Racjonalista - Strona głównaDo treści
I jak tu nie kochać Czechów... :)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
16-12-2011 05:01Miłosz Michałowski (1657 punktów)I jak tu nie kochać Czechów... :)
Ocena 12 na 12
wiadomosci(*)domosci/1,114881,10825820.html

Nie chodzi mi oczywiście o to, że jest więcej wyznawców Jedi niż Romów, ale o to, że w ogóle są wyznawcy Jedi - może nadinterpretuję, ale przypuszczam, że to opowiedzenie się za "religią Lucasa" było jednak w dużej mierze "dla jaj".
Z drugiej strony to zabawne i nieuczciwe zarazem, że filozofię Jedi redaktorzy traktują jako "religię" - w czym niby jest bardziej absurdalna czy mniej religijna od "certyfikowanych" religii - wynik czeskiego spisu pozwala, gdy już się pożartuje, spojrzeć na sprawę poważnie i spytać: ok, Polacy-katolicy, ale czym różni się amerykańskie science fiction z lat '70 od "trochę" starszego science fiction abrahamowo-chrystusowego? Oprócz tego, że to pierwsze jest fabularnie sto razy lepsze no i obiecuje każdemu dobremu człowiekowi miecz świetlny (how cool is that?
Ale można by spytać chrześcijan, muzułmanów itd: załóżmy, że mija wiele lat, wyznawcy Jedi "zapominają" z czasem, że swoją filozofię-religię wzięli z filmu, wychowują w niej swoje dzieci, wierzą w nadprzyrodzoną, niematerialną Moc (jasna i ciemna strona, ich "chrystusem" jest Luke Skywalker (albo Han Solo), pierwszym, na poły legendarnym papieżem Joda, a diabłem Lord Vader (albo Imperator. Po tysiącu lat jest to "poważna" religia ze swoimi metafizycznymi założeniami - jej wyznawcy burzą się święcie, kiedy ktoś wyśmiewa się z niedorzeczności ich dogmatów, intertekstualnych powiązań i zapożyczeń, z symboliki etc. I toczą oni ostre spory z innymi religiami, np. trekkowcami, domagają się szacunku, poszanowania praktyk, wspomnianego wychowania dzieci w duchu Jedi, symboli w przestrzeni publicznej, lekcji religii Jedi w szkołach, szkół wyższych tzw. Jedi Academy, dotacji publicznych etc... Czy coś to wam przypomina? Czy to naprawdę tak absurdalna hipoteza? I naprawdę "aż tak" absurdalna religia?
Ciekaw jestem odpowiedzi wierzących. Oczywiście znając ich zdolności do "ignorowania" niewygodnych faktów mogę z dużą dozą prawdopodobieństwa znać odpowiedzi. Ale nie omieszkam spytać jakichś wierzących znajomych, na szczęście/nieszczęście wielu takowych nie mam...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

diogenes (42753 punktów)
>załóżmy, że mija wiele lat, wyznawcy Jedi "zapominają" z czasem, że swoją filozofię-religię wzięli z filmu, wychowują w niej swoje dzieci,...

Wychowanie, jakaś forma religijnej inicjacji, jest tu rozstrzygająca. Boga nie odkrywa się tak, jak kolejny pierwiastek w tablicy Mendelejewa, cząstkę elementarną czy galaktykę. Bez kontrolowanego przekazu, bez indoktrynacji nie ma religii. Załóżmy, że z jakiegoś powodu ludzkość utraciłaby pamięć i świadectwa religijnej przeszłości. Czy ktoś wpadłby na pomysł boga, trójcy świętej, Jezusa? Zapewne jest jakieś prawdopodobieństwo powtórki z tego lub owego mitu, ale leży ono w okolicy zera. Świat ma wymiar sacrum wyłącznie z perspektywy przeszłości, pamięci: tej indywidualnej i tej zbiorowej. To dlatego w opuszczonych świątyniach ptaki wiją sobie gniazda, a w fugach między cegłami rośnie trawa.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
RadRado (1047 punktów)
Ciekaw jestem co na to kościół w Czechach i czy biorą pod uwagę dialog ekumeniczny z tak liczną przecież grupą
Piotr Lewanda (13 punktów)
George Lucas -- bogiem. Chyba wielu już teraz tak uważa .
NorahYorke (329 punktów)

>Polacy-katolicy, ale czym różni się amerykańskie science fiction z lat '70 od "trochę" starszego
>science fiction abrahamowo-chrystusowego?

Nie mylmy fantasy z science fiction. Te terminy nie są wymienne. Podobnie jak religia i nauka.

Be a world child
Form a circle
Before we all, go under (Radiohead, Street Spirit)
Jan Res (4015 punktów)
>opowiedzenie się za "religią Lucasa"
>było jednak w dużej mierze "dla jaj".
Czesi posiadają bardzo subtelne, wyśmienite poczucie humoru. Są przy tym niezwykle trzeźwi - chyba od zawsze. Coś takiego jak Powstanie Warszawskie byłoby u nich niewyobrażalne. A gdyby stworzyli Radio Ma ryja, czy urządzali krzyżakowe happeningi przed Pałacem Prezydenckim, to też tylko "dla jaj". To wspaniali ludzie.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365