 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-05-2009 11:49 | Robert Zawecki (4718 punktów) | Kryzys wiary odwołany | EUROPEJCZYCY WRACAJĄ DO KOŚCIOŁÓWwww.tvn24.(*)-wiary-odwolany,wiadomosc.htmlCytat:Europa odchodzi od religii - powtarza się na Starym Kontynencie od lat. Najnowsze badania socjologów pokazują jednak co innego. Fala się odwróciła - Europejczycy XXI wieku wracają do wiary. Zaskakujące, prawda? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | > Cytat:Europa odchodzi od religii - powtarza się na Starym Kontynencie od lat. Najnowsze badania >socjologów pokazują jednak co innego. Fala się odwróciła - Europejczycy XXI wieku wracają do >wiary. To są tak zwane "pobożne życzenia".
|
|
9 na 9 Xion (501 punktów) (zablokowany) | Cytat:W trzech przeprowadzonych edycjach (1981, 1990, 1999), naukowcy zauważyli stały wzrost Europejczyków deklarujących swoje religijne zaangażowanie. Z przeprowadzonego sondażu wynika, że w latach 1981 - 1999 procent modlących się wzrósł z 71 do 79 proc., a do regularnego uczęszczania do kościoła w 1999 roku przyznawało się 40 proc. respondentów (w 1981 roku - 28 proc.). Najnowsza edycja badania została przeprowadzona w 2008 roku i wciąż jest analizowana. Szacunki i obserwacje socjologów wskazują jednak, że ich liczba nadal będzie rosnąć. Chętnie bym się dowiedział więcej o tych badaniach - zwłaszcza o tym, czy w 1981 i 2008 analizowane były te same kraje. Bo jeśli nie, to taki kilku(nasto) procentowy wzrost spokojnie można wytłumaczyć nagłym włączeniem do badań krajów bloku sowieckiego, z Polską na czele.
|
|
8 na 8 | lotrek (14275 punktów) |
> Zaskakujące, prawda? Nie wierzę...jak na ateistę przystało Cytat: Także Sobór Watykański II oraz najpełniej realizujący jego reformy pontyfikat Jana Pawła II wzmocniły religijny składnik wspólnej tożsamości mieszkańców Europy. Zdaniem Katzensteina wielką rolę odegrała w tym także osobista charyzma Karola Wojtyły, jego popularność wśród młodzieży i częste pielgrzymki. Jednym słowem, papież-Polak przez swoją wszechobecność skutecznie przypominał o obecności Kościoła katolickiego w społecznym życiu Europy. Jeszcze jedna laurka dla Wojtyły? Przecież wiemy jakim uznaniem (hi hi) się cieszył JP2 w Europie zachodniej i jeszcze to, że niby realizował postanowienia II Soboru. Typowa manipulacja na zmówienie...
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
1 na 1 | xarion (917 punktów) |
> Zaskakujące, prawda? Dosc zaskakujace...mam perfidna nature i doszukuje sie zawsze "dziury w calym"... wiec i tutaj porownalbym np Stany...poziom "religijnosci" tam jest sprawa znana i natknalem sie na opinie, ze jest to w tej chwili najbardziej "chrzescijanski" kraj...natomiast jakie to sa "koscioly" i jakie paradoksy powstaja - wiemy... Wiec isnieje mozliwosc, ze na tej samej zasadzie wzrosla liczba "nawrocen" Starego Kontynentu... Blizsze szczegoly niewatpliwie bylyby ciekawe...
