 |
Symulacja? ..ała, moja głowa! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-11-2011 13:01 | Bartosz Oszańca (224 punktów) | Symulacja? ..ała, moja głowa!
3 na 3 | Zdaje mi się, że coraz bardziej popularne stają się wyjątkowo dziwaczne wierzenia. Mowa tu o pseudonaukowych teoriach jakoby nasz wszechświat był komputerową symulacją stworzoną i kierowaną przez... no właśnie do tego nie doszedłem. Przyznam, że za każdym razem kiedy o tym słyszę/czytam to bardzo cierpi moja głowa. Dlatego też nigdy nie wgłębiłem się specjalnie w temat owej symulacji. Wiem tylko, że Wszechświat rzekomo ma funkcjonować na wzór Matrixa (nie wiem czy tu naprawdę chodzi o film.. jeśli tak, to jest gorzej niż myślałem). Nasz symulowany świat ma ponoć nawet sekretnych dozorców - Reptilianie? - którzy pilnują systemu i obserwują nas na co dzień! Ponoć są nawet sposoby aby wyrwać się z systemu i posiąść super moce czy coś.
Wiem, że to bzdura i bełkot intelektualny. Jednak przeraża mnie fakt rosnącej popularności tych gniotów. Zapewne większość z was o tym nie słyszała, ja natomiast miałem (nie)przyjemność rozmowy z ogromnym entuzjastą tych bredni. Co mnie przeraziło to fakt, że zdobywał on spore zaufanie wśród młodych ludzi. Gdyby nie to, przeszedłbym obojętnie obok i postarał się jak najszybciej o tym zapomnieć. Sam popularyzator również był młodą osobą (ok. 30). Posługiwał się niby to dowodami, bez przerwy wspominając o hologramach, fraktalach, elektromagnetyzmie, co w końcu prowadziło do chorych wniosków typu 'wklęsła Ziemia', symulacje, spisek NASA itp.
Skąd to się bierze? Dlaczego ludziom to odpowiada? Paranoja.... ale po kilku incydentach nie potrafię już tego ignorować. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | Jeśli "2+2=5" to również "2+2=-5"
"Choose Your beast" - God
|
|
2 na 2 | NorahYorke (329 punktów) | Jeśli dobrze pamiętam nawet sam Dawkins dopuszcza, taką teoretyczną możliwość. (Poprawcie mnie jeśli się mylę, gdyż nie mogę znaleźć odpowiedniego fragmentu.)Jednakże jest ona skrajnie nieprawdopodobna.
>Skąd to się bierze? Dlaczego ludziom to odpowiada?
Tradycyjne wierzenia religijne są jeszcze bardziej absurdalne, co nie przeszkadza wiernym oddawać za nie życia. Gdybyśmy wiedzieli skąd to się bierze, świat byłby dużo lepszym miejscem.
I believe there is something out there watching over us - unfortunatelly it's the government (Woody Allen)
|
|
 | aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | >Tradycyjne wierzenia religijne są jeszcze bardziej absurdalne, co nie przeszkadza wiernym oddawać za nie życia. Gdybyśmy wiedzieli skąd to się bierze, świat byłby dużo lepszym miejscem. Podejrzewam, że ludzie się tak dowartościowują... ale to tylko taka sugestia.
"Choose Your beast" - God
|
|
 | | matekkk (134 punktów) | > Jeśli dobrze pamiętam nawet sam Dawkins dopuszcza, taką teoretyczną możliwość. (Poprawcie mnie jeśli się mylę, gdyż nie mogę znaleźć odpowiedniego fragmentu.)Jednakże jest ona skrajnie nieprawdopodobna.Ciekawe jak to szacował
|
|
1 na 1 | KarolG (2892 punktów) | >Skąd to się bierze? Dlaczego ludziom to odpowiada? Paranoja.... ale po kilku incydentach nie potrafię już tego ignorować.
Jakoś jestem obojętny na ufologię, wklęsłą Ziemię i inne tego typu bzdety. Raczej traktuję je jako rozrywkę, choć gdybym zobaczył, że jakiś pajac skutecznie wmawia takie rzeczy młodzieży to też by mnie trafiło.
