Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale ABC Racjonalisty

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 39 (przedawniony)
20-12-2009dokowskiRacjonalizm we władzach, odc. 1.
Ponieważ urzędnicy i politycy są, jak wiemy, ludźmi o niskim morale i małej inteligencji (jak ktoś napisał: "władza nie demoralizuje, władza przyciąga osoby zdemoralizowane i podatne na zepsucie"), to bardzo ważną sprawą w demokracji jest kontrola poczynań władców przez wszelkie możliwe pomioty, mające możliwości weryfikacji tego, co robią władcy, wg tego, co robić powinni. Najważniejsze takie podmioty to wyborcy, partie polityczne i organizacje pozarządowe.

Najpotężniejszym "organem" kontrolnym jest elektorat. To wyborcy są tymi, którzy oczekują określonych skutków działań nowego rządu, i bezpośrednio doświadczają tego, co jest faktycznym efektem tych działań. Nie ma tutaj żadnej teorii, nie może być żadnych kontrowersji, to niemal jak fizyka - głosowałem na nich, bo obiecali, że będę miał i mógł (...) - rządzą już rok, a ja wciąż nie mam (...) i nie mogę (...). Jeżeli lubię swoich wybranków, to próbuję szukać siły wyższej: "była wojna? chyba nie, nie, na pewno nie; może jakieś tsunami zalało Polskę? też nie". Obiecali, że to zrobią i po prostu tego nie zrobili. Jestem za głupi, żeby ocenić, czy byli w stanie to zrobić - nie podejmuję się oceniać, czy ich obietnice były realne. Jestem prostym wyborcą, a oni mają mądrych doradców, którzy mówią im, co jest możliwe, a co nie. Skoro obiecali, to znaczy, że mogli to zrobić. Skoro nie dotrzymali obietnicy, to znaczy, że mnie olewają - zdradzili mnie.

Drugim organem, mniej potężnym, ale o większej mocy, są partie polityczne. Partia..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 25 (przedawniony)
17-12-2009rexusJedna Unia
Czesi mają prawo do narkotyków: wiadomosci(*)osiadaczy_narkotykow,item.html

A my do permanentnej inwigilacji: wolnemedia.net/?p=18799

A to wszystko w tym samym czasie na tym samym kontynencie i podobnym ustroju.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 0 (przedawniony)
16-12-2009marek milczewskiDawkins o Darwinie
Właśnie w tej chwili o godz. 17.15 do 21.15 kanał Knowledge dostępny w tv kablowej vectra nadaje serię programów pt jak w tytule. Powtórka od 00. 15. Gorąco polecam

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 70 (przedawniony)
16-12-2009Michał C.Zwierzęta futerkowe.. inaczej..
Hm, patrząc na ogłoszenie: "Dzień bez futra 2009", mam następujące przemyślenia:

1. Jeżeli zrezygnujemy z zabijania zwierząt na skóry to logicznym jest że wszystkie rasy zwierząt futerkowych wyhodowane przez człowieka staną się niepotrzebne bo nie będa nam potrzebne skóry i futra.
Dalej rozumując tym torem, jezeli nie będa nam potrzebne te rasy zwierząt użytkowych, to nieopłacalne stanie się utrzymywania pogłowia tychże. Jeżeli utrzymywanie, żywienie stad zwierząt użytkowych stanie się niepotrzebne to trzeba będzie je zlikwidować w taki czy inny sposób.. i przestać hodować.
A tutaj dochodzimy do wniosku, że zakończy się to kompletną zagłada i wyginięciem wielu ras zwierząt. Zagładą tysięcy, milionów sztuk zwierząt. Śmierć ras i gatunków w skali globalnej.

Następny wniosek: Dzięki temu, że pozyskujemy skóry, futra i inne pożytki ze zwierząt, są te zwierzęta potrzebne i w ogóle rasy różne zwierząt istnieją. Czy nam się to podoba czy nie, pozyskiwanie futer, skór itp. bezpośrednio utrzymuje przy życiu wiele ras zwierząt (pogłowie rzędu milionów) a także niektórych gatunków. A więc na skutek użytkowania zwierząt mamy pozytywny wynik czyli życie tych zwierząt.

Ja mimo wszystko wolę, żeby na świecie występowało wiele gatunków i ras zwierząt potrzebnych człowiekowi, niż żeby one wygineły.

2. Jeżeli zrezygnujemy z zabijania zwierząt na skóry, futra itp. to zaprzepaścimy dorobek wielu dziesięcioleci, stuleci, a nawet tysiącleci prac hodowlanych prowadzonych przez człowieka w celu uzyskania..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 37 (przedawniony)
16-12-2009nihilnoviRetoryka środowisk religijno-konserwatywnych
Czytując wypowiedzi konserwatystów obecnych w polskim Internecie zauważyłem pewne cechy szczególne ich wypowiedzi. Cechy te to:

1. Ogólnikowość zdań. Jeden z najczęstszych mankamentów ich wypowiedzi - za wszelką cenę unikają podawania konkretnych danych, faktów, liczb, dat. Odwołują się do stereotypów i uprzedzeń czytelnika, n.p. do uprzedzeń religijnych kiedy mówią na temat muzułmanów.

