Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Nie kocham cię już więcej"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
28-12-2021 10:59romaro (25211 punktów)"Nie kocham cię już więcej"
Ocena 5 na 5
Jane Birkin jest córką Davida Birkina(1914-1991),dowódcy Royal Navy, (Brytyjska Królewska Marynarka Wojenna) i aktorki Judy Campbell (1916-2004). Według Gabrielle Crawford, Jane Birkin jest potomkinią Karola II, króla Anglii, Irlandii i Szkocji, siostrzenicą Fredy Dudley Ward,kochanki Edwarda VIII króla Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, a także księcia Walii, którego córka poślubi reżysera Carol Reeda, i jest kuzynką matematyka i filozofa Bertranda Russell przez swoją babcię ze strony ojca.
Aktorka i piosenkarka Jane Birkin ponoć ma się już dobrze po udarze, który przeszła kilka miesięcy temu. W przeszłości trzykrotnie nominowana do nagrody Cezara. Zagrała w ponad 80 filmach, jednak jej role nie spotkały się z wielkim aplauzem krytyków. Zaspiewała w parze Gainsbourg-Birkin "Je T'aime Moi Non Plus" "Nie kocham cię już więcej". To właśnie ta piosenka przyniosła jej sławę. Ale po kolei.
W Paryżu, jesienią 1967 roku, w łóżku wystarczyło jej prześcieradło. To właśnie ona, rozmarzona blondynka, okryta bielą prześcieradła, poprosiła maestro, zręczną ręką sunąc po klawiszach, o napisanie "najpiękniejszej pieśni miłosnej na świecie". Serge Gainsbourg wsłuchuje się w głos kochanki; siada do fortepianu. Wszystko wskazuje na to, że nadal jest nagi.
Legenda głosi, że obudzono ją po kilku godzinach, gdy akordy były już na swoim miejscu. Upojona, zachwycona, szybko uznała: "tak, to najpiękniejsza piosenka miłosna na świecie". Okrytą jedynie prześcieradłem, była Brigitte Bardot...
Ale to nieco później, w 1969 roku, Francja okrzyknęła Serge'a Gainsbourga i Jane Birkin ikoną swoich czasów. Czterdziestoletniego libertyna, zbuntowanego geniusza i dwudziestolatkę, naiwną i złośliwą.
"Je t'aime moi non plus" było, dla uszu Serge'a Gainsbourga, punktem kulminacyjnym. Próbował zastąpić Brigitte, przynajmniej w jej głosie, przez Marianne Faithful, Valérie Lagrange i Mireille Darc. Ale żadna z nich nie przekonała go do siebie. Aż poznał Jane Birkin, wtedy jeszcze anonimową angielską aktorkę, która wystąpiła w "Blow-up" Antonioniego w niewielkiej roli, w scenie, w której pokazała gołe piersi. Reinkarnacja piękna.
Podobno wystarczyła jedna noc i powolny taniec w Chez Régine w Paryżu, by się w sobie zakochali. Stali się najczęściej fotografowaną parą XX wieku. Idealna muza, by wykonać jego piosenkę, która już powstała, z nielicznymi poprawkami, i nieskończonymi westchnieniami. Wydaje się, że Gainsbourg poprosił Birkin o podniesienie tonacji o oktawę w stosunku do niższej wersji Bardot, aby nadać jej bardziej androgeniczny charakter. Cała Francja, nieskrępowana, rozumiała, że to był orgazm. Prawdziwe czy imitowane jęki w muzyce? Jakie to ma znaczenie. Kilka dni i już sprzedano pięć milionów egzemplarzy. W poważnej Anglii, ojczyźnie Jane, płyta została ocenzurowana przez BBC, które zakazało jej sprzedaży. We Włoszech, mimo że singiel wszedł na listy przebojów dzięki "Hit Parade", audycji radiowej Lelio Luttazziego, został ocenzurowany przez RAI. Watykan interweniował, nakładając na niego ekskomunikę. L'Osservatore Romano, bohatersko opublikowało tłumaczenie, aby uzmysłowić powagę tekstu. "Papież był naszym najlepszym rzecznikiem prasowym" - powiedziała bezczelnie Birkin. Utwór został ostatecznie wycofany na polecenie prokuratury w Mediolanie. Zakazano również wspominania o nim, nawet w liberalnej Szwecji. Jedynymi stacjami radiowymi, które nadal go nadawały, były Radio Monte Carlo i Radio Capodistria. Nieposkromiony szum napędzał tajny handel piosenką, która była importowana i sprzedawana jak kontrabanda. Miłość jest silniejsza niż zakazy. Istne szaleństwo. Wyobraźnia napina łuk, który ma coraz więcej strzał do wystrzelenia. Tytuł mówi sam za siebie: jedyną prawdziwą namiętnością między dwojgiem bohaterów jest pociąg seksualny, a kobieta wymyśla uczucie, które tak naprawdę nie istnieje. Boska Jane Birkin, którą wszyscy kopiują, jej imię nadano torbie Hermès, obiekt kobiecego pożądania, (model podstawowy, osiem tysięcy euro).
Istnieje oryginalna, "dziewicza" wersja, datowana na 10 grudnia 1967 roku, w której Gainsbourg występuje w duecie z Bardot. W tym czasie była ona żoną Guntera Sachsa, szwajcarskiego miliardera. To on poprosił, aby płyta nie trafiła na rynek. Wydanie "Je t'aime moi non plus" byłoby równoznaczne z przyznaniem się do cudzołóstwa. Nagranie pozostało więc tajne. Aż do momentu, gdy w 1986 roku obaj bohaterowie zgodzili się na otwarcie przez Philipsa archiwum, w którym przechowywana była płyta.

Jane Birkin et Serge Gainsbourg - Je T'Aime moi non plus
www.youtub(*)WhE1sRos&ab_channel=master4071

Brigitte Bardot et Serge Gainsbourg - Je T'Aime moi non plus
www.dailymotion.com/video/x27p1z9
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.



Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365