Racjonalista - Strona głównaDo treści
Choroba umysłowa pana Mariana

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
13-07-2009 17:38Madman (7811 punktów)Choroba umysłowa pana Mariana
Ocena 23 na 23
Posłance Joannie Senyszyn grozi rozprawa sądowa. Poszło o niniejszą wypowiedź: Senyszyn: "Umysłowo chorzy chcą odwołać koncert Madonny" , w której osoby modlące się w intencji odwołania koncertu Madonny zostały nazwane umysłowo chorymi. O samym koncercie mówi się już zbyt wiele, więc zostawiam to bez komentarza. Skomentować natomiast chciałbym sam pozew, złożony przez mazowieckiego radnego, Mariana Brudzyńskiego. Tak to najczęściej bywa, że gdy ktoś mówi o oszołomach, idiotach i wariatach, to najbardziej dotknięci czują się katolicy i radni PiSu. Ale do rzeczy. Oto cytat:
"Nie ma bardziej ewidentnego przykładu zasad współżycia społecznego, jak stosowanie się do obowiązujących w danym kraju zasad dominującej religii i kalendarza świąt religijnych z niej wynikających."
Całość dostępna tutaj: Wniosek o ściganie poseł Joanny Senyszyn
W skrócie: nie ma bardziej ewidentnego przykładu zasad współżycia społecznego, jak ignorowanie konstytucyjnego prawa wolności wyznania i podporządkowanie się Kościołowi oraz Komitetowi Obrony Wiary, których to kompetencje umysłowe budzą wątpliwości nie tylko posłanki Senyszyn, ale także i moje.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Sylwek (15472 punktów)
I po co się pienić? Mało to osób uświęca "wolę większości" jeśli tylko nie jest ona związana z religią?
Na tym forum też. Może ci co bronią tu osądu ludu w innych kwestiach wyjaśnią nam czemu nie mamy respektować woli narodu jeśli chodzi o złudzenia religijne?
14-07-2009 00:00 
 Ocena 4 na 4
Sledziu (1058 punktów)
>I po co się pienić? Mało to osób uświęca "wolę większości" jeśli tylko nie jest ona związana z religią?
>Na tym forum też. Może ci co bronią tu osądu ludu w innych kwestiach wyjaśnią nam czemu nie mamy respektować woli narodu jeśli chodzi o złudzenia religijne?

Zaraz, zaraz. O ile pamiętam, jesteś Sylwku zwolennikiem Poppera i demokratą! Po tej lekturze, wiesz chyba najlepiej, czym się różni nowoczesna liberalna demokracja deliberująca od prymitywnej demokracji bazującej na bezwzględnym obowiązywaniu woli większości.

Pozdrawiam.
14-07-2009 01:12 
 Ocena 4 na 4
Sylwek (15472 punktów)
Owszem. Dlatego w innych wątkach gdy powoływano się na niechęć x% społeczeństwa do homoadopcji uznawałem to za argument chybiony. Zastanawiam się po prostu, jak ci, którzy wtedy wykazywali niezrozumiały pęd do "szanowania" woli większości, wyjaśnią teraz, czemu w przypadku religii należy tę wolę zignorować.
A jest całkiem spora grupa forumowych antyklerykałów/antyreligijnych piszcząca z racji prześladowań niewierzących i zarazem ukontentowana prześladowaniem/dyskryminacja innych mniejszości.

Jak mniemam, po tej wypowiedzi zostanę przez "innych" oskarżony o kolejny przypadek gejowskiej propagandy i wpychania tematyki okołopedalskiej gdzie się da.
14-07-2009 01:37 
 Ocena 2 na 4
lodowy (1486 punktów)
>Jak mniemam, po tej wypowiedzi zostanę przez "innych" oskarżony o kolejny przypadek gejowskiej propagandy i wpychania tematyki okołopedalskiej gdzie się da.
>
Nie wydaje Ci się, że sformułowanie "wpychanie gdzie się da" w odniesieniu do "tematyki okołopedalskiej" jest trochę niefortunne?
14-07-2009 07:58 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)

>Nie wydaje Ci się, że sformułowanie "wpychanie gdzie się da" w odniesieniu do "tematyki okołopedalskiej" jest trochę niefortunne?

