Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale ABC Racjonalisty

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 74 (przedawniony)
09-06-2010LacrimosaReligia ucząca tolerancji...?
Zanim przejdę do sedna sprawy, warto wspomnieć, że ostatnio na lekcji religi ksiądz postanowił poruszyć z nami temat homoseksualizmu. Słuchałam go z najwyższą uwagą, póki nie powiedział, że "to choroba, z której należy się leczyć! Tacy l u d z i e grzeszą!" Słowo ludzie wypowiedział z lekkim obrzydzeniem, co było jak kropla, która przepełniła czarę. Wstałam, uderzyłam ręką w stół i wypartykuowałam mu, że skoro dla niego miłość jest chorobą, to nie jest w ogóle godzien, żeby nazywać się księdzem. Klasa oczywiście nie poparła mojego wystąpienia. Nim dostałam uwagę (!), kłóciłam się z nim jeszcze długo. Powiedział: "Na początku byli Adam i Ewa...!", na co jedynie odpowiedziałam mu, że potem byli Kain i Abel. W dodatku swoje oskarżenia przeciwko niemu poparłam faktem niedawnej wypowiedzi jednego z nauczycieli, który jest ateistą i powiedział, że nie wiadomo, czy Jezus nie był homoseksualistą. Otoczył się 12 Apostołami, a potem zamknęli się w Wieczerniku. Wtedy śmiałam się z tej wypowiedzi, a zaledwie dwa dni temu nawrzeszczałam na księdza za podważenie jej. Chciałabym poznać opinie innych na ten temat.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 36 (przedawniony)
29-05-2010oskoCzym się różnią
Czym różnią się ludzie którzy mówią "wszechświat powstał w wielkim wybuchu, tak mówią naukowcy" od tych co mówią "świat stworzył Bóg, tak twierdzą kapłani". W obydwu przypadkach jest to zawierzenie jakiemuś autorytetowi w kwestiach których się nie rozumie. Zakładam że większość ludzi, także ateistów nie ma większego pojęcia o teorii wielkiegow wybuchu. Podobnie jak większość wierzących nie ma pojęcia o teologii.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 31 (przedawniony)
24-05-2010kospaSzukam technologii wzmacniania wałów przeciwpowodziowych
Nie chodzi o zapory i konstrukcję montowane, bo takie są powszechnie znane;
Chodzi o substancje tężejące i twardniejące (niekoniecznie -pod wpływem wilgoci i wody, chociaż przy rozmokniętych wałach byłoby to wskazane) które można wstrzykiwać w wały przeciwpowodziowe celem umocnienia już istniejących konstrukcji.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 15 (przedawniony)
20-05-2010NieIstniejeszCo się do cholery dzieje?!
Lubię to forum. Można podyskutować na tematy objęte tabu z inteligentnymi, rozsądnymi ludźmi. Zazwyczaj. Ale zupełnie nie rozumiem tego, co teraz się tu dzieje. Jakieś wojny, przepychanki, rewolucje, podział na obozy, walka użytkowników z moderacją i moderacji z użytkownikami i wszystkich ze wszystkimi i w ogóle burdel i kloaka...

Bellum omnium contra omnes.

Ale po co? Czy ktoś potrafi powiedzieć, o co toczy się ta wojna? Dlaczego niektórzy traktują to forum śmiertelnie poważnie, chyba nawet poważniej niż państwo? Mamy tu prawników i regulaminowe wojny. Przepisy regulaminowego forum muszą być ściślejsze niż zapisy konstytucji - bo ktoś znajdzie dziurę.

Przecież to tylko forum, a wszystkim tutejszym "racjonalistom" zdecydowanie brakuje dystansu. O co chodzi? No o co?

Dostaję nerwicy, widząc jak ogień ogarnia coraz to nowe wątki. Wszędzie głupie przepychanki. Nie rozumiem tego. Nigdy nie brałem i nie zamierzam brać udziału w tych forumowych absurdach.

A do dowódców i głównych wojsk tej wojenki mam tylko jedno zdanie - Jesteście śmieszni. Wszyscy.

A teraz siadać na dupach i sprzątać ten burdel. Wojny się zachciało!

Pewnie mój apel nic nie zmieni, ale już nie mogłem po prostu na to patrzeć.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 109 (przedawniony)
17-05-2010browarOjcowie założyciele :)
Kim są NAPRAWDĘ założyciele, którzy położyli podwaliny pod ten serwis. W 100 % popieram racjonalizm, jednak patrząc na logo (100 % New Age), przybrane nazwisko "ojca dyrektora*" (pl.wikipedia.org/wiki/Mariusz_Agnosiewicz) i permanentne cytowanie masona Voltair'a: "...Stowarzyszenie masońskie właśnie wtedy się ukształtowało w Londynie i Voltaire, za sprawą jednego ze swoich ateistycznych przyjaciół, przystał do jednej z lóż. W Anglii był w latach 1726-27 i 1728. Opuścił ją jako adept nie tylko ateizmu, ale i masonerii. Powrócił na kontynent z nienawiścią w sercu wobec rządu monarchistycznego, który go uwięził i zesłał na wygnanie, wobec Bastylii, w której był zamknięty, a przede wszystkim wobec Kościoła Katolickiego i jego Boskiego Założyciela..." (www.racjonalista.pl/kk.php/s,4019) tracę wiarę (której szczęśliwie nie posiadam w to czy idea racjonalizmu nie została tu od samego początku zaprzepaszczona, przez "kłamstwo założycielskie" wyrażone przez wymienione przeze mnie powyżej poczynania. "Koszerni bracia w Chrystusie Panu" mają na to trafne powiedzenie. Pół prawdy, to całe kłamstwo - a więc wystarczyło tylko dobrze zacząć, a reszta już poszła sama

