Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zbawienie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
25-01-2012 11:56michu (73 punktów)Zbawienie
Ocena 2 na 2
Hej, zastanawiam się nad ZBAWIENIEM, co religia katolicka głosi...i szczerze mówiąc trudno mi to zrozumieć. Konkretem byłoby powiedzieć zwyczajnie, że Jezus przyszedł na świat, by kontynuować naukę ojca i ją rozszerzać, wyjaśniać.... Proszę, żeby wypowiadały się osoby które posiadają wiedzę na ten temat

Zbawienie jest stanem, w którym Bóg za sprawą Jezusa przywraca człowieka ze stanu grzechu i śmierci do stanu jedności ze sobą i życia wiecznego.(wikipedia)

To wcześniej jak było? Bóg stworzył człowieka, który nie był z nim w jedności? Stan grzechu i śmierci pozostał !

Zbawienie jest łaską. Oznacza to, że Bóg udziela zbawienia jako daru nie związanego z żadną zasługą. Jednak przyjęcie zbawienia zależne jest od wolnej woli człowieka i od łaski.(wikipedia)

Że co? Ja np chce! - wiele darów, i co?

Równocześnie Nowy Testament mówi o śmierci Jezusa jako odkupieniu. Jezus jest tym, który oddaje swe życie na okup za wielu - nie dlatego, że jest zobowiązany komukolwiek coś zapłacić, lecz dlatego, że w Nim objawia się oblicze Boga, który jest wierny swym obietnicom, Boga, który nie może nas zostawić w niewoli grzechu i śmierci. To Jezus jest prawdziwym Odkupicielem człowieka i historii, Tym, który uwalnia od grzechu, ukazuje miłość Boga troszczącego się o to, by żadne z Jego dzieci nie zginęło.(wikipedia)

Uwalnia od grzechu? to po co mamy chodzić do spowiedzi? Żadne dziecko nie zginęło?- a przed Jezusem kto odkupował ludzi? Po co miał odkupować? A wcześniej ludzie gineli? Po co oddaje to życie, nie widze sensu za bardzo? Potem zmartwychwstaje...ale wczesniej ludzie też wierzyli, że będzie Sąd Ostateczny itd....

Chrzest jest konieczny do zbawienia. Przez chrzest bowiem Bóg w sposób trwały uzdalnia człowieka do jedności ze sobą. Nie oznacza to jednak, że nie wyznający Jezusa nie będą zbawieni. Zbawienie jest przecież łaską.(wikipedia)

Trwały??? Ilu ludzi odchodzi z kościoła..jaka jednosc? Ja i Bóg to jedność? Jestem Bogiem? Skoro nie wyznajacy Chrystusa beda zbawieni, to po co takie cyrkiz nawracaniem, nietoleranaj religijna?Zbawienie jest przecież łaską - ale argument....malo mi mówi!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

25-01-2012 12:40
 Ocena 16 na 16
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)Odp: ZBAWIENIE
>Hej, zastanawiam się nad ZBAWIENIEM, co religia katolicka głosi...i szczerze mówiąc trudno mi to
>zrozumieć.

W piekle jest osobny kocioł dla tych, co zamiast WIERZYĆ, chcieli ZROZUMIEĆ

> Proszę, żeby wypowiadały się osoby które posiadają wiedzę na ten temat

Twe prośby zostały wysłuchane.
Na każdą Twą wątpliwość istnieje wiele odpowiedzi, np.:

dla Polaka-Katolika: odrzuć wątpliwości, zawierz Miłosierdziu Bożemu, błagaj o wstawiennictwo Maryję Królową Polski, idź na rekolekcje, do spowiedzi i odmawiaj różaniec - a będziesz zbawiony.

dla trochę oświeconego teologicznie: Miłosierdzie Boże jest niezmierzone, dla Boga nie ma nic niemożliwego. Może potępić sprawiedliwego, a zbawić łajdaka, w którym sobie upodoba - dla każdego jest więc nadzieja i jednocześnie każdy winien czuć bojaźń przed Bogiem, Sędzią Sprawiedliwym. Grzeszymy myśląc, że możemy zbawić się naszymi uczynkami; grzeszymy próbując zrozumieć Plan Bożego Zbawienia. Rozum ludzki z natury jest ułomny i nie może poznać tego, co niepoznawalne.

itd.

A odpowiedź Kościoła dla takich jak my: OK, to wszystko gównoprawda i kupy się nie trzyma, ale jest cholernie opłacalne i ludzie to łykają, bo przekonaliśmy ich, ze nie trzeba nic rozumieć tylko wystarczy wierzyć. Skoro się już zorientowaliście, to nie przeszkadzajcie kręcić interesu, a też was zostawimy w spokoju.