Nie. Chyba tylko dla tych którzy "tematykę okołopedalską" rozumieją nader jednozacznie. Ale to ich problem. Dla mnie jest to równie niefortunne jak wpychanie wszędzie "tematyki około ateistycznej".
14-07-2009 17:09 
 Ocena 2 na 2
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
   Przyznam, że niewiele z tego rozumiem.

>Dlatego w innych wątkach gdy powoływano się na niechęć x% społeczeństwa do homoadopcji uznawałem to za argument chybiony.

   Bo jest to argument chybiony. Ale tylko TEN argument. Nie wyklucza to słuszności innych argumentów.

>Zastanawiam się po prostu, jak ci, którzy wtedy wykazywali niezrozumiały pęd do "szanowania" woli większości, wyjaśnią teraz, czemu w przypadku religii należy tę wolę zignorować.

   Tego nie rozumiem. To znaczy co? Czy brak akceptacji ("większości") dla adopcji dzieci przez pary homoseksualne ma być tożsama z brakiem akceptacji dla wystąpień antyreligijnych (przy założeniu, że religię utożsamimy z instytucją ją reprezentującą, a tak nie jest!)? Czy może brak akceptacji postaw antyreligijnych (z uwzględnieniem poprzedniej uwagi) ma być argumentem za błędnością ocen tzw. "większości"?
   Od siebie dodam, że brak akceptacji dla postaw antyreligijnych nie koreluje z brakiem akceptacji dla działań jedynie znaczącego w naszej rzeczywistości Kościoła katolickiego (są na ten temat liczne badania). Spora część katolików nie zgadza się z polityką własnego Kościoła.

>A jest całkiem spora grupa forumowych antyklerykałów/antyreligijnych piszcząca z racji prześladowań niewierzących i zarazem ukontentowana prześladowaniem/dyskryminacja innych mniejszości.

   Tak to pozornie wygląda. Jednak rzeczywistość jest nieco inna. Patrz: j.w..
   Sprzeciw wobec naruszania norm społecznych (wartości, obyczaju, tradycji, obowiązującego prawa, kulturowych konwencji itp.) nie jest tożsamy z prześladowaniem jakiejkolwiek mniejszości. Gdyby tak było, to już dawno po świecie nie chodziłby żaden tejże mniejszości reprezentant. A chodzą i mają się nieźle. Mało tego, że chodzą - są coraz głośniejsi i to im przyznawana jest racja.

   Zatem Twój postulat o równość w podejściu do pewnych zagadnień, o stosowanie tej samej miary w ocenach uważam za nie tyle chybiony, co pozbawiony podstaw merytorycznych.

   Serdecznie pozdrawiam.


fides ex necessitate esse non debet
Sylwek (15472 punktów)

>    Bo jest to argument chybiony. Ale tylko TEN argument. Nie wyklucza to słuszności innych argumentów.
Pisałem tylko o TYM argumencie.

>    Tego nie rozumiem. To znaczy co? Czy brak akceptacji ("większości") dla adopcji dzieci przez pary homoseksualne ma być tożsama z brakiem akceptacji dla wystąpień antyreligijnych (przy założeniu, że religię utożsamimy z instytucją ją reprezentującą, a tak nie jest!)? Czy może brak akceptacji postaw antyreligijnych (z uwzględnieniem poprzedniej uwagi) ma być argumentem za błędnością ocen tzw. "większości"?
Raczej chciałem zwrócić uwagę na uznawanie argumentu w gruncie rzeczy identycznego (bo tak chce/uważa wiekszość) za poprawny i istotny w jednym przypadku a niepoprawny w innym.
>    Od siebie dodam, że brak akceptacji dla postaw antyreligijnych nie koreluje z brakiem akceptacji dla działań jedynie znaczącego w naszej rzeczywistości Kościoła katolickiego (są na ten temat liczne badania). Spora część katolików nie zgadza się z polityką własnego Kościoła.

