>
Proszę o radę rodziców mających dzieci w wieku>
wczesnoszkolnym............Zainicjowałem ten watek, więc chciałbym się ustosunkować do głósów jakie pojawiły się na forum.
1.Polecany tekst Elżbiety Binswanger-Stefańskiej o tytule "Na lekcje religii? Jestem za chociaż jestem przeciw". Oto link: www.racjon(*)stem.za.chociaz.jestem.przeciw .....
Bliski mi jest pragmatyczne podejscie do tematu autorki/mamy - dla mnie tez kluczowe jest dobro dziecka. Im dalej w las, tym jednak nasze drogi sie rozchodzaą - a od momentu porównania lekcji religii do niegdysiejszego rosyjskiego - zupełnie. Nie mam wiary w dobrego nauczyciela reliigii w przedszkolu lub klasach 1-3. Dla nastolatka, lekcja religii katolickiej skoncentrowana na etyce (nawet tej, któej nie podzielam w 100%) moze miec pozytywny wpływ. A na dziecko? Jak 5 latek moze dyskutować o eliigii? Jak można mu tłumaczyć itnienie animizmu, politeizmu - jak uzupełniac wiedze ze szkoły. Ja nie wiem.
Poza tym ja nie chce aby moje dziecko bało się kary, chcę aby czuło węwnętrzny, kategoryczny imperaty płynący z sumienia aby nie kzrywdzić innych, działać dla wsplnego dobra - adekwatnie do wieku, swojego intelekt. rozwoju.
Niestety nie widzę mozliwości posyłania dziecka na religię.
2. Mariusz Agnosiewicz - ja mogę uczyć etyki w szkole, mam formalne kompetencje. Oczywiście nie dla kasy, jakiej kasy

?. Mam dość zajęć. Proszę o kontakt osoby z Płocka, które chciałyby coś wspólnie zrobic.
3. Teresa JakuBowska - dzieki za porady, wydają się sensowne. Niestety może je wykorzystać mój siostzreniec w gimnazjum (tez ma ten problem) ale nie syn w przedszkolu. Jeśli masz więcej pomysłow pls
lp.pw@cowo14. aenigma - na właśnie, o to własnie pytam....zapewne moj syn nie umrze na tej lekcji religii jak i ja nie umarlem, ale ja w jego wieku mialem gorsza edukacje i nie odczuwalem dysonansu poznawczego, a on juz zaczyna odczuwac, a jeszce nie bul na takiej lekcji
5. Fail Sate - dlazcego indoktrynacja? Bo prezentuje swoją wersje jako pewnik, jako fakt niepodlegajacy dyskusji. Mówisz o wyborze - jest oczywiste ze go nie ma - na religioznawstwo w wieku np. 12 lat moge dziecko poslać, nawet chetnie.
6. Kelly - Tobie ja dam radę, chociaż sam o nią prosze (cały zcas) - dzieci mają etapy rozwojowe, ktorych nie przeskoczysz. Zanim opowisz dziecku historię powszechną, ono bedzie mialo juz glowe pelna glupot ze szkoly i przedszkola. Moja mlodsza siostra dlugo bala sie duzego ciemnego lasu, bo sa tam wilki - a wilk to szatan (bez koment.) A poza tym najtrudniej mowic dziecku ze jedna pani w szkoe opowiada glupoty, bo w ten sposob podwzymy zaufanie dziecka do calej szkolnej instytucji, pozbawimy ja autorytetu (resztek)
Dzieki wszyskim za odzew, zcekam na jeszce
Zbyszek