Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kryzys w USA?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
01-10-2013 07:29Konowal (6291 punktów)Kryzys w USA?
Ocena 5 na 5
"Wstrzymanie finansowania administracji będzie jednak dotkliwe dla 400 tysięcy cywilnych pracowników ministerstwa obrony, którzy zostaną wysłani na przymusowy urlop. Taki sam los czeka kilkaset tysięcy osób z innych resortów. Poza tym, od dziś zamknięte będą parki narodowe i muzea, w tym takie obiekty jak Statua Wolności. Nie będzie też wydawanych wiele pozwoleń i licencji, wstrzymane zostaną rządowe prace badawcze i inspekcje żywności. Najbardziej bolesne dla pracowników federalnych okaże się wstrzymanie wypłat, tym bardziej, że nie wiadomo jak długo potrwa paraliż państwa."

Czytaj więcej na fakty.inte(*)ium=paste&utm_campaign=firefox

Ot ciekawa spraw jak to się rozwinie , bo konsekwencje mogą być znaczące, ale pewnie o tym jeszcze nie raz.
Ja chciałem zwrócić uwagę na postawy polityków. Nie bali się mimo tak drastycznych konsekwencji stać na swoim stanowisku. Zresztą po obu stronach, a u nas gęby pełne frazesów, a robi się wszystko żeby słupki sondażowe nie spadały, nawet jak to oznacza zmianę deklarowanych poglądów o 180 stopni.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kuba1313 (170 punktów)

>Ja chciałem zwrócić uwagę na postawy polityków. Nie bali się mimo tak drastycznych konsekwencji stać
>na swoim stanowisku. Zresztą po obu stronach, a u nas gęby pełne frazesów, a robi się wszystko żeby
>słupki sondażowe nie spadały, nawet jak to oznacza zmianę deklarowanych poglądów o 180 stopni.

Żart? Republikanie przystawiają pistolet do głowy, nawet nie Obamie, a USA żeby wymusić nieprzestrzeganie uchwalonego prawa, prawa które ustanowiła demokratycznie wybrana większość i które potwierdziła niejako opinia publiczna wybierając Obamę na reelekcją. Więc nie wiem jak twoim zdaniem może być to chwalebne w ich przypadku.

Pozdrawiam.


"Samotności, jakaś ty przeludniona!" - S. J. Lec
01-10-2013 11:36 
 Ocena 3 na 3
Selanos (12869 punktów)
>Żart? Republikanie przystawiają pistolet do głowy, nawet nie Obamie, a USA żeby wymusić nieprzestrzeganie uchwalonego prawa, prawa które ustanowiła demokratycznie wybrana większość i które potwierdziła niejako opinia publiczna wybierając Obamę na reelekcją.

To, że Obama został wybrany na prezydenta, wcale nie musi oznaczać, że wszyscy będą tańczyć tak, jak Obama im zagra. Do USA jeszcze nie dotarł innowacyjny, polski system wodzowski.

Lubię ustrój USA, lubię to jak funkcjonuje parlament i prezydent. Tam żeby cokolwiek zrobić, trzeba się dogadać, bo ani Senat, ani Izba Reprezentantów, ani prezydent nie może wiele zrobić bez zgody pozostałych dwóch. Fakt, że wybory odbywają się w różnych terminach oznacza, że jeżeli jedna partia ma np. jedną izbę parlamentu i prezydenta, to nie ma drugiej izby, więc trzeba negocjować.

Obecnie Demokraci mają Senat i prezydenta, ale nie mają Izby Reprezentantów. Niech negocjują. Może jak Obama zrezygnuje z Obamacare, to dostanie całą resztę swojego budżetu.

System hamulców i równowagi, gienialna sprawa.


01-10-2013 15:19 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)

>Obecnie Demokraci mają Senat i prezydenta, ale nie mają Izby Reprezentantów. Niech negocjują. Może jak Obama zrezygnuje z Obamacare, to dostanie całą resztę swojego budżetu.
Wydaje mi się, że Obama nie zrezygnuje - to jego druga kadencja, kadencja frazesów i pustych słów - coś chce pozostawić po sobie i padło na system ubezpieczeniowy. Zapewniłoby mu to odczyty i takie tam różne fuchy po zakończeniu prezydentury, bo nic innego Obama nie reprezentuje w świecie. ROsja go robi w bambuko jak chce. Gospodarka jak była nienajlepsza tak jest więc niewiele ma obszarów do wychwalania siebie.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
01-10-2013 19:37 
 Ocena 4 na 4
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Może jak Obama zrezygnuje z Obamacare, to dostanie całą resztę swojego budżetu.<
>System hamulców i równowagi, gienialna sprawa.<
Zdaje się że jesteś studentem 3 roku. Zdradź nam, kto finansuje twoje ubezpieczenie zdrowotne?

Nauka objaśnia wszystko. Teologia objaśnia resztę.
01-10-2013 20:13 
 Ocena 1 na 5
Selanos (12869 punktów)
>Zdaje się że jesteś studentem 3 roku. Zdradź nam, kto finansuje twoje ubezpieczenie zdrowotne?

Co mam do tego ja i moje ubezpieczenie zdrowotne? Państwowe jest bez sensu i tak nie korzystam. U lekarza byłem ostatni raz chyba ze trzy lata temu, żeby mi podpisał papierek, że nie ma przeciwwskazań zdrowotnych żebym poszedł na studia. Do dentysty chodzę częściej, ale prywatnie, ostatnio zapłaciłem dwieście złotych za wyrwanie ósemki (zbędny ząb:D). Ani wyrywanie, ani wyłożenie 200 zł nie bolało. Do państwowego szpitala wpadam co ok. 8 tygodni oddać krew. To wszystko. Jeszcze nie muszę płacić na NFZ, gdybym musiał, to byłbym bardzo niezadowolony. Dlaczego ja, człowiek dbający o zdrowie miałbym płacić tyle samo co palacze, alkoholicy, narkomani, ludzie jeżdżący jak idioci, ludzie którzy nie potrafią ruszyć tyłka z kanapy sprzed telewizora etc.? To brzmi bardzo niesprawiedliwie.
01-10-2013 23:01 
 Ocena 12 na 12
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>To brzmi bardzo niesprawiedliwie.<
Bardzo dokładnie opisałeś twój stosunek do społecznej służby zdrowia który i tak jest znany. Nie odpowiedziałeś na pytanie. Ty możesz się zdrowo prowadzić, mimo tego możesz się pośliznąć i złamać nogę, lub skręcić staw przechodząc przy zielonym świetle. Latem w czasie zdrowych wspinaczek górskich może ukąsić się żmija lub pogryźć bezdomny pies, który może mieć wściekliznę. Możesz nie wiedzieć że masz kamienie żółciowe które niebawem dadzą o sobie znać. Nie muszą być żółciowe, mogą być nerkowe. Ponawiam pytanie: kto finansuje twoje ubezpieczenie zdrowotne?

Nauka objaśnia wszystko. Teologia objaśnia resztę.
Selanos (12869 punktów)
>Ty możesz się zdrowo prowadzić, mimo tego możesz się pośliznąć i złamać nogę, lub skręcić staw przechodząc przy zielonym świetle. Latem w czasie zdrowych wspinaczek górskich może ukąsić się żmija lub pogryźć bezdomny pies, który może mieć wściekliznę. Możesz nie wiedzieć że masz kamienie żółciowe które niebawem dadzą o sobie znać.

Może, a może nie. Jak to przeczytałem, to fakt przeżycia własnego dzieciństwa wydał mi się niemal cudem.

>Ponawiam pytanie: kto finansuje twoje ubezpieczenie zdrowotne?

Pracuje Pan, płaci Pan składki? Jeśli tak, to Pan finansuje moje ubezpieczenie zdrowotne.
01-10-2013 23:53 
 Ocena 11 na 11
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Pracuje Pan, płaci Pan składki? Jeśli tak, to Pan finansuje moje ubezpieczenie zdrowotne. <
Pracuję, płacę składki, również na studentów - i niczego innego nie chce Obama. W najbogatszym państwie świata, które stać na sprawdzenie każdego maila i podsłuch każdej rozmowy telefonicznej obywateli globu, 40 mln obywateli nie posiada żadnego ubezpieczenia zdrowotnego bo ich na to nie stać. Nad tym powinniśmy się zastanowić.

Nauka objaśnia wszystko. Teologia objaśnia resztę.
02-10-2013 01:39 
 0 na 2
Selanos (12869 punktów)
>Pracuję, płacę składki, również na studentów - i niczego innego nie chce Obama.

Może Pan płacić, nie mam nic przeciwko. Ja nie chcę płacić i nie chcę korzystać. Wątpię, żeby było mnie w przyszłości stać na polskie ubezpieczenia i polskie emerytury. Na to ostatnie w szczególności.

>W najbogatszym państwie świata, które stać na sprawdzenie każdego maila i podsłuch każdej rozmowy telefonicznej obywali globu,

Sądząc po ich ślicznych długach, jednak ich nie stać. Cięcia są nawet w armii, a to jest coś na czym USA rzadko oszczędza. Receptą Obamy na szczęście i dobrobyt są jeszcze większe wydatki, a długami niech się martwi następny prezydent.

>40 mln obywateli nie posiada żadnego ubezpieczenia zdrowotnego bo ich na to nie stać. Nad tym powinniśmy się zastanowić.

No tak, ja się zastanawiam: dlaczego ich nie stać. Sądząc po liczbie nielegalnych imigrantów z Meksyku i Ameryki Płd. perspektywy w USA nie są takie złe.
02-10-2013 13:07 
 Ocena 5 na 7
Matix (5786 punktów)
46 milionów obywateli USA żyje poniżej poziomu ubóstwa. To dane z TVP INFO. Jak można dalej gloryfikować ten kraj?
Konowal (6291 punktów)
>46 milionów obywateli USA żyje poniżej poziomu ubóstwa. To dane z TVP INFO. Jak można dalej gloryfikować ten kraj?

A teraz powiedz jaki to procent obywateli i jak się ma na tle innych krajów.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
03-10-2013 15:22 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
46 milionów obywateli USA żyje poniżej poziomu ubóstwa. To dane z TVP INFO. Jak można dalej gloryfikować ten kraj?
>A teraz powiedz jaki to procent obywateli
(Populacja Stanów Zjednoczonych wynosiła według spisu powszechnego z 2010 roku 308 745 538 osób.)

>i jak się ma na tle innych krajów.
Tak, wiele zależy od tła. Można za tło wziąć kraje postkolonialne lub (i) zdominowane przez Stany Zjednoczone, a można kraje europejskie i szczególnie skandynawskie. Neoliberalizm społeczeństwom nie służy, a socjaldemokracja tak, choć niezgodna z dogmatyką katolicką.

eduglob.zrodla.org/globalnie2/
pl.wikiped(*)Anika_rozwoju_społecznego
pl.wikiped(*)owy_Indeks_Szczęścia
www.pb.pl/(*)sze-panstwa-wg-portera-ranking
www1.internationalliving.com/qofl2010/
samcik.blo(*)u-oszczedzaj-bo-Chinczyki.html
www.polity(*)zie-sie-rozwijal-a-polska.read
Ale te wszystkie wskaźniki można o przysłowiowy kant d... rozbić, gdy nie potrafi się przy tym myśleć samodzielnie i np. nie rozumie, iż ekonomia to wiedza, a nie nauka i wyliczyć w ekonomii wszystkiego się zupełnie nie da. Czynnik ludzki, kulturowo/mentalny jest równie ważny - o ile nie ważniejszy - od wyrafinowanych matematycznych wzorów. Przy uprawianiu nauk ekonomicznych inteligencja i szeroka humanistyczna wiedza jest wprost niezbędne. www.polity(*)tanie-sie-motorem-postepu.read

@@@


Wiara albo rozum - wybór należy do ciebie.
.
Selanos (12869 punktów)
>46 milionów obywateli USA żyje poniżej poziomu ubóstwa.

Warto wziąć pod uwagę to, że próg ubóstwa w USA mały nie jest.
02-10-2013 20:46 
 Ocena 7 na 7
maciejo (3492 punktów)
>>Pracuję, płacę składki, również na studentów - i niczego innego nie chce Obama.
>Może Pan płacić, nie mam nic przeciwko. Ja nie chcę płacić i nie chcę korzystać.

Jesteś ignorantem. To co opisujesz u siebie to drobiazgi. Gdybyś - odpukać- miał wypadek samochodowy albo nowotwór sprzedaż całego majątku by mogła kosztów leczenia nie pokryć.

>Wątpię, żeby było mnie w przyszłości stać na polskie ubezpieczenia i polskie emerytury. Na to ostatnie w szczególności.

O jakich ubezpieczeniach mówisz? Prywatnych gdzie najpierw sam zapłacisz, a potem ewentualnie Ci zwrócą? Dziękuje wole NFZ.

>>W najbogatszym państwie świata, które stać na sprawdzenie każdego maila i podsłuch każdej rozmowy telefonicznej obywali globu,
>Sądząc po ich ślicznych długach, jednak ich nie stać. Cięcia są nawet w armii, a to jest coś na czym USA rzadko oszczędza.

Czas najwyższy. Zwłaszcza kosztem armii ciąć powinni.

>Receptą Obamy na szczęście i dobrobyt są jeszcze większe wydatki, a długami niech się martwi następny prezydent.

Ubezpieczenie zdrowotne obywateli to nie jest jakiś tam wydatek ale jeden z podstawowych obowiązków państwa wobec obywatela.

>>40 mln obywateli nie posiada żadnego ubezpieczenia zdrowotnego bo ich na to nie stać. Nad tym powinniśmy się zastanowić.
>No tak, ja się zastanawiam: dlaczego ich nie stać. Sądząc po liczbie nielegalnych imigrantów z Meksyku i Ameryki Płd. perspektywy w USA nie są takie złe.

Gdyby z Polską graniczył Afganistan też pełno byśmy mieli nielegalnych imigrantów. Nie wiem tylko czy takie porównanie jest cokolwiek warte.
Selanos (12869 punktów)
>Jesteś ignorantem. To co opisujesz u siebie to drobiazgi. Gdybyś - odpukać- miał wypadek samochodowy albo nowotwór sprzedaż całego majątku by mogła kosztów leczenia nie pokryć.

Nie, ja bym się ubezpieczył, prywatnie. Chciałbym mieć konkretne oferty konkretnych firm i chciałbym wybrać taką, jaka by mi odpowiadała.

>O jakich ubezpieczeniach mówisz? Prywatnych gdzie najpierw sam zapłacisz, a potem ewentualnie Ci zwrócą? Dziękuje wole NFZ.

Ciekawe skąd ZUS i NFZ będzie miał kasę, jak polska zbankrutuje.

>>Sądząc po ich ślicznych długach, jednak ich nie stać. Cięcia są nawet w armii, a to jest coś na czym USA rzadko oszczędza.
>Czas najwyższy. Zwłaszcza kosztem armii ciąć powinni.

Będzie Pan mówił inaczej, jak próżnię po wtrącającymi się wszędzie Amerykanami wypełnią Chińczycy i Rosjanie, a lokalnie Iran, Afganistan (dajmy im jeszcze z pięć lat, a talibowie znowu będą u władzy) i inne kraiki tego typu.

>Ubezpieczenie zdrowotne obywateli to nie jest jakiś tam wydatek ale jeden z podstawowych obowiązków państwa wobec obywatela.

