Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kto chce dołączyć?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
06-03-2010 23:54Ludomir Tulko (317 punktów)
(zablokowany)
Kto chce dołączyć?
Faktem jest, że ustawa o obowiązku szkolnym nie wspomina o obowiązku szkolnym poza terenem szkoły. Odrabianie lekcji nie jest legalne.
Faktem jest, że zakaz pedofilii zabrania ludziom w wieku pokwitania normalnego zaspokajania normalnych potrzeb.
Ludzie nagminnie dyskutują z faktami. Kto chce dołączyć?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

lontri (16088 punktów)

Pedofilii, jak żadnej dyspozycji osobowej, nie można (nie jest możliwe) zabronić. Możliwa jest jednak jej penalizacja i w tym sensie możliwe jest jej zabronienie.
Podobnie, nie można zabronić wagarów w czasie, gdy uczeń powinien być w szkole, a spędza czas poza szkołą, gdyż skoro uczeń jest już na wagarach, oznacza to, że nie było możliwe zabronienie mu pójścia na wagary. Można jednak zapobiegać wagarom poprzez groźbę kary i wówczas jak najbardziej możliwe jest zabronienie wagarowania. Wszystko jasne?

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
07-03-2010 09:32 
 Ocena 3 na 3
pavvel (8272 punktów)
>Pedofilii, jak żadnej dyspozycji osobowej, nie można (nie jest możliwe) zabronić. Możliwa jest jednak jej penalizacja i w tym sensie możliwe jest jej zabronienie.

Nie karze się za pedofilię. W myślach gwałcić sobie możesz tabuny dziewczynek.
Penalizowane są czyny służące realizacji tych "upodobań".
lontri (16088 punktów)

>Nie karze się za pedofilię. W myślach gwałcić sobie możesz tabuny dziewczynek.
>Penalizowane są czyny służące realizacji tych "upodobań".

Uważam, że w ogólnym zarysie masz zupełną słuszność, ale za to całkowicie mylisz się w szczegółach.
Dyspozycje osobiste, wśród nich pedofilia, mogą (choć osobną kwestią pozostaje rozstrzygnięcie, czy powinny) być penalizowane. Wskazują na to liczne przykłady z historii i współczesności. Wszystko zależy od tego, czy występowanie tych dyspozycji czy też preferencji osobistych jest czy też nie jest karane czy inaczej sankcjonowane w ramach danego systemu prawnego czy zwyczajowego. Łatwo wyobrazić sobie sytuację, że sam zamiar, nawet nieuskuteczniony, jest penalizowany. Podobnie przyznanie się do pewnych preferencji, chociażby w rozmowie z żoną/mężem, kochanką/kochankiem czy też w zwykłej towarzyskiej konwersacji, może być podstawą do wymierzenia kary w sytuacji ujawniania lub podejrzenia występowania u osobnika niektórych osobistych dyspozycji czy preferencji.


BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
07-03-2010 11:50 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)
>>Nie karze się za pedofilię. W myślach gwałcić sobie możesz tabuny dziewczynek.
>>Penalizowane są czyny służące realizacji tych "upodobań".
>Uważam, że w ogólnym zarysie masz zupełną słuszność, ale za to całkowicie mylisz się w szczegółach.
>Dyspozycje osobiste, wśród nich pedofilia, mogą (choć osobną kwestią pozostaje rozstrzygnięcie, czy powinny) być penalizowane.

Jesteś hetero? Zdrowy i sprawny?
No to domagam się, żeby wsadzili Cię za gwałt.

Krótko mówiąc - nie popadajmy w absurd.
Przyznanie się do preferencji może być odnotowane, może być podstawą uważniejszej obserwacji, ale samo w sobie nie powinno być sankcjonowane.
lontri (16088 punktów)

>Przyznanie się do preferencji może być odnotowane, może być podstawą uważniejszej obserwacji, ale samo w sobie nie powinno być sankcjonowane.

Nieporozumienie wynika z tego, że ja mówię o faktach, a ty formułujesz oceny moralne.
Według mnie preferencje seksualne mogą być penalizowane, co znaczy mniej więcej tyle, że jest możliwe, by były penalizowane. Przykładem są niektóre kraje, czasami określane mianem islamskich, gdzie samo proponowanie lub przyznanie się do preferowania pewnych praktyk seksualnych jest karane i to bardzo surowo.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
07-03-2010 13:46 
 Ocena 3 na 3
pavvel (8272 punktów)
>Przykładem są niektóre kraje, czasami określane mianem islamskich, gdzie samo proponowanie lub przyznanie się do preferowania pewnych praktyk seksualnych jest karane i to bardzo surowo.

I jak będziesz w ten sposób pisał, to nigdy się nie zrozumiemy.

Proponowanie praktyk pedofilskich - to już działanie, a więc i w Polsce penalizacji podlega.
Przyznanie się że pewne praktyki preferujesz jest w zasadzie przyznaniem się, że to robiłeś i Ci się podobało.

Ja mówiąc, że za pedofilię się nie karze, miałem na myśli tylko i wyłącznie przypadek, w którym ktoś może zdawać sobie sprawę ze swoich skłonności, ale nie robi nic w kierunku ich realizacji.

I proszę mi tu nie uciekać w świat islamu, bo akurat do pedofilii mają tam stosunek dość liberalny. Musisz tylko taką dziewczynkę za żonę wziąć.
07-03-2010 13:49 
 Ocena 4 na 4
sztejkat (4743 punktów)
Ot, uroki języka polskiego:

- mogą - w sensie "istnieje możliwość"
- mogą - w sensie "istnieje przyzwolnie"

Przyznam, że w pierwszym czytaniu też zrozumiałem Twoją wypowiedź jako "przyzwolenie".

