Racjonalista - Strona głównaDo treści
Chrzest bez chrztu.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
09-08-2016 06:38Robert Sitarczyk (100 punktów)Chrzest bez chrztu.
Ocena 4 na 4
Witam, mam taki dylemat odnośnie przyjęcia z okazji narodzin mojego dziecka a mianowicie jak nazwać i jak zorganizować takie przyjęcie . Oczywiście dookoła mnie sami katolicy a ja chciałbym się pochwalić nowym członkiem rodziny. Przyjęcie bez chrztu będzie dla nich szokiem ale wiem że muszę przerwać to błędne koło. Dlatego chciałbym tak zorganizować to spotkanie żeby nie było dla nich szokiem,nie wiem czy się da. Bardzo będę wdzięczny za jakiekolwiek podpowiedzi z góry dziękuję.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Curtiss Helldiver (966 punktów)
(zablokowany)
Takie przyjęcia nazywają się z obca "naming party". Dla katolików z otoczenia brak chrztu będzie szokiem, nie przypuszczam, żeby załagodziło go przyjęcie. Jeśli nie wprost, to za plecami będą się oburzać, więc po co dawać im oficjalną okazję do tego?
09-08-2016 10:55 
 Ocena 2 na 2
Robert Sitarczyk (100 punktów)
Więc uważasz że nie robić w ogóle przyjęcia przemilczeć to nie powiadamiać ich. Chociaż z powiadomieniem to nie będzie problemu bo i tak wszyscy będą wiedzieć. Chodzi bardziej o pokazanie.
Pan Leming (674 punktów)
Gratulacje. Przyjęcie z okazji narodzin dziecka, czyli baby shower. W Polsce mało popularne. Edit: Nie, baby shower to jak dziecko się jeszcze nie urodziło

www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157
09-08-2016 18:00 
 Ocena 2 na 2
Lilly Amina (4723 punktów)
>Gratulacje. Przyjęcie z okazji narodzin dziecka, czyli baby shower.
"Shower" to prysznic. Może raczej "show"?
09-08-2016 18:05 
 Ocena 1 na 1
Robert Sitarczyk (100 punktów)
Shower Baby. A nie samo Shower a to już różnica. I o to pewnie koledze wyżej chodziło.
09-08-2016 19:14 
 Ocena 2 na 2
Pan Leming (674 punktów)
en.wikipedia.org/wiki/Baby_shower ale tak czy inaczej nie na temat bo to jeszcze przyszła mama miałaby być tymi prezentami obsypywana.


www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157
10-08-2016 17:03 
 Ocena 3 na 3
Lilly Amina (4723 punktów)
>en.wikipedia.org/wiki/Baby_shower
Aha, to mi wszystko wyjaśnia:
Cytat:
The term shower is often assumed to mean that the expectant mother is "showered" with gifts

Za moich czasów czegoś takiego nie było, stąd mój brak wiedzy Człowiek uczy się przez całe życie. Dzięki
10-08-2016 18:34 
 Ocena 1 na 1
Robert Sitarczyk (100 punktów)
Baby Shower moja żona mówiła że jej koleżanka miała taką imprezę i że było bardzo fajnie ale taką imprezę bardziej organizują same koleżanki dla przyszłej mamy niż sama przyszła mama fajnie że takie coś wchodzi do Polski i staje się coraz bardziej popularne
ZaKotem (8733 punktów)

Jak są mocno zasciankowi, to szoku uniknąć się nie da, ale to ich nie zabije. Jak są cywilizowani, to zrozumieją. Nie wiem, jak tam u nich z poczuciem humoru, ale proponowałbym wysłać zaproszenie na chrzciny wraz z informacją, że sam chrzest zostanie pominięty z uwagi na brak chrześcijaństwa, ale chrzciny są niezbędne ze względu na przywiązanie do tradycji.

UWAGA: Może sie zdarzyć, że jakaś pobożna ciocia-babcia przemyci na imprezę wodę święconą i znienacka dziecko ochrzci. Według KRK będzie to równie ważne, bo ksiądz wcale nie jest niezbędny. Nie należy wtedy robić afery, bo dziecku żadna szkoda się nie stanie, a ciocia-babcia będzie miała spokojne sumienie, że dzieciak nie pójdzie do piekła.
09-08-2016 10:50 
 Ocena 1 na 1
Robert Sitarczyk (100 punktów)

Fajne dziękuję za odpowiedź
09-08-2016 12:53 
 Ocena 3 na 3
Pan Leming (674 punktów)
>Może sie zdarzyć, że jakaś pobożna ciocia-babcia przemyci na imprezę wodę święconą i znienacka dziecko ochrzci. Według KRK będzie to równie ważne

