 |
Prof. Środa o pomyśle Kaczyńskiego Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-11-2011 16:09 | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Prof. Środa o pomyśle Kaczyńskiego
8 na 10 | Kaczyński ma pomysł głupi z tym przywracaniem kary śmierci, ale i prof. Środa się nie popisała w swoim felietonie mądrością filozofki. www.tokfm.(*)_sukcesu_PiS__A_czemu_nie.htmlWczoraj w programie u Lisa z kolei o karze śmierci dyskutowali Kalisz z Hofmanem. Ale po kolei. Ani Kalisz, ani prof. Środa nie używają jednego zasadniczego argumentu przeciwko karze śmierci. Argumentu nie do obalenia, zamykającemu gębę każdemu zwolennikowi tejże "kary". Środa zbacza z tematu i bajdurzy coś, o przywracaniu tortur, rozrywaniu końmi i zakuwaniu w dyby. Zachowuje się tak jak niektórzy homofobi, że jak ktoś chce zalegalizować związki partnerskie, to może od razu zalegalizować zechce małżeństwa z kozą i pedofilię. To nie są argumenty przeciwko propozycji Kaczyńskiego te przez prof. Środę podane. Ani dywagacje prawne Kalisza, że jakiś tam protokół brytyjski nie zezwala na przywrócenie kary głównej. Zasadniczym argumentem przeciwko karze śmierci jest ten, iż orzeka ją człowiek, a człowiek może się pomylić i się myli, jak pokazuje doswiadczenie. A skazanie nawet jednego niewinnego na śmierć, na stu winnych, nie usprawiedliwia pomyłki i tragedii skazanego i jego najbliższych. Poza tym sama niejasność sformułowań prawnych powinna być ostrzeżeniem. Co to znaczy "wyjątkowo" oktutna zbrodnia? Dla władz PRL wyjątkowo okrutną zbrodnią były machlojki z mięsem robione przez Wawrzeckiego, za które go powieszono. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | 1) Zakazać aborcji bo Jan Paweł II był przeciwko aborcji.
2) Wprowadzić karę śmierci i olać gorącym moczem Jana Pawła II.
PiS w swojej najlepszej formie.
Powrót do pomysłu o wprowadzeniu kary śmierci jest na ich żenującym poziomie. Nic mnie bardziej nie bulwersuje niż taka uporczywa hipokryzja i ciemnota.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
 | 6 na 6 | Sylwek (15472 punktów) |
>PiS w swojej najlepszej formie.
Nikt nam nie powie, że czarne jest czarne, a białe jest białe!
|
|
|  | 2 na 2 | neurosurgery (2484 punktów) | > Nikt nam nie powie, że czarne jest czarne, a białe jest białe!Mimo, że było to przejęzyczenie, uznaję to za dewizę życiową pana Jarosława K. Nieakceptowanie faktów i tworzenie własnych, odbiegających od rzeczywistości, teorii - samo życie prezesa! Nikt mu przecież nie wmówi, że czarne jest czarne... 
Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
|
|
|  | | kkuj (614 punktów) | >Nikt nam nie powie, że czarne jest czarne, a białe jest białe!
Choć fundamentalnie nie zgadzam się poglądami Kaczyńskiego, to nie rozumiem czemu szydzi się z tego zdania. Według mnie polityk jest/powinien być reprezentantem pewnych interesów i wartości swoich wyborców oraz funkcjonariuszem państwowym jeśli zajmuje stanowisko urzędnicze/pełni jakiś urząd (wtedy musi godzić wartości państwowe oraz wyborców). Aby być dobrym politykiem, musi posługiwać się argumentami, które wspierają jego punkt widzenia, choćby wiedział, że są błędne. Innymi słowy, może być najgorszą mendą, nie będę go szanował jako człowieka, ale będę szanował jako polityka, ponieważ argumenty albo bronią się same albo są złe, to kto je wypowiada nie ma znaczenia. Dlatego Kaczyński stwierdzający, że nie zmieni poglądów i argumentów choćby były najabsurdalniej absurdalne, świadczą o tym że jest dobrym politykiem (w tym aspekcie), i cynikiem, lub człowiekiem niezbyt rozumnym. (zaznaczam, że ma do tego prawo o ile nie używa fałszywych argumentów z własnego doświadczenia - wtedy argument można łatwo podważyć i nie broni się sam, bo człowiek nie potwierdza tego argumentem własną osobą) Nie oznacza to również, że wszystkie agendy są równouprawnione. Ciekawe dlaczego od polityków wymaga się takiej postawy i nie szanuje się ich za zdolność formułowania agendy, retorykę, jakość argumentacji itp., a ocenia się ich pod kątem ich własnych poglądów. Muzyk ma łatwiej, może sobie być skinheadem, ćpunem i nie wiedzieć ile to jest 2+2, ważne że dobrze gra na gitarze.
|
|
 | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) | > Powrót do pomysłu o wprowadzeniu kary śmierci jest na ich żenującym poziomie. Nic mnie bardziej nie bulwersuje niż taka uporczywa hipokryzja i ciemnota.PiS to sami idioci. www.tvn24.(*)ia-kary-smierci,wiadomosc.html
|
|
|  | 1 na 1 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Po lekturze Paragrafu 22 zasiałbym jednak ziarnko wątpliwości...
Taki Kaczyński to żyje tylko z kasy podatników, ma ochronę i mu klaszczą. Idiota?
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | >Idiota? Pewnie, że nie. Spryciula.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
2 na 2 | marcin1902 (3438 punktów) | >Kaczyński ma pomysł głupi z tym przywracaniem kary śmierci,
Kaczyński jako katolik uważa dekalog za najwyższe prawo, a jednocześnie chce wprowadzić karę śmierci. Wcale mnie to nie dziwi, taka już widać, dosyć elastyczna, natura katolików...
"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde
|
|
 | | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >Kaczyński jako katolik uważa dekalog za najwyższe prawo, Czy ktoś z Państwa ma jakieś namiary na to, od kiedy to Jarosław Kaczyński deklaruje się jako katolik?
|
|
|  | 1 na 1 | marcin1902 (3438 punktów) |
> Czy ktoś z Państwa ma jakieś namiary na to, od kiedy to Jarosław Kaczyński deklaruje się jako katolik?Zapewne tak jak i patriotyzm, ma to zapisane w genach 
"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde
|
|
 | | Pa1ryk (1539 punktów) | >Kaczyński jako katolik uważa dekalog za najwyższe prawo, a jednocześnie chce wprowadzić karę śmierci. Wcale mnie to nie dziwi, taka już widać, dosyć elastyczna, natura katolików...
Z moich obserwacji wynika, że kościół od jakiś 2000 lat niezbyt przejmuje się dekalogiem.
|
|
|  | | marcin1902 (3438 punktów) |
> Z moich obserwacji wynika, że kościół od jakiś 2000 lat niezbyt przejmuje się dekalogiem.Nawet zmienia jego treść 
"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde
|
|
 | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Kaczyński jako katolik uważa dekalog za najwyższe prawo Podobno przykazanie V dekalogu (Nie zabijaj) odnosiło się tylko do Żydów, czyli współbraci. To Żydowi nie wolno było innego Żyda zabić. Dlatego przecież sam Pan Bóg nakazywał zabijać, wbrew niby swemu przykazaniu, ludność w zdobywanych przez Żydów miastach. Jerycho i tym podobne.
Dlatego Kaczyński spokojnie może nawoływać do wieszania Polaków, oczywiście tych stojących po tej stronie gdzie kiedyś stało ZOMO!
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
 | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Usunięte przez moderatora
|
|
3 na 3 | Hodża (11172 punktów) | >To nie są argumenty przeciwko propozycji Kaczyńskiego te przez prof. Środę podane. >Ani dywagacje prawne Kalisza, że jakiś tam protokół brytyjski nie zezwala na przywrócenie kary >głównej.
Kalisz w moich oczach się totalnie skompromitował podczas jakiegoś programu z Lisem, w którym zaczął coś bez sensu kwękolić jak go przycisnęli o to, jaki program społeczny ma lewica. Całe to SLD to tzw. "katolewica", chociaż nie występują oficjalnie pod sztandarami Kościoła, ale ich dobra komitywa z biskupami zaskarbiona zezwoleniem na rabowanie majątku państwowego przez szemraną Komisję Majątkową całkowicie zdyskredytowała tę formację jako wyraziciela jakichkolwiek wartości, że o wartościach lewicowych nie wspomnę. A Kalisz podpada świetnie pod stereotyp "oślizgłego prawnika", który będzie mógł godzinami dywagować nad szczegółami różnych kwestii prawnych aż wszyscy usną nie doczekawszy się konkluzji. Mogliby oni wszyscy już pójść sobie na zieloną trawkę i zostawić pole Palikotowi.
>Zasadniczym argumentem przeciwko karze śmierci jest ten, iż orzeka ją człowiek, a człowiek może się >pomylić i się myli, jak pokazuje doswiadczenie.
Święte słowa - do tego sprowadza się cała ta sprawa (pominąwszy to, że nawet w przypadku ewidentnych zabójstw często może być karą niesprawiedliwą). Czytałem oceny, że w USA ok. 10% wyroków śmierci zostało zasądzonych nieprawidłowo. Nie pamiętam źródła, ale to było doniesienie agencyjne sprzed kilku lat i pojawiło się w wielu serwisach informacyjnych. To możliwe, biorąc pod uwagę mechanizm "kozła ofiarnego", bardzo silnie obecny w kulturze amerykańskiej - dla zaspokojenia gawiedzi często wieszano przypadkowych bezdomnych czy włóczęgów, aby "załatwić" sprawę bez jej rzeczywistego rozwiązania a często bywało, że morderstwa trwały nadal.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
3 na 3 | lukaszewicz (5674 punktów) | , >Ani Kalisz, ani prof. Środa nie używają jednego zasadniczego argumentu przeciwko karze śmierci. >Argumentu nie do obalenia, zamykającemu gębę każdemu zwolennikowi tejże "kary".
Każdemu się nie da. Dla katolika przecie to jedna z najważniejszych kar.Bez niej cały plan zbawienia szlag by trafił.Wyobrażasz Ty sobie Jezusa, skazanego na dożywocie? Żydzi też zresztą czekają na swego mesjasza. >Środa zbacza z tematu i bajdurzy coś, o przywracaniu tortur, rozrywaniu końmi i zakuwaniu w dyby. , >To nie są argumenty przeciwko propozycji Kaczyńskiego te przez prof. Środę podane. Prof. Środa zrobiła najlepszą rzecz jaką mogła.Wyśmiała głąba.Pewno wie, że dyskusja z tym osobnikiem nie ma sensu. >Ani dywagacje prawne Kalisza, że jakiś tam protokół brytyjski nie zezwala na przywrócenie kary >głównej. A co ma prawnik rzec, jeśli nie odwołać się do przepisów prawa? >Zasadniczym argumentem przeciwko karze śmierci jest ten, iż orzeka ją człowiek, a człowiek może się >pomylić i się myli, jak pokazuje doswiadczenie. Każdą karę orzeka człowiek. >A skazanie nawet jednego niewinnego na śmierć, na stu winnych, nie usprawiedliwia pomyłki i tragedii >skazanego i jego najbliższych. A na dożywocie usprawiedliwia? ,
|
|
 | | Aleksander Rozbiewski (67 punktów) | > A na dożywocie usprawiedliwia?Dożywocie nie jest może karą całkowicie odwracalną, ale człowiek przynajmniej jeszcze (zazwyczaj) żyje, gdy się odkryje że jest niewinny i co więcej, można mu zadośćuczynić. Jestem pewien, że łezka się w oku kręci zmarłemu, gdy państwo zwraca mu honor i płaci jego rodzinie, ale coś tu jednak zgrzyta, to nie to samo
|
|
|  | | perun (8610 punktów) |
> Dożywocie nie jest może karą całkowicie odwracalną, ale człowiek przynajmniej jeszcze (zazwyczaj) żyje, gdy się odkryje że jest niewinny i co więcej, można mu zadośćuczynić. Jestem pewien, że łezka się w oku kręci zmarłemu, gdy państwo zwraca mu honor i płaci jego rodzinie, ale coś tu jednak zgrzyta, to nie to samo  > Ja myślę, że łezka to sie w oku żywemu kręci jak po tym, gdy został zamknięty w wieku 23 lat wyszedł z więzienia w wieku 75 lat.Się chłop nażył na tym dożywociu.To bardzo humanitarne postępowanie.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| |  | | Aleksander Rozbiewski (67 punktów) | > >Dożywocie nie jest może karą całkowicie odwracalną, ale człowiek przynajmniej jeszcze (zazwyczaj) żyje, gdy się odkryje że jest niewinny i co więcej, można mu zadośćuczynić. Jestem pewien, że łezka się w oku kręci zmarłemu, gdy państwo zwraca mu honor i płaci jego rodzinie, ale coś tu jednak zgrzyta, to nie to samo  > >> Ja myślę, że łezka to sie w oku żywemu kręci jak po tym, gdy został zamknięty w wieku 23 lat wyszedł z więzienia w wieku 75 lat.Się chłop nażył na tym dożywociu.To bardzo humanitarne postępowanie.Rzeczywiście, mógł zginąć niewinnie i by się nie trudził.
|
|
| | |  | | perun (8610 punktów) |
>Rzeczywiście, mógł zginąć niewinnie i by się nie trudził. Osobiście wolałbym zginąć niewinnie, niż zmarnować całe życie w klatce.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | |  | | Aleksander Rozbiewski (67 punktów) | >>Rzeczywiście, mógł zginąć niewinnie i by się nie trudził. >Osobiście wolałbym zginąć niewinnie, niż zmarnować całe życie w klatce. Można to tak samo odnieść do przestępcy którego chcemy się pozbyć - on też wolałby szybo zejść z tego świata. Jak widać sprawa ma dwa końce i dlatego ciężko jest mi powiedzieć, czy sam byłbym za czy przeciw karze śmierci.
|
|
 | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
>Prof. Środa zrobiła najlepszą rzecz jaką mogła.Wyśmiała głąba.Pewno wie, że dyskusja z tym osobnikiem nie ma sensu. Pani Środa jest za dopuszczalnością aborcji z tego co pamiętam. Jej rozumowanie jest równie pokraczne jak katolickie w sprawie kara śmierci, a aborcja. Tutaj akurat to ja mogę bez wysiłku wyśmiać panią Środę i jej jakby nie patrzeć hipokryzje. Sama jest za rozrywaniem na strzępy - jakby nie patrzeć płodu, który w pewnych wypadkach MOŻE spowodować śmierć kobiety, ale nie musi, natomiast jest przeciw wieszaniu mordercy, który już zabił. Wg mnie takie rozumowanie trzyma równie mocno co katolickie, z tym, że lekki plus mają w swoim rozumowaniu katolicy. Nie łapię tego ; jedni są za zabijaniem morderców, ale przeciw aborcji, drudzy są za aborcją, ale przeciw zabijaniu morderców. Jak dla mnie i jedni i drudzy mają jakieś problemy emocjonalne, lub ... ideologiczne.
''Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują'' G.Washington
|
|
|  | | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Nie łapię tego ; jedni są za zabijaniem morderców, ale przeciw aborcji, drudzy są za aborcją, ale przeciw zabijaniu morderców. Jak dla mnie i jedni i drudzy mają jakieś problemy emocjonalne, lub ... ideologiczne.
Żeby Ci było łatwiej złapać:
Między aborcją, a karą śmierci jest taki sam związek jak między biciem konia, a biciem dzieci.
Jedni są za tym pierwszym ale nie za drugim, a inni odwrotnie.
Nie widzę w tym żadnej hipokryzji.
|
|
| |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
>Żeby Ci było łatwiej złapać: >Między aborcją, a karą śmierci jest taki sam związek jak między biciem konia, a biciem dzieci. >Jedni są za tym pierwszym ale nie za drugim, a inni odwrotnie. >Nie widzę w tym żadnej hipokryzji. > Mógłbyś jaśniej wyjaśnić ? Czym różni się bicie konia od bicia dzieci? I kto się różni? Ten co bije, czy ten którego biją? I czy bicie konia jest moralnie lepsze od bicia dzieci? Najepiej jednak gdybyś to zrobił na przykładzie płód- morderca. Prędzej bym załapał różnice jaka podobno występuje
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | |  | | Aleksander Rozbiewski (67 punktów) | >Mógłbyś jaśniej wyjaśnić ? Czym różni się bicie konia od bicia dzieci? I kto się różni? Ten co bije, czy ten którego biją? I czy bicie konia jest moralnie lepsze od bicia dzieci? >Najepiej jednak gdybyś to zrobił na przykładzie płód- morderca. Prędzej bym załapał różnice jaka podobno występuje
1) Embrion/zarodek/płód jest istotą niesamodzielną. Innymi słowy, można nawet ująć, że jest "ciałem" kobiety. Morderca nie jest z nikim związany swoją osobistą cielesnością, nikt nie musi go trzymać w brzuchu przez 9 miesięcy, rodzić, a potem (często) samemu wychowywać. Póki nie stworzą specjalnej metody na utrzymanie przy życiu iluś tam miesięcznego płodu poza ciałem matki (a wiem że już nad tym pracują) - póty jest on i będzie "jednym organizmem", ciałem, z jego matką.
2) Płód jako nierozwinięty człowiek nie czuje, nie myśli, nie ma świadomości. Mordercy też możemy odebrać te przymioty - uśpić go, znieczulić itd. ale tym samym ingerujemy już w jego stan. Płód nigdy tych przymiotów nie miał. (odp. na ulubiony kontr-argument przeciwko aborcji w przypadkach wad genetycznych i kalectwa - "W takim razie zabijajmy też kalekich")
3) W przypadku gwałtu, płód jest często niechciany. Morderca też jest niechciany od strony rodziny pomordowanych, ale przynajmniej nie muszą z nim przebywać w jednej celi.
4) Owszem - płód nikogo nie zabił. Płód nie jest niczemu winien - jeżeli został poczęty przez głupotę to chciałbym zaznaczyć, że jestem jak najbardziej przeciwko aborcji. Ale matka też nie jest winna innych sytuacji - zagrożenia zdrowia, życia, trwałego kalectwa, (pod warunkiem że przez ciążę nie upijała się do nieprzytomności) gwałtu. Te sytuacje są opisane w prawie i w takich wypadkach w jakimś tam sensie kobieta ma "przywilej" decydowania o sobie i o płodzie. A seryjny morderca to seryjny morderca. Jego wina jest bezdyskusyjna, jedyne o czym możemy dywagować, to jak go ukarać i czy ta kara jest słuszna i sprawiedliwa.
|
|
| | | |  | | perun (8610 punktów) |
> >Najepiej jednak gdybyś to zrobił na przykładzie płód- morderca. Prędzej bym załapał różnice jaka podobno występuje> 1) Embrion/zarodek/płód jest istotą niesamodzielną. Innymi słowy, można nawet ująć, że jest "ciałem" kobiety. Morderca nie jest z nikim związany swoją osobistą cielesnością, nikt nie musi go trzymać w brzuchu przez 9 miesięcy, rodzić, a potem (często) samemu wychowywać. Póki nie stworzą specjalnej metody na utrzymanie przy życiu iluś tam miesięcznego płodu poza ciałem matki (a wiem że już nad tym pracują) - póty jest on i będzie "jednym organizmem", ciałem, z jego matką.Wiem wiem.Tylko niektórzy uważają płód za dziecko, inni za ''części matki'' Jeśli morderca nie jest z nikim związany to tym łatwiej go zabić. Ja bardziej zastanawiałbym się nad aborcją, niż zabiciem mordercy. Poza tym .. wielu ludzi też nie jest istotami samodzielnymi( trzeba ich karmić, poić itd bo sami nie są w stanie. ) > 2) Płód jako nierozwinięty człowiek nie czuje, nie myśli, nie ma świadomości.Chyba od pewnego momentu jednak czuje. Ja nie pamiętam, abym miał świadomość mając 2- 5 miesięcy, o myślenie siebie też nie posądzam tak wtedy jak i teraz czasami  >Mordercy też możemy odebrać te przymioty - uśpić go, znieczulić itd. ale tym samym ingerujemy już w jego stan. Płód nigdy tych przymiotów nie miał. (odp. na ulubiony kontr-argument przeciwko aborcji w przypadkach wad genetycznych i kalectwa - "W takim razie zabijajmy też kalekich") Ingerujemy po to aby on już nie ingerował w stany innych ludzi, tak jak zaingerował w stan swojej ofiary.Zamykając go w klatce też ingerujemy w jego stan. Pogarsza mu się pewnie samopoczucie. > 3) W przypadku gwałtu, płód jest często niechciany. Morderca też jest niechciany od strony rodziny pomordowanych, ale przynajmniej nie muszą z nim przebywać w jednej celi.W przypadku mordercy, morderca też jest niechciany i wielu z nim nie chce przebywac w jednej celi, a musi. > 4) Owszem - płód nikogo nie zabił. Płód nie jest niczemu winien - jeżeli został poczęty przez głupotę to chciałbym zaznaczyć, że jestem jak najbardziej przeciwko aborcji. Ale matka też nie jest winna innych sytuacji - zagrożenia zdrowia, życia, trwałego kalectwa, (pod warunkiem że przez ciążę nie upijała się do nieprzytomności) gwałtu. Te sytuacje są opisane w prawie i w takich wypadkach w jakimś tam sensie kobieta ma "przywilej" decydowania o sobie i o płodzie. A seryjny morderca to seryjny morderca. Jego wina jest bezdyskusyjna, jedyne o czym możemy dywagować, to jak go ukarać i czy ta kara jest słuszna i sprawiedliwa.Właśnie chodzi mi o to, że kara śmierci jest słuszna i sprawiedliwa dla mordercy. Nie widzę tu nijakiej niesprawiedliwości. I staram się szukać czegoś co pozwoliłoby mi powiedzieć, ze kara śmierci jest niesprawiedliwa. Jak na razie... nic takiego nie znalazłem.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | | |  | | Aleksander Rozbiewski (67 punktów) | > Wiem wiem. Tylko niektórzy uważają płód za dziecko, inni za ''części matki'' Jeśli morderca nie jest z nikim związany to tym łatwiej go zabić. Ja bardziej zastanawiałbym się nad aborcją, niż zabiciem mordercy.Czasami są sytuacje, że słynny morderca ma poparcie rodziny i jest z kimś związany. (chociaż wątpię że często) Wtedy rzeczywiście na ławie przysięgłych można wzbudzić litość i odesłać go "tylko" na dożywocie. Jeżeli zaś chodzi o aborcję, to litość wzbudza raczej płód, czy jak inni wolą - dziecko nienarodzone. Rzadko czuje się litość dla kobiety - gdyż sprawy późniejsze, jak wychowanie dziecka nas nie dotyczą. Bardziej rani nas jej czyn - decyzja o aborcji niż jej sytuacja, przez co nie umiemy z nią sympatyzować. Jak we wszystkich tego typu sprawach to my chcemy mieć głos - decyzję o tym czy o tamtym. Tak więc o ile decyzja o karze śmierci na pewno nie należy do samego przestępcy, (chociaż może się bronić argumentami) o tyle w przypadku aborcji raczej do kobiety. W obydwu ludzie - społeczeństwo, uzurpują sobie prawo do decydowania o czyimś życiu. > Poza tym .. wielu ludzi też nie jest istotami samodzielnymi( trzeba ich karmić, poić itd bo sami nie są w stanie. )Rzecz w tym, że opiekować się taką osobą może każdy i z własnej woli. Natomiast tylko matka może karmić i utrzymywać przy życiu płód - i musi to robić również wbrew swojej woli. > >2) Płód jako nierozwinięty człowiek nie czuje, nie myśli, nie ma świadomości.> Chyba od pewnego momentu jednak czuje. Ja nie pamiętam, abym miał świadomość mając 2- 5 miesięcy, o myślenie siebie też nie posądzam tak wtedy jak i teraz czasami  Od pewnego owszem, czuje. Generalnie myślenie jest dla nas już tak automatyczne że zapominamy o tym, że myślimy.  > Ingerujemy po to aby on już nie ingerował w stany innych ludzi, tak jak zaingerował w stan swojej ofiary. Zamykając go w klatce też ingerujemy w jego stan. Pogarsza mu się pewnie samopoczucie.No... tak, tylko akurat to bardziej odnosiłem do samej aborcji a nie kary śmierci i mordercy. Chodziło mi o najczęstszy argument emocjonalny przeciwników aborcji - "Skoro można zabijać płody z powodu kalectwa, to przecież można też zabijać urodzonych, kalekich ludzi." (i najczęściej potem następuje porównanie do Hitlera jego metod względem osób kalekich; czasem takie kwiatki można też zobaczyć w zaciętej dyskusji o eutanazji) > W przypadku mordercy, morderca też jest niechciany i wielu z nim nie chce przebywac w jednej celi, a musi.Po pierwsze, ci inni też są przestępcami i nie mają prawa narzekać. Po drugie są też cele jednoosobowe, izolatki itd. Przestępca może sam zapracować na swoje utrzymanie, nawet jeżeli będzie to praca przymusowa, natomiast dzieckiem ktoś będzie musiał się zająć i na pewno nie zajmie się nim ta osoba, która go nie chce. (a nawet jak ją do tego przymusimy, będzie to szkodliwe zarówno dla niej jak i dziecka) > Właśnie chodzi mi o to, że kara śmierci jest słuszna...Tutaj wielu może się spierać, zależnie od tego jak zdefiniujesz "słuszna". > ...i sprawiedliwa dla mordercy.Pod warunkiem że morderca też zabił ofiarę tak jak my chcemy zabić go. Jeżeli zabił 20 osób, nie będzie sprawiedliwą karą nie zabić go 20 razy. Jeżeli znęcał się nad swoimi ofiarami, niesprawiedliwe będzie zapewnienie mu humanitarnego zejścia z tego świata. Sprawiedliwość jest ślepa, nie da się powiedzieć, że kara śmierci jest dla kogokolwiek sprawiedliwa. W moim mniemaniu zwolennicy kary śmierci powinni szukać innych pomysłów - już choćby możliwość ucieczki więźnia i niebezpieczeństwo z tego wynikające są lepszym argumentem niż "sprawiedliwość", mimo że ucieczki z więzień dla najgorszych szumowin są dość rzadkie. > Nie widzę tu nijakiej niesprawiedliwości. I staram się szukać czegoś co pozwoliłoby mi powiedzieć, ze kara śmierci jest niesprawiedliwa. Jak na razie... nic takiego nie znalazłem.Kara śmierci jest sprawiedliwa tylko z jednego powodu - oko za oko. Z długiej listy rzeczy, jakie skazany na śmierć popełnił, tylko ta się wyrówna - straci życie. Cała reszta jest niesprawiedliwa, łącznie z tym, że jego śmierć niczego nie zmieni.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
> Czasami są sytuacje, że słynny morderca ma poparcie rodziny i jest z kimś związany. (chociaż wątpię że często) Wtedy rzeczywiście na ławie przysięgłych można wzbudzić litość i odesłać go "tylko" na dożywocie.Nawet nie rodziny. Często tacy mordercy robia ''kariery'' jako ''gwiazdy'' >Jeżeli zaś chodzi o aborcję, to litość wzbudza raczej płód, czy jak inni wolą - dziecko nienarodzone. Rzadko czuje się litość dla kobiety - gdyż sprawy późniejsze, jak wychowanie dziecka nas nie dotyczą. Bardziej rani nas jej czyn - decyzja o aborcji niż jej sytuacja, przez co nie umiemy z nią sympatyzować. To samo jest z ofiarą mordercy. Litość ja tu widzę do mordercy. Jakoś żaden z obrońców nie pisał nic o ofierze. >Jak we wszystkich tego typu sprawach to my chcemy mieć głos - decyzję o tym czy o tamtym. Tak więc o ile decyzja o karze śmierci na pewno nie należy do samego przestępcy, (chociaż może się bronić argumentami) o tyle w przypadku aborcji raczej do kobiety. W obydwu ludzie - społeczeństwo, uzurpują sobie prawo do decydowania o czyimś życiu. Decyzja o karze śmierci należy do mordercy. W końcu planując morderstwo jakby nie patrzeć musiał brac pod uwagę karę. Jesli nie brał... niczego to nie zmienia. > >Poza tym .. wielu ludzi też nie jest istotami samodzielnymi( trzeba ich karmić, poić itd bo sami nie są w stanie. )> Rzecz w tym, że opiekować się taką osobą może każdy i z własnej woli. Natomiast tylko matka może karmić i utrzymywać przy życiu płód - i musi to robić również wbrew swojej woli.Dzisiaj tylko gwałt może usprawiedliwić ''utrzymywanie płodu wbrew woli matki'' No dobra ...i pęknięta guma. > Od pewnego owszem, czuje. Generalnie myślenie jest dla nas już tak automatyczne że zapominamy o tym, że myślimy.  Pewnie tworzenie się świadomości to proces i może dlatego nie pamiętamy. > No... tak, tylko akurat to bardziej odnosiłem do samej aborcji a nie kary śmierci i mordercy. Chodziło mi o najczęstszy argument emocjonalny przeciwników aborcji - "Skoro można zabijać płody z powodu kalectwa, to przecież można też zabijać urodzonych, kalekich ludzi." (i najczęściej potem następuje porównanie do Hitlera jego metod względem osób kalekich; czasem takie kwiatki można też zobaczyć w zaciętej dyskusji o eutanazji)Emocje to część człowieczeństwa. > Po pierwsze, ci inni też są przestępcami i nie mają prawa narzekać. Po drugie są też cele jednoosobowe, izolatki itd.Całe, życie w izolatce... >Przestępca może sam zapracować na swoje utrzymanie, nawet jeżeli będzie to praca przymusowa, natomiast dzieckiem ktoś będzie musiał się zająć i na pewno nie zajmie się nim ta osoba, która go nie chce. (a nawet jak ją do tego przymusimy, będzie to szkodliwe zarówno dla niej jak i dziecka) Przestępca sam zapracował na swoją winę. Płód/dziecko... nie jego wina, że się zrobiło > Tutaj wielu może się spierać, zależnie od tego jak zdefiniujesz "słuszna".Zgodna z odczuciem 70% społeczeństwa > >...i sprawiedliwa dla mordercy.> Pod warunkiem że morderca też zabił ofiarę tak jak my chcemy zabić go. Jeżeli zabił 20 osób, nie będzie sprawiedliwą karą nie zabić go 20 razy. Jeżeli znęcał się nad swoimi ofiarami, niesprawiedliwe będzie zapewnienie mu humanitarnego zejścia z tego świata. Sprawiedliwość jest ślepa, nie da się powiedzieć, że kara śmierci jest dla kogokolwiek sprawiedliwa. W moim mniemaniu zwolennicy kary śmierci powinni szukać innych pomysłów - już choćby możliwość ucieczki więźnia i niebezpieczeństwo z tego wynikające są lepszym argumentem niż "sprawiedliwość", mimo że ucieczki z więzień dla najgorszych szumowin są dość rzadkie.Są dość rzadkie, ale się zdarzają. Pisałem już, że ja w przeciwieństwie do przeciwników kary śmierci, nie chcę znęcać się nad mordercą. > Kara śmierci jest sprawiedliwa tylko z jednego powodu - oko za oko. Z długiej listy rzeczy, jakie skazany na śmierć popełnił, tylko ta się wyrówna - straci życie. Cała reszta jest niesprawiedliwa, łącznie z tym, że jego śmierć niczego nie zmieni.Więc żadna kara nie jest sprawiedliwa, po co ją w takim razie wymierzać? Więzienie też niczego nie zmieni.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | | | | |  | | Aleksander Rozbiewski (67 punktów) | Przyznałem punkcik, bo zgadzam się z całą resztą. Chciałem tylko wyjaśnić, że nie jestem mściwy - po prostu nie pasuje mi to całe gadanie o sprawiedliwości i dlatego podjąłem temat od strony "bardzo sprawiedliwej sprawiedliwości".