"jesli oddasz swoje prawa w rece sedziow..." G.B.shaw
|
|
3 na 3 | lotrek (14275 punktów) | > Zaskakujące, prawda?Czarna niedziela dla ateistów? Jeszcze jeden "kwiatek do kożucha": www.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/2825/Jednak nie lękajcie się....jak mawiał JP2, to tylko takie "zaklinanie rzeczywistości" i nic nie zmieni w laicyzacji Europy.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
 | 3 na 3 | Jankowski agnostyk (405 punktów) |
> www.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/2825/Cytaty z tej strony: > Świat jest dziś świadkiem ogromnego wybuchu fali religijnych nawróceń, która wciąż rośnie, z kolei chrześcijaństwo rozwija się szybciej, niż którakolwiek inna religia. Oświadczenie Nietzschego, że "Bóg umarł", okazało się fałszywe. To Nietzsche umarł.Zapewne nie czytali albo nie zrozumieli. Nie potrafią myśleć racjonalnie. > Skoro Bóg powraca - zastanawiacie się - to dlaczego tego nie zauważyliśmy?Ponieważ jest niewidzialny czytaj (wymyślony) > Religia tradycyjna to główny nurt, ale może ona przybierać i inne formy. Istnieje przecież religia liberalna. Tu, na Zachodzie, szczególnie wśród inteligencji, spotykamy liberalnych chrześcijan Spotykałem wielu liberalnych chrześcijan, którzy byli ludźmi dobrymi i szczerymi. Jednak ich wersja chrześcijaństwa - będąca w sensie intelektualnym jednym wielkim wycofywaniem się, traci na znaczeniu. Tzw. kościoły liberalne tracą wiernych całymi tłumami. Kiedyś ich członkiem był 1 na 6 Amerykanów, obecnie - 1 na 30. W roku 1960 kościół prezbiteriański liczył 4 200 000 wiernych, dziś - 2 400 000. Kościół episkopalny miał 3 400 000 członków, z czego pozostało 2 300 000. Zjednoczony Kościół Chrystusa, skupiający niegdyś ok. 2 200 000 wiernych ma ich dziś 1 300 000. Tradycyjnie myślący chrześcijanie, pozostający wewnątrz kościołów liberalnych, stają się coraz bardziej osamotnieni.http://www. konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/2825/ Jak zawszę musieli opluć liberałów. Wniosek, inteligencja nie wierzy, tylko tradycjonaliści i ludzie biedni lub zindoktrynowani. > Bunt przeciw zeświecczaniu wydaje się jednak sugerować, że być może pewne ważne potrzeby nie spotkały się ze zrozumieniem, a ludzie oczekują powrotu religii - możliwe, że w nowej formie - celem skierowania w jej stronę oczekiwań nagromadzonych w zeświecczonych społeczeństwach.Ludzie czekają na cuda,lub na przyjście kolejnego zbawiciela,czy oczekują dowodów od 2tys lat.Jak ludzie są ogłupiani to nie dziwie się że nie rozumieją pewnych naukowych twierdzeń. > Oczywiście twierdzenia sekularystów nie są nieprawdziwe w 100%.I Wasze też. > Jeszcze bardziej niezwykłe jest to, że wzrost znaczenia religii daje się odczuć tam w rejonach naznaczonych gwałtowną modernizacją. Chiny i Indie w dobie współczesnej mają najszybsze tempo rozwoju na świecie, a religia rozkwita w obydwu tych krajach.Jak u nas był socjalizm podobnie jak w Chinach to też można było zaobserwować wzrost wiary. > Często czytamy, że islam jest najszybciej rozwijającą się religią. Nie prawda. Najszybciej wzrastającą religią współczesności jest chrześcijaństwo - islam zajmuje drugą pozycję. Podczas gdy Islam rozrasta się głównie dzięki rozmnażaniu - lub mówiąc inaczej dzięki wielodzietności rodzin islamskich, chrześcijaństwo zawdzięcza swój rozwój w tym samym stopniu przyrostowi naturalnemu, co gwałtownej fali nawróceń.Proszę o statystyki... > Jak ujął to Wolfhart Pannenberg: "Kultura świecka sama w sobie wytwarza głęboką potrzebę nadania życiu znaczenia, a tym samym - religii".Jak ujął Nietzsche "Ja was uczę nadczłowieka" ,"Jam nie jest językiem dla tych uszu. Czyżby należało wprzódy uszy im poniszczyć, aby się nauczyli słuchać oczami? Czyżby oczekiwali, bym brutalne łoskoty czynił, jako odpustowe kotły lub kaznodzieje pokutni? Lub może ufają tylko jąkałom?" > Odnalazłem tę prawdę w moim własnym życiu. Pochodzę z Indii, a moi przodkowie zostali nawróceni na chrześcijaństwo przez portugalskich misjonarzy. Tak długo, jak działała portugalska inkwizycja, nie obyło się bez siły i przymuszania. Gdy w roku 1978 przybyłem do USA jako student, moje chrześcijaństwo było w znacznej mierze kwestią urodzenia i wychowania. Jednak pomimo tego, że zagłębiałem się w życie w nowoczesnym stylu, moja wiara powoli ulegała pogłębieniu. G. K. Chesterton nazwał to zjawisko "buntem w stronę ortodoksji".Nie dziwie się. Z biednych osiedli Indyjskich, do nowoczesnej Ameryki. Warunek? Nawrócenie. > Chrześcijaństwo może nadejść w innej szacie, aniżeli ta, którą znamy z kilku ostatnich stuleci, ale chrześcijaństwo wygrywa, a sekularyzm przegrywa. Ateiści mogą dalej pomstować, ale ich łzy nie będą łzami zwycięstwa, lecz desperacji. W końcu jednak również oni będą musieli zdać sobie sprawę, że Bóg wygrywa a ateizm nie ma przyszłości.Dopóki ludzie będą ogłupiani,biedni dopóty będzie istnieć chrześcijaństwo, które jest formą sprzeciwu (wojnom,biedocie) i pomocy w zamian za uległość.Ludzie nie będą wierzyć ateistom i ich naukowym "bredniom" jak nie będą mieli na chleb, wykształcenie większości osób będzie można zaliczyć do podstawowego. Reasumując,propaganda,brak naukowych konkretnych dowodów. Oraz skutek tego że się nudziłem
|
|
|  | 3 na 3 | NdwZ (265 punktów) | > Oświadczenie Nietzschego, że "Bóg umarł", okazało się fałszywe. To Nietzsche umarł. Nietzsche umarł to prawda, był człowiekiem. Bóg... nigdy nie istniał więc dosłownie nie mógł umrzeć. Póki co Bóg żyje w umysłach ludzi którzy w niego wierzą. Umrze gdy zabraknie "mu" wiernych. Tak jak zmarli żyją w naszej pamięci tak i boga się to tyczy.
