Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale ABC Racjonalisty

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 23 (przedawniony)
14-01-2018Šemū' el LönnebergProlog nieco przekorny
   Ludzie chcą zrozumieć świat, który ich otacza. Dlatego kochają teorie spiskowe, bo one najłatwiej świat objaśniają. Po prostu wszystkim rządzą u k ł a d y, sterowane przez ł ż e-e l i t y, które dziś stoją tam, gdzie poprzednio stało ZOMO... I wszystko jasne!
   Tak było od stuleci, tak było całkiem do niedawna, i znowu tak być może, jeśli zawiedzie donaldtuskowa "ideologia miłości".
   Tylko spiskowcy się zmieniają.

   Wojciech Giełżyński - reportażysta Gazety Ludowej

<P>Podróż zaczynałem od Gruzji i to był błąd.
   Gruzja powinna być zakończeniem, a nie początkiem. Wszystko tu stwarza wrażenie przybicia do przystani, dotarcia pod dach. Wszystko - klimat, krajobraz i obyczaje - namawia, żeby przysiąść w cieniu, łyknąć wina, odetchnąć i pomyśleć: fajnie tu.
   Piękny to kraj, Gruzja.

   Ryszard Kapuściński - reporter Gazety Wyborczej

   Myślę, że Amazonomachia odbyła się na ziemiach Polskich i śladów tej wojny powinniśmy szukać na Lubelszczyźnie. Podobno królowa Amazonek posiadała przepaskę, która nadawała jej nadludzką siłę. Zdobycie przepaski Hippolity było dziewiątą pracą Heraklesa, który zebrał drużynę złożoną z najdzielniejszych wojowników i popłynął do portu Amazonek gdzie pozostawił swą maczugę.
<P> Stoi ona w Peskenstein w dokumencie wydanym w 1315 r. i związana była ona przewrotnie z Władysławem Łokietkiem. W pierwszej połowie XIV w. Kazimierz Wielki wybudował w tym miejscu zamek, element łańcucha obronnych Orlich Gniazd.

   Copan Nato - redaktorze Racjonalisty?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 22 (przedawniony)
09-01-2018Šemū' el LönnebergNa początku było gniazdo
Badania genetyczne, stanowiące dziś największa metodologiczną rewelację w archeologii, ujawniły, że pod względem biologicznego dziedzictwa my Słowianie i Polacy jesteśmy najbardziej spokrewnieni właśnie z owymi łowcami mamutów, pierwszymi kolonizatorami Niżu Euroazjatyckiego z czasów górnego i schyłkowego paleolitu (22-12 tys. lat temu), owymi wytrwałymi i zapobiegliwymi ludźmi lodu i śniegu, nawykłymi do długotrwałego mroku, niedostatków i trudów życia. [...] Genetyczna bliskość z łowcami mamutów wywiera istotny wpływ również na naszą konstrukcje psychiczną; jesteśmy odważni i porywczy jak ludzie mający na co dzień do czynienia z zabijaniem,
cenimy rodzinne ciepło i wsparcie, jak ci co po po długiej i niebezpiecznej wędrówce przez pustkowia wchodzą w bezpieczne i życzliwe domowe przestrzenie, nieufni i zapobiegliwi jak ludzie nieustannie zaaferowani kapryśną, często wrogą materią przetrwania.


Zdzisław Skrok - O czym przypominają nam pradawni

Uważam się za patiotę (choć niektórzy uważają, że jestem antypolakiem) i wiem, że coś mnie łączy łowcami mamutów, którzy założyli swoje pierwsze okrągłe schronienia na terenie Europy w obfitującej w zwierzynę łowną krainie morawskiej. Następnie potomkowie tych morawskich koczowników rozprzestrzenili się po całej Europie. I wiem, że w Orońsku (niedaleko Radomia) założyli pierwszą na ziemiach polskich mezolityczną kopalnię krzemienia czekoladowego.
A wy co możecie powiedzieć o pradziejach swych rodzinnych stron?..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 195 (przedawniony)
07-12-2017astrotaurusWiara - co to takiego?
Uzgadnianie pojęć to ABC racjonalisty.
To podstawa rozumnej komunikacji.
I jest z tym krucho.
Nie tylko na tym forum.

A jednym z pojęć choć znaczących to umykających uzgodnieniu jest wiara.