>    Zatem Twój postulat o równość w podejściu do pewnych zagadnień, o stosowanie tej samej miary w ocenach uważam za nie tyle chybiony, co pozbawiony podstaw merytorycznych.
Tego z kolei ja nie rozumiem - ostatecznie, niewątpliwie i homoseksualiści i ateiści chodzą po ziemi i postulaty obu grup są zasadniczo często spełniane.
I gdzie jestem niemerytoryczny? Tam, gdzie utrzymuję za równie niepoprawny "argument z woli większości" w OBU przypadkach? Jeśli tak jest, to chciałbym wiedzieć czemu wola i opinia większości na temat homoseksualistów ma być wiążąca, a w przypadku ateistów czy osób po prostu religijnie obojętnych już nie.

Pozdrawiam.
14-07-2009 17:43 
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
> Mało to osób uświęca "wolę większości" jeśli tylko nie jest ona związana z religią?
>Na tym forum też. Może ci co bronią tu osądu ludu w innych kwestiach wyjaśnią nam czemu nie mamy respektować woli narodu jeśli chodzi o złudzenia religijne?

Z prostego powodu. Osąd większości ma sens w sprawach publicznych i tam uprawnione jest, by większość decydowała. Zaś religijnie zorientowani politycy usiłują zawłaszczyć "mechanizm legitymizacyjny", jakim jest wola większości, i użyć go jako narzędzia do organizowania obywatelom życia prywatnego. Bo roszczenia złudzeń religijnych nie zatrzymują się na progu domu obywatela, ale wchodzą do łóżka, kuchni i salonu. Ot, cała odpowiedź.
Madman (7811 punktów)
>Z prostego powodu. Osąd większości ma sens w sprawach publicznych i tam uprawnione jest, by większość decydowała. Zaś religijnie zorientowani politycy usiłują zawłaszczyć "mechanizm legitymizacyjny", jakim jest wola większości, i użyć go jako narzędzia do organizowania obywatelom życia prywatnego. Bo roszczenia złudzeń religijnych nie zatrzymują się na progu domu obywatela, ale wchodzą do łóżka, kuchni i salonu. Ot, cała odpowiedź.
Smith (10069 punktów)
> W skrócie: nie ma bardziej ewidentnego przykładu zasad współżycia społecznego, jak ignorowanie
>konstytucyjnego prawa wolności wyznania i podporządkowanie się Kościołowi oraz Komitetowi Obrony
>Wiary, których to kompetencje umysłowe budzą wątpliwości nie tylko posłanki Senyszyn, ale także i
>moje.
Że też przegapili support Peaches w Poznaniu w zeszłą środę
www.youtube.com/watch?v=0oqjchtxrEw
www.youtube.com/watch?v=QUVh9pOMyE0
www.youtube.com/watch?v=Z5LpUmPcl8Y
www.youtube.com/watch?v=EJyt3mg9-BY
Kiepskiej jakości te klipy ale dają pogląd, że pielgrzymka ogólnopolska w intencji zakazania takich bezeceństw to na pewno za mało i że w ogóle to kościół powinien wystąpić z pozwem o odszkodowanie za obrazę uczuć i wartości chrześcijańskich razem wziętych. A drugi od góry to nawet patriotycznych, że o trzecim nie wspomnę.
No co za nieudaczny dupek z tego Mariana pewnie nikt mu o tym nawet nie PiSną.
Kowalska (14008 punktów)
> Posłance Joannie Senyszyn grozi rozprawa sądowa. Poszło o niniejszą wypowiedź:
>Senyszyn:
>"Umysłowo chorzy chcą odwołać koncert Madonny"
, w której osoby modlące się w intencji
>odwołania koncertu Madonny zostały nazwane umysłowo chorymi.

