 |
Walka o pozytywizm i racjonalizm Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-04-2016 15:19 | Sacaarson (20 punktów) | Walka o pozytywizm i racjonalizm
4 na 4 | Jestem studentem i jeden z moich wykładowców jest przeciwnie nastawiony do wszelkich prób wyłączenia teologii (katolickiej) z epistemologii i ogólnie rozumianej filozofii. Krytykuje oświecenie i uważa, że pozytywizm zapoczątkował nazizm i faszyzm. Polityczne to człowiek prawicy, o poglądach konserwatywnych, z którymi zawsze jest chętny się podzielić. Jako samozwańczy racjonalista, nie mogę dłużej słuchać tych bredni i 1,5 monologu, który mimochodem trafia do moich kolegów i koleżanek. Z jakimi materiałami powinienem się zaznajomić, żeby móc rzeczowo odbijać jego argumenty? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | >... jeden z moich wykładowców jest przeciwnie nastawiony do wszelkich prób >wyłączenia teologii (katolickiej) z epistemologii i ogólnie rozumianej filozofii. >Krytykuje oświecenie i uważa, że pozytywizm zapoczątkował nazizm i faszyzm.
Z ciekawości zapytam: co on 'wykłada'? Bo chyba nauki przyrodnicze (natural sciences) i abstrakcyjne (aksjomatyczne) w tym przypadku nie wchodzą w grę.
Taka informacja mogłaby ułatwić wybór 'taktyki' i 'strategii'.
Drobner z Apeironu
|
|
 | 1 na 1 | Sacaarson (20 punktów) | >Z ciekawości zapytam: co on 'wykłada'? >Bo chyba nauki przyrodnicze (natural sciences) i abstrakcyjne (aksjomatyczne) w tym przypadku nie wchodzą w grę. >Taka informacja mogłaby ułatwić wybór 'taktyki' i 'strategii'. >Drobner z Apeironu > Wykłada History of American Literature (historia literatury amerykańskiej), ale jak sam przyznaje, interesuje się też filozofią polityczną, teologią, historią religii. Tematami, które były poruszane to pozytywizm, deizm, unitarianizm, jak i motywy poruszane w Adventures of Huckleberry Finn. Główny tematem mojej 'potyczki' z nim było to, że darwinizm (dzieło pozytywizmu) był główną przyczyną nazizmu a, tym samym pozytywizm wywołał nazizm (prawo Godwina). Dalej poruszyliśmy temat krucjat i jak to chciwość i walki papiestwa z Bizancjum były głównym motywami ich rozpoczęcia. Wszystko skończyło się na tym, że za każdą ideą, tak naprawdę, kryję się chęć zdobycia kasy.
|
|
|  | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | #1 Tak jak podejrzewałem, żadna nauka, żadne konkrety:
>Wykłada History of American Literature (historia literatury amerykańskiej)
- bajkologia i wierszoklezja,
>...interesuje się też ... teologią, historią religii
oraz fantastyka i metafizyka.
W tym zespole 'dziedzin wiedzy' każde twierdzenie jest prawdziwe i każdy wniosek dowodliwy. Wystarczy odpowiednia scholastyka. Któżby tam do empirii się odwoływał.
>... darwinizm (dzieło pozytywizmu) był główną przyczyną nazizmu a, tym samym pozytywizm wywołał nazizm...
Jak uczy historia, bandytyzm indywidualny, grupowy czy państwowy jest raczej nieodłącznym aspektem ludzkości. Bez względu na nazwę (i 'usprawiedliwiającą' ideologię). Zatem 'przedpozytywistyczny'. =============
#2 Jest to stara i wypróbowana metoda manipulacyjna. Pan 'profesor doktor habilitowany' orzeka np., że biblijny potop był zdarzeniem historycznym i jest bardzo chętnie po tysiąckroć cytowany w odpowiedniej literaturze 'faktu'. Pan 'wykładowca' orzeka o wynikaniu nazizmu z pozytywizmu.
