 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-01-2012 23:07 | michu (73 punktów) | Moher
1 na 1 | Czasami już nie mam siły. Jak uzmysłowić głupim moherom*, że same robią problemy z niczego. Młodzi są zdecydowanie bardziej tolerancyjni i mniej konfliktogenni niż starsi. Spotkałem się ostatnio z krytyką pewnej babci na temat życia innych. Oczywiście dla społeczeńtwa porządni obywatele, tylko niewierzący. Niewierzący = zły - to starszne! Coraz bardziej zaczyna mnie to irytować, zero szcunku dla drugiego człowieka w ten sposób! Sprawy wiary/niewiary są wewnętrzną religią każego z nas, ale kiedy Polacy to zrozumieją? Dlaczego na Zachodzie sąsiedzi ateiści,chrześcijanie, muzułmanie itd mogą wspólnie spotkać sie na grillu, a u nas wciąż gnoje o nic!?
* - w przenośni: najczęściel osoby starsze, do których nic nie dociera, a w ich głowach rozbrzmiewa : wszystko jest złem, młodzież jst złem, świat schodiz na psy, niech żyje kościół, niech żyje bursztynek w nowokupionej koronce ze złota Maryjki, niech żyje obraz JP2
[nie krytykuje swoich wypowiedziach religii kaolickiej, zaznaczam, nie o to chodzi, lecz mentalność ludzi]
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Starego człowieka to wszystko prawie boli, jak nie boli, to nie żyje. Jak żyje, to z bidnej renty-emerytury, z dnia na dzień najczęściej, a to jeszcze leniwy, pijący synuś albo cwana córusia na utrzymaniu. Ciężko wyjść po schodach, ciężko na kibelku bo twarde wszystko, ciężko coś zjeść, bo zęby w szklance. Usrane jest ich życie, więc to co dookoła, musi być złe. Winni tej sytuacji muszą się znaleźć. Żydzi, komuniści, ateiści, młodzież itd. I jak to pięknie, że chociaż mają Bozię i Ich Dziennik, które są zawsze po ich stronie. Trochę zrozumienia, proszę.
|
|
 | 7 na 7 | astrotaurus (12445 punktów) | >Starego człowieka to wszystko prawie boli, jak nie boli, to nie żyje. Co prawda to prawda, ale też prawdą jest, że stare gamonie biorą się z młodych gamoni; stare pierdoły z młodych pierdoł(ół?); rozumni, otwarci starcy z rozumnych, otwartych młodych.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
|  | 1 na 1 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | A wiesz, że nie wszystko tak po prostej przebiega? Na starość może nagle zrobić się zamieszanie. Mój ojciec łagodny, ciepły i uległy człowiek, jeden naprwdę niewielki wylew i nie ten człowiek. Calkowita przemiana osobowości. Z jednej strony zgryźliwy - i to na minus - z drugiej wreszcie niezależny, uwolniony od pantofla - co piękne, choć matka miała przez jakiś rok traumę, bo abdykacja z tronu. Na szczęście żadnego Jezusa nie zobaczył, a i tą zgryźliwość mogę znieść, bo z drugiej strony jego wyzwolenie i parcie na intensywność życia, niezwykłe.
|
|
 | 4 na 4 | KarolG (2892 punktów) | Nie wszystkich boli i nie wszyscy z nędznej emerytury. Zaryzykowałbym tezę, że bóle i nędzność emerytury mało tu mają do rzeczy.
