Racjonalista - Strona głównaDo treści
Płeć aniołów- proszę o pomoc :)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
01-06-2008 20:20kowalski (62 punktów)Płeć aniołów- proszę o pomoc :)
Witam,ostatnio przeczytałem (nie wiem czy nie gdzies na "racjonaliście") iż anioły nie mają płci. Twierdzenie iż są rodzaju męskiego (względnie żeńskiego) jest uważane przez kościół za jedną z gorszych herezji. Jak ten dogmat ma się do faktu iż wszystkie "znane" anioły mają męskie imiona typu gabriel, etc...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

@ffe? (3233 punktów)
Cóż, jedynym pewnym sposobem byłoby zajrzenie pod te ich długie szaty.
Na razie, w oparciu o posiadane informacje (wizerunki: ubiory raczej kobiece i brak zarostu) oraz nomenklatury(męskie imiona) stawiam hipotezę hermafrodytyzmu.

A sueno de la razon produce automatica secretaria
01-06-2008 22:01 
 Ocena 2 na 2
Małgorzata (3242 punktów)
>Cóż, jedynym pewnym sposobem byłoby zajrzenie pod te ich długie szaty.
>Na razie, w oparciu o posiadane informacje (wizerunki: ubiory raczej kobiece i brak zarostu) oraz nomenklatury(męskie imiona) stawiam hipotezę hermafrodytyzmu.

   Aniołowie, kto jesteście? Wcześnie uszczęśliwieni, ulubieńcy stworzenia, grzbiety gór, jutrzenkowe krawędzie wszelkiego początku, pyłki kwitnącej boskości, przeguby światła, galerie, schody, trony, przestrzenie istności, tarcze z rozkoszy, fermenty burzliwej ekstazy, i nagle, odosobnione lustra, które swą piękność zniknioną na nowo wchłaniają w swe własne oblicza (R. M. Rilke, Elegie duinejskie ).

   Tyle poeta. Teraz będzie zdecydowanie mniej poezji.

   Aniołów jako hermafrodytyczne postaci zaczęto przedstawiać mniej więcej w okresie Soboru Laodycejskiego (IV wiek). Wtedy też otrzymali, na podobieństwo starożytnej ikonografii Nike, Wiktorii i żałobnych geniuszy grecko-rzymskich, skrzydła, długie białe szaty i twarz ni to kobiety, ni mężczyzny...

   Pozdrawiam


Conscia mens recti famae mendacia ridet
dstr (1474 punktów)
>   Aniołowie, kto jesteście?

Skoro juz dyskusja doszla do literackich i filmowych odniesien do aniolów, to pozwole sobie polecic ksiazke Maji Lidii Kossakowskiej "Siewca Wiatru". W tej wersji anioly maja plec, ale spoleczenstwa niebianskie i piekielne sa ewidentnie zdominowane (wladza, armia etc.) przez mezczyzn. Generalnie - pelen antropomorfizm

(Fragment opisu z internetowej ksiegarni empiku: )
(...) Jej anioły są niepokojąco ludzkie. Palą, piją, piorą się po pyskach, bywają w burdelach, mają niewyparzone gęby, cierpią "na samotność", są po naszemu pazerne. (...)
elfir (1058 punktów)
>>   Aniołowie, kto jesteście?Skoro juz dyskusja doszla do literackich i filmowych odniesien do aniolów, to pozwole sobie polecic ksiazke Maji Lidii Kossakowskiej "Siewca Wiatru". W tej wersji anioly maja plec, ale spoleczenstwa niebianskie i piekielne sa ewidentnie zdominowane (wladza, armia etc.) przez mezczyzn. Generalnie - pelen antropomorfizm

Pytis Sophia była potężnym kobiecym aniołem.
sztejkat (4743 punktów)
Z przypisami, gdzie autorka wyjaśnia skąd czerpała inspiracje.


Tomasz Sztejka
IQ955 (2355 punktów)
>Witam,ostatnio przeczytałem (nie wiem czy nie gdzies na "racjonaliście") iż anioły nie mają płci.
Anioł Pokoju (w Monachium - bardzo ładna skądinąd rzeźba) ma biust; w ogóle zresztą jest to po prostu młoda, dorodna kobieta. Sprawdzić można to bardzo łatwo wpisując w Wikipedii: "Friedensengel München". Monachijczycy, odpytywani przeze mnie na tę okoliczność, udzielali mi nader mętnych, niespójnych, a czasem wręcz wzajemnie sprzecznych wyjaśnień.


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Anioł Pokoju (w Monachium - bardzo ładna skądinąd rzeźba) ma biust; w ogóle zresztą jest to po prostu młoda, dorodna kobieta.