Najbardziej jednak mnie irytuje homeopatia, przeciwnicy szczepionek, ludzie wietrzący wszędzie spiski firm farmaceutycznych, telekomunikacyjnych i jakiś tam jeszcze. Wobec tego nie mogę przejść obojętnie.
Thank God, I'm an atheist
|
|
 | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
>Najbardziej jednak mnie irytuje homeopatia, przeciwnicy szczepionek, ludzie wietrzący wszędzie spiski firm farmaceutycznych, telekomunikacyjnych i jakiś tam jeszcze. Wobec tego nie mogę przejść obojętnie.
Czy zmowa cenowa podchodzi pod spisek?
|
|
|  | 1 na 1 | KarolG (2892 punktów) | >Czy zmowa cenowa podchodzi pod spisek? Tak można to nazwać spiskiem. Od tego jest UOKiK, o ile się nie mylę.
Przyznaję, że jednak niejasno się wyraziłem. Nie zaprzeczam, że firmy (różne) mają tajne umowy niezgodne z prawem. Dla przykładu urządzenia hydrauliki siłowej są w Polsce o wiele droższe niż w Norwegii. Dlaczego? Tego nie wie nikt.
Nie o to mi jednak chodziło, ale o to, że dla przykładu ludzie, którzy twierdzą że szczepionki szkodzą, często argumentują, że firmy farmaceutyczne się zmówiły, żeby "coś tam". W skrajnym przypadku po to, aby nas wykończyć. Jak słyszą taką argumentację to mnie trafia.
Thank God, I'm an atheist
|
|
| |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
>Nie o to mi jednak chodziło, ale o to, że dla przykładu ludzie, którzy twierdzą że szczepionki szkodzą, często argumentują, że firmy farmaceutyczne się zmówiły, żeby "coś tam". W skrajnym przypadku po to, aby nas wykończyć. Jak słyszą taką argumentację to mnie trafia.
Najczęściej to "wykończyć" tyczy się portfela. Co nie zmienia faktu by wyłączyć grupy farmaceutyczne z kręgu podejrzanych i stawiać je za wzór do naśladowania. Dla mnie zastanawiające jest że są osoby dla których spiski nie istnieją. A ocierają się o nie codziennie, choćby tankując paliwo. Jeśli regionalne grupy firm są wstanie dogadać się względem różnych aspektów dystrybucji towarów, to dlaczego na poziomie firm globalnych nie miało by dziać się podobnie?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Scarabaeus (2198 punktów) | >Dla mnie zastanawiające jest że są osoby dla których spiski nie istnieją. A ocierają się o nie codziennie, choćby tankując paliwo.
Bo to nie o spiski chodzi a o spisek. Nie trzeba tankować paliwa. Myślę, że każdy z nas w jakiś tam sposób spiskuje, czyli realizuje jakiś korzystny dla siebie plan. Nie wyciągamy jednak z tego wniosku, że to iż wszyscy spiskujemy to jeden wielki spisek.
Stacje paliwowe spiskują na wiele sposobów. Raz podnoszą ceny by wydoić klienta, dwa obniżają ceny by wykończyć konkurencyjną stację. A czasem, manipulują cenami by wykończyć jakiegoś wiceprezesa bo ten miał romans z czyjąś żoną lub chodzi/nie chodzi do właściwego kościoła.
Rzeczywistość jest skomplikowana. Nie wierzę więc w proste teorie spiskowe, które wszystko rozwiązują i dają banalne odpowiedzi.
|
|
| |  | 2 na 2 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Nie o to mi jednak chodziło, ale o to, że dla przykładu ludzie, którzy twierdzą że szczepionki szkodzą, często argumentują, że firmy farmaceutyczne się zmówiły, żeby "coś tam". W skrajnym przypadku po to, aby nas wykończyć. Jak słyszą taką argumentację to mnie trafia. -Bo ludzie są różni i niektórym szkodzą. A jak głoszono, że miliony zginą na świńską lub ptasią grypę to nie podpadało pod spisek, oczywiście taki aby zarobić? Rzeczywistość okazała się inna, zwykła grypa zabija więcej osób. To jedyna dobra rzecz, która zrobiła minister Kopacz, czyli że nic nie zrobiła i nie zakupiono milionów szczepionek jak inni frajerzy.
