Racjonalista - Strona głównaDo treści
Smutna Rocznica cz.1 ...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
14-03-2008 20:22darlove (2804 punktów)Smutna Rocznica cz.1 ...
Ocena 5 na 5
... ale kamien wegielny odrzucony przez budujacych stal sie kamieniem wegielnym.

"Nazywamy, obwieszczamy i osądzamy cię zatwardziałym heretykiem" - inkwizytor powoli odczytywał wyrok. Był 17 lutego 1600 roku. Nim Giordano Bruno stanął na stosie, kat wbił mu głęboko w gardło drewniany kołek. By milczał. Mija właśnie 408 lat od tamtych wydarzeń, a Kościół nadal boi się jego słów.

Urodził się w styczniu 1548 roku w miasteczku Nola obok Neapolu w ultrakatolickiej rodzinie. 15 czerwca 1565 roku rozpoczął nowicjat w opactwie dominikanów (gdzie wcześniej uczęszczał do przyklasztornej szkoły) jako brat Giordano (Iordanus). W roku 1572 przyjął święcenia kapłańskie i rozpoczął studia teologiczne.

Ale dziwne to były nauki. Najpierw wzbudziły konsternację i niesmak, a później przerażenie u zakonnych współbraci. Oto młody mnich, miast wczytywać się w Pismo i księgi ojców Kościoła, czytał greckich filozofów, uczył się matematyki, filozofi i klasycznej i astronomii.
Zgłębianie zwłaszcza tej ostatniej doprowadziło go do publicznego stwierdzenia, że "Kopernik ma poniekąd rację, a ci, którzy nadal uważają, iż Ziemia jest centrum świata, są kompletnymi durniami. W ogóle teologia jest nauką niedorzeczną, a jej dogmaty są albo śmieszne, albo podejrzane".

Słysząc coś podobnego, mnisi wpadli w panikę i powiadomili o wszystkim neapolitańskich biskupów, a ci, bez zastanowienia, oskarżyli Giordana o herezję. Był rok 1575. "Oczywista wina" buntowniczego dominikanina spisana została w 130 punktach.

Wydano pospieszny nakaz aresztowania, który (już wówczas) najpewniej skończyłby się procesem i śmiercią, gdyby Giordano Bruno nie salwował się ucieczką do Rzymu. Odtąd uciekał do końca życia.

Czując na plecach oddech pościgu, zbieg zrzuca (na zawsze) habit zakonny i uchodzi do Genui, potem do Ligurii, do Savony, Turynu, Wenecji, Padwy, Bergamo, Mediolanu.
Ale pierścień nagonki zaciska się coraz szczelniej. W końcu inkwizycja ogłasza, że każdy, kto zbiegowi pomoże, będzie uznany za współwinnego, więc Bruno ucieka za granicę.

Trafi a do Genewy, gdzie przechodzi na kalwinizm i... I zostaje natychmiast aresztowany (6 sierpnia 1579 roku) za opublikowanie nieprawomyślnej broszury wyliczającej błędy dogmatów religijnych. Zwolniony z więzienia wyjeżdża do Lyonu, a potem do Tuluzy, gdzie zostaje wykładowcą filozofi i i medycyny. W roku 1581 ląduje w Paryżu (znów uciekając przed nagonką) na dworze Henryka III. Tu z polecenia króla zostaje profesorem Sorbony. Stawia jednak pewien osobliwy warunek: godzi się na objęcie katedry, jeśli zostanie zwolniony z obowiązku uczęszczania na msze.

Walezy godzi się na to, ale i on z kolei określa cenę owego niesłychanego na owe czasy przywileju: Giordano (do dziś uważany za ojca mnemotechniki) ma nauczyć monarchę sztuki natychmiastowego zapamiętywania dużych partii tekstu. Tak też się staje.
Względna stabilizacja nie trwa jednak długo. Biskupi inkwizycji żądają od króla, aby im wydał Bruna.

Przed kolejnymi prześladowaniami religijnymi uczony ucieka do Anglii, później z powrotem do Francji, następnie do Czech (podobno na krótko też i do Polski), Niemiec i Szwajcarii.
W końcu ma już na karku trzy ekskomuniki: katolicką oraz luterańską i kalwińską. Wszystkie za podważanie elementarnych dogmatów chrześcijańskiej wiary. Ścigany po całej Europie aż sześcioma listami gończymi (w tym najgroźniejszym - Świętej Inkwizycji) wraca do Włoch. Po co? Do dziś nie wiadomo.

Według jednych historyków, ma już dość tułaczki i zrezygnowany godzi się na proces, jaki go czeka; według innych - inkwizycja posługuje się podstępem, wabiąc uczonego zawieszeniem broni i obietnicą katedry matematyki w Padwie.

23 maja 1592 roku zostaje aresztowany i osadzony w więzieniu w Wenecji. Cela, jaką mu przeznaczono (do lutego 1593 roku), ma dach celowo wykonany z ołowiu. Latem panuje w niej temperatura ponad 50 stopni C, zimą jest -5 stopni. Tak łamani są najciężsi przestępcy - jawnogrzesznicy. Ale Bruna złamać ciężko. Zachowały się zapiski, że podczas przesłuchań jest coraz słabszy. Tak wycieńczony, że sędziowie muszą go najpierw upominać, a potem biciem zmuszać, aby przyjął postawę stojącą, a nie kładł się na podłodze. Jeśli jednak można razami zmusić uczonego do stania, to już sędziom nie sposób wymóc na nim zaparcia się swoich przekonań.

W końcu bezradny trybunał (choć bardzo chciał osądzić i stracić heretyka) przekazuje Brona do Rzymu w ręce Świętego Ofi cjum. Umieszczony zostaje w lochach Zamku św. Anioła. W celi bez okna. Spędza tam siedem lat - głodzony, bity i przypalany gorącym żelazem. Oprawcom zależy na publicznym odwołaniu "herezji".

Protokóły z jego przesłuchań liczyły 295 stron i choć zachowały się tylko ich fragmenty, popatrzmy, co wywołało taką wściekłość zarówno Kościoła katolickiego, jak i protestanckiego.

Oto Giordano Bruno twierdzi, że:
1. Trójca Święta to wymysł i nic innego jak rodzaj politeizmu;
2. nie istnieje nic takiego jak święty sakrament eucharystii, piekło i niebo;
3. historia o stworzeniu świata, o Adamie, Ewie, Kainie, Ablu i setkach innych postaci wypełniających Biblię to bajki;
4. dziewictwo Maryi oraz niepokalane poczęcie jest bzdurą obrażającą ludzi myślących;
5. Chrystus nie był bogiem, a jedynie sprytnym kuglarzem;
6. Bóg jako osoba, jako inteligentny byt nie istnieje. Przyroda jest bogiem, to ona stworzyła człowieka i wszystko co żywe oraz nieżywe;
7. Ziemia nie jest centrum świata - jak tego chce Kościół - ani nawet nie jest nim Słońce, jak to ogłosił Kopernik. Nasz Układ Słoneczny jest jednym z nieskończonej liczby podobnych sobie światów, w których żyją inne istoty;
8. rządzi tym wszystkim nie jakiś Stwórca, lecz prawa astronomii i matematyki. To one są prawdziwymi twórcami wszystkiego.
9. Ludzie, bez względu na pochodzenie i religię, są sobie równi i mają takie same prawa stanowione przez państwa, a nie przez Boga.

ciag dalszy przeczytajcie, bo sie to Gosciowi nalezy...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.



Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365