Nie zgodzę się. Na podstawie tego co przeczytałem chrzest udzielony przez "byle kogo i byle gdzie" jest ważny tylko w przypadku zagrożenia życia.
"Prawodawca kościelny wprowadził, co do godziwości chrztu, następujące zalecenia :
-nie udzielać chrztu św. małym dzieciom bez wiedzy ich rodziców lub prawnych opiekunów, lub wbrew ich woli;
-jeśli rodzice są połączeni związkiem cywilnym, duszpasterz powinien starać się doprowadzić ich do zawarcia małżeństwa sakramentalnego przed chrztem dziecka;
-gdy żyjący w związku cywilnym wyraźnie odmawiają zawarcia małżeństwa sakramentalnego lub nie mogą tego uczynić z powodu przeszkód kanonicznych, duszpasterz ma obowiązek żądać na piśmie od rodziców dziecka i chrzestnych oświadczenia, że zobowiązują się wychować dziecko w wierze katolickiej;
-jeśli jeden z rodziców dziecka jest wierzący a drugi nie, dziecko należy ochrzcić na wyraźną prośbę jednego z nich;
-w zetknięciu się z trudnymi problemami z zakresu chrztu, duszpasterz czując się odpowiedzialny przed Bogiem za owoce łaski tego sakramentu, powinien poszczególne wypadki dokładnie analizować przed podjęciem ostatecznej decyzji, a w razie uzasadnionej potrzeby zwrócić się do Biskupa ordynariusza (por. kan. 868§1 KPK)."
i
"Dziecko rodziców katolickich, a nawet i niekatolickich, znajdujące się w niebezpieczeństwie śmierci, jest godziwie ochrzczone, nawet wbrew woli rodziców (kan. 868§2 KPK)."
i
"Niestety nie zawsze można uzyskać pewność co do tego czy chrzest był udzielony ważnie, a niekiedy nawet, czy w ogóle był udzielony. W obliczu takiej niepewności należy dokonać starannego dochodzenia, które usunęłoby powstałą wątpliwość. Jeśli uda się nabrać pewności, że chrzest był ważnie udzielony, osoba taka jest członkiem Kościoła i może przyjmować kolejne sakramenty. Jeśli natomiast, po przeprowadzeniu starannego dochodzenia, pozostała roztropna wątpliwość, czy chrzest został ważnie udzielony, należy go udzielić warunkowo (por. kan. 845 §2, kan. 869 §1)."
Wszystkie cytaty z www.archpo(*)is/artykuly/2002/1/chrzest.htm

www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157
Wenancjusz (16441 punktów)
>UWAGA: Może sie zdarzyć, że jakaś pobożna ciocia-babcia przemyci na imprezę wodę święconą i znienacka dziecko ochrzci. Według KRK będzie to równie ważne, bo ksiądz wcale nie jest niezbędny. Nie należy wtedy robić afery, bo dziecku żadna szkoda się nie stanie, a ciocia-babcia będzie miała spokojne sumienie, że dzieciak nie pójdzie do piekła.

Mam taką podszytą złośliwością uwagę. Czym się naprawdę różni woda święcona od wody nieświęconej? Chemia mówi, że nie ma żadnej różnicy (nie znam wyróżnika, chyba tylko dla katolików np. H2O "+") . Stąd i wartość wody święconej jest taka sama jak wody nieświęconej. Poniekąd, na przykładzie mojej rodziny, wiem iż babcie-starsze ciocie potrafią przechowywać wodę tzw. święcono przez cały nieraz rok, co tylko może ona być źródłem wzrostu populacji bakterii (znakomite warunki do mnożenia się posiewu, ciepło, spokojna woda). Babcia, już nie żyjąca, używała wody święconej w czasie solidnej burzy, pryskając ją po mieszkaniu, utwierdzając wszystkich wokół, że ochroniła domostwo przed piorunami. Tej wady widzenia rzeczywistości nie da się wyleczyć. Trzeba niestety poczekać do naturalnego zejścia takiej osoby.
Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
10-08-2016 15:23 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Mam taką podszytą złośliwością uwagę. Czym się naprawdę różni woda święcona od wody nieświęconej?
A to zależy dla kogo?

>Chemia mówi, że nie ma żadnej różnicy
Więc nie ma różnicy dla chemika.

> (nie znam wyróżnika, chyba tylko dla katolików np. H2O "+").
No właśnie. Dla wierzących w to, iż woda święcona jest świętą jest ogromna różnica pomiędzy wodą nieświęconą i poświęconą.