To Pana zdanie. Ja jestem za państwem minimum, gdzie to obywatel dba o siebie i nikt mu nie zabiera większości zarobków w zamian za usługi, z których ten obywatel niekoniecznie chce korzystać.

>Gdyby z Polską graniczył Afganistan też pełno byśmy mieli nielegalnych imigrantów. Nie wiem tylko czy takie porównanie jest cokolwiek warte.

Meksyk jednak różni się od Afganistanu i to bardzo.

Graniczymy za to z Rosją, zarobki mają tam mniejsze niż w Polsce. W Białorusi ze 20% obywateli żyje poniżej progu ubóstwa i tuneli do nas nie kopią pod granicą. Mołdawia od Polski nie jest daleko, a jeszcze nigdy na oczy nie widziałem Mołdawianina.
03-10-2013 01:00 
 Ocena 3 na 3
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Nie, ja bym się ubezpieczył, prywatnie. Chciałbym mieć konkretne oferty konkretnych firm i chciałbym wybrać taką, jaka by mi odpowiadała.<
Zapoznaj się z założeniami reformy Obamy. Tobie się wydaje że przewiduje ona amerykański NFZ i stąd piszesz głupoty.


Nauka objaśnia wszystko. Teologia objaśnia resztę.
Selanos (12869 punktów)
>Zapoznaj się z założeniami reformy Obamy. Tobie się wydaje że przewiduje ona amerykański NFZ i stąd piszesz głupoty.

Zapoznałem. Pan Barack Hussein Obama II chce wtrącić więcej państwa w system opieki zdrowotnej. NFZ-u nie zrobi, będzie za to więcej interwencjonizmu.
03-10-2013 11:52 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Zapoznaj się z założeniami reformy Obamy.
Czy naprawdę sądzi Pan, iż jest sens i możliwość merytorycznej dyskusji z głęboko wierzącymi neoliberałami:
>Można się też zastanowić, że medycyna w USA stoi na najwyższym poziomie
A co to znaczy? Wolę tu poziom Kuby *.
Skąd ten pomysł, z filmu tego hamerykańskiego reżysera który dumnie wziął na łódkę ludzi chorych i popłynął na Kubę po to, żeby kubańskie władze urządziły sobie show?

I to pomimo tego, iż w tym poście skierowanym do pana Konowala napisałem:
>Nikt też nie zabrania przekazywać majątku na fundacje zajmujące się zdrowiem.
Nikt też nie zabrania się uczyć, poznawać oraz rozumieć świat. I co z tego?

>Warto się pozastanawiać
Aby się zastanawiać trzeba mieć w głowie materiał do zastanawiania, a głupoty to popieprzyć każdy sobie może.


* Pan Chesterx: Może stąd, że Kuba pomimo embarga amerykańskiego ma jedną z najlepszych sieci opieki medycznej na świecie, porównywalną z amerykańską przewidywalną długość życia, niższą śmiertelność niemowląt, niższą ogólną śmiertelność dzieci, niemal trzykrotnie wyższa od usa liczbę lekarzy na 1000 mieszkańców, niższą zapadalność na AIDS, a przede wszystkim opiekę medyczną dla wszystkich, a nie tylko dla bogaczy,którzy w czarnych limuzynach przemykają po ulicach miast nie zważając na tabuny bezdomnych, którzy chorują na wszelkie możliwe choroby i wśród których, nie tylko w USA, ale i w Polszy, wraca gruźlica, tym razem uodporniona na lekarstwa. www.racjon(*)m.php/s,587366/z,0/d,4#w587657

Argumenty z wiedzy i zrozumienia rzeczywistości społeczno-ekonomicznej, tu nie mają żadnego znaczenia, tu jak w każdej religii/ideologii, kto nie wierzy w to co my ten jest wrogiem i "huzia na Józia" - jak nie można pałą, to chociaż minusem mu przywalę.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.
Selanos (12869 punktów)
> Pan Chesterx: Może stąd, że Kuba pomimo embarga amerykańskiego ma jedną z najlepszych sieci opieki medycznej na świecie, porównywalną z amerykańską przewidywalną długość życia

Więc chce mi Pan powiedzieć, że sukcesem "jednej z najlepszych" sieci opieki medycznej (państwowej oczywiście) jest to, że mają tam długość życia porównywalną do USA, gdzie państwowej opieki medycznej nie ma? Już nie wspominając o tym, że USA to dość otyły kraj... Faktycznie, wielkie osiągnięcie

>którzy w czarnych limuzynach przemykają po ulicach miast nie zważając na tabuny bezdomnych,

Więc chce mi Pan powiedzieć, że opiekę medyczną w USA mają tylko "bogacze w czarnych limuzynach"?
03-10-2013 16:00 
 Ocena 4 na 4
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Więc chce mi Pan powiedzieć, że sukcesem "jednej z najlepszych" sieci opieki medycznej (państwowej oczywiście) jest to, że mają tam długość życia porównywalną do USA, gdzie państwowej opieki medycznej nie ma?<
Zostałeś przyłapany na kłamstwie. Powiedziałeś że zapoznałeś się z założeniami reformy Obamy. Państwowej opieki zdrowotnej nie ma nawet w Niemczech.


Nauka objaśnia wszystko. Teologia objaśnia resztę.
03-10-2013 16:23 
 Ocena 4 na 6
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)

>Zostałeś przyłapany na kłamstwie.
Tak, ewidentnie, ale co z tego? Można przecież próbować się wywinąć:
Więc chce mi Pan powiedzieć, że sukcesem "jednej z najlepszych" sieci opieki medycznej (państwowej oczywiście) jest to, że mają tam długość życia porównywalną do USA, gdzie państwowej opieki medycznej nie ma? Już nie wspominając o tym, że USA to dość otyły kraj... Faktycznie, wielkie osiągnięcie
Więc chce mi Pan powiedzieć, że opiekę medyczną w USA mają tylko "bogacze w czarnych limuzynach"?

(Że nie na temat, to wcale nie szkodzi)

Gdy nasze argumenty spływają po interlokutorach jak woda po kaczce, a brak własnych, to zaczynają się intelektualne wywijaki według poniższego wzoru:



Wierzący są nieprzemakalni i dlatego z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda.

Pozdrawiam serdecznie.

PS. Czytelnik 'Selanos' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Kryzys w USA?'
Znowu jak widać trafiłem w rzeczy sedno i dobrze, gdyż nie jest mi jeszcze wszystko jedno.

@@@
.
Selanos (12869 punktów)
>Zostałeś przyłapany na kłamstwie. Powiedziałeś że zapoznałeś się z założeniami reformy Obamy.

Bo zapoznałem. Nie sądzie, żeby nowiusieńka reforma Obamy miała jakikolwiek wpływ na moje porównanie stanu zdrowia Amerykanów i Kubańczyków.

>Państwowej opieki zdrowotnej nie ma nawet w Niemczech.

I co w związku z tym?

Nie wiem zbyt wiele o niemieckiej służbie zdrowia, znalazłem w internecie kilka ciekawostek:

Cytat:
Germany has a universal multi-payer system with two main types of health insurance. Germans are offered three mandatory health benefits, which are co-financed by employer and employee: health insurance, accident insurance, and long-term care insurance.


Mandatory, to jest słowo klucz. Co to za niepubliczna służba zdrowia, skoro trafiają do niej pieniądze ze skarbu państwa, a jej działanie jest co do najmniejszych szczegółów regulowane przez państwo?

Moje ulubione:
Cytat:
All salaried employees must have public health insurance. Only public officers, self-employed people and employees with a large income, above c. €50,000.00 (adjusted yearly), may join the private system.


Cytaty z wiki.

Mój niemiecki jest raczej słaby, ale jeśli się nie mylę, to istniejące w Niemczech Gesetzliche Krankenversicherung jako coś w stylu ustawowe ubezpieczenie zdrowotne.
03-10-2013 22:40 
 Ocena 5 na 5
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>I co w związku z tym?<
W związku z tym twoja sugestia że Obama chce wprowadzić państwową służbę zdrowia jest nieprawdziwa. Medicaid/medicare finansowane są dziś w 100% z podatków. Nie jest to czysty socjalizm?
Wróćmy do filmu Sicko. Jeden z największych z przeciwników medialnych Michaela Moore, ogłosił na swojej homepage, na której go zwalczał, że zamyka stronę ze względów finansowych. Choroba której koszty leczenia nie mógł zapłacić. M.M. posłał mu anonimowo czek na 12 000 §.
12 000 § miało kosztować przyszycie serdecznego palca pewnemu Amerykaninowi, który stracił go przy pracach przy domu na pile tarczowej. Pech że stracił nie tylko palec serdeczny ale również środkowy. Przyszycie tego miało kosztować 60 000 §. Stać go było tylko na odzyskanie palca serdecznego - nie był ubezpieczony. Pewien chłopiec chory na raka był ubezpieczony, ale leczenie przerwano gdy łączna suma leczenia przekroczyła 1 mln §. Tak przewidywała polisa.
Pierwsze co robi pracownik towarzystwa ubezpieczeniowego po otrzymaniu rachunku, sprawdza dokładnie historię choroby pacjenta. Nie szuka w niej wielkich chorób. Szuka tych drobnych, banalnych które przez przeoczenie lub ich banalność nie zostały wymienione przy podpisywaniu polisy. Jeżeli znajdzie, pacjent musi zapłacić swój rachunek sam. To jest ten system który cię tak urzeka.
>Co to za niepubliczna służba zdrowia, skoro trafiają do niej pieniądze ze skarbu państwa, a jej działanie jest co do najmniejszych szczegółów regulowane przez państwo?<
Tobie się myli publiczna z państwową. Komunikacja jest publiczna mimo że jest prywatna. Na prywatnych autostradach obowiązują przepisy kodeksu drogowego opracowane w szczegółach przez państwo. Mam nadzieję że nie zostaniesz politykiem bo zlikwidujesz w ramach liberalizacji nakaz jazdy prawą stroną i będziesz miał wiele ofiar na sumieniu. Prywatne banki też niestety muszą się stosować do przepisów ustalonych przez państwo.
>Moje ulubione:
> Cytat:
All salaried employees must have public health insurance. Only public officers, self-employed people and employees with a large income, above c. €50,000.00 (adjusted yearly), may join the private system.

Moim ulubionym modelem jest model szwajcarski gdzie każdy musi płacić procentowo do wspólnego kotła.
> ale jeśli się nie mylę, to istniejące w Niemczech Gesetzliche Krankenversicherung jako coś w stylu ustawowe ubezpieczenie zdrowotne.<
Nie mylisz się. Jest ustawowe, jak każde które reguluje ustawa. Jest obowiązkowe jeżeli mieścisz się w pewnym przedziale dochodów. Ustawowe kasy chorych są non-profit kasami. Możesz przy odpowiednio wysokich dochodach ubezpieczyć się prywatnie bądź w "ustawowej kasie chorych" - składka pracobiorcy + składka pracodawcy. W prywatnej wyjdzie ci taniej, za młodu. Stawka wzrasta wraz z twoim wiekiem i na koniec jest wiele wyższa od stawek w "ustawowej kasie". Tu paskudni politycy też ustalili szczegółowo, że powrót na starość do tej tańszej nie jest możliwy.

Nauka objaśnia wszystko. Teologia objaśnia resztę.
Selanos (12869 punktów)
>W związku z tym twoja sugestia że Obama chce wprowadzić państwową służbę zdrowia jest nieprawdziwa.

To w zasadzie zależy od tego, co rozumiemy przez państwową służbę zdrowia. Obama chce zmusić hamerykanów do ubezpieczania się, a ubezpieczalnie chce zmusić do tego, żeby ubezpieczali wszystkich bez zwracania uwagi na schorzenia już istniejące przed wykupieniem polisy. Wyobraź to sobie, przychodzi facet, waga 200 kg, po zawale, bajpasy, miażdżyca, ale za ubezpieczenie chce płacić tyle co inni, bo takie są rozkazy Husseina Obamy.

Mr Obama rzeczywiście nie tworzy państwowej służby zdrowia jako takiej, on tylko tworzy listę przepisów, nakazów, zakazów, regulacji i kar, czyli jeszcze bardziej uzależnia służbę zdrowia od działania państwa.

>Medicaid/medicare finansowane są dziś w 100% z podatków. Nie jest to czysty socjalizm?

Jest to krok w kierunku socjaldemokracji, USA ostatnio robi takich kroków dość sporo. Szkoda.

>Wróćmy do filmu Sicko. Jeden z największych z przeciwników medialnych Michaela Moore, ogłosił na swojej homepage, na której go zwalczał, że zamyka stronę ze względów finansowych. Choroba której koszty leczenia nie mógł zapłacić. M.M. posłał mu anonimowo czek na 12 000 §.

No i proszę, to jest przykład jednostki nieodpowiedzialnej. Mógł się ubezpieczyć, albo odkładać pieniądze "na czarną godzinę". Na brak czasu pewnie nie musiał narzekać, skoro mógł się bawić w krytykę pana M.

>12 000 § miało kosztować przyszycie serdecznego palca pewnemu Amerykaninowi, który stracił go przy pracach przy domu na pile tarczowej. Pech że stracił nie tylko palec serdeczny ale również środkowy. Przyszycie tego miało kosztować 60 000 §. Stać go było tylko na odzyskanie palca serdecznego - nie był ubezpieczony.

No to czemu nie był ubezpieczony?

>Pewien chłopiec chory na raka był ubezpieczony, ale leczenie przerwano gdy łączna suma leczenia przekroczyła 1 mln §. Tak przewidywała polisa.

Rodzice wybrali fatalną, współczuje dziecku nieodpowiedzialnych rodziców.

Oglądałem Sicko, nawet mogę się po części zgodzić z przesłaniem Moora, towarzystwa ubezpieczeniowe nie zawsze grają fair i powinno istnieć prawo, które by temu zapobiegało, albo przynajmniej dotkliwie je za to karało.

>Pierwsze co robi pracownik towarzystwa ubezpieczeniowego po otrzymaniu rachunku, sprawdza dokładnie historię choroby pacjenta. Nie szuka w niej wielkich chorób. Szuka tych drobnych, banalnych które przez przeoczenie lub ich banalność nie zostały wymienione przy podpisywaniu polisy. Jeżeli znajdzie, pacjent musi zapłacić swój rachunek sam.

Proszę Pana, gdyby ubezpieczeni amerykanie musieli płacić za każdym razem za lekarza, to towarzystw ubezpieczeniowych już by tam nie było. Ludzie by je zrównali z ziemią, albo przestaliby się ubezpieczać.

>Tobie się myli publiczna z państwową. Komunikacja jest publiczna mimo że jest prywatna.

W przypadku USA mamy już i jedno i drugie. I trzecie.

>Mam nadzieję że nie zostaniesz politykiem bo zlikwidujesz w ramach liberalizacji nakaz jazdy prawą stroną i będziesz miał wiele ofiar na sumieniu.

Nie, co najwyżej drogi publiczne Chociaż też nie, za duży by z tym był bałagan.

>Prywatne banki też niestety muszą się stosować do przepisów ustalonych przez państwo.

To oczywiste, ale jest chyba różnica między przepisami, a stopniowym przejmowaniem kontroli.