Zachęcam do przemyśleń przed odpowiedzią. Emocje nie są dobrym doradcą.

P.S. Kto tak naprawdę stoi za dyrektorem?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 89 (przedawniony)
07-05-2010RosochackaTolerancja
Czesto zdarza sie, ze wymagamy aby tolerowano nasza innosc - jakakolwiek by nie byla - a trudno nam tolerowac odmiennosc innych ludzi. I niewazne czy chodzi o poglady polityczne, wyznaniowe, wyglad czy tez orientacje seksualna.
Mam wielu znajomych ateistow i w goracych dyskusjach zbyt czesto slysze "nienawidze kosciola", "wiara to idiotyzm", "muzulmanie = terrorysci", a nawet wulgarne epitety pod adresem gejow. Czy wynika to z niewiedzy czy tez wylazi tu ciemna strona ludzkiej natury, gdzie negatywne odczucia sa bardziej zapamietywalne i niemal calkowicie potrafia zdominowac postrzeganie swiata?
Rozumiem, ze ateizm wcale nie rowna sie madrosci. Jako ze ponad czterdziesci lat temu wychowywalam sie w Polsce, kojarzyl mi sie jednak z otwartoscia i odwaga przypisana raczej lotnym umyslom. Teraz, od 17 lat mieszkam w Holandii i niezmiennie zaskakuje mnie nietolerancja w tym najbardziej chyba tolerancyjnym kraju Europy.
Zreszta, w ogole denerwuje mnie nowa fala (zwlaszcza Polskich) niewierzacych, probujacych z ateizmu zrobic swoista religie.
Chyba nie o to chodzi, prawda?
Moze i zabrzmialam naiwnie, ale na podstawie obserwacji otoczenia taki wlasnie temat wysmazylam, bo chodzi on za mna od dluzszego czasu.

A wiec: jak daleko posunieta jest nasza tolerancja? Czy nie dziala tylko w jedna strone?

Pozdrawiam wszystkich cieplutko.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 8 (przedawniony)
07-05-2010SojkaZnać(=?)Znaczy Wiedzieć?
Witam postanowiłem odgrzać stary temat. Co Wy Na to?
Widzę że debata zażarta.Fobie szaleją a strach rośnie w obie strony
Jedni boją się Boga,a drudzy wierzących w niego
Bunt to domena młodości!
Przekora dla samej przekory,to domena kapryśnych panienek.
Jeśli mocno szukamy i dociekamy przyczyny prapoczątku,
to zawsze kiedyś dojdziemy do (jak ja to nazywam )
kamienia milowego poznania,czyli"Wiem że nic nie wiem".
Dopiero od tego punktu zaczyna się istna frajda szukania.
Logika nie stoi na przeszkodzie w twierdzeniu iż istnieją byty niewidzialne!?
Oczywiście zależy to od tego,jak przeprowadzamy "rachunek prawdopodobieństwa"
Bogowie z Biblii i wszystkich ziemskich mitologi,(wszystkich to tylko uogólnienie)
to bogowie tylko w oczach człowieka!
Umieli więcej,wiedzieli więcej,i mieli lepsze zabawki
Samo to iż zostaliśmy stworzeni jak napisano-
Na OBRAZ i PODOBIEŃSTWO -Boga!
Co to jest obraz,nie trzeba nikomu tłumaczyć (chyba?)
No ale niech-to to co widzimy na zewnątrz!
A podobieństwo to to co jest w środku (dusza nie dusza,charakter,zachowanie)
Więc jak można nazwać takie "COŚ" Bogiem?
Na upartego można by przyjąć,że zabawa genami na obecnym poziomie-
noo mogła by nas postawić już w widełkach tolerancji
i zaszufladkowania jako Bogów
Głos nasz też może grzmieć z góry (przez megafon)
będąc niewidzialnymi-będziemy równi bogom?!
A mając dodatkowo "paralizator" w łapkach
nooo niech by nawet sam Zeus się poważył:D:D:D
A tak trochę poważniej to nawet Anunaki Bogowie Sumeru i Babilonu
też wspominali..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 14 (przedawniony)
24-04-2010Lucyna Sępska QuenallataNowa plaga na forum Racjonalisty
Śledzę forum Racjonalisty już od dłuższego czasu. Znajduję tu dyskusje bardzo interesujące i te trochę nudniejsze, ludzi mających bardzo głębokie przemyślenia na rożne tematy i takich, którzy piszą co im ślina na język przyniesie...
Niestety ostatnio coraz częściej natrafiam na posty, które niezależnie od swojej treści czy tematyki, działają na mnie jak płachta na byka i obrzydzają mi czytanie. A są to mianowicie posty pisane w formie "poezji", albo raczej częstochowskich rymowanek(nie mówię tu oczywiście o prawdziwej poezji dołączanej jako cytat do wypowiedzi). Może prosta baba jestem i na sztuce się nie znam, ale jak widzę satyry, fraszki, elegie i poematy na temat molestujących księży, Alicji Tysiąc, poczynań polityków itp. to mam ochotę wyć. Nie wiem, co kieruje ludźmi, którzy ubierają swoje - niewysokich raczej lotów - myśli w niestrawną dla mnie zupełnie, rokokową formę. I nie jest to zjawisko występujące tylko na tym forum. We wszystkich mediach otwartych na wypowiedzi odbiorców, we wszystkich konkursach polegających na wyrazeniu myśli czy opinii uczestników, a nawet w sytuacjach zupełnie prywatnych, zawsze znajdzie się taki natchniony gwałciciel Kaliope, Erato czy Euterpe.
Pewnie znajdą się tacy, którzy nie zgodzą się z moją opinią, ale mimo to pozwolę sobie na taki krótki apel: Ludzie - błagam - nie rymujcie na forum! Poetycko opisujcie piękno przyrody, wyrażajcie swoje najgłębsze uczucia - miłość, radość, tęsknotę, smutek, nastrój chwili, ale powstrzymajcie się od tekstów..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 204 (przedawniony)
17-04-2010Free Your Mind (fym)Do sympatyków...
Do sympatyków swobody wypowiedzi nie łamiących zasad savoir vivre... i nie tylko.

