"Dlaczego wojskowe kompanie honorowe nie biorą udziału w mszach wewnątrz kościołów? Bo często mdleją i ich bagnety ranią wiernych. To nie dowcip tylko rzeczowa odpowiedź Ministerstwa Obrony Narodowej na poselską interpelację. "
Hmm.. Tak sobie myślę, jak to niebezpiecznie musi być w samym Watykanie, halabarda to broń o wiele groźniejsza, niż jakiś tam bagnet.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
>miasta.gaz(*)szach__bo_rania_bagnetami.html >"Dlaczego wojskowe kompanie honorowe nie biorą udziału w mszach wewnątrz kościołów? Bo często >mdleją i ich bagnety ranią wiernych. To nie dowcip tylko rzeczowa odpowiedź Ministerstwa Obrony >Narodowej na poselską interpelację. " >Hmm.. Tak sobie myślę, jak to niebezpiecznie musi być w samym Watykanie, halabarda to broń o wiele >groźniejsza, niż jakiś tam bagnet.
Mimo wszystko nie rozumiem o co dym. Że katole nie widzą żołnierzy wewnątrz kościoła? Ze kompanie nie mają obowiązku wchodzić do tego kościoła? Że się MON mija od płaszczenia przed krk?
Wypadki się zdarzają . Podczas pełnienia zasadniczej służby wojskowej wysłano nas jako kompanie honorową do kościoła, nie pamiętam jaka to była okazja, ważne, że kumpel przekuł ucho drugiemu kumplowi bagnetem ale był twardy i wystał do końca mszy .
>Mimo wszystko nie rozumiem o co dym. Chodzi o to, że zamiast jasno się przeciwstawić przywołując konstytucyjną neutralność państwa próbuje się kuchennymi drzwiami obejść kościelny wymóg uczestnictwa wojska w obrzędach. Co się w ostatecznym rachunku nie opłaci, bo Kościół w odpowiedzi zażąda pobudowania kilku (-nastu?) obszerniejszych świątyń. .
>>Mimo wszystko nie rozumiem o co dym. >Chodzi o to, że zamiast jasno się przeciwstawić przywołując konstytucyjną neutralność państwa próbuje się kuchennymi drzwiami obejść kościelny wymóg uczestnictwa wojska w obrzędach. Co się w ostatecznym rachunku nie opłaci, bo Kościół w odpowiedzi zażąda pobudowania kilku (-nastu?) obszerniejszych świątyń. >. Opłaci się czy nie, wszystkim szefom z MON-u ta droga wydaje się bezpieczniejsza. Bo jak wiemy, kościół ma w Polsce duży (za duży) wpływ na politykę. A że się wszyscy koryta trzymają na zmiany się nie zanosi : )
A z tym obchodzeniem tylnymi drzwiami to niestety smutna prawda.
>miasta.gaz(*)szach__bo_rania_bagnetami.html >"Dlaczego wojskowe kompanie honorowe nie biorą udziału w mszach wewnątrz kościołów? Bo często >mdleją i ich bagnety ranią wiernych. To nie dowcip tylko rzeczowa odpowiedź Ministerstwa Obrony >Narodowej na poselską interpelację. " >Hmm.. Tak sobie myślę, jak to niebezpiecznie musi być w samym Watykanie, halabarda to broń o wiele >groźniejsza, niż jakiś tam bagnet.
Odpowiedź warta zadanego pytania. Ogień zwalczaj ogniem, głupotę - głupotą Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Co do ognia - nie mam pojecia. Co do głupoty - metoda sprowadzania do absurdu w wielu wypadkach działa. Żołnierz biorący udział w mszach powinien trzymać odbezpieczony granat. To zapewniłoby świeżość umysłu.