2. Puste słowa. Niejako związane z pierwszym elementem - ich zdania są często "usiane" słowami, które mają wywołać reakcję solidaryzującą czytelnika z autorem tekstu, a jednocześnie stawić oponenta w złym świetle. Najczęstsze przypadki: wartość, moralność, rodzina, cywilizacja. Równie rzadko precyzowane, co wymieniane.

3. Kategoryzowanie. Konserwatyści uwielbiają kategoryzować ludzi, stosując wymienione wcześniej puste słowa. Sami przypisują sobie wyznawanie jakichś "wartości", jednocześnie insynuując, że inni są ich pozbawieni. Ludzie podzieleni są w tej wizji na olbrzymie obozy o jasno wyznaczonych granicach.

4. Powtarzanie. Stosując technikę Goebbelsa, konserwatyści często powtarzają ograne formułki, zmieniając czasami niektóre słowa. Są to elementy 1. i 2., przykładowo: "Zalew islamu/liberalizacja Europy/sekularyzacja świata" to "zagrożenie dla podstawowych wartości/zamach na chrześcijańskie korzenie/czynnik niszczący rodziny." Są to zdania ładnie brzmiące i sprawiające wrażenie na tyle konkretnych, aby nie odrzucać od razu głupotą, jednak..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 47 (przedawniony)
16-12-2009rexusRacjonalność teorii spiskowych
Dyskordianie mawiają: nawet fikcja jest prawdą.

Na światło dzienne wypływają poszlaki o skorumpowanym WHO, który wymyśla pandemię grypy dla zysku swoich popleczników z farmacji. Czy też naciąganie obserwowalnego ocieplenia klimatu, podając jako główną przyczynę emisję antropomorficznego CO2.
Obrońcy stanowiska politycznego jak zwykle próbują zdyskredytować te zarzuty podciągając je pod margines teorii spiskowych. Gdy, wybuchła II wojna światowa mawiano o eksterminacji Żydów, mawiano też o tym że to teorie spiskowe.
Czy irracjonalne teorie spiskowe nie są przypadkiem zasłoną dymną dla rzeczywistych teorii spiskowych? Czy Yeti, UFO, Chemtrails, wymyślają ci, którzy później wrzucają do tego kotła globalne przekręty jak te powyżej?
I na koniec pytanie retoryczne, które w swej przewrotności daje logiczne wyjaśnienie obserwowalnych zdarzeń:
Czym się różni fikcja od prawdy? Fikcja zawsze jest prawdopodobna, a prawda nie.



____________________________________________________________
"Nie róbcie z każdego mojego zdania obietnicy" Donald Tusk.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 177 (przedawniony)
16-12-2009dokowskiOcean a jakość myślenia.
Większość z nas zgodzi się zapewne, że jednym z atrybutów racjonalizmu jest wysoka jakość myślenia. Przyszło mi do głowy, żeby posłużyć się przykładem myślenia o ocanie, jako dobrym kryterium jakości myślenia.

Czym jest ocean? Czy ocean jest wielkim morzem? Wiele osób tak myśli, tak jak niektórzy ludzie wciąż myślą, że wieloryb jest wielką rybą. Religijnym jaroszom podczas postu nie wolno jeść mięsa zwierząt, ale wolno im jeść ryby i wieloryby. Czy ludzie, którzy myślą w ten sposób, mogą być nazwani racjonalistami?

Ludzie myślący racjonalnie wiedzą, że wieloryb jest ssakiem, a nie rybą... mimo że ma płetwy. Płetwy nie są istotnym atrybutem dla wyższej jakości myślenia o rybach i ssakach. Wiemy że wiele gatunków ryb i ssaków ma płetwy, ale nie jest to istotne.

Czym jest ocean? W porównaniu z wielorybem wiedza o oceanie jest mniej popularna, jak sądzę - liczba ludzi wiedzących, że ocean nie jest morzem, jest mniejsza, niż liczba ludzi wiedzących, że wieloryb nie jest rybą. Ale przecież nie liczba ludzi liczy się w naszej ocenie jakości myślenia, liczy się jakość myślenia.

Czy wiecie, że tzw. Morze Czerwone jest oceanem, a nie morzem? Powiem więcej - istnieje na Ziemi ocean, który nie jest przykryty wodą. Tak, tak, kochani moi, woda jest czymś takim jak płetwy, czymś nieistotnym - morza i oceany zwykle mają wodę, ale nie jest ona istotna dla jakości myślenia o oceanie.