"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
|
|
| | |  | 2 na 2 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | >-Bo ludzie są różni i niektórym szkodzą. A jak głoszono, że miliony zginą na świńską lub ptasią grypę to nie podpadało pod spisek, oczywiście taki aby zarobić? Rzeczywistość okazała się inna, zwykła grypa zabija więcej osób. To jedyna dobra rzecz, która zrobiła minister Kopacz, czyli że nic nie zrobiła i nie zakupiono milionów szczepionek jak inni frajerzy. Prawda ludzie są różni. Ja zaszczepiłem się z własnej woli co by potem cienko nie gdakać, zwłaszcza że w szpitalu chorych mieliśmy. Na ptasią nie wiem czy pomogło, bo nie "zapadłem", ale na "zwykłą" jak najbardziej. Szczepię się odkąd po roku pracy przy izolatkach grypę odczułem na sobie. Uważam, że pomaga. Wiem, próba jest zbyt mała, ale mi wystarczy. Czasami trzeba dmuchać na zimne. Chwała pani Kopacz, że nie dała się ponieść panice. Nie dość, że nie straciła kasy to zarobiła, ale chyba tylko o swój interes dbała. A naród uleczy się... rutinaceą.
|
|
| | | |  | | matekkk (134 punktów) | >Prawda ludzie są różni. Ja zaszczepiłem się z własnej woli co by potem cienko nie gdakać, zwłaszcza że w szpitalu chorych mieliśmy. Na ptasią nie wiem czy pomogło, bo nie "zapadłem", ale na "zwykłą" jak najbardziej. Szczepię się odkąd po roku pracy przy izolatkach grypę odczułem na sobie. Uważam, że pomaga. Wiem, próba jest zbyt mała, ale mi wystarczy. Czasami trzeba dmuchać na zimne. Chwała pani Kopacz, że nie dała się ponieść panice. Nie dość, że nie straciła kasy to zarobiła, ale chyba tylko o swój interes dbała. A naród uleczy się... rutinaceą.
I własnie na tym to polega. "ktoś" zasiał panikę, że świńska grypa jest śmiertelnie niebezpieczna, i ten ktoś zgarnął miliony/miliardy euro na szczepionkach.
Zaszczepiłeś się z własnej woli, bo wprowadzili Cię w błąd, że świńska grypa jest nie wiadomo jak niebezpieczna.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | >Zaszczepiłeś się z własnej woli, bo wprowadzili Cię w błąd, że świńska grypa jest nie wiadomo jak niebezpieczna.
Bo świńska grypa jest niebezpieczna.
|
|
| | | | | |  | | matekkk (134 punktów) | >>Zaszczepiłeś się z własnej woli, bo wprowadzili Cię w błąd, że świńska grypa jest nie wiadomo jak niebezpieczna. >Bo świńska grypa jest niebezpieczna.
Nie bardziej niż zwykła, a nawet mniej.
|
|
| | | | | | |  | | liliac (147340 punktów) | >Nie bardziej niż zwykła
Każda grypa jest niebezpieczna. A ogłoszenie pandemii to kwestia spełnienia definicji tejże, a nie czyjegoś "widzimisię".
>a nawet mniej.
Chodzi ci o raporty na temat hospitalizacji pediatrycznych czy o inne dane? Ale zdajesz sobie - mam nadzieję - sprawę, że nie da się czegoś takiego jednoznacznie oszacować przed faktem? To zawsze balansowanie pomiędzy tragicznym w skutkach zlekceważeniem a przereagowaniem.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | >Nie bardziej niż zwykła, a nawet mniej. Która to jest zwykła, bo z tego co mi wiadomo nowe mutacje pojawiają się cały czas?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Elka I Ponura (7473 punktów) | >Nie bardziej niż zwykła, a nawet mniej.
"Zależy dla kogo", powiedziała Elka zza zaciśniętych z wściekłości zębów, wzięła kolejną dawkę sterydów mających zbijać gorączkę i popełzła do łóżka.
