Racjonalista - Strona głównaDo treści
Naukowcy też się mylą...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
15-01-2010 14:30marson (366 punktów)Naukowcy też się mylą...
Ocena 1 na 1
oto foto reportaż :
portalwied(*)39993,1,1,0,galeria_media.html

Niektórych z bohaterów, można raczej określić jako mianem pseudonaukowców.
Ale jeśli nawet, to i tak rację mają ...na końcu NAUKOWCY!
Naukowiec któremu udowodni się,że nie miał racji, jest szczęśliwy że wyprowadziło się go z błędu. Natomiast pseudonaukowiec(fundamentalista, będzie stał przy swojej teorii jeszcze mocniej.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Mateusz (879 punktów)
>Rewolucyjnego odkrycia dokonał Galileusz w 1600 roku, które obalało twierdzenia starożytnego mędrca. Zrzucając różne przedmioty z Krzywej Wieży w Pizie udowodnił, że czas trwania spadku swobodnego nie zależy od masy ciała. Okazało się, że kula armatnia o wadze 80 kilogramów dotknęła ziemi w tym samym momencie, co kulka muszkietowa o wadze 200 gram.

   Jeżeli puścić te dwie kule z równej wysokości (tj. środki mas) to niestety wcale nie dotknęłyby ziemi w tym samym momencie. Trzeba wziąć poprawkę na różnicę promieni kuli armatniej i muszkietowej.

   Gdzieś kiedyś wyczytałem, że to mit z tym puszczaniem przedmiotów z krzywej wieży w Pizzie, ale nie wiem czy to prawda.

>Naukowiec któremu udowodni się,że nie miał racji, jest szczęśliwy że wyprowadziło się go z błędu. Natomiast pseudonaukowiec(fundamentalista, będzie stał przy swojej teorii jeszcze mocniej.

   Einstein był zatem połowę swojej kariery naukowej pseudonaukowcem. Nie mógł zdzierżyć osiągnięć fizyki kwantowej aż do samej śmierci. Bezowocnie próbował odnaleźć teorię wszystkiego, która wykluczyłaby element probabilistyki z teorii fizycznych, podczas gdy cały ówczesny świat naukowy dowodził eksperymentalnie i teoretycznie, że tak się już nie da.

   Pozdrawiam.
16-01-2010 19:34 
 Ocena 2 na 2
sztejkat (4743 punktów)
>   Einstein był zatem połowę swojej kariery naukowej pseudonaukowcem. Nie mógł zdzierżyć osiągnięć fizyki kwantowej aż do samej śmierci. (...)

Próba stworzenia wyjaśniającej rzeczywiste obserwacje teorii przy zachowaniu własnych założeń nie jest fanatycznym trwaniem przy swoim. Fanatycznym trwaniem przy swoim byłoby twierdzenie, że teoria jest poprawna, mimo sprzeczności z obserwacją. A to miejsca nie miało.


Tomasz Sztejka
16-01-2010 20:52 
 Ocena 2 na 2
Mateusz (879 punktów)
   Słusznie piszesz. Właściwie nie mam żadnego Ale.
17-01-2010 11:30 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
>   Einstein był zatem połowę swojej kariery naukowej pseudonaukowcem. Nie mógł zdzierżyć osiągnięć fizyki kwantowej aż do samej śmierci. Bezowocnie próbował odnaleźć teorię wszystkiego, która wykluczyłaby element probabilistyki z teorii fizycznych, podczas gdy cały ówczesny świat naukowy dowodził eksperymentalnie i teoretycznie, że tak się już nie da.

Wbrew obiegowej opinii "świata naukowego" to nie jest prawda. Z górą pół wieku temu David Bohm opublikował* formalne podstawy całkowicie deterministycznej wersji mechaniki kwantowej zapoczątkowanej przez Louisa de Broglie'a w latach 30-tych. Wersja de Broglie'a-Bohma, znana też jako pilot wave theory jest całkowicie zgodna ze wszystkimi znanymi nam faktami doświadczalnymi, włącznie z łamaniem nierówności Bella. Nie jest prawdą, że mechanika kwantowa dowodzi istnienia wewnętrznej przypadkowości świata rzeczywistego.

(*) Bohm, David (1952) "A Suggested Interpretation of the Quantum Theory in Terms of Hidden Variables, I and II". Physical Review 85: 166-193
Mateusz (879 punktów)
   Brzmi zachęcająco. Wikipedia podaje jednak:

>Interpretacja Bohma, sformułowana przez Davida Bohma w 1952 roku, jest deterministyczną interpretacją mechaniki kwantowej - ale jest sformułowana na sposób niezgodny ze szczególną teorią względności Einsteina.

   Wiesz może na czym polega ta niezgodność?
17-01-2010 18:41 
 Ocena 1 na 1
Fizyk (17637 punktów)
>   Brzmi zachęcająco. Wikipedia podaje jednak:
>> Interpretacja Bohma, sformułowana przez Davida Bohma w 1952 roku, jest deterministyczną interpretacją mechaniki kwantowej - ale jest sformułowana na sposób niezgodny ze szczególną teorią względności Einsteina.
>    Wiesz może na czym polega ta niezgodność?

To nie jest niezgodność. Teoria Bohma jest po prostu opisem nierelatywistycznym, tak samo jak jest nim równanie Schroedingera czy teoria Newtona. Nie nazwałbym zasad dynamiki newtonowskiej niezgodnych z teorią względności.

Natomiast prawdą jest, że nie wiemy jak można by ekstrapolować teorię Bohma do zakresu relatywistycznego. No ale w ogóle problem pogodzenia mechaniki kwantowej z teorią względności nie został zadowalająco rozwiązany.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365