 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-09-2009 18:14 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Długie ręce kleru | Wstawiam tutaj wpis, która autorka, Iwona Przybyła, omyłkowo wstawiła do działu wiadomości Racjonalisty: Cytat:Gdy wczoraj przeczytałam na "Racjonaliście" artykuł o możliwym zdegradowaniu policjanta za działanie zgodne z prawem, tj. wlepienie mandatu łamiącemu prawo kierowcy - niezależnie od piastowanej przez niego funkcji, znów zadałam sobie to głupie pytanie: w jakim kraju ja żyję? Poczekam z ferowaniem wyroków do zakończenia całej sprawy, ale za bulwersujący fakt uznaję już doniesienia, że przełożony policjanta ośmiela pytać o wyznawaną wiarę oraz poucza swojego podwładnego co do formy zwracania się do wysoko postawionego urzędnika kościelnego (per Eminencjo). Następnego dnia rano kupuję "Gazetę Wyborczą". Na okładce wymowny tytuł "Kościół piętnujący" oraz w formie leadu zdanie biskupów "Ten wyrok to zamach na wolność słowa i na prawo Kościoła do moralnej oceny postaw ludzkich". Powraca bowiem do dyskusji publicznej sprawa Alicji Tysiąc - kobiety, która wygrała z państwem polskim przed Trybunałem w Strasburgu sprawę o prawo do aborcji. Pani Alicja dziś jest szczęśliwą matką Julki. Kościół jednak uważa inaczej i po 9 latach przypomina nam, że jest matką złą, wyrodną, wstrętną morderczynią. Bardzo współczuję Pani Tysiąc koszmaru, jaki funduje jej i jej dzieciom kościół w imię prawa do wolności słowa. Ona sama wyraźnie poczuła się dotknięta i wytoczyła proces "Gościowy Niedzielnemu". Wygrała, ale dla kościoła to kolejny niesłuszny wyrok. Czego trzeba więcej, by instytucja ta odczepiła się do Pani Alicji? Podobne sugestie formułuje w komentarzu do artykułu Piotr Pacewicz pisząc: " i publicyści katoliccy poniewierają Alicją Tysiąc na wyścigi. Porównują jej decyzję sprzed dziewięciu lat, by przerwać ciążę, do zbrodni Holocaustu". Później przy śniadaniu włączyłam tvp.info. Rozmowa już się toczyła i dotyczyła wizyty Benedykta XVI w Czechach - kraju uznawanym za jeden z najmniej religijnych. Gościem stacji był ksiądz Artur Matuszek , który najlepiej wie, że Czesi czekają na nawrócenie na drogę nauki kościoła katolickiego: "W Czechach najwięcej jest ludzi wyznających "cosizm" - ludzi, którzy wierzą, że coś istnieje, jest ponad nami(...). Wierni czescy oczekują, że Ojciec Święty podniesie ich na duchu, część z wiernych będzie chciało poznać bliżej to coś, w co wierzą." Według księdza bowiem ateista to człowiek wierzący w Boga, któremu potrzeba ręki kościoła, by zszedł ze złej drogi. W rozmowie w studio dominował też pogląd księdza, uznający, że religijność i duchowość to dokładnie to samo. Ateista zdaniem księdza to nie tylko człowiek, który odwrócił się od religii, ale też człowiek, który nie rozwija się duchowo (tylko religia i duchowość idą w parze). Ksiądz Matuszek jest rektorem praskiego seminarium, a więc i nauczycielem. Jeśli taki obraz rzeczywistości kreuje przed swoimi uczniami to już chyba nie dziwi ani sprawa wyrzuconego z pracy policjanta, ani Alicji Tysiąc. To kościół ma monopol na prawdę, a każdy zwrócony przeciw kościołowi człowiek to już nie tylko ateista, ale i człowiek bez kultury (sprawa policjanta), hitlerowski morderca (sprawa Alicji Tysiąc), osoba pozbawiona duchowości (wypowiedź księdza Matuszka). Źródło: www.racjonalista.pl/kk.php/6819wyborcza.p(*)081433,Kosciol_pietnujacy.htmlwww.tvp.in(*)/papieska-pielgrzymka-do-czech (niestety brak nagrania z przedpołudniowego programu). | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | Pontifex Maximus (3006 punktów) | Takie bezwzględne i złe traktowanie ludzi przez Prezydium Konferencji Episkopatu (Józef Michalik,Stanisław Gądecki, Stanisław Budzik) jak i panoszenie się duchowieństwa jest najprostsza i najskuteczniejszą drogą do laicyzacji społeczeństwa. Jak podał jeden z ogólnokrajowych tygodników na początku tego roku kolejna cała klasa maturalna w całości zrezygnowała z religii katolickiej w szkole i wybrała etykę. Czekamy na dalsze sianie nienawiści przez Kościół i tworzenie szkodliwych podziałów. Przy okazji dowiedziałem się, że "Nasz Dziennik" napisał: "...ten haniebny wyrok praktycznie zdelegalizował wyznawanie religii katolickiej..." Taka forma wypowiedzi nie dość, że mija się z prawdą to pozostaje bezkarnym kłamstwem.
