Racjonalista - Strona głównaDo treści
czy uprzedzenia i stereotypy są szkodliwe???

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
20-06-2017 20:32AH1N1 (5 punktów)czy uprzedzenia i stereotypy są szkodliwe???
Ocena 2 na 2
Rozpatrywane zagadnienie jest takie jak w tytule-

czy uprzedzenia i stereotypy są szkodliwe?

Zacznę od tego, że powyższą kwestię chciałbym rozpatrzeć nie uwzględniając aspektów moralnych czy emocjonalnych- nie biorąc pod uwagę, że czyjeś uprzedzenie może być dla kogoś nieprzyjemne, lub urazić czyjąś dumę. Zależy mi na podejściu pozbawionym emocji, a opierającym się na logice oraz suchych ciągach przyczynowo skutkowych. Zatem zaczynajmy.

Wydaje mi się, że uprzedzenie jest pewnego rodzaju mechanizmem pozwalającym nam unikać potencjalnych zagrożeń/szkód które kojarzymy z doświadczeń z daną osobą bądź zjawiskiem.

Załóżmy, że jeśli będąc małym murzynkiem zobaczę jak biali ludzie wyłapują mieszkańców sąsiedniej wioski i upychają ich do klatek, to widząc 10 lat później białych obcych zbliżających się do mojej wioski zastrzelę ich zanim zdąża się zbliżyć. W tym momencie może okazać się, że byli to kupcy i właśnie straciłem możliwość wzbogacenia się o kilka szklanych paciorków. W innej sytuacji zbliżając się do ciał mogę dostrzec ze przybysze mieli ze sobą broń i klatki na niewolników. W jednym przypadku tracę w innym zyskuję- wszystko podyktowane uprzedzeniem jakie niebezpodstawnie miałem do białego człowieka.

Inny przykład, który przychodzi mi do głowy to 2 miasteczka- w jednym z nich żyją ludzie niebiescy a w innym czerwoni.Sam jestem mieszkańcem "niebieskiego miasteczka". Wiem, że 1/10 czerwonych ludzi ma zwyczaj stawać na środku chodnika i się wypróżniać - bądź mówiąc bardziej kolokwialnie - ma zwyczaj srać na chodnik w miejscu publicznym. Jeśli w moim mieście nagle pojawia się czerwony człowiek spodziewam się, że w pewnym momencie może stanąć na chodniku i się zesrać. Spodziewam się tego jak wiadomo niebezpodstawnie, jednak jest to swojego rodzaju uprzedzenie. I tu znów może okazać się, że czerwony ludek nigdy nie załatwi swojej potrzeby w miejscu publicznym, bądź, że pomieszka miesiąc i zasra mi wycieraczkę.

Odnośnie stereotypów popularyzowana jest ostatnio walka z nimi. Można natknąć się w internecie czy innych mediach np. na hasło "stop stereotypom". Tymczasem nie biorą się one znikąd. Polak w Niemczech uznawany jest za złodzieja ponieważ w latach (bodajże) 80-tych masowo kradliśmy (i do tej pory kradniemy) niemieckie samochody. Cygan również nie bez przyczyny uznawany jest za złodzieja bo wciąż jeszcze żyją ludzie, którzy pamiętają, że gdy w okolicach wsi pojawiał się cygański tabor zaczynały ginąć psy, gęsi, kury czy wywieszone rano pranie. Są też stereotypy nie mające negatywnego wybrzmienia jak np. Niemiec jako zorganizowany pracownik.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ZaKotem (8733 punktów)
Nalezy odróżnić uprzedzenia od skojarze . Skojarzenia są praktycznymi zastosowaniem statystyki i bywają pożyteczne pod warunkiem, że WIEMY, że to tylko skojarzenia i wiemy, skąd się wzięły. Jeśli wiem że łysi faceci w kapturach bywają niebezpieczni, to nieglupio kjest przed takim uciekać, chociaż to może być akurat zupełnie uczciwy gość który goli głowę, bo łysieje, a nosi kaptur, bo mu zimno. Takie uogólnienie nikomu jednak nie zaszkodzi, a może mi uratować całość pyska.
Uprzedzenia jednak biorą się z błędnego, odwrotnego stosowania zależności statystycznych. Na przykład kiedyś większość lichwiarzy było Żydami, mimo że większość Żydów nie była lichwiarzami. Jednak cechy charakteru lichwiarza - a nie są one sympatyczne - antysemici przypisali wszystkim Żydom. Obecnie większość terrorystów to muzułmanie - z czego NIE wynika, że muzułmanie mają z natury pociąg do terroryzmu. Tak samo jak z tego, że praktycznie wszyscy gwałciciele to mężczyźni, nie wynika, że mężczyźni zazwyczaj mają skłonność do gwałtu.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
AH1N1 (5 punktów)
>Skojarzenia są praktycznymi zastosowaniem statystyki i bywają pożyteczne pod warunkiem, że WIEMY, że to tylko skojarzenia i wiemy, skąd się wzięły.
>Uprzedzenia jednak biorą się z błędnego, odwrotnego stosowania zależności statystycznych.

Znalazłem na Wikipedii taką definicję uprzedzeń- rodzaj postawy polegającej na odrzucaniu czegoś lub kogoś bez racjonalnych przesłanek.Uprzedzenie do kogoś lub czegoś występuje wówczas, gdy jednostka podejmuje ocenę, wyraża negatywny osąd bez wcześniejszego doświadczenia z daną osobą czy zjawiskiem, najczęściej na podstawie fałszywych lub niekompletnych informacji.

Czy jeżeli wyrażam "negatywny osąd" na temat np uchodźców czy muzumanów mając wiedzę na ich temat (załóżmy na potrzeby twierdzenia, że jest to wiedza kompletna, by wykluczyć przypadek "niekompletnych informacji") to określenie, że jestem uprzedzony bedzie na miejscu? Wydaje mi się, że nie.

Z kolei jesli wyrażam "negatywny osąd" mając rozległą (ale nie kompletną, bo to jest niemożliwe) wiedzę na ich temat, to czy twierdzenie, iż działam pod wpływem uprzedzeń bedzie już prawdziwe?

Staram się zdefiniować granicę po przekroczeniu której można mieć już pewność, że mowa jest o skojarzeniu a nie uprzedzeniach wynikających z niedoinformowania czy braku doświadczeń.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365