|
|
7 na 7 | mystified (162 punktów) | "W tym świetle zaskakujące są przekonania o kryzysie Kościoła w naszym kraju. Badania CBOS pokazują, że nadal przytłaczająca większość Polaków deklaruje się jako wierzący. Choć wskaźnik ok. 95 proc. deklarujących się jako katolików nie przesądza o naszym masowym uczestnictwie w życiu religijnym. Do przychodzenia na mszę przynajmniej raz w tygodniu w 2008 roku przyznawało się 55 proc. Polaków, a kolejnych 20 proc. twierdziło, że robi to przynajmniej raz w miesiącu. Taki sam odsetek mówił, że bierze udział w obrzędach kilka razy w roku. Jedynie 8 proc. ankietowanych deklarowało zupełny brak uczestnictwa w katolickich rytuałach."
Moi rodzice też biorą udział raz, dwa, trzy razy w roku udział w obrzędach religijnych, ale czy wynika to z głębokiej wiary, potrzeby czy raczej przyzwyczajenia, kultury w jakiej zostali wychowani, tradycji, która związana jest z tradycją chrześcijańską? To samo dotyczy zaślubin w kościele, chrztu itd. Nie sądzę, żeby chodzenie do kościoła od święta robiła z kogoś żarliwego katolika lub świadczyła o powrocie do kościoła. Ja osobiście przez wiele lat do kościoła uczęszczałam tylko dlatego, żeby rodzina nie czuła się rozczarowana... Mam wśród znajomych ludzi wierzących, co więcej, naprawdę dobrych, ale wiele osób uczestniczy w obrządkach, bo tego wymagają od nich bliscy.
Inna sprawa to, co by było, gdybyśmy nie narzucali naszym dzieciom wiarę nosząc je do chrztu, posyłając na religię. Ciekawe, jakby wyglądała statystyka, gdyby ludzie sami decydowali, jako osoby dorosłe, wykształcone, idące swoją drogą, o tym, czy wierzą czy nie... Jak napisał Dawkins, dzieci są tylko dziećmi katolików, muzułmanów, przejmują wiarę rodziców, bo to im się wpaja...
|
|
3 na 3 | jimmy_88gno (1653 punktów) | > EUROPEJCZYCY WRACAJĄ DO KOŚCIOŁÓWwww.tvn24.(*)-wiary-odwolany,wiadomosc.html> Cytat:Europa odchodzi od religii - powtarza się na Starym Kontynencie od lat. Najnowsze badania >socjologów pokazują jednak co innego. Fala się odwróciła - Europejczycy XXI wieku wracają do >wiary. > Zaskakujące, prawda?Propaganda. Ale to nie znaczy, żeby religię pozostawiać samą sobie - należy ją rozbrajać możliwie jak najszybciej.
"Niech Twoja cnota będzie zbyt wysoka dla powszechnie znanych nazw" - Friedrich Nietzsche.
|
|
7 na 7 | jad11 (18783 punktów) |
Wyniki ankiety (na teraz) z podanego artykułu.   > Zaskakujące, prawda?
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
 | | Mejer (120 punktów) | No to jestem zaskoczona  pozytywnie  Tyle że takie ankiety nie są zbyt wiarygodne.
|
|
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Europejczycy XXI wieku wracają do wiary.
Dokąd mają wrócić ci, którzy nigdy jej nie mieli?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|