Racjonalista - Strona głównaDo treści
Foton i czas

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
28-01-2010 09:17unabonku (19 punktów)Foton i czas
Witam wszystkich, jako że jestem tu nowy, przepraszam z góry, jeżeli nie dopatrzyłem czegoś i zadaję pytanie, na które już toczyła się dyskusja.
Ciekawi mnie następujące zagadnienie.
Zakładam, że prawdą jest następujące stwierdzenie: jeżeli obiekt A porusza się z prędkością bliską c, to dla zewnętrznego obserwatora B będącego w spoczynku czas dla obiektu A zwalnia. W skrajnym przypadku gdyby mógł on osiągnąć c, czas z punktu widzenia B stanąłby w miejscu dla A, a więc B widziałby A jako obiekt stojący w miejscu. (proszę o skorygowanie jeżeli gadam bzdury).
Co w takim razie z fotonem, który biegnie z prędkością c. Czy nie powinniśmy widzieć światła jako czegoś co stoi w miejscu i nigdy nie dociera do niczego (innymi słowy nie bylibyśmy w stanie widzieć). Światło dla nas powinno zatrzymywać się w czasie?
Czy dylatacja nie dotyczy samego światła?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

stilgar (7322 punktów)

>widzieć). Światło dla nas powinno zatrzymywać się w czasie?
>Czy dylatacja nie dotyczy samego światła?

Mylisz czas obserwatora z czasem fotonu. Przecież gdyby stał to nie mógłby się poruszać, nie? Wyobraź sobie, że twój foton niesie ze sobą zegarek. Twój obserwator stwierdziłby, że wskazówki tego zegarka stoją w miejscu, gdy foton pędzi mu na spotkanie. Oczywiście, zobaczenie tego jest niemożliwe, bo żeby coś zobaczyć, foton sam musiałby wysyłać fotony do oczu obserwatora.
unabonku (19 punktów)
>>widzieć). Światło dla nas powinno zatrzymywać się w czasie?
>>Czy dylatacja nie dotyczy samego światła?
>Mylisz czas obserwatora z czasem fotonu. Przecież gdyby stał to nie mógłby się poruszać, nie? Wyobraź sobie, że twój foton niesie ze sobą zegarek. Twój obserwator stwierdziłby, że wskazówki tego zegarka stoją w miejscu, gdy foton pędzi mu na spotkanie. Oczywiście, zobaczenie tego jest niemożliwe, bo żeby coś zobaczyć, foton sam musiałby wysyłać fotony do oczu obserwatora.

Otóż właśnie o to mi chodzi. Jeżeli wskazówki stanęłyby w miejscu, to znaczy że z mojego punktu widzenia czas fotonu stanąłby w miejscu, a jeżeli stanąłby w miejscu, to widziałbym go jako nieruchomego (choć dla niego ruch byłby normalny).
...no i jeszcze jedno, skoro on się porusza względem mnie, to ja poruszam się też względem niego, więc kto jest tym obserwatorem który się nie porusza? jak to stwierdzić?
28-01-2010 15:46 
 Ocena 1 na 1
Zapałka (226 punktów)
Teorie załamują się przy skrajnych wartościach dlatego przyjmijmy że foton porusza się o 458 m/s mniej niż prędkość światła. Wtedy czynnik Lorentza wynosi ok. 0,001. Gdy obserwator w fotonie mierzy swoją prędkość która wynosi 299792000 m/s (według obserwatora stojącego w miejscu). Jego czas płynie 1000 razy wolniej więc według logiki powinien sądzić że porusza się 1000 razy wolniej ale tak nie jest. Dlaczego? Ponieważ jego ciało i wszystkie jego miary skróciły się tysiąckrotnie a jak wiemy prędkość to droga/czas a 1000/1000 daje jeden więc wszystko się zgadza wynik jest ten sam.

>...no i jeszcze jedno, skoro on się porusza względem mnie, to ja poruszam się też względem niego, więc kto jest tym obserwatorem który się nie porusza? jak to stwierdzić?
>

To kogo uznamy za obserwatora jest bez różnicy ponieważ liczy się tylko różnica między czasem płynącym na jednym i drugim obiekcie a ona pozostaje taka sama.
unabonku (19 punktów)
Jego czas płynie 1000 razy wolniej więc według logiki powinien sądzić że porusza się 1000 razy wolniej ale tak nie jest.

