Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pożeganania Vaclava Havla

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
23-12-2011 14:43Koraszewski (82900 punktów)Pożeganania Vaclava Havla
Ocena 3 na 3
"Gazet Wyborcza" informuje, że w Moskwie (przynajmniej w prasie prorządowej) Kima Dzong Ila żegnano cieplej niż Vaclava Havla. W londyńskim "Guardianie" wspominający Vaclava Havla Neil Clark pisał (www.guardi(*)av-havel-another-side-to-story )
"Krytyka komunizmu Havla nie akceptowała żadnego uznania dla pozytywnych osiągnięć państw Europy Wschodniej w dziedzinie pełnego zatrudnienia, opieki społecznej i praw kobiet. Czy tego, że komunizm, przy wszystkich swoich wadach był jednak systemem, który stawiał na pierwszym miejscu potrzeby ekonomiczne większości."
I komu jeszcze potrzebna "Prawda": kiedy mamy "Guardiana"
h/t CiF Watch
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

plodzien (7378 punktów)Odp: Pożeganania Vaclava Havela
A jak czeski kler go chwalił.
Właśnie odsłuchałem przemówienie prymasa Czech na jego pogrzebie:
"CHOCIAŻ agnostyk - całe życie kierował się miłością bliźniego."
emes5756 (10 punktów)
Dodam tu cytat z własnego bloga dotyczący tej samej Postaci:
> Jestem świeżo po obejrzeniu transmisji z uroczystości (dziś o godz.12.00)(przed)pogrzebowych Vaclava Havla z katedry św.Vita w Pradze. Kilka refleksji. Uroczystość była kościelna, z mszą, silna obecnością kleru, kościelnej celebry itd. Ale wszystko to mi do Vaclava Havla jednocześnie i nie pasowało i trochę pasowało. Nigdy nie odbierałem prezydenta Havla jako osoby ostentacyjnie religijnej. I to, prócz wielu innych przymiotów, które czyniły Go w moich oczach niekwestionowanym autorytetem, bardzo mi się u Niego podobało. Ja nie wiem, jak głęboko religijnym czy areligijnym człowiekiem był Havel prywatnie - jednym z powodów mojego szacunku do Niego jest to, że nigdy tego nie demonstrował publicznie. To była Jego sprawa prywatna. W ten sposób, nie przechylając się publicznie i demonstracyjnie w ŻADNĄ stronę (tej czy innej konfesji, wierzących czy niewierzących) okazywał swój szacunek dla KAŻDEJ i każda mogła czuć się w jednakowym stopniu dowartościowana, bo nie wykluczona. Nie znam też żadnej wypowiedzi w której opowiadał by się po stronie jakiejkolwiek konfesji lub przeciw jakiejkolwiek, zawsze wypowiadał się za wartościami humanistycznymi, które uznają wszyscy. Był niewątpliwie wielkim moralizatorem i z tym do polityki nie pasował, bo wynosiło Go to na wyżynę dawno przez polityke opuszczoną. Był w bliskiej przyjaźni z Dalaj Lamą, jednoczaśnie przyjmował z należnym szacunkiem papieża.
Był człowiekiem przez bardzo duże "C". Był prezydentem, którego zazdrościłem Czechom. Nie wyobrażam sobie aby świecił obecnością na każdej procesji (jak nasz) lub trzymał baldachim (jak jeden z naszych premierów). Pewnie za to go Czesi kochali i po nim płakali. Wierzący i niewierzący. Kościół czeski uczynił dobrze dając Jego smierci odpowiednią oprawę bo w tym ta instytucja ma długą i wypracowana w tej dziedzinie tradycję. Havlovi, takiego jak mi się wydaje, że Go znam, nic to nie ujmuje. Nikt nie jest w stanie go zawłaszczyć na wyłączność. Pozostanie naszym wspólnym DOBREM.
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
>
>Był człowiekiem przez bardzo duże "C". Był prezydentem, którego zazdrościłem Czechom. Nie wyobrażam sobie aby świecił obecnością na każdej procesji (jak nasz) lub trzymał baldachim (jak jeden z naszych premierów). Pewnie za to go Czesi kochali i po nim płakali. Wierzący i niewierzący. Kościół czeski uczynił dobrze dając Jego smierci odpowiednią oprawę bo w tym ta instytucja ma długą i wypracowana w tej dziedzinie tradycję. Havlovi, takiego jak mi się wydaje, że Go znam, nic to nie ujmuje. Nikt nie jest w stanie go zawłaszczyć na wyłączność. Pozostanie naszym wspólnym DOBREM.
>
Całkowicie się z tym zgadzam. Zauważcie, jak subtelnie i mądrze "podzielono" Havla na publicznego i prywatnego. Te uroczystości w katedrze z oficjelami nie były pogrzebem. Były tylko hołdem Czechów i świata dla tego z całą pewnością wielkiego człowieka. Faktyczny pogrzeb dopiero się odbędzie tak, jakby prawdopodobnie Waszek tego chciał; w spokoju, z bliskimi, bez fanfar.
Havel nie zgodził się też na żadne pompatyczne napisy na grobie, poza imieniem, nazwiskiem i datami. Tak,to prawda, Havel pozostanie naszym bardzo cennym DOBREM, nas wszystkich.
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
... i jeszcze ciekawostka z naszego podwórka. Nasz Pan Prezydent, reprezentujący nas na każdej procesji, tam niestety nie mógł...