A ludziki nie dostrzegają, że p. 'prof. dr hab.' może być autorytetem wyłącznie w dziedzinie np. 'trybologii', a p. 'wykładowca' - w historii literatury pewnego kraju. I ich 'orzeczenia' w dziedzinie (np.) 'religii" czy (np.) 'ewolucji prądów filozoficznych' to całkowicie prywatne (i raczej amatorskie) 'tylko opinie' nie nadające się do publikowania. A już tym bardziej do głoszenia z pozycji 'autorytetu'. ==============
#3 Skupić się na meritum wykładu. Nie marnować czasu i nie dyskutować na prywatne tematy w czasie zajęć. Po zajęciach - również. To bezcelowe.
Drobner, żaden autorytet...
PS. >... motywy poruszane w Adventures of Huckleberry Finn. A na którym roku dojdziecie do "Tomka Sawyera"?
|
|
| |  | 2 na 2 | Sacaarson (20 punktów) | > >... darwinizm (dzieło pozytywizmu) był główną przyczyną nazizmu a, tym samym pozytywizm wywołał nazizm...> Jak uczy historia, bandytyzm indywidualny, grupowy czy państwowy jest raczej nieodłącznym aspektem ludzkości.> Bez względu na nazwę (i 'usprawiedliwiającą' ideologię).> Zatem 'przedpozytywistyczny'.Ten twój ' bandytyzm' wygląda jak marna odpowiedź na wszystkie pytania dotyczące źródła agresji w społeczeństwie, wojen, pobić i całej reszty aktów przemocy na przestrzeni wieków. Wow. Wyjaśniłeś problem istnienia zła - bandytyzm.  > PS.> >... motywy poruszane w Adventures of Huckleberry Finn.> A na którym roku dojdziecie do "Tomka Sawyera"?
|
|
| | |  | 7 na 7 | Drobner (19539 punktów) | > Ten twój 'bandytyzm' wygląda jak marna odpowiedź na wszystkie pytania dotyczące źródła agresji w społeczeństwie, wojen, pobić i całej reszty aktów przemocy na przestrzeni wieków.> Wow. Wyjaśniłeś problem istnienia zła - bandytyzm. Chciałbym!!! Wskazałem tylko na 'odwieczne' występowanie bandytyzmu w ludziach. (A nawet 'pra-odwieczne', jako 'animalny' jeszcze atawizm, którego nie zdołało zlikwidować u-człowieczenie ani u-społecznienie [nawet u-religijnienie 'w duchu wzajemnej miłości'].) Psychologia i polityka wymagają zracjonalizowania, uzasadnienia ( usprawiedliwienia) przemocy lub wręcz jej przeinterpretowania - by nie była uważana za przemoc. Chętnie sięga się wówczas po 'najnowsze' i najmodniejsze prądy 'naukowe' - i tak robią ideolodzy i propagandyści. Pozytywizm i darwinizm rzeczywiście poprzedzały nazizm - ale tylko chronologicznie. (Nie jestem w stanie wyobrazić sobie Mussoliniego, Franco czy Hitlera jako 'studiujących' darwinizm pozytywistów.) ========== Jeszcze inny mechanizm psychologiczny prezentuje 'pan' 'wykładowca'. Z tego, jak go opisałeś, wynika wprost, że (z filozoficznego punktu widzenia) jest idealistą, spirytualistą, teistą i niemal 'teologiem' (prawdop. katolickim). Nie dziwi więc jego próba zdyskredytowania materializmu, empiryzmu, naturalizmu i pozytywizmu. W mechanizmie 'kozła ofiarnego' wystarczy wskazać, jak z opozycyjnego stanowiska filozoficznego 'wynika' 'wielkie zło'. Propagować potwierdzenia tej tezy, nie dostrzegać lub pomijać kontrfakty (np. 'odwieczność' bandytyzmu, i możliwość wtórnego usprawiedliwiania go czymkolwiek). =========== Grecką szkołę sofistów kończył tylko ten, kto potrafił równie przekonująco potwierdzać zadaną tezę, jak i ją obalać. 'Pan' 'wykładowca' 'chyba raczej na pewno' 'zapomniał' o tej dualności. Wymagałoby to 'nadmiernego' wysiłku. (A i dysonans poznawczy, ewentualnie skutkujący metanoją - niewykluczony. "A po co to komu...?") Drobner, w dialektyce ukryty PS. Czyżby przed pozytywizmem (albo wręcz Oświeceniem) nie zdarzały się 'izmy' izomorficzne z nazizmem? Kolonizacja Afryki? Podbój Ameryki? 'Panu' 'wykładowcy' najbardziej zapewne nie spodoba się zdecydowanie antepozytywistyczny 'izrael izm', zaaplikowany mieszkańcom Kanaanu w XII-X ww. pne., w 'natchniony' sposób opisany w Księdze Jozuego. Tudzież 'krzyżak izm' zastosowany pierwej wobec Bałtów, z ciągłym 'zerkaniem' na południe...