   I ma rację!!! Bo tylko całkowite czubki mogą z takich powodów odwoływać koncerty.
Kuźwa! Przecież te religijne barany za chwilę zabronią malowania rzęs, bo to wydłuża.

   Panią Senyszyn miałam okazję poznać, jak była w moim mieście. Fantastyczna Kobieta.
Ja prowadziłam wtedy kampanię pewnemu kandydatowi. Ech te ulotki...
Madman (7811 punktów)
>    Panią Senyszyn miałam okazję poznać, jak była w moim mieście. Fantastyczna Kobieta.
Czy ja wiem... Raczej za nią nie przepadam. Ale czasem ma rację, a wtedy się z nią zgadzam mimo braku sympatii.
16-07-2009 07:32 
 Ocena 1 na 1
checkmate (1197 punktów)
Cytat:
Czy ja wiem... Raczej za nią nie przepadam. Ale czasem ma rację, a wtedy się z nią zgadzam mimo braku sympatii.

Nieprawdopodobne, jak Ty to tak dajesz radę tak robić w takich.....okolicznościach przyrody?



Z pozdrowieniami - Darek
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Wniosek o ściganie poseł Joanny Senyszyn.
Jedno jest pewne - oburzenie przewodniczącego Komitetu Obrony Wiary i Tradycji Narodowych "Pro Polonia" nie jest udawane. Świadczy o tym prymitywizm językowy jego zawiadomienia o domniemaniu popełnienia przestępstwa.

Po prostu prosty chłopina, niewiele kumający z otaczającego go świata, który postrzega jako zagrożenie dla wyznawanych przez niego świętości.



Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
13-07-2009 23:06 
 Ocena 2 na 2
Jurek (430 punktów)

>Po prostu prosty chłopina, niewiele kumający z otaczającego go świata, który postrzega jako zagrożenie dla wyznawanych przez niego świętości.

Tak,zgadzam się,ale przeraża mnie ilość takich Marianów i Marianek.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>Po prostu prosty chłopina, niewiele kumający z otaczającego go świata, który postrzega jako zagrożenie dla wyznawanych przez niego świętości.
>Tak,zgadzam się,ale przeraża mnie ilość takich Marianów i Marianek.
Nie przejmuj się, to tylko medialne nakręcanie zainteresowania mocno wyblakłą gwiazdą muzyki pop: www.rp.pl/artykul/331385.html


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
14-07-2009 12:03 
 Ocena 1 na 1
Madman (7811 punktów)
>Po prostu prosty chłopina, niewiele kumający z otaczającego go świata, który postrzega jako zagrożenie dla wyznawanych przez niego świętości.[/color]
Ciekawe, jak długo jeszcze tacy ludzie będą ręcami i nogami bronić się przed Madonnami i innymi Mansonami. W końcu będą musieli się poddać. Nie powstrzymają wciskającej się drzwiami i oknami zachodnioeuropejskiej zgnilizny moralnej.
14-07-2009 19:41 
 Ocena 1 na 1
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Jedno jest pewne - oburzenie przewodniczącego Komitetu Obrony Wiary i Tradycji Narodowych "Pro Polonia" nie jest udawane. Świadczy o tym prymitywizm językowy jego zawiadomienia o domniemaniu popełnienia przestępstwa.
>Po prostu prosty chłopina, niewiele kumający z otaczającego go świata, który postrzega jako zagrożenie dla wyznawanych przez niego świętości

