Racjonalista - Strona głównaDo treści
Mowa nienawiści tylko dla wybranych

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
28-02-2017 20:20Mariusz Agnosiewicz (moderator)Mowa nienawiści tylko dla wybranych
Ocena 7 na 7
Zachód zmierza ku konsolidacji być może najważniejszej kultury wspólnotowej, jaka mu pozostała i kwitnie: kultury islamskiej.
W Danii, kraju protestanckich ateistów, prokuratura ściga właśnie mężczyznę, który spalił Koran - pod nader archaicznym zarzutem bluźnierstwa. Ostatni raz z tego przepisu skazano w 1946.
Dania bynajmniej nie jest wyjątkiem, lecz szerszym trendem: Kanada obecnie proceduje depenalizację obrazy uczuć religijnych, która obejmuje wszystkie religie, i jednocześnie parlament wezwał w uchwale rząd do wprowadzenia instrumentów przeciwko islamofobii, który to wynalazek pojęciowy znacznie poważniej wkracza w sferę wolności słowa niż ochrona uczuć.

Cały ten trend zachodni oparty jest na absurdalnej i toksycznej konstrukcji uprzywilejowywania mniejszości wobec większości, czemu przede wszystkim służy młot "mowy nienawiści". Dziś Polsat transmituje konferencję Fundacji Batorego, czyli naszej kongregacji politycznej poprawności - jest ona poświęcona właśnie mowie nienawiści. Fundacja Batorego oraz aktualny RPO definiują ją jako przemoc słowną wymierzoną w grupy uprzywilejowane. Na pytanie z sali czy przemoc słowna wobec grup nieuprzywilejowanych też jest "mową nienawiści" kaznodzieja Fundacji Batorego zaprzecza. Mową nienawiści jest jedynie homofobia, antysemityzm, islamofobia itp, ale już nie polonofobia. Jak uzasadniają koncepcję mowy nienawiści jako ochronę nakierowaną wyłącznie na grupy uprzywilejowane? Zrobili otóż badania z których im wyszło, że grupy te gorzej znoszą krytykę i częściej się zabijają. Wprawdzie mniejszość muzułmańska częściej zabija bluźniercę niż popełnia samobójstwo, lecz jest to oczywiście jedynie pretekst dla stworzenia kulturowych świętych krów. Gdybyśmy przeprowadzili szeroko zakrojone badania o szkodach, jakie wyrządza w zasadzie broniona mowa nienawiści wobec większości społecznej z pewnością wyszłyby z tego straty ogromnej skali.

Mowa nienawiści albo powinna zniknąć albo powinna obejmować wszystkie grupy. Dziś bowiem mamy do czynienia z taką sytuacją, że media, które same stosują niepiętnowaną mowę nienawiści moralizują nas na temat niepoprawnej mowy nienawiści. Najlepiej może byłoby namawiać do jakiegoś złotego środka. Dziś żyjemy w epoce wojen hybrydowych i opierają się one zarówno na intensywnej mowie nienawiści, jak i paranoicznym ściganiu mowy nienawiści. Żaden odchył nie jest dobry.

www.econom(*)asmus/2017/02/something-rotten

Uważacie, że potrzebna jest uprzywilejowana ochrona grup mniejszościowych? Tutaj o szkodliwości tego pomysłu: www.racjonalista.pl/kk.php/s,9939
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Mowa nienawiści albo powinna zniknąć albo powinna obejmować wszystkie grupy.
"Zniknięcie mowy nienawiści" w rozumieniu wyłączenia kategorii "mowa nienawiści" z prawa jest godne poparcia także przez wzgląd na funkcjonujące w obrębie tegoż prawa pojęcie "wolności słowa". Kolejną do usunięcia, bo sprzeczną z wolnością słowa kategorią byłaby zatrącająca piaskownicą instytucja "obrażania"; zakazywać powinno się jedynie dobrze zdefiniowanego "znieważania", ale wyłącznie w celu ochrony pozostających na służbie funkcjonariuszy publicznych.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
ZaKotem (8733 punktów)

>Cały ten trend zachodni oparty jest na absurdalnej i toksycznej konstrukcji uprzywilejowywania
>mniejszości wobec większości, czemu przede wszystkim służy młot "mowy nienawiści".
Toksyczne to to jest, ale czy absurdalne? Wolno zabić szczura, i to w okrutny sposób, bo trucizną, a wiewiórkę już nie bardzo. Czy to jest absurdalne? Na Zachodzie weszło nam już w krew szczególne chronienie populacji zagrożonych lub w ogóle mniej licznych. Tylko że traktowanie jakiejś grupy ludzi jak zagrożonego gatunku trąci trochę rasizmem.

