Możliwe, że jesteśmy pierwszym rozumnym gatunkiem we wszechświecie, choć nie koniecznie. Wszechświat istnieje już dość długo, a nie jest wcale powiedziane, że nasza ewolucja toczy się w błyskawicznym tempie. Wręcz przeciwnie - najprawdopodobniej przez 3/4 czasu trwania ewolucji nieomal się nic nie działo. Mieliśmy mnóstwo naszych jednokomórkowych przodków, które (na przykład sinice) przez setki milionów lat były identyczne. Dopiero w połowie ostatniego miliarda lat nastąpiła gwałtowna eksplozja organizmów wielokomórkowych, poprzedzona zapewne potężną klęską klimatyczną, spowodowaną być może przez niezbyt ekologiczne poczynania naszych jednokomórkowych przodków. Biorąc pod uwagę ten trwający 3 miliardy lat dryf genetyczny można ostrożnie przypuszczać, że istnieją miejsca we wszechświecie, gdzie ewolucja toczyła się szybciej. Zakładam oczywiście, że ewolucja jest jedynym sposobem powstania życia inteligentnego na jakiejś planecie. Ciężko sobie wyobrazić inny proces naturalny, nie opierający się na replikacji i mutacjach tego procesu.
Kosmiczny żartowniś raczej powinien mieć zupełnie inną mentalność, musiałby ogromnie się wysilić, aby tworzyć jakieś kamienne mapy, albo kryształowe czaszki. Coś, co dla nas jest oczywiste, jest obce innym gatunkom zwierząt, a już zwłaszcza kosmicznych zwierząt. Najpewniej z innymi kosmicznymi cywilizacjami będą nas łączyć głównie podstawy matematyki.
|