Można się starać i starać, a i tak przeczytają cię na opak

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
07-03-2010 14:55 
 Ocena 3 na 3
lontri (16088 punktów)

Zgodnie z zaleceniami autora wątku, który, nota bene, ma mnie za półgłówka, nie dyskutuję z faktami. Ale o faktach i owszem, i to chętnie.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
Celtyk (3337 punktów)
>Faktem jest, że ustawa o obowiązku szkolnym nie wspomina o obowiązku szkolnym poza terenem szkoły.
Nie wspomina o obowiązku, ale też nie zabrania.
>Odrabianie lekcji nie jest legalne.
A jest gdzieś w przepisach zapisany zakaz odrabiania lekcji?
   Nie mam w tej chwili bezpośrednio jak i pośrednio styczności ze szkołą, ale sądzę, że odrabianie lekcji przynajmniej w praktyce jest obowiązkowe. Nauczyciele zadawali pracę domową, zadają i pewnie będą zadawać, a potem sprawdzają, czy została odrobiona.
   Nasz system edukacji jest przeładowany i jego realizacja w programowym zakresie godzin lekcyjnych jest niemożliwa. Do tego część nauczycieli poprzez pracę domową swoje obowiązki zrzuca na barki rodziców
>Faktem jest, że zakaz pedofilii zabrania ludziom w wieku pokwitania normalnego zaspokajania normalnych potrzeb.
>Ludzie nagminnie dyskutują z faktami.
Z faktami się nie dyskutuje, co najwyżej o faktach. Nie cofniesz zdarzenia, które już miało miejsce. Możesz je najwyżej ocenić.
>Kto chce dołączyć?
Do czego/kogo dołączyć ? W jakim celu mam/y to zrobić?
   Nawiązując do "obowiązku szkolnego" przy aktualnym poziomie kształcenia w przynajmniej części naszych szkół nie rzadko zdominowanych (szczególnie na wsi) przez lokalnego proboszcza pozostawia wiele do życzenia i nie wróży nic dobrego naszemu społeczeństwu na przyszłość.
Pozdrawiam

Litterae non erubescunt. *//* Cyceron *//*
07-03-2010 12:45 
 Ocena 2 na 2
Ludomir Tulko (317 punktów)
(zablokowany)
Do czego dołączyć? Do dyskusji z faktami! To jest wątek dla półgłówków.

Ludomir Tulko
07-03-2010 14:06 
 Ocena 3 na 3
pavvel (8272 punktów)
> To jest wątek dla półgłówków.

Czujesz się liderem tak nazwanych?
sztejkat (4743 punktów)
W prawie nie ma zapisu o "pedofilii" - jest o nieletnich. Przypomnieć należy, że pedofila dotyczy popędu skierowanego ku osobom PRZED okresem pokwitania.

W kwestii zaś obowiązków zapisanych w prawie: obywatela obowiązuje zasada - co nie jest zakazane, jest dozwolone. Co jest nakazane należy wykonać.

Urząd obowiązuje zaś: co nie jest nakazane, jest zabronione. Co jest nakazane należy wykonać.
Cytat:

Ustawa o systemie oświaty
Art 15.
1. Nauka jest obowiązkowa do ukończenia 18 roku życia.
(...)
Art 16.
3. Dziecko spełniające obowiązek szkolny lub obowiązek nauki poza szkołą ma
prawo uczestniczyć w szkole w nadobowiązkowych zajęciach pozalekcyjnych, o
których mowa w art. 64 ust. 1 pkt 4.
(...)
Art. 20.
1. Niespełnianie obowiązku, o którym mowa w art. 14 ust. 3, obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki podlega egzekucji w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.
2. Przez niespełnienie obowiązku, o którym mowa w art. 14 ust. 3, obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki należy rozumieć nieusprawiedliwioną nieobecność w okresie jednego miesiąca na co najmniej 50%:
1) obowiązkowych zajęć edukacyjnych w przedszkolu (oddziale przedszkolnym zorganizowanym w szkole podstawowej), szkole podstawowej, gimnazjum, szkole ponadgimnazjalnej lub placówce;
2) zajęć w przypadku spełniania obowiązku nauki przez uczęszczanie na zajęcia lub w celu przygotowania zawodowego, o których mowa w art. 16 ust. 5a pkt 2 - 4.
(...)


Pomijając typowy dla polskiego prawodawstwa brak definicji kto zacz ów "obowiązek szkolny" z powyższych wynika, że:
- może odbywać się poza szkołą;
- w żaden sposób nikt nie może cię SKUTECZNIE zmusić do odrabiania prac domowych, jako, że nie stanowią one wcale obowiązku szkolnego.

Nie ma też zapisu, że MUSISZ ukończyć szkołę - obowiązkowe jest jedynie to, co wymienia artykuł 20.

Tak więc, jeśli taka wola, można zmarnować pierwsze naście lat życia uczęszczając do szkoły i nie ukończyć jej.

Stąd widać, że ludzie dyskutują, to nie z tymi faktami, z którymi powinni. Zamiast o pedofilii dyskutuje się o współżyciu z nieletnim, a zamiast o obowiązku szkolnym to o sposobie ukończenia szkoły.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
Kowalska (14008 punktów)
>Odrabianie lekcji nie jest legalne.

   O k***a.... A dzieci o tym wiedzą?

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365