>Nie mylisz się. Jest ustawowe, jak każde które reguluje ustawa. Jest obowiązkowe jeżeli mieścisz się w pewnym przedziale dochodów. Ustawowe kasy chorych są non-profit kasami. Możesz przy odpowiednio wysokich dochodach ubezpieczyć się prywatnie bądź w "ustawowej kasie chorych" - składka pracobiorcy + składka pracodawcy. W prywatnej wyjdzie ci taniej, za młodu.
Stawka wzrasta wraz z twoim wiekiem i na koniec jest wiele wyższa od stawek w "ustawowej kasie". Tu paskudni politycy też ustalili szczegółowo, że powrót na starość do tej tańszej nie jest możliwy.

Te Niemce, takie to poukładane. No co ja mam powiedzieć, nie podoba mi się, zaczynając na słowie obowiązek.

Gdyby był jakiś system opieki zdrowotnej, niechby i obowiązkowy, który gwarantowałby dużą elastyczność tj. na przykład mniejsze składki ale bez niektórych usług jak choćby dentysta, to nie protestowałbym aż tak głośno. Nie lubię wrzucania ludzi do jednego gara, z reguły źle na tym wychodzę.
04-10-2013 12:14 
 Ocena 3 na 3
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>No to czemu nie był ubezpieczony?<
Być może miał chroniczną chorobę z którą się urodził i przez to miał zatrzaśnięte drzwi do ubezpieczenia na zawsze.
>Proszę Pana, gdyby ubezpieczeni amerykanie musieli płacić za każdym razem za lekarza, to towarzystw ubezpieczeniowych już by tam nie było. Ludzie by je zrównali z ziemią, albo przestaliby się ubezpieczać.<
60% posiada zakładowe ubezpieczenie zdrowotne. Chodzi o te 40%.
>To oczywiste, ale jest chyba różnica między przepisami, a stopniowym przejmowaniem kontroli.<
Przepisy służą kontroli. Jeżeli chcesz prowadzić przedsiębiorstwo, bez regulacji i usztywnień prawnych, musisz kupić sobie bezludną wyspę i tam prowadzić swoją działalność. Milioner się skarży na podatki, ale jak przyjdzie złodziej to oczywiście musi się zjawić policja. Muszą być dobre drogi żeby mógł po nich jeździć. Musi być armia żeby barbarzyńcy nie napadli i zakłócili mu sielankę. To wszystko powinni finansować ci, którym i tak nie starcza, do których złodziej i tak nie przyjdzie.
Brak regulacji doprowadził do kryzysu 2008.
>No co ja mam powiedzieć, nie podoba mi się, zaczynając na słowie obowiązek.<
Twoją alternatywą jest zlikwidowanie obowiązku. Wielu oceniłoby swój stan zdrowia podobnie ja ty. Jestem zdrowy, dbam o zdrowie i nic mi się nie przytrafi. Gdy przyjdzie rak należy pozwolić takiemu zdychać w bólach, gdy urodził się astmą to miał pecha i jest to jego problem. Gdy zawiodą nerki, żadnej dializy, ziemia i tak jet przeludniona. Ci ze słabym wzrokiem niech się potykają, kto nie dosłyszy nie musi wiedzieć wszystkiego co się wokół niego dzieje. To nie będzie społeczeństwo tylko zbiór indywiduów. Albo pozostałoby leczyć ich na koszt społeczeństwa. Musisz się zdecydować. Albo będzie rządziło prawo pięści i silniejszego, albo będziemy społeczeństwem idei humanistycznych w których obowiązuje solidarność społeczna i słabszy może polegać na wsparciu silniejszego. Ubezpieczenia zdrowotne nie są niczym innym. Ich praktyczna realizacja, to zupełnie inne zagadnienie.
>Gdyby był jakiś system opieki zdrowotnej, niechby i obowiązkowy, który gwarantowałby dużą elastyczność tj. na przykład mniejsze składki ale bez niektórych usług jak choćby dentysta, to nie protestowałbym aż tak głośno. Nie lubię wrzucania ludzi do jednego gara, z reguły źle na tym wychodzę.<
To już się dzieje. Musisz wiedzieć jednak że są zawody w których ma się kontakt z ludźmi. Brak siekaczy dyskwalifikuje z prostego zawodu sprzedawcy. Nikomu kasa chorych nie opłaci operacji plastycznej, poza tymi którzy potrzebują to do zawodu: aktorki, moderatorki tv. W Niemczech kasa chorych płaci nawet operację "podniesienia piersi", ale tylko prostytutkom. Prostytutka musi też być zarejestrowana i płacić podatki oraz składki zdrowotne, i to niemałe.

Nauka objaśnia wszystko. Teologia objaśnia resztę.
05-10-2013 11:43 
 Ocena 3 na 3
chesterx (739 punktów)
(zablokowany)
>Więc chce mi Pan powiedzieć, że opiekę medyczną w USA mają tylko "bogacze w czarnych limuzynach"?
Nie, chcę powiedzieć, że miliony Amerykanów jej nie mają, a wielu ma słabą, bądź mają ją do czasu, gdy koszt leczenia nagle przekracza sumę widniejącą na umowie prywatnego ubezpieczenia. Polecam popatrzeć, ile w Polsce, kraju tańszym pod tym względem, kosztuje operacja przepukliny u prywaciarza. O operacji gruczolakoraka żołądka czy raka mózgu nie wspomnę.
Konowal (6291 punktów)
A myśli pan że bez znajomości czy łapówki dostanie pan na czas skierowanie na odpowiednią operację ???

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
03-10-2013 16:07 
 Ocena 5 na 5
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Czy naprawdę sądzi Pan, iż jest sens i możliwość merytorycznej dyskusji [cytat=z głęboko wierzącymi neoliberałami]><
Sens może jakiś jest, trudniej o merytoryczną dyskusję. Nasz młodzik nie ma pojęcia o temacie, ma tylko swoje ideały. Ponadto parokrotnie zaprzeczył sam sobie. Ale w tych dniach mam więcej czasu to próbuję go trochę zmusić do zastanowienia nad swymi wypowiedziami.

Nauka objaśnia wszystko. Teologia objaśnia resztę.
03-10-2013 16:41 
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
Czy naprawdę sądzi Pan, iż jest sens i możliwość merytorycznej dyskusji z głęboko wierzącymi neoliberałami.
>Sens może jakiś jest, trudniej o merytoryczną dyskusję.
Może, ale z doświadczenia wiem, że z wiarą nie ma dyskusji, a wszystkie argumenty spływają z fundamentalistów, jak woda po kaczce.

>Nasz młodzik nie ma pojęcia o temacie,
Nie jest on tu jedynym, jest na naszym forum cała grupa broniąca neoliberalizmu.

>ma tylko swoje ideały.
Tu, trochę niezgody. Nie ideały, a ideologię lub wiarę. Ideały nie są jedynym jedynie słusznym rozwiązaniem i podlegają dyskusji, natomiast przedmiotu wiary broni się z całkowitym zaślepieniem.

>Ponadto parokrotnie zaprzeczył sam sobie.
Tak ewidentnie! Nie raz i nie on jeden, ale dla głęboko wierzących ma to niewielkie znaczenie. Przecież i tak to oni mają patent na rację i prawdę.

>Ale w tych dniach mam więcej czasu to próbuję go trochę zmusić do zastanowienia nad swymi wypowiedziami.
Życzę powodzenia i uważam, że postępuje Pan słusznie, gdyż czyta nas dużo inteligentnych ludzi starających się samodzielnie wyrabiać sobie zdanie.
Pańskie argumenty mogą się im przydać. Mnie się przydają.

PS. Czy potrzebnym jest tu lepszy komentarz?
Czytelnik 'Selanos' oddał na Ciebie głos negatywny
głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Kryzys w USA?'
Adres wypowiedzi:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,587366#w587713

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.
03-10-2013 21:34 
 Ocena 5 na 5
maciejo (3492 punktów)
>Nie, ja bym się ubezpieczył, prywatnie. Chciałbym mieć konkretne oferty konkretnych firm i chciałbym wybrać taką, jaka by mi odpowiadała.

Mający pracę by się ubezpieczył, ten co jej nie ma - nie. Mimo to, obie osoby są równe i mają takie same prawo do opieki zdrowotnej. Człowieczeństwa nie mierzy się grubością portfela.

>>O jakich ubezpieczeniach mówisz? Prywatnych gdzie najpierw sam zapłacisz, a potem ewentualnie Ci zwrócą? Dziękuje wole NFZ.
>Ciekawe skąd ZUS i NFZ będzie miał kasę, jak polska zbankrutuje.

Co to znaczy Polska zbankrutuje? Co ma ZUS do NFZ? Abstrahując od tego problemu prywatny ubezpieczyciel też zbankrutować może, a w takiej dziczy jak u nas bałbym się być ubezpieczony li tylko prywatnie, zwłaszcza biorąc pod uwagę praktyki takich firm i trudności z uzyskaniem jakichkolwiek odszkodowań.

>>>Sądząc po ich ślicznych długach, jednak ich nie stać. Cięcia są nawet w armii, a to jest coś na czym USA rzadko oszczędza.
>>Czas najwyższy. Zwłaszcza kosztem armii ciąć powinni.
>Będzie Pan mówił inaczej, jak próżnię po wtrącającymi się wszędzie Amerykanami wypełnią Chińczycy i Rosjanie,

Chińczykami i Rosjanami to można dzieci straszyć na onetach. Oba te kraje są tak zapóźnione technologicznie, że choćby nie wiem jak się zbroiły to jeszcze je od USA bardzo dużo dzieli. Zakupy które te kraje czynią raczej mają je przywrócić w okolice XXI w. niż stworzyć z nich niebywałe potęgi.

>a lokalnie Iran, Afganistan (dajmy im jeszcze z pięć lat, a talibowie znowu będą u władzy) i inne kraiki tego typu.

Taliby dojdą do władzy bez względu na wielkość budżetu USA. Obecnie pewnie niejedno miasto w stanach ma większy budżet niż cały Afganistan i jakoś wciąż islamiści mają się nieźle. Nie ma zależności liniowej pomiędzy budżetem armii, a sukcesem militarnym. Stany mają tak duże nakłady na wojskowość i taką przewagę, że spokojnie odpuścić mogą, a i tak długo nikt im nie dorówna.

>To Pana zdanie. Ja jestem za państwem minimum, gdzie to obywatel dba o siebie i nikt mu nie zabiera większości zarobków w zamian za usługi, z których ten obywatel niekoniecznie chce korzystać.

Te minimum powinno obejmować m.in. powszechny dostęp do ochrony zdrowia. Nie wszyscy mają ochotę umierać w imię ideologii.

>>Gdyby z Polską graniczył Afganistan też pełno byśmy mieli nielegalnych imigrantów. Nie wiem tylko czy takie porównanie jest cokolwiek warte.
>Meksyk jednak różni się od Afganistanu i to bardzo.
>Graniczymy za to z Rosją, zarobki mają tam mniejsze niż w Polsce. W Białorusi ze 20% obywateli żyje poniżej progu ubóstwa i tuneli do nas nie kopią pod granicą. Mołdawia od Polski nie jest daleko, a jeszcze nigdy na oczy nie widziałem Mołdawianina.
>
Ponieważ Polska nie była celem emigracji zarobkowej, a już na pewno nie w takim stopniu. Zauważ też jak jest postrzegane USA na świecie - to chyba jest najważniejsze. Stereotypowo to kraj bogaczy, sukcesu i nieskończonych możliwości. Nic więc dziwnego, że wszyscy się tam garną, a potem lądują na ulicy bo się okazuje, że i tam łatwo nie jest - zwłaszcza gdy się nic nie umie.
Selanos (12869 punktów)
>Mający pracę by się ubezpieczył, ten co jej nie ma - nie. Mimo to, obie osoby są równe i mają takie same prawo do opieki zdrowotnej. Człowieczeństwa nie mierzy się grubością portfela.

Lekarstwa kosztują, lekarze i pielęgniarki chcą zarabiać, sprzęt medyczny jest drogi, utrzymanie szpitala kosztuje. Nie ma nic za darmo, leczenie to też usługa, za którą się płaci.

>>Ciekawe skąd ZUS i NFZ będzie miał kasę, jak polska zbankrutuje.
>Co to znaczy Polska zbankrutuje? Co ma ZUS do NFZ? Abstrahując od tego problemu prywatny ubezpieczyciel też zbankrutować może, a w takiej dziczy jak u nas bałbym się być ubezpieczony li tylko prywatnie, zwłaszcza biorąc pod uwagę praktyki takich firm i trudności z uzyskaniem jakichkolwiek odszkodowań.

ZUS i NFZ? Jedno i drugie to państwowy monopolista, raczej nieefektywny i drogi. Ja w Polsce boje się wszystkiego, banków, szpitali, ubezpieczeń, ale to nie przez banki, szpitale i ubezpieczenia, tylko przez dzicz jaka panuje w tym kraju. Zacznijmy wreszcie tworzyć normalne prawo i normalny wymiar sprawiedliwości.

>>Będzie Pan mówił inaczej, jak próżnię po wtrącającymi się wszędzie Amerykanami wypełnią Chińczycy i Rosjanie,
>Chińczykami i Rosjanami to można dzieci straszyć na onetach. Oba te kraje są tak zapóźnione technologicznie, że choćby nie wiem jak się zbroiły to jeszcze je od USA bardzo dużo dzieli.

Jeszcze kilka lat temu przyznałbym Panu rację. Rosyjska zbrojeniówka podnosi się z kryzysu w jakim była od chyba lat osiemdziesiątych, a Chiński sprzęt powoli goni ten z zachodu. No, nie tyle Chiński, co produkowany w Chinach. Ciężko nazwać ukradzenie Rosjanom najnowszej odsłony Su-27 i produkowanie jej jako własnego myśliwca "chińskim sprzętem".

>Stany mają tak duże nakłady na wojskowość i taką przewagę, że spokojnie odpuścić mogą, a i tak długo nikt im nie dorówna.

Tak się składa, że Amerykanie potrzebują ostatnio sporo pieniędzy na wojsko. Lotniskowce się starzeją, f-16 i f-15 miały być częściowo zastąpione przez f-22 i f-35 i jakoś im to nie wychodzi. Flota bombowców jest już dość wiekowa, sytuacja wcale nie przedstawia się tak różowo.

>Te minimum powinno obejmować m.in. powszechny dostęp do ochrony zdrowia. Nie wszyscy mają ochotę umierać w imię ideologii.

Ja wolę najprostszą definicję, coś w stylu:

Cytat:
Państwo minimalne - to państwo ograniczające się do minimalnej interwencji, niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa obywatelskiego oraz zapewniające istnienie rynku.
Do minimalnych zadań państwa należą: stanowienie prawa, ochrona przed przemocą, ochrona przed kradzieżą, ochrona przed oszustwem, zapewnienie egzekwowania prawa oraz zapewnienie egzekwowania swobodnie zawartych umów.

04-10-2013 18:51 
 Ocena 2 na 2
maciejo (3492 punktów)
>Lekarstwa kosztują, lekarze i pielęgniarki chcą zarabiać, sprzęt medyczny jest drogi, utrzymanie szpitala kosztuje. Nie ma nic za darmo, leczenie to też usługa, za którą się płaci.

Oczywiście, że kosztuje ale nie zgadzam się, że służba zdrowia ma być dla bogatych, a bezrobotni, bezdomni albo osoby które zarabiają tak mało, że nie stać ich na ubezpieczenie mają zdechnąć pod płotem. Ponieważ opieka zdrowotna jest droga stąd wprowadza się częściową odpłatność za niektóre usługi i dlatego też jest pożądane by osoby które mogą dodatkowo się ubezpieczały ale podstawowe ubezpieczenie zdrowotne powinno każdemu bez wyjątku przysługiwać.