> Fundacja Batorego oraz aktualny RPO definiuja
>przemoc słowną wymierzoną w grupy uprzywilejowane. Na pytanie z sali czy przemoc słowna wobec grup
>nieuprzywilejowanych też jest "mową nienawiści" kaznodzieja Fundacji Batorego zaprzecza. Mową
>nienawiści jest jedynie homofobia, antysemityzm, islamofobia itp, ale już nie polonofobia.
Sam fakt przedstawienia jakiejś grupy jako UPRZYWILEJOWANEJ, w społeczeństwie ceniącym równość, jednoznacznie wskazuje na intencję skierowania agresji na tę grupę, czyż nie?

>Jak uzasadniają koncepcję mowy nienawiści jako ochronę nakierowaną wyłącznie na grupy uprzywilejowane?
>Zrobili otóż badania z których im wyszło, że grupy te gorzej znoszą krytykę i częściej się zabijają.
>Wprawdzie mniejszość muzułmańska częściej zabija bluźniercę niż popełnia samobójstwo, lecz jest to
>oczywiście jedynie pretekst dla stworzenia kulturowych świętych krów. Gdybyśmy przeprowadzili
>szeroko zakrojone badania o szkodach, jakie wyrządza w zasadzie broniona mowa nienawiści wobec
>większości społecznej z pewnością wyszłyby z tego straty ogromnej skali.
Nie sądzę. Większość zawsze jest uprzywilejowana ze względu na to, że jest większością. Większość może pierdzieć siarczyście na mniejszość, która próbuje ją obrazić. Bo obraza ze strony mniejszości nie powoduje uczucia zagrożenia. Gdyby jakiś gej powiedział publicznie, że heteroseksualizm to wynaturzenie i "nieuporządkowanie", to jako przedstawiciel hetero większości tylko bym się uśmiał. Gdyby Rom twierdził, że wszyscy "gadzio" to debile i urodzeni niewolnicy, mógłbym się tylko popukać w głowę. Ale w drugą stronę to wcale nie jest takie śmieszne. Jak ktoś głosi, że ateisci to zdeprawowani degeneraci, to jako mniejszości (w Polsce) wcale mi jakoś nie jest do śmiechu. Większość ma siłę, a kiedy silny obraza słabego to nie jest to samo, co kiedy słaby obraża silnego.
TYLKO ŻE TO NIE POWINNO MIEĆ ZNACZENIA DLA PRAWA. Jak mi ktoś ukradnie 10 tys. złotych, czyli kilkuletnie oszczędności, to będę cierpiał bardziej niż ktoś, kto tyle zarobi w tydzień. Ale złodziej będzie karany tak samo i takbpowinno być. Zgwałcona dziewica będzie cierpieć bardziej niż galerianka, która i tak daje za markowe ciuchy i raz została zmuszona do dania za darmo. Ale gwałciciel będzie karany tak samo i tak powinno być. Ponieważ PRAWO MA KARAĆ ZA CZYN, A NIE ZA EMOCJE, JAKIE WYWOŁAŁ. To odróżnia praworządność od sprawiedliwości klanowej. Emocje to sprawa indywidualna, jeden, obrażony i poniżony, popłacze się i potnie - albo potnie kogoś innego - a po innym to spłynie. Ale może łatwo udawać wielce poruszonego, jeśli z tego prawo da mu jakąś korzyść. Dlatego dawać nie powinno.

>Mowa nienawiści albo powinna zniknąć albo powinna obejmować wszystkie grupy.
Mam nadzieje, że to był tylko językowy lapsus i nie chodzi ci o to, żeby wszystkich ludzi objąć werbalną nienawiścią, tylko o penalizację mowy nienawiści. Jeśli o to chodzi, to oczywiście jestem za depenalizacją. Mowa nienawiści, w skład której wchodzi także obrażanie uczuć religijnych, jest dla mnie czymś jednoznacznie złym. Ale jest wiele rzeczy dla większości ludzi jednoznacznie złych, które nie są i nie powinny być karane przez prawo. Cudzołóstwo, wiarołomność, kłamstwo, pijaństwo, egoizm, materializm itd. Rolą państwa jest raczej wspomaganie wychowania takiego, aby zmniejszyć częstość występowania tych "grzechów" , także i mowy nienawiści.