Czyli innymi słowy zewnętrzny nieruchomy obserwator widzi że czas dla poruszającego obiektu spowolnił 1000 razy. Przestrzeń w której porusza się ruchomy obiekt jest także nieruchoma względem obserwatora zewnętrznego, a więc dla tegoż zewnętrznego obserwatora obiekt dla którego czas zwolnił 1000 razy będzie się poruszał 1000 razy wolniej, choć wewnętrzny poruszający się z obiektem obserwator nic nie odczuje.
Im bliżej prędkości c tym bardziej dla nieruchomego obserwatora obiekt poruszający się będzie wydawał się zwalniać (a, co jest niemożliwe, gdyby uzyskał v=c zatrzymałby się dla zewnętrznego obserwatora).
PS, przepraszam za moją, pewnie wynikającą z niewiedzy dociekliwość, ale bardzo chciałbym zrozumieć choć trochę te tematy i rozwiać swoje wątpliwości.

Dotychczas chyba jedno do mnie dotarło, mianowicie to, że foton nie może być rozpatrywany jak inne cząstki, gdyż nie mam masy. Z tego względu nie zachowuje się tak jak sam zegarek, dla którego czas zwalnia, gdy porusza się z prędkością bliską c. Dla fotonu czas nie zwalnia, dlatego nie obserwujemy dla niego takich zjawisk jak obserwowalibyśmy dla innych cząstek (tak jak to ma miejsce w akceleratorze)
Zapałka (226 punktów)

>Czyli innymi słowy zewnętrzny nieruchomy obserwator widzi że czas dla poruszającego obiektu spowolnił 1000 razy. Przestrzeń w której porusza się ruchomy obiekt jest także nieruchoma względem obserwatora zewnętrznego, a więc dla tegoż zewnętrznego obserwatora obiekt dla którego czas zwolnił 1000 razy będzie się poruszał 1000 razy wolniej, choć wewnętrzny poruszający się z obiektem obserwator nic nie odczuje.

Nie. Jeśli czas zwalnia tysiąckrotnie to gdyby metr się nie skrócił wydawało by mu się że porusza się 1000 razy szybciej. To oczywiste przecież chyba słyszałeś że dzięki dylatacji czasu możemy dolecieć do dalekich gwiazd i wrócić w ciągu jednego życia gdy na ziemi tym czasem upłynie o wiele mniej czasu.

>Dotychczas chyba jedno do mnie dotarło, mianowicie to, że foton nie może być rozpatrywany jak inne cząstki, gdyż nie mam masy. Z tego względu nie zachowuje się tak jak sam zegarek, dla którego czas zwalnia, gdy porusza się z prędkością bliską c. Dla fotonu czas nie zwalnia, dlatego nie obserwujemy dla niego takich zjawisk jak obserwowalibyśmy dla innych cząstek (tak jak to ma miejsce w akceleratorze)

To jest mój osobisty pogląd którego nikt nie potwierdził naukowo może dlatego że nie da się go potwierdzić ale jest logiczny.

Nie do końca tak jest wystarczy że przyjmiemy że prędkość graniczna uznawana za prędkość światła będzie o bardzo małą odrobinę większa i wszystko pasuje (gdyby było inaczej foton musiał by mieć nieskończoną masę). Foton ma swoją energie/masę gdy jest w ruchu. Co według teorii Einsteina stanie się z takim obiektem gdy zwolni? Powinien rozkurczyć się i oddać swoją energie związaną z prędkością jaką osiągnął. Wiedząc że foton ma tak małą energie przy tak ogromnej prędkości dochodzimy do wniosku że gdy się zatrzyma jego masa/energia musi być niemierzalne mała. Tak jest w rzeczywistości bo nie obserwujemy energii/masy spoczynkowej fotonu.

