 |
Kto odpowiada za konto facebook? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-10-2013 22:27 | tomtom666 (7 punktów) | Kto odpowiada za konto facebook?
3 na 5 | Dziś pierwszy raz miałem okazję przyjrzeć się dyskusjom na facebooku. To co zobaczyłem było... no, po prostu żenujące. Racjonalistę czytuję od wielu lat, przyzwyczaiłem się do dość wysokiego poziomu tak portalu, jak i komentarzy. Ale zarówno sposób wypowiedzi, jak i ogólne podejście do dyskusji osoby, która odpowiada za konto facebook było poniżej wszelkiej krytyki.
"A może tak zamiast paplać kompletnie bez sensu zapoznać się z tym, kto i co badał i co z tych badań wynika. Komentarze w stylu "nie róbcie ludziom wody z mózgu" to tylko bulgotanie wody w czyimś mózgu. Podobnie jak mądrość p. Łuczyńskiego. Albo ma Pan ochotę przeczytać opublikowany tekst i ewentualnie wypowiedzieć się na temat jego zawartości, albo jak mały Jaś potrafi Pan tylko pisać głupstwa na płocie. Zapraszamy do poważnej dyskusji, a komentowanie samych tytułów prosimy sobie darować."
"Biedni rozdarci chałupniczy kognitywiści - to na temat rysuneczku wklejonego przez czytelnika. Ta dyskusja jest osobliwym laboratorium psychologicznym. "
Czy to jest ton, jakim powinien wypowiadać się przedstawiciel portalu?
Spróbowałem włączyć się w dyskusję, przedstawiłem cytat z wikipedii, poparty linkiem - również ze źródeł wikipedii. Jakież było moje zdziwienie, gdy post (nie zawierający żadnych inwektyw ani nawet ostrego tonu) znikł, ja zaś zostałem określony mianem "gościa od teorii spiskowych który zaśmieca temat nienaukowymi linkami" (kilka postów wyżej znacznie mniej naukowy link przeszedł bez najmniejszego problemu). W tym momencie oczywiście odeszła mi ochota na wszelką racjonalną dyskusję i zaczęła się przepychanka - zwłaszcza, że przejrzałem pozostałe wątki i zobaczyłem powyższe cytaty. Wygląda na to, że w dyskusji akceptowane są tylko te opinie, z którymi zgadza się prowadzący, pozostałe wypowiedzi (i ich autorzy) będą agresywnie, na granicy inwektywy atakowane, albo po prostu kasowane.
Prosiłbym o przyjrzenie się osobie, która sprawuje opiekę nad kontem facebook. Według mnie jeśli ktoś chce wypowiadać się takim tonem, jak w powyższych cytatach, powinien robić to ze swojego prywatnego konta - jako wieloletni administrator różnych serwisów internetowych nie jestem tego po prostu w stanie zrozumieć. Kasowanie postów z artykułami opisującymi badania naukowe, które są sprzeczne z tezami bronionymi przez "admina" to w ogóle jakieś totalne nieporozumienie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Nie czytam wszystkich dyskusji na facebooku, więc trudno mi się do tego odnieść, zwłaszcza, że podrzucasz same ogólniki. Jakiś link, jakaś dyskusja, jakiś obrazek, jakieś teorie spiskowe. Tylko ostre wypowiedzi administratora formułujesz konkretnie. A w takiej postaci trudno się do tego odnieść. Można z tego jedynie wysnuć, że racjonaliści to też ludzie, bo ulegają emocjom. Starożytni mawiali, że ci, co chcą poszukiwać prawdy lub budować lepsze społeczeństwo powinni unikać dwóch tematów: religii i polityki - bo to tematy "metaliczne", czyli takie, które ludzie mają zwyczaj rozstrzygać za pomocą miecza. Ścieranie się urojeń i konkurencji o władzę od zawsze więc były bijatykami. Nie ma chyba parlamentu na świecie w którym zakutani w garnitury panowie nie okładaliby się po pyskach. W wirtualu wygląda to dość podobnie, tyle że ze względu na odległość bijatyki które co jakiś czas wybuchają są innej natury. Nie jestem fanem takich środków, ale taka jest rzeczywistość.
Wczoraj inny pan przysłał mi skargę na cenzurę i wypowiedzi admina na facebooku, tyle że przysłał treść dyskusji, w której jest emocjonalna wymiana zdań z adminem, któremu zarzucił "buractwo" i wysłał do lekarza. Dostał bana dzięki czemu cała dyskusja znikła. Admin użył ostrzejszych słów, lecz to ów pan zainicjował argumentum ad hominem w dyskusji.