Przykład z życia. Ostatnio stałem sobie z rodzinką (żona i trzyletnie dziecko) w kolejce po kartę pokładową na lotnisku na Wyspach Kanaryjskich (BTW. Dobry sposób na Święta). Byliśmy może piąci w kolejce, więc za długo czekać nie trzeba było. Za mną ustawiła się jakaś starsza pani i zaraz zaczęła pchać się na mnie. Wyglądało to tak, jakby chciała przepchać się przed nas. Gdy spotkała się z moją twardą reakcją na jej manewry wymijające moje walizki, wyartykułowanej w formie słowa "przepraszam", połączonej z przestawieniem walizek z powrotem przed ową starszą panią, zaprzestała prób przepchania się w kolejce, ale dalej stała tak blisko mnie, że mi wiało po uszach jak oddychała (dosłownie). Nic jej jednak nie powiedziałem, bo uznałem beznadziejność prób nauczenia dobrych manier osoby w starszym wieku. W końcu dostałem swoje karty pokładowe i owa starsza pani znikła z mojego życia. Do czasu. Czekam sobie na bagaż w Warszawie i czekanie pragnąc sobie umilić rozmawiam z poznanym na wakacjach kolegą. Stoimy przy taśmie, ale oczywiście rozmawiając stoimy przodem do siebie. W pewnym momencie taśma rusza, więc automatycznie obróciliśmy się przodem do taśmy. I w tym momencie słyszę, że mój kolega dostaje reprymendę, bo zasłonił tej samej starszej pani, która siedziała mi na plecach w kolejce, widok. Oczywiście kolega dowiedział się, że jest osobnikiem bez kultury itp. itd. Dodam, że ów kolega nie odpowiedział tej pani w tym samym stylu, jaki ona przyjęła. Czy takie zachowanie owej starszej pani wynika z niskiej emerytury (w końcu nie mogła sobie pozwolić na wczasy na Hawajach i wybrała biedne Kanary), czy nerwowości spowodowanej bólem wszystkich części ciała? A może po prostu z braku kultury.
Oczywiście nie wszyscy starzy ludzie zachowują się w ten sposób, ale zauważalna część tak. Niestety wychować ich już się nie da, ale usprawiedliwianie ich zachowania niską emeryturą jest chyba nie na miejscu i nie w porządku wobec tych, którzy mimo chorób i niskich emerytur są wzorem kulturalnego zachowania.
Thank God, I'm an atheist
|
|
|  | 2 na 2 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Nie chcę tego bólu specjalnie bronić, bo to nie ma większego sensu, ale.. Zwykle jest tak, że w starszym wieku coś jednak częściej boli (a zaczyna się po czterdziestce, co sam wiem po sobie), ale jest to coś, do czego człowiek się przyzwyczaja, bo nie ma wyjścia. Tak już jest. Ale to jednak czasami wpływa na zachowanie, samopoczucie, odnoszenie się do innych. Marudzi się, zrzędzi, to i tamto przeszkadza, na kimś się czasami, albo i często odreaguje. A co do pieniędzy, to napisałem tak pod wpływem wypowiedzi socjologa zaproszonego wczoraj do któregoś "programu śniadaniowego", wypowiadającego się na temat wyraźnej niechęci spowiadania się przez mężczyzn. Rozmowa dotknęła też innych tematów i gość wprost powiedział, że największą grupą religijną są osoby starsze, głównie kobiety, często samotne wdowy, głównie o bardzo skromnych dochodach i tą religijność uzasadnił tym, że w takich mało ciekawych sytuacjach życiowych chętniej zwraca się do sfery ponadnaturalnej, a stąd jak wiemy, łatwiej do szykanowania Innych i szukania winnych. Za wszystko. Oczywiście kultura osobista to jeszcze jeden czynnik. Może boleć, może być biednie, ale można zwyczajnie lubić ludzi i być im życzliwym. Różnie bywa.
|
|
| |  | 1 na 1 | KarolG (2892 punktów) | >Nie chcę tego bólu specjalnie bronić, bo to nie ma większego sensu, ale.. Zwykle jest tak, że w starszym wieku coś jednak częściej boli Oczywiście. Mi chodzi tylko o to, że to często staje się usprawiedliwieniem dla chamskiego zachowania, którego przyczyna leży gdzie indziej.
Thank God, I'm an atheist
|
|
|  | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | > Za mną ustawiła się jakaś starsza pani i zaraz zaczęła pchać się na mnie. Wyglądało to tak, jakby chciała przepchać się przed nas.Starsza Pani po prostu uważa, iż kolejki winny być konstruowane wedle wieku. Lub, że osoby po przekroczeniu pewnego wieku nie stoją w kolejkach. Moim zdaniem obie opcje są równie lepsze i uczciwsze z poszanowaniem osób doświadczonych życiowo, co opcja jaka wymusiłeś. > Gdy spotkała się z moją twardą reakcją na jej manewry wymijające moje walizkiI jaki to powód do chwały? bo ja nie rozumiem Podsumowując; twoja historia z obu stron dowodzi, to co zdaje się wynikać z ostatnich badań www.gazeta(*)ogactwa_tym_mniej_empatii.html , że wraz ze wzrostem bogactwa empatia zanika, a zdolność do przewartościowania przyjętych schematów ulega chyba też jakiemuś zahamowaniu.