P.S

Jeśli jeszcze nie rozumiesz to się podaje. Na pocieszenie dodam że gdzieś przeczytałem że tą teorie jest w stanie w pełni zrozumieć tylko 2% ludzi na świecie. Podobno można też sprawdzić czy jesteś w stanie ją pojąć rozwiązując tzw. zagadkę Einsteina pl.wikipedia.org/wiki/Zagadka_Einsteina
unabonku (19 punktów)

>>Jeśli jeszcze nie rozumiesz to się podaje. Na pocieszenie dodam że gdzieś przeczytałem że tą teorie jest w stanie w pełni zrozumieć tylko 2% ludzi na świecie. Podobno można też sprawdzić czy jesteś w stanie ją pojąć rozwiązując tzw. zagadkę Einsteina pl.wikipedia.org/wiki/Zagadka_Einsteina

Otóż moja dociekania właśnie dotyczyły tego, czy foton należy traktować odmiennie. Już się przekonałem że należy. Niestety nie mogę pochwalić się, ze rozwiązałem zagadkę, bo zrobiliśmy to wspólnie z kumplem na 2 roku na ćwiczeniach z systemów ekspertowych i sztucznej inteligencji. Ogólnie to takim algorytmem można odnajdywać odpowiedzi na różne pytania, co jest stosowane np. w dochodzeniówce. Może faktycznie umiejąc szybko dojść o co chodzi w tej zagadce można mieć szansę, że szybciej się zrozumie teorię względności. ja jednak lubi szukać dziury w całym i zawsze mam w pamięci szkołę podstawową, w której pani nauczycielka od fizyki na moje pytanie dotyczące tego, co stałoby się z kimś kto wskoczyłby w "oczywiście hipotetyczną" dziurę biegnącą na wylot kuli ziemskiej (sprawa jakże banalna) odpowiedziała mi po prostu, że jestem głupi bo nie można zrobić dziury na wylot Ziemi.
unabonku (19 punktów)
>>To oczywiste przecież chyba słyszałeś że dzięki dylatacji czasu możemy dolecieć do dalekich gwiazd i wrócić w ciągu jednego życia gdy na ziemi tym czasem upłynie o wiele mniej czasu.

No i tu jeszcze tylko się odniosę, polecam zapoznanie się z paradoksem bliźniąt, gdy jeden zostaje na ziemi a drugi leci w kosmos z prędkością bliską c. To na Ziemi upłynie więcej czasu i po spotkaniu obu braci to ten, który pozostał i nie poruszał się będzie starszy.
Zapałka (226 punktów)
>>>To oczywiste przecież chyba słyszałeś że dzięki dylatacji czasu możemy dolecieć do dalekich gwiazd i wrócić w ciągu jednego życia gdy na ziemi tym czasem upłynie o wiele mniej czasu.
>No i tu jeszcze tylko się odniosę, polecam zapoznanie się z paradoksem bliźniąt, gdy jeden zostaje na ziemi a drugi leci w kosmos z prędkością bliską c. To na Ziemi upłynie więcej czasu i po spotkaniu obu braci to ten, który pozostał i nie poruszał się będzie starszy.

Przejęzyczyłem się tak w ogolę chciałem podać ten sam przykład. W mojej wypowiedzi zamiast mniej powinno być więcej. Jak lubisz zagadki to zastanów się nad przyspieszeniem w tej teorii. To dopiero jest problem.
29-01-2010 18:38 
 Ocena 1 na 1
Piątkowski (5131 punktów)

>Jeśli jeszcze nie rozumiesz to się podaje. Na pocieszenie dodam że gdzieś przeczytałem że tą teorie jest w stanie w pełni zrozumieć tylko 2% ludzi na świecie. Podobno można też sprawdzić czy jesteś w stanie ją pojąć rozwiązując tzw. zagadkę Einsteina pl.wikipedia.org/wiki/Zagadka_Einsteina<

No to się muszę pochwalić, po zaciekłej półgodzinnej walce rozwiązałem to zadanie, wiem, że czas nie jest zbyt imponujący, ale kartka papieru i rozpiska danych poprowadziły do sukcesu... jupii!!! jestem w tych 2%
30-01-2010 01:27 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
> Podobno można też sprawdzić czy jesteś w stanie ją pojąć rozwiązując tzw. zagadkę Einsteina pl.wikipedia.org/wiki/Zagadka_Einsteina

