Franciszek Magryś był działaczem chłopskim ze wsi Handzlówka koło Łańcuta (blisko osławionej Markowej). Żył w latach 1846 - 1925. Pozostawił po sobie pamiętniki. Wstępem opatrzył je Franciszek Bujak wybitny historyk, także z chłopów się wywodzący. Podaję link do owych pamiętników on line (kopalnia wiedzy na temat chłopskiej kultury i obyczajowości w okresie jak wyżej), zamieszczając ich interesujący fragment poniżej: "Minęło kilka lat sprawa poszła w zapomnienie. Żyd pisarz coraz więcej dawał się wsi we znaki. Zauważyli to już co światlejsi gospodarze, że żyd ciągnie duże korzyści nielegalnie. Od dawno był na przykład we wsi spichlerz gromadzki, założony z polecenia rządu austriackiego. Chodziło tu o to by na zasiewy na wiosnę i na chleb w tym czasie ludzie mogli dostać zboże. Więc każdy stosownie do ilości posiadanego gruntu był zobowiązany dać pewną ilość zboża do spichlerza, potem każdy w tym spichlerzu mógł się w razie potrzeby zapożyczyć, pod warunkiem że pożyczoną ćwierć odda z tak zwanym czubem, czyli dodatkiem procentu. Był ten spichlerz dobrodziejstwem dla wsi ale za urzędowania pisarza - żyda, zamiast się powiększać stan posiadania zboża stale się zmniejszał. Wiec rada gminna uradziła w końcu że nie ma innego sposobu jak spichlerz zwinąć, zboże sprzedać, co rzeczywiście zrobiono. Za pieniądze otrzymane odnowiono poł kościoła budynek zaś obrócona na areszt. W 1899 r. przerobiono go na mieszkanie dla nauczycielki. Obecnie mieszka tam organista. Znowu innym razem przyznane chłopom pieniądze za szkodę od zwierzyny lub za gradobicie, żyd nie oddal lecz zabrał dla siebie. Do tego gdy były jakiekolwiek pieniądze gminne brał je i pożyczał innym żydom albo sam nimi handlował i pożyczał na lichwiarski procent. Mimo te wszystkie łajdactwa umiał sobie zawsze radzić z wójtem i radnymi i tak ich wódką przerobił, że utrzymać się potrafił do roku 1874." www.pbc.rz(*)blication/edition/1965?id=1965pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_Magryś |