Idąc dalej tym tokiem rozumowania: skoro Kościołowi wolno z imienia i nazwiska publicznie w katolickich mediach krytykować i oskarżać nazywając mordercami zwykłych obywateli a także Trybunał w Strasburgu to za kilka dni moglibyśmy się dowiedzieć, że przysłowiowy Kowalski jest mordercą, bo używa pigułek antykoncepcyjnych lub prezerwatyw! Reakcje duchownych są karygodne.
|
|
 | | catseye (1381 punktów) | > Idąc dalej tym tokiem rozumowania: skoro Kościołowi wolno z imienia i nazwiska publicznie w katolickich mediach krytykować i oskarżać nazywając mordercami zwykłych obywateli a także Trybunał w Strasburgu to za kilka dni moglibyśmy się dowiedzieć, że przysłowiowy Kowalski jest mordercą, bo używa pigułek antykoncepcyjnych lub prezerwatyw! Reakcje duchownych są karygodne.Cóż... business is business! Straszenie i piętnowanie sprawdzało się przez jakie 1500 lat, a jak wiadomo do przetrawienia najprostszej konstatacji ("a jednak się kręci") KRK potrzebuje około 400 lat
|
|
2 na 2 | Celtyk (3337 punktów) | Przykład pokazuje kolejny raz, że prawa wszyscy przestrzegać nie muszą. A nawet jeśli organa przymusu (bo tak można nazwać Policję) w osobie Funkcjonariusza egzekwują przestrzeganie tego prawa od wszystkich to spotykać ich może sroga kara za to, że chcą to wyegzekwować również od tych co na ambonach zaczęli całkiem niedawno głosić, że łamanie prawa to grzech i trzeba się z tego spowiadać (Łamanie przepisów ruchu drogowego również jest grzechem). A mówi się, że przykład idzie z góry . . .  Nasuwa się tylko chęć zacytowania słów PŚ, które zresztą sami na mszy czytają: Cytat:Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? NT Ewangelia wg św. Mateusza Zawsze w tego typu schematach postępowania przypominają mi się słowa fraszki Kochanowskiego "O KAZNODZIEI" . . . O ile dobrze pamiętam prawo precyzyjnie definiuje jakie pojazdy i w jakich sytuacjach mogą się nie stosować do przepisów ruchu drogowego, jednak szczerze wątpię (bo nie sprawdzałem) aby wśród tych pojazdów znajdowały się pojazdy naszych dostojników KK (wyjątkiem jest wizyta Papierza). Pomimo, iż teoretycznie obowiązuje zasada równości względem prawa praktycznie są równi i równiejsi (i nie dotyczy to tylko księży, ale też wielu innych "lukratywnych" zawodów - choćby polityków ). Takim postępowaniem Hierarchowie KK niszczą swoją pozycję społeczną (i tak już poważnie nadszarpniętą). Dodatkowo takie zachowanie KK stawia pod znakiem zapytania zasadność istnienia Art. 32 Konstytucji Cytat:Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. (Ich ziemskie prawo nie dotyczy. . . Pytanie, czy tylko to ziemskie ) Wszyscy mają prawo do równego traktowania, ale widocznie nie wolno wszystkich równo traktować - np.: Hierarchów KK  trzeba "traktować" . . . Pozdrawiam
Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy. -- Max Planck --
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|