>Są dość rzadkie, ale się zdarzają. Pisałem już, że ja w przeciwieństwie do przeciwników kary śmierci, nie chcę znęcać się nad mordercą. >Więzienie też niczego nie zmieni.
Jest jeszcze inny rodzaj przeciwników kary śmierci, niekonieczne religijnych - tacy, którzy uważają, że przestępca powinien zawsze mieć szansę na rehabilitację. (i wg. mnie, Ci którzy są religijni, a chcą kary śmierci popełniają najgorszy występek hipokryzji)
Przykład z literatury - Zbrodnia i Kara. Jest cała masa idiotów, którzy wierzą, że zabijanie zbawi świat - w tym Saddam Hussajn którego powiesili Amerykanie. Raskolnikov prawie do końca swojego nędznego życia nie rozumiał swojej winy - ale w którymś momencie, na skutek interwencji Sonii dobrowolnie oddał się władzom. Jeżeli zabijemy przestępcę, to nie będzie miał jak żałować swojej winy. (chyba że jesteśmy "chytrymi" chrześcijanami i powiemy - "Będzie żałował w niebie!")
|
|
| | | | | | | |  | | perun (8610 punktów) | >Przyznałem punkcik, bo zgadzam się z całą resztą. Chciałem tylko wyjaśnić, że nie jestem mściwy - po prostu nie pasuje mi to całe gadanie o sprawiedliwości i dlatego podjąłem temat od strony "bardzo sprawiedliwej sprawiedliwości". Tu nie chodzi o mściwość, choć tak przeciwnicy kary S często starają się bronić swojego punktu widzenia.
>Jest jeszcze inny rodzaj przeciwników kary śmierci, niekonieczne religijnych - tacy, którzy uważają, że przestępca powinien zawsze mieć szansę na rehabilitację. >(i wg. mnie, Ci którzy są religijni, a chcą kary śmierci popełniają najgorszy występek hipokryzji) Są różne morderstwa. Przecież, nie twierdzę że czapa ma się należeć za każde morderstwo. Wg mnie, kara śmierci powinna dotyczyć tych najdrastyczniejszych przypadków. Są tacy ludzie którzy nie rokują szans na rehabilitacje. Są też tacy których żadne czyny nie zrehabilitują po dokonanej zbrodni jak np. ostatnio najsławniejszy Norweg. Poza tym.. nie wierzę, aż w taką zmianę człowieka.. Zamiana mordercy w św. Franciszka lub brata Alberta zdarza się raczej tylko na filmach.
>Przykład z literatury - Zbrodnia i Kara. Jest cała masa idiotów, którzy wierzą, że zabijanie zbawi świat - w tym Saddam Hussajn którego powiesili Amerykanie. Zabijanie nie zmieni świata, tak jak świata nie zmieni niezabijanie. Niektórzy mają wizje nieba na ziemi, ale marzyciele zawsze istnieli i będą istnieć.
Raskolnikov prawie do końca swojego nędznego życia nie rozumiał swojej winy - ale w którymś momencie, na skutek interwencji Sonii dobrowolnie oddał się władzom. I tacy jak on powinni dostawać dożywocie..może z możliwością zwolnienia po iluś tam latach
>Jeżeli zabijemy przestępcę, to nie będzie miał jak żałować swojej winy. >(chyba że jesteśmy "chytrymi" chrześcijanami i powiemy - "Będzie żałował w niebie!") Szczerze pisząc to mi na żałowaniu mordercy za swoje czyny niezbyt zależy. Jego żałość nie przywróci życia. To tak jak z tymi mordercami studenta Tomka. ( głośnia sprawa sprzed kilkunastu lat) on juz zgnił w grobie, a jego mordercy mają się dobrze. Wątpie czy żałują swojego czynu. Co najwyżej żałują straconego czasu w kiciu.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
|  | 2 na 2 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Nie łapię tego A ja jestem i przeciwko aborcji i przeciwko karze śmieci!
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
| |  | | perun (8610 punktów) | > >Nie łapię tego >A ja jestem i przeciwko aborcji i przeciwko karze śmieci! A jeśli aborcja to jedyny sposób na uratowanie życia kobiety?
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
> A jeśli aborcja to jedyny sposób na uratowanie życia kobiety? Wtedy mamy przeciwstawione sobie dwie równorzędne wartości: życie matki albo życie dziecka. Wtedy i tylko wtedy matka ma prawo podjąć decyzję czy wybiera swoje życie czy życie dziecka, no bo niestety to ona wybrać musi siłą rzeczy.
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
| | | |  | | perun (8610 punktów) | >> A jeśli aborcja to jedyny sposób na uratowanie życia kobiety? > Wtedy mamy przeciwstawione sobie dwie równorzędne wartości: życie matki albo życie dziecka. >Wtedy i tylko wtedy matka ma prawo podjąć decyzję czy wybiera swoje życie czy życie dziecka, no bo niestety to ona wybrać musi siłą rzeczy. Czyli zgadzasz się z tym, że czasami trzeba kogoś zabić?
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | | |  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Czyli zgadzasz się z tym, że czasami trzeba kogoś zabić? Jasne, ale w ściśle określonych warunkach. Kiedy zagrożone jest bezpośrednio czyjeś życie. Możesz , a nawet powinieneś, zabić faceta trzymającego pistolet przy głowie zakładnika, ale nie wolno go zabijać jak już jest obezwładniony.
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
| | | | | |  | | perun (8610 punktów) | > >Czyli zgadzasz się z tym, że czasami trzeba kogoś zabić? >Jasne, ale w ściśle określonych warunkach. Kiedy zagrożone jest bezpośrednio czyjeś życie. >Możesz , a nawet powinieneś, zabić faceta trzymającego pistolet przy głowie zakładnika, ale nie wolno go zabijać jak już jest obezwładniony. Prawie sie pani udało wybrnąć, ale tylko prawie.. Zabijając płód nie ma 100% pewności, że w tych wyjątkowych wypadkach zabiłby matkę. Mimo to zgadza się go pani zabić. Pozostawiając przy życiu morderce tez nie ma pani 100% pewności, że nawet zamknięty w więzieniu na dożywocie, kogoś nie zabije. Tym bardziej, że morderca JUŻ zabił, a płód, który zgadza się pani zabić, JESZCZE nikogo (i nie wiadomo do końca czy ) nie zabił. Pozostawiając więc przy życiu mordercę ponosi pani winę za każdą dodatkową śmierć jaką jeszcze spowoduje. Dlatego ja jednak pozostanę przy swojej logice; Czasami trzeba zabijać .....jeśli to konieczne.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Zabijając płód nie ma 100% pewności O to to już lekarzy niech głowa boli. A czekać nie ma co, aż płód "zabije" matkę. Oni wiedzą pewnikiem kiedy jednak należy podjąć rozstrzygającą decyzję.
>Tym bardziej, że morderca JUŻ zabił To, że zabił nie implikuje logicznie, że nadal będzie zabijał. Ludzie jednak, nawet mordercy, zbijają z jakiegoś określonego powodu. Seryjny zabójca kobiet na tle seksualnym, albo sadystyczny pedofil nie będą raczej zabijali dorosłych współwięźniów facetów. Tym bardziej, że w więzieniach są tzw. cele dla niebezpiecznych, gdzie siedzą oni sami i nawet na spacery chodzą w pojedynkę. Zresztą wszędzie są prowadzani w kajdankach na rękach i nogach pod eskortą dwóch strażników, czy to do lekarza, czy do magazynu ubraniowego. Wszędzie. To kwestia organizacji.
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
> To kwestia organizacji. Jak pokazują przykłady z życia, ktoś spieprzy organizację, kiedyś wypuszczą mordercę, ucieknie, zabije współwiężnia itd. Wszyscy ci obrońcy tych psychopatów w tym i pani ponosi wtedy winę za śmierć ludzi, których oni zabiją ponownie. Ja na miejscu ''obrońców'' nie miałbym spokojnego snu. Wystarczy poczytać kroniki policyjne, aby myjąc rączki przed snem mieć problem ze zmyciem z nich krwi.
PS. poza tym musi pani przezywać niewyobrażalne katusze na myśl, że taki Pazik oprawca Olewnika się powiesił (lub go powiesili). Wg mojej barbarzyńskiej moralności, nie wzbudza to we mnie cienia współczucia. Może tylko żal, że jego mocodawcy byc może wyślizną się karze.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Zasadniczym argumentem przeciwko karze śmierci jest ten, iż orzeka ją człowiek, a człowiek może się pomylić...
Można wyobrazić sobie wiele sytuacji, w których pomyłka jest absolutnie wykluczona. Na rozprawie, powiedzmy, ktoś z publiki wstaje i strzela sędziemu w czoło, zabija jeszcze kilku z sali, a na dokładkę podrzyna gardło siedzącej obok staruszce. Okrucieństwo jest ewidentne, pomyłka wykluczona. No więc powieśmy gościa w przyspieszonym postępowaniu.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Na rozprawie, powiedzmy, ktoś z publiki wstaje i strzela Chyba z procy? Przy wejściu do sądu są bramki wykrywające metal. Poza tym nie tak łatwo kupić "klamkę".
Ale poważnie! Są oczywiście ewidentne zbrodnie. Ale większość budzi wątpliwości, jak choćby słynna strzelanina w butiku "Ultimo" na warszawskim Nowym Świecie. Czy skazanie autora książki "Amok" za zabójstwo kochanka byłej żony. A sprawa zabójcy Andrzeja Zauchy i Zuzanny Leśniak? Zabójca dostał 15 lat. Za podwójne morderstwo! Poza tym powszechnie wiadomo, że sądy ulegają tzw. opinii publicznej, mediom, oraz politykom. A tłuszcza zawsze domaga się krwi. Przykład - "Lincz we Włodowie". Więc nawet gdyby były wątpliwości, a media by się domagały śmierci, to sąd by bez mrugnięcia okiem skazał, aby się im nie narazić. Dziś na szczęście nie ma takiej możliwości.
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > Są oczywiście ewidentne zbrodnie. Ale większość budzi wątpliwości,...Czy podział zbrodni na oczywiste i wątpliwe jest wątpliwy? Oczywiste, tzn. ponad wszelką wątpliwość (nie jest nią nawet przyznanie się do winy). > A tłuszcza zawsze domaga się krwi. Przykład - "Lincz we Włodowie".Tam gdzie zawodzi prawo jako instytucja państwowa, ludzie sięgają po własne wyobrażenia prawa. Nie widzę w tym niczego nierozsądnego. Cytat:Wielokrotny przestępca - Józef C., groził jednej rodzinie. Sąsiedzi dzwonili na policję z prośbą o interwencję, ale funkcjonariusze komisariatu w Dobrym Mieście nie wysłali tam radiowozu. Mieszkańcy Włodawy sami więc wymierzyli sprawiedliwość. www.rmf24.(*)ie-wraca-na-wokande,nId,203740Jedni są za karą śmierci, inni - przeciw. Najlepszy dowód na to, że prawo wciąż nie jest osadzone na obiektywnych racjach, a jedynie na emocjach. Życie jest kwestią umowną.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Tam gdzie zawodzi prawo A cóż to za argument? Nie było konieczności zabijania tego człowieka. Tylu chłopa mogło go obezwładnić (tzw. zatrzymanie obywatelskie) i oddać w ręce policji, kiedy by się wreszcie pojawiła.
> Jedni są za karą śmierci, inni - przeciw. No i co z tego. Jedni są za GMO inni - przeciw. Jedni są za małżeństwami homoseksualnymi inni - przeciw. Jedni są za obecnością krzyża na sali sejmowej inni -przeciw. Ale ci pierwsi mają rację, a ci drudzy nie. > prawo wciąż nie jest osadzone na obiektywnych racjach Tym gorzej dla prawa. A właściwie dla obywateli.
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
| | |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Nie było konieczności zabijania tego człowieka....
Oczywiście post factum można roić sobie różne inne możliwości. Ale rekonstrukcja każdego zdarzenia pokazuje jego nieuchronność.
>Tylu chłopa mogło go obezwładnić...
No pewnie. I postawić piwo. Dynamika tego rodzaju zdarzeń jest jednak inna. Im więcej chłopa, tym mniej rozumu.
>> Jedni są za karą śmierci, inni - przeciw. >No i co z tego.
A dużo. Nie ma problemu jednych, co są za tabliczką mnożenia, a inni - przeciw. Reszta jest kwestią umowy społecznej: posłowie podniosą łapki (lub nie) i obok krzyża zawisnąć powinien w Sejmie stryczek.
>Ale ci pierwsi mają rację, a ci drudzy nie.
Z jakiej racji ci pierwsi mają rację? Tym drugim wydaje się inaczej.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Tym drugim wydaje się inaczej. No właśnie "wydaje się".
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >No właśnie "wydaje się".
