Załóżmy czysto teoretycznie że pewien pan "Y" stworzył swój własny sens życia (tak jak każdy z nas to robi), ale pan "Y" miał dosyc inne poglądy odnośnie świata.. Albowiem uważał on iż każdy z nas urodził się w wirtualnie realnym świecie,..
----------------------------------------------------------------------- >---------------
Spróbuj wyobraźnic sobie że kosmos się nigdzie nie kończy, spróbuj leciec czysto teoretycznie w myślach ciągle dalej i dalej.. I jeśli nawet gdzieś tam jest ten koniec próżni, to to "nic" co jest za nią, będzie się dalej rozprzestrzeniac i wypełniac w nieskączonośc..
Podobnie jest z czasem, nie da się określic jego końca i początku, jedynie da się przypisac mu jednostki i go opisac.
----------------------------------------------------------------------- >--------------- ----------------------------------------------------------------------- >---------------
(B): A po śmierci ? co jest po śmierci ? nic ?
(Y): -nie, po śmierci jest to co przed narodzeniem, czyli zanik jakichkolwiek czynności życiowych, przestajesz wtedy funkcjonowac, przestajesz myślec..
Życie wieczne polega na twojej przeszłości, jak na osi czasu która w obydwie strony się nie kończy, a Ty znalazłaś swoje miejsce właśnie tu i nikt tego Ci już nie zabierze, tego że "byłaś" nie da się wymazac, nawet jak zostaniesz zapomniana.
Bóg jest nieustannym stwórcą ponieważ jest wszystkim co nas otacza, jest także w nas, jest we wszystkim i jest wszystkim, zarówno jak i pojęciem u ludzi którzy błędnie go sobie uczłowieczają, wyobrażają jako jednostkę, a życie wieczne jako egzystencje w innej formie.. po przez ich pychę.. po przez ich Ego.
----------------------------------------------------------------------- >---------------
Więc gdyby zmodyfikowac pojęcie "Boga" takiego jakiego wszyscy sobie wyobrażają, na coś więcej niż charakter, jednostkę,.. To by nie przeszło. ----------------------------------------------------------------------- >--------------- Większośc ludzkości będzie zawsze myślec tak jak im wygodniej... W zasadzie poglądy pana "Y", mogłyby byc wyznawane przez jakąś tam grupę ludzi tylko wtedy jak pan "Y" stałby się dla nich godnym idolem do naśladowania, a z kolei oto ta grupa ludzi uważana by była za sektę przez resztę świata.
|