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | >Zaszczepiłeś się z własnej woli, bo wprowadzili Cię w błąd, że świńska grypa jest nie wiadomo jak niebezpieczna. Pracuję w szpitalu i nikt mnie nie musiał w błąd wprowadzać. Miałem kontakt z chorymi na ptasią grypę. Jak myślisz dlaczego środki bezpieczeństwa były drastycznie zwiększone? Bo ptasia grypa jest niebezpieczna. Każdy z nas miał obawy. Myśleliśmy nie o tym, czy się zarazimy, ale kiedy. Więc jak w końcu była możliwość zaszczepienia się, to nie potrzebne były specjalne namowy. Nie wszyscy to zrobili, ale każdy był świadomy zagrożeń i podejmował decyzję za siebie.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Bartosz Oszańca (224 punktów) | > -Bo ludzie są różni i niektórym szkodzą. A jak głoszono, że miliony zginą na świńską lub ptasią grypę to nie podpadało pod spisek, oczywiście taki aby zarobić?To też nie jest takie proste. Przypomina mi się historia kiedy to grupka sejsmologów zaniechała poinformowanie społeczeństwa o możliwym (lecz niepewnym) trzęsieniu. Ono jednak miało miejsce, a naukowcy poszli siedzieć. Obecnie większość przeróżnych specjalistów woli informować o zagrożeniach, nawet jeśli te niekoniecznie mają zaistnieć. Potem takie właśnie działania ludzie zbyt ochoczo mianują spiskami... exoplanet-spot.blogspot.com/
|
|
| | | |  | 1 na 1 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Obecnie większość przeróżnych specjalistów woli informować o zagrożeniach, nawet jeśli te niekoniecznie mają zaistnieć. Potem takie właśnie działania ludzie zbyt ochoczo mianują spiskami... -I tak nie mamy szans wszystkiemu zapobiec i nie stać nas na to. Gdyby wszyscy fachowcy z różnych branż zaczęli nas ostrzegać co może się stać, nie poszlibyśmy spać spokojnie. Przepisy przeciwpożarowe w budownictwie mamy chyba najostrzejsze w Europie. Pożary i tak się zdarzają, wcale nie rzadziej niż gdzie indziej, a budowlańcy przeklinają na czym świat stoi, wszytko trwa dłużej...i drożej.
"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | jasenka (1863 punktów) | > Gdyby wszyscy fachowcy z różnych branż zaczęli nas ostrzegać co może się stać, nie poszlibyśmy spać spokojnie. Oni właśnie ostrzegają, ale drobnym druczkiem. Te ostrzeżenia są to przeważnie takie dupochrony przed prawem, żeby ktoś nie oskarżył potem o zaniedbanie. Gdy np. przeczytasz dowolną ulotkę z lekarstwa, gdzie wymieniają skutki uboczne, to nasuwa się wniosek, że jest to śmiertelna trucizna a nie lek. Myślę, że nawet w kodzie DNA powinno być zapisane: Uwaga, życie zawiera śladowe ilości śmierci
|
|
| | | | | |  | KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | > > Gdyby wszyscy fachowcy z różnych branż zaczęli nas ostrzegać co może się stać, nie poszlibyśmy spać spokojnie. > Oni właśnie ostrzegają, ale drobnym druczkiem. Te ostrzeżenia są to przeważnie takie dupochrony przed prawem, żeby ktoś nie oskarżył potem o zaniedbanie. Gdy np. przeczytasz dowolną ulotkę z lekarstwa, gdzie wymieniają skutki uboczne, to nasuwa się wniosek, że jest to śmiertelna trucizna a nie lek.> Myślę, że nawet w kodzie DNA powinno być zapisane: Uwaga, życie zawiera śladowe ilości śmierci  Tak, faktycznie ostrzegają. Powinienem był napisać gdybyśmy ich wszystkich słuchali... ciągle kupowalibyśmy jakieś leki, ubezpieczali się od wszystkiego i wszystko sprawdzali. Trochę trzeba, oczywiście, ale na wszystko życia nie starczy i upierdliwe się robi 
