Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kontr-a-wersja / "Dewolucja kontra ewolucja"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
17-11-2009 22:03Andrzej Bonifacy Fudali (526 punktów)Kontr-a-wersja / "Dewolucja kontra ewolucja"
Dotyczy tekstu prof. Zofii Kielan-Jaworowskiej "Dewolucja Wydziału Biologii UW"
=> www.racjonalista.pl/kk.php/s,6947

- - -

Kontr-A-wersja, czyli wolność słowa a cenzura.

Z teksu prof. Zofii Kielan-Jaworowskiej oraz polemiki pod nim wynika, że sala została wynajęta, czyli to nie uczelnia organizowała ową debatę. W związku z tym nasuwają mi się następujące spostrzeżenia:
1- W takim przypadku uczelnia nie ponosi odpowiedzialności za temat debaty i treści wypowiedzi.
2- Odpowiedzialność za treści ponoszą osoby je głoszące. Z wyjątkiem przypadku, gdyby uczelnia świadomie dopuściła do głoszenia w jej gmachu treści rasistowskich lub innych zakazanych prawem.
3- Uczelnia zarabia na wynajmowaniu sal, więc w przypadku wymówienia najmu traci potrzebne jej pieniądze.
4- Jeżeli jednocześnie punkt 1 i punkt 2 i punkt 3, to nie ma żadnych przeciwwskazań dla owej debaty a nawet jest ona wielce pożądana, czyli reakcje osób protestujących są, w związku z powyższym, nieracjonalne.
Prawdę powiedziawszy nawet nieco histeryczne i nadgorliwie "poprawne politycznie". Hmmm, wygląda na to, że administracja uczelni dopuszcza się w takim przypadku cenzurowania cudzych tekstów, czyli narusza prawo wolności wypowiedzi i przekonań. Rozumiem, rozumiem, przecież ma prawo nie wynająć, jednak odmowa, po wcześniejszej zgodzie ma cechy działania tendencyjnego.

Śmiało mniemam, że temat owej debaty ściągnąłby co bardziej krewkich studentów i nie tylko studentów, co skutkowałoby bardzo ożywioną dyskusją i, zapewne, totalnym ośmieszeniem głównego prelegenta. Być może nawet jakieś media zainteresowałaby się takim nietuzinkowym wydarzeniem. Teraz, niestety, można sobie o tym tylko pomarzyć. Szkoda wielka i przeogromniasta. Byłaby świetna zabawa i, paradoksalnie, reklama dla uczelni, która jawiła by się jako wierna głoszonym w niej naukom i jednocześnie otwarta (za pieniądze, za pieniądze!!) na różne oszołomstwa, po to właśnie by jej studenci mogli się z nimi lepiej zapoznać.
Pan P.G. chciał dowartościować swoją debatę bardzo pożądaną obecnością osób z wysokimi tytułami naukowymi. Sądzę, że nie tylko pani prof. Z. Kielan-Jaworowska zareagowała zdumieniem na zaproszenie od tego pana i nie tylko ona nie przejawiła najmniejszej ochoty na polemikę z nim. Wcale mnie to nie dziwi.

Ps. Oczywiście, że teoria ewolucji to tylko teoria, przecież ma to słowo w nazwie własnej właśnie. Z tego co wiem, to jak na razie jest jedyną, która dobrze tłumaczy budowę oczu (chyba ponad 50 rozmaitych), zachowania rozrodcze os żerujących na kwiatostanach figowców i "kilka" innych interesujących faktów biologicznych.

