Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pytanie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
03-09-2007 16:43Mateusz (879 punktów)Pytanie
Ten wątek jest zasadniczo pytaniem, bowiem mam problem - otóż stoję u progu nowej szkoły (liceum) i do wyboru mam religię albo etykę. Niestety nikogo nie interesuje moja opinia i światopogląd ( jestem ateistą).Moi rodzice są konserwatywni w tym względzie i nie chcą słyszeć o tym żebym nie chodził na religię .Słyszałem gdzieś ,że wolność religijna jest zagwarantowana w konstytucji od 12 lat , ale zaznaczam, iż nie jestem tego pewien .Prosiłbym o w miarę możliwości szybką odpowiedź ( potwierdzenie nadziei lub jej ostateczne zgaszenie) i aby była rzeczowa - podany paragraf itd. bym mógł oprzeć na tymże zapisie moją oficjalną linię obrony.
Właściwie nie wiedziałem w jakim dziele mam umieścić ten temat, dlatego z góry przepraszam jeżeli komuś wyda się nieistotny czy też na nieodpowiednim miejscu.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

TyDraniu (6569 punktów)
beatrise (9 punktów)
na prawdę masz odwagę postawić się przeciwko całemu swojemu otoczeniu? Ja bym nie wytrzymala tego psychicznie a wiem co czujesz bo jestem w tym samym wieku co Ty.
Mateusz (879 punktów)
Czy mam odwagę ? W tym przypadku tak. Nienawidzę kłamstwa i stąd jak sądzę to wynika
- nie mógłbym żyć w hipokryzji ( mówić ,że wierze skoro tak nie jest ).Napisałaś, że nie wytrzymałabyś tego psychicznie - to ja powiem tak :jeżeli ktoś (może nawet całe otoczenie-chodź nie obawiaj się tego nadmiernie) przestałby Cię lubić tylko dlatego , iż jesteś ateistką czy agnostyczną to nie jest on Twoim przyjacielem , tylko przyjacielem jakiejś wyimaginowanej, zakłamanej postaci , którą nie jesteś. Rozumiesz ? Podporządkowując się otoczeniu, uciekając w konformizm ,nie będziesz ani szczera ani szczęśliwa .

Jeszcze taką małą ciekawostkę przytoczę ku pokrzepieniu: gdy oznajmiłem na religii (2 dni temu) ,że jestem ateistą - nikt mnie nie zaatakował, wręcz na odwrót ,zyskałem poważanie i uznanie w oczach katechety. Paradoksalnie poparł mnie w jakimś stopniu jako wolnomyśliciela i człowieka rozsądnego.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365