Lewicowa ikona jest oskarżana o "miesiące" napaści na tle seksualnym. Zwabił 12-letnią dziewczynkę do swojego mieszkania na Manhattanie w Nowym Jorku.
Bob Dylan zostaje oskarżony o zgwałcenie 12-letniej dziewczynki w 1965 roku w procesie w sądzie w Nowym Jorku. Sprawa została teraz rozszerzona na kilka miesięcy wykorzystywania seksualnego. W sierpniu kobieta pozwała 80-letniego Boba Dylana za napaść seksualną. Do incydentu doszło w 1965 roku, kiedy miała zaledwie dwanaście lat.
Wg pozwu ówczesny 25-letni Dylan rzekomo oszukał dziewczynę za pomocą narkotyków i alkoholu, a następnie zgwałcił ją w swoim mieszkaniu na Manhattanie w Nowym Jorku.
68-letnia kobieta twierdzi dziś, że maltretowanie trwało znacznie dłużej niż sześć tygodni, o których mowa w pozwie. Wg Fox News, w zeszłym tygodniu rozszerzyła swój pozew o "kilka miesięcy".
-Po #Metoo stan uchwalił ustawę o nazwie "Ustawa o ofiarach dzieci w Nowym Jorku", która pozwala, by stare przestępstwa seksualne były przedmiotem pozwu w sądzie, nawet jeśli są one przedawnione. Bob Dylan zaprzecza jakimkolwiek wykroczeniom.
|