Z wyrazami szacunku
Andrzej Bonifacy Fudali
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

lukaszewicz (5674 punktów)
> zachowania rozrodcze os żerujących na kwiatostanach figowców

A nie bleskotek?
>Z wyrazami szacunku
>Andrzej Bonifacy Fudali

pozdrawiam.Łukaszewicz.
rudyment (3233 punktów)
Wyszło w końcu na to, że uczelnia ma jakieś cele czy ideały, które ceni wyżej niż pieniądze - nawet jeśli tym celem było tylko uniknięcie zadymy na jej terenie. Ale dla ludzi, przeliczających wszystko na grosiwo jest to nie do pojęcia - tak samo zresztą jak i teoria ewolucji.
Zapewne prelekcja mogłaby się odbyć w jakieś sali katechetycznej (tyle ich pustką zieje!), albo nawet na jakiejś uczelni katolickiej, gdzie to pieniądze są dobrem najwyższym.

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
Meretseger (61860 punktów)
Noblesse oblige. Poważna uczelnia nie powinna firmować takich akcji, nawet jeśli jej nazwa pojawia się tylko jako wynajęte miejsce.
A propos zerwania umowy - uczelnia została wprowadzona w błąd. Wyjaśnia to dziekan Wydziału Biologii, Joanna Pijanowska w komentarzu zamieszczonym pod listem prof. Kielan-Jaworowskiej.
www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,6947
monitor (-11 punktów)
(zablokowany)
Dziwne,ponieważ takie debaty w USA dzieją się na porządku dziennym i to na znacznie bardziej prestiżowych uniwersytetach (polskie :UJ i UW plasują się mniej więcej na tym poziomie co niektóre uniwersytety w Meksyku czy Peru,tak mówią rankingi.). Np. debaty (czasami publiczne w mediach) z Behem przeciwko któremu staja naukowcy/ewolucjoniści nie ustępujący profesor Jaworowskiej sława i prestiżem,jak Coyne czy Dollitlle!
Czego tak naprawdę boja się polscy neodarwiniści? Niewygodnych pytań dotyczących pochodzenia życia, eukariotów/mitozy, holometamorfozy u owadów czy ludzkiej samoświadomości i jakie podstawowe mechanizmy oraz drogi wykorzystała ewolucja (najpierw chemiczna,później biologiczna oparta na mutacjach i doborze naturalnym.),żeby doprowadzić do zaistnienia tych zjawisk w przyrodzie?
A może chodzi tu o zabieg polegający na tłumieniu krytyki i oparty o tyranie autorytetu?
Przecież wystarczyło-wzorem amerykańskich braci-zamieścić zapis z debaty w sieci-w językach polskim i angielskim-oraz na youtube i pokazać ewentualnie,jak to polscy kreacjoniści są zacofani i nie pozwalają się oświecić.
creationism.org.pl/nauka_nie_dla_mas

"W przedmowie do wydania wydrukowanego w setną rocznicę pierwszego opublikowania dzieła Darwina O powstawaniu gatunków, W.R.Thompson nawiązuje z ubolewaniem do takiego nienaukowego podejścia i pisze: "Jeżeli po przeanalizowaniu argumentów okazuje się, że nie sposób ich obronić, to powinno się je odrzucić, a całkowitą zmianę zapatrywań na podstawie wątpliwych dowodów należy uznać za godną ubolewania". Poza tym Thompson powiedział: "Fakty oraz interpretacje, na których opierał się Darwin, dziś już nie przekonują. Długoletnie badania nad dziedzicznością i odmianami, podkopały jego naukę".Poza tym Thompson oświadczył: "Długotrwałym i pożałowania godnym następstwem sukcesu dzieła O powstawaniu gatunków stała się panująca wśród biologów mania wdawania się w spekulacje, których słuszności nie da się sprawdzić. (...) Powodzeniu darwinizmu towarzyszył zanik rzetelności naukowej". Na koniec powiedział: "Sytuacja, w której uczeni sprzymierzają się po to, aby stawać w obronie doktryny, której nie są w stanie naukowo zdefiniować ani z naukową dokładnością przedstawić i której wiarogodność w opinii publicznej starają się podtrzymywać tłumieniem krytyki oraz przemilczaniem trudności, jest w nauce czymś nienormalnym i niepożądanym".

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365