Owo wydaje się jest jednym z najczęstszych motywów postępowania człowieka. I nie dotyczy to tylko statystycznego szaraka z ulicy. Decyzje w ważkich sprawach zapadają (zbyt) często poza wszelką racjonalnością. To nie jest zarzut. To opis. Czy i jak to zmieniać to inna para kaloszy.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Aleksander Rozbiewski (67 punktów) | > > Tym drugim wydaje się inaczej.> No właśnie "wydaje się".\"Dzień Świra\":Moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!
|
|
|  | 1 na 1 | adamzwawy (969 punktów) | > ..Są oczywiście ewidentne zbrodnie. Ale większość budzi wątpliwości...Hmmm, ale zamach w mińskim metrze na Białorusi, sprawa osądzona : kara śmierci przez rozstrzelanie. A skandynaw będzie sobie chorował umysłowo - schizofrenia czy coś w tym stylu... Bin Laden - załatwiony.  dziwni jesteśmy.
|
|
| RadRado (1047 punktów) | Żeby wprowadzić karę śmierci trzeba wystąpić z UE. Wniosek: Kaczyn chce wystąpić z UE. Nie rozumiem po co ta cała debata i afera, skoro wiadomo, że nie da się tego wprowadzić w życie nawet gdyby chciała tego większość. To już się robi żenujące, kolejny całkowicie niepotrzebny temat zastępczy, chyba znów próbują odwrócić uwagę obywateli od skoku na ich kasę.
|
|
| Guzik (2020 punktów) |
W czoraj w programie u Lisa z kolei o karze śmierci dyskutowali Kalisz z Hofmanem.
Kalisz był świetny. Taki wykład - przeciwko karze śmierci jak on dał - był godny Harvardu, czy Sorbony.
|
|
 | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Kalisz był świetny. Taki wykład - przeciwko karze śmierci jak on dał - był godny Harvardu, czy Sorbony.
Z siedzeniem w studio TV jest jak z leżeniem u Białoszewskiego:
leżąc w łóżku chcę być dobrym przez sen rośnie duzo dobroci leżenie dobroć wygrzewa ale wstanie ją zawiewa
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Taki wykład - przeciwko karze śmierci jak on dał - był godny Harvardu, czy Sorbony. Ale on do "ciemnego ludu" mówił a nie do profesorów.
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
|  | | Guzik (2020 punktów) | > >Taki wykład - przeciwko karze śmierci jak on dał - był godny Harvardu, czy Sorbony. >Ale on do "ciemnego ludu" mówił a nie do profesorów.
Czyli pani profesor zgadza się, że mówił na wysokim poziomie.
|
|
 | 2 na 2 | kkuj (614 punktów) | >Kalisz był świetny. Taki wykład - przeciwko karze śmierci jak on dał - był godny Harvardu, czy Sorbony.
Nie zgadzam się. Powinien zacząć od tego, że cała ta akcja jest machaniem penisami między Kaczyńskim i Ziobro o to kto jest bardziej konserwatywny, prawicowy, czy co tam dla nich jest istotne. Za dwa tygodnie pies z kulawą nogą nie będzie o tym pamiętał. Kolejną kwestią jest to, że argumentował zakaz kary śmierci tym, że państwo nie powinno zabijać, bo jego poszczególni obywatele nie koniecznie wyrażają na to zgodę i nie chcą aby państwo robiło takie rzeczy w ich imieniu. Jest to argument, który aż się prosi o polemikę. Już pomijam absurd takiej ultra demokracji, gdzie robimy tylko to co żadnemu obywatelowi nie przeszkadza, ale załóżmy sytuację gdzie państwo prowadzi wojnę i podejmuje decyzje o likwidacji pewnych celów. Jedni powiedzą, że nie należy ścigać i próbować zniewolić te cele, ale nie zabijać. Inni powiedzą, że jest to niebezpieczne dla żołnierzy i jest równoważne narażaniem życia w takiej skali, że prawie na pewno zginą podczas takiej akcji. Ktoś powie, że to się nie liczy bo zabijamy nie swoich obywateli. A co jeśli ten cel ma podwójne obywatelstwo?
Najpierw pytanie, czy państwo nigdy nie może w swojej mocy decyzyjnej i środkami swoich obywateli zabijać? Moralnie jest to złe ale dopuszczalne. Niedopuszczalne jest to jako kara za łamanie prawa, jednak nie z powodów doktrynalnych. Niedopuszczalne jest z powodów, które cywilizacja ludzka odkryła w miarę swojego rozwoju. Po pierwsze, jest to ucięcie niekończącej się wendetty, po drugie przy niepewności wyroków, jest to kara o braku zadośćuczynienia w przypadku błędu, po trzecie powoduje znaczne zbrutalizowanie grupy przestępców, którzy po trupach gotowi są bronić swojego życia, aby nie dopuścić do skazania, etc. Powody te nie są równoważone przez argumenty ekonomiczne (morderca jest utrzymywany, zamiast zabijany - no ale z tą zasadą to nie płacących alimentów, podatków też trzeba byłoby rozstrzeliwać), prewencyjne (dane nie są jednoznaczne, strony posługują się nieporównywalnymi statystykami), emocjonalne (wypełnienie zemsty i tak nie powoduje powetowania strat, często powoduje jednak dodatkowe straty w dłuższym terminie)
|
|
|  | | Guzik (2020 punktów) | >Kalisz był świetny. Taki wykład - przeciwko karze śmierci jak on dał - był godny Harvardu, czy Sorbony.
Nie zgadzam się. Powinien zacząć od tego, że cała ta akcja jest machaniem penisami między Kaczyńskim i Ziobro o to kto jest bardziej konserwatywny, prawicowy, czy co tam dla nich jest istotne. Za dwa tygodnie pies z kulawą nogą nie będzie o tym pamiętał.[...]
Wiadomo... Kaczyński zbił kapitał polityczny na karze śmierci i powtarza ten manewr w momencie spadku notowań. Może Kalisz nie chciał powtarzać tej oczywistości.
W innych sprawach też nie zgadzasz się? W porządku. Widzę, że wyrasta nam nowy prawnik o nie mniejszym od Kalisza poziomie. No i dobrze.
|
|
| |  | | kkuj (614 punktów) | >W innych sprawach też nie zgadzasz się? W porządku. Widzę, że wyrasta nam nowy prawnik o nie mniejszym od Kalisza poziomie. No i dobrze.
Nie zgadzam się z tezą, że Kalisz był świetny. Mówił poprawnie i stosunkowo jasno. Pod względem prawnym to on występuje jako autorytet dla mnie, i nic nie wskazuje, żeby nie miał racji. Zgadzam się z tezami Kalisza, ale nie z tym, że był świetny.
|
|
 | 1 na 1 RX500 (1813 punktów) (zablokowany) | >Kalisz był świetny. Taki wykład - przeciwko karze śmierci jak on dał - był godny Harvardu, czy Sorbony. -Ciekawe czy mordercy go posłuchają i przestaną wymierzać karę śmierci swoim ofiarom...
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
|
|
|  | | kkuj (614 punktów) | >-Ciekawe czy mordercy go posłuchają i przestaną wymierzać karę śmierci swoim ofiarom... To właśnie różni człowieka cywilizowanego od mordercy. Będąc człowiekiem cywilizowanym nie stosuję metod morderców, bo wiem, że hipokryzją jest wtedy twierdzenie o mojej rzekomej moralnej wyższości. Liczę się z tym, że moje wartości nie są podzielane przez morderców i wszystko co mam może mi zostać odebrane siłą. Jednak nie przekreśla to sensu tych wartości. Wiem, że brak kary śmierci nie jest intuicyjny, a emocje podpowiadają, że bliżej temu do sprawiedliwości niż inne kary. Jednak mimo intuicji ziemia jest sferyczna i krąży wokół słońca, i ta wiedza jest zdobyczą cywilizacji. Myślę, że stosunkowo podobnie jest z intuicją dotyczącą kary śmierci.
|
|
| |  | 4 na 4 RX500 (1813 punktów) (zablokowany) | >To właśnie różni człowieka cywilizowanego od mordercy. Będąc człowiekiem cywilizowanym nie stosuję metod morderców, bo wiem, że hipokryzją jest wtedy twierdzenie o mojej rzekomej moralnej wyższości. -Wystarczy tylko jedna różnica, to że morderca zabija człowieka, który nikogo nie zabił (niekoniecznie całkiem niewinnego), odbiera życie, wartość najwyższą komuś kto tego nie zrobił. Zabijając mordercę odbieramy życie komuś, kto w pewnym sensie sam poszedł na taką wymianę, uznał że można zabić. To różnica podstawowa, której nie można niezauważać. W skrócie, deklaruję, że nie chcę i nie zamierzam nikogo zabijać, ale jasno daję do zrozumienia, że jeśli ktoś nie jest cywilizowany i zabije to moja deklaracja przestaje obowiązywać wobec takiego osobnika. Moralne aspekty mnie nie interesują, chodzi o samoobronę, instynkt samozachowawczy i przetrwanie lepszych, tych cywilizowanych właśnie.
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
|
|
| | |  | | setarkos (10757 punktów) | >.. Zabijając mordercę odbieramy życie komuś, kto w pewnym sensie sam poszedł na taką wymianę, uznał że można zabić. Dość to nawet przekonujące wnioskowanie. Także dla przeciwników legalnego zabójstwa (do których się zaliczam) pokusa uznania na chwilę 'norm' morderczych może trafiać do przekonania..
>.. chodzi o samoobronę, instynkt samozachowawczy.. Przesada - przewaga nie leży po stronie więźnia.
>.. i przetrwanie lepszych, tych cywilizowanych właśnie. Cywilizowanych czyli sprawniej zabijających słabszego? To jakiś czarny żart chyba.
|
|
| | | |  | 3 na 3 RX500 (1813 punktów) (zablokowany) | >>.. Zabijając mordercę odbieramy życie komuś, kto w pewnym sensie sam poszedł na taką wymianę, uznał że można zabić. >Dość to nawet przekonujące wnioskowanie. Także dla przeciwników legalnego zabójstwa (do których się zaliczam) pokusa uznania na chwilę 'norm' morderczych może trafiać do przekonania.. -On olał wszelkie normy. Zabił niewinnego, my zabijamy winnego, to zupełnie inny zakres norm.
>>.. chodzi o samoobronę, instynkt samozachowawczy.. >Przesada - przewaga nie leży po stronie więźnia. -Jakiego więźnia? Mordercy, o nich tu mówimy. W momencie mordowania ON ma przewagę nad ofiarą, choćby zaskoczenie i przygotowanie.
>>.. i przetrwanie lepszych, tych cywilizowanych właśnie. >Cywilizowanych czyli sprawniej zabijających słabszego? >To jakiś czarny żart chyba. -Cywilizowanych, czyli tych którzy nie zabijają za darmo tylko za zabijanie, gdzie tu żart? I niby dlaczego sprawniej jeżeli wielokrotny zabójca pozbawił w bestialski sposób życia kilka osób (wyobraź sobie że to twoja rodzina będzie łatwiej o sprawiedliwszą ocenę), my likwidujemy tylko jego.
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
|
|
| | | | |  | | setarkos (10757 punktów) | >-Jakiego więźnia? Mordercy, o nich tu mówimy. To w końcu mowa o ujętych i skazanych czy o bijatyce na miejscu zdarzenia?
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 RX500 (1813 punktów) (zablokowany) | >>-Jakiego więźnia? Mordercy, o nich tu mówimy. >To w końcu mowa o ujętych i skazanych czy o bijatyce na miejscu zdarzenia? -Na miejscu zdarzenia na szczęście nie potrzeba wymiaru "sprawiedliwości" i można gada ubić na gorąco, będzie że afekt. Co do ujętych i skazanych, mówimy i wyjątkowych przypadkach gdzie nie ma najmniejszych wątpliwości co do winy. Wiem, że nie można polegać na ludzkim wymiarze sprawiedliwości, często mylącym się, nie można kogoś skazanego na śmierć przeprosić, że myliliśmy się i wypłacić odszkodowania, nie oddamy mu życia. I to jest jedyny logiczny argument przeciwko karze śmierci. Ale czasami nie ma nawet cienia wątpliwości i o tych przypadkach mówię.
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 RX500 (1813 punktów) (zablokowany) | >To w końcu mowa o ujętych i skazanych czy o bijatyce na miejscu zdarzenia? -A samo słowo zemsta, odwet, odpłata nie ma dla mnie negatywnego znaczenia. Nie jestem chrześcijaninem, nie nadstawiam drugiego (ani pierwszego) policzka i nie pozostawiam pomsty bogu. Niech każdy ma to na co zasłużył tu i teraz.
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
|
|
| |  | 5 na 5 | perun (8610 punktów) |
> To właśnie różni człowieka cywilizowanego od mordercy. Będąc człowiekiem cywilizowanym nie stosuję metod morderców, bo wiem, że hipokryzją jest wtedy twierdzenie o mojej rzekomej moralnej wyższości.Uwielbiam take logikę. Ponieważ przestępcy więzili K. Olewnika w więzieniu kilka lat, my nie możemy zniżać się do poziomu przęstępców i więzić ich w więzieniu. Cudo nie ? 
''Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują'' G.Washington
|
|
| | |  | | kkuj (614 punktów) | > Cudo nie ?  Aby posługiwać się logiką należy mieć o niej pojęcie. To, że mordercy stosują również metody cywilizowane, nie powoduje że przestają być mordercami, ani nie powoduje że więzienie przestaje być humanitarne. Implikacja jest relacją asymetryczną. Aby zarzucać komuś brak logiki, trzeba być całkiem obytym. Do odwracania kota ogonem i trolowania, wystarczy konto na racjonaliście.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
> Aby posługiwać się logiką należy mieć o niej pojęcie. To, że mordercy stosują również metody cywilizowane, nie powoduje że przestają być mordercami, ani nie powoduje że więzienie przestaje być humanitarne. Implikacja jest relacją asymetryczną. Aby zarzucać komuś brak logiki, trzeba być całkiem obytym. Do odwracania kota ogonem i trolowania, wystarczy konto na racjonaliście.> Sorry, ale nie potrafię zrozumieć co napisałeś. Więzienie człowieka to metoda cywilizowana? Odbieranie człowiekowi wolności i trzymanie go w klatce? Niesamowite  Humanitarne jest zamykanie człowieka, powiedzmy na 50 lat, w więzieniu? Ja pi*****le, kto dał Ci tytuł youtu.be/YvAc3FUBMsAposługując się profesorskim slangiem 
''Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują'' G.Washington
|
|
3 na 3 | Jan Res (4015 punktów) |
>Zasadniczym argumentem przeciwko karze śmierci jest ten, iż orzeka ją człowiek, a człowiek może się >pomylić i się myli, jak pokazuje doswiadczenie.
To prawda, ale moim zdaniem zasadniczym argumentem jest to, że zbrodnicze tendencje wynikają z: 1. genetyki lub choroby psychicznej (czyli zawinił tu Pan Bozia), 2. wychowania w środowisku kryminogennym (czyli zawiniła tu rodzina i społeczeństwo), 3. obu tych powodów jednocześnie.
