 |
Jak Anglosasi upokorzyli Francuzów w Casablance? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-01-2022 13:44 | Arminius (25555 punktów) | Jak Anglosasi upokorzyli Francuzów w Casablance?
1 na 1 | W styczniu 1943 roku podczas Konferencji w Casablance doszło do spotkania De Gaulle z Gen. Giraudem. Stało się tak z inicjatywy Roosevelta, który nie cierpiąc De Gaulle usiłował zastąpić Jego przywództwo Wolnej Francji sui generis duumwiratem, którego drugim filarem, podmywającym ten pierwszy miał być legendarny(uciekinier z najbardziej strzeżonych niemieckich obozów jenieckich)generał Giraud. Kwestie tej rywalizacji są wyjaśnione on line, można też do nich ewentualnie powrócić w trackie debaty pod niniejszym wątkiem. Jednakże jest on zasadniczo poświęcony innemu tematowi - a mianowicie zdjęciu jakie się zachowało z tego spotkania. Widać na nim De Gaulle oraz Girauda którzy podają sobie ręce stojąc, na drugim planie za nimi siedzą Roosevelt oraz Churchill. Fota owa jest niesamowici wymowa. Jednoznacznie ukazuje tak hierarchię jak i role odgrywane przez poszczególne dramatis personae. Patrząc na tę scenę nieodmiennie mam skojarzenie z rzymskimi gladiatorami, którzy toczą bój a w tle, na widowni siedzi rzymski imperator w otoczeniu arystokracji. Nic dziwnego, że De Gaulle organicznie nie znosił tego zdjęcia (upokorzenie pierwiastka frankofońskiego przez pierwiastek anglosaski). Podobno został On dosyć stanowczo przymuszony przez Churchilla do shakehandu z legendarnym generalskim uciekinierem. ww2images.(*)e-gaulle-shaking-hands-at.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | romaro (25211 punktów) | Co cię tak wzięło na tego gościa? Uważałbym na twoim miejscu, co piszesz, co by nie mówić był piekielnie inteligentny. Nie mam tak ciętego języka, więc odpowiem cytując jego słowa: Niektórzy ludzie rozprzestrzeniają, że tak powiem, od urodzenia płyn autorytetu, z którego nie można dokładnie rozpoznać, z czego się składa.I znowu - wiesz w jakim kontekście? Wspomniałeś coś o marszałku Petain, który podczas wojny prowadził politykę kolaboracji z okupantem (czego francuzi mu nie zapomną). Sam De Gaulle tak się o nim wyraził: "Mimo wszystko jestem przekonany, że w innych czasach marszałek Petain byłby zachował się inaczej, ale niestety, lata zżarły jego charakter. Wiek oddał go w ręce ludzi, którzy potrafili ukryć jego majestatyczne zmęczenie. Starość jest katastrofą statku. Tak, nic nie zostało nam oszczędzone, starość marszałka Pétaina miała być utożsamiona z ruiną Francji." To tak à propos w kontekście tego o czym wspomniałeś, że "w swej masie" francuzi większą sympatią darzyli Petain'a (sic!) De Gaulle za czyny dokonane w czasie działań zbrojnych przeciw bolszewikom 29 lipca oraz 13 i 16 sierpnia 1920 r. został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari. > Nic dziwnego, że De Gaulle organicznie nie znosił tego zdjęciaNa jakiej podstawie? Proszę źródło Cytat:Musimy więc przyjmować rzeczy takimi, jakie są, ponieważ nie tworzymy polityki innej niż rzeczywistość. Oczywiście możesz wskoczyć na krzesło krzycząc: Europa! Europa! !... Europa, ale do niczego nie dojdziesz i nic nie znaczysz.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | gość interesujący | >Co cię tak wzięło na tego gościa?
Bo był ważną figurą polityczną i niesztampową. To przecież normalne, że o takich ludziach się rozmawia.
>Na jakiej podstawie? >Proszę źródło
Wywiad - książka z jego synem Filipem, admirałem Francji.
|
|
|  | | romaro (25211 punktów) | Odp: gość interesujący | >>Co cię tak wzięło na tego gościa? >Bo był ważną figurą polityczną i niesztampową. To przecież normalne, że o takich ludziach się rozmawia. To prawda, jego stosunek do emigrantów, tak wizjonerski, dzisiejszym liberałom by sie nie podobał (oficjalnie) >Wywiad - książka z jego synem Filipem, admirałem Francji. "De Gaulle, mój ojciec". Ok, ale nie lepiej było nam coś zacytować z tej kśiązki? Na przyklad to - Les Français sont des veaux.(Francuzi to cielęta) Nie, nie czytałem...
|
|
z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | Odp: Jak Anglosasi upokorzyli Francuzów w Casablance? | >Stało się tak z inicjatywy Roosevelta, który nie cierpiąc De Gaulle usiłował zastąpić Jego >przywództwo Wolnej Francji sui generis duumwiratem, którego drugim filarem, podmywającym ten >pierwszy miał być legendarny(uciekinier z najbardziej strzeżonych niemieckich obozów >jenieckich)generał Giraud.
Roosevelt to sobie jeździł na wózku, wszystkimi sprawami zajmowali się: Harry Hopkins i Bernard Baruch. Harry Hopkins uczestniczył we wszystkich konferencjach. Chwilę był nieobecny w polityce w 1937, przeszedł wtedy operację usunięcia części żołądka, z powodu raka. Kto kazał Rooseveltowi nie cierpieć De Gaulle ??
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|