|
|
|  | -1 na 1 polepszacz (672 punktów) (zablokowany) |
>Wykłada History of American Literature (historia literatury amerykańskiej), ale jak sam przyznaje, interesuje się też filozofią polityczną, teologią, historią religii. Tematami, które były poruszane to pozytywizm, deizm, unitarianizm, jak i motywy poruszane w Adventures of Huckleberry Finn.
Pan "wykładowca" to typowy bzdeciarz, który z nadmiaru czasu może się zajmować "mniemanologią stosowaną". Daj sobie z nim spokój, na rzeczowe argumenty można dyskutować w naukach ścisłych i przyrodniczych , a nie z zadufanym w sobie pseudonaukowym pięknoduchem. ( Z opisu wynika , że jest po trosze wyintelektualizowanym narcyzem .)
|
|
3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Jestem studentem i jeden z moich wykładowców jest przeciwnie nastawiony do wszelkich prób >wyłączenia teologii (katolickiej) z epistemologii i ogólnie rozumianej filozofii. Krytykuje >oświecenie i uważa, że pozytywizm zapoczątkował nazizm i faszyzm. Polityczne to człowiek prawicy, o >poglądach konserwatywnych, z którymi zawsze jest chętny się podzielić. Jako samozwańczy >racjonalista, nie mogę dłużej słuchać tych bredni i 1,5 monologu, który mimochodem trafia do moich >kolegów i koleżanek. Z jakimi materiałami powinienem się zaznajomić, żeby móc rzeczowo odbijać jego >argumenty?
Tak. Jeżeli to prawda, to jest trudność. Polega to na tym, że fosylizacja przednich płatów mózgowych następuje równie dobrze i u wykładowców wyższych uczelni. Znam idiotów z tytułami doktora. Co się dzieje z mózgami uważającymi się lepszymi niż reszta świata? Okropność! ONI PODOBNO UCZĄ!!! Wybacz, ale takich idiotów spotkałem w życiu swym niestety. Nic nie poradzę poza rozstrzelaniem pod murem. Ile jeśli nie można, to można go podprowadzić do stanu euforycznego uniesienia i wtedy go załatwić. Jesteście przyszłą inteligencją przecież. Myślcie.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
 | 1 na 1 | Sacaarson (20 punktów) | >Tak. Jeżeli to prawda, to jest trudność. Polega to na tym, że fosylizacja przednich płatów mózgowych następuje równie dobrze i u wykładowców wyższych uczelni. Znam idiotów z tytułami doktora. Co się dzieje z mózgami uważającymi się lepszymi niż reszta świata? Okropność! ONI PODOBNO UCZĄ!!! Wybacz, ale takich idiotów spotkałem w życiu swym niestety. Nic nie poradzę poza rozstrzelaniem pod murem. Ile jeśli nie można, to można go podprowadzić do stanu euforycznego uniesienia i wtedy go załatwić. Jesteście przyszłą inteligencją przecież. Myślcie.
