sołtyska" szybko się przyjmie.
Mnie jakiś czas irytowała "sędzia". To słowo jest co do zasady rodzaju męskiego i używane w formie niezmienionej jako rodzaj żeński (sędzia powiedziała, sędzia zarządziła) zgrzyta. Ale już się chyba przyzwyczaiłam. A i alternatywy brak. Sędzina to żona sędziego.
Teraz prześladuje mnie "pracowniczka". Co za nowa idiotyczna moda. Pracownik - pracownica. Stare, okrzepłe w języku polskim. A tu się nagle pracowniczki wyroiły. Brrr...
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
| | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) |
> Teraz prześladuje mnie "pracowniczka".To pewnie zdrobnienie. Taka mała pracownica  A tak poważnie to przypuszczam, że ta "pracowniczka" wzięła się z analogii do "kierowniczki". Nie wiem na pewno, to jest moje domniemanie. PS. "Moja" wieś jest w okolicach Puław, nad Wisłą.
|
|
| | | |  | Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > PS. "Moja" wieś jest w okolicach Puław, nad Wisłą.Moja na Kujawach 
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
| | | |  | | Appenzeller (3118 punktów) | >PS. "Moja" wieś jest w okolicach Puław, nad Wisłą. Moja wieś wedle Warszawy, a moja żona "robi" tam za sołtysa - forma popularnie używana to "pani sołtys".
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
| | |  | | Marek Matejewski (3695 punktów) | > Mnie jakiś czas irytowała "sędzia". To słowo jest co do zasady rodzaju męskiego i używane w formie niezmienionej jako rodzaj żeński (sędzia powiedziała, sędzia zarządziła) zgrzyta.> Ale już się chyba przyzwyczaiłam. A i alternatywy brak.Tu żadnej alternatywy dla pań nie potrzeba. Aplikanci znaleźli na to sposób. Kobieta to sędzia, a mężczyzna to sędź.
|
|
| |  | 2 na 2 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >>Nie powinno być sołtysowa, lecz sołtysa. I już. >Na znajomej wsi mówią "sołtyska". -Dokładnie tak na wsi mówią. To słowo już od dawna jest tu "normalne"
Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Jasne. Ale "k" dla niektórych pań może oznaczać niepotrzebne zdrobnienie. Sołtyska, pracowniczka - to brzmi zdrobniale - sołtysa, pracownica - poważnie. Sołtys, pracownik - poważnie. Patrz - kot, kotka, kotek, [kota]...
|
|
| | |  | 3 na 3 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >Jasne. Ale "k" dla niektórych pań może oznaczać niepotrzebne zdrobnienie. >Sołtyska, pracowniczka - to brzmi zdrobniale - sołtysa, pracownica - poważnie.
Kierownica, pielęgniara, nauczyciela, sekretara, ekspedienta, drużnica, kelnera, barmana... Ależ to poważnie brzmi!
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
| | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Brzmi dziwnie, bo nowe. Jakby używać przez 10 lat brzmiałoby normalnie i możliwe, że lepiej, niż formy z "k", które mogą sugerować zdrobnienie.
|
|
|  | 2 na 2 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > Język się zmienia. Większość słów używanych dzisiaj, brzmiało dziwnie, gdy je wprowadzano.A mógłbyś podać kilka przykładów tych słów które "brzmiały sztucznie gdy je WPROWADZANO" (i kto wprowadzał?). > Nie powinno być sołtysowa, lecz sołtysa. I już.Brzmi sztucznie i nie po polsku. Tak samo zresztą jak ministra. Całe to feminizowanie nazw to jest podchodzenie do problemu od d...rugiej strony. Jeżeli np. kobieta zostanie kiedyś w Polsce prezydentem, to czy będzie się o niej mówiło pani prezydent czy prezydenta, nie będzie miało już znaczenia. ps. Premiera Hanna Suchocka??? 