I to mnie niezmiernie cieszy. To ja chcę do Nieba
diogenes (42753 punktów)
>Witam,ostatnio przeczytałem ... iż anioły nie mają płci.

skoro nie mają ciała, to jak mogą ją mieć? to istoty duchowe.

>Twierdzenie iż są rodzaju męskiego (względnie żeńskiego) jest uważane przez kościół za jedną z gorszych herezji.

>Jak ten dogmat ma się do faktu iż wszystkie "znane" anioły mają męskie imiona typu
>gabriel,...

W kręgu religii biblijnej kobietę uważano za pomyłkę natury. Np. św. Augustyn (i nie tylko on) uważał, że kobieta nie była stworzona na obraz i podobieństwo Boga. Coś z tego patriarchalnego antyfeminizmu zawarte jest w męskich imionach aniołów. Ale nie jest to regułą: Grecka mitologia (czerpiąca z tradycji egipskiej) zna anioły płci żeńskiej, np. uskrzydlona Nike z Samotraki i jej późniejsze warianty. Dyskusja na ten temat kojarzy mi się z bajdurzeniem na temat płci liczb. Dlaczego zero jest rodzaju nijakiego, jedynka - źeńskiego, a miliard - męskiego? Podejrzewam spisek matematyków.
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>W kręgu religii biblijnej kobietę uważano za pomyłkę natury. Np. św. Augustyn (i nie tylko on) uważał, że kobieta nie była stworzona na obraz i podobieństwo Boga.

I ja tak też uważam
dstr (1474 punktów)
>Dyskusja na ten temat kojarzy mi się z bajdurzeniem na temat płci liczb. Dlaczego zero jest rodzaju nijakiego, jedynka - źeńskiego, a miliard - męskiego? Podejrzewam spisek matematyków.

Liczba i cyfra sa rodzaju zenskiego. Liczba doskonala - tym bardziej. A miriada? Troche tego by sie uzbieralo. Rzeczywiscie - oni cos pewnie knuja...
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
W filmach "Niebo nad Berlinem" i "Tak daleko i tak blisko" byli aniołowie i były anielice. Widać nie konsultowali z kościołem.
elfir (1058 punktów)
>Witam,ostatnio przeczytałem (nie wiem czy nie gdzies na "racjonaliście") iż anioły nie mają płci.
>Twierdzenie iż są rodzaju męskiego (względnie żeńskiego) jest uważane przez kościół za jedną z
>gorszych herezji. Jak ten dogmat ma się do faktu iż wszystkie "znane" anioły mają męskie imiona typu
>gabriel, etc...

Aniołowie byli tez określani w ST (bo to chyba o nich była mowa) jako "synowie boży". Chodzi oni po swiecie i zapładniali ludzkie kobiety. Ze związków tych rodziły sie giganty. Z niewiadomych przyczyn nie podobało się to Bogu, więc zamiast ukarać swych "synów" - potopił ludzkość.
Po potopie okazuje się, że
" Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udawali się, by stanąć przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi. I rzekł Bóg do szatana: «Skąd przychodzisz?» Szatan odrzekł Panu: «Przemierzałem ziemię i wędrowałem po niej»." (Biblia Tysiąclecia - Księga Hioba)
To chyba wiele wyjaśnia w sprawach ich płci.

Notabene - skoro Jezus nazywał siebie "synem boga" - może był tylko aniołem, i całe chrzescijaństwo to jedna wielka herezja? Bo herezją najwyraźniej jest utożsamianie węża z raju z szatanem. Wąż został pozbawiony nóg i miał tarzac się w pyle. Szatan sobie swobodnie wędruje po świecie i podpuszcza Boga do złych czynów (pozbawienie Hioba rodziny i majatku).
Kurczewski (2471 punktów)
Temat jest ciekawy- jak zresztą wiele pokrewnych mu zagadnień ikonograficznych i temat na kilkanaście prac doktorskich z obszywką. Nie nadaję się do pisania elaboratów (zresztą- pora już późna a mi kawy pić nie wolno) także napomknę "po łebkach"- może na coś to się przyda, zawsze możemy później podyskutować gdyby komu się chciało. Zastrzegam że ograniczam się do ikonografii i pewnie sypnę truizmami- za co z góry przepraszam.