Każdy z nas ma jakieś swoje kwestie, które szczególnie działają mu na nerwy. Dla mnie przykładowo to polemizowanie z zajawkami. Zamiast zacząć od przeczytania tekstu, pewna liczba ludzi zaczyna od polemiki - czytając samą zajawkę. Na mnie działa to szczególnie mocno, ponieważ uważałem portal za bastion antytabloidowości. Kiedy inne media coraz drobniej siekały swoje teksty, myśmy wydłużali przeciętną długość naszych (oczywiście bez sterowania, tak po prostu było). Fejsbuk pokazał tabloidowość w Racjonaliście. Jako redaktorzy też nieco temu ulegliśmy. Dawniej zrobiliśmy sobie hasło a la coca cola: "My nie mamy wersji light". Ale dziś już mamy - Racjonalistę na Fejsbuku, albo "tabloid Racjonalisty". To co tam się pojawia praktycznie znika po kilku dniach. Znacznie ważniejsze są więc dyskusje tutaj, bo są one trwałe i łatwo "wykrywalne" przez google. Możesz tutaj zainicjować polemikę nad naszymi publikacjami.
|
|
 | | tomtom666 (7 punktów) | Nie sposób przyznać racji tej wypowiedzi - co nie zmienia faktu, że clue, czyli obcesowe, wręcz obraźliwe zachowanie administracji pozostaje faktem. I takie coś rzuca cień na cały portal. Nie dziwię się, że ktoś wczoraj nie wytrzymał i personalnie zaatakował administratora - sam też to zrobiłem, ale tu właśnie pojawia się problem, o którym piszę.
Jeśli administracja po pierwsze używa sformułowań obraźliwych - nawet nie bezpośrednio, ale poprzez sugestię "zaśmiecania" wątku czy "bycia spiskowcem", atmosfera się zagęszcza. Jeśli do tego dochodzą posty na granicy inwektywy w kierunku innych uczestników dyskusji - robi się naprawdę bardzo ciepło. Jednak kasowanie wypowiedzi, z którymi administracja się nie zgadza jest już przekroczeniem pewnej granicy, takiego czegoś można się spodziewać po portalach antyszczepionkowców czy entuzjastów homeopatii. Taka postawa administracji wyzwala agresję i sprowadza dyskusję do poziomu piaskownicy - nawet ja dałem się ponieść.
Jeśli administrator nie potrafi nad sobą zapanować, no cóż - chyba nie powinien być administratorem.
|
|
|  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) |
>Jeśli administracja po pierwsze używa sformułowań obraźliwych - nawet nie bezpośrednio, ale poprzez sugestię "zaśmiecania" wątku czy "bycia spiskowcem", atmosfera się zagęszcza. Nie rozumiem jednego - dlaczego nie nazwać rzeczy po imieniu - zaśmiecania zaśmiecaniem, a spiskowca spiskowcem? Jeśli ktoś nie chce być "obrażany" oskarżeniem o zaśmiecanie, niech nie zaśmieca. Strasznie obrażalskie te trolle... >Jednak kasowanie wypowiedzi, z którymi administracja się nie zgadza jest już przekroczeniem pewnej granicy, takiego czegoś można się spodziewać po portalach antyszczepionkowców czy entuzjastów homeopatii. Portal nosi nazwę Racjonalista.pl. To chyba coś znaczy. Teksty wychwalające homeopatię lub opowiadające o spisku rządowym, mającym na celu wytrucie połowy populacji Polski przez zrzucanie z samolotów szkodliwych związków chemicznych nie pasują do racjonalizmu i są usuwane. Osoby głoszące takie brednie (nazwijmy rzecz po imieniu) powinny się trzy razy zastanowić, zanim coś takiego tu opublikują. A Ty się potem dziwisz, że długo tu miejsca nie zagrzewają? Jak to sobie wyobrażasz - że Racjonalista.pl pozwoli zaśmiecać swoje łamy bredniami? Może jeszcze mamy się zgodzić na publikację horoskopów? Zaś ataki ad personam (rozumiem, że zaatakowano admina, który cierpko dał wyraz swojemu zniecierpliwieniu zamieszczanymi na forum bredniami, wspominając o "zaśmiecaniu") to zwyczajne chamstwo. Jeśli ktoś lubi pyskówki, niech się przeniesienie na interię albo onet. Racjonalista to nie miejsce na publiczne obrzucanie się błotem, a wolność wypowiedzi nie obejmuje inwektyw i bałakania o niczym. Proszę najsampierw uderzyć się we własne piersi i powściągnąć język, a potem wytykać palcem innych (tu - administratora). Jak to w ewangeliach stało? Coś o źdźble i belce?
|
|
| |  | | tomtom666 (7 punktów) | Teraz, mości Agnosiewiczu rozumiesz zapewne, czemu za propozycję założenia dyskusji na tym forum podziękuję. Nie dyskutuję:
a. z osobami, które stosują inwektywy czy wyrażają się z pogardą o rozmówcy - szczególnie jeśli są to osoby na stanowisku moderatorskim czy administracyjnym, od których wymaga się dużo wyższej kultury b. w miejscach, gdzie kasowane są argumenty z którymi administracja się nie zgadza
W takich miejscach i z takimi osobami można co najwyżej poobrzucać się mięsem, co nawet czasami jest zabawne, ale nie nazywajmy tego dyskusją. To jest zwykła pyskówka.