- wierzę w Boga,
- wierzę w człowieka,
- wierzę w naukę,
- wierzę żonie,
- wierzę że wygram w Lotto,
- wierzę, ze dolecę samolotem na miejsce bezpiecznie,
- wierzę że zdam egzamin
- itd., itp.
Pojęcie wiara używane bywa w mowie potocznej na wiele sposobów. Najczęściej jako nieudolny synonim innych, o wiele bardziej adekwatnych do sytuacji pojęć: nadzieja, chciejstwo, oczekiwanie, pragnienie, szacowanie prawdopodobieństwa...

Jest jednak okoliczność w której pojęcia wiary nie da się zastąpić żadnym nibysynonimem - tę okoliczność opisuje pierwszy przykład i tylko na wierze w znaczeniu z tego przykładu budowane są religie.

Co to jest zatem wiara?

Biblijny Szaweł dość dobrze definiuje to pojęcie w liście do Hebrajczyków:
"Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy."
Czyli wiara to bardzo specyficzny pogląd na prawdziwość niektórych twierdzeń - pewność bez dowodu.
Absurdem jest budowanie opisu świata i relacji z nim na podstawie czegoś tak niedorzecznego, nie dziwota więc że przebogata religijna twórczość literacka o rzeszach przedziwnych Bogów, duchów i demonów od zarania dziejów nie wniosła nic do dorobku poznawczego ludzkości. Wyznania wiary informują wyłącznie o stanie umysłu człowieka wierzącego, nie mówią..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 5 (przedawniony)
05-12-2017Mariusz AgnosiewiczFSO Wars - "polski Golf II"
Z cyklu: niezrealizowany potencjał polskiej motoryzacji - cudze chwalicie, swego nie znacie.

Polska motoryzacja to nie tylko kopiowane projekty i auta produkowane na prawach licencji. Wiele udanych projektów udowodniło, że Polacy są utalentowani i potrafią zbudować nowoczesne auto, które mogło nawiązać równorzędną konkurencję z zachodnią motoryzacją.

Oto FSO Wars z roku 1986:


Prace rozpoczęto w Ośrodku Badawczo-Rozwojowym FSO w 1981 roku i już rok później gotowy był prototyp. Zaprojektowany w całości przez polskich konstruktorów: projektantem nadwozia był Antoni Kasznicki, silnik skonstruował Sławomir Pajewski, a całością prac kierował Mirosław Górski. Bez kupowania żadnych licencji (jak wcześniej od Fiata), WARS mógł zastąpić Poloneza. Tak przygotowany model trafił do Instytutu Lotnictwa, gdzie przeprowadzono testy aerodynamiczne. Nadwozie dopracowano, uzyskując świetny wynik współczynnika oporu powietrza Cx równy 0,35. Mógł on być jeszcze poprawiony poprzez połączenie zderzaków ze spojlerami. W tamtym okresie była to jedna z pierwszych konstrukcji projektowanych z uwzględnieniem zasad aerodynamiki.

Nasz polski Wars miał duże szanse nawiązać równą walkę z takimi samochodami jak VW Golf mk2, czy Opel Kadett. Miał podobne parametry, co Golf, wyglądem też nie ustępował.