> Stąd i wartość wody święconej jest taka sama jak wody nieświęconej.
Znowu pytanie dla kogo? Czy chrzest w niepoświęconym acz świętym Jordanie jest ważniejszym od chrztu święconą wodą? Święconą wodą zostałem zaraz po urodzeniu przez katolickiego kapłana ochrzczonym, sam się ochlapałem świętą wodą z Lourdes, czy Jordanu. I co i nico? Nadal jestem bezbożnikiem. Natomiast oglądałem ekstazy wywołane bliskością świętości uznanej przez wierzącego za pewnik. Na przykład bliskość papieża. Więc można tu stwierdzić tylko, iż nie wszystko jest dla wszystkich.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,616397#w616429
www.racjonalista.pl/kk.php/d,67

@@@
.
18-08-2016 00:47 
 Ocena 1 na 1
Belfer00 (720 punktów)
>Mam taką podszytą złośliwością uwagę. Czym się naprawdę różni woda święcona od wody nieświęconej? Chemia mówi, że nie ma żadnej różnicy (nie znam wyróżnika, chyba tylko dla katolików np. H2O "+") . Stąd i wartość wody święconej jest taka sama jak wody nieświęconej. Poniekąd, na przykładzie mojej rodziny, wiem iż babcie-starsze ciocie potrafią przechowywać wodę tzw. święcono przez cały nieraz rok, co tylko może ona być źródłem wzrostu populacji bakterii (znakomite warunki do mnożenia się posiewu, ciepło, spokojna woda).
Bardzo słuszna uwaga.
Taka długo przechowywana woda może być z pewnością potencjalnym źródłem zakażenia.
Warto jednak zauważyć, że zgodnie z doktryną katolicką (a może też innych wyznań chrześcijańskich) do ważności chrztu wcale nie jest wymagane użycie wody święconej.
Można użyć całkiem zwykłej wody, a w razie niebezpieczeństwa śmierci, nawet płynów "na bazie" wody, jak mleko czy kompot!
Nie wolno tylko używać płynów alkoholowych (np. wina) i tłuszczów (olej, oliwa), gdyż mają one inne znaczenie symboliczne.
Pozdrawiam.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Taka długo przechowywana woda może być z pewnością potencjalnym źródłem zakażenia.
Nie musi być długo przechowywana, wystarczy, że ludzie zamaczają w niej palce i wprowadzają bakterie m.in. kałowe......, a na domiar złego sanepid nie ma wstępu do kościołów...:
wiadomosci(*)_swieconej__Sanepid___Nie.html

Ps. Warto też zapytać, czy księża ( w tym księża pederaści i pedofile, bo i tacy są w Kościele ) myją ręce zanim dają "ciało Chrystusa" ludziom do ust?

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
26-08-2016 11:38 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>Bardzo słuszna uwaga.
>Taka długo przechowywana woda może być z pewnością potencjalnym źródłem zakażenia.
>Warto jednak zauważyć, że zgodnie z doktryną katolicką (a może też innych wyznań chrześcijańskich) do ważności chrztu wcale nie jest wymagane użycie wody święconej.
>Można użyć całkiem zwykłej wody, a w razie niebezpieczeństwa śmierci, nawet płynów "na bazie" wody, jak mleko czy kompot!
>Nie wolno tylko używać płynów alkoholowych (np. wina) i tłuszczów (olej, oliwa), gdyż mają one inne znaczenie symboliczne.
>Pozdrawiam.

Tak oczywiście jest. Wierzący w biblię winni zauważyć, że nie ma w niej wątku o święceniu wody. Jan zwany Chrzcicielem nie "święcił" rzeki Jordan w której chrzest przyjmował Jezus. Ale to trzeba zauważyć czytając z uwagą tak "święte" dla nich piśmidła. W zasadzie nie wiem skąd się wziął ten zwyczaj święcenia wody, ale zakorzenił się trwale i jest tylko dziwadłem. Podejrzewam, że stworzony został przez kler na odpustach czy na wycieczkowych odwiedzinach miejsc "świętych" (Lourdes), co było źródłem dodatkowych, może nie dużych dochodów. Wrósł niestety w jakiś dziwny nieuzasadniony zwyczaj. Mam bezkrytycznie wierzącą sąsiadkę(której unikam jak tylko mogę bo trudno się z nią rozmawia o przepowiedniach, Armagedonie, aniołach ognistych i czasie sądu ostatecznego), która przechowuje wodę "święconą" jak relikwię z wycieczki do Lichenia z czasów kiedy mogła jeszcze samodzielnie i swobodnie chodzić (może dziesięć lat temu). Poza tym spieszno zaraz tłumaczę, że nie wierzę w "niezwykłą moc" takiej wody, bo nie ma podstaw. Sam byłem chrzczony i wyrósł ze mnie dokładny ateista. Kwestia wody "świeconej" już mnie nie śmieszy, ale wobec umasowienia pojęcia jej mocy już drażni.


Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
26-08-2016 12:04 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)
> Kwestia wody "świeconej" już mnie nie śmieszy, ale wobec umasowienia pojęcia jej mocy już drażni.