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
| |  | 6 na 6 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Kobieta, dziewczyna - były to słowa obraźliwe, dawniej mówiono białogłowa. Swoje, moje - dla wyznawców form "swe" i "me" brzmiały wręcz obrzydliwie. Triumf zamiast "tryumf" szokował jeszcze przez długie lata. Ekonomia musiała bawić wobec dawnego znaczenia słowa "ekonom". Uczony i wyszukany "muzyk" świadczący o większych sympatiach dla artystów (podobnie jak "sołtysa" świadczy o większych sympatiach wobec kobiet) musiał drażnić ludzi mówiących raczej o "grajkach", albo "muzykantach"... Przyznam, że wymieniam przykłady z głowy, ale proszę samodzielnie przestudiować ten temat, jeśli cię interesuje. Niemal każde wprowadzenie nowego słowa mogło drażnić. Wprowadzano poprzez słowniki. Poprzez reformy pisma i słownictwa. Dawniej bywały one mocniejsze i bardziej autorytarne niż dziś. Ale również teraz nie ma formy mnogiej od "monoteizm", choć przecież znamy wiele monoteizmów. Mamy tu blokowanie podyktowane ideologią.
|
|
| | |  | 2 na 2 | ramichael (36666 punktów) | Były też opory wobec używania nazwy brąz w odniesieniu do stopu metali. Bo brąz to był kolor a stop (miedzi z cyną) określano jako bronz.
|
|
| |  | 4 na 4 | Ann K. (385 punktów) | >A mógłbyś podać kilka przykładów tych słów które "brzmiały sztucznie gdy je WPROWADZANO" (i kto wprowadzał?). >Brzmi sztucznie i nie po polsku. Tak samo zresztą jak ministra. Czasami wprowadzane odgórnie, czasami raz rzucone wprowadzają się same przez używanie. Jak np. posłanka, kiedyś dla części ludzi brzmiało dziwnie i nie po polsku, dzisiaj jeśliby zapytać młodych ludzi czy posłanka brzmi dla nich dziwnie, to większość odpowie nie i samo pytanie będzie dla nich wydawać się dziwne. Z ministrą, marszałkinią, a w przyszłości z innymi tego typu słowami będzie podobnie. Dla jednych nie które rzeczy brzmią dziwnie dla innych nie, jest to kwestia danej osoby. Aczkolwiek im młodsze osoby tym mniej tego typu rzeczy je razi, moje koleżanki studentki nie widzą problemu w byciu germanistką, psycholożką itd. Chciałam też zwrócić uwagę na to, że jedyne słowa jakie dziwią, denerwują, nie brzmią itd. to słowa nazywające grupy kobiet pracujących w różnych zawodach, a jakoś zupełnie nie ma zainteresowania jakimikolwiek innymi słowami wprowadzanymi do języka polskiego, czy to zapożyczanych z innych języków, czy to błędów uznawanych po jakimś czasie za wyrazy poprawne.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Otóż to! Zgadzam się w całej rozciągłości. Czy dziwnie nie brzmią słowa takie jak: "komputer", "menedżer", "lifting", "catering" (może już czas na katering, tak samo jak na lizing? - w końcu nie piszemy "paysage" tylko "pejzaż", jakże "pejzaż" musiał dziwnie wyglądać dla polskich frankofili..., a jak dziwnie musiał brzmieć sztucznie utworzony, słowiański "kraj - obraz")....
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Orvudo (214 punktów) | Mi w czasach wczesnej podstawówki (czyli nie tak dawno, bo paręnaście lat temu) wpajano, że nie ma takiego słowa, jak "fajny" - zjawisko to zostało uwiecznione w popularnej polskiej "podróbie" South Park. Ilu się ostało polonistów, próbujących wyplenić z dziecięcych łbów "fajność"?
Język się zmienia, trzeba się z tym pogodzić, a nie się tylko dziwić. Kiedyś nie było laserów, tytan nie był metalem, Kola to był półwysep. Ktoś dziś im się dziwi? Ja teraz się na przykład dziwię wspomnianym "cateringom", czy - już zdecydowanie - "bukowaniu" czegoś. To ostatnie mnie wręcz razi - od gimnazjum większość uczących mnie anglistów nie była w stanie tego przetłumaczyć na polski, gdy mi z miejsca przychodzą do głowy 3 polskie (lepsze lub gorsze) odpowiedniki. Ale jestem świadom, że za parę(naście) lat będzie to słowo w powszechnym użyciu. I pewnie "knigi" będą bardziej od "buków" dziwiły, jako synonimy książek (zapobiec temu można puszczając dzieciom Muminki).
