Racjonalista - Strona głównaDo treści
Premier Malezji trzyma gardę!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
30-09-2019 08:55Arminius (25555 punktów)Premier Malezji trzyma gardę!
Ocena 2 na 2
O Mahathirze Mohamadzie, (lat 94), najstarszym urzędującym premierze na świecie, pisałem już kilkakrotnie, między innymi w wątku pt. "Malezyjski Matuzalem o Żydach i antysemityzmie" (www.racjonalista.pl/forum.php/s,769852).
Warto znów o nim wspomnieć, gdyż niedawno czerstwy premier Malezji, spotkał ze studentami na Uniwersytecie Columbia w USA (jest na nim 10 tysięcy studentów żydowskich) - i w trakcie tego spotkania bronił swojego prawa do krytyki Izraela i prawa do wolności słowa i wyrażania swoich własnych poglądów (Mahathir nie kwestionuje holokaustu, kwestionuje natomiast liczbę jego ofiar).
Zainteresowanych, odsyłam do podlinkowanego materiału, a tymczasem nadmienię tylko, iż polskim politykom przydałoby się trochę z postawy malezyjskiego polityka w relacjach z Izraelem i USA. Zwłaszcza ci którzy głoszą tezę o wstawaniu przez Polskę z kolan mogliby sobie uczynić z Mahathira modelową postać do naśladowania.

"NEW YORK — When Malaysian Prime Minister Mahathir Mohamad arrived at Columbia University on Wednesday, he was no doubt fully aware that his appearance had generated controversy.
Major Jewish groups, including the Anti-Defamation League and the American Jewish Committee, had condemned the Ivy League school for giving such an exalted platform to someone who has called Jews “hook-nosed,” said that they “rule the world by proxy” and questioned the number of Jews killed in the Holocaust. He once said he was “glad to be labeled anti-Semitic.”


"But when given an opportunity to apologize or express remorse — at a college with more than 10,000 Jewish students — the Malaysian leader was defiant.
In the face of an emotionally charged confrontation with a Jewish student during a question-and-answer session at the World Leaders Forum, Mohamad had a simple justification for spewing vile anti-Semitism: he has the right to say whatever he wants.
Roughly 40 minutes into the program, Romy Ronen, a sophomore at Columbia, asked him to “address and clarify” his past remarks about Jews and the Holocaust.
“I am exercising my right to free speech,” Mohamad told her. “Why is it that I can’t say something against the Jews, when a lot of people say nasty things about me, about Malaysia? I didn’t protest, I didn’t demonstrate.”

www.timeso(*)sm-in-the-name-of-free-speech/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Gdy służby już raz zainwestują w polityka, to sobowtóry przedłużające legendę o jego sprawności mimo podeszłego wieku okazują się bardzo wygodnym rozwiązaniem. Większość zwykłych ludzi nie ma pojęcia o tym, kto jest prezydentem czy premierem ich kraju. Niewielkie zmiany wyglądu, kładzione na karb wieku, uchodzą nawet bardzo czujnym obserwatorom życia politycznego. (Patrz Mao, Breżniew). To niby jest jedna osoba, ale wiadomo, ze nikt rządzenia krajem nie wytrzymuje dłużej niż kilka tygodni, to jest do czasu, gdy przeciążenie informacyjne i emocjonalne zrobi swoje. Mimo to niezmienny, długowieczny premier to duża oszczędność. Podmianę warto rozważyć jako racjonalną opcję. W przeciwnym wypadku efekt jest groteskowy, jak w Japonii, gdzie wymiana rządu zdarza się co najmniej kilka razy w roku. Specyfika narodowego charakteru i poczucia humoru. Śmierć premiera jest potrzebna tylko wtedy, gdy jest użyteczna dla propagandy elastyczności i demokratyczności systemu. W Malezji wyznają propagandową legendę technokracji. Premier jest faktycznie zbędny, dlatego jako atrapa systemowa może żyć wiecznie. Tematy, fotografie, relacje filmowe można odgrzewać co kilka lat. Krajem rządzi przecież profesjonalna kadra urzędnicza.
   U nas jest już podobnie. Gdy artykuł zamawia opozycja, to premier wygląda, jak niedojda, a opisywany jest jako nieinteligentny impotent fantasta i urojeniowiec. Jak materiał zamawiają fantaści i urojeniowcy z opozycji, to ich lider przedstawiany jest jak pełen wigoru mędrzec. Jak fantaści i urojeniowcy z obozu rządowego zamawiają materiał na temat swojego lidera, jest podobnie. Wieczysty mentorze, prowadź kraj do zgonu!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
30-09-2019 15:08 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)niedowiarek?
>Gdy służby już raz zainwestują w polityka, to sobowtóry przedłużające legendę o jego sprawności >mimo podeszłego wieku okazują się bardzo wygodnym rozwiązaniem.

Pan nie wierzy w możliwości 94 - latka??? Jakiż z pana niepoprawny Osteuropejczyk!
30-09-2019 15:16 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
Odp: niedowiarek?