Na szczęście takich sąsiadek jest coraz mniej, i wzbudzają raczej politowanie, niż złość. Ale cóż się dziwić wierzącym w magiczne moce wody święconej, skoro ludzie leczą się lekami homeopatycznymi mającymi takie same składniki aktywne, jak woda święcona?
26-08-2016 13:30 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>> Kwestia wody "świeconej" już mnie nie śmieszy, ale wobec umasowienia pojęcia jej mocy już drażni.
>Na szczęście takich sąsiadek jest coraz mniej, i wzbudzają raczej politowanie, niż złość. Ale cóż się dziwić wierzącym w magiczne moce wody święconej, skoro ludzie leczą się lekami homeopatycznymi mającymi takie same składniki aktywne, jak woda święcona?
>
To nie złość. Źle to odebrałeś. Nie mam powodów by się złościć na nią lub przez nią. Tym bardziej, że ma już swoje 84 lata i wiem, że jest niereformowalna. Poza tym nie narzuca się ze swoimi poglądami, ale w przypadkowej rozmowie wszystko widzi w ręcach boga.

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
Duch Prawdy (14787 punktów)
Zaproś ludzi na chrzciny i sam ochrzcij swoje dziecko. Weź szklankę wody, wylej odrobinę na czoło dziecka i powiedz:
Chrzczę Cię Wodą Życia,
Którą Stworzył Bóg,
Abyś Zawsze Piła (Pił)
Ze Źródła Prawdy I Miłości.


Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Robert Sitarczyk (100 punktów)
Dziękuję za odpowiedź jakbym sam w domu ochrzcił dziecko i zastąpił tym księdza To by dopiero było nie chce chrzcić dziecka samemu ani za pomocą księdza.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>jakbym sam w domu ochrzcił dziecko i zastąpił tym księdza To by dopiero było
Jesteś niewolnikiem opinii głupców...

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

Edytowane; formułka chrztu poprawiona:
Chrzczę Cię Wodą Życia,
Którą Stworzył Bóg,
Abyś Zawsze Piła (Pił)
Ze Źródła Jedynej Prawdy - Miłości.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
11-09-2016 01:17 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
Aaaa, bo to jeszcze trzeba odpowiednio wypowiadać:

> Chrzczę (chOć niE wIem, cO To znaczY) Cię Wodą Życia,
>Którą (bYć możE) Stworzył (nIe wieM, cZy istniejĄcy) Bóg,
>Abyś Zawsze Piła (Pił)
>Ze Źródła (byĆ moŻe) Jedynej (jeśLi istNieje) Prawdy, (niE wIem, aLe wieRzę, Że) Miłości.
(www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w672477)

Mnie, osobiście, to się i nawet podoba.

A zwłaszcza werset trzeci: "Abyś Zawsze Piła (Pił)".

Drobner, niezaufany, 40%-owy jeno
11-09-2016 04:19 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Aaaa
Późna pora toś śpiący.
>> Chrzczę (chOć niE wIem, cO To znaczY)
Zawsze mogę Cię douczyć:
"Rytualne obmywania były znane w starożytności u wielu ludów. Był to zewnętrzny znak wewnętrznej odmiany, żalu za popełnione grzechy i gotowości zadośćuczynienia za nie. Wiara w oczyszczającą moc wody występowała u większości etnicznych kultur pierwotnych (u Słowian np. w trakcie obrzędów Kupalnocnych). Obrzędy inicjacyjne związane z wodą są znane również w innych religiach: w pradawnym kulcie wody, w niektórych wyznaniach żydowskich (esseńczycy, zwolennicy Jana Chrzciciela), u mandejczyków, w azteckim kulcie bogini Chalchihuitlicue, a także w buddyzmie. W religii starożytnych Egipcjan polanie głowy wodą było częścią rytuału koronacyjnego faraonów i oznaczało obdarowanie życiem wiecznym.
W Babilonii istniało święte miasto Eridu, dokąd spieszyły tłumy, aby się obmyć. W kulcie syryjskiego bóstwa Jankesa były sakralne oczyszczenia w wodzie i ogniu. W egipskiej Księdze Umarłych spotykamy najstarszy opis rytualnego obmycia niemowląt nowo narodzonych. Panowało, więc już wtedy przekonanie, że człowiek rodzi się w jakiejś winie, którą trzeba obmyć. W świątyni w Der-el-Bahri można do dnia dzisiejszego oglądać plastycznie przedstawioną scenę rytualnych obmyć. Rytuał oczyszczenia jest nadto znany w kulcie Demetry, wśród wyznawców starożytnej bogini Kybele i Attisa, Mitry. Zachowany jest on powszechnie do dnia dzisiejszego w Indiach, gdzie do miasta świętego Varanasi udają się w celach rytualnych kąpieli w Gangesie miliony wiernych bramińskich."
pl.wikipedia.org/wiki/Chrzest#Podobne_obrz.C4.99dy
>>Którą (bYć możE) Stworzył (nIe wieM, cZy istniejĄcy) Bóg,
Brawo, wiesz co to wiara!
>>Ze Źródła (byĆ moŻe)
Dobrze, że moŻe, z morza nie polecam.
>>Jedynej (jeśLi istNieje) Prawdy,
jeśli - zbędne, wystarczy istnieje
>>(niE wIem, aLe wieRzę, Że) Miłości.
Boś jeszcze nie odkrył, ale chwała Ci, że wierzysz, trzymam kciuki, że poznasz.
>(www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w672477)
>Mnie, osobiście, to się i nawet podoba.
Mi też.
>A zwłaszcza werset trzeci: "Abyś Zawsze Piła (Pił)".
Tak, niektóre metafory są ładne.
>Drobner, niezaufany, 40%-owy jeno
E..., nie dość, że śpiący, to jeszcze pijany..., połóż się, wyśpij, a rano
wOdy się napij..., tylko nie pomyl!