|
|
|  | 3 na 3 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Język się zmienia. Większość słów używanych dzisiaj, brzmiało dziwnie, gdy je wprowadzano. Nie powinno być sołtysowa, lecz sołtysa. I już.U moich dziadków jest sołtyska. I, żeby było śmieszniej, edytory tego nie korygują, czyli jednak prawidłowe. Niektórzy mówią "pani sołtys" i nikt z tego też afery nie robi - pewnie dlatego, że stosują w komplecie odpowiedni szacunek do osoby na stanowisku 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
|  | 2 na 2 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | >Język się zmienia. Większość słów używanych dzisiaj, brzmiało dziwnie, gdy je wprowadzano. Nie powinno być sołtysowa, lecz sołtysa. I już.
Na znane mi panie sprawujące funkcję sołtysa całe wsie bez skrępowania i roztrząsania mówią SOŁTYSKA.
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | To znaczy, że słowo się przyjęło i dobrze. Czekamy na ministerę...
|
|
 | 3 na 3 | DyktaFon (9281 punktów) |
>Czy ważne są końcówki czy funkcje? I co zrobić z tymi końcówkami z którymi w w polskim języku nie da się zmienić na formę żeńską.
Końcówkę można uciąć... i wtedy automatycznie powstaje forma żeńska... Nie uważaliście na biologi!
|
|
|  | 2 na 2 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | > >Czy ważne są końcówki czy funkcje? I co zrobić z tymi końcówkami z którymi w w polskim języku nie da się zmienić na formę żeńską.> Końcówkę można uciąć... i wtedy automatycznie powstaje forma żeńska... Nie uważaliście na biologi!<<To żydzi są wszyscy formy żeńskiej?
|
|
 | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) |
>U mnie na wsi sołtys to była funkcja, a sołtysowa to była żona sołtysa.
Zaś sołtysa to może być być żeńska forma "sołtys".
|
|
|  | | perun (8610 punktów) | > >U mnie na wsi sołtys to była funkcja, a sołtysowa to była żona sołtysa.> Zaś sołtysa to może być być żeńska forma "sołtys".Dzisiaj zapytam sołtysy o dotacje unijne więc 
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
5 na 5 | Selanos (12869 punktów) | >Witam. Jestem nowa na forum, dlatego zastanawia mnie czemu moderatorki mają napisane obok nicku >"moderator"? Czy nie należałoby tego zmienić i promować żeńskie formy?
Gdyż tak już się przyjęło, że często używamy form męskich, nawet jeżeli jakąś funkcję pełni kobieta.
Język się zmienia i wszystko jest dobrze, jeśli zmienia się naturalnie, więc być może kiedyś przyjmie się forma "moderatorka". Natomiast wprowadzanie zmian na siłę jest bezsensowną stratą czasu.
|
|
 | 4 na 4 | perun (8610 punktów) |
>Gdyż tak już się przyjęło, że często używamy form męskich, nawet jeżeli jakąś funkcję pełni kobieta. Efekt historii i języka.
>Język się zmienia i wszystko jest dobrze, jeśli zmienia się naturalnie, więc być może kiedyś przyjmie się forma "moderatorka". Natomiast wprowadzanie zmian na siłę jest bezsensowną stratą czasu.
Z moderatorką akurat nie ma problemu. Moderatorka brzmi równie naturalnie jak moderator, tak jak kucharz i kucharka. Właśnie chodzi mi o te zmiany na siłę. Kształtowanie się języka to raczej naturalna sprawa i takie siłowe rozwiązania raczej kończą się żle dla tych którzy chcieli dobrze
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
|  | 2 na 2 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | >Z moderatorką akurat nie ma problemu. Moderatorka brzmi równie naturalnie jak moderator, tak jak kucharz i kucharka.