"Bronisław Komorowski stracił głos"

Mam nadzieje, że nie jeden głos stracił.

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
rdest (2492 punktów)

Ze względu na szacunek dla zasad pisowni jak i dla samego zmarłego wnoszę o korektę błędów ortograficznych w tytule wątku.
Zamiast "Pożeganania Vaclava Havela" powinno być "Pożegnania Vaclava Havla".


Konformizm gwarantem spójności grupy
24-12-2011 09:34 
 Ocena 1 na 1
Miłosz Michałowski (1657 punktów)
Też mi się to w Havlu podobało.
Choć na jego pogrzebie było mnóstwo purpurowych, to nie miałem wrażenia "przytłoczenia krzyżami".
Jeszcze taka jedna ciekawostka: zaraz po śmierci TV pokazywała różne "filmiki" z Havlem; była tam jego krótka wypowiedź po operacji, którą przeszedł. Rzuciło mi się w uszy, że podziękował (w kolejności) lekarzom, pielęgniarkom, całemu personelowi medycznemu oraz swojej rodzinie. Jakże kontrastuje to z naszym "wielkim" prezydentem Wałęsą, który po operacji swojego syna dziękował opatrzności i bozi (matce, nie ojcu... Jak słuchałem tej wypowiedzi, to jakieś zażenowanie mnie ogarnęło... Lechu ma oczywiście prawo wyrażać swoje opinie. Niemniej, jeśli "poważny", znany na świecie polityk za udaną operację syna dziękuje zmyślonym przyjaciołom, a nie lekarzom, to mi się jakoś głupio robi... Może powinien zrzec się tytułów i zaszyć w lesie, bo przecież nie miał żadnych zasług w walce z komunizmem - to wszystko dzięki bozi. Najpierw wrzuciła nas w ręce komunistów, ale potem się zreflektowała... Znalazła Lecha i nim odpowiednio pokierowała do spółki z JPII
24-12-2011 12:25 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
>Niemniej, jeśli "poważny", znany na świecie polityk za udaną operację syna dziękuje zmyślonym przyjaciołom, a nie lekarzom, to mi się jakoś głupio robi... Może powinien zrzec się tytułów i zaszyć w lesie,...
>
Rozumiem, że to ironia, ale nie całkiem uprawniona. W swoim krótkim artykule o Havlu napisałem m.in. że w Czechosłowacji rewolucję zrobili intelektualiści i porwali ze sobą naród. W Polsce to zasługa robotników, których intelektualiści tylko wsparli.
To dlatego prezydentem Czechosłowacji/Czech został intelektualista, a prezydentem Polski robotnik. I to bardzo prosty robotnik. Szanujmy i jednego i drugiego, bo na to bardzo, bardzo zasłużyli. I bez jednego i bez drugiego nie byłoby tak, jak jest teraz.
Xitami (133 punktów)Odp: Pożeganania Vaclava Havla
Z tym "poważnym" to nie przesadzajcie gospodarzu.
Swojego symbolu odebrać sobie nie damy, ale i przypisać mu zbyt wiele nie pozwolimy, hej.

A pewnie, że Lechowi bardziej pasuje...

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365