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
11-09-2016 01:37 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>>jakbym sam w domu ochrzcił dziecko i zastąpił tym księdza To by dopiero było
>Jesteś niewolnikiem opinii głupców...
>Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
>Edytowane; formułka chrztu poprawiona:
> Chrzczę Cię Wodą Życia,
>Którą Stworzył Bóg,
>Abyś Zawsze Piła (Pił)
>Ze Źródła Jedynej Prawdy - Miłości.


Eeech, Sławomirze do Kwadratu, Sześcienny, Do Czwartej Potęgi (...).
Gdybyś tak trzy tysiące lat temu się narodził, gdyby jebło cię nad Morzem Martwym, optowałbyś zapewne za obrzezaniem.
Albo - jebnięty nad Nilem - gardłowałbyś za słońcem Re. Albo walnięty nad Eufratem - za babilońskim Mardukiem
Ateizm - kórwa, bezczasowy jest.
Religia, bogi - kórwa, nie.

Choć na tym forum daj se spokój.

Drobner, nieobrzezany (przez niedopatrzenie), ochrzczony (przez niedopatrzenie).
Chóój wie co jeszcze mi zrobiono lub zaniechano, gdym nieświadom był siebie, ani nawet moich narządów rodnych.
Chóój wie.

Drobner, i Chóój z nim...
=
Duch Prawdy (14787 punktów)
>jebło
>jebnięty
>kórwa
>kórwa
>Chóój
>Chóój
>Chóój
Zachowujesz się jak pies spuszczony z łańcucha...

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
12-09-2016 10:40 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>>jebło
>>jebnięty
>>kórwa
>>kórwa
>>Chóój
>>Chóój
>>Chóój
>Zachowujesz się jak pies spuszczony z łańcucha...

Doskonale zrozumiałeś intencje, natrętny intruzie, wcześniej wielokrotnie kulturalnie stąd wypraszany.

Ale Cię yebło religijnie, to masochistycznie dopraszasz się o 'męczennictwo'.
To masz...

Drobner, taki cynik, że aż pies
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Zachowujesz się jak pies spuszczony z łańcucha...
>Doskonale zrozumiałeś intencje, natrętny intruzie, wcześniej wielokrotnie kulturalnie stąd wypraszany.
Oj długo kulturalnie i niekulturalnie... możesz mnie stąd wypraszać trollu!
>Ale Cię yebło religijnie,
Raczej Ciebie ateistycznie.
>to masochistycznie dopraszasz się o 'męczennictwo'.
A męcz się.
>To masz...
Krzywe nogi ... ...

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
12-09-2016 12:59 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>>To masz...
>Krzywe nogi ... ...

#1
Nie wiedziałem o tej Twojej przypadłości.

Wiedziałem jeno o Twoim 'krzywym' mózgu.
A - jak widać - masz go przy każdej czynności.

#2
>Krzywe nogi ... ...

Ot i cała 'duchowa' hipokryzja: zarzucać innym stosowanie 'brzydkich' słów przez przytaczanie innych 'brzydkich' słów.

No, niby zasłonił wielokropkiem.
W tym kontekście to tak, jakby gówno przypudrował...
Posyp jeszcze cukrem i ... smacznego...

Drobner, prostomózgi...
Duch Prawdy (14787 punktów)
>#1
pkt 2
>#2
pkt 1

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-08-2016 18:05
 Ocena 10 na 10
Lilly Amina (4723 punktów)
Zaproś rodzinę i przyjaciół po prostu na "przyjęcie z okazji pojawienia się nowego, upragnionego i oczekiwanego członka rodziny", na przyjęciu uroczyście dokonajcie prezentacji. Chyba wystarczy, a jak komuś nie wystarczy, to trudno, jego, nie Wasz problem.
09-08-2016 18:11 
 Ocena 1 na 1
Robert Sitarczyk (100 punktów)
No raczej tak to będzie wyglądało
szarley (54913 punktów)
Curtiss Helldiver:
Cytat:
naming party


Pan Leming: Cytat:

baby shower


Mikołaj Rej z Nagłowic : Cytat:

A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają
09-08-2016 19:35 
 Ocena 4 na 4
Episode_2 (3284 punktów)