|
|
| |  | 4 na 4 | KarolG (2892 punktów) | Wolałbym jednak abyś przeczytał dokładnie co napisałem, a nie odpowiadał posługując się stereotypami. > Starsza Pani po prostu uważaPostaram się łopatologicznie. Starsza Pani próbowała na chama przepchnąć się do przodu. Nie zapytała, czy może wejść poza kolejką tylko udawała cwaniaka. A potem stała mi na piętach i popychała. Ta sama starsza pani miała potem siły krzyczeć na mojego kolegę, który przypadkiem zasłonił jej widok. Mentalność Kalego? > iż kolejki winny być konstruowane wedle wieku. Lub, że osoby po przekroczeniu pewnego wieku nie stoją w kolejkach.Ja też byłem z małym dzieckiem więc teoretycznie mógłbym próbować wejść poza kolejką. Gdyby starsza pani uważała, że ma pierwszeństwo to podeszłaby do pierwszej osoby w kolejce i się zapytała, czy ją wpuści. Zamiast tego stanęła za mną i próbowała się przepchnąć przede mnie. Mniemam, że zauważasz różnicę? > Moim zdaniem obie opcje są równie lepsze i uczciwsze z poszanowaniem osób doświadczonych życiowo, co opcja jaka wymusiłeś.Nic nie wymuszałem. To ta pani próbowała coś wymusić. Tak trudno jej było poprosić? To lepiej deptać po kimś i pchać się niż po prostu zapytać? To tego ją nauczyło jej wielkie doświadczenie życiowe? > >Gdy spotkała się z moją twardą reakcją na jej manewry wymijające moje walizki> I jaki to powód do chwały? bo ja nie rozumiemChoćby taki, że na chamstwo nie odpowiedziałem chamstwem. Gdyby starsza pani zapytała się czy może wejść przede mnie, bo np. źle się czuje, to bym się zgodził. Ale ona, jeszcze raz powtórzę, wpychała się. > Podsumowując; twoja historia z obu stron dowodzi, to co zdaje się wynikać z ostatnich badań www.gazeta(*)ogactwa_tym_mniej_empatii.html , że wraz ze wzrostem bogactwa empatia zanika, a zdolność do przewartościowania przyjętych schematów ulega chyba też jakiemuś zahamowaniu.Empatię zachowuję dla osób, które są chore, osłabione lub dotknęło je jakieś nieszczęście. Ta pani, ani nie była biedna, ani tym bardziej osłabiona, bo pchać się miała siłę.
Thank God, I'm an atheist
|
|
| | |  | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | Jeśli wiek nie jest dla Ciebie tu znaczeniem, po co go tak podkreślasz ?? skoro ma chodzić o brak kultury niektórych ludzi. Ja uważam, że jak mamy podkreślać wiek, to wyłącznie po to aby okazać starszej osobie szacunek bez względu na okoliczności, albo nie widzę powodu, żeby w ogóle o tym się wypowiadać, gdyż każda taka wypowiedź to zwykłe chamstwo (zwłaszcza w kontekście walki 2 bogaczy o miejsce w samolocie z rajskiej wyspy - szok; kogo to w ogóle interesuje, kto ma rację, mnie jakoś wcale - dlatego napisałem o braku empatii z obu stron). a tu mamy dowód: >Empatię zachowuję dla osób, które są chore, osłabione lub dotknęło je jakieś nieszczęście. czyli dla nikogo, bo nie jesteś w stanie nijak racjonalnie tego ocenić na pierwszy rzut oka, czyli zanim jeszcze przyblokujesz swoje walizki, wychodząć z założenia, że na cokolwiek innego trzeba sobie zasłużyć jakimis specjalnymi przymiotami (świecącymi chyba w koło jak aureolka); skąd np. wiesz czy Pani nie umierała właśnie na raka i nie zostały jej ostatnie miesiące życia, ostatnie wakacje
|
|
| | | |  | 3 na 3 | KarolG (2892 punktów) | >Jeśli wiek nie jest dla Ciebie tu znaczeniem, po co go tak podkreślasz ?? Odsyłam do odpowiedzi którą dałem Darkside (powyżej). >Ja uważam, że jak mamy podkreślać wiek, to wyłącznie po to aby okazać starszej osobie szacunek bez względu na okoliczności Ja nie podkreślam wieku. Zwracam tylko uwagę, że bywa on usprawiedliwieniem braku kultury.