Tyle, że by wprowadzić to na stronie to trzeba by było ingerować w kod, albo dopisać kawałek odpowiedzialny za pobieranie płci z bazy danych i na jej podstawie dawać odpowiednią końcówkę... No i generalnie moderator to tylko nazwa pełnionej funkcji - nie robi mi różnicy czy to "chłop" czy "baba", skoro robią to samo...
|
|
| |  | 5 na 5 | perun (8610 punktów) | >No i generalnie moderator to tylko nazwa pełnionej funkcji - nie robi mi różnicy czy to "chłop" czy "baba", skoro robią to samo... Problem widzą tylko ci którym robi różnice to, że na panią Kopacz mówi się marszałek a nie marszalica. Pani doktora Mucha też ma problem z pełnioną funkcją ministry. Chyba zresztą był niedawno podobny wątek na temat tych ''końcówkuw''
PS. A co ja mam zrobić ze słowem ''mężczyzna''? Toż to forma żeńska
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | |  | 7 na 7 |
| | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | To jest forma męska. Mamy męskie rzeczowniki kończące się na "a" w mianowniku.
|
|
| | | |  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >To jest forma męska. Mamy męskie rzeczowniki kończące się na "a" w mianowniku. Wow! Odkryłeś, że mamy męskie rzeczowniki kończące się na "a" w mianowniku... Wow! G R A T U L U J Ę...!
Zera pchają się do władzy, bo mają siebie za wybrane jednostki. (Tomasz Rybak)
|
|
| | | |  | | perun (8610 punktów) | >To jest forma męska. Mamy męskie rzeczowniki kończące się na "a" w mianowniku. Akurat to forma żeńska. A wiem to bo w radiu nie tak dawno Bralczyk o tym mężczyżnie mówił.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | |  | 1 na 1 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>Problem widzą tylko ci którym robi różnice to, że na panią Kopacz mówi się marszałek a nie marszalica. << Poprawnie to powinno być, że marszalicą jast pani Koparka i basta.
|
|
|  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | >Z moderatorką akurat nie ma problemu. Moderatorka brzmi równie naturalnie jak moderator, tak jak kucharz i kucharka. I sekretarz i sekretarka? A jednak jakoś inaczej brzmi...
|
|
| |  | 3 na 3 | perun (8610 punktów) | >>Z moderatorką akurat nie ma problemu. Moderatorka brzmi równie naturalnie jak moderator, tak jak kucharz i kucharka. >I sekretarz i sekretarka? >A jednak jakoś inaczej brzmi... > I pielęgniarz i pielęgniarka. Też jakoś brzmi inaczej. Tylko co z tym zrobić? Nie jestem jakoś zbytnio szowinistyczną męską świnią.. nie widzę problemu w zajmowaniu przez kobiety funkcji i posad do tej pory przeważnie zajmowanych przez mężczyzn. ( z wyjątkiem armii. Tutaj jestem rzeczywiście przeciw szczególnie jeśli chodzi o jednostki liniowe) Będąc jednak facetem o kobietach najpierw myślę jako ...o kobietach. Jak widzę kobietę prezydenta to najpierw patrzę na jej nogi. Co oczywiście nie przeszkadza mi podziwiać i doceniać panią Thatcher jako świetną polityk - czkę, czy Elżbietę I i II jako świetne królowe. Biologia, natura.. co z tym zrobić? Przestać traktować kobiety jak kobiety, a mężczyzn jak mężczyzn? To raczej trudne jeśli nie niemożliwe.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | |  | 5 na 5 | Ania... (14138 punktów) | > >>Z moderatorką akurat nie ma problemu. Moderatorka brzmi równie naturalnie jak moderator, tak jak kucharz i kucharka.> >I sekretarz i sekretarka?> >A jednak jakoś inaczej brzmi...> >> I pielęgniarz i pielęgniarka.