>Dziś bowiem mamy do
>czynienia z taką sytuacją, że media, które same stosują niepiętnowaną mowę nienawiści moralizują nas
>na temat niepoprawnej mowy nienawiści. Najlepiej może byłoby namawiać do jakiegoś złotego środka.
Owszem, zazwyczaj gdy przeciwnik polityczny mówi na nas brzydko, to jest nienawistnym trollem, ale jak my mówimy brzydko na przeciwnika, to przecież nie jest to żadna obraza, tylko obiektywne stwierdzenie stanu faktycznego. Już przedszkolaki znają tę zabawę. No cóż, hipokryzji nie wyeliminujemy raczej nigdy, natomiast człowiek, który sam nie chce być hipokrytą, powinien przyswoić sobie następującą zasadę:

TO, ŻE COŚ UWAŻAMY ZA PRAWDĘ, NIE OZNACZA, ŻE NIE JEST OBRAŹLIWE.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
01-03-2017 21:38 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Na Zachodzie weszło nam już w krew szczególne chronienie populacji zagrożonych lub w ogóle mniej licznych.

A nawet wskrzeszanie tych, które wyginęły...

ciekawe.on(*)lka-lat,1,5675756,artykul.html

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
John Doe (782 punktów)

>A nawet wskrzeszanie tych, które wyginęły...
>ciekawe.on(*)lka-lat,1,5675756,artykul.html
>
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.


Z taką radością ostrożnie, projekt rekonstrukcji wilków workowatych w Australii zamknięto (jak się zdaje z powodów politycznych) w 2005 roku chyba.
02-03-2017 08:44 
 Ocena 1 na 1
Rupson (1793 punktów)
>TO, ŻE COŚ UWAŻAMY ZA PRAWDĘ, NIE OZNACZA, ŻE NIE JEST OBRAŹLIWE.

-Nie oznacza, ale sama obraźliwość to sprawa wielce subiektywna. Jeden się puknie w czoło, inny potrafi się odgryźć, a jeszcze inny pała żądza zemsty. W każdym razie ewentualne obrażanie się kogoś, nie może być powodem do cenzurowania prawdy.
02-03-2017 08:48 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>TO, ŻE COŚ UWAŻAMY ZA PRAWDĘ, NIE OZNACZA, ŻE NIE JEST OBRAŹLIWE.
>-Nie oznacza, ale sama obraźliwość to sprawa wielce subiektywna. Jeden się puknie w czoło, inny potrafi się odgryźć, a jeszcze inny pała żądza zemsty. W każdym razie ewentualne obrażanie się kogoś, nie może być powodem do cenzurowania prawdy.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,735971
diogenes (42753 punktów)społeczeństwo politycznej poprawności
>www.racjonalista.pl/kk.php/s,9939

Cytat:
Dzisiejszy świat politycznej poprawności to społeczeństwo w którym grupa dominująca staje się grupą o najbardziej ograniczonej swobodzie ekspresji.


Czegoś tu nie rozumiem... Jeśli dominację użyć w sensie panowania (dominus), to mamy paradoks: grupa panująca staje się grupą o ograniczonej swobodzie działania, a więc - nie jest grupą dominującą, a tylko - z bliżej nieokreślonej racji - przypisuje sobie taką cechę. Czy chodzi o jakiś inny wzgląd, np. ilościowy? Ale to również nie znosi paradoksu, bowiem wielość np. durni nie stanowi jeszcze argumentu za tym, aby byli panami (dominowali) nad bardziej inteligentną mniejszością.

Czym jest więc społeczeństwo politycznej poprawności?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Mowa nienawiści tylko dla wybranych
>Mowa nienawiści albo powinna zniknąć albo powinna obejmować wszystkie grupy.

Czym jest mowa nienawiści?

1. wyzwiska - zupełnie niegroźne, uderzające jedynie w ego lub nie wywołujące żadnej reakcji

2. wytykanie komuś błędów i wad - to jest wręcz potrzebne, ale niestety ego się broni i stara się robić drugiej osobie to samo, często bez realnych argumentów (np tak jak szarley albo Głodzik, którzy reagują automatycznie i sami zamykają się w obrębie schematów)

3. wyrażanie swoich emocjonalnych opinii na jakiś temat, np "tacy ludzie nie powinni się rodzić".

4. stosowanie manipulacji aby skojarzyć jakąś grupę, człowieka lub ideę negatywnie - tworzenie strawmanów, głoszenie kłamstw, erystyka zamiast merytorycznych odniesień, projekcje, powtarzanie mitów, ksenofobia

5. bezpośrednie nawoływanie do zrobienia komuś czegoś
villey (1 punktów)
Fundacja Batorego opublikowała kolejny raport o "mowie nienawiści", w którym uwzględniono jeszcze jedną mniejszość doświadczającą przemocy werbalnej. Tym razem są to - uwaga - feministki. Zastanawiam się, czy zrobili już badania na temat zjawiska samobójstw wśród feministek.

Raport dostępny tutaj: www.batory(*)ISCI_MOWA_POGARDY_INTERNET.pdf

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365