Oj, nie! Nie wydaje mi się!
Widzę w nim raczej skrajnego ( choć kretynoidalnego ) cynika, który obserwując działania Wielkich Małych Braci doszedł do wniosku, że warto dociskać do prawej bandy. Ale, że faktycznie jest "niewiele kumający z otaczającego go świata", więc robi to na siłę, na chama, czołgiem.
W jednej ze swoich odezw ewolucję swych motywów opisuje niemalże otwartym tekstem:
"Gdy rozpoczynałem nasz protest, nie brakło w moich intencjach politycznego wyrachowania. Będąc na półmetku, mogę dać świadectwo przemiany własnego serca i głębokiej refleksji nad całym swoim życiem i dotychczasowym postępowaniem. Wrogowie cywilizacji miłości, postanowili nas upokorzyć, nie wiedząc, że Pan Bóg-jeżeli zechce posłuży się nimi do ukazania chwały, Niewiasty Obleczonej w Słońce" ( interpunkcja oryginału, całość pod: www.propol(*)-read.php?pid=1856&bid=13&uid= ; niezły też jest jego blog i strony jego organizacji Pro Polonia - nawet w Polsce takie kwiatki widzi się nieczęsto ).
Wydaje mi się, że jaśniej już się nie da.
Jak było do przewidzenia, mocno przegiął chłopina. Właśnie czytam na wyborcza.pl, że kuria warszawska od jego pomysłu się odcięła i zakazała pokazowej mszy pod ratuszem. Reakcja Brudzyńskiego: "Czy jeśli solidarnie nie staniemy w obronie Maryi (...) przyobiecana nam iskra, która ma wyjść z naszego narodu i ocalić ludzkość, nie zostanie na nieszczęście Polski i całego świata bezpowrotnie utracona?" , "Jak się ma niezrozumiała decyzja kurii warszawskiej do elementarnej solidarności z ginącymi w ostatnich dniach za wiarę chrześcijanami?".
Te wypowiedzi zdają się świadczyć o tym, że co zaczęło się jako czysto cyniczny plan polityczny, może faktycznie przerodzić się w ostrą psychozę - w końcu człowiek dopasowuje się do gęby, jaką sobie nakłada... . Ale potrzebne będą dalsze obserwacje...
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

> Posłance Joannie Senyszyn grozi rozprawa sądowa. Poszło o niniejszą wypowiedź Senyszyn "Umysłowo chorzy chcą odwołać koncert Madonny w której osoby modlące się w intencji odwołania koncertu Madonny zostały nazwane umysłowo chorymi.
Przecież to nie obraza, co najwyżej niekompetentna diagnoza. To tak, jakby się powiedziało "diabetycy chcą odwołać koncert Madonny". A kto twierdzi, że przypisanie choroby umysłowej jest obraźliwe, ten sam obraża umysłowo chorych. Takiego koniecznie powinno się pozwać za obrazę.
.
14-07-2009 12:08 
 Ocena 2 na 2
Madman (7811 punktów)
>A kto twierdzi, że przypisanie choroby umysłowej jest obraźliwe, ten sam obraża umysłowo chorych. Takiego koniecznie powinno się pozwać za obrazę.
"Nazywanie Komitetu "grupą ludzi nienormalnych o objawach choroby umysłowej", godzi w nasze - wymienione z imienia i nazwiska osoby. Jesteśmy czynni zawodowo, udzielamy się publicznie. Nazywanie nas w ten sposób może sugerować, że nie mamy zdolności do czynności prawnych."
Trzeba przyznać, że pan Marian to ma wyobraźnię.
14-07-2009 12:15 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Trzeba przyznać, że pan Marian to ma wyobraźnię.
Albo nadkwasotę.
Lub gorączkę...
Biegunkę?
Cholera jasna - sam nie wiem.
.
Smith (10069 punktów)
> "Nazywanie Komitetu "grupą ludzi nienormalnych o objawach choroby umysłowej", godzi w nasze - wymienione z imienia i nazwiska osoby. Jesteśmy czynni zawodowo, udzielamy się publicznie. Nazywanie nas w ten sposób może sugerować, że nie mamy zdolności do czynności prawnych."Trzeba przyznać, że pan Marian to ma wyobraźnię.
I słowo jego czynem się stało
Bo w kwestii "zdolności do czynności prawnych" nie można nic sugerować.
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Właśnie w TO FM usłyszałam, że kuria zakazała panu Marianowi organizowania protestu. Odgraża się , że będzie protestował indywidualnie na placu bankowym.
Smith (10069 punktów)
>Właśnie w TO FM usłyszałam, że kuria zakazała panu Marianowi organizowania protestu. Odgraża się , że będzie protestował indywidualnie na placu bankowym.
Na Trzech Krzyży woli nie ryzykować.
Może niech pojedzie do Warszawy Włochy w końcu Madonna z pochodzenia to rodaczka Bony.
14-07-2009 16:31 
 Ocena 4 na 4
Madman (7811 punktów)
>Właśnie w TO FM usłyszałam, że kuria zakazała panu Marianowi organizowania protestu.
Wreszcie chyba zrozumieli, że im głośniej krzyczą, tym lepszą reklamę robią koncertowi Madonny. I że taki protest to kompromitacja na skalę światową. Kościół widać ma lepszy PR od PiSu...
14-07-2009 17:12 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Właśnie w TO FM usłyszałam, że kuria zakazała panu Marianowi organizowania protestu.
Co tam kuria . Autorytetem i charyzmatykiem otoczonym kultem jest jedynie OTR.
Faktycznie w Polsce istnieją dwa Krk. Prawdziwi katolicy, Polacy i patrioci są skupieni przy RM.
Wystarczy posłuchać...