> Też jakoś brzmi inaczej. Tylko co z tym zrobić? Nie jestem jakoś zbytnio szowinistyczną męską świnią.. nie widzę problemu w zajmowaniu przez kobiety funkcji i posad do tej pory przeważnie zajmowanych przez mężczyzn. ( z wyjątkiem armii. Tutaj jestem rzeczywiście przeciw szczególnie jeśli chodzi o jednostki liniowe)Ja również. Dlatego jestem sekretarzem towarzystwa, bo sekretarka to jednak inny zawód. W przyszłości, jak się domyślam, będzie osobne słowo na sekretarkę płci męskiej - o ile takowy zaistnieje... czemu nie, jeśli stanowiska kierownicze obejmują kobiety, archetyp seksownej sekretarki pewnie też się zmieni. Co do pielęgniarza i pielęgniarki, tutaj nie widzę dysonansu... To ten sam zawód i każdy z grubsza wie, co robi taka osoba. W przypadku sekretarza / sekretarki mowa o odmiennych czynnościach. A podany przykład miał na celu przypomnieć, że zmiana końcówki może być istotna. Podobnie w doktor - nie jestem doktorka, a doktor. Doktorka zarezerwowane jest dla nauk medycznych i tak jest odbierane - nawet jeśli rezerwacja jest nieformalna. > Będąc jednak facetem o kobietach najpierw myślę jako ...o kobietach. Jak widzę kobietę prezydenta to najpierw patrzę na jej nogi. Co oczywiście nie przeszkadza mi podziwiać i doceniać panią Thatcher jako świetną polityk - czkę, czy Elżbietę I i II jako świetne królowe.Podobnie jak kobieta widząc mężczyznę widzi tors czy co tam jej się podoba. > Biologia, natura.. co z tym zrobić? Przestać traktować kobiety jak kobiety, a mężczyzn jak mężczyzn? To raczej trudne jeśli nie niemożliwe.Nie. Wystarczy w kwestiach zawodowych traktować się jak człowieka  a prywatnie jak natura chciała
|
|
| | | | |  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) |
>Nie tak dawno na wp. był felieton o tym, że Polacy i Polki w pracy sporo czasu spędzają na uprawianiu seksu. Takich pracowników to tylko za frak i na świeże powietrze (bez różnicy płci). Nie żebym miała coś przeciw seksowi jako takiemu... Idea Ani... jest bardzo łatwa do wykonania: jeśli się takich figlarzy konsekwentnie zacznie wyrzucać z roboty, a molestujących seksistów (płeć również obojętna) konsekwentnie karać, to się nauczą, że w pracy się pracuje, a współpracowników traktuje jak ludzi, a nie obiekty seksualne. A po pracy 'róbta co chceta", nikogo to nie powinno obchodzić.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | >to się nauczą, że w pracy się pracuje
Wy tu wszyscy macie nieaktualne informacje. Mamy XXI wiek, dzisiaj w pracy siedzi się na facebooku albo innych googlach i to bez względu na płeć!
|
|
| | | | | |  | | perun (8610 punktów) | Kumpel policjant ostatnio mówił, że z tego powodu coraz mniej jest mieszanych patroli m/k. 
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | Idea jest piękna i nawet jeśli trudna, to warto próbować. Na początek na własnym podwórku, zaczynajmy od siebie.
Mnie zaskoczyło, że nawet porządne osoby zwracają uwagę np. na urodę. Nie czują w tym nic zdrożnego, na szczęście delikwent, o jakim mówię, ogranicza się do zauważenia faktu, nie jest to czynnik brany pod uwagę w kwalifikacjach. Ale od zauważenia niedaleko do brania pod uwagę!
Ja naprawdę nie sądzę, aby uroda czy płeć miały wpływ na moją ocenę np. studentów. Ogólnie czynniki subiektywne mogą zmienić (nieświadomie) moją ocenę o pół stopnia, ale nie więcej.
Ogólnie to ja mam taką zasadę - praca u podstaw, a podstawą dla mnie osiągalną jest moja osoba. Dam przykład i już.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | >( z wyjątkiem armii. Tutaj jestem rzeczywiście przeciw szczególnie jeśli chodzi o jednostki liniowe)
W zasadzie niektóre funkcje w armii kobiety mogą pełnić lepiej. Oczywiście to wszystko generalizowanie, ale kobiety lepiej widzą różne kolory, co sprawia, że nieco lepiej radzą sobie jako snajperzy, tak przynajmniej stwierdziła któraś z wielu wojskowych agencji w USA. Natomiast lotnictwo USA stwierdziło, że panie świetnie sobie radzą z obsługą najnowocześniejszych myśliwców i helikopterów, ze względu na to, że lepiej u nich z podzielnością uwagi, co jest wymagane do obsługi elektronicznego osprzętu hamerykańskich zabawek.
