Racjonalista - Strona głównaDo treści
Sceptycyzm w sprawie energetyki

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
24-11-2009 17:36dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Sceptycyzm w sprawie energetyki
Ocena 9 na 9
Chcę się wypowiedzieć w sprawie elektrowni jądrowych. Od lat
prenumeruję i regularnie czytuję "Świat Nauki". Ponieważ
tematem elektrowni jądrowych żywo interesuje się świat, a
jest to jednocześnie temat bardziej naukowy niż polityczny,
więc nie dziwi fakt, że w Świecie Nauki pojawiają się często
artykuły na ten temat. Nie są to artykuły zwolenników ani
przeciwników elektrowni jądrowych, ale rzetelne artykuły
popularnonaukowe, charakterystyczne dla Świata Nauki.
Niestety nie da się tego powiedzieć o innych czasopismach i
gazetach, które publikują propagandowe teksty polemiczne.
Chciałbym więc zwrócić uwagę na niektóre wątki tej debaty,
demaskujące propagandowe intencje autorów. Nie pozwólmy sobą
manipulować! Spróbujmy się przygotować do samodzielnego,
krytycznego czytania bombardujących nas zewsząd artykułów
propagandowych.

Przede wszystkim, zwróćmy uwagę na wątek Czarnobyla. Autor,
który wykorzystuje katastrofę czarnobylską do tego, żeby
straszyć czytelników zagrożeniami płynącymi z energetyki
jądrowej, jest z całą pewnością autorem propagandowego
tekstu. Technologia czarnobylska jest tak bardzo archaiczna,
że mówienie o niej w tej debacie jest równie absurdalne, jak
opisywanie samochodów z XIX w. w debacie na temat wydajności
współczesnego transportu samochodowego. Czarnobyl się nie
powtórzy, podobnie jak niemożliwy jest powrót samochodów na parę.

Inny absurdalny wątek w tej debacie to krytykowanie
elektrowni wiatrowych, jako argument, że nie ma dobrej
alternatywy dla energetyki jądrowej. Tekst zawierający ten
wątek jest z całą pewnością tekstem propagandowym. Opracowano
już kilkadziesiąt technologii ekologicznego oszczędzania lub
produkowania energii i nikt poważny nie proponuje zabudować
całego świata wiatrakami, żeby inne elektrownie nie były już
potrzebne. Wiatry, rzeki, pływy, Słońce, gorące źródła, ropa
naftowa, węgiel, gaz, energia jądrowa... nikt nie upiera się,
że wszystkie rzeki trzeba poprzegradzać elektrowniami
wodnymi. Jest oczywiste, że świat powinien rozwijać się tak,
jak w danym warunkach jest dla niego najlepiej. Tam gdzie
wieją stałe silne wiatry, warto stawiać wiatraki, tak gdzie
są duże pływy - elektrownie morskie, tam gdzie rzeki temu
sprzyjają - elektrownie rzeczne itd. Tam gdzie nie ma
szczególnych zasobów energetycznych - stawiamy elektrownie
jądrowe, ale nie wszędzie jest to najlepszy wybór.

Kolejny absurd debaty to sianie paniki wokół odpadów.
Naukowcy pokazują nam, jakie naturalne rozwiązanie ma
"problem" odpadów. To, co dla większości elektrowni
obecnie eksploatowanych jest odpadem, dla elektrowni nowego
typu jest paliwem. Technologia ta od dawna jest już dobrze
znana i jest kwestią kilkudziesięciu lat inwestowania i
rozwoju, żeby wszystkie niebezpieczne odpady zostały
przetworzone na odpady dużo bardziej bezpieczne - to co
propagandziści nazywają odpadami, jest w rzeczywistości
surowcem równie cennym jak złoto.

Podsumowując, w takim poście nie ma miejsca na
choćby krótki merytoryczny tekst na temat tak złożony i
interdyscyplinarny jak energetyka, dlatego gorąco zachęcam
wszystkich do samodzielnego czytania
rzetelnych publikacji popularnonaukowych na różne tematy
dotyczące energetyki. Żyjemy w czasach gorącej debaty
politycznej, prowadzonej przez naukowców, pracujących dla
różnych konkurencyjnych branż energetycznych. Żyjemy w
czasach najbardziej intensywnego degradowania naszego
środowiska naturalnego - nigdy wcześniej lasy na Ziemi nie
były tak szybko niszczone, jak obecnie robi to młody i modny
przemysł biopaliwowy - droga energia sprawia, że ludzkości
zaczęło się "opłacać" zużywanie żywności na opał. Energetyka
światowa błądzi w mrokach nienaukowego absurdu, mimo że z
pozoru wydaje się, że energia jest pojęciem z dziedziny
fizyki. Niestety, ani dziennikarze, ani wyborcy nie znają
podstaw fizyki ani innych nauk przyrodniczych, ani nawet
ekonomii, więc dają się nabierać naukowym propagandzistom, a
tymczasem świat wycina ostatnie lasy na rolnictwo
biopaliwowe, a żeby przetworzyć te płody rolne na biopaliwo,
trzeba zwiększać wydobycie ropy naftowej, bo produkcja
biopaliw zużywa więcej energii niż wytwarza w postaci
biopaliw. A tymczasem debaty polityczne: co lepsze, czy
energetyka jądrowa, czy wiatrowa - hamują sensowne inwestycje
zarówno w jedną jak i drugą.