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
14-07-2009 23:26 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Właśnie w TO FM usłyszałam, że kuria zakazała panu Marianowi organizowania protestu. Odgraża się , że będzie protestował indywidualnie na placu bankowym.
Cytat:
Archidiecezja utarła panu Marianowi nosa zgodnie z zasadą "co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie". Prawo do organizowania mszy mają pasterze a nie owce, choćby nie wiem jak zagorzale wierzące.
Cytat:
Jeśli nie możemy traktować mszy jako formy protestu, to jak ocenić księży, którzy celebrowali msze za ojczyznę w czasie stanu wojennego?

Pan Marian stara się "zagiąć" archidiecezję, ale nic nie wskóra, bo ciągle działa zasada, że co wolno pasterzowi, tego nie wolno owcy.


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
lotrek (14275 punktów)
> Posłance Joannie Senyszyn grozi rozprawa sądowa. Poszło o niniejszą wypowiedź:
>Senyszyn:
>"Umysłowo chorzy chcą odwołać koncert Madonny"
, w której osoby modlące się w intencji
>odwołania koncertu Madonny zostały nazwane umysłowo chorymi.
Również się mogę pod tym podpisać, bo trzeba mieć "nie równo pod sufitem", by koncert Madonny (czy kogokolwiek innego) traktować....jako obrazę uczuć religijnych i inne takie bzdety. A Wałęsa po kompromitującym epizodzie z Libertasem powinien iść na pielgrzymkę do Częstochowy i prosić "przeczystą panienkę zawsze dziewicę" o zdrowe nogi, bo o rozum prosić za późno....a nie pleść bzdur, jak "Piekarski na mękach".
Mam nadzieję, że posłance Joannie Senyszyn (której jestem fanem i wyborcą) nic nie zrobią....w końcu nasze spolegliwe w stosunku do Kościoła Katolickiego sądownictwo, musi się z tym liczyć, że i na nich jest "kij" w postaci Trybunału w Strasburgu. I dzięki bogu... a właściwie polskiej lewicy .

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Ta choroba umysłowa jest tak zaraźliwa jak świńska grypa. Następną ofiarą jest Rzecznik Praw Zygoty (Obywatelskich)
wiadomosci(*)_ws_koncertu_madonny,item.html

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365