Racjonalista - Strona głównaDo treści
Molestowanie w konfesjonale

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
04-07-2009 08:20lontri (16088 punktów)Molestowanie w konfesjonale

Czy ktoś z Was był kiedyś ofiarą zbytniej ciekawości spowiednika, natarczywie wypytującego w czasie spowiedzi o intymne szczegóły z Waszego życia prywatnego?
Mam wrażenie, że spotkało mnie to kilkakrotnie, zwłaszcza w dzieciństwie.
Księża potrafią być bardzo natarczywi.

Lista skutków molestowania, m.in:

poczucie winy
spaczenie własnego wizerunku
awersja w stosunku do własnej intymności
wstyd
niska samoocena
brak ufności
nienawiść do własnego ciała
żal
depresja
gniew, podejrzliwość

Jeżeli po odejściu od konfesjonału czuliście się kiedyś w ten sposób, mogliście być ofiarami przemocy.
Czy Kościół katolicki kontroluje działalność spowiedników?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

marcus (876 punktów)
Spowiednicy są Kościołem Katolickim i nie sądzę, by mieli ochotę samych siebie kontrolować... A takie natrętne wypytywanie o szczegóły życia prywatnego bierze się z syndromu "permamentnego uderzenia spermy do mózgu" kiedy się taki facet nie wyżyje, bo przecież jak kiedy sami chodzą w sukienkach?

czarnanowina.xn.pl
www.niflheim.fora.pl
Kowalska (14008 punktów)
   Już to kiedyś pisałam. Spowiedź została wymyślona przez Kościół w celu zdobywania informacji, a co za tym idzie, kontroli. Ten genialny pomysł pozwolił klechom na wielowiekowe rządzenie światem. To, co ksiądz usłyszał w czasie spowiedzi tajemnicą było do momentu, kiedy nie można było tego w jakiś sposób wykorzystać.
Stąd też i wypytywanie o szczegóły i drążenie tematów.

   W czasach Inkwizycji, Święte Oficjum wyznaczało kościoły, gdzie wierni mogli przyjść i w czasie spowiedzi podzielić się swoimi troskami. Zazwyczaj w czasie tych spowiedzi ludzie ordynarnie donosili na innych, co potem skrzętnie wykorzystywali panowie inkwizytorzy.

   I dzisiaj zdarza się, że po spowiedziach, na niedzielnej mszy, ksiądz wygłasza płomienne kazanie o wierności w małżeństwie, przy czym nie spuszcza oczu z Malinowskiej. Po mszy Malinowska biegnie do księdza i błaga go żeby przestał, to ona da więcej na ten dach plebanii.

Tak, tak... Informacja to władza, moi mili.
04-07-2009 13:07 
 0 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>    I dzisiaj zdarza się, że po spowiedziach, na niedzielnej mszy, ksiądz wygłasza płomienne kazanie o wierności w małżeństwie, przy czym nie spuszcza oczu z Malinowskiej. Po mszy Malinowska biegnie do księdza i błaga go żeby przestał, to ona da więcej na ten dach plebanii.

Ja bym wolał, żeby patrzył wymownie na mnie, albo na...(no niech będzie ta Malinowska). Mrugnąłbym mu porozumiewawczo okiem. Ksiądz już będzie wiedział dlaczego.

Smacznego piwka życzę
Kowalska (14008 punktów)
>Ja bym wolał, żeby patrzył wymownie na mnie, albo na...(no niech będzie ta Malinowska). Mrugnąłbym mu porozumiewawczo okiem. Ksiądz już będzie wiedział dlaczego.

No tak. Ale mnie stać na nowy dach na plebanii

>Smacznego piwka życzę

Na razie tjuskafki. Piwko wieczorem
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Ja bym wolał, żeby patrzył wymownie na mnie, albo na...(no niech będzie ta Malinowska). Mrugnąłbym mu porozumiewawczo okiem. Ksiądz już będzie wiedział dlaczego.
>No tak. Ale mnie stać na nowy dach na plebanii

A i tak mam się z czego spowiadać. Już zgrzeszyłem. A jeżeli chodzi o ten grzech i dach, zastanów się, jakoś to się z księdzem załatwi. Mamy zaznajomionego specjalistę od dachów. Może jakiś upust da? Potem ksiądz odpust?

P.S Wieczorem, jak będziesz otwierała lodówkę, weź szybko piwo i wrzuć zimową czapkę i rękawiczki. Miej litość w sercu. Łatwiej wtedy o odpust.

Pozdrawiam serdecznie.
Kowalska (14008 punktów)
>A i tak mam się z czego spowiadać. Już zgrzeszyłem. A jeżeli chodzi o ten grzech i dach, zastanów się, jakoś to się z księdzem załatwi. Mamy zaznajomionego specjalistę od dachów. Może jakiś upust da? Potem ksiądz odpust?

Jak już postanowię zgrzeszyć, to ostatnią osobą, którą będę w to wtajemniczać będzie ksiądz. Ty też do spowiedzi nie pójdziesz, więc problem dachu na plebanii mamy z głowy

>P.S Wieczorem, jak będziesz otwierała lodówkę, weź szybko piwo i wrzuć zimową czapkę i rękawiczki. Miej litość w sercu. Łatwiej wtedy o odpust.

Znalazłam sposób na lodówkę. Od wczoraj jest tam tylko arabskie jedzenie.

>Pozdrawiam serdecznie.

Też
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Jak już postanowię zgrzeszyć, to ostatnią osobą, którą będę w to wtajemniczać będzie ksiądz. Ty też do spowiedzi nie pójdziesz, więc problem dachu na plebanii mamy z głowy

Problem dachu na plebani many z głowy, pozostał tylko problem dachu nad głową. Może tez być łono... natury. No i tu nie wiem, bo chodzi przecież o łoże i to cudze. Musimy ten problem rozwikłać. Jak już grzeszyć to na poważnie.
04-07-2009 21:28 
 Ocena 2 na 2
stilb (1323 punktów)
>    I dzisiaj zdarza się, że po spowiedziach, na niedzielnej mszy, ksiądz wygłasza płomienne kazanie o wierności w małżeństwie, przy czym nie spuszcza oczu z Malinowskiej. Po mszy Malinowska biegnie do księdza i błaga go żeby przestał, to ona da więcej na ten dach plebanii.
>Tak, tak... Informacja to władza, moi mili.

Ja myśle ze Malinowska księdza nie powinna pomijać, wtedy i pokuta jest łagodniejsza.
SloniSko (1109 punktów)
   Jeśli się wybiera obcego faceta zamiast najlepszego przyjaciela/przyjaciółki/partnera/partnerki etc, aby wygadać się z najskrytszych tajemnic, to niech ma na uwadze co z tym się wiąże.


"Never assume anything" - A. Milne
06-07-2009 21:29 
 Ocena 2 na 2
Gosia (9452 punktów)
>   Jeśli się wybiera obcego faceta zamiast najlepszego przyjaciela/przyjaciółki/partnera/partnerki etc, aby wygadać się z najskrytszych tajemnic, to niech ma na uwadze co z tym się wiąże.

Ryzyko istnieje zawsze. Jak powiada stare przysłowie pszczół, zdradzić nas mogą wyłącznie ci, którym ufamy.
goląka (95 punktów)
ja się nie spotkalam z czyms takim. zreszta, chyba tylko na wsi i w malych miasteczkach księża znaja osobiscie swoich parafian.

za to zawsze spowiadalam się z "oglądania filmow dla doroslych", myslac, ze chodzi o brutalne filmy sensacyjne od 18 lat.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365