Swoje dywagacje zaczyna i kończy przeważnie zwrotem; "Wy nie musicie mi wierzyć, ale..." dlatego nie uważa tego za propagandę tylko za 'rozwinięcie' (godzinne) tematu dyskusji.
|
|
1 na 1 | romaro (25211 punktów) | Faszyzm narodził się Włoszech. W 1919r. Benito Mussolini stworzył związki kombatanckie, tzw. Fasci di Combattimento, które powstały w nawiązaniu do starożytnej rzymskiej tradycji. W faszyzmie włoskim kwestie dotyczące rasy są pomijane, natomiast w nazizmie stanowią ważną składową ideologii, zwłaszcza w postaci obsesyjnego antysemityzmu. Faszyzm szukał oparcia w Kościele. Faszyści podbijali kraje w imieniu agresywnego imperializmu, natomiast naziści pod hasłami obsesyjnego rasizmu. Rozwój nazizmu nie byłby możliwy, gdyby nie sytuacja społeczna i gospodarcza w Niemczech i w Europie po I wojnie światowej.Zubożenie społeczeństwa i sytuacja gospodarcza, zwłaszcza po nastaniu w 1929 roku światowego Wielkiego Kryzysu, sprzyjała nastrojom radykalnym. Podobnie jak we Włoszech, obecne były one głównie wśród upokorzonych klęską kombatantów I wojny światowej. Nazizm był odpowiedzią na przeobrażenia, jakie dokonały się w społeczeństwach Europy od połowy XIX wieku na skutek burzliwej industrializacji, tworzenia nowego modelu rodziny i narodów oraz społeczeństwa masowego. Inspiracje filozoficzne czerpał z myśli Martina Heideggera (początkowo entuzjasty nazizmu) i Fryderyka Nietzschego.
|
|
 | 1 na 1 | Sacaarson (20 punktów) | > Faszyzm narodził się Włoszech. W 1919r. Benito Mussolini stworzył związki kombatanckie, tzw. Fasci di Combattimento, które powstały w nawiązaniu do starożytnej rzymskiej tradycji. W faszyzmie włoskim kwestie dotyczące rasy są pomijane, natomiast w nazizmie stanowią ważną składową ideologii, zwłaszcza w postaci obsesyjnego antysemityzmu. Faszyzm szukał oparcia w Kościele. Faszyści podbijali kraje w imieniu agresywnego imperializmu, natomiast naziści pod hasłami obsesyjnego rasizmu. >Rozwój nazizmu nie byłby możliwy, gdyby nie sytuacja społeczna i gospodarcza w Niemczech i w Europie po I wojnie światowej.Zubożenie społeczeństwa i sytuacja gospodarcza, zwłaszcza po nastaniu w 1929 roku światowego Wielkiego Kryzysu, sprzyjała nastrojom radykalnym. Podobnie jak we Włoszech, obecne były one głównie wśród upokorzonych klęską kombatantów I wojny światowej. Nazizm był odpowiedzią na przeobrażenia, jakie dokonały się w społeczeństwach Europy od połowy XIX wieku na skutek burzliwej industrializacji, tworzenia nowego modelu rodziny i narodów oraz społeczeństwa masowego. Inspiracje filozoficzne czerpał z myśli Martina Heideggera (początkowo entuzjasty nazizmu) i Fryderyka Nietzschego. > Zgadzam się, ale kwestią najważniejszą jest czy darwinizm społeczny był narzędziem używanym przez rasistów i antysemitów do argumentowania swoich działań(rasizm>darwinizm(pozytywizm)>nazizm) czy rasizm był naturalną konsekwencją i następnym krokiem darwinizmu (darwinizm>rasizm>nazizm)? Prawdę może być też ukryta pośrodku.
|
|
|  | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | >Zgadzam się, ale kwestią najważniejszą jest czy darwinizm społeczny był narzędziem używanym przez rasistów i antysemitów do argumentowania swoich działań(rasizm>darwinizm(pozytywizm)>nazizm) czy rasizm był naturalną konsekwencją i następnym krokiem darwinizmu (darwinizm>rasizm>nazizm)? Prawdę może być też ukryta pośrodku.