No. Udało się, choć zdecydował raczej upór niż inteligencja
Swoją drogą, rozwiązałem już wiele zagadek, które "potrafi rozwiązać tylko 2% ludzi". Może tylko 5% z taką zagadką się zetknęło a nie wszystkim chciało się głowić


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
Zapałka (226 punktów)

> jeżeli obiekt A porusza się z prędkością bliską
>c, to dla zewnętrznego obserwatora B będącego w spoczynku czas dla obiektu A zwalnia. W skrajnym
>przypadku gdyby mógł on osiągnąć c, czas z punktu widzenia B stanąłby w miejscu dla A, a więc B
>widziałby A jako obiekt stojący w miejscu.

To nieprawda B widział by A jako obiekt poruszający się z prędkością bliską prędkości światła. (to oczywiste bo według twojej teorii jedynie po czasie który płynie wewnątrz można by odróżnić obiekt poruszający się bardzo szybko od tego poruszającego się bardzo wolno)
Co ciekawe obserwator A mierząc prędkość światła mimo że czas biegnie wolniej uzyskał by ten sam wynik. Dlaczego? Ponieważ proporcjonalnie do ubytku czasu skraca się metr czyli zarówno czas jak i miara są proporcjonalnie krótsze. (wiem że czasu nie ubywa tylko zwalnia chodzi mi o to że jeśli za podstawową miarę uznać by sekundę to wraz ze wzrostem prędkości tracimy np. 0,2 sekundy i 0,2 metra.)
Głąbiński (3538 punktów)
>... gdyby mógł on osiągnąć c, czas z punktu widzenia B stanąłby w miejscu dla A, a więc B widziałby A jako obiekt stojący w miejscu.
Obserwator A nie zmienia swojego ruchu, natomiast obserwator B, w początkowym momencie nieruchomy względem A, w pewnej chwili wskoczył na foton podobnie do barona Münchhausena dosiadającego pędzącej kuli armatniej. Każdy z nich posiada zegarek, który nadal odmierza czas, z tym że zegarek B widziany przez A czyni to "nieskończenie" wolno. Aby stwierdzić ten fakt, B winien naśladując barona M, po odbyciu części podróży przeskoczyć na foton pędzący w kierunku przeciwnym i zeskoczyć zeń przy czekającym niecierpliwie A, po czym obaj stwierdzili by, że zegarek A odmierzył prawidłowo czas przelotu światła w jedną stronę i z powrotem, a zegarek B zatrzymał się. Jak to jest możliwe, jeśli poprzednio twierdziłem, że zegarek B działa, tyle, że wolno (co oznacza "nieskończenie" zostawmy w spokoju). Otóż całe rozumowanie jest pozbawione sensu, gdyż zakłada, że zmiany ruchu obserwatora B następowały bezczasowo, bez stopniowego przyspieszania. Istota czasu nie jest czymś niezależnym od materii, którą cechuje masa bezwładnościowa (i grawitacyjna, ale o tym nie mówimy), od czego wyzwolić się nie ma sposobu. Masę posiada również foton, który jest materią, pozbawioną jednak masy spoczynkowej (bezwładnościowej), wobec czego czasu tej materii - jeżeli w ogóle istnienie takiego czasu można sobie wyobrazić - nie jesteśmy w stanie skonfrontować z czasem materii różniącej się od niej bezwładnością i ruchem o prędkości c.
>Czy dylatacja nie dotyczy samego światła?
Niezrozumiałe: dylatacja = rozszerzalność cieplna.


Stach M. G.
unabonku (19 punktów)

>Niezrozumiałe: dylatacja = rozszerzalność cieplna.
>
Stach M. G.

>

przepraszam za ten skrót, ale temat raczej jest jasny i nie rozmawiamy o rozszerzalności cieplnej, a chodzi oczywiście o dylatację czasu.
Charczewski (4176 punktów)

>Czy dylatacja nie dotyczy samego światła?
Wartość prędkości światła w próżni,c,jest jedną z podstawowych stałych natury w naszym Wszechswiecie. Zaś równoczesność nie jest bezwzględna oraz długość i czas.Teorię transformacji czasu i przestrzeni najlepiej opracował Eistein.