Niestety cały czas posługujesz się stereotypami. A tu mamy dowód: >zwłaszcza w kontekście walki 2 bogaczy o miejsce w samolocie z rajskiej wyspy W dodatku nie czytasz tego, co napisałem. Nie walczyliśmy o miejsce w samolocie, tylko starsza pani pchała się na mnie w kolejce do check-in.
>>Empatię zachowuję dla osób, które są chore, osłabione lub dotknęło je jakieś nieszczęście. >czyli dla nikogo, bo nie jesteś w stanie nijak racjonalnie tego ocenić na pierwszy rzut oka Więc jedynym wyznacznikiem ma być wiek, tak? To pewnie dlatego, gdy stałem kiedyś w kolejce do lekarza, jakiś na oko siedemdziesięcioletni facet nie chciał przepuścić bez kolejki dziewczyny w ostatnim trymestrze ciąży, która grzecznie zapytała go czy może. W końcu ta dziewczyna stanęła przede mną, a za tym facetem. >skąd np. wiesz czy Pani nie umierała właśnie na raka i nie zostały jej ostatnie miesiące życia, ostatnie wakacje A skąd wiesz, że ja nie mam raka i to nie były moje ostatnie wakacje. Wiesz to? No dobra, nie mam (chyba). Ale nawet jak bym miał i źle bym się czuł, to nie zachowywałbym się chamsko, tylko poprosił, aby mnie przepuszczono. Twoje uwagi są całkowicie poza tym, co w moim poście chciałem przekazać. Jeszcze raz odsyłam do rozmowy między mną i Darkside powyżej.
Thank God, I'm an atheist
|
|
| |  | 2 na 2 | jasenka (1863 punktów) | > >Moim zdaniem obie opcje są równie lepsze i uczciwsze z poszanowaniem osób doświadczonych życiowo, co opcja jaka wymusiłeś.Musimy jednak ustalać (czasem wymuszać) pewne formy zachowania w społeczeństwie, a jedną z nich jest zasada - nie wpycham się na chama bez pytania do kolejki, bez względu na mój wiek i samopoczucie. Nigdy nie wiemy, kto z mijanych osób "ma gorzej", kto jutro ma umrzeć, a kto właśnie wygrał milion. Dlatego musimy kierować się jakimiś ustalonymi zasadmi, jak kierowcy na jezdni. Ja ostatnio miałam rwę kulszową, myślałam że zjem własną głowę z bólu i nie mogłam stać. Jechałam do pracy autobusem, siedziałam. Starsza kobieta nie miała miejsca, autobus stanął solidarnie przeciw mnie, babski jazgot się zrobił, panom skoczył testosteron, a ja mówię grzecznie, że mam chory kręgosłup i nie mogę stać na jednej nodze. Myślicie, że mi uwierzyli? Potępienie, już cichsze, wisiało gęsto w powietrzu. Noga mi nie odpadła co prawda, ale nie wyglądam jak bóg młodości w końcu
|
|
| | |  | | Frank Holman (5897 punktów) | Ja po prostu z obserwacji i doświadczeń życiowych wiem, że sporo osób boi się (w) podróży ogólnie, samolotem w szczególności, o ile to pierwszy raz zwłaszcza, pociągami także - chodzi np. choćby o strach żeby zdążyć (bo przecież następnego w sumie nie ma; to nie autobus na targ, że odjeżdża co 5 minut i robię to codziennie od 40 lat, że mnie już nie rusza). A są i inne obawy, poważniejsze. To są emocje z trudem dające się pokonać zwłaszcza dla kogoś, kto jest w podróży sam, jak tamta Pani. Młody luzak z kumplem, czy żoną/przyjaciółką, cwaniakując i bawiąc się tego nie rozumieją, albo czasami tylko udają, zagłuszając nawzajem swoje własne lęki, lecz wystarczy chwila spięcia, i robi się nerwowo i agresywnie. Ale żeby pewne rzeczy wiedzieć i przewidzieć, trzeba częściej i wyprzedzająco myśleć właśnie empatycznie w całej rozciągłości, nie czekać aż pojawi się istota czołgająca się bez rąk i nóg, to może ... się wówczas zastanowię, czy zrobię wyjątek od zasady, czy w sumie np. "stać go na bilet to przecież kolejka jest dla wszystkich po równo bogatych nie".