Nazywanie dosłownego cytatu z encyklopedii brednią czy spiskiem jest obraźliwe nie tylko dla rozmówcy, ale też dla zdrowego rozsądku. Nazywanie linku zaakceptowanego przez encyklopedię jako wiarygodne źródło śmieciem - również.
Dla mnie cała ta sytuacja jest po prostu smutna.
|
|
| | |  | 3 na 3 | H.Kruger (860 punktów) | >Nazywanie dosłownego cytatu z encyklopedii brednią czy spiskiem jest obraźliwe nie tylko dla rozmówcy, ale też dla zdrowego rozsądku. Nazywanie linku zaakceptowanego przez encyklopedię jako wiarygodne źródło śmieciem - również. A teraz trudne ćwiczenie umysłowe. Tworzymy w umyśle hasło: Wikipedia. Jest? Ok. A teraz powtarzamy. To nie jest encyklopedia. To nie jest wiarygodne źródło.
Ćwiczenie powtarzamy. Jeśli trzeba, to i 100 razy.
Działa?
|
|
| | | |  | 5 na 5 | cmos (1664 punktów) | >Tworzymy w umyśle hasło: Wikipedia. >To nie jest encyklopedia. To nie jest wiarygodne źródło.
To akurat mój konik, więc skoryguję: ANI WIKIPEDIA ANI JAKAKOLWIEK ENCYKLOPEDIA NIE SĄ ŹRÓDŁAMI! I to nie z przyczyn jakościowych, tylko z samej definicji źródła!
|
|
| | | | |  | | tomtom666 (7 punktów) | No cóż, panowie, można się oczywiście kłócić o to, czy wiki jest źródłem, czy też nie, czy kryteria weryfikacji źródeł do artykułów wikipedycznych są wystarczające, czy też nie są. Ale kłótnia będzie kompletnie pozbawiona sensu, bo nie zmieni to faktu, że kasowanie czegoś z tego powodu, jednocześnie zostawiając znacznie "słabsze" źródła, ale popierające tezę z którą administracja się zgadza, co więcej - pod artykułem, który nie jest niczym innym, jak tylko tłumaczeniem wpisu na jakimś prywatnym blogu, jest tak dalekie od racjonalności, jak to tylko możliwe. Racjonalizm siłą rzeczy cechuje się otwartością na argumenty i dyskusję, jego przeciwieństwem jest dogmatyzm. Nie no, bez przesady, kim ja jestem, żeby sugerować administracji, że moderatorzy nie zachowują się odpowiednio? W końcu fanpage organizacji, której jestem adminem ma tylko trzydzieści tysięcy fanów, gdzie mi do trzydziestu siedmiu tysięcy racjonalisty... Tak, z pewnością panowie (i panie) wiecie lepiej, jak traktować czytelników i kontrolować dyskusję. Zmykam
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > kim ja jestem, żeby sugerować administracji, że moderatorzy nie zachowują się odpowiednio? W końcu fanpage organizacji, której jestem adminem ma tylko trzydzieści tysięcy fanów, gdzie mi do trzydziestu siedmiu tysięcy racjonalistyOjoj, kim to ja nie jestem  > Zmykam  Zasadniczo słusznie - zapewniam cię, że gdybyś tu na forum w dziale naukowym zaczął kłócić się z artykułem streszczającym m.in. duże, świeże review na dany temat, review opublikowane w recenzowanym czasopiśmie naukowym, przy pomocy potężnego narzędzia w postaci notek z Wikipedii i artykułów z Huffington Post (a to ci, widzę, admin na stronie wytyka - pewnie powinien się cieszyć, że z Daily Mail czy z Faktem nie wyskoczyłeś, nieprawdaż?), zostałbyś najpierw upomniany i prawdopodobnie wyśmiany, a później - po próbach wyzywania moderacji od czegokolwiek - zbanowany. Wypowiedzi - niewykluczone - trafiłyby do Oślej (właśnie jako zaśmiecanie dyskusji). Na forum w dyskusjach naukowych również nie dyskutujemy na podstawie Wikipedii, wyobraź sobie.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
|
|
| |  | 1 na 1 | Koszałek (235 punktów) | Kocham Panią/Pana za takie wypowiedzi  tylko proszę mnię powiedzieć co to jest to "bałakanie" bo u nasz we Wrocku to takiego słowa nie znam, nawet gwarowo i mnię się koncepcyja wypowiedzi burzy  pozdrawiam moderuję, przeczytałem jeszcze raz może zwykła literówka była i chodziło o jakieś bełkotanie, jesli tak przepraszam (myślałem, że to jakoweś słowo z Wawy abo skądś - takie gwarowe)
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|