CHOLEWA
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Dylatacja ta dotyczy wewnętrznych zegarów naszego i na fotonie. Dla obserwatora na fotonie nasz zegar zwalnia- ale takiego obserwatora nie ma i nie ma kto nam tego potwierdzić. Dla nas zegar obserwatora z fotonu zwalnia- ale foton jest cząstką elementarną i nie sposób tego zaobserwować (nie ma [?] cech typu średni czas rozpadu, więc nie widać tego).
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
Charczewski (4176 punktów)
>Dylatacja ta dotyczy wewnętrznych zegarów naszego i na fotonie. Dla obserwatora na fotonie nasz zegar zwalnia- ale takiego obserwatora nie ma i nie ma kto nam tego potwierdzić. Dla nas zegar obserwatora z fotonu zwalnia- ale foton jest cząstką elementarną i nie sposób tego zaobserwować (nie ma [?] cech typu średni czas rozpadu, więc nie widać

Domniemany zegar obserwatora na fotonie może być zsynchronizowany z zegarem naszym. Pozdrawiam.

CHOLEWA
29-01-2010 09:51 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Dylatacja ta dotyczy wewnętrznych zegarów naszego i na fotonie. Dla obserwatora na fotonie nasz zegar zwalnia- ale takiego obserwatora nie ma i nie ma kto nam tego potwierdzić. Dla nas zegar obserwatora z fotonu zwalnia- ale foton jest cząstką elementarną i nie sposób tego zaobserwować (nie ma [?] cech typu średni czas rozpadu, więc nie widać
>Domniemany zegar obserwatora na fotonie może być zsynchronizowany z zegarem naszym.
Foton nie ma zegara, a my mamy. Nie możesz nawet powiedzieć, że na fotonie biegnie czas, bo jest to obiekt niezłożony (na dzisiejszy stan wiedzy). Pytanie o obserwatora na fotonie jest chybione, bo obserwator odmierzający czas musiałby mieć własności ciał materialnych, których nie ma foton.
Bardziej pasuje tu koncepcja, że czas na fotonie nie biegnie na tej samej zasadzie, na jakiej nie ma temperatury w próżni kosmicznej. Czas wymaga zmienności, a tej na fotonie nie ma (o ile mi wiadomo).
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
roboluch (1 punktów)
>Co w takim razie z fotonem, który biegnie z prędkością c. Czy nie powinniśmy widzieć światła jako
>czegoś co stoi w miejscu i nigdy nie dociera do niczego (innymi słowy nie bylibyśmy w stanie
>widzieć). Światło dla nas powinno zatrzymywać się w czasie?
>Czy dylatacja nie dotyczy samego światła?

Nie, przedmiot poruszający się z prędkością bliską c lub z prędkością c względem nas nie stoi w miejscu bo zachodzi zjawisko dylatacji czasu. Jego WŁASNY czas względem naszego zwalnia. Abstrahując od tego że mamy do czynienia akurat z fotonem - można powiedzieć że "ewolucja" obiektu poruszającego się z prędkością c stoi w miejscu .
Nie "starzeje się". Względem nas, oczywiście.
Charczewski (4176 punktów)
>>Co w takim razie z fotonem, który biegnie z prędkością c. Czy nie powinniśmy widzieć światła jako
>>czegoś co stoi w miejscu i nigdy nie dociera do niczego (innymi słowy nie bylibyśmy w stanie
>>widzieć). Światło dla nas powinno zatrzymywać się w czasie?
>>Czy dylatacja nie dotyczy samego światła?
>Nie, przedmiot poruszający się z prędkością bliską c lub z prędkością c względem nas nie stoi w miejscu bo zachodzi zjawisko dylatacji czasu. Jego WŁASNY czas względem naszego zwalnia. Abstrahując od tego że mamy do czynienia akurat z fotonem - można powiedzieć że "ewolucja" obiektu poruszającego się z prędkością c stoi w miejscu .
>Nie "starzeje się". Względem nas, oczywiście.
>
Ale ów przedmiot posiada masę, jaką? przy prędkości światła. A energia potrzebna dla tej masy przy tej prędkości?

