Racjonalista - Strona głównaDo treści
Przyjemna, zielona moralność

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
18-10-2011 09:30ciern (6 punktów)Przyjemna, zielona moralność
Ostatnio znowu głośno o marihuanie. Toczą się dyskusje, nawet w TVP.
Sam popieram legalizację, z rożnych powodów. Głownie ekonomicznych.

Rozbawił mnie natomiast tyleż śmieszny co często przytaczany argument mafijny.
To znaczy: jak będzie legalne to organizacje przestępcze nie będą na tym korzystać.

Argument oczywiście stosują palacze, nie kto inny. Co sugeruje, że bardzo troszczą się o moralność i leży im ta sprawa na sercach.

Sęk w tym, że oni teraz już tą mafię wspierają paląc. Nie przeszkadza im to? Nie trwoży sumienia? Nie kuje w serduszko?

A może jednak moralność mniej ważna od własnej przyjemności? Ale w takim razie nie powinniśmy się czarować tymi banialukami o moralności.

Jeden gość z którym rozmawiałem powiedział, że muszą bo państwo nie daje wyboru i okrutnie przymusza. Ja jednak mam nadzieję, że nie muszą. Nie jest to przecież nic niezbędnego to palenie a i podobno samo zielsko nie uzależnia.

Hipokryzja mi to zalatuje dlatego sprawę poruszam. Śmiesznie wygląda powoływanie się na moralność z zastrzeżeniem: sam moralny to będę dopiero jak się zasady zmienią na takie co są po mojemu.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ronja (626 punktów)
>Sęk w tym, że oni teraz już tą mafię wspierają paląc. Nie przeszkadza im to? Nie trwoży sumienia?

Nie każdy kto pali, kupuje Sporo osób ucieszyłoby się z delegalizacji sadzenia i hodowania...
ciern (6 punktów)

>Nie każdy kto pali, kupuje Sporo osób ucieszyłoby się z delegalizacji sadzenia i hodowania...

Oczywiście, ale hodowcy to mniejszość raczej. Większość kupuje
18-10-2011 12:26 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>Sporo osób ucieszyłoby się z delegalizacji sadzenia i hodowania...
Tego nie trzeba delegalizować. To już jest nielegalne.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Ronja (626 punktów)
Ale wtopa Oczywiście chodziło mi o depenalizację.
TriDzej2 (869 punktów)
>Rozbawił mnie natomiast tyleż śmieszny co często przytaczany argument mafijny.
>To znaczy: jak będzie legalne to organizacje przestępcze nie będą na tym korzystać.
>Argument oczywiście stosują palacze, nie kto inny. Co sugeruje, że bardzo troszczą się o moralność i leży im ta sprawa na sercach.

Nie palę niczego, ale ten argument do mnie przemawia. Na dowód radzę poczytać o prohibicji w USA. Jej zniesienie pozwoliło ograniczyć przestępczość (po co handlować czymś, co można legalnie kupić tanio), a państwo zyskało dodatkowe pieniądze.
ciern (6 punktów)

>Nie palę niczego, ale ten argument do mnie przemawia. Na dowód radzę poczytać o prohibicji w USA. Jej zniesienie pozwoliło ograniczyć przestępczość (po co handlować czymś, co można legalnie kupić tanio), a państwo zyskało dodatkowe pieniądze.

Ja o tym wiem. Argument jest OK, a raczej byłby OK gdyby nie hipokryzja tych którzy go używają
sztejkat (4743 punktów)
>(...)Argument jest OK, a raczej byłby OK gdyby nie hipokryzja tych którzy go używają

Logika wypowiedzi ma więc ma mniejsze znaczenie, niż to kim przypuszczalnie jest osoba, która ją wypowiada?

Owszem, postawa i przeszłość osoby może wskazywać na to, jakie intencje i motywy stoją za wypowiedzią. Tyle i tylko tyle.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Rozbawił mnie natomiast tyleż śmieszny co często przytaczany argument mafijny.
>To znaczy: jak będzie legalne to organizacje przestępcze nie będą na tym korzystać.
>Argument oczywiście stosują palacze, nie kto inny. Co sugeruje, że bardzo troszczą się o moralność i
>leży im ta sprawa na sercach.
>Sęk w tym, że oni teraz już tą mafię wspierają paląc. Nie przeszkadza im to? Nie trwoży sumienia?
>Nie kuje w serduszko?
>A może jednak moralność mniej ważna od własnej przyjemności? Ale w takim razie nie powinniśmy się
>czarować tymi banialukami o moralności.
>Jeden gość z którym rozmawiałem powiedział, że muszą bo państwo nie daje wyboru i okrutnie
>przymusza. Ja jednak mam nadzieję, że nie muszą. Nie jest to przecież nic niezbędnego to palenie a i
>podobno samo zielsko nie uzależnia.
>Hipokryzja mi to zalatuje dlatego sprawę poruszam. Śmiesznie wygląda powoływanie się na moralność z
>zastrzeżeniem: sam moralny to będę dopiero jak się zasady zmienią na takie co są po mojemu.

Myślże, co piszesz, na litość...
Związek między legalnością/nielegalnością czegoś a tzw. moralnością jest raczej dosyć swobodny, a to, że z woli Ustawodawcy tysiące rzeczy o północy dnia takiego czy innego z nielegalnych stają się legalne lub odwrotnie, nie sprawia, że wraz z tyknięciem zegara one moralne czy niemoralne się robią. To zupełnie inna dyskusja jest.
Argument, że legalizacja marihuany umniejszy siłę i możliwości działania grup przestępczych, można, a - moim zdaniem - wręcz należy, rozważać w zupełnym oderwaniu od kwestii tzw. sumienia ujmując go w kategoriach interesu po prostu.

Każdy wie, co być powinno teraz lub dawniej. Trudniej odpowiedzieć na pytanie, co jest i co rzeczywiście było. (Bronisław Łagowski)

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365