 |
Czy Berni Sanders jest "self - hating Jew"? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-03-2020 21:30 | Arminius (25555 punktów) | Czy Berni Sanders jest "self - hating Jew"?
2 na 2 | AIPAC to kluczowa, zwornikowa struktura potężnego żydowskiego - syjonistycznego lobby nad Potomakiem, która trzyma amerykańskich polityków za twarz, nakazuje im takie a nie inne postępowanie w sprawach Izraela i Bliskiego Wschodu, nieposłusznych zaś wyrugowuje z amerykańskiego życia politycznego. Berni Sanders zaś, to jeden z kandydatów partii demokratycznej na kandydata na prezydenta w zbliżających się wyborach prezydenckich w USA - Żyd. Wszedł on waśnie w ostry konflikt z AIPAC - odmawiając stawienia się na rozkaz, na jej konwencję - gdzie miano mu przekazać "wytyczne" do zaakceptowania i wdrażania - na wypadek gdyby został prezydentem USA. Riposta było ostra. Sandersowi zarzucono bycie "self - hating Jew". Sanders, na kwestię polityki izraelskiej względem Palestyńczyków prezentuje pogląd zbliżony do liberalno - lewicowych środowisk żydowskich skupionych wokół czasopisma "Haaretz" - co jest kamieniem obrazy dla ultrasyjonistycznego obozu władzy skupionego wokół premiera Izraela, nawiązującego wprost do ojca żydowskiej ideologii faszystowskiej - Włodzimierza Żabotyńskiego. Pytanie brzmi, kto kogo zmoże? Czy Sanders zdoła przeforsować swoją kandydaturę pomimo oporu AIPAC, czy też polegnie w starciu z potężnym lobby, jak wielu przed nim. Życzę mu jak najlepiej - ale jego szansie nie są wielkie. Zainteresowanych problemem - odsyłam do podlinkowanego materiału: "Although I don't agree with his economic policies or his readiness to take over the intersectional politics of other Democratic presidential candidates (Bernie used to be quite good on the need for immigration restrictions), I can certainly respect him for his enemies. Whatever my differences with him, Bernie showed guts when he turned down an invitation from AIPAC, an organization that has ruined critics for disagreeing with their Middle East policies. The trashing of Sanders by AIPAC groupies as a "self-hating Jew" bring to mind the old saying "Tanti nemici tante honore [So many enemies, so much honor]." "In a group statement, we also learn: "Senator Sanders has never attended our conference, and that is evident from his outrageous comment." Further: "Senator Sanders is insulting his very own colleagues and the millions of Americans who stand with Israel. Truly shameful." Allow me to raise some obviously rhetorical questions: would a candidate for president from one of our two national parties feel obliged to attend a lobbying organization representing the French or Italian government? And have our politicians devoted the same concern to Christians who are at risk in Muslim countries as they have to the Israeli lobby? Why do our "conservative" Republicans worry less (or so it would seem) about endangered Christian communities in China and the Middle East than they do about Israeli geopolitical interests?" www.theame(*)rnie-is-not-a-self-hating-jew/ | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Dużo propagandy organizacyjnej i systemowej. Tak dużo, że aż wierzyć się nie chce. Skutek? Dużo gadania o niczym (bicie i piany), które nikogo do niczego nie pobudza i nie pcha. Jeśli wierzysz w te wszystkie potężne i wpływowe organizacje, to masz taki stan mentalny, że one istnieją i na coś wpływają. W rzeczywistości - trudno to wszystko zebrać, utrzymać i pchać w jakimś kierunku. To wydmuszki i atrapy, które uprawiają mentalistykę propagandowo-medialną dla nadpobudliwców ideologicznych. ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
 | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | bez złudzeń | > Dużo propagandy organizacyjnej i systemowej. Tak dużo, że aż wierzyć się nie chce. Skutek? Dużo gadania o niczym (bicie i piany), które nikogo do niczego nie pobudza i nie pcha. Jeśli wierzysz w te wszystkie potężne i wpływowe organizacje, to masz taki stan mentalny, że one istnieją i na coś wpływają. W rzeczywistości - trudno to wszystko zebrać, utrzymać i pchać w jakimś kierunku. To wydmuszki i atrapy, które uprawiają mentalistykę propagandowo-medialną dla nadpobudliwców ideologicznych.
Chciałbym, żeby tak było jak wyżej. Ale niestety - twarde fakty świadczą o zupełnie innej sytuacji.
|
|
|  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: bez złudzeń |
Wspomniane twarde fakty to też tylko taka mentalistyka. Słabo to wychodzi. ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | twarde lądowania | > Wspomniane twarde fakty to też tylko taka mentalistyka. Słabo to wychodzi.
Politycy w USA mają na ten temat radykalnie odmienne zdanie na ten temat. Niewielu jest takich, którzy decydują się na spór czy konfrontację z lobby. Bo to często kończy się przetrąceniem kariery i...twardym upadkiem. Na tym polega "twardość" owych faktów.
|
|
| | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: twarde lądowania |
To tylko taka mentalistyka. Gdy politykowi nie udaje się kariera, zwala to na konflikt z lobby żydowskim. Jest oczywiste, że nikt przy zdrowych zmysłach nie poprze takiego pozera i mitomana. Nie udało mi się, bo zadarłem z Żydami - każdy głupi może tak powiedzieć. Po co zadzierałeś, skoro ci tak świetnie szło?  ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|