Uśmiercanie świadomego przestępcy jest dla mnie równie obrzydliwe, jak jego zbrodnie i - mam nadzieję - tak to odczuwa każdy niepozbawiony empatii człowiek. Zaś kat, to też człowiek nienormalny. W Stanach wciąż uśmierca się ludzi niewinnych. Kilku uciekło śmierci po wielu latach spędzonych w więzieniu i są teraz najlepszym dowodem na absurd uśmiercania. Ale są i tacy, których niewinność udowodniono już po wykonaniu wyroku. Niestety. Są też dowody na to, że w celu ochronienia kogoś z osób najbliższych byli tacy, którzy brali winę na siebie, zatem przyznanie się do przestępstwa nie zawsze może być brane na serio. Może też zaistnieć sytuacja, w której dla jakichś korzyści (często politycznych), fabrykuje się przestępstwo, aby się kogoś pozbyć raz na zawsze. W tej sytuacji dożywocie (zamiast kary śmierci) jest hamulcem dla zbrodniczych oskarżycieli. Niemal wszystko przemawia przeciw karze śmierci. Wniosek: mimo, że to kosztuje, możemy tylko stosować karę bezwarunkowego dożywocia, a karę śmierci na zawsze wykluczyć z kodeksu. Amen.
|
|
 | 2 na 2 | Jan Res (4015 punktów) |
>...zasadniczym argumentem jest to, że zbrodnicze tendencje wynikają z: >1. genetyki lub choroby psychicznej (czyli zawinił tu Pan Bozia), >2. wychowania w środowisku kryminogennym (czyli zawiniła tu rodzina i społeczeństwo), >3. obu tych powodów jednocześnie.
Można z tego, co napisałem powyżej, wysnuć dodatkowe wnioski:
1. ludzie mają prawo, a nawet obowiązek chronić społeczeństwo przed zbrodniarzami, zatem za zbrodnie karać (a chodzi tu przede wszystkim o wpływ wychowawczy), 2. kara po śmierci mija się z celem, bo nieboszczyków już nie ma sensu wychowywać; wysyłanie ich na wieczne męki jest pozbawione sensu. Na dodatek Wszechmogący już przed naszym narodzeniem o wszystkim zadecydował: o naszych genach, chorobach (w tym psychicznych), miejscu, w którym mamy się narodzić i wychować. To On jest odpowiedzialny za nasze dobre, lub złe życie. Św. Tomasz z Akwinu twierdził (słusznie), że nic nie powstaje bez przyczyny i nic nie przechodzi bez następstw. A przecież czyn zbrodniczy też musi temu prawu podlegać. Wniosek: Wszechmogący, to perwersyjny sadysta, który swe marionetki lubi oglądać jak się smażą w smole.
To nie dzięki Bogu, lecz dzięki ludzkiemu rozumowi (w tym systemowi zakazów, nakazów, kar i nagród) mamy szansę na znośne życie. Aby trochę pomóc siłom porządkowym Człowiek wymyślił Boga i 10 przykazań. Historia udowodniła, że na niewiele to się zdało.
|
|
 | 6 na 6 RX500 (1813 punktów) (zablokowany) | >To prawda, ale moim zdaniem zasadniczym argumentem jest to, że zbrodnicze tendencje wynikają z: >1. genetyki lub choroby psychicznej (czyli zawinił tu Pan Bozia), >2. wychowania w środowisku kryminogennym (czyli zawiniła tu rodzina i społeczeństwo), >3. obu tych powodów jednocześnie. -Oraz zwykłego zbydlęcenia, bezkarności, bezstresowego wychowania, gdy naturalne prymitywne instynkty nie są hamowane.
>Uśmiercanie świadomego przestępcy jest dla mnie równie obrzydliwe, jak jego zbrodnie i - mam nadzieję - tak to odczuwa każdy niepozbawiony empatii człowiek. Zaś kat, to też człowiek nienormalny. -A dlaczego mówimy o empatii tylko dla mordercy, a ofiara? Chciała żyć miała marzenia, plany, kogoś kochała i wzajemnie, a jakiś łysy debil lub kilku zatłukł, gwałcił, znęcał się i jeszcze ma to gdzieś. Kiedyś studenta matematyki dwóch debili zatłukło dla rozrywki. Oni żyją, on już gnije, to w porządku? A równość życia, czyje ważniejsze? -Poza tym jak to łatwo się dyskutuje o kimś. To nie moje dziecko zabito w bestialski sposób, nie kogoś dla mnie ukochanego, to jakiś bandyta kogoś zabił. W studio łatwo dyskutować i udawać empatię i miłosiernego.
>W Stanach wciąż uśmierca się ludzi niewinnych. Kilku uciekło śmierci po wielu latach spędzonych w więzieniu i są teraz najlepszym dowodem na absurd uśmiercania. -Mówmy tylko i wyłącznie o przypadkach oczywistych, o wielokrotnych mordercach, gdzie wina jest 100% np. na gorącym uczynku.
>Niemal wszystko przemawia przeciw karze śmierci. Wniosek: mimo, że to kosztuje, możemy tylko stosować karę bezwarunkowego dożywocia, a karę śmierci na zawsze wykluczyć z kodeksu. -A teraz pytanie za 100 pkt. Kto z Was nosiłby przy sobie oświadczenie, że w razie gdy zostanie zabity, nie chce by jego zabójca został stracony? I czy czułby się bezpieczniej wiedząc, że ewentualny morderca o tym wie. Lepiej eliminować przestępców, niż współczuć ich ofiarom. Tukidydes Teraz amen.
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
|
|
2 na 2 | PKowalski (1042 punktów) | Każdy z wymienionych, Szanowna Interlokutorka również, naciąga sprawę do własnych wyobrażeń i oczekiwań.
Ryszard Kalisz mówi (i mówi słusznie), że kwestia kary śmierci jest politycznie nie do przeprowadzenia, ze względu na polskie zobowiązania międzynarodowe. Europa przeszła już dyskusję o karze śmierci, dołączyliśmy do niej później, zamiast dyskusji mamy więc już przyjęte rozwiązania. Ale mamy je i tyle. Mało który zwolennik kary śmierci jest na tyle fanatyczny, by z jej powodu wyprowadzać Polskę z UE. Pośrednio przyznał mu rację europoseł Kurski, który już zaczyna krytykować Lecha Kaczyńskiego za doprowadzenie do takiej sytuacji.
Magdalena Środa zwróciła uwagę na inny aspekt, a mianowicie ten, że chodzi o przywrócenie niehumanitarnego prawa, ze względu na jego znaczenie propagandowe, gdyż polskie społeczeństwo w znacznej mierze akceptuje karę śmierci. Zresztą, jak z 'tym społeczeństwem' mam okazję o tym rozmawiać, to zawsze towarzyszy temu oczekiwanie, że kara śmierci będzie wykonywana publicznie, a może i poprzedzą ją wcześniejsze tortury. (Zresztą mamy akceptację dla sprawy Szyman, co jakimś potwierdzeniem przyzwolenia na tortury jest.) Owszem, argumentacja jest więc nieuczciwa (prowadzi do dyskusji konsekwencji, których autor mógł świadomie unikać), ale trafia w mechanizm, który doprowadził do propozycji Jarosława Kaczyńskiego.
I Środa i Kalisz przyjęli dyskusję, którą próbuje Szanowna Interlokutorka podjąć, za już przeprowadzoną i zamkniętą. Co jest najzupełniej naturalne.
|
|
1 na 3 | worek kości (2937 punktów) | To może też zakażmy więzień? Ilu tam ludzi siedzi za niewinność! A jeśli chodzi o mój stosunek do najwyższej kary i kiedy należałoby ją stosować, to moje stanowisko referuje Wolniewicz: www.youtube.com/watch?v=6BROYnTyGEU
bembergiem w berg
|
|
 | 2 na 2 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Ilu tam ludzi siedzi za niewinność! No właśnie - siedzi! A nie wisi. Jak siedzą , nawet niewinnie, to kiedyś wyjdą. A ci co ich powiesili niewinnie to tylko nogami do przodu wyszli. > moje stanowisko referuje Wolniewicz: Wolniewicz to przykład tzw. strasznego staruszka. Dać mu laskę to pobije. A poza tym ma jakieś urojenia starcze, wszędzie widzi lewaków!
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
|  | 2 na 2 | worek kości (2937 punktów) | A na marginesie, czysto teoretycznie: jeśli niewinnie skazani mieliby być argumentem przeciwko karze śmierci, to czy w sytuacji, czysto hipotetycznej, gdyby system w 100 % wskazywałby tylko winnych, czy wtedy dopuściłabyś taką karę?
bembergiem w berg
|
|
| |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
> gdyby system w 100 % wskazywałby tylko winnychTeż nie dlatego, że skazują zawsze ludzie, sędziowie, ulegający różnym naciskom. Jednych niewątpliwie winnych morderców traktują często z jakichś względów łagodniej, np. słynnego O.J Simpsona, a innych morderców , których nie powinno się eksterminować bo np. są ewidentnie niepoczytalni się "dla przykładu" wiesza. Sama zetknęłam się z przypadkiem Ukraińca mieszkającego od lat w Polsce, który aby zemścić się na byłej żonie zamordował dwoje swoich małych dzieci. Zbrodnia niewątpliwie wyjątkowo okrutna i drastyczna. wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,1303266.htmlTyle tylko, że facet był ewidentnym wariatem i nie mógł być sądzony, a był. A dlaczego był? Bo pewnie nie chciało się nikomu wtedy bawić w takie zawiłości, skazywać go na leczenie w zakładzie zamkniętym. Bo był Ukraińcem a nie Polakiem itp. W każdym bądź razie niewątpliwie popełnił tę zbrodnię i gdyby była kara śmierci to by go powiesili, tak jak się tego Kaczyński domaga, bo zbrodnia była wyjątkowo okrutna. Ale gość był wariatem, powtarzam i zasługiwał na izolację w psychiatryku, a nie na stryczek. Ale dla wygody skazali go na dożywocie. Był zbrodniarzem, ale na karę śmierci nie zasługiwał z powodu choroby. Dlatego jestem jednak przeciwna karze śmierci, nawet gdyby wszyscy byli winni.
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
5 na 5 RX500 (1813 punktów) (zablokowany) | >A skazanie nawet jednego niewinnego na śmierć, na stu winnych, nie usprawiedliwia pomyłki i tragedii >skazanego i jego najbliższych. -100% zgoda. Dlatego mówmy tylko o winnych. Bin Laden, Breivik, Bundy.
>Poza tym sama niejasność sformułowań prawnych powinna być ostrzeżeniem. >Co to znaczy "wyjątkowo" oktutna zbrodnia? Dla władz PRL wyjątkowo okrutną zbrodnią były machlojki z >mięsem robione przez Wawrzeckiego, za które go powieszono.
-Już nie róbmy idiotów sami z siebie. Po co ta obłuda, że niby nie wiadomo czym jest zbrodnia. Zamordowanie człowieka, celowe pozbawienie go życia. Okrutna? Niech każdy sobie wyobrazi czego najbardziej nie chce aby mu zrobiono. Pastwienie się nad ofiarą i czerpanie przyjemności z tego że umiera...nie tak od razu.
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
|
|
 | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Dlatego mówmy tylko o winnych. Bin Laden, Breivik, Bundy. Już pisałam, że sądy ulegają naciskom tzw. opinii publicznej czyli mediów. Breivika na razie uznano za szaleńca. Ale gdyby to było w innym kraju to nacisk mediów spowodował by, że skazali by go na karę śmierci.
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
|  | 3 na 3 RX500 (1813 punktów) (zablokowany) | > >Dlatego mówmy tylko o winnych. Bin Laden, Breivik, Bundy. >Już pisałam, że sądy ulegają naciskom tzw. opinii publicznej czyli mediów. >Breivika na razie uznano za szaleńca. Ale gdyby to było w innym kraju to nacisk mediów spowodował by, że skazali by go na karę śmierci. -Czy aby na pewno? W jakim kraju, jakich mediów? Poza tym my tu własne opinie wyrażamy, nie mediów. Jest winny wielokrotnej zbrodni, bez najmniejszych wątpliwości. Gdyby zrobił to w Iranie skazano by go na śmierć, a media "zachodnie" raczej wstawiałyby się za nim, Amnesty International też. -To, że jest szaleńcem nie ulega wątpliwości. Ale nie ma żadnej przestrogi dla ewentualnych następców, można wymordować pół miasta i dostać maksimum 21 lat więzienia. To kpiny z naszego życia (gdyby to nas zabił). Ciekawe czy doszłoby do tej masakry gdyby Breivik miał świadomość, że grozi mu kara śmierci (gdyby istniała w Norwegii).
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
|
|
| |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Ciekawe czy doszłoby do tej masakry gdyby Breivik miał świadomość, że grozi mu kara śmierci Pewnie tak bo to fanatyk. Zamachowcy z Bali skazani na karę śmierci śmiali się w sądzie. Tak samo Timothy McVeigh zamachowiec w Oklahoma City nie bardzo się przejął wyrokiem śmierci. Zamachowcy na WTC też nie bali się śmierci. W ogóle psychopaci charakteryzują się tym, że nie odczuwają strachu. Zresztą nie należy sądzić, że przeciwnicy kary śmierci roztkliwiają się nad przestępcami. Oni też żądają surowej kary. Wielu lat izolacji od społeczeństwa. Jest czas na zmianę. Wielu się zmienia. A ci co się nie zmienili po wyjściu z więzienia już są zbyt starzy aby być groźni. A taki Ilich Ramírez Sánchez, od 16 lat siedzi we francuskim więzieniu. Ma już 62 lata. Bardzo chciałby wyjść, ale jeszcze dłuo posiedzi. Czy to dla niego nie lepsza kara niż śmierć? Za oknem wiosna, ptaszki śpiewają, przystojne kobiety się przechadzają a on: " Czarny chleb i czarna kawa Opętani samotnością Myślą swą szukają szczęścia Które zwie się wolnością "
Tekst ten dobrze oddaje tęsknotę więźnia za wolnością.
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
| | |  | 4 na 4 RX500 (1813 punktów) (zablokowany) | > >Ciekawe czy doszłoby do tej masakry gdyby Breivik miał świadomość, że grozi mu kara śmierci >Pewnie tak bo to fanatyk. -Jak się czuje stryczek to i fanatyzm maleje, szczególnie u tych którzy chcieliby go naśladować. >Zamachowcy z Bali skazani na karę śmierci śmiali się w sądzie. Religijni fanatycy nie podlegają racjonalnej ocenie, oni przecież idą do nieba po śmierci i trzeba ich tam jak najszybciej posłać.
>Tak samo Timothy McVeigh zamachowiec w Oklahoma City nie bardzo się przejął wyrokiem śmierci. -Świetnie więc zabicie go nie było niczym strasznym
>Zamachowcy na WTC też nie bali się śmierci. -Nawet jej pragnęli. Ale gdyby przypadkiem przeżyli należałoby ich zabić.
>W ogóle psychopaci charakteryzują się tym, że nie odczuwają strachu. -Więc nie należy odczuwać strachu, ani rozterek moralnych przed eliminowaniem ich.