>Mikołaj Rej z Nagłowic : Cytat:

>A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają


Zgadza się. Właśnie miałem pisać, że to cóś się nazywa pępkowe.
Robert Sitarczyk (100 punktów)
Pępkowe to mi się bardziej kojarzy z postawieniem wódki przez ojca wśród swoich kolegów urodziło się tobie dziecko No to wstawiaj pępkowe
10-08-2016 19:36 
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)
>Pępkowe to mi się bardziej kojarzy z postawieniem wódki przez ojca wśród swoich kolegów urodziło się tobie dziecko No to wstawiaj pępkowe
Jak masz zamiar nie dać wódki to faktycznie lepiej nie używać tej nazwy, coby ludziom smaka nie robić
Robert Sitarczyk (100 punktów)
Ze zwyczaju pępkowego napewno z kolegami i z braćmi skorzystam.
10-08-2016 17:06 
 Ocena 2 na 2
Lilly Amina (4723 punktów)

>Mikołaj Rej z Nagłowic : Cytat:

>A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają



26-08-2016 13:25 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Mikołaj Rej z Nagłowic : Cytat:

>A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają


Trawersując szanownego Mikołaja Reja, znam i taką wersję:
"Niechaj wżdy postronni narodowie znają, iż Polacy nie gęsi, choć się skubać dają"
Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
Drobner (19539 punktów)
>Curtiss Helldiver:
> Cytat:
naming party

>Pan Leming: Cytat:

> baby shower

>Mikołaj Rej z Nagłowic : Cytat:

>A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają


Wot, charaszo...
09-08-2016 19:37
 Ocena 13 na 13
movah02h (567 punktów)
(zablokowany)
>Witam, mam taki dylemat odnośnie przyjęcia z okazji narodzin mojego dziecka a mianowicie jak nazwać
>i jak zorganizować takie przyjęcie . Oczywiście dookoła mnie sami katolicy a ja chciałbym się
>pochwalić nowym członkiem rodziny. Przyjęcie bez chrztu będzie dla nich szokiem ale wiem że muszę
>przerwać to błędne koło. Dlatego chciałbym tak zorganizować to spotkanie żeby nie było dla nich
>szokiem,nie wiem czy się da. Bardzo będę wdzięczny za jakiekolwiek podpowiedzi z góry dziękuję.

Ja twardo czekałem do skończenia roku przez moje dziecko a potem zorganizowałem "Roczek", co jak się okazuje jest coraz bardziej rozpowszechnionym zwyczajem w różnych rejonach Polski. Impreza się odbyła spokojnie i wesoło. Rodzina dała sobie spokój ale od czasu do czasu wypominają jak to unieszczęśliwiam dziecko, bo "ludzie będą je wytykać". Ja jednak nie chcę się kiedyś wstydzić przed swoim dzieckiem, że uległem innym. W końcu to moje dziecko i ja za nie odpowiadam a nie "wujki dobra rada".
Robert Sitarczyk (100 punktów)
Dziękuję za odpowiedź ,roczek jak sama nazwa wskazuje to impreza którą organizuje się w rok od urodzenia i taką imprezę też zorganizuję ,myślałem o imprezie zaraz po urodzeniu dziecka miesiąc góra dwa.
Jan Res (4015 punktów)
>Witam, mam taki dylemat odnośnie przyjęcia z okazji narodzin mojego dziecka a mianowicie jak nazwać
>i jak zorganizować takie przyjęcie .
Wyrazy uznania. Ja 35 lat temu ugiąłem się pod naciskami matki i zezwoliłem na chrzest syna. Teraz tego żałuję, lecz synowi to raczej nie przeszkadza.
Nie mamy odpowiedniej nazwy na ateistyczny "chrzest". Musimy ją stworzyć. Może "imiennica"?

Kościół katolicki już od kilku lat przyznaje, że teoria ewolucji jest teorią wystarczająco udokumentowaną. Nie było więc Adama i Ewy, raju, drzewa wiadomości dobrego i złego, zatem nie było żadnego grzechu pierworodnego. Mimo to żaden ksiądz nigdy nie powie: "Ludzie, opanujcie się! To tylko bezsensowny, zbędny rytuał". A ludzie, niestety, nie są zdolni myśleć samodzielnie.
09-08-2016 21:01 
 Ocena 5 na 5
Marian Forewa (906 punktów)
>Wyrazy uznania. Ja 35 lat temu ugiąłem się pod naciskami matki i zezwoliłem na chrzest syna. Teraz tego żałuję, lecz synowi to raczej nie przeszkadza.

A no właśnie.
Ja też swojego pozwoliłem ochrzcić, chociażby dlatego, by nie narażać go na ewentualne nieprzyjemności ze strony rówieśników (i nauczycieli) w publicznych placówkach oświatowych - niestety, żyjemy w barbarzyńskim kraju. Manifestujmy swoje przekonania, ale najlepiej nie czyimś kosztem.