CHOLEWA
Zapałka (226 punktów)
Dzięki naszej dyskusji zrodził mi się pewien problem w głowie. Mamy dwa obiekty obserwatora A i obiekt poruszający się B. Obiekt B porusza się z prędkością która powoduje dylatacje czasu. Powiedzmy że na obiekcie A upłynie 10 lat a na B 3 lata. Teraz uznajmy że jesteśmy na obiekcie B i sądzimy że to my się nie poruszamy tylko obiekt B. Więc mamy sytuacje odwrotną u nas upływa 10 lat a na obiekcie A 3 lata. Według Einsteina możemy za obserwatora przyjąć dowolny obiekt. Stąd pytanie czy obserwator A będzie o 7 lat starszy czy młodszy od B.
Karaoke (91 punktów)
>Dzięki naszej dyskusji zrodził mi się pewien problem w głowie. Mamy dwa obiekty obserwatora A i obiekt poruszający się B. Obiekt B porusza się z prędkością która powoduje dylatacje czasu. Powiedzmy że na obiekcie A upłynie 10 lat a na B 3 lata. Teraz uznajmy że jesteśmy na obiekcie B i sądzimy że to my się nie poruszamy tylko obiekt B. Więc mamy sytuacje odwrotną u nas upływa 10 lat a na obiekcie A 3 lata.

podobnie jak w następującym paradoksie: jeżeli po powierzchni stołu porusza się linijka z prędkością zbliżoną do "c", a w powierzchni stołu jest otwór o długości linijki, to z punktu widzenia linijki nie wpadnie ona w otwór ( nie zmieści się w nim, gdyż ulegnie on skróceniu); jednocześnie z punktu widzenia brzegu stołu to linijka ulegnie skróceniu i wpadnie do otworu; ... ? chyba tak to było?
Zapałka (226 punktów)

>podobnie jak w następującym paradoksie: jeżeli po powierzchni stołu porusza się linijka z prędkością zbliżoną do "c", a w powierzchni stołu jest otwór o długości linijki, to z punktu widzenia linijki nie wpadnie ona w otwór ( nie zmieści się w nim, gdyż ulegnie on skróceniu); jednocześnie z punktu widzenia brzegu stołu to linijka ulegnie skróceniu i wpadnie do otworu; ... ? chyba tak to było?

To akurat nieprawda bo linijka ulega skróceniu z punktu widzenia obserwatora. A z puntu widzenia linijki otwór się powiększy więc linijka na pewno wpadnie do środka.

Swój problem także rozwiązałem wystarczy dodać czasoprzestrzeń a czas zaginają tylko obiekty poruszające się w czasoprzestrzeni.
Karaoke (91 punktów)
>To akurat nieprawda bo linijka ulega skróceniu z punktu widzenia obserwatora. A z puntu widzenia linijki otwór się powiększy więc linijka na pewno wpadnie do środka.
jeśli linijka patrzy na otwór w stole, to on się porusza z jej punktu widzenia i z tegoż punktu widzenia ulega skróceniu - ergo: linijka nie wpadnie do otworu; chyba?
Zapałka (226 punktów)
>>To akurat nieprawda bo linijka ulega skróceniu z punktu widzenia obserwatora. A z puntu widzenia linijki otwór się powiększy więc linijka na pewno wpadnie do środka.
>jeśli linijka patrzy na otwór w stole, to on się porusza z jej punktu widzenia i z tegoż punktu widzenia ulega skróceniu - ergo: linijka nie wpadnie do otworu; chyba?
>
Przyspieszają obiekt kurczy się a przy prędkości światła jest nieskończenie mały. Czyli z punktu widzenia linijki wszystko się powiększa także otwór. Chociaż używają toku rozumowania z postu który otwiera tą dyskusję można uznać że to stół się porusza a nie linijka i wtedy masz racje. Ale nie zapominajmy że dylatacje powoduje ruch w czasoprzestrzeni. Więc stół nie porusza się w czasoprzestrzeni dlatego nie ulega dylatacji czyli linijka wpadnie do dziury.