>ZUS i NFZ? Jedno i drugie to państwowy monopolista, raczej nieefektywny i drogi. Ja w Polsce boje się wszystkiego, banków, szpitali, ubezpieczeń, ale to nie przez banki, szpitale i ubezpieczenia, tylko przez dzicz jaka panuje w tym kraju. Zacznijmy wreszcie tworzyć normalne prawo i normalny wymiar sprawiedliwości.

Nic dodać nic ując tylko to nie neguje sensu powszechnych ubezpieczeń zdrowotnych. To jest kwestia zmian systemowych, wprowadzenia nowych rozwiązań, a nie negacji idei.

>Jeszcze kilka lat temu przyznałbym Panu rację. Rosyjska zbrojeniówka podnosi się z kryzysu w jakim była od chyba lat osiemdziesiątych, a Chiński sprzęt powoli goni ten z zachodu. No, nie tyle Chiński, co produkowany w Chinach. Ciężko nazwać ukradzenie Rosjanom najnowszej odsłony Su-27 i produkowanie jej jako własnego myśliwca "chińskim sprzętem".

Mimo wszystko zarówno Rosjanom jak i Chińczykom wciąż bardzo dużo brakuje. Poza tym nuklearne parasole nadzwyczaj dobrze zniechęcają do jakichkolwiek działań zaczepnych.

>Tak się składa, że Amerykanie potrzebują ostatnio sporo pieniędzy na wojsko. Lotniskowce się starzeją, f-16 i f-15 miały być częściowo zastąpione przez f-22 i f-35 i jakoś im to nie wychodzi. Flota bombowców jest już dość wiekowa, sytuacja wcale nie przedstawia się tak różowo.

Bombowce obecnie mają marginalne znaczenie wskutek istnienia pocisków manewrujących i rakiet balistycznych. Bomby precyzyjne dzięki technologią takim jak JDAM mogą być bez problemu zrzucane ze zwykłych myśliwców wielozadaniowych w dużej odległości od celu. Co do samolotów F-16 i F-15 jeszcze wiele lat się będą sprawdzać, a gdy program wdrożenia myśliwców V generacji się przedłuży, to też nic się nie stanie.

>Ja wolę najprostszą definicję, coś w stylu:
> Cytat:
Państwo minimalne - to państwo ograniczające się do minimalnej interwencji, niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa obywatelskiego oraz zapewniające istnienie rynku.
>Do minimalnych zadań państwa należą: stanowienie prawa, ochrona przed przemocą, ochrona przed kradzieżą, ochrona przed oszustwem, zapewnienie egzekwowania prawa oraz zapewnienie egzekwowania swobodnie zawartych umów.

>
Do tego należy dodać powszechną opiekę zdrowotną, emerytalną, edukację i studia. W przeciwnym wypadku mamy dziki kapitalizm rodem z XIX w, zwykły zamordyzm. Kraj nie musi być opiekuńczy ale musi dawać wszystkim obywatelom równe szanse na rozwój.
05-10-2013 05:04 
 Ocena 3 na 3
setarkos (10757 punktów)
>.. Do minimalnych zadań państwa należą: stanowienie prawa, ochrona przed przemocą, ochrona przed kradzieżą, ochrona przed oszustwem, zapewnienie egzekwowania prawa oraz zapewnienie egzekwowania swobodnie zawartych umów.

Może warto pogrupować wymienione zadania pod względem ich powszechności?
Z jednej strony byłoby:
- stanowienie prawa, zapewnienie egzekwowania prawa oraz ochrona przed przemocą,
a z drugiej:
- ochrona przed kradzieżą, ochrona przed oszustwem oraz zapewnienie egzekwowania swobodnie zawartych umów.

Zdaje się, że w drugiej grupie obowiązki państwa nie są w miarę równe, ale zależny kogo dotyczą.

Jeśli ktoś ma dużo rzeczy wartych ochrony, to powinien chyba płacić więcej od kogoś mało majętnego (ponieważ wszystko kosztuje - w tym usługi ochroniarskie). Czy w takim razie podatek katastralny byłby do przyjęcia?
Jeśli ktoś zawiera umowy z wieloma podmiotami (w odróżnieniu od przeciętnego Kowalskiego, który ma ich kilka (z płacodawcą, elektrownią, zarządcą nieruchomości, dostawcą mediów i co tam jeszcze zostało)), bo np. zatrudnia kilkadziesiąt osób lub kooperuje z setkami kontrahentów, to czy powinien przez samą ilość umów płacić wyższe podatki? Skoro podnosi koszty obsługi prawnej ponad przeciętną, to chyba musi proporcjonalnie więcej w tym wzroście kosztów państwa partycypować. Czy w takim razie powinno się wprowadzić podatek od liczby umów?

[Powyższe pytania zadaję przy założeniu, że już żyjemy w państwie-minimum - np. w takim, gdzie na państwo pracujemy nie pół roku a ćwierć (albo tyle, na ile się zgodzisz Selanosie).]
Borys Swoboda (1408 punktów)
Może nie podatek, a dobrowolne ubezpieczenie?


"Jest rzeczą fascynującą obserwować teoretyków boskiego prawa trudzących się dowodzeniem nadludzkości plemion mających w swym posiadaniu ludzki rząd."- Gustave de Molinari
04-10-2013 22:56 
 Ocena 1 na 1
Olek Mularski (3178 punktów)
>Nie, ja bym się ubezpieczył, prywatnie. Chciałbym mieć konkretne oferty konkretnych firm i chciałbym wybrać taką, jaka by mi odpowiadała.

Może pan, ale nie ktoś kogo na to nie stać. Tacy ludzie też istnieją i jest ich całkiem dużo. Też chcą żyć i być zdrowi. Poza tym prywatne ubezpieczenia zdrowotne nie obejmują wszystkich metod terapii, lub też opłata za niektóre jest skrajnie droga. Składka obejmująca leczenie ciężkich urazów wielonarządowych, przeszczep serca czy "niestandardową" chemioterapię musi kosztować naprawdę wiele i być wręcz nieopłacalna.

>Ciekawe skąd ZUS i NFZ będzie miał kasę, jak polska zbankrutuje.

Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest mniejsze niż prawdopodobieństwo bankructwa pojedynczej firmy ubezpieczeniowej. A co do NFZ-u, to nie martw się, oni i z pod ziemi pieniądze wywęszą , mają ich naprawdę dużo i wątpię, żeby cokolwiek miało się z tą instytucją stać, chyba że jakaś mądra głowa ją rozwiąże i wprowadzi zamiast niej jakiś inny, lepszy (oczywiście państwowy) system.

>Będzie Pan mówił inaczej, jak próżnię po wtrącającymi się wszędzie Amerykanami wypełnią Chińczycy i Rosjanie, a lokalnie Iran, Afganistan (dajmy im jeszcze z pięć lat, a talibowie znowu będą u władzy) i inne kraiki tego typu.

Rosja to kolos na glinianych nogach z mizerną gospodarką opartą prawie tylko i wyłącznie na surowcach, brak im nowoczesnych technologii i powiązanego z nauką przemysłu. Kraj ten jest mocarstwem tylko dla tego, że posiada broń jądrową. Bez niej stałby się państwem drugiej kategorii, z którym nikt się nie liczy. Co do Chin to jeszcze dużo czasu minie, zanim dorównają USA, a chcąc to zrobić trzeba osiągnąć dominacje technologiczną i zacząć eksport własnej technologii. Iran to marionetka, państwo prymitywne i biedne, które jedynie straszy religijną dyktaturą, bronią chemiczną i próbą produkcji bomby atomowej. Afganistan- to śmieszne, jedyne na co stać talibów to porwania samolotów i wysadzanie się w powietrze na dworcach kolejowych.

>To Pana zdanie. Ja jestem za państwem minimum, gdzie to obywatel dba o siebie i nikt mu nie zabiera większości zarobków w zamian za usługi, z których ten obywatel niekoniecznie chce korzystać.

Nie każdego stać na najlepsze pakiety prywatnych ubezpieczeń umożliwiające korzystanie z zaawansowanych świadczeń medycznych. NFZ zaś gwarantuje dostęp do takich procedur każdemu ubezpieczonemu obywatelowi. Bezrobotni, bezdomni, niepełnosprawni, emeryci, więźniowie itp. też są ludźmi i też chcą żyć i być zdrowi, a nie stać ich lub w inny sposób nie mogą posiadać drogich prywatnych ubezpieczeń!

>>Gdyby z Polską graniczył Afganistan też pełno byśmy mieli nielegalnych imigrantów. Nie wiem tylko czy takie porównanie jest cokolwiek warte.
>Meksyk jednak różni się od Afganistanu i to bardzo.
>Graniczymy za to z Rosją, zarobki mają tam mniejsze niż w Polsce. W Białorusi ze 20% obywateli żyje poniżej progu ubóstwa i tuneli do nas nie kopią pod granicą. Mołdawia od Polski nie jest daleko, a jeszcze nigdy na oczy nie widziałem Mołdawianina.

Gdybyśmy mieli granicę z Afganistanem to niewątpliwie liczba emigrantów z tego kierunku byłaby ogromna. Białoruś znacznie różni się od Afganistanu poziomem ubóstwa- jest dużo bogatsza, ma znacznie niższy poziom bezrobocia, reżim białoruski nakłada na swoich obywateli znacznie niższy poziom represji niż talibowie i nie ingeruje w tak idiotyczny sposób w życie prywatne i wolność osobistą (na Białorusi istnieje de facto wolność religijna, nie zabrania się kobietom prowadzenia pojazdów, nie ma obowiązku noszenia brody przez mężczyzn czy zakrywania twarzy przez kobiety itp.), w związku z czym problem emigracji też jest niższy niż z państw 3-go świata. Nielegalna imigracja z Białorusi jest jednak mimo wszystko dość dużym problemem.
03-10-2013 08:36 
 Ocena 10 na 10
Meretseger (61860 punktów)
>Ja nie chcę płacić i nie chcę korzystać.
Ubezpieczenia społeczne, ZUS (czy jego odpowiednik), socjal to najważniejsze zdobycze starych demokracji, najbardziej rozwiniętych państw. Tam, gdzie nie ma powszechnych ubezpieczeń (choćby i przymusowych) rychło robi się Bangladesz albo inna Gwinea Równikowa.
02-10-2013 10:47 
 Ocena 2 na 2
Konowal (6291 punktów)
Z zastanawianiem jest kłopot, bo wszyscy wolą się okładać pałkami ideologii/śwatopoglądowymi. Można się też zastanowić, że medycyna w USA stoi na najwyższym poziomie i dostępne są technologie gdzie indziej niedostępne. Nikt też nie zabrania przekazywać majątku na fundacje zajmujące się zdrowiem. Warto się pozastanawiać

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
02-10-2013 11:23 
 Ocena 8 na 10
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Z zastanawianiem jest kłopot, bo wszyscy wolą się okładać pałkami ideologii/śwatopoglądowymi.
Nie wszyscy - Szanowny Panie - nie wszyscy, ale Pan należy właśnie do tych ideologicznie zaślepionych.

>Można się też zastanowić, że medycyna w USA stoi na najwyższym poziomie
A co to znaczy? Wolę tu poziom Kuby.

>i dostępne są technologie
Dla kogo? W Polsce też np. dla grupy najbogatszych Polaków wszelkie najbardziej nowoczesne technologie są dostępne.

>gdzie indziej niedostępne.
Nie ma takiego kraju, w którym przy odpowiednim poziomie posiadania, byłyby niedostępne.

>Nikt też nie zabrania przekazywać majątku na fundacje zajmujące się zdrowiem.
Nikt też nie zabrania się uczyć, poznawać oraz rozumieć świat. I co z tego?

>Warto się pozastanawiać
Aby się zastanawiać trzeba mieć w głowie materiał do zastanawiania, a głupoty to popieprzyć każdy sobie może.

PS. Wielce Szanownemu Panu 'Celecrinowi' powyższa moja wypowiedź się nie spodobała i zechciał łaskawie oddać na nią głos negatywny.
Uprzejmie Panu dziękuję i miłego dnia życzę. Ludzie różne autorytety mają i różne rzeczy im się podobają. Między innymi dla takiego minusowania właśnie swoje posty piszę, gdyż wtedy wiem, iż trafiłem w rzeczy sedno, a nie jest mi jeszcze wszystko jedno.



Wiara albo rozum - wybór należy do ciebie.
.
Selanos (12869 punktów)
>>Można się też zastanowić, że medycyna w USA stoi na najwyższym poziomie
>A co to znaczy? Wolę tu poziom Kuby.

Skąd ten pomysł, z filmu tego hamerykańskiego reżysera który dumnie wziął na łódkę ludzi chorych i popłynął na Kubę po to, żeby kubańskie władze urządziły sobie show?

>>i dostępne są technologie
>Dla kogo? W Polsce też np. dla grupy najbogatszych Polaków wszelkie najbardziej nowoczesne technologie są dostępne.

Ależ nie, technologie są dostępne dla wszystkich. Tylko że za pieniądze. Wszystko kosztuje.

>PS. Wielce Szanownemu Panu 'Celecrinowi' powyższa moja wypowiedź się nie spodobała i zechciał łaskawie oddać na nią głos negatywny.