"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
|
|
| | |  | 1 na 1 | KarolG (2892 punktów) | >-Bo ludzie są różni i niektórym szkodzą. Niestety choroby szkodzą bardziej. Nie życzę Ci, żebyś się o tym przekonał. >A jak głoszono, że miliony zginą na świńską lub ptasią grypę to nie podpadało pod spisek, oczywiście taki aby zarobić? Czy naprawdę uważasz, że firmy farmaceutyczne musiały się umawiać (spiskować)? Przecież miały ten sam cel. Wykorzystać okazję do zarobienia kasy, najlepiej większej niż konkurencja. Do tego się nie spiskuje tylko dba o własny interes i lobbuje za sprzedażą własnego produktu. Że w WHO lobbowali (jeżeli tak było, ale pewnie było)? Też nie trzeba do tego spisku. Dla najgłupszego CEO było jasne, że jak WHO ogłosi pandemię to będzie z tego zysk. Lobbowanie w WHO, to jedyna logiczna droga postępowania dla kogoś kto chciał sprzedać szczepionki. Po co spisek? Żeby jakiś pismak to odkrył i narobił bigosu swoimi artykułami w gazetach. I tak było wiadomo, że wszyscy będą robić to samo. >Rzeczywistość okazała się inna, zwykła grypa zabija więcej osób. To jedyna dobra rzecz, która zrobiła minister Kopacz, czyli że nic nie zrobiła i nie zakupiono milionów szczepionek jak inni frajerzy. Każdemu czasem się uda.
Thank God, I'm an atheist
|
|
 | 1 na 1 | matekkk (134 punktów) | >Najbardziej jednak mnie irytuje homeopatia, przeciwnicy szczepionek, ludzie wietrzący wszędzie spiski firm farmaceutycznych, telekomunikacyjnych i jakiś tam jeszcze. Wobec tego nie mogę przejść obojętnie.
Ludzie wietrzący wszędzie spiski być może mają jakieś urojenia. Jednak faktem jest, że dla firm farmaceutycznych priorytetem jest kasa, nawet kosztem zdrowia pacjenta. Choćby wykupywanie patentów na obiecujące specyfiki, po to, żeby gorszy, ale dominujący lek nie stracił popytu. To jest największe skurwysyństwo, ale tego typu historie są prawdą, a nie spiskową teorią.
|
|
|  | 1 na 1 | KarolG (2892 punktów) | >Ludzie wietrzący wszędzie spiski być może mają jakieś urojenia. Jednak faktem jest, że dla firm farmaceutycznych priorytetem jest kasa, nawet kosztem zdrowia pacjenta. Obojętne, czy Ci się to podoba czy nie, dla każdej firmy priorytetem jest kasa (maksymalizacja zysku). Zakładanie, że firmy farmaceutyczne, czy prywatne szpitale będą postępowały inaczej, dlatego że chodzi o zdrowie ludzkie jest zwykłą naiwnością. Przykre, ale tak jest. >Choćby wykupywanie patentów na obiecujące specyfiki, po to, żeby gorszy, ale dominujący lek nie stracił popytu. To jest największe skurwysyństwo, ale tego typu historie są prawdą, Nie mówię, że takich przypadków nie było, ale oskarżasz, podaj dowody (link). >a nie spiskową teorią. Rzekłeś, nie ma cienia spisku.