P.S

Tak naprawdę niezależnie jak wielki by był otwór to nie wpadnie do niego linijka tak jak pocisk lecący nad stołem mimo że stół ma ogromną dziurę to kula nie wpadnie do niej.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Czy nie powinniśmy widzieć światła jako czegoś co stoi w miejscu i nigdy nie dociera do niczego
Tak właśnie postrzegamy światło, jako stojące w miejscu, nieporuszające się.

Wyobraź sobie, że w ciemnym pokoju patrzysz z boku na kolegę trzymającego wyłączoną latarkę skierowaną na przeciwległą ścianę. Kolega włącza latarkę - czy widzisz światło biegnące z latarki ku ścianie, czy raczej widzisz na niej natychmiast plamę światła?

Oczywiście, to tylko żart odnośnie "światła stojącego w miejscu".



Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
> Czy dylatacja nie dotyczy samego światła?

Transformacje Lorentza dotyczą tylko światła: wektor falowy r(x,y,z), oraz okres t.
Volrath (3440 punktów)
Z "punktu widzenia" światła czas nie płynie - dla fotonu przejście z punktu A do punktu B trwa 0 czasu. Jest natychmiastowe. Tak jakby był rozciągnięty w przestrzeni, ale punktem w czasie. Foton gdyby mógł się obejrzeć to wydawałby się sobie bardzo długi w przestrzeni (między punktami początkowym i końcowym), ale nieskończenie mały w czasie.

Taka ekstremalna forma dylatacji.

Dla obserwatora zewnętrznego wygląda to tak jakby jednak foton przebywał skończoną drogę w skończonym czasie. To co jest czasem z punktu widzenia obserwatora zewnętrznego jest przestrzenią z punktu widzenia fotonu.

Fotonowi "wydaje się", że się nie porusza. I w sumie można nawet powiedzieć, że "ma rację" - bo odległość jaką przebywa w czterowymiarowej przestrzeni jest 0. Odpowiednikiem odległości dla naszej czterowymiarowej przestrzeni jest interwał czasoprzestrzenny zdefiniowany jako t^2 - (x^2 + y^2 + z^2) (w inercjalnym układzie odniesienia) gdzie x,y,z,t to odległości na poszczególnych składowych (wymiarach). Powoduje to, że pewne nietożsame ze sobą punkty dzieli odległość równa 0. Fotony poruszają się między takimi punktami (cokolwiek oznacza "poruszanie się" w takim przypadku).
W sumie dziwnie zbudowana jest ta nasza czasoprzestrzeń.

Jednak to wszystko pomija komplikującą sprawę mechanikę kwantową. Trudno powiedzieć jak sprawa tak na prawdę wygląda z punktu widzenia fotonu.
04-02-2010 15:02 
 Ocena-1 na 1
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
>Fotonowi "wydaje się", że się nie porusza. I w sumie można nawet powiedzieć, że "ma rację" - bo odległość jaką przebywa w czterowymiarowej przestrzeni jest 0. Odpowiednikiem odległości dla naszej czterowymiarowej przestrzeni jest interwał czasoprzestrzenny zdefiniowany jako t^2 - (x^2 + y^2 + z^2) (w inercjalnym układzie odniesienia) gdzie x,y,z,t to odległości na poszczególnych składowych (wymiarach). Powoduje to, że pewne nietożsame ze sobą punkty dzieli odległość równa 0. Fotony poruszają się między takimi punktami (cokolwiek oznacza "poruszanie się" w takim przypadku).

Nie wiesz co liczysz i się potem dziwisz.

(ct)^2 - r^2 = 0, czyli r^2 = (ct)^2, a stąd: r = +/-ct, ale minus odpada, bo ujemnych odległości nie ma;
zostaje: r = ct, czyli odległość pokonywana w czasie t z prędkością c.

>W sumie dziwnie zbudowana jest ta nasza czasoprzestrzeń.
>Jednak to wszystko pomija komplikującą sprawę mechanikę kwantową. Trudno powiedzieć jak sprawa tak na prawdę wygląda z punktu widzenia fotonu.

Normalnie.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365