Dla celów rzetelnej debaty o energetyce i ekologii
najważniejsze jest czytać, czytać i jeszcze wiele razy
czytać... ale tylko najbardziej wiarygodne publikacje
poważnych wydawnictw, niewplątanych w biznes ani politykę.

Pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Podsumowując, w takim poście nie ma miejsca na choćby krótki merytoryczny tekst na temat tak złożony i interdyscyplinarny jak energetyka
W takim razie jaki cel ci przyświecał, gdy postanowiłeś opublikować swój niestrawnie długi, niemerytoryczny post?

Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>jaki cel ci przyświecał, gdy postanowiłeś opublikować swój niestrawnie długi, niemerytoryczny post?

Żeby ludzie więcej czytali i żeby uodpornić ludzi na manipulacje pseudonaukowców. Forma postu jest przemyślana i też ma w zamierzeniu służyć temu celowi. Zresztą ten cel jest wprost wskazany w poście, ale bardzo się cieszę, że dostarczasz mi pretekstu do tego, żeby raz jeszcze, bez nieusprawiedliwionego natręctwa powtórzyć ten swój apel:

Czytajcie, czytajcie i jeszcze wiele razy czytajcie... ale tylko to, co wydają najlepsze wydawnictwa.

doku
maciejo (3492 punktów)
Świetny tekst. Nic dodać nic ująć.
Rozpowszechnij go i to najlepiej naszym miłościwie panującym. Problem energetyki jest ogromny i wskazanie właśnie na harmonijny rozwój różnych jej rodzajów w zależności od potrzeb i warunków jest bardzo cenne.
Fakt też, że lasy tropikalne i ludność trzeciego świata cierpią przez biopaliwa. Nie dość, że proces produkcji pochłania masę energii to jeszcze prowadzi do powstania ogromnej ilości CO2, metanu i innych gazów gdyż w większości jest nim fermentacja. Wydaje mi się, że powinien być ustanowiony zakaz produkowania biopaliw z jadalnych części roślin gdyż powoduje to wzrost cen płodów rolnych oraz ich mniejszą dostępność.
A trzymając się tego wspomnę jeszcze o tzw. "odpadach". W Czechach czy w Niemczech bardzo dużo słomy przekształca się na paliwo. Tu moje pytanie. Od dłuższego czasu i wciąż bezskutecznie szukam wiadomości o tym czy mają oni obliczoną ilość słomy jaką można pobrać z hektara upraw bez zubożenia ekosystemu. Jeśli nie to w niedługim czasie doprowadzą do wyjałowienia tych pól bo przecież nie da się tylko brać.
Pozdrawiam.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Wydaje mi się, że powinien być ustanowiony zakaz produkowania biopaliw z jadalnych części roślin

Racjonalny bilans został już dokonany przez niezależnych naukowców i wiemy, jak być powinno. Otóż produkcja biopaliw powinna być wspierana tylko wtedy, gdy surowcem są odpady z innej niż biopaliwa i niedotowanej gałęzi produkcji.

Żaden zakaz nie jest potrzebny, wystarczy zlikwidować antyekologiczne dotacje, które czynią produkcję biopaliwa opłacalną. Wystarczy zlikwidować antyekologiczne przepisy, nakazujące bezprawnie mieszać z biopaliwem normalne paliwo, wyprodukowane przez uczciwych ludzi. Bez dotacji ten absurd sam upadnie.

Wystarczy odwołać się do resztek sumienia w ludziach, aby wszyscy byli świadomi, że produkcja biopaliw w obecnej postaci jest po prostu niemoralna - jest złodziejstwem i niszczycielstwem wspieranym przez skorumpowanych polityków.

doku
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
>Kolejny absurd debaty to sianie paniki wokół odpadów.
>Naukowcy pokazują nam, jakie naturalne rozwiązanie ma
>"problem" odpadów. To, co dla większości elektrowni
>obecnie eksploatowanych jest odpadem, dla elektrowni nowego
>typu jest paliwem. Technologia ta od dawna jest już dobrze

Ten tekst w Świecie Nauki wybiegał w przyszłość - zakładając dopracowanie kiedyś obecnie NIEDOPRACOWANYCH detali. Realia są na razie inne.