|
|
|  | 2 na 2 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Oczywiście nie wszyscy starzy ludzie zachowują się w ten sposób, ale zauważalna część tak. Niestety wychować ich już się nie da, ale usprawiedliwianie ich zachowania niską emeryturą jest chyba nie na miejscu i nie w porządku wobec tych, którzy mimo chorób i niskich emerytur są wzorem kulturalnego zachowania. -Oczywiście, że nie wszyscy, zapewne ci, którzy w młodości byli podobni. W tym kraju zawsze liczyło się bycie choćby trochę ważniejszym od innych, lepszym od szarej masy, uprzywilejowanym i jednocześnie poczucie się upoważnionym do zwracania uwagi innym. Wiek, mundur, jakaś legitymacja, zasługi, staż, nawet choroba dawały możliwość ominięcia kolejek, dodatkowych ekwiwalentów, kartek, zniżek czy jakiejkolwiek innej formy uprzywilejowania. Wiek nie jest decydujący.
"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
|
|
4 na 4 | finerbijk (17282 punktów) | >Młodzi są zdecydowanie bardziej tolerancyjni i mniej konfliktogenni niż starsi. Masz na myśli tych z Młodzieży Wszechpolskiej, uczestników różnych marszów, czy może kibiców piłki kopanej?
|
|
1 na 1 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >: wszystko jest złem, młodzież jst złem, świat schodiz na psy, niech żyje kościół, niech żyje >bursztynek w nowokupionej koronce ze złota Maryjki, niech żyje obraz JP2 >[nie krytykuje swoich wypowiedziach religii kaolickiej, zaznaczam, nie o to chodzi, lecz mentalność ludzi] -No, nie wszytko jest złem. O młodzieży można usłyszeć także zupełnie odmienne zdania. Jaka to wspaniała młodzież spotykała się z Ojcem Świętym, jaka to piękna, polska młodzież spotyka się co rok w Lednicy, jaka cudowna, wartościowa młodzież wędruje w pielgrzymkach na Jasną Górę. To często wypowiadane zdania przez "Mohery" więc nie od wieku zależy to zło w człowieku.
"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
|
|
3 na 3 | annah (115 punktów) | Ludzie starsi zawsze dużo wymagają od innych, twierdząc, że odgórnie należy im się szacunek, a to ze względu na wiek, a to ze względu na doświadczenie i nieważne okazuje się to, jakimi ludźmi są, jaki poziom reprezentują. No cóż widać maniery i obycie nie przychodzi z wiekiem, to kwestia wychowania!!!