Definicja oceanu jest prosta - to obszar pokryty skałami wydobywającymi się z ryftu. Morze to z definicji..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 229 (przedawniony)
05-12-2009marek milczewskiUbój psów na Podhalu w celach konsumpcyjnych
Parę dni temu przewaliła się przez media szokująca wiadomość. Na Podhalu odbyło się kilka rozpraw przeciwko ludziom dokonującym uboju psów w celach konsumpcyjnych. Wyroki zbulwersowały światek dziennikarski. Wobec oskarżonych zapadły wyroki uniewinniające, a jedno postępowanie umorzono. Uzasadniano to tym, iż nie ma w polskim prawie zakazu uboju zwierząt jeżeli jest to robione humanitarnie i zwierzęta nie są pod ochroną.
Media pokazywały wypowiedź jednego z uniewinnionych, który sfilmowany ukrytą kamerą, wypowiadał się o zarekwirowanym bernardynie - (cyt. z pamięci) "zabrali mi psa, a już był taki utuczony jak kret." Na pytanie reportera - co pan by z nim zrobił - odpowiedział, że jest bardzo smaczny do piwa.
Ten człowiek zabił już niejednego psa na mięso i smalec.
W tamtym rejonie pokutuje przesąd jakoby psi smalec był dobry na wszelkie dolegliwości. Ludzie chętnie go kupują i się nim "leczą".
Organizacje praw zwierząt, dziennikarze, samorządowcy byli oburzeni, wyrok sądu uznali za kuriozalny. Jakaś kobieta wypowiadała się, że nie może być zgody na ubój psów, wszak są to zwierzęta domowe.
Przyznam, że ja też, w pierwszym odruchu, zbulwersowałem się strasznie. Mój stosunek do psów poruszyłem w wątku www.racjonalista.pl/forum.php/s,251803. Czym różni się pies od świni czy krowy? Tylko stosunkiem emocjonalnym. W naszej kulturze psów się nie jada, podobnie jak nie jada się kotów czy świnek morskich. Ale to nie znaczy, że nie jada ich się wcale. W Azji psy są uznawane za przysmak,..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 126 (przedawniony)
24-11-2009hao_Wystawa antyaborcyjna - pozew sądowy - pomożecie?
Chociaż jestem ateistą zawsze bardzo tolerancyjnie podchodziłem do kwestii wiary i innych spraw z nią związanych. Jednak to co się dzieje u nas w małym miasteczku, po prostu jest kurestwem ostatecznym z Zakonu Świętych Fanciszkanów Ostoi Moralności.

Trafiła do nas kontrowersyjna wystawa antyabrocyjna, gdzie na wielkich banerach porozwieszane są flaki i mózgi dzieci w 20- 24 tygodniu ciąży (napisałem dzieci, gdzyż sądzę, że takiej fazie rozwoju można już określić ten płód dzieckiemm w odróżnieniu od pierwszych kilku tygodni) z hasłami propagującymi nie podejmowanie MORDERSTWA. Jeśli ktoś nie słyszał nigdy o nich oto link:

www.jaslo4(*)orcji-w-jasle-newsy-jaslo-6928

Wiem, że taka sama wystawa została zgłoszona do sądu pod hasłem "Obraza uczuć". Ja wraz z kilkoma osobami, którzy nie życzymy pokazywania sobie nachalnie na ulicy flaków, mózgów, gołych pochw, aktów pedofilii, rozbabranych dzieci i innych "odjechanych" rewelacji - chcemy również złożyć pozew o obrazę uczuć.

Proszę zatem o pomoc - z jakiego kodeksu karnego możemy wystosować pozew oraz jakie kroki powinniśmy przedsięwziąć, do kogo złożyć pozew? Bardzo dziękuję z góry za pomoc. Jesteśmy zdecydowani w tym działaniu, ale sami będziemy błądzić, a wystawa może się zakończyć...

Nie muszę chyba pisać, jakie wrażenie robią te plakaty na dzieciach. Pewnie takie samo jak zmuszanie ich do oglądania scen porno.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 24 (przedawniony)
22-11-2009PiątkowskiA co z masochistą który trafi do raju?
Jak w temacie, proszę traktować temat półżartem-półserio... no ale wyobraźmy sobie że bogobojny masochista trafia do katolickiego raju... czy to dla niego będzie kara czy nagroda?
Z natury chłopak lubi się umartwiać, żywi się znęcaniem się nad swoim ciałem lub umysłem (oczywiście na ziemi robił to zgodnie z doktryną KK, aby nie podpaść swojemu Bogu, czyli: posty, pielgrzymki, ukrzyżowania, biczowania, klęczenie na twardej posadzce i wielogodzinne modły, słuchanie radia które "ma ryja" itp).
Skoro to raj, to chyba każdy powinien ziścić w nim swoje ukryte marzenia .. problem polega na tym ,że to o czym w skrytości wielu z nas marzy prędzej by się odnalazło w piekle . Czyli przeciętny człowiek stoi pomiędzy młotem a kowadłem... bo tam źle i tu niedobrze... no i co z kwestią dobrowolnej rezygnacji z życia wiecznego gdy już nam się znudzi siedzenie u stóp Jahwe i wsłuchiwanie się w anielskie chóry?
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)