Ja jestem przeciw innym standardom wobec kobiet i mężczyzn w armii, wymagania dotyczące sprawności fizycznej, powinny być takie same, nie można pogarszać jakości wojska ze względu na pomysły rodem z parytetów. Nie dziwię się jak któregoś dnia wprowadzą parytety w wojsku, politycy w naszym kraju mądrością nie grzeszą.
|
|
| |  | 2 na 2 | martok (1115 punktów) | > sekretarz i sekretarka? >A jednak jakoś inaczej brzmi... > Dwadzieścia lat temu w jednym z Instytutów Filozofii funkcję sekretarki pełnił mężczyzna. Wszyscy mówili na niego: sekretarek.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | >> sekretarz i sekretarka? >>A jednak jakoś inaczej brzmi... >> >Dwadzieścia lat temu w jednym z Instytutów Filozofii funkcję sekretarki pełnił mężczyzna. Wszyscy mówili na niego: sekretarek. Ja znam pana z przedszkola na którego mówią przedszkolanek.
|
|
|  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Język zmienia się naturalną drogą, dzięki temu, że niektóre kobiety upominają się (bardzo słusznie!) o swoje prawa. Sołtysa, prezydenta, sędzina, ministra (albo ministerka) etc... Raz jeszcze powtórzę - wiele słów używanych dzisiaj brzmiało dziwnie i miało swoich wrogów.
|
|
| |  | 1 na 5 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Co jest naturalnego w terrorze językowym, narzucającym siłowo zmiany li tylko z powodów wyznawania jakiejś ideologii, w tym przypadku ideologii pseudo feminizmu?
Zera pchają się do władzy, bo mają siebie za wybrane jednostki. (Tomasz Rybak)
|
|
| | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | Czy ktoś cię zmusza do używania słów typu ministra/sołtyska/internistka/psycholożka/rzeczniczka? Słowo terror właśnie to sugeruje.
|
|
| | | |  | -2 na 4 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | A kto/co ciebie zmusza do używania tych nieistniejących słów?
Zera pchają się do władzy, bo mają siebie za wybrane jednostki. (Tomasz Rybak)
|
|
| | | | |  | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | > A kto/co ciebie zmusza do używania tych nieistniejących słów?Widzę, że masz problem z odpowiedzią na proste pytanie  ...oraz z percepcją rzeczywistości - fakt, że wydaje ci się, że pewne słowa nie istnieją, naprawdę nie oznacza, że nie istnieją.
|
|
| | | | | |  | -1 na 3 | DyktaFon (9281 punktów) |
>...oraz z percepcją rzeczywistości - fakt, że wydaje ci się, że pewne słowa nie istnieją, naprawdę nie oznacza, że nie istnieją. > Oczywiście fsjfgogje iwefckejiu!
|
|
| | | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | >>...oraz z percepcją rzeczywistości - fakt, że wydaje ci się, że pewne słowa nie istnieją, naprawdę nie oznacza, że nie istnieją. >> >Oczywiście fsjfgogje iwefckejiu! > Dla wyjaśnienia: to są słowa przyzwoite.
|
|
| | | |  | | Selanos (12869 punktów) | >Czy ktoś cię zmusza do używania słów typu ministra/sołtyska/internistka/psycholożka/rzeczniczka?
Jeszcze nikt, ale wszystko idzie w złym kierunku.
|
|
| | | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | > >Czy ktoś cię zmusza do używania słów typu ministra/sołtyska/internistka/psycholożka/rzeczniczka?I to już terror? Wszystko idzie w kierunku gwałcenia waszego prywatnego poczucia estetyki przez formy uznawane przez np. PWN (jak rzeczniczka). Tragedia  Okulistką was terroryzują. Pozwól, że połączę się w bólu, łkaniu i ogólnej rozpaczy.