Poza tym, ten fakt nie ma dla niego żadnego znaczenia.
09-08-2016 21:24 
 Ocena 4 na 4
farmer (22440 punktów)
>>Wyrazy uznania. Ja 35 lat temu ugiąłem się pod naciskami matki i zezwoliłem na chrzest syna. Teraz tego żałuję, lecz synowi to raczej nie przeszkadza.
>A no właśnie.
>Ja też swojego pozwoliłem ochrzcić, chociażby dlatego, by nie narażać go na ewentualne nieprzyjemności ze strony rówieśników (i nauczycieli) w publicznych placówkach oświatowych - niestety, żyjemy w barbarzyńskim kraju. Manifestujmy swoje przekonania, ale najlepiej nie czyimś kosztem.

Nie jest tak źle. Moi synowie już dwa lata nie chodzą na religię. Chodzą na etykę choć rozważam w tym roku szkolnym czy ich posyłać na etykę.

Dużo zależy od otoczenia. Nie miałem lekko ale jakoś otoczenie strawiło fakty. Komunię niestety odbębniłem ale warunek był jeden żadnych oficjalnych przyjęć. Zgodziłem się na pizzę co notabene wyszło na plus bo ograłem lokal na zasadzie zamawiam stoliki i open karta. Było ryzyko że tego nie ugram zważywszy że ludzie biorą lokale na rok w przód ale udało się a wbrew pozorom rodzina a zwłaszcza dzieciaki były zadowolone że nie jakieś rosoły i schabowy tylko "dzień dziecka" pełną gębą.
10-08-2016 18:22 
 Ocena 1 na 1
Robert Sitarczyk (100 punktów)
My z żoną doszliśmy do porozumienia i nie będziemy chrzcili dziecka żona jest katoliczką ale przekonałem ją co do kwestii chrztu i obiecałem że jeżeli dziecko będzie chciało samo dobrowolnie podejść do chrztu w wieku 14 lat to nie będę miał nic przeciw.
Robert Sitarczyk (100 punktów)

Dziękuję za odpowiedź.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Kościół katolicki już od kilku lat przyznaje, że teoria ewolucji jest teorią wystarczająco udokumentowaną. Nie było więc Adama i Ewy, raju, drzewa wiadomości dobrego i złego, zatem nie było żadnego grzechu pierworodnego.
Kk od zawsze tkwi we własnej głupocie, dosłownie odczytując metafory biblijne.
pl.wikipedia.org/wiki/Pelagianizm
>Mimo to żaden ksiądz nigdy nie powie: "Ludzie, opanujcie się! To tylko bezsensowny, zbędny rytuał".
Księża, którzy wierzą nie widzą bezsensowności, a księża hipokryci nie będą działać przeciwko sobie i ujawniać, że towar jest wadliwy.
>A ludzie, niestety, nie są zdolni myśleć samodzielnie.
Są zdolni i coraz więcej ludzi myśli.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Witam, mam taki dylemat odnośnie przyjęcia z okazji narodzin mojego dziecka a mianowicie jak nazwać
>i jak zorganizować takie przyjęcie . Oczywiście dookoła mnie sami katolicy a ja chciałbym się
>pochwalić nowym członkiem rodziny. Przyjęcie bez chrztu będzie dla nich szokiem ale wiem że muszę
>przerwać to błędne koło. Dlatego chciałbym tak zorganizować to spotkanie żeby nie było dla nich
>szokiem,nie wiem czy się da. Bardzo będę wdzięczny za jakiekolwiek podpowiedzi z góry dziękuję.

Może i nic lepszego nie poradzę. Jedynym wyjściem byłoby zapytać wszystkich obecnych (katolików) o to ile lat miał Jezus gdy świadomie i dobrowolnie przyjmował chrzest od Jana zwanego Chrzcicielem. A niemowlę nie ma jeszcze świadomości nawet że żyje i co to jest życie, więc ceremonia chrztu nie stanowi dla niego żadnego znaczącego wydarzenia i nie będzie świadom celebry jaką będzie się nad nim odprawiać, więc postanowiłeś poczekać do tego czasu, kiedy sam, zadecyduje o swoim wyborze , tak jak Jezus, Twój wzorzec. Bo przecież nie ma konieczności biec zaraz z niemowlakiem do księdza. Nigdzie tego nie wyczytałem. A czynienie gwałtu na nim, wykorzystując jego nieświadomość, jest przestępstwem. Co prawda rodzice biologiczni są odpowiedzialni za jego wychowanie, zapewnienie opieki i ochrony, do czasu uznania jego pełnoletności (uznanej zdolności do czynności prawnych), co nie jest równoznaczne z twierdzeniem iż chrzest jest elementem koniecznym do poprawnego wychowywania. Jakże by patrzono na Ciebie gdybyś niemowlaka próbował zapisać już do Twojej partii (zakładam tylko teoretyczny przykład, bo nie wiem czy jesteś członkiem jakiejś tam partii)? Więc od razu spotkałbyś się z reprymendą, że trzeba poczekać do jego pełnoletności. Gratuluję nowego potomka i oby dobrze i zdrowo rósł.
Pozdrowienia.