>Jest czas na zmianę. Wielu się zmienia. A ci co się nie zmienili po wyjściu z więzienia już są zbyt starzy aby być groźni. -Po tym co zrobili nie interesują mnie w ogóle jako istoty ludzkie, ani ich zmiany, nie robią łaski, nie są już nikomu potrzebni, ich zmiana nie wróci nikomu życia.
>A taki Ilich Ramírez Sánchez, od 16 lat siedzi we francuskim więzieniu. Ma już 62 lata. Bardzo chciałby wyjść, ale jeszcze dłuo posiedzi. Czy to dla niego nie lepsza kara niż śmierć? Za oknem wiosna, ptaszki śpiewają, przystojne kobiety się przechadzają a on: -Oddycha, a ci których zabił nie. Nie chodzi o to by się nad nim znęcać tylko wyrównać rachunki.
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
|
|
| | | |  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
> wyrównać rachunkiNie chodzi o terrorystów tylko o samą ideę kary śmierci. W Twoich ustach to brzmi jak zemsta. Bo oddycha! To niech nie oddycha! Ale powtarzam, raz dopuszczona kara śmierci ma tendencję do ekspansji. Bo sądy są uległe. A ludzie, tak jak Ty, skorzy do wymierzania surowych kar. A politycy, jak Łukaszenko czy Kaczyński, skłonni do wykorzystywania "gniewu ludu" do swoich politycznych celów. A już to przerabialiśmy przecież, chociaż może Ty tego nie pamiętasz. Mówię o sprawie Stanisława Wawrzeckiego powieszonego w 1965 roku w wyniku tzw afery mięsnej bo przyjmował łapówki od kierowników sklepów mięsnych. Pamiętam jak ówczesna prasa judziła a ulica rozsiewała niestworzone plotki, że kąpał się w wannie w szampanie i przypalał papierosy w knajpie banknotami 500 złotowymi (były takie wtedy)  Jakby nie daj Bóg Kaczyński doszedł do władzy a była by kara śmierci to zaręczam Ci, że wiele osób by zawisło żeby usatysfakcjonować frustracje społeczne, jak to było z Wawrzeckim. Popatrz jaka agresja kryje sie w Radju Maryja i moherowych beretach lub Wszechpolakach. Rydzyk by się nie wahał nawoływać do wieszania przeciwników Kościoła, gejów i innych heretyków. Tak więc niech terroryści sobie oddychają we więzieniu, a kary śmierci niech jednak lepiej nie będzie.
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 RX500 (1813 punktów) (zablokowany) | > >wyrównać rachunki >Nie chodzi o terrorystów tylko o samą ideę kary śmierci. >W Twoich ustach to brzmi jak zemsta. Bo oddycha! To niech nie oddycha!
Tak. To zemsta, sprawiedliwa zemsta. Czego nie można uleczyć, należy pomścić. Niech nie oddycha! Tak uważam!
>Ale powtarzam, raz dopuszczona kara śmierci ma tendencję do ekspansji. >Bo sądy są uległe. A ludzie, tak jak Ty, skorzy do wymierzania surowych kar. -Zaczyna się pieprzenie...skorzy do wymierzania surowych kar. Gówno prawda. Jeszcze raz, chodzi o popieprzonych psycholi, morderców, bestie w ludzkiej skórze. Wiele kar jest zbyt surowych, szczególnie w porównaniu z tym co się robi (czy czego się nie robi)z mordercami. Za kradzież lub posiadanie broni wyrok niewiele mniejszy niż za zabicie.
>A politycy, jak Łukaszenko czy Kaczyński, skłonni do wykorzystywania "gniewu ludu" do swoich politycznych celów. -Tak...dalsze pieprzenie
>A już to przerabialiśmy przecież, chociaż może Ty tego nie pamiętasz. >Mówię o sprawie Stanisława Wawrzeckiego powieszonego w 1965 roku w wyniku tzw afery mięsnej bo przyjmował łapówki od kierowników sklepów mięsnych. -Znam sprawę. I ja skazałbym na śmierć tych co jemu dali ten wyrok. Zabili człowieka, który na śmierć nie zasłużył, jak to durne komuchy.
>Jakby nie daj Bóg Kaczyński doszedł do władzy a była by kara śmierci to zaręczam Ci, że wiele osób by zawisło żeby usatysfakcjonować frustracje społeczne, jak to było z Wawrzeckim. Popatrz jaka agresja kryje sie w Radju Maryja i moherowych beretach lub Wszechpolakach. >Rydzyk by się nie wahał nawoływać do wieszania przeciwników Kościoła, gejów i innych heretyków. -To wszystko nie może chronić prawdziwych morderców przed sprawiedliwością.
>Tak więc niech terroryści sobie oddychają we więzieniu, a kary śmierci niech jednak lepiej nie będzie. -A my oglądajmy się wciąż za siebie czy ich kuple nie dokonają zamachu, aby uwolnić swoich towarzyszy.
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
|
|
| | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
> Czego nie można uleczyć, należy pomścićTego nie możemy przewidzieć. Św. Paweł był najpierw prześladowcą chrześcijan, a potem przeszedł metanoję po spotkaniu z Chrystusem w drodze do Damaszku i został apostołem narodów. Wielu zbójców "spotyka" w więzieniu "Chrystusa" i się przemienia. > bestie w ludzkiej skórzeW każdym człowieku jest zło i dobro. Hitler podobno lubił dzieci i bawił się z nimi wożąc je "na barana". Jednocześnie w obozach robiono im zastrzyki z fenolu. Jarosław Kaczyński zaś bardzo kochał Alika i siedział przy nim godzinami w klinice dla zwierząt i go głaskał. A za jego rządów Blida strzeliła sobie w serce. To tylko media przedstawiają nam czarno biały obraz "bestii", lub filmy (słynny dr Hannibal Lecter). W rzeczywistości to też ludzie. Ci którzy z nimi mają do czynienia często się z nimi jakoś wiążą emocjonalnie. Widziałam taki film o agencie amerykańskim znającym arabski, który przez wiele miesięcy przesłuchiwał czy też rozmawiał z Saddamem Husajnem. Na końcu obaj panowie nieomalże padli sobie w ramiona, bo agent dostzregł w Husajnie człowieka. Co nie znaczy, że Husajn nie powinien ponieść kary. Ja rozumiem, że są sytuacje kiedy trzeba zabić terrorystę jak np. tych z grupy Baader Meinhof, bo porywane są samoloty w celu ich uwolnienia i giną niewinni ludzie. Ale to jest inna sytuacja. To się robi nieoficjalnie. Można to podciągnąc pod działanie w samoobronie. Tak samo jak się torturuje w celu wydobycia ważnych informacji mogących uchronić życie ludzkie. Ale nie ma oficjalnego prawa do tortur i w wielu krajach oficjalnej kary smierci z powodów które wymieniłam i które podaję w poście www.racjonalista.pl/forum.php/s,467074#w467451
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 RX500 (1813 punktów) (zablokowany) | >Św. Paweł był najpierw prześladowcą chrześcijan, a potem przeszedł metanoję po spotkaniu z Chrystusem w drodze do Damaszku i został apostołem narodów. >Wielu zbójców "spotyka" w więzieniu "Chrystusa" i się przemienia. -Ja nie potrzebuję ich przemiany, ich rola kończy się w momencie gdy innym odebrali role życia. A Paweł to najgorszy przykład, jako Szaweł tępił religijnych głupków, potem rozpowszechniał religijne banialuki, do d. taka przemiana.
>> bestie w ludzkiej skórze >W każdym człowieku jest zło i dobro. -I trzeba każdemu uświadomić, żeby nie ujawniał tego zła, bo źle się to dla niego skończy.
>To tylko media przedstawiają nam czarno biały obraz "bestii", lub filmy (słynny dr Hannibal Lecter). -Nieprawda, to media usiłują wciskać, że nawet w największym potworze jest dobro gdy go tam nie ma. >W rzeczywistości to też ludzie. Ci którzy z nimi mają do czynienia często się z nimi jakoś wiążą emocjonalnie. -I co z tego, a ci niezwiązani emocjonalnie muszą się ich wciąż bać. To że Saddam miał kumpli czyni z niego lepszego człowieka, chociaż innych posyłał pod mur bez zmrużenia oka?
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Korzen_Stworzen (19 punktów) |
>To tylko media przedstawiają nam czarno biały obraz "bestii", lub filmy (słynny dr Hannibal Lecter).
Sęk w tym, że istnieje pewien mały odsetek takich bestii.
Może nie są tak wyrafinowani jak Lecter ale istnieją. Niezdolni do empatii, odporni na resocjalizację, fizycznie niezdolni to odczuwania uczuć wyższych. Oczywiście mówię tu o psychopatii.
I dla mnie psychopatia jest własnie kryterium kwalifikującym delikwenta do całkowitego i ostatecznego wykluczenia ze społeczeństwa. Bo taki człowiek nie zrozumie swoich błędów i nie postanowi poprawny.
>W rzeczywistości to też ludzie. Ci którzy z nimi mają do czynienia często się z nimi jakoś wiążą emocjonalnie.
Kobiety często wiążą się emocjonalnie ze swoimi oprawcami którzy tłuka je dzień w dzień przez dziesiątki lat. Tylko co z tego skoro on się do nich emocjonalnie nie przywiązuje?
>Widziałam taki film o agencie amerykańskim znającym arabski, który przez wiele miesięcy przesłuchiwał czy też rozmawiał z Saddamem Husajnem.
Wzruszające. Tylko przerzucanie się oglądanymi filmami nie ma sensu. Bo ja jako kontrargument mogę podać postać katów z Algierii na przykład którzy nie dość, ze nie mają wyrzutów sumienia to potrafią się chwalić swoimi torturami.
>Na końcu obaj panowie nieomalże padli sobie w ramiona, bo agent dostzregł w Husajnie człowieka.
Psychopaci mają to do siebie, że zręcznie tworzą iluzję. Szczegóły działalności partii Bass i samego Husajna skutecznie przywracają trzeźwość osądu.
Jednostki trwale aspołecznie i dla społeczności groźne trzeba eliminować
|
|
| | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Jednostki trwale aspołecznie i dla społeczności groźne trzeba eliminować I ja się z tym zgadzam. Tylko, że eliminacja powinna polegać na długoletnim, może dożywotnim osadzeniu we więzieniu. Znowu opowiem o filmie. Widziałam taki film o słynnym rosyjskim więzieniu dla takich psychopatów - Czarny delfin. I ja bym chyba już wolała karę śmierci niż tego delfina.
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | notoklops (13 punktów) |
>Tylko, że eliminacja powinna polegać na długoletnim, może dożywotnim osadzeniu we więzieniu.
Jeśli jest pewność co do winy i zdiagnozowana psychopatia to trzymanie takiego pod kluczem do końca jego życia jest stratą pieniędzy podatnika zwyczajnie, i to nie małych.
|
|
| | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Jeśli jest pewność co do winy Tutaj nie chodzi o poszczególne wypadki, tylko o ogólną zasadę stosowania kary śmierci. Jeśli w ogóle istnieje taka kara w kodeksie, zawsze może zostać nadużyta. Podam przykład. Załóżmy, że PO jest partią mądrą i rozsądną. Wprowadza karę śmierci i rzeczywiście wieszani są tylko straszni psychopaci co do których winy nie ma żadnych wątpliwości. Sądy działają idealnie, sędziowie nie ulegają żadnym naciskom, ani medialnym ani politycznym pod czujnym okiem ministra Gowina. Ale sytuacja się zmienia. Do władzy dochodzi jakiś fanatyk. Jarosław Kaczyński, albo Zbigniew Ziobro. I początkowo może też iść jeszcze wszystko OK. Ale sondaże zaczynają się sypać. Partia traci poparcie. Coś trzeba zrobić aby odzyskać zaufanie elektoratu. Więc może jakaś aferka? Nagle okazuje się, że pięciu lakarzy w zmowie i w porozumieniu zabijało pacjentów na organy, a to czego nie zdołali sprzedać zjadali przysmażane z cebulką. Szmatławce odpowiednio poinstuowane szaleją. Domagają się szybkiego procesu w trybie doraźnym i kary śmierci dla wszystkich. Sędziowie mają wątpliwości, ale przychodzi do nich Adam Hofman i ich przekonuje, że dla dobra społeczeństwa i sprawiedliwości społecznej trzeba, z bólem serca, ale trzeba. I mamy Białoruś.
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
> W rzeczywistości to też ludzie. Ci którzy z nimi mają do czynienia często się z nimi jakoś wiążą emocjonalnie. Widziałam taki film o agencie amerykańskim znającym arabski, który przez wiele miesięcy przesłuchiwał czy też rozmawiał z Saddamem Husajnem. Na końcu obaj panowie nieomalże padli sobie w ramiona, bo agent dostzregł w Husajnie człowieka. Co nie znaczy, że Husajn nie powinien ponieść kary.  aż popłakałem się ze wzruszenia, nad ciężkim losem i dzieciństwem mordercy. Jeśli jak piszesz pani profesor morderca to tez człowiek, to ja się wypisuję z szeregu ludzi. Wolę nazywać się neandertalczykiem, lub australopitekiem niż przyznawać się, że morderca to coś takiego jak ja.
''Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują'' G.Washington
|
|
| | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
> morderca to tez człowiekW zasadzie we więzieniach siedzą na ogół zabójcy. Natomiast mordercy typu John Wayne Gacy , Albert Fish czy Ed Gein, albo nasi jak Karol Kot, to przeważnie świry. Zwykły zabójca to człowiek, a motywy jego czynu są najczęściej różnorodne. A pamiętasz taki słynny eksperyment psychologiczny Stanleya Milgrama? pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_MilgramaW zasadzie każdy z nas mógłby się stać w pewnych okolicznościach zbójcą.
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
| | | | | | | | |  | | perun (8610 punktów) |
>W zasadzie każdy z nas mógłby się stać w pewnych okolicznościach zbójcą. Ani razu nie pisałem o zabójcy. Zawsze o mordercy. Róznice wyjaśniać?
''Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują'' G.Washington
|
|
2 na 2 | zachaj (5239 punktów) |
>Zasadniczym argumentem przeciwko karze śmierci jest ten, iż orzeka ją człowiek, a człowiek może się >pomylić i się myli, ...
Wcale to nie jest najważniejszym argumentem. Są o wiele ważniejsze powody ale trzeba mieć choćby mgliste pojęcie na temat działania systemu.
Jednym z bardzo ważnych argumentów przeciwko karze śmierci, a powołuje się tutaj na wypowiedzi karnistów czyli fachowców, jest ryzyko jakie ta kara niesie dla społeczeństwa. Mordercy i psychopaci którzy dokonają ciężkich przestępstw, poprzez takie radykalne zaostrzenie przepisów, stają się jeszcze bardziej bezwzględni i trudniej jest ich złapać. Gdy ciąży na nich przysłowiowy stryczek starają bardzo dokładnie ukrywać swoje działanie poprzez fizyczne likwidowanie przypadkowych i nieprzypadkowych świadków zaistniałych wydarzeń. Kara śmierci, która ma powstrzymać ludzi przed mordowaniem innych, staje się przyczyną wręcz wysypu trupów.