Z punktu widzenia merytorycznej analizy 'wpływologii', nie ma znaczenia na co explicite powoływały się konkretne 'ideologie'. Terror Inkwizycji uzasadniany był przecież 'miłością bliźniego' i 'dobrem jego duszy'.
Drobner, pozytywny pozytywista
|
|
|  | 3 na 3 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >Prawdę może być też ukryta pośrodku.
Jeżeli prawda leży pośrodku i matematyk twierdzi, że 2*2=4 a ignorant, że 2*2=5 to znaczy że 2*2=4,5.
Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.
|
|
| |  | 2 na 2 | Sacaarson (20 punktów) | >>Prawdę może być też ukryta pośrodku. >Jeżeli prawda leży pośrodku i matematyk twierdzi, że 2*2=4 a ignorant, że 2*2=5 to znaczy że 2*2=4,5.
Poszukiwanie ideologicznych zalążków nazizmu to nie proste mnożenie, gdzie odpowiedź jest jedna i oczywista. Prawda może być bardziej złożona, a odpowiedzi nie muszą się wzajemnie wykluczać.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Irracja (4721 punktów) | >Poszukiwanie ideologicznych zalążków nazizmu to nie proste mnożenie, gdzie odpowiedź jest jedna i oczywista. Prawda może być bardziej złożona, a odpowiedzi nie muszą się wzajemnie wykluczać.
... i tutaj się zgadzam. Jest ironią losu i historii, iż "ideologiczne zalążki nazizmu" można znaleźć w Prawie Mojżeszowym i Księdze Prawa. I są to zalążki dość znacznie widoczne...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
|  | 5 na 5 | Fiedia (1636 punktów) | >Zgadzam się, ale kwestią najważniejszą jest czy darwinizm społeczny był narzędziem używanym przez rasistów i antysemitów do argumentowania swoich działań(rasizm>darwinizm(pozytywizm)>nazizm) czy rasizm był naturalną konsekwencją i następnym krokiem darwinizmu (darwinizm>rasizm>nazizm)? Prawdę może być też ukryta pośrodku.
W jaki sposób rasizm miałby być naturalną konsekwencją odkryć Darwina?
Nawiązując do postu inicjującego temat. Jeśli pozytywizm głosi, że:
jedynie prawdziwą wiedzą jest wiedza naukowa, która może być zdobyta tylko dzięki pozytywnej weryfikacji teorii za pomocą empirycznej metody naukowej
to jak do pozytywizmu mają się rojenia o krwi i ziemi, Żydach jako zarazie, wspólnocie narodowej i konieczności zdobycia przestrzeni życiowej?
Najlepiej byłoby wyrobić sobie własne zdanie w oparciu o lekturę. Na początek polecam więc:
- Richard Evans, Nadejście Trzeciej Rzeszy - Martin Kitchen, Trzecia Rzesza, charyzma i wspólnota - Michael Burleigh Trzecia Rzesza: Nowa historia
Co nieco można też znaleźć u Roberta Paxtona w jego Anatomii faszyzmu.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin.
|
|
2 na 2 | Starog-Chrystus-Howgh (359 punktów) | > Z jakimi materiałami powinienem się zaznajomić, żeby móc rzeczowo odbijać jego> argumenty?Dowiedz się kto i ile mu płaci. Przebij stawkę. Przy odpowiednio wysokim przebiciu Twoja argumentacja będzie najlepsza na świecie.
|
|
 | 2 na 2 | Sacaarson (20 punktów) | > > Z jakimi materiałami powinienem się zaznajomić, żeby móc rzeczowo odbijać jego> >argumenty?> Dowiedz się kto i ile mu płaci.> Przebij stawkę. Przy odpowiednio wysokim przebiciu Twoja argumentacja będzie najlepsza na świecie.>  Za obronę wiary podobno idzie się do nieba, więc raczej tego nie przelicytuje.