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | Mówię o zmuszaniu. Mało jest zrozpaczonych feministek które mają chyba zbyt łatwe życie i biorą się za rozwiązywanie nieistniejących problemów? Niestety nie.
|
|
11 na 11 | Ania... (14138 punktów) | >Witam. Jestem nowa na forum, dlatego zastanawia mnie czemu moderatorki mają napisane obok nicku >"moderator"? Czy nie należałoby tego zmienić i promować żeńskie formy? Moim zdaniem nie. Nie jestem botaniczką, a botanikiem. Nie przemawia do mnie wydumana poprawność polityczna a tworzenie żeńskich form bardziej kojarzy mi się z tworzeniem innej jakości, poziomu, wartości niż rzeczywistym równouprawnieniem.
Czym się różni pani doktor od pani doktorowej? Pani doktor zdobyła tytuł głową...
|
|
 | 4 na 4 | Ag-nes (2295 punktów) | > Nie jestem botaniczką...No to może botanicą?
|
|
|  | 4 na 4 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > >Nie jestem botaniczką...> No to może botanicą? > W liceum u mnie była biologica i chemica. Znamienne, że biologica i chemica to były dwie najbardziej znienawidzone nauczycielki w szkole, te określenia miały w założeniu wyrażać brak sympatii. Tak się składa, że jestem ekonomistką z wykształcenia i księgową z zawodu - te określenia mają swoja formę żeńską od dawna i nie wywołują zgrzytów. Ktoś może uznać, że mam szczęście (np. jakaś pani psycholog albo pani filozof). Ale jestem też przedsiębiorcą a nie przedsiębiorczynią i zupełnie dobrze się w tej roli czuję.
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
| |  | 1 na 1 | Ag-nes (2295 punktów) | > W liceum u mnie była biologica i chemica.> Znamienne, że biologica i chemica to były dwie najbardziej znienawidzone nauczycielki w szkole, te określenia miały w założeniu wyrażać brak sympatii.No to botanica Ania... te założenia zmieni.  > ... jakaś pani psycholog albo pani filozofE tam, raczej: psycholożka i filozofka.  > Ale jestem też przedsiębiorcą a nie przedsiębiorczynią i zupełnie dobrze się w tej roli czuję.A może tak, czasem, męskie formy "dostosować"? Przedsiębiorca zostanie dla formy żeńskiej a formę męską zmienimy na przediębior.
|
|
| | |  | 7 na 7 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > A może tak, czasem, męskie formy "dostosować"?> Przedsiębiorca zostanie dla formy żeńskiej a formę męską zmienimy na przediębior.Przedsiębiorzec? Jak nosorożec. Chyba brzmi męsko, nie? 
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Swego czasu wynikł problem z kolegą - wychowawcą w przedszkolu. No, bo jest "pani przedszkolanka", a "pan"... to będzie jak? Przedszkolanek? Przedszkolak? W końcu stanęło na pedagogu przedszkolnym. Dla obu płci, bo "przedszkolanka" to też jakieś takie niezbyt fajne określenie. Dla wychowanki przedszkola w sam raz, ale już nie dla wychowawczyni.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > Swego czasu wynikł problem z kolegą - wychowawcą w przedszkolu. No, bo jest "pani przedszkolanka", a "pan"... to będzie jak? Przedszkolanek? Przedszkolak?Przedszkolnik? 
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
| | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | > >W liceum u mnie była biologica i chemica.> >Znamienne, że biologica i chemica to były dwie najbardziej znienawidzone nauczycielki w szkole, te określenia miały w założeniu wyrażać brak sympatii.> No to botanica Ania... te założenia zmieni. Nie sądzę, to jest wyraźnie nacechowane negatywnie i dla mnie... Zostaję przy botaniku. > >... jakaś pani psycholog albo pani filozof> E tam, raczej: psycholożka i filozofka.  > >Ale jestem też przedsiębiorcą a nie przedsiębiorczynią i zupełnie dobrze się w tej roli czuję.> A może tak, czasem, męskie formy "dostosować"?> Przedsiębiorca zostanie dla formy żeńskiej a formę męską zmienimy na przediębior.  No właśnie... ja nie widzę potrzeby i tyle. Mam wrażenie, że nadmiernie wybujały feminizm przynosi odwrotne do zamierzonych efekty - nie nazwa jest ważna, a realia.