Thank God, I'm an atheist
|
|
3 na 3 | jasenka (1863 punktów) | > Skąd to się bierze? Dlaczego ludziom to odpowiada? Paranoja.... ale po kilku incydentach nie> potrafię już tego ignorować.  A tak poważnie - ludzie lubią myśleć, że są wyjątkowi. Że dla nich powstał wszechświat, że te miliardy galaktyk istnieje tylko dla jednego z gatunków Homo. Czy wobec tego dziwi Cię to, że ktoś wierzy, że coś stworzyło system, aby nam dać złudzenie życia? I czy dziwi Cię, że nie znajdując odpowiedzi, ludzie łapią się tak karkołomnych pomysłów? Ale ogólnie jest fajnie - byle coś się działo
|
|
 | | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > A tak poważnie - ludzie lubią myśleć, że są wyjątkowi.Zupełnie poważnie o naszej wyjątkowości świadczy już tylko nasz mózg - najbardziej skomplikowana struktura biologiczna znana człowiekowi. www.racjon(*)/q,Na.poczatku.jest.mozg.gadzi> Czy wobec tego dziwi Cię to, że ktoś wierzy, że coś stworzyło system, aby nam dać złudzenie życia? I czy dziwi Cię, że nie znajdując odpowiedzi, ludzie łapią się tak karkołomnych pomysłów?Nic dziwnego, gdy naturalne luki w naukowych wyjaśnieniach ludzie wypełniali fantazjami, ale muszę przyznać, że jestem nieco zadziwiony, gdy młodzi wykształceni ludzie na początku XXI wieku nadal w te fantazje wierzą. Nie bardzo pomagają mi tu racjonalne wyjaśnienia tego fenomenu. www.nauka-(*)nne/pliki/download.php?file=16Pozdrawiam. @@@ .
|
|
|  | 1 na 1 | jasenka (1863 punktów) | >Nic dziwnego, gdy naturalne luki w naukowych wyjaśnieniach ludzie wypełniali fantazjami, ale muszę przyznać, że jestem nieco zadziwiony, gdy młodzi wykształceni ludzie na początku XXI wieku nadal w te fantazje wierzą.
Mnie to nawet nie dziwi, bo myślę, że oni wcale nie wierzą, tylko chcą wierzyć. To taka zabawa mózgu, który szuka nowych podniet, chce ubarwić zwykłe życie. Niektórzy skaczą na bungee, żeby sobie podnieść pozom adrenaliny, a inni snują fantazje, że jesteśmy czymś więcej, niż nam się wydaje. Religia powstała także m.in. dlatego, oprócz oczywiście strachu przed śmiercią, która jest końcem. Z tego też powodu ludzie chcą wierzyć w miłość, lekceważąc chemiczne podłoże w naszym mózgu, które daje złudzenie "uczucia".
|
|
| |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >>>>Nic dziwnego, gdy naturalne luki w naukowych wyjaśnieniach ludzie wypełniali fantazjami, ale muszę przyznać, że jestem nieco zadziwiony, gdy młodzi wykształceni ludzie na początku XXI wieku nadal w te fantazje wierzą. >Mnie to nawet nie dziwi, bo myślę, że oni wcale nie wierzą, tylko chcą wierzyć. To taka zabawa mózgu, który szuka nowych podniet, chce ubarwić zwykłe życie. Gdyby tak było, to systemy wierzeń przyjmowane byłyby rozłożone na zasadzie przypadku, a są przyjmowane w procesach socjalizacji. (Kto w jakiej rodzinie przychodzi - najczęściej takim zostaje). Prawdopodobnie skłonność religijną nabyliśmy w procesie ewolucyjnym, ale konkretne religie są kulturową odpowiedzią na stosunki społeczno-polityczne i wraz z ich zmianami ewoluują, choć dzieje się to ze sporym opóźnieniem.
>Niektórzy skaczą na bungee, żeby sobie podnieść pozom adrenaliny, a inni snują fantazje, że jesteśmy czymś więcej, niż nam się wydaje. Nigdy nie byłem religijnym i nie wiem jak fantazje religijne mogą podnieść poziom adrenaliny, choć że poziom hormonów ma wpływa na fantazje, to chyba oczywiste.
>Religia powstała także m.in. dlatego, oprócz oczywiście strachu przed śmiercią, która jest końcem. Tak, przyczyny powstawania systemów religijnych i religijnych potrzeb są złożone. Takie też są.
>Z tego też powodu ludzie chcą wierzyć w miłość, lekceważąc chemiczne podłoże w naszym mózgu, które daje złudzenie "uczucia". Nigdy nie lekceważyłem chemicznego, jak psychologicznego (Miroslav Plzak) podłoża miłości, a i tak jak się trafiła, to tak wiele racjonalnego do powiedzenia nie miałem. Uczucie to uczucie - jeszcze teraz chciałbym je poczuć. Czego wszystkim też życzę.