Specjalny wpis kolorową czcionką za jednego minusa? Toż to nie problem, ja przez jakiś czas miałem dwóch fanów, którzy dawali mi minusy z automatu ;>
03-10-2013 02:42 
 Ocena 5 na 5
chesterx (739 punktów)
(zablokowany)
>Skąd ten pomysł
Może stąd, że Kuba pomimo embarga amerykańskiego ma jedną z najlepszych sieci opieki medycznej na świecie, porównywalną z amerykańską przewidywalną długość życia, niższą śmiertelność niemowląt, niższą ogólną śmiertelność dzieci, niemal trzykrotnie wyższa od usa liczbę lekarzy na 1000 mieszkańców, niższą zapadalność na AIDS, a przede wszystkim opiekę medyczną dla wszystkich, a nie tylko dla bogaczy,którzy w czarnych limuzynach przemykają po ulicach miast nie zważając na tabuny bezdomnych, którzy chorują na wszelkie możliwe choroby i wśród których, nie tylko w USA, ale i w Polszy, wraca gruźlica, tym razem uodporniona na lekarstwa. Nie wspominając już o tym, że maleńka Kuba wysyła na świat więcej lekarzy-wolontariuszy, niż USA, a w ciągu kilkudziesięciu lat od obalenia pupilka USA Batisty średnia długość życia podskoczyła o kilkadziesiąt lat. Można oczywiście spokojnie przypuszczać, że po części dlatego, że na Kubę nie zawitał hamerykański fast-food, ale opuszczając język propagandy i patrząc na proste dane liczbowe jasno widać, że nie potrzeba kapitalistycznego raju, "by wszystkim żyło się lepiej". Kuba to piękny przykład zdolności przystosowawczych człowieka. Przez embargo nie mają może nowych samochodów, ale i tak poradzili sobie całkiem nieźle. I gdybym miał wybierać, czy leczyć się w Hawanie czy w Detroit, to wybór byłby oczywisty, o ile kuracja nie zakładałaby iniekcji domięśniowych z ołowiu i spacerów przerywanych nagłą ucieczką, o pardon, biegiem.
Selanos (12869 punktów)
Dlaczego więc ludzie uciekają z tej wyspy cudów? I napiszę to też tutaj: Kubańczycy osiągnęli niewiele więcej z publiczną służbą zdrowia, niż hamerykanie bez niej, a trzeba wziąć pod uwagę to, że pewne nawyki społeczeństwa USA to koszmar.
03-10-2013 21:14 
 Ocena 2 na 2
chesterx (739 punktów)
(zablokowany)
Pewnie powody si znajdą, co nie zmienia faktu, że na Florydzie Kubańczycy, co uciekli, mają "wspaniałe" warunki bytowe w dzielnicach biedy. A co do powodów, to nie zapominałbym o działaniach pewnej agencji pewnego państwa regionu. Operacja "Piotruś Pan" miała swoich następców. A nie zapominałbym tez o tych, co zostali wywiezieni niepytani o zdanie jako dzieci, a potem wracali na Kubę, jak chociażby słynna dość w latach '90 sprawa Eliana Gonzaleza. A skoro o nawykach mówimy, to ktoś raczy zapominać, jaka jest światowa stolica cygar, których dym jest jeszcze bardziej kancerogenny, niż ten papierosowy.
03-10-2013 00:53 
 Ocena 6 na 6
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Można się też zastanowić, że medycyna w USA stoi na najwyższym poziomie i dostępne są technologie gdzie indziej niedostępne.<
Tu nie chodzi o poziom medycyny tylko o poziom usług medycznych i ich dostępność.
>Nikt też nie zabrania przekazywać majątku na fundacje zajmujące się zdrowiem. Warto się pozastanawiać<
Warto, a nie zastanawiasz się. Fundacje dotyczą w pierwszej kolejności projektów badawczych a nie dostępności do ochrony zdrowia. Gdyby tak było jak sugerujesz, reforma Obamy byłaby zbędna.


Nauka objaśnia wszystko. Teologia objaśnia resztę.
Konowal (6291 punktów)

>Tu nie chodzi o poziom medycyny tylko o poziom usług medycznych i ich dostępność.
Kiedyś kowale ludziom rwali zęby - jeżeli uważasz że ważna jest dostępność do usług to na 100% mogę ci znaleźć takie usługi że dostępność ich będzie również 100% - jakem Konował
>>Nikt też nie zabrania przekazywać majątku na fundacje zajmujące się zdrowiem. Warto się pozastanawiać<
>Warto, a nie zastanawiasz się. Fundacje dotyczą w pierwszej kolejności projektów badawczych a nie dostępności do ochrony zdrowia. Gdyby tak było jak sugerujesz, reforma Obamy byłaby zbędna.
Tu nie chodzi o zbędność tylko o finansowanie. Każdy chce być "dobrym samarytaninem" tyle że za cudze.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
05-10-2013 13:41 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>>>>Tu nie chodzi o poziom medycyny tylko o poziom usług medycznych i ich dostępność.
>Kiedyś kowale ludziom rwali zęby - jeżeli uważasz że ważna jest dostępność do usług to na 100% mogę ci znaleźć takie usługi że dostępność ich będzie również 100% - jakem Konował
Tak, np. w Maroko (i nie tylko tam) można kupić mało używaną sztuczną szczękę z przymiarką na miejscu.



Dostępność prawie 100%.

------------------------

PS. Trudno jest mi zrozumieć, a tym bardziej zaakceptować, idee którymi kieruje się Pan Konowal, ale czasem przestaję nawet rozumieć, to co on akceptuje z moich myśli:
Czytelnik 'Konowal' oddał na Ciebie głos pozytywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Kryzys w USA?'
Adres wypowiedzi:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,587366#w587951
Minusów dotychczas mi nie klikał, więc raczej się nie pomylił?

@@@


Wiara albo rozum - wybór należy do ciebie.

.
02-10-2013 21:27 
 Ocena 1 na 1
Grzegorz (5685 punktów)
>W najbogatszym państwie świata, które stać na sprawdzenie każdego maila i podsłuch każdej rozmowy telefonicznej obywateli globu, 40 mln obywateli nie posiada żadnego ubezpieczenia zdrowotnego bo ich na to nie stać.

Czyli jakieś 10-12% ludności? Nie żebym był jakimś fanem USA a zwłaszcza ich systemu ubezpieczeń zdrowotnych, ale jak popatrzysz np. tu:
www.sejm.g(*)rpelacjaTresc.xsp?key=45E156DF
to wychodzi że akurat pod tym względem staramy się ich doścignąć

(tak, wiem że u nas 1.1 mln to ok. 3%, ale to dane z 2011, a trend był ostro rosnący)
03-10-2013 00:22 
 Ocena 1 na 1
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Czyli jakieś 10-12% ludności?<
40/310 daje inny procent.

Nauka objaśnia wszystko. Teologia objaśnia resztę.
03-10-2013 01:16 
 Ocena 2 na 2
Grzegorz (5685 punktów)
>>Czyli jakieś 10-12% ludności?<
>40/310 daje inny procent.

Chodziło mi nie o trzecią cyfrę znaczącą (12,9%), tylko o to że nie mamy się czym chwalić co chyba sugerował autor głównego wątku. Owszem, podejrzewam że na razie procentowo jesteśmy sporo niżej od USA, ale jak wejdą zmiany dotyczące ubezpieczenia bezrobotnych to szybko dociągniemy do "cywilizacji".

Zresztą trzeba uwzględnić to że u nas jak zwykle dane oficjalne mijają się z prawdą - bo system mamy państwowo-prywatny... ja np. nie widzę efektywnej różnicy między osobą nieubezpieczoną która zapłaci specjaliście jako nieubezpieczona, a osobą ubezpieczoną która też będzie zmuszona mu zapłacić prywatnie (bo np. państwowo dostanie termin na 2015 rok, albo lekarz wyśle go na badania których nie obejmuje refundacja).
02-10-2013 00:10 
 Ocena 8 na 8
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Może, a może nie. Jak to przeczytałem, to fakt przeżycia własnego dzieciństwa wydał mi się niemal cudem.<
Jeżeli nie otrzymałeś obowiązkowych szczepionek dla dzieci, przeciw chorobom które jeszcze w ubiegłym wieku wiele dzieci robiły kalekami lub powodowały większą śmiertelność, to rzeczywiście cud. Ja jestem z pokolenia które miało kolegów lub koleżanki szkolne, po przebyciu Choroby Heinego-Medina. Choroba dziś już chyba nieznana w Europie.

Nauka objaśnia wszystko. Teologia objaśnia resztę.
Selanos (12869 punktów)
>Jeżeli nie otrzymałeś obowiązkowych szczepionek dla dzieci, przeciw chorobom które jeszcze w ubiegłym wieku wiele dzieci robiły kalekami lub powodowały większą śmiertelność, to rzeczywiście cud.

Nie sądzę. Pewne choroby które kiedyś były problemem, dziś występują dość rzadko. Chociaż ostatnio mówi się, że mamy w Polsce coraz więcej przypadków gruźlicy.

Mam wrażenie, że należę do pokolenia które coraz mniej przejmuje się szczepieniami. Ludzie przestali się bać, chorób na które kiedyś się umierało albo nie ma, albo są rzadkie, albo leczenie jest na tyle dobre, że ludzie się od nich nie przekręcają, przynajmniej nie masowo. Boi się ktoś dzisiaj grypy? Coraz mniej ludzi.

Może to się za jakiś czas zemści, pożyjemy, zobaczymy. Nie oceniam swojego pokolenia zbyt pozytywnie, słabe to, uzależnione od komputerów, coraz grubsze. Jak coś tych ludzi dopadnie, to ino raz, porządnie i na amen.

>Ja jestem z pokolenia które miało kolegów lub koleżanki szkolne, po przebyciu Choroby Heinego-Medina. Choroba dziś już chyba nieznana w Europie.

Chyba kiedyś słyszałem o jakimś przypadku, to już niemalże nie istnieje.
02-10-2013 14:39 
 Ocena 4 na 6
Artur@R (7115 punktów)
> Boi się ktoś dzisiaj grypy?<
Oczywiście!
I dlatego zachęca sie do szczepień i masowo szczepi przeciw niej.
("U mnie w pracy" mamy darmowe szczepienia od 13 lat)

A dlaczego? A dlatego:
wiki:
Grypa przenosi się pomiędzy ludźmi drogą kropelkową (np. podczas kichania), a największa ilość zachorowań występuje podczas sezonowych epidemii, powodując ostre objawy uniemożliwiające pracę osobom czynnym zawodowo. Epidemie grypy powodują znaczne koszty społeczne i niekiedy mają zasięg kontynentalny lub światowy, dlatego grypa wymaga globalnej koordynacji epidemiologicznej.



"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
02-10-2013 14:57 
 Ocena 11 na 11
Meretseger (61860 punktów)
>Pewne choroby które kiedyś były problemem, dziś występują dość rzadko.
Na pewno nie same z siebie. Wygasły dlatego, że tak powszechne były szczepienia i zwyczajnie nie miał kto chorować (czyli przyjmować w siebie pewną liczbę bakterii, stworzyć im warunki do namnażania, po czym "rozsiać" te namnożone wśród innych ludzi). Szczepy chorobotwórcze nie przyjmowały się u tych uodpornionych i wymierały, bo nie miał kto ich "wspierać". Ja byłam jeszcze szczepiona przeciwko ospie prawdziwej, potem to zarzucono, teraz się szczepi przeciwko wiatrówce, a ja musiałam to odchorować.
>należę do pokolenia które coraz mniej przejmuje się szczepieniami
Oby się kiedyś na tym nie przejechało. Już się przejeżdża. W czasach mojej młodości niemal wytępiono krztusiec. Dziś paskuda triumfalnie powraca, a dlaczego? Bo gromada młodych (zaszczepionych!) idiotek boi się autyzmu...
>Boi się ktoś dzisiaj grypy? Coraz mniej ludzi.
A to błąd. Powikłania po grypie bywają ciężkie i nieprzyjemne, na przykład zapalenie osierdzia, zapalenie mięśnia sercowego, zapalenie opon mózgowych, że o zwykłym zapaleniu płuc czy oskrzeli nie wspomnę.
Selanos (12869 punktów)
>>należę do pokolenia które coraz mniej przejmuje się szczepieniami
>Oby się kiedyś na tym nie przejechało. Już się przejeżdża. W czasach mojej młodości niemal wytępiono krztusiec. Dziś paskuda triumfalnie powraca, a dlaczego? Bo gromada młodych (zaszczepionych!) idiotek boi się autyzmu...

Krztusiec, gruźlica, ciekawe co będzie następne.

>>Boi się ktoś dzisiaj grypy? Coraz mniej ludzi.
>A to błąd. Powikłania po grypie bywają ciężkie i nieprzyjemne, na przykład zapalenie osierdzia, zapalenie mięśnia sercowego, zapalenie opon mózgowych, że o zwykłym zapaleniu płuc czy oskrzeli nie wspomnę.

Spokojnie, jak grypa o sobie przypomni jakąś większą epidemią, to ludzie się tego wszystkiego dowiedzą, większość pewnie nieco za późno.
02-10-2013 15:49 
 Ocena 10 na 10
liliac (147340 punktów)
>>Oby się kiedyś na tym nie przejechało. Już się przejeżdża. W czasach mojej młodości niemal wytępiono krztusiec. Dziś paskuda triumfalnie powraca, a dlaczego? Bo gromada młodych (zaszczepionych!) idiotek boi się autyzmu...
>Krztusiec, gruźlica, ciekawe co będzie następne.

Prawdopodobnie odra - w Stanach CDC obserwuje powrót tej uważanej tam już za prawie wytępioną choroby.
Pojawiają się też przypadki różyczki wrodzonej.

Grypa zaś - jakkolwiek niby brzmi nieszczególnie groźnie, nie jest wcale tak łagodnym schorzeniem, jak się powszechnie uważa - do uwag Meret i Artura pozwolę sobie dodać:

Cytat:
W ubiegłym sezonie grypowym odnotowaliśmy 129 zgonów z powodu powikłań pogrypowych, a wirus, który je najczęściej powodował, jest w szczepionce dostępnej od trzech sezonów - zaznaczyła prof. Brydak. Jak dodała, należy pamiętać, że powikłania pogrypowe dotknąć mogą wszystkich bez względu na wiek, zarówno niemowlęta, dzieci, co grozi u nich np. powikłaniami kardiologicznymi, neurologicznymi, częściową lub całkowitą utratą słuchu itp., jak i osoby starsze.



"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
02-10-2013 17:22 
 Ocena 3 na 3
Frank Holman (5897 punktów)
>Grypa zaś - jakkolwiek niby brzmi nieszczególnie groźnie, nie jest wcale tak łagodnym schorzeniem, jak się powszechnie uważa

Grypa jest łagodnym chwilowym schorzeniem... dla bogatych ludzi, który nie mają żadnych problemów mieszkaniowych, mogą sobie pozwolić na natychmiastowe zaprzestanie pracy i niezwłoczne położenie się w łóżeczku pod pierzynka w dobrze ogrzewanym mieszkanku i leżeniu tam tak długo jak będzie potrzeba, w międzyczasie mając podstawiane wszystko pod nos przez służbę lub niepracujących innych członków rodziny.
Dla każdej innej osoby, zwłaszcza mającej jakąkolwiek trudność w niezwłocznej okresowej choćby rezygnacji z pracy (jakieś >70% społeczeństwa), jest to wyjątkowo niebezpieczna i zdradliwa choroba, zwłaszcza jak nie wszystkie objawy są wyraźne.
04-10-2013 19:23 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Dla każdej innej osoby, zwłaszcza mającej jakąkolwiek trudność
> w niezwłocznej okresowej choćby rezygnacji z pracy
> (jakieś >70% społeczeństwa), jest to wyjątkowo niebezpieczna
> i zdradliwa choroba, zwłaszcza jak nie wszystkie objawy są wyraźne.

Tak, niebezpieczna jest równiż dla tych, którzy mają salony i służbę, ale źle znoszą bezczynność czy przykucie do łóżka. Chodząc z grypą, ciężko pracując można łatwo nabawić się zapalenia płuc z powikłaniami.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Selanos (12869 punktów)
>Grypa zaś - jakkolwiek niby brzmi nieszczególnie groźnie, nie jest wcale tak łagodnym schorzeniem

Muszę zainteresować się tematem odporności, bo nie ogarniam jak to się dzieję, że moi szczepiący się znajomi chorują, a nieszczepiący się ja, nie. Znam też sporo ludzi, którzy łagodnie przechodzą grypę, a zwykłe przeziębienie trzyma ich przez dwa tygodnia, z reguły w pozycji leżącej.
02-10-2013 21:54 
 Ocena 5 na 7
Artur@R (7115 punktów)

> bo nie ogarniam jak to się dzieję, że moi szczepiący się znajomi chorują, a nieszczepiący się ja, nie.<

A moi znajomi szczepiacy się nie chorują, a nieszczepiący się chorują.
Ogarniasz? Jakże różnym mamy ...znajomych.

>Znam też sporo ludzi, którzy łagodnie przechodzą grypę, a zwykłe przeziębienie trzyma ich przez dwa tygodnia, z reguły w pozycji leżącej.<
A Imć jedno od drugiego rozpoznajesz po...zapachu, pozycji...subpozycji?