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
10-08-2016 18:28 
 Ocena 1 na 1
Robert Sitarczyk (100 punktów)
Z tego co zauważyłem to katolicy nie czytają Biblii przynajmniej większość a ci co czytają to jej nie rozumieją więc daremne będzie pytać ich o kwestie z Biblii Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź
Wenancjusz (16441 punktów)
>Z tego co zauważyłem to katolicy nie czytają Biblii przynajmniej większość a ci co czytają to jej nie rozumieją więc daremne będzie pytać ich o kwestie z Biblii Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź
>
Miło, ale ja tylko miałem zamiar Tobie podać jakieś narzędzie do obrony przed atakami rodziny. A rodzinę....w swej masie i jednakowym myśleniu niemal ocierającego się o histerię, bardzo trudno pokonać.
Pozdrowienie.

Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
lilka2331 (6 punktów)
>Witam, mam taki dylemat odnośnie przyjęcia z okazji narodzin mojego dziecka a mianowicie jak nazwać
>i jak zorganizować takie przyjęcie . Oczywiście dookoła mnie sami katolicy a ja chciałbym się
>pochwalić nowym członkiem rodziny. Przyjęcie bez chrztu będzie dla nich szokiem ale wiem że muszę
>przerwać to błędne koło. Dlatego chciałbym tak zorganizować to spotkanie żeby nie było dla nich
>szokiem,nie wiem czy się da. Bardzo będę wdzięczny za jakiekolwiek podpowiedzi z góry dziękuję.
Witam.
Wprawdzie nie poradzę w sprawie organizacji takiego przyjęcia, ale słówko w sprawie chrztu. Gdyby katolicy czytali Biblię ze zrozumieniem to wiedzieliby, że chrztu dokonuje się po uwierzeniu. Najpierw wiara zainteresowanego (twojej córeczki lub synka), a dopiero potem świadoma decyzja i chrzest. Na pewno nie czekają cię oklaski ze strony starszyzny rodu , ale zawsze możesz powiedzieć, że jak maluch dorośnie to sam zdecyduje.
W każdym razie życzę powodzenia, brawa za odwagę i serdeczności dla maleństwa.
16-08-2016 20:53 
 Ocena 1 na 1
Robert Sitarczyk (100 punktów)
Dziękuję za odpowiedź. Brawa to się należą mojej żonie za to, że się zgodziła na brak chrztu. Jak będziemy zgodni w tej kwestii to nie będzie problemu z rodziną i ludźmi. Przywykną
darzec (676 punktów)
(zablokowany)

> Gdyby katolicy czytali Biblię ze zrozumieniem to wiedzieliby,

Oni nie używają rozumu tylko wiary w tej kwestii.
Brzostowski (7067 punktów)
Aby uniknąć szoku Twoich znajomych i rodziny, imprezę nazwij miesięcznicą. Będziesz też miał okazję częściej świętować.

Rozmawiam merytorycznie. Gdy wyczuwam nieuczciwość i intelektualne kombinatorstwo, ostrzegam, a potem dziękuję za rozmowę.
marthuck (3 punktów)
Szanowny Panie z tym nie powinno być żadnego problemu , zna Pan swych znajomych i ich zwyczaje , może Pan zorganizować zaproszenie pod hasłem

Przedstawiamy wam naszego pierworodnego\na (imię)

Podać imię dziecka z dopiskiem przedstawiamy nowego mieszkaniec (imię )

Chętnie poznam znajomych i przyjaciół moich rodziców ( imię)
Gratuluje i niech się zdrowo chowa
Z szacunkiem Martin
Brzostowski (7067 punktów)
I żeś dostał poradę!

Marthuck, wyślij mu fakturę za doradztwo!

Rozmawiam merytorycznie. Gdy wyczuwam nieuczciwość i intelektualne kombinatorstwo, ostrzegam, a potem dziękuję za rozmowę.
darzec (676 punktów)
(zablokowany)
Zrób po prostu urodziny, zaproś gości z okazji narodzin nowego członka rodziny. Zerwe urodziny i tyle.
polepszacz (672 punktów)
(zablokowany)
>Witam, mam taki dylemat odnośnie przyjęcia z okazji narodzin mojego dziecka a mianowicie jak nazwać
>i jak zorganizować takie przyjęcie . Oczywiście dookoła mnie sami katolicy a ja chciałbym się
>pochwalić nowym członkiem rodziny. Przyjęcie bez chrztu będzie dla nich szokiem ale wiem

Chrzest to katolicka bzdura i nonsens.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365