|
|
2 na 2 | Roane (5 punktów) | Sądzę, że niesłusznie jest zwalać kwestię braku kultury i tolerancji wyłącznie na wiek. Ludzie, którzy są teraz po 60-tce, wychowali się w zupełnie innych czasach. Część rzeczy, które dla nas są normą, za "ich czasów" były zwyczajnie nie do pomyślenia. Więc reagują tak jak część ludzi zareagowałaby kilkadziesiąt lat temu. "Czym skorupka za młodu nasiąknie..." Być może pewne cechy i przekonania zaostrzają się wraz z wiekiem? A kwestia braku owej kultury? Cóż, tak samo wśród 30-latków, jak i wśród 70-latków, zdarzają się ludzie dla których kultura to po prostu takie słowo na siedmioliterowe słowo na "k" i tyle. A kościół... Popieram piszących powyżej, też uważam że taki zwrot w stronę kościoła niekoniecznie jest wynikiem głębokiej wiary ukrywanej przez całe życie, a raczej biedy, samotności i świadomości rychłego końca. Skoro taka babcia całymi dniami siedzi sama, słuchając ojca dyrektora, rodzinę widuje raz na miesiąc, a księdza w kościele codziennie, to kto ma większy wpływ na jej poglądy i wizję świata? Jeśli dodać do tego brak wpajania tolerancji za młodu, cóż, w efekcie mamy armię moherów. Sama ostatnio byłam w sytuacji, kiedy w autobusie zaatakowała mnie babcia, gdyż jej zdaniem byłam nieodpowiednio ubrana. Przez kilka przystanków informowała zapchany autobus, co o tym sądzi. Nikt jej nie odpowiedział i nikt nie podjął dyskusji, mimo że w okolicy było kilka innych babć. Ja również jej nie odpowiedziałam, bo nijak mi było odzywać się nieuprzejmie wobec osoby sięgającej mi do łokcia i trzykrotnie ode mnie starszej. Nie wynikało to z mojego szacunku do osób starszych , bo moim zdaniem na szacunek trzeba sobie zasłużyć, ale z przekonania o bezsensowności jakiejkolwiek dyskusji. Natomiast to że inne pasażerki emerytki nie podjęły dyskusji natchnęło mnie na wniosek, że chamscy starsi ludzie to jednak mniejszość, tyle że mniejszość bardzo głośna i rzucająca się w oczy, toteż łatwo przysłaniająca normalną i kulturalną większość.
|
|
| Kamil1838 (521 punktów) | W kraju, w którym ludzie uznają dziwny wymysł (boga) za coś ważniejszego niż inni ludzie, nigdy nie będzie dobrze.
|
|
4 na 4 | Anna Salman (16360 punktów) | > Czasami już nie mam siły...Ja tym bardziej, zwłaszcza kiedy dociera do mnie, jak schematyczne staje się postrzeganie świata, głównie dzięki mediom. Chyba osiągnięto kolejno sukces - konflikt pokoleń, rozgrywający się do niedawna w obrębie rodziny, rozciągnięty został na przestrzeń publiczną. > Młodzi są zdecydowanie bardziej tolerancyjni i mniej konfliktogenni niż starsi.Należy chyba dodać - tolerancyjni wobec siebie samych, ewentualnie wobec rówieśników. Chociaż to ostatnie nie do końca (wydarzenia z 11.11.11  ). I tego typu tolerancji oczekują zawsze od innych, nie od siebie. Też mogę coś opowiedzieć. Zostałam niedawno zaczepiona przez młodego człowieka, stojącego z grupą rówieśników, w sposób sugerujący, że jestem dla niego właśnie tym niby moherem. Mam mniej, niż 50 lat, wyglądam dość młodo, z reguły ubieram się raczej w stylu luźnym, sportowym (w czasach mojej młodości mówiono "z tyłu liceum, z przodu muzeum), ale tym ludziom wystarczyło, że jestem w wieku ich rodziców. Wtedy się spieszyłam, następnym razem użyję gazu, potem kopnę w odpowiednie miejsce, a potem już na spokojnie wytłumaczę, że jako jedyna spośród nich nie byłam indoktrynowana religijnie, więc takie teksty niech walą do lustra. Myślę, że taka terapia szokowa zadziała skuteczniej, niż lata nauczania o "miłości w Chrystusie". Tyle, że ja nie rozciągam tego jednostkowego przypadku na całe pokolenie, ponieważ kiedyś nauczono mnie myśleć, a nie korzystać ze stereotypów: Żyd, mason ... teraz moher. > * - w przenośni: najczęściel osoby starsze, do których nic nie dociera, a w ich głowach rozbrzmiewa : wszystko jest złem, młodzież jst złem, świat schodiz na psy, niech żyje kościół, niech żyje bursztynek w nowokupionej koronce ze złota Maryjki, niech żyje obraz JP2To jest właśnie stereotyp. Spośród osób w mojej okolicy PiS / kościół / zamach smoleński znajdują największe uznanie wśród ludzi młodych. Na szczęście jest to jednocześnie grupa wiekowa o niskiej frekwencji wyborczej (boby nas ugotowali). Z najstarszej grupy wiekowej po prostu większość nie manifestuje swoich przekonań, a są z reguły bardzo antyklerykalni. > [nie krytykuje swoich wypowiedziach religii kaolickiej, zaznaczam, nie o to chodzi, lecz mentalność ludzi]A ja krytykuję właśnie religię (tę religię), bo to ona kształtuje mentalność. Lenistwo intelektualne skutkuje skłonnością do stereotypizacji, postaw ksenofobicznych, homofobicznych i innych - fobicznych, skąd już tylko krok do wybuchu agresji.
|
|
3 na 3 | Scarabaeus (2198 punktów) | >* - w przenośni: najczęściel osoby starsze, do których nic nie dociera, a w ich głowach rozbrzmiewa >: wszystko jest złem...