"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
Selanos (12869 punktów)
>A moi znajomi szczepiacy się nie chorują, a nieszczepiący się chorują

>Ogarniasz? Jakże różnym mamy ...znajomych.

Nie jestem zainteresowany tematem.

>>Znam też sporo ludzi, którzy łagodnie przechodzą grypę, a zwykłe przeziębienie trzyma ich przez dwa tygodnia, z reguły w pozycji leżącej.<
>A Imć jedno od drugiego rozpoznajesz po...zapachu, pozycji...subpozycji?

Opinii lekarza może? Zbyt oczywiste?
02-10-2013 23:55 
 Ocena 3 na 5
Artur@R (7115 punktów)
>>A moi znajomi szczepiacy się nie chorują, a nieszczepiący się chorują
>>Ogarniasz? Jakże różnym mamy ...znajomych.

>Nie jestem zainteresowany tematem.<
Ja tym bardziej toż to sarkazm ...był - aż trudno uwierzyć, iż nie ogarniasz.


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
Selanos (12869 punktów)
>Ja tym bardziej toż to sarkazm ...był - aż trudno uwierzyć, iż nie ogarniasz.

Jakby to delikatnie powiedzieć... no nie bawi mnie to, naprawdę.
04-10-2013 16:08 
 Ocena 4 na 4
Frank Holman (5897 punktów)
>>Ja tym bardziej toż to sarkazm ...był - aż trudno uwierzyć, iż nie ogarniasz.
>Jakby to delikatnie powiedzieć... no nie bawi mnie to, naprawdę.
>
To może ja to wytłumaczę. Po prostu przywołałeś po raz kolejny nieracjonalny tzw. argumentum ad anecdotum - z własnej pobieżnej obserwacji wyrwanych z kontekstu przypadków.

Nie wziąłeś nawet pod uwagę, że Ty jak widać czujesz, że jesteś silny, zdrowy i odporny, do tego nie masz ryzyka leczenia choroby w nieodpowiednich warunkach, i się nie szczepisz na grypę. I nikt cię do tego nie zmusza zresztą.
Tymczasem osoby podawane przez Ciebie za przykład zapewne zaszczepiły się właśnie dlatego, że nie mają Twoich warunków wewnętrznych i zewnętrznych.
Gorzej zawsze będą przechodzić każdą chorobę od Ciebie, a możliwe, że gdyby nie szczepienia dawno by pomarły.
Nie bierzesz pod uwagę tych wszystkich istotnych okoliczności, a usiłujesz dowieść na podstawie marnych oględzin z daleka nieskuteczność czegoś tak cywilizacyjnie kluczowego, jak szczepienia.
04-10-2013 18:13 
 Ocena-1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>To może ja to wytłumaczę. Po prostu przywołałeś po raz kolejny nieracjonalny tzw. argumentum ad anecdotum - z własnej pobieżnej obserwacji wyrwanych z kontekstu przypadków.

Żadnego argumentum tutaj nie było, zwyczajny przykład interesującego mnie zjawiska które zaobserwowałem.
04-10-2013 19:02 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Tymczasem osoby podawane przez Ciebie za przykład zapewne
> zaszczepiły się właśnie dlatego, że nie mają Twoich warunków
> wewnętrznych i zewnętrznych.

Może nie tylko, warto zapytać czy wie.
Ja się nie szczepię, bo:
a) boję się łagodnego przechodzenia chorób, które.. ciagną się przez miesiąc versus poleżenie raz a dobrze 4 dni
b) rzeczywiście mam dobre warunki by się wykurować - również w pracy, nikt tam nas nie goni i nie wylewa żali, skoro się zniknie na tydzień

Wydaje mi się, że ludzie się szczepią głównie z dwóch powodów:
a) swoich obowiazków, którym chcą i muszą podołać non stop
b) źle znoszą czas choroby i jej odczuwalne cieleśnie konsekwencje

pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
03-10-2013 07:31 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)
Wątpię, żeby chorowali na prawdziwą grypę. Są to raczej infekcje grypopodobne, pospolicie, acz na wyrost zwane "grypami". Objawy są podobne. Lekarze też czasem używają skrótów myślowych.
Mam skłonności do łapania takich infekcji. Dawniej chorowałam ze 3 razy w roku (nawet w środku lata ). Od kiedy się szczepię, przestałam chorować i w ogóle nie chodzę na zwolnienia. 1 dzień lekko podwyższonej temperatury, 1-2 dni trzyma mnie katar, potem jeszcze przez trzy dni pokasłuję, a potem wszystko mija i mam to zazwyczaj na przełomie września i października. Przez dziwny przypadek trafia mi się to w weekend . Już jestem "po" i teraz będzie spokój aż do następnego roku Za jakiś tydzień się zaszczepię.
03-10-2013 14:53 
 Ocena 2 na 4
Artur@R (7115 punktów)
>Wątpię, żeby chorowali na prawdziwą grypę. Są to raczej infekcje grypopodobne, pospolicie, acz na wyrost zwane "grypami". Objawy są podobne. Lekarze też czasem używają skrótów myślowych.<
Ano właśnie... a znajomi Selanosa albo wymyśleni albo hipochondrycy i z każdym katarkiem i "drapaniem w gardle" latają do lekarza, a ten po tych objawach od razu wie, że to "słaba grypa" albo "mocne przeziębienie".
Cóż, jaka logika taki i argument.

Edit:
A jak brak argumentu to ....
Czytelnik 'Selanos' oddał na Ciebie głos negatywny
głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Kryzys w USA?'
Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,587366#w587690



"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
02-10-2013 15:50 
 Ocena 4 na 4
Konowal (6291 punktów)

>Może to się za jakiś czas zemści, pożyjemy, zobaczymy. Nie oceniam swojego pokolenia zbyt pozytywnie, słabe to, uzależnione od komputerów, coraz grubsze. Jak coś tych ludzi dopadnie, to ino raz, porządnie i na amen.
A cóż to za defetyzm. Człowiek fizycznie coraz bardziej słabnie od wieków, ale to paradoksalnie powoduje, że nie ustajemy w postępie. Może na samym początku było to tylko dla ułatwienie sobie życia, ale teraz to wybitnie angażujemy naukę we wspomaganiu człowieka. Czy przez to jesteśmy słabsi? - fizycznie niewątpliwie tak, ale chyba taka jest cena postępu. A może kiedyś będzie szczepionka na poprawę fizyczności i będziemy piękni , młodzi i bogaci przez całe życie

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Selanos (12869 punktów)
>A może kiedyś będzie szczepionka na poprawę fizyczności i będziemy piękni , młodzi i bogaci przez całe życie

Mam nadzieję, że też bezpłodni, bo jakby wszyscy byli młodzi, to ziemia szybko zrobiłaby się troszku za ciasna.
03-10-2013 14:40 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>A może kiedyś będzie szczepionka na poprawę fizyczności i będziemy piękni , młodzi i bogaci przez całe życie
>Mam nadzieję, że też bezpłodni, bo jakby wszyscy byli młodzi, to ziemia szybko zrobiłaby się troszku za ciasna.
>
No co Ty. Oczywiście, że byłaby kontrola urodzin.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
04-10-2013 19:17 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> A cóż to za defetyzm.

Od kiedy to Konowale stałeś się krytykiem defetyzmu?

> Człowiek fizycznie coraz bardziej słabnie od wieków, ale to
> paradoksalnie powoduje, że nie ustajemy w postępie.

Sądzę, że odwrotnie: nie ustajemy w postępie, a w konsekwencji słabniemy. Wyobraź sobie naszych przodków odzianych w skóry, pomieszkujących w Jaskini Łokietka, która na marginesie znajduje się 10 km od mojego mieszkania.
Kto dziś odważy się na taki 'sport ekstremalny' bez butli gazowej, dobrego śpiwora i plecaka prowiantu.

> Czy przez to jesteśmy słabsi? - fizycznie niewątpliwie tak, ale
> chyba taka jest cena postępu.

Niestety tak to właśnie jest.

> A może kiedyś będzie szczepionka na poprawę fizyczności i
> będziemy piękni , młodzi i bogaci przez całe życie

Jak już fantazjujemy - oglądałem parę lat temu film (fantastyczny!) w którym diler narkotykowy sprzedaje głównemu bohaterowi pigułkę, po której ten czuje się swietnie przez ok 1 dzień, a umysł ma tak sprawny i szybki, jak kilku geniuszy razem wziętych. Facet (bohater) szuka tego dilera-bodajże swojego kuzyna, aby kupić więcej, ale po paru dniach znajduje go martwego. Ktoś zdesperowany już wcześniej chciał mu jego tajemnice zwędzić i go zabił.
W schowku jednak bohater znajduje spory zapas proszków.
Racjonaując je sobie przez długie miesiące gościu dochdozi do niezłej fortuny, powodzenia wśród kobiet itp.
Dalej nie będę opowiadał, ale ciekawe. Kończy się dobrze
pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Konowal (6291 punktów)
>> A cóż to za defetyzm.
>Od kiedy to Konowale stałeś się krytykiem defetyzmu?
Od zawsze nim byłem.

>Jak już fantazjujemy - oglądałem parę lat temu film (fantastyczny!) w którym diler narkotykowy sprzedaje głównemu bohaterowi pigułkę, po której ten czuje się swietnie przez ok 1 dzień, a umysł ma tak sprawny i szybki, jak kilku geniuszy razem wziętych. Facet (bohater) szuka tego dilera-bodajże swojego kuzyna, aby kupić więcej, ale po paru dniach znajduje go martwego. Ktoś zdesperowany już wcześniej chciał mu jego tajemnice zwędzić i go zabił.
>W schowku jednak bohater znajduje spory zapas proszków.
>Racjonaując je sobie przez długie miesiące gościu dochdozi do niezłej fortuny, powodzenia wśród kobiet itp.
>Dalej nie będę opowiadał, ale ciekawe. Kończy się dobrze
Oglądałem coś podobnego - bodajże Tożsamość Bournea

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Od zawsze nim byłem.

W rozmowach ze mną raczej siałeś defetyzm..

> Oglądałem coś podobnego - bodajże Tożsamość Bournea

Tego filmu właśnie nie oglądałem, kiedyś muszę nadrobić.
To mój film "Jestem Bogiem"

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
08-10-2013 08:04 
 Ocena 2 na 2
H.Kruger (860 punktów)
>> Oglądałem coś podobnego - bodajże Tożsamość Bournea
>Tego filmu właśnie nie oglądałem, kiedyś muszę nadrobić.
Obejrzyj. Ale nie ten z Mattem Damonem, bo to tylko fajne mordobicie. Prawdziwą fabułe i frapujący pomysł Ludluma oddaje lepiej czterodocinkowy miniserial z Richardem Chamerlainem. Poszukaj, naprawdę warto.
Ale Konowałowi nie wierz, treść Tożsamości Bourne'a (jakkolwiek ciekawa i interesująca) nijak się ma do opowiedzianej powyżej fabuły.
Konowal (6291 punktów)
Eee bez przesady tam też jest lek który podnosi sprawność umysłową i fizyczną i muszą go zdobyć żeby chłop nie zgłupiał - tam też się kończy dobrze bo nie tylko ........ ale nie będę opowiadał dalej

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Frank Holman (5897 punktów)
>Jak już fantazjujemy - oglądałem parę lat temu film (fantastyczny!) w którym diler narkotykowy sprzedaje głównemu bohaterowi pigułkę, po której ten czuje się swietnie przez ok 1 dzień, a umysł ma tak sprawny i szybki, jak kilku geniuszy razem wziętych. Facet (bohater) szuka tego dilera-bodajże swojego kuzyna, aby kupić więcej, ale po paru dniach znajduje go martwego. Ktoś zdesperowany już wcześniej chciał mu jego tajemnice zwędzić i go zabił.
>W schowku jednak bohater znajduje spory zapas proszków.
>Racjonaując je sobie przez długie miesiące gościu dochdozi do niezłej fortuny, powodzenia wśród kobiet itp.
>Dalej nie będę opowiadał, ale ciekawe. Kończy się dobrze

Limitless (2011) pol. Jestem Bogiem
www.filmweb.pl/film/Jestem+Bogiem-2011-548252
Bardzo dobry film.
Konowal (6291 punktów)
Moze oglądnę , ale jak kończy się dobrze to niezła lipa musi być :-D

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
03-10-2013 00:30 
 Ocena 5 na 5
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Chociaż ostatnio mówi się, że mamy w Polsce coraz więcej przypadków gruźlicy.<
To prawda i daje to zagwozdkę, jak wyselekcjonować tych którzy zachorowali z własnej winy od niewinnie chorych?
Nie masz jakiegoś pomysłu?
O Lanosa się nie przejmuj. Większość studentów na całym świecie jeździ autami znalezionymi na szrocie. Ma to też swoje dobre strony. Tankując do pełna, podwajasz wartość twojego wehikułu. Kol. Brzostowski musiałby ciągnąć cysternę za swoim oplem żeby osiągnąć ten sam efekt.

Nauka objaśnia wszystko. Teologia objaśnia resztę.
03-10-2013 00:58 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>>Chociaż ostatnio mówi się, że mamy w Polsce coraz więcej przypadków gruźlicy.<
> To prawda i daje to zagwozdkę, jak wyselekcjonować tych którzy zachorowali z własnej winy od niewinnie chorych?

Dlaczego mielibyśmy kogokolwiek selekcjonować? Ja broń boże nie chcę nikogo selekcjonować, napiszę to jeszcze raz: niech każdy będzie odpowiedzialny za swoje własne zdrowie.

Chociaż w przypadku chorób zakaźnych mógłbym rozważyć możliwość istnienia jakiejś instytucji państwowej, która dbałaby o to, żeby z kilku przypadków zachorowań nie zrobiła się epidemia. Uznajmy to za kwestię bezpieczeństwa :>

>O Lanosa się nie przejmuj. Większość studentów na całym świecie jeździ autami znalezionymi na szrocie. Ma to też swoje dobre strony. Tankując do pełna, podwajasz wartość twojego wehikułu. Kol. Brzostowski musiałby ciągnąć cysternę za swoim oplem żeby osiągnąć ten sam efekt.

Nie przejmuję się, Lanos to dla niektórych dobry wybór. Silnik dobrze działa z instalacją gazową, jest dość wygodny, dość bezpieczny, tani, części można znaleźć na każdym złomie - mówiąc w skrócie to auto dla studenta. Znaczenie lepsze, niż uwielbiane przez niektórych stare golfy :> Przejmowałbym się, gdybym miał Tico, strefa zgniotu tego czegoś zaczyna się na masce, a kończy na bagażniku. Pudełko śmierci, no ale mało pali.
04-10-2013 16:13 
 Ocena 1 na 1
Frank Holman (5897 punktów)
>Chociaż w przypadku chorób zakaźnych mógłbym rozważyć możliwość istnienia jakiejś instytucji państwowej, która dbałaby o to, żeby z kilku przypadków zachorowań nie zrobiła się epidemia. Uznajmy to za kwestię bezpieczeństwa
Grypa jest bardzo zakaźną, potencjalnie śmiertelną chorobą.
01-10-2013 23:56 
 Ocena 5 na 5
kogut59 (3090 punktów)
>Dlaczego ja, człowiek dbający o zdrowie miałbym płacić tyle samo co palacze, alkoholicy, narkomani, ludzie jeżdżący jak idioci, ludzie którzy nie potrafią ruszyć tyłka z kanapy sprzed telewizora etc.? To brzmi bardzo niesprawiedliwie.
Nie podzielam twojego egoizmu. Masz na pewno starszych rodziców lub dziadków, są idiotami, narkomanami ? Korzystają częściej z lekarza lub szpitala.
Myślę ze nie posiadasz również ubezpieczenia na samochód, domu, rentowego itp.