A pomyłki zdarzają się cały czas w Polsce i na świecie. Nie wiem co gorsze śmierć czy 25 lat odsiadki? Dla niektórych psycholi śmierć mogłaby być nawet bardziej atrakcyjnym rozwiązaniem niż życie spędzone w klatce.
Kiedyś czytałem, że jest organizacja zrzeszająca ludzi, którzy siedzieli w celi śmierci będąc niewinnym. Jest ich całkiem sporo. Kto wie ilu niewinnych usmażyło się na amerykańskim krześle.
|
|
 | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
> Jednym z bardzo ważnych argumentów przeciwko karze śmierci, a powołuje się tutaj na wypowiedzi karnistów czyli fachowców, jest ryzyko jakie ta kara niesie dla społeczeństwa. Mordercy i psychopaci którzy dokonają ciężkich przestępstw, poprzez takie radykalne zaostrzenie przepisów, stają się jeszcze bardziej bezwzględni i trudniej jest ich złapać. Gdy ciąży na nich przysłowiowy stryczek starają bardzo dokładnie ukrywać swoje działanie poprzez fizyczne likwidowanie przypadkowych i nieprzypadkowych świadków zaistniałych wydarzeń. Kara śmierci, która ma powstrzymać ludzi przed mordowaniem innych, staje się przyczyną wręcz wysypu trupów.@zachaj odleciałeś trochę. Ok. Zamordowałem, ale ponieważ grozi mi tylko dożywocie to nie będę się ukrywał. Co tam, to przecież tylko jakieś 40 lat jeszcee w celi 3x3 metra hehe Bezwzględny morderca planujący zamordować i tak zlikwiduje każdego świadka, który mu się napatoczy. Kara śmierci nie ma powstrzymywać. Żadna kara nie powstrzymuje przed przestępstwem. Kara śmierci ma eliminować osobniki nie mające szacunku dla życia innych ludzi. Nigdy nie ma pewności, że skazany na dożywocie morderca kogoś nie zabije. Tak jak opisany przeze mnie przypadek sprzed kilkunastu lat zgwałcenia i zamordowania 11 letniej dziewczynki, po tym jak po kilkunastu latach odsiadki wypuszczono zresocjalizowanego bydlaka z więzienia. Patrz tekst na głównej p. A.Ulmana. Poza tym jeśli kara więzienia nie odstrasza również morderców, to po co karać ich więzieniem? > A pomyłki zdarzają się cały czas w Polsce i na świecie. Nie wiem co gorsze śmierć czy 25 lat odsiadki? Dla niektórych psycholi śmierć mogłaby być nawet bardziej atrakcyjnym rozwiązaniem niż życie spędzone w klatce.Pod tekstem p.A.Ulmana wyłożył się na tym Jan Res, który myślał podobnie jak Ty. tzn; dozywocie dla mordercy to większe cierpienie niż kara śmierci i on sam wolałby aby go stracono w takim wypadku  Po co zadawać nawet mordercy cierpienia przez całe życie? To takie niehumanistyczne  > Kiedyś czytałem, że jest organizacja zrzeszająca ludzi, którzy siedzieli w celi śmierci będąc niewinnym. Jest ich całkiem sporo. Kto wie ilu niewinnych usmażyło się na amerykańskim krześle.Kiedyś siedziałem na dołku 43 godziny dokładnie. Nie spotkałem tam żadnego winnego, łącznie ze mną  PS. zainteresuj się ilu niewinnych ludzi zabili wypuszczeni z więzienia po odbyciu kary mordercy. Krew tych ludzi jakby nie patrzeć spada na przeciwników kary śmierci.
''Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują'' G.Washington
|
|
3 na 3 | perun (8610 punktów) | > Kaczyński ma pomysł głupi z tym przywracaniem kary śmierci, ale i prof. Środa się nie popisała w> swoim felietonie mądrością filozofki.No w ogóle. Ja jak na razie nie znalazłem, żadnego racjonalnego powodu przeciwko karze śmierci. A ponieważ co miałem napisać napisałem na głównej stronie do tekstu p. Anatola Ulmana o baboku nie bee się powtarzał. > Ani Kalisz, ani prof. Środa nie używają jednego zasadniczego argumentu przeciwko karze śmierci.Bo nie ma ŻADNEGO nawet jednego  > Argumentu nie do obalenia, zamykającemu gębę każdemu zwolennikowi tejże "kary".Trudno wyczarować cos czego nie ma > Środa zbacza z tematu i bajdurzy coś, o przywracaniu tortur, rozrywaniu końmi i zakuwaniu w dyby.Jak każdy przeciwnik tej kary. > Zachowuje się tak jak niektórzy homofobi, że jak ktoś chce zalegalizować związki partnerskie, to> może od razu zalegalizować zechce małżeństwa z kozą i pedofilię.Noo logika się wykłada. > To nie są argumenty przeciwko propozycji Kaczyńskiego te przez prof. Środę podane.To nie są żadne argumenty. > Ani dywagacje prawne Kalisza, że jakiś tam protokół brytyjski nie zezwala na przywrócenie kary> głównej.W Pl obowiązują brytyjskie protokoły? Faktycznie nie tak dawno straciliśmy niepodległość > Zasadniczym argumentem przeciwko karze śmierci jest ten, iż orzeka ją człowiek, a człowiek może się> pomylić i się myli, jak pokazuje doswiadczenie.> A skazanie nawet jednego niewinnego na śmierć, na stu winnych, nie usprawiedliwia pomyłki i tragediiJasne. Tylko argument bez sensu. Czyli lepiej pozwolić na to, aby morderca zabił ponownie po odbyciu kary, po ucieczce z więzienia, wpółwiężnia, strażnika? Inny; zgadzamy się używać samochodów którymi ludzie zabijają innych niewinnych ludzi na drogach tysiącami... jedna pomyłka w karze śmierci wielkiej różnicy nie robi. Tym bardziej, że rzadko kiedy ktoś niewinny jest oskarżany o morderstwo. > skazanego i jego najbliższych.Jak w wypadkach samochodowych? Jakieś 10 lat temu babka za kierownicą się pomyliła wjechała pod mój samochód zabiła męża. Pomyliła się na stopie. > Poza tym sama niejasność sformułowań prawnych powinna być ostrzeżeniem.Powinna ta kara dotyczyć tylko morderstwa. > Co to znaczy "wyjątkowo" oktutna zbrodnia? Dla władz PRL wyjątkowo okrutną zbrodnią były machlojki z> mięsem robione przez Wawrzeckiego, za które go powieszono.Bawimy sie w argumenty pani Środy o średniowieczu? Morderstwo i nic innego, a każde morderstwo jest okrutne. Planowanie, zasadzka, zabicie. Zabójstwa to inna para kaloszy.
''Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują'' G.Washington
|
|
 | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Często nie można odróżnić morderstwa od zabójstwa. Opowiem autentyczną historię, jaka się wydarzyła w Polsce współcześnie. W tzw. demokracji. W miejskim parku zabity został bezdomny. Pewien 16 letni chłopiec, świadek, widział kulejącego mężczyznę, który opuszczał park w czasie kiedy nastąpiło zajście. Ale "mordercy" nie znaleziono mimo, że go opisał. Po dwóch latach tenże chłopiec, już 18 letni, zauważył na ulicy kulejącego mężczyznę i wskazał go policji jako tego, który wychodził wtedy z parku. Chłopa aresztowali. Przesiedział się 2 lata w areszczie ( tyle mniej więcej trwa przygotowanie rozprawy o zabójstwo) i o mały figiel dostałby ćwiarę, no bo kurna kogoś skazać trzeba, gdyby biegły psycholog nie zakwestionował zeznań chłopaka. Ale jakby stwierdził, że zeznaniom świadka należy "dać wiarę" to gościu poszedłby siedzieć za friko, albo wisieć wedle Twoich postulatów. Nie znasz chyba mechanizmu działania sędziów i sądów drogi perunie. Nie znasz sposobów prokuratorów. Pamiętasz sprawę tego upośledzonego chłopaka co przesiedział 3 lata za zabójstwo chłopca ze swojej wioski? A dostał 15 do odsiadki. Ale po trzech latach złapali prawdziwego zabójcę i tamtego musieli zwolnić. A gdyby dostał KS to już by nie było kogo zwalniać. Więc nie pisz mi, że KS jest dobry, bo takich idiotyzmów i pomyłek jest masa. Chyba, że jesteś fanatykiem jak Korwin Mikke i guzik Cię obchodzą niewinnie skazani na śmierć.
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
|  | | perun (8610 punktów) | >Więc nie pisz mi, że KS jest dobry, bo takich idiotyzmów i pomyłek jest masa. >Chyba, że jesteś fanatykiem jak Korwin Mikke i guzik Cię obchodzą niewinnie skazani na śmierć. Co znaczy ''niewinny''? Znasz jakiegoś całkowicie niewinnego człowieka skazanego na śmierć? Nigdy nie karany, nie miał związków ze światem przestępczym, nie przyznał się, nie było dowodów DNA? Całkowicie niewinny nigdy nie mający styczności wcześniej z wymiarem sprawiedliwości? Chętnie poznam jeden taki przypadek.
''Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują'' G.Washington
|
|
| |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | > Co znaczy ''niewinny''? Znasz jakiegoś całkowicie niewinnego człowieka skazanego na śmierć? Nigdy nie karany, nie miał związków ze światem przestępczym, nie przyznał się, nie było dowodów DNA? Całkowicie niewinny nigdy nie mający styczności wcześniej z wymiarem sprawiedliwości? Chętnie poznam jeden taki przypadek.Ale to nie ma znaczenia, czego Grabowska niestety nie rozumie. Niewinne osoby giną po tym, jak jakiś tam samochód miał wadę poduszek powietrznych, nie pamiętam teraz który. Wymienili, ale kilka osób zginęło. Zakazać samochodów, bo się błędy zdarzają? - to jest ta sytuacja
|
|
 | 1 na 1 | Aleksander Rozbiewski (67 punktów) | >Bawimy sie w argumenty pani Środy o średniowieczu? Morderstwo i nic innego, a każde morderstwo jest okrutne. Planowanie, zasadzka, zabicie. Zabójstwa to inna para kaloszy.
Przypuśćmy trzy sytuacje:
1) Zazdrosny mąż zabija żonę, która go zdradziła. Upewnia się, żeby wiedziała, że to on ją zabija i strzela do niej z pistoletu patrząc jej prosto w oczy. 2) Molestowany chłopiec zabija swojego oprawcę nożem. Jest w pełni świadomy dokonanej zbrodni, planował ją od tygodni, nie działał w afekcie. Stara się by oprawca dobrze czuł najpierw upokorzenie - czyni z nim podobne rzeczy różnymi przedmiotami, kaleczy, a następnie skraca męki dźgnięciem z serce. 3) Psychopata zabija dwie poznane przygodnie kobiety. Nie ma w tym żadnych uczuć - po prostu stały się dla niego niewygodne, wiedziały za dużo o jego życiu i poczuł się zagrożony. Zwykła, chłodna kalkulacja, w końcu mogłyby opowiedzieć jakieś szczegóły z jego życia i mu zaszkodzić.
Który typ kwalifikuje się dla Ciebie jako kara śmierci?
|
|
|  | | perun (8610 punktów) |
>Który typ kwalifikuje się dla Ciebie jako kara śmierci? Trzeci. Kara śmierci za morderstwo to ostateczność w końcu
''Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują'' G.Washington
|
|
| |  | 2 na 2 | Aleksander Rozbiewski (67 punktów) | >>Który typ kwalifikuje się dla Ciebie jako kara śmierci? >Trzeci. Kara śmierci za morderstwo to ostateczność w końcu
W sumie... też bym tak obstawiał. Ale gdyby założyć, że psychopata to osoba chora?
|
|
| | |  | | perun (8610 punktów) |
> >Trzeci. Kara śmierci za morderstwo to ostateczność w końcu> W sumie... też bym tak obstawiał.> Ale gdyby założyć, że psychopata to osoba chora?> w sumie to nie znam zdrowego człowieka, który morduje innego. Zakładając, że to choroba, można by się zastanowić czy złodziej nie choruje na kleptomanie itd. Z więzień należałoby zrobić w takim razie szpitale, bo zdrowych tam nie trzymają 
''Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują'' G.Washington
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Aleksander Rozbiewski (67 punktów) | > w sumie to nie znam zdrowego człowieka, który morduje innego.No... zgoda, ale są tacy, którzy zamiast zabić zgłoszą się do odpowiedniej placówki z pomocą. A czy psychopata jest zdolny sam z siebie poradzić sobie ze swoim problemem? Psychopaci najczęściej nie ujawniają swoich skłonności gdy nie jest to im na rękę. (są wyrachowani) Nie są w stanie odczuwać niektórych emocji. Moje zapytanie nie jest retoryczne, gdyż sam nie wiem, nie czytałem o takim przypadku. Z drugiej strony nie wiem też, czy to całkowicie usprawiedliwia psychopatę-mordercę, ale pytać zawsze warto  Edit: Dopiero co przeczytałem o przypadkach kiedy psychopaci zgłaszali się na leczenie. Robili to tylko, gdy chcieli odsunąć od siebie podejrzenia, innymi słowy, nie ma chyba takiego psychopaty, który z własnej woli zacząłby leczyć swoje przypadłości.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | notoklops (13 punktów) | >A czy psychopata jest zdolny sam z siebie poradzić sobie ze swoim problemem?
On nie uzna tego za problem.
>Nie są w stanie odczuwać niektórych emocji.
Ale niektórzy całkiem nieźle potrafią je okazywać.
>Robili to tylko, gdy chcieli odsunąć od siebie podejrzenia, innymi słowy, nie ma chyba takiego psychopaty, który z własnej woli zacząłby leczyć swoje przypadłości.
Nie ma bo nie mają lub maja upośledzoną empatię. Nie ma empatii, nie ma poczucia winy. Nie ma poczucia winy, nie ma postanowienia poprawy. Nie czuja że robią coś złego. A to promieniuje na cała konstrukcje psychiczną.
Normalnemu człowiekowi ciężko sobie to w ogóle wyobrazić
Nie ma też żadnego efektywnego leczenia. I to nie jest sprawa woli do końca bo psychopatia najczęściej ma podłoże fizyczne, tzn zmian w mózgu.
Przez wymiar sprawiedliwości np w USA psychopatia nie jest traktowana jako choroba psychiczna i diagnoza nie pomaga przestępcy a wręcz szkodzi, zmniejszając szanse na przykład, na warunkowe zwolnienie.