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Ładnie brzmi "botanica", poważniej niż "botaniczka". Podobnie poważnie jak forma męska "botanik".
|
|
| |  | | Ania... (14138 punktów) | >Ładnie brzmi "botanica", poważniej niż "botaniczka". Podobnie poważnie jak forma męska "botanik". Tylko czytane przez k brzmi ładnie...
|
|
6 na 6 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Pewnie przede wszystkim dlatego, że programistom się nie chciało! 
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
 | 4 na 4 | -jad- (18783 punktów) | Z tego samego powodu, domyślna płeć w profilu to mężczyzna. Lake of fire
|
|
| Ann K. (385 punktów) | >Witam. Jestem nowa na forum, dlatego zastanawia mnie czemu moderatorki mają napisane obok nicku >"moderator"? Czy nie należałoby tego zmienić i promować żeńskie formy?
Jak dla mnie każda moderatorka powinna mieć możliwość wyboru. Nie narzucanie z góry jest chyba najlepszym wyjściem. Forma z góry narzucona zawsze kogoś będzie unieszczęśliwiać.
|
|
 | 3 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
> Jak dla mnie każda moderatorka powinna mieć możliwość wyboru.Forma "moderator" nie spędza mi snu z powiek
|
|
|  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | > >Jak dla mnie każda moderatorka powinna mieć możliwość wyboru.> Forma "moderator" nie spędza mi snu z powiek  Ale pewnie unieszczęśliwia.....
|
|
3 na 3 | maceox (6766 punktów) | >Witam. Jestem nowa na forum, dlatego zastanawia mnie czemu moderatorki mają napisane obok nicku >"moderator"? Czy nie należałoby tego zmienić i promować żeńskie formy? Kiedyś spotkalem się z takim pomysłem, żeby Biblię przeformułować w ten sposób, że za każdym razem, gdzie jest "Pan" - pisać "Pan/Pani".
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
 | | Ann K. (385 punktów) | > Kiedyś spotkalem się z takim pomysłem, żeby Biblię przeformułować w ten sposób, że za każdym razem, gdzie jest "Pan" - pisać "Pan/Pani".To nie jest pomysł. Grupa chrześcijanek feministek (chyba z UK) przepisały biblię w taki sposób, że Bóg jest tam jako ona, a nie on
|
|
|  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Ciekaw jestem, czy użyły formy "bogini". Mamy politeistyczne i monoteistyczne boginie - Tarę, Kali, Durgę, Parwati, Saraswati, Lakszmi, Sawitri, Indrani, Chinnamastę, etc. etc. Chrześcijanie mieliby się z pyszna, gdyby jakieś wierzące feministki włączyły do gry boginię.... Dlatego przypuszczam, że feministki nie użyły słowa "bogini" (goddess)... Biblia jest antyfeministyczna i zabiegi aby ją skobiecić są zdecydowaną hipokryzją.
|
|
| |  | | Ann K. (385 punktów) | >Ciekaw jestem, czy użyły formy "bogini". Mamy politeistyczne i monoteistyczne boginie - Tarę, Kali, Durgę, Parwati, Saraswati, Lakszmi, Sawitri, Indrani, Chinnamastę, etc. etc. Chrześcijanie mieliby się z pyszna, gdyby jakieś wierzące feministki włączyły do gry boginię.... Dlatego przypuszczam, że feministki nie użyły słowa "bogini" (godess)... Biblia jest antyfeministyczna i zabiegi aby ją skobiecić są zdecydowaną hipokryzją. Nie wiem, jak dokładnie to wyglądało, nie miałam w ręce, czytałam tylko gdzieś o tym. Z pewnością brzmiało to inaczej niż jakby taka przeróbka była zrobiona w polskiej biblii ze względu na różnicę budowy języków. Biblia jest zdecydowanie antykobieca, wydaje mi się, że ciężko pogodzić bycie mocno wierzącą chrześcijanką i jednocześnie feministką, nie umiem sobie wyobrazić spójnego sposobu myślenia, który godzi te dwie rzeczy. Chyba właśnie taka biblia jest próbą pogodzenia rzeczy niepogadzalnych, przez takie trochę rozdarte kobiety.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|