   Pan nie zna się na Malezji. Tam jest co innego. Niech się Panu za dużo nie wydaje. Pan się przyjrzy lepiej, co się dzieje na Pana własnym podwórku. Jak nie był Pan w Malezji z pięć - dziesięć lat, to lepiej Pan się nie wypowiada. Najgorsze jest to, że tam mieszkają normalni ludzie, co to nie znają się na tej technokratycznej propagandzie. A z jednego miejsca do drugiego to się jedzie, płynie i leci kilka dni, w najlepszym wypadku. Tam się dzieją różne rzeczy, co się nie śniły premierom i urzędnikom. Król ma swoje, i mu wystarczy problemów. Premier nic nie ma urzędowo i dlatego długo żyje.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
30-09-2019 21:54 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)pan się zna
>    Pan nie zna się na Malezji.

Ale trochę się znam na ludziach w sędziwym wieku. Mój ojciec jest z pokolenia Mahathira.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
Odp: pan się zna

   W takim razie długo to nie potrwa.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
Odp: Premier Malezji trzyma gardę!

   Jeśli dobrze pamiętam, Franciszek Józef też cieszył się głębokim szacunkiem aż do zgonu. Austro-Węgry też były głęboko szanowane i podnosiły gardę. A Malezja dobrze się czuje?


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
30-09-2019 22:00 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)cesarskie cieszenie
>    Jeśli dobrze pamiętam, Franciszek Józef też cieszył się głębokim szacunkiem aż do >zgonu.

Bardziej go cieszyły kajzereczki i tancereczki. Ale fakt, iż on sam cieszył się głębokim szacunkierm wielu poddanych. Także wielu tych z Krakowa, którzy później niejednokrotnie, już w niepodległej Polsce - z tęsknątą wspominali dawne, dobre cesarsko - królewskie czasy.



>Austro-Węgry też były głęboko szanowane i podnosiły gardę. A Malezja dobrze się czuje?

Wcale przyzwoicie, chociaż w borneańskich prowincjach Sabah i Sarawak - mogłaby trochę lepiej chronić przyrodę.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
Odp: cesarskie cieszenie

>Bardziej go cieszyły kajzereczki i tancereczki. Ale fakt, iż on sam cieszył się głębokim szacunkierm wielu poddanych. Także wielu tych z Krakowa, którzy później niejednokrotnie, już w niepodległej Polsce - z tęsknątą wspominali dawne, dobre cesarsko - królewskie czasy.

   Nikt w to nie wierzył poza płatnymi jowialistami i anegdotystami na pokaz. Publika i tak tego nie kupowała.

>Wcale przyzwoicie, chociaż w borneańskich prowincjach Sabah i Sarawak - mogłaby trochę lepiej chronić przyrodę.

   Problem polega na tym, że to życzenia pobożne, czyli iluzoryczne kompletnie.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Bzymbzymk (-3 punktów)
(zablokowany)
Odp: Premier Malezji trzyma gardę!
>O Mahathirze Mohamadzie, (lat 94), najstarszym urzędującym premierze na świecie, pisałem już
>kilkakrotnie, między innymi w wątku pt. "Malezyjski Matuzalem o Żydach i antysemityzmie"
>(www.racjonalista.pl/forum.php/s,769852).
>Warto znów o nim wspomnieć, gdyż niedawno czerstwy premier Malezji, spotkał ze studentami na
>Uniwersytecie Columbia w USA (jest na nim 10 tysięcy studentów żydowskich) - i w trakcie tego
>spotkania bronił swojego prawa do krytyki Izraela i prawa do wolności słowa i wyrażania swoich
>własnych poglądów (Mahathir nie kwestionuje holokaustu, kwestionuje natomiast liczbę jego ofiar).
>Zainteresowanych, odsyłam do podlinkowanego materiału, a tymczasem nadmienię tylko, iż polskim
>politykom przydałoby się trochę z postawy malezyjskiego polityka w relacjach z Izraelem i USA.
>Zwłaszcza ci którzy głoszą tezę o wstawaniu przez Polskę z kolan mogliby sobie uczynić z Mahathira
>modelową postać do naśladowania.
>"NEW YORK - When Malaysian Prime Minister Mahathir Mohamad arrived at Columbia University on
>Wednesday, he was no doubt fully aware that his appearance had generated controversy.
>Major Jewish groups, including the Anti-Defamation League and the American Jewish Committee, had
>condemned the Ivy League school for giving such an exalted platform to someone who has called Jews
>"hook-nosed," said that they "rule the world by proxy" and questioned the
>number of Jews killed in the Holocaust. He once said he was "glad to be labeled
>anti-Semitic."
>"But when given an opportunity to apologize or express remorse - at a college with more than
>10,000 Jewish students - the Malaysian leader was defiant.
>In the face of an emotionally charged confrontation with a Jewish student during a
>question-and-answer session at the World Leaders Forum, Mohamad had a simple justification for
>spewing vile anti-Semitism: he has the right to say whatever he wants.
>Roughly 40 minutes into the program, Romy Ronen, a sophomore at Columbia, asked him to
>"address and clarify" his past remarks about Jews and the Holocaust.
>"I am exercising my right to free speech," Mohamad told her. "Why is it that I
>can't say something against the Jews, when a lot of people say nasty things about me, about
>Malaysia? I didn't protest, I didn't demonstrate."
>www.timeso(*)sm-in-the-name-of-free-speech/

Władcy krajów ( nie mówię o prezydentach czy politykach, chociaż też się w to wliczają) mają zdecydowanie większą wiedzę od przeciętnego zjadacza chleba

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365