A tak poza tym to psychopaci stanowią znikomy procent morderców. Większość nie jest ani chora ani nie ma rysu psychopatycznego(oczywiście społeczeństwo w ramach autoterapii woli myśleć inaczej). Co więcej około połowa zabójstw to zabójstwa w afekcie.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Aleksander Rozbiewski (67 punktów) | > Normalnemu człowiekowi ciężko sobie to w ogóle wyobrazić  to mi przypomina dzieci, ale dzieci przecież też po jakimś czasie wychodzą z fazy "egoizmu". To jeden z tych dziwnych paradoksów, jesteśmy w stanie odczuwać schadenfreude, a nie jesteśmy w stanie zrozumieć psychopaty. > Nie ma też żadnego efektywnego leczenia. I to nie jest sprawa woli do końca bo psychopatia najczęściej ma podłoże fizyczne, tzn zmian w mózgu.> Przez wymiar sprawiedliwości np w USA psychopatia nie jest traktowana jako choroba psychiczna i diagnoza nie pomaga przestępcy a wręcz szkodzi, zmniejszając szanse na przykład, na warunkowe zwolnienie.Od strony praktycznej - zgodzę się z sądami USA. A od strony idealistycznej? Jeżeli to nie wina psychopaty że tak się zachowuje, to możemy ich jedynie ograniczyć, tak by nie czynili zła innym. Z drugiej strony, może to właśnie wywoła u nich cierpienie - niemoc do zdobycia przewagi i władzy nad innymi.
|
|
| | | | | | |  | | perun (8610 punktów) |
>Od strony praktycznej - zgodzę się z sądami USA. A od strony idealistycznej? >Jeżeli to nie wina psychopaty że tak się zachowuje, to możemy ich jedynie ograniczyć, tak by nie czynili zła innym. Z drugiej strony, może to właśnie wywoła u nich cierpienie - niemoc do zdobycia przewagi i władzy nad innymi. > Pytanie brzmi więc; jeśli masochiście sprawia przyjemność ból, to etyczne jest poddawanie go torturom?
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Aleksander Rozbiewski (67 punktów) | > Pytanie brzmi więc; jeśli masochiście sprawia przyjemność ból, to etyczne jest poddawanie go torturom?Ale to akurat dwie różne sprawy - psychopata aby być szczęśliwy unieszczęśliwia innych. (co jest moralnie naganne, gdyż tym innym się to nie podoba). Tymczasem masochista i jego fetysz nikomu nie szkodzą. (poza, w jakiejś mierze, jemu samemu - masochiście) Nie wiem czy moralne jest poddawanie go torturom. Jeżeli robi to sam, a nawet prosi partnera/partnerkę, to widać nie ma problemu  Co do psychopaty - najlepiej jest takiego podłączyć do jakiegoś 'Matrixa' gdzie będzie mógł realizować swoje niezbyt moralne pobudki nie szkodząc nikomu. Nie jest to może ekonomiczne, ale mówię od strony idealistycznej. (Chyba nawet widziałem parę tego typu przykładów w kulturze masowej - nie jestem pewien czy przypadkiem Batman czy inny superbohater w filmie animowanym nie użył jakiejś maszyny do kontroli umysłu przeciwko wynalazcy tejże, który chciał dzięki niej kontrolować ludzkość - taka dygresja)
|
|
1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | >Zasadniczym argumentem przeciwko karze śmierci jest ten, iż orzeka ją człowiek, a człowiek może się >pomylić i się myli, jak pokazuje doswiadczenie.
Cieniutki ten argument. Gdyby był mocny, postulowałabyś za zlikwidowaniem samochodów, telefonów komórkowych, prądu. Nie wolno byłoby budować domów, produkować cegieł i posiadać psów ani wanny.
Życie ludzkie "okazyjnie" tracone ma niewielkie znaczenie, kiedy w grę wchodzi interes społeczny. Tak więc ludzie nie mają nic przeciwko, aby w wyniku pomyłek ginęło w Polsce rocznie kilka tysięcy niewinnych osób.
Jeśli kara śmierci przyniesie korzyść społeczną, powinna być wprowadzona kosztem tych kilku pomyłek. Natomiast trzeba się nad tym zastanowić, a nie bawić w dywagacje o pomyłkach i naturze ludzkiej. Taki jest szum wokół tego tematu, bo śmierć jest bardziej "bezpośrednia" niż w wypadku utopienia się w wannie.
|
|
 | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Ale ludzie w ogóle umierają na różne sposoby. Nie tylko topią się w wannie. Jednakże kara śmierci to zupełnie coś innego. Tutaj to w imieniu niejako danego państwa skazuje się człowieka na śmierć za czyny które (czasami rzekomo) popełnił. Utopienie się w wannie czy spadnięcie samolotu to kwestia przypadku ,a tutaj świadomie i dobrowolnie zabija się człowieka. Jest coś wstrząsającego w fakcie, że można przez pomyłkę, albo zbrodnię sądową skazać niewinnego człowieka, często bohatera (August Emil Fieldorf, ps. Nil )na śmierć. Gdyby gen. Nil zginął w walce, no to trudno, los żołnierza. Ale wszystkich porusza mord sądowy na nim wykonany.
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
|  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | >Jednakże kara śmierci to zupełnie coś innego.
To nie jest nic innego.
Ludzie topią się w wannie, bo państwo uznało, że można "zezwolić" na posiadanie wanny. Większość nie ginie, ale czasem ktoś się potknie, wejdzie w poślizg na mydle, rypnie głową i się utopi.
Korzyść społeczna z posiadania wanien jest wyższa, niż niekorzyść ze śmierci kilku jednostek.
>Utopienie się w wannie czy spadnięcie samolotu to kwestia przypadku ,a tutaj świadomie i dobrowolnie zabija się człowieka.
Nie mówimy o zasadności kary smierci, a o przypadku, kiedy zabijana jest niewinna osoba. A to się niczym nie różni od wypadku w wannie.
|
|
| |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>A to się niczym nie różni od wypadku w wannie.
To chyba w jakiejś sztuce Ionesco ktoś komuś udowadniał, że kot niczym nie różni się od psa. Kot ma cztery łapy? Ma. A pies ma? No też ma. Kot ma ogon? Ma. A pies? Też ma. No właśnie. Kot ma łeb? Ma. I pies też ma. Czyli kot niczym się nie różni od psa.
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
| | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | >To chyba w jakiejś sztuce Ionesco ktoś komuś udowadniał, że kot niczym nie różni się od psa. >Kot ma cztery łapy? Ma. A pies ma? No też ma. Kot ma ogon? Ma. A pies? Też ma. >No właśnie. Kot ma łeb? Ma. I pies też ma. Czyli kot niczym się nie różni od psa.
Bo w tym zakresie faktycznie kot się od psa niczym ważnym nie różni.
Oczywistym jest Grabowska, że śmierć w wyniku podania sznura na szyję osobie niesłusznie skazanej odbiega nieco standardem od śmierci w wannie. W obydwu wypadkach jednak giną niewinni ludzie, w wyniku przypadku powodowanego błędem. Przy czym na jedno się zgadzamy, a na drugie nie.
|
|
| | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
> W obydwu wypadkach jednak giną niewinni ludzie, w wyniku przypadku powodowanego błędem.Tylko, że jeden przypadek można trwale wyeliminować nie stosując kary śmierci. Można też skasować wannę, co wiele osób już robi instalując kabiny prysznicowe.  To nie ja w tej kabinie!
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) | > > W obydwu wypadkach jednak giną niewinni ludzie, w wyniku przypadku powodowanego błędem.> Tylko, że jeden przypadek można trwale wyeliminować nie stosując kary śmierci.Zgadzam się tylko do niestosowania kary śmierci trzeba przekonać morderców  > Można też skasować wannę, co wiele osób już robi instalując kabiny prysznicowe.I mozna też pośliznąć się i skręcić sobie kark  Taka kabina to jeszcze gorsza niż wanna jest 
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
> Taka kabina to jeszcze gorsza niż wanna jestW łyżce wody się można też utopić. 
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | > >W obydwu wypadkach jednak giną niewinni ludzie, w wyniku przypadku powodowanego błędem. >Tylko, że jeden przypadek można trwale wyeliminować nie stosując kary śmierci. >Można też skasować wannę, co wiele osób już robi instalując kabiny prysznicowe.
Owszem. Ale pod kabiną można się wypierniczyć na mydle i też zabić.
To jednak nei chodzi nawet o to. Chodzi o to, że w jednym wypadku jesteśmy w stanie zaakceptować to, że co roku znika 5000 osób w samych wypadkach samochodowych, a nie jesteśmy w stanie przyjąć tego, żeby ginęła góra 1, 2 osoby rocznie - przy tym mając naprawdę dużą kontrolę nad tym, czy pomyłka jest czy nie ma.
|
|
| | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
> jesteśmy w stanie zaakceptować to, że co roku znika 5000 osóbNikt tego nie akceptuje. Ludzie robią co mogą ,aby ograniczyć zgony w wyniku wypadków. W Szwecji odnoszą duże sukcesy. Być może za niedługo da się to w ogóle wyeliminować, kiedy auta same będą jeździły i nie będzie kierowców tylko sami pasażerowie. W ogóle robi się dużo aby ludzie jak najpóźniej umierali. Cała walka medycyny jest o to. Światowe nastawienie jest pro life, ogólnie. facet.inte(*)-kultury-przemocy,1713622,4822
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) | > > jesteśmy w stanie zaakceptować to, że co roku znika 5000 osób> Nikt tego nie akceptuje. Ludzie robią co mogą ,aby ograniczyć zgony w wyniku wypadków.> W Szwecji odnoszą duże sukcesy.Szwecji odnoszą duże sukcesy bo oni tam nawet bez nakazu, lub zakazu z domu nie wychodzą. Duże sukcesy to są tutaj youtu.be/XHGby8QhBNgLudzie robią co mogą, ale jednak nie zakazują używania samochodów. Taki zakaz na pewno ocaliłby te tysiące ginących na drogach > Być może za niedługo da się to w ogóle wyeliminować, kiedy auta same będą jeździły i nie będzie kierowców tylko sami pasażerowie.Byc może niedługo wyeliminuje się nawet sex z sexu coby sie nie zarazić jakimś WR > W ogóle robi się dużo aby ludzie jak najpóźniej umierali. Cała walka medycyny jest o to.Tylko po co długo żyć, gdy z tego życia żadnej przyjemnosci nie ma?
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Tylko po co długo żyć, gdy z tego życia żadnej przyjemnosci nie ma? Życie jest jak internet. Posadź przed komputerem durnia to nie wie co wybrać , w końcu może jakąś durną grę wybierze. A intelektualista czerpie z sieci pełnemi garściami.
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
| | | | | | | | |  | | perun (8610 punktów) |
> Życie jest jak internet. Posadź przed komputerem durnia to nie wie co wybrać , w końcu może jakąś durną grę wybierze.> A intelektualista czerpie z sieci pełnemi garściami.Lubie pomyśleć poczytać dobre teksty w R, ksiązki itp. Wszystko to prawda można myśleć, zastanawiać się, rozważać, obmyślać itd itp. 2-3 godziny dziennie, czasami nawet cały dzień. Ooook, ale ciągle? Eeee nudaa. Dla odmiany potrzebuje trochę adrenaliny, innymi słowy trochę ryzyka, niebezpieczeństwa, strachu. Ja akurat mam tego sporo w pracy ..i mnie się to podoba. Jeśli nie byłoby nic takiego to ..eee. Życie intelektualisty musi byc chyba jednak nudne.. może z wyjątkiem życia chemików, jeśli pomyli się i wleje wode do kwasu. 
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>potrzebuje trochę adrenaliny, To czemu narzekasz , że z życia nie ma przyjemności?
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | perun (8610 punktów) | > >potrzebuje trochę adrenaliny, >To czemu narzekasz , że z życia nie ma przyjemności? Ja nie narzekam. Narzekam tylko, że chcą mnie pozbawić owej adrenaliny. Sama pani pisała o samochodach bez kierowców.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | | | | | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>o samochodach bez kierowców. To takie widziałam w tym filmie Ja, robot z Willem Smithem , ale tam można było wyłączyć autopilota i przejść na ręczne sterowanie i wtedy była jazda!!
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
| setarkos (10757 punktów) | Zdaje się, że komentarz Pani profesor wart jest pomysłu Pana prezesa, bo ograniczają się one do przepychanki słownej, przy czym pomysł prezesa to ewidentna prowokacja. Gdyby wprowadzenie kary śmierci miało być projektem ustawy, to należałoby w nim zbadać takie m.in. 'drobiazgowe' regulacje: - kto ma prawo dokonać egzekucji, - jaką powinien ukończyć szkołę czy kurs, - kto nadaje uprawnienia wykonawcy wyroku, - jakie uchybienia w pracy kompetentnych katów skutkują pociągnięciem ich do odpowiedzialności prawnej za nie dość staranne wykonanie zlecenia, - jak traktować ew. żądania płatnych zabójców w kierunku zapewnienia im pracy, ...
Przepisy wykonawcze dotyczące kary śmierci nie powinny być chyba bardziej 'byle jakie' niż obostrzenia w branży rzeźniczej..
|
|
 | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > 1.kto ma prawo dokonać egzekucji, > 2.jaką powinien ukończyć szkołę czy kurs, > 3.kto nadaje uprawnienia wykonawcy wyroku,
ad 1. kat, lub zespół strażników więziennych wyznaczonych przez dyrektora więzienia. Każdy naciska guzik zwalniający zapadnię, ale żaden nie wie czy to jego guzik zadziałał. ad 2. Kat powinien mieć co najmniej magisterium z nauk humanistycznych (filozofii i psychologii) aby pogodnie i z filozoficznym dystansem znosić stresy związane z wykonywanym zawodem. ad 3. Prezydent państwa uroczyście wręcza nominację w Belwederze.
> jakie uchybienia w pracy kompetentnych katów skutkują pociągnięciem ich do odpowiedzialności A jakie to mogą być uchybienia? Spóźnienie na egzekucję? Bycie w pracy pod wpływem alkoholu, co mogło by zagrażać życiu lub zdrowiu skazańca?
> jak traktować ew. żądania płatnych zabójców Kat byłby zatrudniony na etacie państwowym z pensją urzędnika wyższego szczebla. A takie pieniądze płatnych zabójców nie interesują.
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
|  | | setarkos (10757 punktów) | >.. co mogło by zagrażać życiu lub zdrowiu skazańca? Pogratulować poczucia humoru.
>Kat byłby zatrudniony.. A co w sytuacji ewentualnego bezrobocia?
[Jak się ma sprawność w zabijaniu ludzi do ograniczeń w uboju zwierząt (pod kątem norm legalnie praktykowanych)?]
|
|
| |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>A co w sytuacji ewentualnego bezrobocia? Wszystko zależy kto by rządził. Jeśli Ziobro to roboty było by huk. Egzekucja za egzekucją. Trzeba by było katów z zagranicy sprowadzać. Zapadnie by się grzały.
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
| | |  | | perun (8610 punktów) |
>Jeśli Ziobro to roboty było by huk. Egzekucja za egzekucją. Trzeba by było katów z zagranicy sprowadzać. Zapadnie by się grzały. W normalnym państwie prawa nie ma znaczenia czy rządzi Ziobro, Stalin, czy sam Bundy. W normalnym państwie rząd nie ma wpływu na sądy. Problem w tym, że nie żyjemy w żadnym państwie prawa.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Problem w tym, że nie żyjemy w żadnym państwie prawa. I nigdy nie żyliśmy! Dlatego jestem zaciekłą przeciwniczką kary śmierci!
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|