Ubezpieczenia, solidarność społeczna itd zapoznaj się z sensem tego słowa.
Najlepsze systemy ubezpieczeniowe nie są perfekt jet mi to zupełnie jasne ale są konieczne !
Selanos (12869 punktów)
>Nie podzielam twojego egoizmu. Masz na pewno starszych rodziców lub dziadków, są idiotami, narkomanami ? Korzystają częściej z lekarza lub szpitala.

Tutaj nie chodzi ani o egoizm, ani o ludzi starszych. Tutaj chodzi o ludzi którzy z własnej winy chorują, a co za tym idzie kosztują ten niesprawiedliwy system więcej niż ja, płacąc tyle samo co ja.

>Myślę ze nie posiadasz również ubezpieczenia na samochód, domu, rentowego itp.

Ubezpieczenie samochodu razem z podatkami i akcyzami które składają się na cenę benzyny, kosztowały mnie dotychczas więcej niż ten samochód. W przypływie huraoptymizmu nie wziąłem pod uwagę tego, że posiadanie nawet niezbyt nowego, niezbyt ładnego i zdecydowanie nieluksusowego Lanosa może mnie tyle kosztować. Sytuację ratuję to, że części zamienne mogę znaleźć na niemal każdym złomowisku :>

>Ubezpieczenia, solidarność społeczna itd zapoznaj się z sensem tego słowa.

Ależ ja wiem co to jest. To jest przymus, fatalnie działająca instytucja zarządzana przez rodzinę posłów partii aktualnie rządzącej.

Ubezpieczenia prywatne mogą być - wybierz sobie jakie chcesz, płać za to co sobie wybierzesz.

>Najlepsze systemy ubezpieczeniowe nie są perfekt jet mi to zupełnie jasne ale są konieczne !

Konieczne bo?
02-10-2013 11:41 
 Ocena 5 na 5
maceox (6766 punktów)
> W przypływie huraoptymizmu nie wziąłem pod uwagę tego, że posiadanie nawet niezbyt nowego, niezbyt ładnego i zdecydowanie nieluksusowego Lanosa może mnie tyle kosztować. Sytuację ratuję to, że części zamienne mogę znaleźć na niemal każdym złomowisku.
Zastanawiam się, w jakim stopniu ten Lanos miał wpływ na dobranie przez Ciebie forumowego nicka?

Czy etymologia nicka prowadzi do lepszego zrozumienia tożsamości forumowiczów i prezentowanych przez nich treści?

>>Najlepsze systemy ubezpieczeniowe nie są perfekt jet mi to zupełnie jasne ale są konieczne !
>Konieczne bo?
Bo zdarza się, że bez nich trudno przetrwać?

I szerzej: bo człowiek jest istotą społeczną - urzeczywistnia się w kontaktach z innymi ludźmi i w związku z tym warto dbać również o innych?
Selanos (12869 punktów)
>> W przypływie huraoptymizmu nie wziąłem pod uwagę tego, że posiadanie nawet niezbyt nowego, niezbyt ładnego i zdecydowanie nieluksusowego Lanosa może mnie tyle kosztować. Sytuację ratuję to, że części zamienne mogę znaleźć na niemal każdym złomowisku.
>Zastanawiam się, w jakim stopniu ten Lanos miał wpływ na dobranie przez Ciebie forumowego nicka?

W żadnym. Najpierw był Selanos, potem nabył Lanosa.

>Czy etymologia nicka prowadzi do lepszego zrozumienia tożsamości forumowiczów i prezentowanych przez nich treści?

Może w niektórych przypadkach.

>>>Najlepsze systemy ubezpieczeniowe nie są perfekt jet mi to zupełnie jasne ale są konieczne !
>>Konieczne bo?
>Bo zdarza się, że bez nich trudno przetrwać?

Nie jestem przekonany. Jeśli ktoś uważa, że bez ubezpieczenia trudno będzie mu przetrwać, to niech się ubezpieczy. Jeżeli ktoś uważa inaczej, to niech się nie ubezpiecza. Nie wiem dlaczego ten pogląd spotyka się z taką niechęcią, przecież ani nikomu nie chcę niczego zabierać, ani nikogo do niczego nie mam zamiaru zmuszać.

>I szerzej: bo człowiek jest istotą społeczną - urzeczywistnia się w kontaktach z innymi ludźmi i w związku z tym warto dbać również o innych?

Przymusowo? Są jednostki, o które nie mam ochoty dbać np. alkoholicy i narkomani. Nie wiem jak poprzez publiczne, przymusowe ubezpieczenia człowiek miałby urzeczywistniać się w kontaktach z innymi ludźmi. No chyba że w kontaktach z wrednymi urzędnikami. Ostatnio spędziłem w urzędzie przy okienku pół godziny, przez 25 minut słuchałem jak pani urzędniczka dyskutuje z kimś przez telefon na temat najlepszego przepisu na ogórki kiszone, w pewnym momencie debaty na temat użycia kopru włoskiego poczułem niemalże ekscytację.
02-10-2013 13:44 
 Ocena 2 na 2
maceox (6766 punktów)
> Najpierw był Selanos, potem nabył Lanosa.
To prawie tak jak u mnie. Krzyż zacząłem sprzedawać jeszcze zanim wszedł na forum maceo. Tyle, że ta cała transakcja trwała u mnie trochę dłużej.

>>Czy etymologia nicka prowadzi do lepszego zrozumienia tożsamości forumowiczów i prezentowanych przez nich treści?
>Może w niektórych przypadkach.
Tak, mam tu paru niezłych kandydatów.

>Nie jestem przekonany. Jeśli ktoś uważa, że bez ubezpieczenia trudno będzie mu przetrwać, to niech się ubezpieczy. Jeżeli ktoś uważa inaczej, to niech się nie ubezpiecza. Nie wiem dlaczego ten pogląd spotyka się z taką niechęcią, przecież ani nikomu nie chcę niczego zabierać, ani nikogo do niczego nie mam zamiaru zmuszać.
Np. samochodowe ubezpieczenie OC też byś pozostawił dobrowolne? I jak ktoś Ci przywali w Lanosika, to kto za to zapłaci?

>>I szerzej: bo człowiek jest istotą społeczną - urzeczywistnia się w kontaktach z innymi ludźmi i w związku z tym warto dbać również o innych?
>Przymusowo? Są jednostki, o które nie mam ochoty dbać np. alkoholicy i narkomani.
No właśnie, po co dbać o zdrowie i innych? Ja jakoś mam często większy szacunek do alkoholików i narkomanów, niż do niektórych (nawet większości) moich kolegów po fachu, ale taki już jestem pewnie skrzywiony degenerat, który się minął z powołaniem.
www.empik.(*)atynski-wiktor,10432,ksiazka-p
www.narkomania.org.pl/faq-pytania-i-odpowiedzi#2
Pierwsze pytanie z tego faq: "Chcę się leczyć. Co mam robić?" A kolega Selanos zamknie się w swoim Lanosie i spokojniutko doda gazu...
Nigdy se nawet nie zajarałeś trawki? I jak tu z Tobą rozmawiać o życiu?

>Nie wiem jak poprzez publiczne, przymusowe ubezpieczenia człowiek miałby urzeczywistniać się w kontaktach z innymi ludźmi.
Chyba muszą być przymusowe, bo za dużo ludzi uważa, że panuje nad swoimi pojazdami (będącymi metaforą dla całego życia).

Ja też się lubię urzeczywistniać najbardziej z osobami mi bliskimi, ale chyba jakoś rozumiem, że dla (przyszłego)samopoczucia mych bliskich znaczenie ma również los innych - w zasadzie dokładnie wszystkich ludzi. Nie, nie uważam, że potrafię go zmienić natychmiast, ale myślę, że odpowiedzialni ludzie powinni mieć to na uwadze.

>No chyba że w kontaktach z wrednymi urzędnikami. Ostatnio spędziłem w urzędzie przy okienku pół godziny, przez 25 minut słuchałem jak pani urzędniczka dyskutuje z kimś przez telefon na temat najlepszego przepisu na ogórki kiszone, w pewnym momencie debaty na temat użycia kopru włoskiego poczułem niemalże ekscytację.
Dzisiaj to już chyba nawet większość formalności można załatwić przez internet, ale te koszty są stosunkowo niewielkie biorąc pod uwagę uzyskanie zabezpieczenia.
Selanos (12869 punktów)
>Np. samochodowe ubezpieczenie OC też byś pozostawił dobrowolne? I jak ktoś Ci przywali w Lanosika, to kto za to zapłaci?

Przywalający w Lanosika niech płaci, a jak to zrobi, to nie mój problem. Może się ubezpieczyć, wtedy będzie miał problem z głowy.

>No właśnie, po co dbać o zdrowie i innych?

Przepraszam, ja zakładam, że ludzie mają mózg i przy pomocy tego tajemniczego, niedocenianego organu potrafią ustalić co jest dla nich dobre, a co nie.

>Pierwsze pytanie z tego faq: "Chcę się leczyć. Co mam robić?"

Niech się leczą, popieram. Tylko nie za moje pieniądze, bo mam ich i tak mało.

>A kolega Selanos zamknie się w swoim Lanosie i spokojniutko doda gazu...

Cóż, ja mam swoje problemy. Lanosik wiele rozwiązuje, nie mam problemu z dojazdem na zajęcia czy na korepetycję. Samochód jest niezbędny bo brzydzę się komunikacją miejską. W zasadzie nie chodzi o samą komunikację miejską, tylko o ludzi którzy z niej korzystają. Sądząc po zapachu, higiena osobista to dla niektórych wciąż rzec nieznana, wręcz egzotyczna.

>Nigdy se nawet nie zajarałeś trawki? I jak tu z Tobą rozmawiać o życiu?

To "zajaranie trawki" kwalifikuje kogoś do rozmów o życiu? Jest niewiele używek których ja bym nie spróbował, ale dla mnie większość właśnie na tym się kończy, na zwyczajnej ciekawości.

Zresztą, to jest zupełnie nieważne. Mnie naprawdę nie obchodzi to co ktoś je, co bierze, czy się rusza czy nie. Niech każdy będzie odpowiedzialny za siebie.

Za przymusem ubezpieczeń idą sobie małymi kroczkami wszelkie zakazy, które ograniczają wolność osobistą. Unia dumnie walczy teraz z papierosami, przecież to jest właśnie nic innego, jak ratowanie państwowej służby zdrowia. Palenie tytoniu powoduje choroby które niestety są drogie w leczeniu.

>Chyba muszą być przymusowe, bo za dużo ludzi uważa, że panuje nad swoimi pojazdami (będącymi metaforą dla całego życia).

W dalszym ciągu nie jestem przekonany. Czyjeś upodobania motoryzacyjne też mnie nie interesują, tak długo, jak ktoś przestrzega przepisów i nie stwarza zagrożenia dla mojego życia i zdrowia.

>Ja też się lubię urzeczywistniać najbardziej z osobami mi bliskimi, ale chyba jakoś rozumiem, że dla (przyszłego)samopoczucia mych bliskich znaczenie ma również los innych - w zasadzie dokładnie wszystkich ludzi. Nie, nie uważam, że potrafię go zmienić natychmiast, ale myślę, że odpowiedzialni ludzie powinni mieć to na uwadze.

Myślę, że ubezpieczenia publiczne, to taka zabawka dla homo sovieticus. Myślą, że mają coś za darmo i mają poczucie bezpieczeństwa.

>Dzisiaj to już chyba nawet większość formalności można załatwić przez internet, ale te koszty są stosunkowo niewielkie biorąc pod uwagę uzyskanie zabezpieczenia.

To swoją drogą ciekawy fenomen: żyjemy w dobie informatyzacji, a urzędników coraz więcej.
02-10-2013 17:31 
 Ocena 6 na 6
Frank Holman (5897 punktów)
Nie chcę być bardzo wredny, ale - pomijając niepalenie trawki - też wolałbym abyś zaczął rozwodzić się o tym jak ma wyglądać ten lepszy świat, jednak dopiero po tym, jak nieubezpieczony kierowca 20 letniego np. Forda ci skasuje tego lanosika (o będziesz te pieniądze od niego odzyskiwać, jak mówiłeś "nie wiem skąd"), niż teraz.
Oczywiście mógłbym CI też życzyć, żebyś swoim nieubezpieczonym lanosikiem (jako przeciwnik ubezpieczeń OC nie widzę powodów żebyś je płacił), skasował komuś trochę przypadkiem np. Bentleya i spłacał go do końca życia, ale jak mówiłem... nie chcę być wredny.
02-10-2013 18:09 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>jednak dopiero po tym, jak nieubezpieczony kierowca 20 letniego np. Forda ci skasuje tego lanosika (o będziesz te pieniądze od niego odzyskiwać, jak mówiłeś "nie wiem skąd"), niż teraz.

Proste, ma zwrócić kasę. Jak nie jest ubezpieczony, to uzbiera samemu, niech zarabia, coś sprzeda, dogada się ze mną w kwestii rat, jak nie to sąd. Niestety, sądy to kolejna choroba tego kraju, przy dobrym wietrze osiągają prędkości ślimacze.