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
| | |  | 1 na 1 | jasenka (1863 punktów) | >Gdyby tak było, to systemy wierzeń przyjmowane byłyby rozłożone na zasadzie przypadku, a są przyjmowane w procesach socjalizacji. (Kto w jakiej rodzinie przychodzi - najczęściej takim zostaje).
W przypadku wierzeń tak jest, ale skłonność do szukania ubarwień życia i podniet dla mózgu jest wspólna wszystkim kulturom. Rajdy samochodowe, inicjacje plemienne, polowania, gry komputerowe, sporty ekstremalne, hazard, fetysze, pasje, podróże, filmy, zagadki, trudno to wszystko wymienić... Do tego zbioru ja zaliczam także tworzenie teorii spiskowych, wymyślanie nowych wytłumaczeń istnienia świata, niekoniecznie religijnych (jak ten Matrix przykładowowo). Stąd moje zrozumienie dla takich pomysłów, ludzie tworzą je, żeby się nie nudzić.
|
|
| | | |  | | Bartosz Oszańca (224 punktów) | > Stąd moje zrozumienie dla takich pomysłów, ludzie tworzą je, żeby się nie nudzić.Właściwie to jedyne sensowne podsumowanie. Smutne jest jedynie to, że ta "nuda" wynika z prostej niewiedzy. Naprawdę wystarczy bardzo niewiele aby zrozumieć piękno i złożoność Świata. Bez odwoływania się do magii, matrixów i tym podobnym banialukom, można zrozumieć i zafascynować się daną gałęzią wiedzy - tym samym zażegnać "nudę". exoplanet-spot.blogspot.com/
|
|
| | | | |  | | Xitami (133 punktów) | ..."Smutne jest jedynie to, że ta "nuda" wynika z prostej niewiedzy. Naprawdę wystarczy bardzo niewiele aby zrozumieć piękno i złożoność Świata."... Jest dokładnie tak jak mówisz, tylko, że odwrotnie  Zrozumieć? nie poddaję się, ale oniemieć... O ileż prościej "wytłumaczyć" wszystko reptilianami A co do symulacji, to przecie już profesor Corcoran...
|
|
| Pa1ryk (1539 punktów) | Myśląc logicznie to nasz wszechświat mógłby być symulacją działającą na jakimś superkomputerze kwantowym. Trzeba przyznać, że jest to raczej mało prawdopodobne ale przecież możliwe. Nasz wszechświat składa się ze skończonej liczby elementów, więc teoretycznie taka symulacja byłaby możliwa do przeprowadzenia. W dodatku według teorii kwantów cząsteczki nie mają określonego stanu dopóki nie zostaną zbadane, więc działa to analogicznie jak wyświetlanie grafiki w naszych grach: komputer przetwarza tylko te fragmenty świata gry na które aktualnie patrzymy aby nie marnować mocy obliczeniowej.
Proszę nie traktować mnie zbyt ostro, nie jestem fizykiem ale samo to że istnieje taka możliwość wydaje mi się intrygujące.
|
|
 | | astrotaurus (12445 punktów) | > W dodatku według teorii kwantów cząsteczki nie mają określonego stanu dopóki nie zostaną zbadane,A co to znaczy? A co porabiały cząstki kiedy nie było komu ich badać? Coś innego, niż teraz? Wszak i teraz ilości cząstek zbadanych i niezbadanych są wysoce nieproporcjonalne... > więc działa to analogicznie jak wyświetlanie grafiki w naszych grach: komputer przetwarza tylko te fragmenty świata gry na które aktualnie patrzymy aby nie marnować mocy obliczeniowej.Ale to, że nie wszystko wyświetla (nikt nie ma oczu dokoła głowy) nie znaczy, że nie zachodzą zmiany w obszarze niewyświetlanym. A co do samej symulacji: jeśli bylibyśmy symulacją w systemie stanowiącym całość przeznaczoną do symulowania nas nie mielibyśmy żadnych narzędzi, aby to odkryć. Inna sprawa gdyby np. Sims z gry jaką bawiła się moja córka, albo nawet cały mój komputer zyskał świadomość (co w czasach samouczących się maszyn już nie musi być aż taką utopią jak kiedyś  ) - wtedy on może miałby szansę poznania prawdy: internet z wszystkim tam dostępnym nie byłby wszak dla niego elementem symulatora, ale obiektywnym zewnętrzem. Może zatem Faustyna wizytując czyściec rzeczywiście wyjrzała poza nasz symulator. No chyba żeby jednak to był też fragment symulatora... to jak znaleźć zewnętrze? I jak odróżnić czy to zewnętrze, czy dalsza część symulatora?  I tak ad mortem defecatum. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
1 na 1 | Paweł Pietrasz (13 punktów) | Nawet jeśli wszechświat jest symulacją, to i tak nie możemy tego dowieść, więc zastanawianie się nad tym jest bezcelowe. Czy dobrze myślę?