|
|
4 na 4 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >Z jakimi materiałami powinienem się zaznajomić, żeby móc rzeczowo odbijać jego >argumenty? Pan wykładowca może nie słyszał o czasach niewolnictwa, kiedy to biali uważali czarnych za gorszą rasę, niezdolną do samodzielnego życia, myślenia a nawet do głębszych uczuć. Rasizm w czystej postaci i to na długo przed Darwinem.
Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Z jakimi materiałami powinienem się zaznajomić, żeby móc rzeczowo odbijać jego >argumenty?
Z jakimś dobrym klubem fitnessu.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
2 na 2 | oportunista (1711 punktów) |
Jako wykładowca, wspomniany osobnik siedzi wyżej na grzędzie, wiec ma rację, Z natury rzeczy, nawet gdyby racji faktycznie nie miał, to i tak ją posiada. Taki mamy system edukacji i na razie nic nie wskazuje na to, aby miał ulec jakiejkolwiek modyfikacji. Można zmienić sobie kierunek, albo uczelnię, dziś student wszędzie mile widziany. O kolegów i koleżanki się nie bój, oni pewnie jakiś tam swój rozumek mają. Tak było za moich czasów, gdy studia były tylko dla wybranych i nielicznych. Owszem nie wszyscy z swego rozumku robili użytek, ale większość, dla dobra studiowania, nie wyskakiwała z własną prawicowością i obrzydzeniem do komuny. Oczywiście i tacy się trafiali, ale do końca dziś nie wiadomo, czy robili dobrze czy źle. Jako przykład podać mogę takiego Frasyniuka. No i najważniejsze, rad uzyskanych za pomocą tego forum, nie próbuj stosować w praktyce, wszak o twoją skórę idzie, a nie o naszą - powodzenia.
|
|
1 na 1 | Rova (234 punktów) | >Z jakimi materiałami powinienem się zaznajomić, żeby móc rzeczowo odbijać jego argumenty? Z tymi, które dotyczą przedmiotu sporu. Jednak prawdziwe odbijanie argumentów nie polega na prawdziwości tych argumentów, ale poklasku publiczności. Prawdziwość argumentów działa tylko na ludzi, którzy poszukują prawdy - większość po prostu chce wygrać dyskusje. Oprócz tego ważny też jest ton głosu, twój wygląd, pozy, nawet twój zapach, to, co inni o tobie wiedzą(twój prestiż), wychwytywanie słabości przeciwnika, również nie związanych z rozprawą, język, którego używasz oraz przejrzystość tego co mówisz. Również osłabienie psychiczne przeciwnika jest ważne. A i podkopanie autorytetu rozmówcy też ma znaczenie. Ośmieszenie go w oczach odbiorców, obrzydzenie jego osoby jako "pedofila", "zboczeńca", "głupca", "komunisty", "człowieka o wypaczonej moralności". Nie ważne jak jest - ważne co publika kupi i co zmusi przeciwnika do odwrotu. Jeśli chcesz się bawić w przekonywanie go to będzie żmudna i ciężka praca (może trwać nawet latami). Poczytaj sobie w takim razie o przekonywaniu ludzi.
1.Zwiększ swój autorytet. 2.Osłab jego autorytet. 3.Osłab go psychicznie i fizycznie. 4.Kojarz się dobrze publice. 5.Przygotuj się, że on spróbuje zrobić to samo. 6.Przygotuj się dobrze od strony znajomości tematu oraz RETORYKI. 7.Wybierz dzień i miejsce bitwy dla ciebie korzystne a dla niego niekorzystne. 8.ZMIAŻDŻ GOOO! 9.Przygotuj się na jego zemstę... oOOOkrutną zemstę.
Albo po prostu sobie odpuść.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|