Pierwowzorami aniołów (zarówno chrześcijańskich jak i tych judaizmu) były wszelkiego rodzaju duchu służebne i pomniejsze demony (bez obecnych, jednoznacznie negatywnych konotacji tej nazwy). Były to istoty noszące emblematy bóstwa któremu służyły, często posiadające jego cechy, zależnie od tego jaki jego aspekt przedstawiały pozytywne lub negatywne, łagodne i groźne. Jeśli przyjrzeć się ich ikonografii, to właściwie zawsze maja one wyraźnie podkreślone "drugorzędne cechy płciowe". Wiązało się to z ówczesnym pojmowaniem seksualności i płodności jako największych błogosławieństw, jakimi bogowie mogli obdarzyć śmiertelnych. Władcy, a za ich przykładem wszyscy dążący do ideału mężczyźni musieli być jurni, kobiety miały przede wszystkim rodzić i karmić. Płodność była oznaką łaski boskiej. Stąd wzięły się u bóstw opiekuńczych rogi, stąd wielkie i kosmate- pięknoduchy wybaczą ale bawienie się w delikatności i babranie paskudną nowomową nie oddaje stanu rzeczy- jajca, cyce i półdupki, wypisz wymaluj jak u jeszcze starszych bóstw. Stąd wreszcie przejmowanie cech zwierząt powszechnie znanych z witalności i płodności, z bykiem, baranem i kozłem na czele. Brzmi znajomo ?
Powinno- w sumie brak tylko rosochatej wierzby. To postać będąca połączeniem cech ludzkich, boskich i zwierzęcych, nieokiełznanej siły i płodności, występująca w podobnym kontekście na całym świecie. Łącznik pomiędzy tym światem a tamtym. Póki co ciągle jeszcze odczytywana w kontekście pozytywnym, jako szafarz różnego rodzaju błogosławieństw. Groźny- jak groźne było (czy były) bóstwa lub żywioły którym służył, ale nie wrogi. Oczywiście, ten wizerunek byłby niepełny bez jeszcze jednego atrybutu tej postaci- skrzydeł. Pierwotnie (zresztą- dość długo) były to skrzydła orła- zwierzęcia królewskiego, niebiańskiego odpowiednika lwa, władcy żywiołu powietrza i pana gromów, zwierzęcia nieprzypadkowo towarzyszącego nieodmiennie wszystkim "głównym" bóstwom. Ot- pierwszy przykład z brzegu:



Tak powstała nasza chybryda. Raz występowała jako istota bardziej zwierzęca lub wręcz niedookreślona, z dużą ilością skrzydeł, głową ludzką lub wręcz na odwrót- ptasią czy zwierzęcą, ale zawsze posiadająca tych kilka bardzo charakterystycznych cech. Całość uległa antropomorfizacji w epoce hellenistycznej, kiedy nawet egipscy bogowie przestali się wygłupiać i zaczęli chodzić jak ludzie, ale tak naprawdę jeśli chodzi o ikonografię rozdzielenie dwu funkcji pełnionych do tej pory przez awatary bóstwa dokonało się dopiero w chwili, kiedy należało na nowo stworzyć obraz boga.

Małgorzata wspomniała:

Cytat:
Aniołów jako hermafrodytyczne postaci zaczęto przedstawiać mniej więcej w okresie Soboru Laodycejskiego (IV wiek). Wtedy też otrzymali, na podobieństwo starożytnej ikonografii Nike, Wiktorii i żałobnych geniuszy grecko-rzymskich, skrzydła, długie białe szaty i twarz ni to kobiety, ni mężczyzny...


Skoro o tym wspominamy, podkreślamy ten hermafrodytyzm, białe szaty itd. warto może- nie bez złośliwości- zwrócić uwagę na ciekawą i chyba nieprzypadkową zbieżność: oto w chwili, kiedy ikonografia chrześcijańska tak naprawdę dopiero tworzyła się jako zjawisko odrębne i samodzielne hierarchia niebieska była przedstawiana na wzór i podobieństwo dworu cesarskiego, z Jezusem tronującym lub tryumfującym, w koronie i purpurze, w otoczeniu "dworu" świętych, stojący najbliżej bóstwa słudzy jakoś nagle stracili na męskości. Czy było to odwzorowanie zwyczajów bizantyńskich, ze stojącymi u tronu władcy orszakami eunuchów ? Słudzy boga kastratami ? Gdyby pociągnąć starożytne analogie w myśl których demony i duchy służebne odzwierciedlały cechy swego stwórcy... czy nie brzmi to jak zagrobowy chichot pokonanych pogańskich bogów ?

Wracając do suchych faktów- w chwili kiedy w nauce chrześcijańskiej seksualność zaczęła być traktowana z najwyższą podejrzliwością, w ramach ikonografii dokonał się bardzo wyraźny rozłam. Oto część cech poprzednio jak najbardziej pożądanych i pozytywnych, szacownych symboli płodności, siły i mądrości dostała się "ciemnej stronie", podczas gdy druga część weszła w skład oficjalnej ikonografią bóstwa i jego awatarów. Stąd mamy latającego na orlich skrzydłach i z piorunami w dłoni psychopomposa- Michała Archanioła, i stąd biegający z gołym zadem i- jeśli wierzyć czarownicom i dominikanom- jurny "diaboł".

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365