>(jako przeciwnik ubezpieczeń OC nie widzę powodów żebyś je płacił)

Jestem przeciwnikiem ubezpieczeń państwowych. Jeżeli ktoś się chce ubezpieczyć prywatnie, to sprawa tej osoby.
02-10-2013 18:18 
 Ocena 6 na 6
Frank Holman (5897 punktów)
>>jednak dopiero po tym, jak nieubezpieczony kierowca 20 letniego np. Forda ci skasuje tego lanosika (o będziesz te pieniądze od niego odzyskiwać, jak mówiłeś "nie wiem skąd"), niż teraz.
>Proste, ma zwrócić kasę. Jak nie jest ubezpieczony, to uzbiera samemu, niech zarabia, coś sprzeda, dogada się ze mną w kwestii rat, jak nie to sąd. Niestety, sądy to kolejna choroba tego kraju, przy dobrym wietrze osiągają prędkości ślimacze.
Jak to dla Ciebie takie ważne, załatwimy, że prawomocny wyrok z klauzulą wykonalności otrzymasz do powieszenia na ścianie po 2-3 tygodniach, obyś tylko dalej filozofował, dopiero, jak już te pieniądze w tym wyroku wskazane, od nicniemającego obywatela ściągniesz.
PS. Oczywiście nie zdziwiłbym się za bardzo, gdybym się zaraz dowiedział, że będziesz propagował pogląd, że jak nie ma z czego płacić, to może zostać twoim niewolnikiem, ale gorąco mam nadzieję, że po prostu dużo idealizujesz tylko świat, albo masz inne przemyślenia, a nie jesteś śmieciem popierającym niewolnictwo.
Selanos (12869 punktów)
>PS. Oczywiście nie zdziwiłbym się za bardzo, gdybym się zaraz dowiedział, że będziesz propagował pogląd, że jak nie ma z czego płacić, to może zostać twoim niewolnikiem

No, uśmiałem się, ma Pan dużo bogatszą wyobraźnię niż ja.
03-10-2013 14:32 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
Ale zawsze się może trafić obcokrajowiec bez ubezpieczenia i co wtedy?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
04-10-2013 11:10 
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)
>Ale zawsze się może trafić obcokrajowiec bez ubezpieczenia i co wtedy?
Od tego jest Ubezpieczeniowy_Fundusz_Gwarancyjny:
pl.wikiped(*)ieczeniowy_Fundusz_Gwarancyjny
i to nie tylko w przypadku obcokrajowców, ale w ogóle, gdy ktoś nie ma OC.
02-10-2013 18:26 
 Ocena 3 na 3
Frank Holman (5897 punktów)
>>jednak dopiero po tym, jak nieubezpieczony kierowca 20 letniego np. Forda ci skasuje tego lanosika (o będziesz te pieniądze od niego odzyskiwać, jak mówiłeś "nie wiem skąd"), niż teraz.
>Proste, ma zwrócić kasę. Jak nie jest ubezpieczony, to uzbiera samemu, niech zarabia, coś sprzeda, dogada się ze mną w kwestii rat, jak nie to sąd. Niestety, sądy to kolejna choroba tego kraju, przy dobrym wietrze osiągają prędkości ślimacze.
>>(jako przeciwnik ubezpieczeń OC nie widzę powodów żebyś je płacił)
>Jestem przeciwnikiem ubezpieczeń państwowych. Jeżeli ktoś się chce ubezpieczyć prywatnie, to sprawa tej osoby.
Dodam jeszcze że państwo po to wprowadza obowiązkowe ubezpieczenia OC, aby wykluczyć całkiem większość spraw sądowych, co jest ogólnie ogromną oszczędnością kosztów, także i dla osób ubezpieczających się.
03-10-2013 14:35 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
Oczywiście OC ma zalety, ale cały w tym szkopuł czy nie przepłacamy.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
03-10-2013 12:07 
 Ocena 6 na 6
maceox (6766 punktów)
>>Np. samochodowe ubezpieczenie OC też byś pozostawił dobrowolne? I jak ktoś Ci przywali w Lanosika, to kto za to zapłaci?
>Przywalający w Lanosika niech płaci, a jak to zrobi, to nie mój problem.
Oj niestety, to byłby dokładnie Twój problem, kolega Holman wyjaśnił to doskonale. Twoje myślenie to utopia.

>Może się ubezpieczyć, wtedy będzie miał problem z głowy.
No właśnie, a ponieważ wielu myśli tak jak Ty, to lepiej wprowadzić obowiązek.

>>No właśnie, po co dbać o zdrowie i innych?
>Przepraszam, ja zakładam, że ludzie mają mózg i przy pomocy tego tajemniczego, niedocenianego organu potrafią ustalić co jest dla nich dobre, a co nie.
Niestety, to również utopia.

>>Pierwsze pytanie z tego faq: "Chcę się leczyć. Co mam robić?"
>Niech się leczą, popieram. Tylko nie za moje pieniądze, bo mam ich i tak mało.
Za twoje pieniądze Ty masz zabezpieczenie plus udział w zabezpieczeniu innych.
Ale Ci inni to też "Ty", Twój dobrostan zależy od dobrostanu innych.

>>Nigdy se nawet nie zajarałeś trawki? I jak tu z Tobą rozmawiać o życiu?
>To "zajaranie trawki" kwalifikuje kogoś do rozmów o życiu? Jest niewiele używek których ja bym nie spróbował, ale dla mnie większość właśnie na tym się kończy, na zwyczajnej ciekawości.
Nie - to było w kontekście Twojej niechęci do finansowania leczenia alkoholików i narkomanów. Ale fakt, że ich właśnie wyciągnąłeś świadczy o Twoim rozumieniu ludzkich losów i w ogóle humanizmu.

>Zresztą, to jest zupełnie nieważne. Mnie naprawdę nie obchodzi to co ktoś je, co bierze, czy się rusza czy nie. Niech każdy będzie odpowiedzialny za siebie.
To znów utopia pustelnika z lasu. Gorzej nawet - ostatecznie chodzi o to, żeby się nachapać kosztem innych. A skąd pobierasz naukę? Z samej odpowiedzialności za siebie samego wpływa Ci ona do głowy, czy może ktoś się z Tobą chce nią podzielić? I kto za to płaci?

Sądzę, że lepiej przeznaczyć więcej pieniądzy na leczenie narkomanów niż na ciepłe chowanie neoliberalnych egoistów, gdyż tylko dobrze ulokowane pieniądze procentują na przyszłość.

>W dalszym ciągu nie jestem przekonany. Czyjeś upodobania motoryzacyjne też mnie nie interesują, tak długo, jak ktoś przestrzega przepisów i nie stwarza zagrożenia dla mojego życia i zdrowia.
W dalszym ciągu jest to myślenie utopijne. Można przestrzegać przepisów i nawet bez samochodu z kamienicy może oderwać się kawałek gzymsu nad głową.

>Myślę, że ubezpieczenia publiczne, to taka zabawka dla homo sovieticus. Myślą, że mają coś za darmo i mają poczucie bezpieczeństwa.
W ogóle nie odpowiada mi poziom tej rozmowy.
03-10-2013 12:26 
 Ocena 3 na 3
astrotaurus (12445 punktów)

>Niech się leczą, popieram. Tylko nie za moje pieniądze
>Niech każdy będzie odpowiedzialny za siebie.
Hmmmm... ponieważ nie wiem czy nawet po wyjaśnieniach maceoxa (brawo, maceoxie!) cokolwiek do Ciebie dotrze - dobra rada:
Był (i jest) sobie taki facio co mu wystarczyło rzec: "Niech się stanie światło" by stało się światło. Ty chyba jednak powinieneś po zaklęciach na "Niech" dodawać dla asekuracji "abrakadabra". Wtedy..., może.... Przynajmniej spróbuj.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Frank Holman (5897 punktów)
>Tutaj nie chodzi ani o egoizm, ani o ludzi starszych. Tutaj chodzi o ludzi którzy z własnej winy chorują, a co za tym idzie kosztują ten niesprawiedliwy system więcej niż ja, płacąc tyle samo co ja.

Mógłbyś podać i opisać pokrótce 5 przypadków osób nie starszych, płacących tyle Co Ty i którzy z własnej winy chorują.

01-10-2013 12:30 
 Ocena 3 na 3
Satyr (4285 punktów)

>Żart? Republikanie przystawiają pistolet do głowy, nawet nie Obamie, a USA żeby wymusić nieprzestrzeganie uchwalonego prawa,

A limit zadłużenia, zapisany w Konstytucji, to nie prawo?!

Republikanie nie przystawiają żadnych pistoletów, tylko korzystają z narzędzi prawnych do osiągnięcia celów politycznych zgodnych z preferencjami ich wyborców.

Czy wszyscy mają tańczyć tak, jak Obama zagra? Nikt nie ma prawa mu się sprzeciwić parlamentarną drogą?

Uważam, że to dobry ruch, wstrzymuje antycywilizacyjne zapędy socjalistów. Obama jest socjalistą - a nurt ten jest przeciwny cywilizacji łacińskiej. Dla niego Konstytucja nic nie znaczy, a limit zadłużenia jest od tego, by go każdego roku przesuwać. Zasada pewności prawa - "a co to takiego?" Jego styl rządzenia pasuje do komuny żyjącej w dżungli - watażka otoczony grupą starszyzny podejmuje decyzje kto jak ma żyć, i nie wiążą go żadne konstytucyjne reguły. To dobrze, że ten antycywilizacyjny trend spotkał się ze sprzeciwem.
01-10-2013 14:01 
 Ocena 1 na 1
rysiek (4593 punktów)
>(...) A limit zadłużenia, zapisany w Konstytucji, to nie prawo?!

Ale - chyba że się mylę - czy zgoda na zwiększenie limitu zadłużenia i na zatwierdzenie budżetu nie są tylko elementami nacisku na rząd Obamy, w celu zmuszenia go do rezygnacji z systemu powszechnych ubezpieczeń zdrowotnych Medicare.

Głównym powodem sprzeciwu jest zawarty w nim obowiązek ubezpieczania również dla najzamożniejszych, którzy de facto dopłacaliby do kosztów leczenia najuboższych.
Uzasadnieniem jest wynikające z tego ograniczenie wolności obywatelskich.

Ale gdybym był lewicowcem, powiedziałbym że najbogatsi bronią pewnej części swojej kasy, nie zważając na skutki i koszty tej obrony. A jeśli rząd ustąpi, to podpiszą zgodę, i na budżet, i na zwiększenie zadłużenia. Ale może się mylę.
01-10-2013 20:04 
 Ocena 2 na 2
kuba1313 (170 punktów)
>A limit zadłużenia, zapisany w Konstytucji, to nie prawo?!
>Republikanie nie przystawiają żadnych pistoletów, tylko korzystają z narzędzi prawnych do osiągnięcia celów politycznych zgodnych z preferencjami ich wyborców.
>Czy wszyscy mają tańczyć tak, jak Obama zagra? Nikt nie ma prawa mu się sprzeciwić parlamentarną drogą?
Parlamentarne byłoby uzbieranie przez republikanów większości za odrzuceniem obamacare gdy ten projekt był głosowany.
>Uważam, że to dobry ruch, wstrzymuje antycywilizacyjne zapędy socjalistów. Obama jest socjalistą - a nurt ten jest przeciwny cywilizacji łacińskiej. Dla niego Konstytucja nic nie znaczy, a limit zadłużenia jest od tego, by go każdego roku przesuwać. Zasada pewności prawa - "a co to takiego?" Jego styl rządzenia pasuje do komuny żyjącej w dżungli - watażka otoczony grupą starszyzny podejmuje decyzje kto jak ma żyć, i nie wiążą go żadne konstytucyjne reguły. To dobrze, że ten antycywilizacyjny trend spotkał się ze sprzeciwem.
>
Co za brednie

"Samotności, jakaś ty przeludniona!" - S. J. Lec
01-10-2013 20:20 
 Ocena 1 na 1
Satyr (4285 punktów)

>Parlamentarne byłoby uzbieranie przez republikanów większości za odrzuceniem obamacare gdy ten projekt był głosowany.

Również parlamentarnie będzie znaleźć większość (oby ten populista jej nie znalazł) gotową dalej przekraczać konstytucyjne limity zadłużenia.

Republikanie bronią limitu zadłużenia - po jaką cholerę mają odrzucać każdy kolejny przebłysk populizmu Obamy, jak mogą to uciąć za jednym zamachem?

>Co za brednie
Znamienne, że to Twój jedyny argument. Każde głosowanie wspierające zasadę pewności prawa i inne, abstrakcyjne zasady prawa, jest głosowaniem przeciw socjalizmowi i prymitywnym sentymentom, tkwiącym w każdym człowieku. Socjalizm zawsze i wszędzie musi zwalczać ogólne zasady prawne, by móc się zrealizować.
01-10-2013 20:34 
 Ocena 3 na 3
kuba1313 (170 punktów)
>Również parlamentarnie będzie znaleźć większość (oby ten populista jej nie znalazł) gotową dalej przekraczać konstytucyjne limity zadłużenia.
>Republikanie bronią limitu zadłużenia - po jaką cholerę mają odrzucać każdy kolejny przebłysk populizmu Obamy, jak mogą to uciąć za jednym zamachem?

Nieprawda, republikanie nie bronią limitu zadłużenia. Zgodzą się natychmiast na jego przesunięcie, jeśli tylko Obama ulegnie w sprawie obamacare.

"Samotności, jakaś ty przeludniona!" - S. J. Lec
02-10-2013 12:12 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
Bo są terrorystami i chcą przepchnąć cały pakiet ustaw, bo wiedzą że inaczej tego nie wprowadzą.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
01-10-2013 20:46 
 Ocena 3 na 3
Fafciu (953 punktów)
>Obama jest socjalistą

A ja uważam że jest tenisistą, bo nie lubię tenisistów.
Selanos (12869 punktów)
>>Obama jest socjalistą
>A ja uważam że jest tenisistą, bo nie lubię tenisistów.

Nie widziałem nigdy Obamy grającego w tenisa, za to jego pomysły mieszczą się w spektrum socjaldemokracji.

Obama, Obama, słaby ten prezydent. Tak jak Obamą Ruscy nie pomiatali od czasów... właściwie to żadnym prezydentem USA tak nie pomiatali.
01-10-2013 15:14 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
A co Republikanie nie zostali wybrani demokratycznie? Obama też mógł opóźnić wprowadzenie swoich pomysłów, ale na siłę chce coś po sobie pozostawić.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Selanos (12869 punktów)
>A co Republikanie nie zostali wybrani demokratycznie? Obama też mógł opóźnić wprowadzenie swoich pomysłów, ale na siłę chce coś po sobie pozostawić.

Nie wiem skąd to oskarżanie Republikanów o "robienie z gospodarki zakładnika", czy jakoś tak. Obama jest prezydentem, dogadanie się z Izbą Reprezentantów w tak ważnej kwestii to jeden z jego obowiązków.
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Żart? Republikanie przystawiają pistolet do głowy, nawet nie Obamie, a USA żeby wymusić nieprzestrzeganie uchwalonego prawa, prawa które ustanowiła demokratycznie wybrana większość i które potwierdziła niejako opinia publiczna wybierając Obamę na reelekcją. Więc nie wiem jak twoim zdaniem może być to chwalebne w ich przypadku.

E... Nie bardzo rozumiem. Republikanie mają swoich sponsorów i demokraci swoich. Demokracja w kraju gwieździstego sztandaru wygląda zupełnie inaczej niż u nas i z grubsza w krajach europejskich.

Chwalebne, czy nie, demokratom i firmom ubezpieczeniowym, które reprezentują się to dużo bardziej opłaca niż wysłanie paruset urzędników na urlop.

Ja nie pochwalam i nie gloryfikuję ich zachowania, ale na razie wszystko biegnie zgodnie z literą prawa.

Republikanie zgadzając się na obamacare nic nie zyskają, a blokując to wygrają wiele dla siebie i dla swoich sponsorów. Wprowadzenie tego w życie to ogromna strata dla świadczących usługi ubezpieczeniowe, bo w tej chwili sami sobie wybierają kogo i za ile ubezpieczają. Jakby im się kalkulowało zmuszenie każdego do ubezpieczenia to by to już dawno weszło.

Więc ten pistolet jest tak naprawdę skierowany w zupełnie inną głowę, niż Ci się wydaje. I trzyma go zupełnie inna osoba.


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
RadRado (1047 punktów)


01-10-2013 23:19 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)

chesterx (739 punktów)
(zablokowany)
Mnie najbardziej śmieszy, że jeszcze kilka tygodni temu usa miały miliony na "rzucanie" towahawkami w Syrię, a dzisiaj nie stać ich na opłacenie kasjera pod statuą wolności. I że nie zrezygnowali dzisiaj z wypuszczenia nad FATA kolejnych dronów, których akcje de facto powodują jedynie zasilenie szeregów terrorystów przez nowych sfanatyzowanych członków, którzy stracili rodziny w "pomyłkach", a zrezygnowali z otwarcia muzeów, by amerykańskie dzieci mogły "łyknąć" odrobinę historii w naturze. A już fakt, że strony NASA nie działają, to uważam za skandal, hucpę i absolutną degrengoladę .

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365