Tak zwane "reaktory prędkie - powielające" czyli nowej generacji, które mogły by korzystać z przerobionych odpadów, a same produkować ich mało, okazały się wyjątkowo kłopotliwe i nierealne. Ogromnym wysiłkeim - utrzymuje się -eksperymentalnie na świecie ze dwa "niekiedy" funkcjonujące. "Prędkie produkty rozpadu" dotkiwiej szkodzą - rodzi to nieustanne łatanie dziur w NIEDETERMINISTYCZNIE pekających materiałach urządzen. "Recykling" ich paliwa to także "eksperymantalne" i niekoniecznie ekonomiczne metody. Realny koniec tekiego reaktora jest znany i ponury. Dokonał sie w Japonii. Po wielu problemach całą elektrownię wyłączono i zamknięto. W przeciwieństwie do "zwykłych" tej elektrowni nie da się przez setki, a nawet tysiąć lat, przywrócić dla ludzi - gdyż urządzenia i teren jest dotkliwie promieniotwórczy. Mają czarną dziurę na mapie - NA AMEN !
01-12-2009 22:23 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
> Ten tekst w Świecie Nauki wybiegał w przyszłość - zakładając dopracowanie kiedyś obecnie NIEDOPRACOWANYCH detali. Realia są na razie inne.

Ta debata dotyczy przyszłości i postępu technicznego, nie ma żadnych podstaw, żeby sugerować, iż postęp techniczny nagle się zatrzyma

doku
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Zatrzymał się w kosmonautyce i w budowie akceleratorów. Zatrzymał się w konstruowaniu samolotów pasażerskich (vide - złomowanie Concorde)
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
>> Ten tekst w Świecie Nauki wybiegał w przyszłość - zakładając dopracowanie kiedyś obecnie NIEDOPRACOWANYCH detali. Realia są na razie inne.
>Ta debata dotyczy przyszłości i postępu technicznego, nie ma żadnych podstaw, żeby sugerować, iż postęp techniczny nagle się zatrzyma
>
doku

Jeżeli nawet kiedyś uda się pokonać wszystkie problemy związane z tymi reaktorami nowej generacji - nawet problem trwałego radiologicznego wzbudzenia urządzeń i terenu! To i tak Polska pierwsza takiej elektrowni nie dostanie. I w tym sensie odpady będziemy mieć typowe i problemy z ich przechowywaniem też typowe.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
> odpady będziemy mieć typowe i problemy z ich przechowywaniem też typowe.

Odpady sprzedamy tym, którzy będą już mieli reaktory nowej generacji

doku
elfir (1058 punktów)

>Przede wszystkim, zwróćmy uwagę na wątek Czarnobyla. Autor,
>który wykorzystuje katastrofę czarnobylską do tego, żeby
>straszyć czytelników zagrożeniami płynącymi z energetyki
>jądrowej, jest z całą pewnością autorem propagandowego
>tekstu. Technologia czarnobylska jest tak bardzo archaiczna,
>że mówienie o niej w tej debacie jest równie absurdalne, jak
>opisywanie samochodów z XIX w. w debacie na temat wydajności
>współczesnego transportu samochodowego.

Mój wykładowca od ochrony srodowiska twierdził, że elektrownia jądrowa jest jedną z najmniej zagrazających środowisku naturalnemu. A ilośc promieniotwórczego cezu która dostała się do środowiska po katastrofie w Czernobylu jest mniejsza niż tak, która tam trafia podczas dużej erupcji wulkanicznej.

Mnie fascynuje jednak jak tam elektrownia oparata na tokamakach, co ją budowali we Francji? Jakoś ucichło... Działa, nie działa, nadal się buduje?
Zapałka (226 punktów)

>Mnie fascynuje jednak jak tam elektrownia oparta na tokamakach, co ją budowali we Francji? Jakoś ucichło... Działa, nie działa, nadal się buduje?

Elektrownia ta jest obecnie w budowie. Niedawno skończono wyrównanie placu pod budowę. Założenie tego reaktora termojądrowego o nazwie ITER to wyprodukowanie 500 MW energii przy wkładzie 50 MW. Produktem ubocznym będzie hel a napromieniowane będą tylko elementy reaktora. W wypadku tego typu elektrowni ryzyko skażenia większego niż teren zakładu nie jest możliwe. Ale ITER zacznie działać w 2016 roku a pierwsze elektrownie powstaną jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem (co jest mało prawdopodobne) w 2040 roku.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365