Witam! Dziękuję za Twoje pozytywne głosy, których wartość jest niestety o tyle większa iż dzięki nim mogłeś i Ty kiedyś dalej uczestniczyć w dyskusjach na forum Racjonalisty.pl, jak i je tym samym inicjować, nie obawiając się iż mówiąc to, co ze względu na charakter tego portalu, a co przenosi się niestety i na forum, musi się niekiedy nie podobać, zostaniesz w końcu z niego wykluczony, czy też - inaczej mówiąc - wykluczysz się z niego sam... Chyba że przejmiesz upodobania tych, którzy w dużej części są na nim niemal od samego początku, a poza tym są w większości sympatykami, członkami tzw. PSR. Oni już nie po to wchodzą na to forum aby podyskutować. Dowcipkują, trywializują, sprawiają wrażenie iż jest to forum o charakterze kolesiowskim na którym bez względu na temat dyskusji mogą przeprowadzać swoją prywatną korespondencję, wiwatować, toastować, niemalże zataczać się w pijackim delirium, na tyle na ile może się to objawiać w dyskusjach na forum. Już dawno stracili powagę, wpadają, przeklinają, a gdy usuwasz takie ich wypowiedzi - moderatorzy je przywracają, abyś nie pomyślał sobie czasem za dużo. Jeśli nie wierzysz - wszystko to odnajdziesz na wątku "Wolnomyśliciel to Ty, czy Ja?" w dziale Filozofia i światopogląd. Nie uważają nawet iż jest jeszcze właściwie o czym dyskutować, widocznie już uznali iż wszystko już zostało powiedziane..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 9 (przedawniony)
14-04-2010marek milczewskiBądźmy życzliwi na co dzień
Zakładam ten wątek pod wpływem tego, co zdarzyło się w moim bezpośrednim sąsiedztwie.
W moim bloku, w sąsiedniej klatce mieszkał starszy pan. Wdowiec od wielu lat. Nudził się w domu, więc większość dnia spędzał przed budynkiem. Karmił ptaki, zaczepiał sąsiadów, kobietom prawił wyszukane komplementy, otwierał drzwi od klatki, przynosił na wycieraczki darmowe gazety "ratuszówki". Dla każdego miał miłe słowo i uśmiech.
Ludzi irytował, czuli się nieswojo przy jego optymizmie, komplementy zbywali zdawkowym - dziękuję. Wszyscy ciągle gdzieś gnają, spieszą się, nie mają czasu nawet na bezinteresowny uśmiech dla obcego.
Raptem czytam klepsydrę, zmarł. I stało się coś dziwnego, wszyscy na wyścigi Go chwalili - jaki miły, jaki życzliwy, bezinteresowny.
Co jest takiego w ludziach, że nie potrafią powiedzieć miłego słowa nawet najbliższym gdy żyją, a po śmierci wychwalają pod niebiosa.
Mój postulat - mówmy miłe rzeczy tym, których lubimy, za życia bo po ich śmierci już jest za późno. Uśmiechajmy się na co dzień - uśmiech działa cuda, znaczy czasem więcej niż największe pieniądze.
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)