Jeżeli dziś jako młody(co niby równa się bardziej tolerancyjny) tak strasznie narzekasz na osoby starsze to jak okropnie będzie cię drażnić głupota młodych gdy sam będziesz stary?
|
|
 | | michu (73 punktów) | >>* - w przenośni: najczęściel osoby starsze, do których nic nie dociera, a w ich głowach rozbrzmiewa >>: wszystko jest złem... >Jeżeli dziś jako młody(co niby równa się bardziej tolerancyjny) tak strasznie narzekasz na osoby starsze to jak okropnie będzie cię drażnić głupota młodych gdy sam będziesz stary?
Ale ja już nie jestem tak bezmyślnie przywiązany to tradycji i pewnych zachować. Młodsi częściej kalkulują, myślą! Często w zachowaniu starszych ludzi brak jakiegokolwiek pomyślunku, niestety. Należy spojrzeć na zachodnich emerytów i zestawić ich z polskimi. W zachowaniu zupełna przepaść w wiekszosci, nie wynikajaca raczej z wiekszych emerytur.
|
|
|  | | Roane (5 punktów) | > Młodsi częściej kalkulują, myślą! Często w zachowaniu starszych ludzi brak jakiegokolwiek pomyślunku, niestety. Tak samo często w zachowaniu młodszych ludzi brak jakiegokolwiek pomyślunku. Posiadanie rozumu nie jest warunkowane wiekiem! Twierdzenie, że ludziom starszym brak pomyślunku, jest moim zdaniem pewnego rodzaju segregacją, a taki sposób patrzenia na świat prowadzi do niebezpiecznych wniosków. Wśród każdej grupy wiekowej są jednostki i grupy bezmyślne, i skupianie się na jednej do niczego nie prowadzi. Tak samo jak moherowe babcie, możny by potępiać dresiarzy. Głupoty i ograniczenia na świecie nie wyleczymy, a za pewnego rodzaju przejaw ograniczenia można by uważać Twoją wypowiedź, którą zacytowałam. Mniej szufladkowania, więcej dystansu!
|
|
| |  | | michu (73 punktów) | >> Młodsi częściej kalkulują, myślą! Często w zachowaniu starszych ludzi brak jakiegokolwiek pomyślunku, niestety. >Tak samo często w zachowaniu młodszych ludzi brak jakiegokolwiek pomyślunku. Posiadanie rozumu nie jest warunkowane wiekiem! Twierdzenie, że ludziom starszym brak pomyślunku, jest moim zdaniem pewnego rodzaju segregacją, a taki sposób patrzenia na świat prowadzi do niebezpiecznych wniosków. Wśród każdej grupy wiekowej są jednostki i grupy bezmyślne, i skupianie się na jednej do niczego nie prowadzi. Tak samo jak moherowe babcie, możny by potępiać dresiarzy. Głupoty i ograniczenia na świecie nie wyleczymy, a za pewnego rodzaju przejaw ograniczenia można by uważać Twoją wypowiedź, którą zacytowałam. Mniej szufladkowania, więcej dystansu! >
Hola, hola... nie będziemy bazować tu na konkretnych przykładach. Omawiam gr.wiekową - ludzie starsi ok.70 lat i wicej, sa strasznie nietolerancyjni, zakorzenieni w przywyczajeniach. I zupełnie inaczej niż w Europie Zachodniej, mocno zamknięci na jakiekolwiek nowosci! Młodzi dopuszczają bardziej różnorodność, robią mniej problemow adaptacyjnych w róznych środowiskach. WIADOMO, ŻE SĄ WYJĄTKI, dlatego Twoją wypowiedź uważam za zbędną , nic nie wnoszącą do dyskusji , przez co OGRANICZONĄ ,o. Pozdrawiam XD
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|