|
|
 | 1 na 1 | Jacholek (5699 punktów) | >Nawet jeśli wszechświat jest symulacją, to i tak nie możemy tego dowieść, więc zastanawianie się nad tym jest >bezcelowe. Czy dobrze myślę? Podchodzac do tego bez smiertelnej powagi, nie mozna wykluczyc takiej mozliwosci. Ale jak kazda symulacja, oparta na pewnym kodzie i algorytmach powinna zawierac jakies "bugs" - o tym wie kazdy kto kiedykolwiek cos w zyciu programowal. Wiec wykrycie owych "bug"ow mogloby stanowic przeslanke do podejrzen ze jestesmy tworami programu symulacyjnego. Ale co mozna by uznac za takowy "bug" to kolejny temat conajmniej dyskusyjny.
|
|
|  | | TJankowski (3 punktów) | Ba, dopowiem nawet, że jeżeli takie "bugi" by istniały, to nie wiedzielibyśmy, że to rzeczywiście są "bugi". Każdy "bug" ma swoją przyczynę, a więc moglibyśmy go uznać po prostu za "feature" (zamierzoną cechę) świata-symulacji. Po prostu, jak każda hipoteza, i ta powinna zostać odłożona na półkę do czasu jej udowodnienia, oczywiście zgodnego z zasadami logiki. Do tej pory bądźmy nieświadomymi generatorami
|
|
1 na 1 | Lizergus (691 punktów) | Jeśli kogoś interesuje temat symulacji to chyba najlepszym źródłem będzie ta strona. Dostałem od założyciela wątku minusa, można wiedzieć dlaczego? Czy to dlatego, że uznał jednozdaniową wypowiedź z linkiem za mało wyczerpującą, sądzi że jestem entuzjastą reptillian albo w ciągu 5 minut zapoznał się z materiałami dostępnymi na powyższej stronie i uznał je za bzdury nie warte uwagi?
|
|
 | | Bartosz Oszańca (224 punktów) | > Jeśli kogoś interesuje temat symulacji to chyba najlepszym źródłem będzie ta strona.> Dostałem od założyciela wątku minusa, można wiedzieć dlaczego? Czy to dlatego, że uznał jednozdaniową wypowiedź z linkiem za mało wyczerpującą, sądzi że jestem entuzjastą reptillian albo w ciągu 5 minut zapoznał się z materiałami dostępnymi na powyższej stronie i uznał je za bzdury nie warte uwagi?> Wybacz kliknąłem nawet offtopic przez przypadek  . Troszkę nie czytelne dla mnie to forum. Jako początkujący się nadal gubię  . A co do minusa to dałem go świadomie. Gdyż filozofia Nicka Bostroma wyjątkowo mi nie leży. Poza tym ową stroną byłem niegdyś zamęczany przez opisanego przeze mnie wcześniej 'popularyzatora'. Pozdrawiam. exoplanet-spot.blogspot.com/
|
|
|  | | Lizergus (691 punktów) | Mimo wszystko prędzej można odnieść się do filozoficznych hipotez Bostroma niż do teorii spiskowych i innych wymysłów znudzonych oszołomów. Sam traktuję pomysł symulacji jako ciekawostkę i nie rozumiem jak można być jego "entuzjastą" - zero empirycznych dowodów, jak na razie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|