David Keyes to współzałożyciel organizacji Advancing Human Rights oraz CyberDissidents.org, (
www.cyberdissidents.org/) należy do tych działaczy na rzecz praw człowiek, którzy uważają, że Amnesty Interntional i Human Rights Watch zostały dawno ukradzione przez podejrzanych typów. (W tej ostatniej kwestii całkowicie zgadza się z nim sędziwy założyciel Human Rights Watch Robert L. Bernstein, są również zasadne powody, by sadzić, że gdyby żył, tego samego zdania byłby założyciel Amnesty International, Peter Benenson).
David Keyes, napisał ostatnio krótki teksty pod tytułem: "Myliłem się w sprawie Hamasu" opublikowany na łamach CIF Watch (
cifwatch.c(*)ong-about-hamas-and-admits-it/). Mam wrażenie, że warto się nim podzielić:
Myliłem się w sprawie Hamasu i przyznaję to.
Przez lata uparcie twierdziłem, że Hamas jest radykalną organizacją terrorystyczną, z którą nigdy nie wolno prowadzić negocjacji. Po wielu przemyśleniach rozumiem teraz, że Hamas przyjął bardziej umiarkowane stanowisko i może być sojusznikiem w sprawie pokoju.
Zauważmy dramatyczne zmiany w retoryce przywódców Hamasu. W przeszłości, kiedy był ekstremistą, wiceprzewodniczący parlamentu Hamasu, Ahmad Bahr, powiedział w 2007 r., że Żydzi są "małpami i świniami" i powinni zostać zabici. "O Allahu, rozgrom Żydów i ich zwolenników" - zakrzyknął. "O Allahu, rozgrom Amerykanów i ich zwolenników. O Allahu, policz ich i zabij ich wszystkich, do ostatniego".
Ale kilka tygodni temu Bahr zajął bardziej umiarkowane stanowisko i obecnie nazywa Żydów "rodzeństwem małp i świń". Od miesięcy już nie wzywa do ludobójstwa Żydów i obecnie po prostu namawia swoich braci do "wymiecenia ich z ziemi". Od ludobójstwa do czystki etnicznej w ciągu tylko czterech lat? Wyobraźmy sobie, co może się stać w 2012 r! Może będzie nawoływał tylko do wzięcia Żydów na niewolników? Istotnie, wszystko jest możliwe, jeśli nie stracimy nadziei.
W 2008 r., kiedy parlamentarzysta Hamasu Junis al Astal był ekstremistą, wzywał do podboju Ameryki i Europy. W chwili młodzieńczej nierozwagi - a kto nie przeżył kilku takich momentów? - nazwał Żydów "braćmi małp i świń".
Dzisiaj niemal całkowicie zmienił ton. W maju w telewizji Al-Aksa powiedział: "Wszystkie drapieżniki, wszystkie ptaki drapieżne, wszystkie niebezpieczne gady i owady i wszystkie śmiertelne bakterie są znacznie mniej niebezpieczne niż Żydzi". Żydzi, dodał, zostali sprowadzeni do Palestyny, żeby muzułmanie "mieli honor unicestwienia zła tej bandy". Proszę zauważyć jak całkowicie porzucił retorykę podboju. Dzisiaj mówi skromnie i umiarkowanie o zarżnięciu tylko Żydów.
W 2008 r. parlamentarzysta Hamasu, Fathi Hammad gromił świat arabski za pozwolenie, by 300 milionów ludzi było ujarzmionych przez kilka milionów Izraelczyków - "braci małp i świń", w ówczesnych, radykalnych słowach Hammada.
Przebiegamy szybko do dnia dzisiejszego i Hammad, minister spraw wewnętrznych, musi radzić sobie z realiami rządzenia Gazą. Jego retoryka przeszła odpowiednią zmianę w kierunku umiarkowania. "Żydzi stali się znienawidzonymi i budzącymi odrazę wyrzutkami, ponieważ żyją z korupcji i grabienia innych ludów - nie tylko Arabów i ludów islamskich, ale wszystkich ludów świata", powiedział w grudniu zeszłego roku w telewizji Al-Aqsa. Któż może wątpić, że "znienawidzone i budzące odrazę wyrzutki" to krok naprzód wobec "braci małp i świń"?
Kiedy minister kultury Hamasu, Atallah Abu al-Subh, był radykałem w 2008 r., mówił o "nikczemności Żydów, ich oszustwie, ich przebiegłości i pogardzie dla wszystkich ludów świata..." Dzisiaj także Subh złagodził swoje słowa: "Żydzi są najbardziej nikczemnym i godnym pogardy narodem, jaki pełza po powierzchni Ziemi" - powiedział w kwietniu w telewizji Al-Aqsa. "Allah zabije Żydów w piekle w świecie, który nastąpi..."
Jeśli Hamas będzie kontynuował tę dramatyczną transformację, można wyobrazić sobie świat - w nie tak odległej przyszłości - w którym Żydzi nie będą nazywani z nienawiścią "małpami i świniami", ale raczej umiarkowanie "kuzynami drugiego stopnia małp i świń".
CiF Watch, 16 listopada 2011