Podobnie nowoczesne jak nadwozie były także inne elementy. Wnętrze zaprojektowane z uwzględnieniem ergonomii przez Mirosława Kowalczuka było bardzo nowoczesne,..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 57 (przedawniony)
13-11-2017Mariusz AgnosiewiczTrzech Wieszczów, trzy tradycje
Słowacki, Mickiewicz i Krasiński - to nasza Trójca Wieszczów czyli literackich kapłanów tożsamości narodowej. Owa trójca nie daje nam jednak spójnej wizji naszej tożsamości. Każdy głosił co innego i każdy z każdym pozostawał w sporze ideowym.
Krasiński był najbardziej sarmacki - tożsamość polską wiązał z tradycją rzymską, zarówno antyczną, jak i chrześcijańską
Mickiewicz był najbardziej słowiański
Słowacki wreszcie był wenetyjski - uważał, że rdzeniem naszej tożsamości są Wenedowie, czyli prastary lud, który skupia w sobie tradycję całej Europy. Słowacki dostrzegł zatem na naszych ziemiach nie tylko tradycję słowiańską czy rzymską, ale i celtycką.
Rozpoczynają się obecnie święta połowy jesieni, które w naszej aktualnej kulturze stanowią jakby spotkanie trzech różnych tradycji:
31 X - Halloween: tradycja celtycka, lajk od Słowackiego;
1 XI - Wszystkich Świętych: tradycja rzymska, lajk od Krasińskiego;
2 XI - Zaduszki czyli Dziady jesienne: tradycja słowiańska, lajk od Mickiewicza.
A Wy, co preferujecie? Słowackiego, Krasińskiego czy Mickiewicza? A może oni się wcale nie wykluczają, lecz uzupełniają?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 194 (przedawniony)
22-10-2017ImagoMundiCzytałaś Biblię + postępujesz etycznie = doznałaś objawienia
Jak w tytule. Całkiem niedawno w mojej rodzinie zdarzyła się śmierć pewnego seniora.
Miałam okazję porozmawiać z członkiem mojej bliskiej rodziny na temat różnego postrzegania rzeczywistości i etyki. Ja, jako przedstawicielka racjonalistów - on, jako przedstawiciel religii chrześcijańskiej.
Moje zasady postępowania są dość proste i moim zdaniem całkiem logiczne: krzywdy nikomu nie zrobię jeśli mi nie zagraża, bo po co brudzić sobie ręce. Lubię rywalizować ale nie przepadam za używaniem kontaktów i załatwianiu wielu rzeczy po znajomości, bo uważam to za nie fair w stosunku do innych. No i jestem na kierunku nakierowanym na dyplomację, przymierzam się do ochrony praw człowieka. Na studiach przerabiałam wszelkie święte księgi jak Biblia, Koran, sutry, wedy i tak dalej. Zgadnijcie czego się dowiedziałam. Tak, postępuję etycznie bo przeczytałam Biblię i doznałam objawienia. Kij, że pisałam z niej eseje porównawcze i często krytyczne - najważniejsze zdaniem mojego rozmówcy jest to, że mój stosunek do świata jest efektem natchnienia świętą księgą. Ręce mi opadają i nie za bardzo wiem, jak wyprowadzić tego człowieka z błędu. W mojej filozofii życia bliżej o zen, niż do chrześcijaństwa. Mogłabym niby olać temat, ale nie lubię trzymać ludzi w błędzie.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 36 (przedawniony)
20-09-2017SengaJeśli nie bóg to "co" ?
Witam forumowiczów
Często rozmawiając z ludźmi wierzącymi słyszę pytanie:
"Jeśli to nie Bóg stoi za wszystkim, to skąd wziął się wszechświat ?"
Innymi słowy jest to konkretna wersja trywializmu "Jeśli nie Bóg to podaj mi inna możliwość."
Jaka waszym zdaniem jest inna możliwość ?
Dla mnie rzeczą jasną jest, że nawet nieposiadanie innej propozycji nie ma żadnego znaczenia w kontekście prawdziwości hipotezy boga.
Jak jednak przetłumaczyć to moim rozmówcom w sposób przekonywujący ?
Czy potraficie wyobrazić sobie coś co zaspokoiło by ciekawość wierzących w tej materii?
Swoistą alternatywę dla boga ?
Dzięki z góry i pozdrawiam
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 15 (przedawniony)
07-08-2017Alderyk OlrzykZbyt dużo nauki może obniżać kreatywność
[cytat] Wyniki badań, w których posłużono się elektryczną stymulacją mózgu dowodzą, że zbyt dużo nauki może wpływać niekorzystnie na kreatywność.

Znaczna część naszego codziennego funkcjonowania polega na czerpaniu ze zgromadzonych i skategoryzowanych doświadczeń, które uczą nas, jak rozpoznawać wzorce. Z biegiem czasu uczymy się odpowiednich zasad reagowania na konkretne scenariusze. Praca mechanizmu kognitywnego jest zazwyczaj tak niezawodna i wydajna, że wydaje się niemal automatyczna. Jednak system ten opiera się na zbiorze założeń, a jego słabość obnażana jest w sytuacji, kiedy zmuszeni jesteśmy do zareagowania na nieznaną sytuację, która wymaga bardziej kreatywnego podejścia do rozwiązania problemu.

Jak podkreślają autorzy badań, których wyniki ukazały się ostatnio w czasopiśmie Scientific Reports, problem z wyuczonymi zasadami polega na tym, że ograniczają naszą przestrzeń rozumowania do pewnej liczby wykonalnych możliwości, prowadząc następnie do umysłowego impasu: następuje blokada, brakuje nam pomysłów i nie jesteśmy w stanie wymyślić nowego rozwiązania. Korzystając z dorobku finansowanego ze środków UE projektu CREAM, naukowcy zastosowali techniki elektrycznej stymulacji mózgu, skłaniając badanych do szybszego wskoczenia na tory bardziej nieszablonowego myślenia.

Zważywszy na rolę, jaką pełni grzbietowo-boczna kora przedczołowa (DLPFC) w..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 2 (przedawniony)
22-06-2017AH1N1czy uprzedzenia i stereotypy są szkodliwe???
Rozpatrywane zagadnienie jest takie jak w tytule-

czy uprzedzenia i stereotypy są szkodliwe?

Zacznę od tego, że powyższą kwestię chciałbym rozpatrzeć nie uwzględniając aspektów moralnych czy emocjonalnych- nie biorąc pod uwagę, że czyjeś uprzedzenie może być dla kogoś nieprzyjemne, lub urazić czyjąś dumę. Zależy mi na podejściu pozbawionym emocji, a opierającym się na logice oraz suchych ciągach przyczynowo skutkowych. Zatem zaczynajmy.

Wydaje mi się, że uprzedzenie jest pewnego rodzaju mechanizmem pozwalającym nam unikać potencjalnych zagrożeń/szkód które kojarzymy z doświadczeń z daną osobą bądź zjawiskiem.

Załóżmy, że jeśli będąc małym murzynkiem zobaczę jak biali ludzie wyłapują mieszkańców sąsiedniej wioski i upychają ich do klatek, to widząc 10 lat później białych obcych zbliżających się do mojej wioski zastrzelę ich zanim zdąża się zbliżyć. W tym momencie może okazać się, że byli to kupcy i właśnie straciłem możliwość wzbogacenia się o kilka szklanych paciorków. W innej sytuacji zbliżając się do ciał mogę dostrzec ze przybysze mieli ze sobą broń i klatki na niewolników. W jednym przypadku tracę w innym zyskuję- wszystko podyktowane uprzedzeniem jakie niebezpodstawnie miałem do białego człowieka.

Inny przykład, który przychodzi mi do głowy to 2 miasteczka- w jednym z nich żyją ludzie niebiescy a w innym czerwoni.Sam jestem mieszkańcem "niebieskiego miasteczka". Wiem, że 1/10 czerwonych ludzi ma zwyczaj stawać na środku chodnika i się wypróżniać - bądź mówiąc..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 26 (przedawniony)
08-06-2017tomczesławInne zdanie.
Znalazłem taki temat ale w przedawnionym wątku i dlatego czynię z niego wątek nowy, ponieważ uważam że jego autor nie ma racji i tak:
>Mam nadzieję, że wreszcie zrozumiałeś, czym jest i kogo dotyczy bałwochwalstwo. Otóż bałwochwalstwo jest kultem - praktykowanym na szeroką skalę w religiach judeochrześcijańskich - polegającym m.in. na wykonywaniu wizerunków przeróżnych bogów, w tym również Boga Jahwe, aniołów i innych osób/istot uznanych za święte, oraz oddawaniu im szeroko rozumianej czci i uwielbienia. Wprowadzony przez Boga Jahwe zakaz bałwochwalstwa dotyczy zatem wszystkich bogów, a więc jego również - a w religiach chrześcijańskich także pozostałych dwóch osób św. Trójcy - oraz wszystkich bożków i innych aniołów i osób uznanych za "święte".

-Wykonywanie wizerunków ludzi, aniołów i innych stworzeń samo w sobie bałwochwalstwem nie jest, ale jest jego bezpośrednią przyczyną i tak: Posiadam w domu wieeele przeróżnych obrazów ludzi i zwierząt, ale są to dla mnie tylko i wyłącznie fotografie. -Bez cienia żalu mogę je spalić! Tak więc pomimo złamania zakazu "nie będziesz czynił podobizny..." nie jestem bałwochwalcą, a jedynie człowiekiem rozumiejącym że bezzsensem jest oddawanie im czci takim jak klękanie przed nimi czy wpatrywanie się w "jego" oblicze.
Druga sprawa to ta, że nie jest się również bałwochwalcą jako wyznawca Trójcy Świętej, ponieważ o takie rzeczy jesteśmy posądzani przez tych, co nic a nic nie rozumieją słowa 'Bóg'. Zdecydowana większość ludzi w tym żydzi, światkowie..
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)