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
25-01-2012 14:10 
 Ocena 1 na 1
Mathilius (6 punktów)
Prawda jest taka, że to wszystko to jeden wielki wymysł, który ma na celu uformowanie jednej wielkiej grupy wyznawców, którzy w każdej chwili będą w stanie oddać życie za wiarę. Jednak ludzie powoli zdają sobie sprawę z tego, że to "nie trzyma się kupy" i zaczynają odchodzić od tego. Ja kiedyś byłem bardzo wierzący, ale począłem rozmyślać nad tym i odkryłem, że wszystko to, co mi wmawiano na kazaniach nie ma prawa bytu. Z czasem będzie tak, że coraz więcej ludzi zda sobie sprawę z manipulacji nimi i kiedyś kościół nie będzie istotny tak ja kiedyś.
25-01-2012 17:25 
 Ocena 4 na 4
Anna Salman (16360 punktów)
>A odpowiedź Kościoła dla takich jak my: OK, to wszystko gównoprawda i kupy się nie trzyma, ale jest cholernie opłacalne ...Skoro się już zorientowaliście, to nie przeszkadzajcie kręcić interesu, a też was zostawimy w spokoju.
No nie, tak nie mogą twierdzić, bo ten interes to jest jednak wyciąganie pieniędzy z naszych kieszeni.
Nam mogą powiedzieć, że nie doświadczyliśmy "łaski wiary".
25-01-2012 17:40 
 Ocena 2 na 2
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>No nie, tak nie mogą twierdzić,

Niestety, faktycznie nie mogą.
Wciąż żyje jednak we mnie nadzieja, że któregoś dnia, jakiś znany lub bliski mi katolik powie "OK, dobra stary, wkręcaliśmy cię! To było dla żartu, niezły kawał, prawda?"

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
25-01-2012 18:04 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Wciąż żyje jednak we mnie nadzieja, że któregoś dnia, jakiś znany lub bliski mi katolik powie "OK, dobra stary, wkręcaliśmy cię! To było dla żartu, niezły kawał, prawda?"
Tak - powie, o ile zostaną oderwani od koryta, tracąc przy tym nadzieję na powrót dolce vita.
Sądzę jednak, że wówczas ów "katolik bliski" będzie wolał pisać dla Racjonalisty.

Pozdrawiam
25-01-2012 19:11 
 Ocena 2 na 2
asmodai (2845 punktów)

>dla trochę oświeconego teologicznie: Miłosierdzie Boże jest niezmierzone, dla Boga nie ma nic niemożliwego. Może potępić sprawiedliwego, a zbawić łajdaka, w którym sobie upodoba - dla każdego jest więc nadzieja i jednocześnie każdy winien czuć bojaźń przed Bogiem, Sędzią Sprawiedliwym. Grzeszymy myśląc, że możemy zbawić się naszymi uczynkami; grzeszymy próbując zrozumieć Plan Bożego Zbawienia. Rozum ludzki z natury jest ułomny i nie może poznać tego, co niepoznawalne.
Najprościej rzecz ujmując każdy wierzący powinien uważać co robi, bo bóg jest chimerycznym
psychopatą któremu nigdy nie wiadomo co strzeli do łba.
25-01-2012 19:47 
 Ocena 1 na 1
wafelos (517 punktów)
Cóż jak to powiedział Seneka Młodszy :''Dla ludu religia jest prawdą, dla mędrców fałszem, a dla władców jest po prostu użyteczna. ''. ''Władzą'' jest kościół , tymi swoim bajkami o zbawieniu etc zachęcają ludzi bo ludzie chcą w to wierzyć , jest na to popyt. Według mnie kościoły po prostu powinny się rejestrować jako działalności gospodarcze
25-01-2012 21:16 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>ludzie chcą w to wierzyć , jest na to popyt.

Sprawa nie wygląda tak prosto. Ten popyt trzeba sztucznie pobudzić, trzeba ludzi w jakiś sposób uzależnić. Potrzeby religijne są wtórnymi potrzebami, a religijne idee, jak większość wtórnych idei, zbędne.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Ratatoskr (4439 punktów)Odp: Zbawienie
>[Jezus swoją śmiercią na krzyżu] Uwalnia od grzechu? to po co mamy chodzić do spowiedzi? Żadne dziecko nie zginęło?- a przed Jezusem
>kto odkupował ludzi? Po co miał odkupować? A wcześniej ludzie gineli? Po co oddaje to życie, nie
>widze sensu za bardzo? Potem zmartwychwstaje...ale wczesniej ludzie też wierzyli, że będzie Sąd
>Ostateczny itd....

Och to jest proste i logiczne, wystarczy trochę się zastanowić. Jezus lubił nauczać przypowieściami na podstawie prostych historyjek, zatem zastosujmy podobną metodę.

1).
Bóg jest (jak wiadomo) jeden choć w trzech osobach, zatem Jezus i Bóg Ojciec to ten sam koleś, zatem:

Wyobraź sobie zatem, że twój sąsiad cię uraził, kradnąc ci najpiękniejsze jabłko z ogrodu. Ażeby móc mu przebaczyć idziesz zatem do niego z młotkiem i prosisz, by cię nim zatłukł na śmierć, bo tylko twoja męczęńska śmierć pozwoli odkupić jego wcześniejszy grzech względem ciebie.

2).
Jeśli jednak z tymi osobami boskimi jednak coś źle zrozumiałam (bo w końcu nie jestem teologiem), wersja druga:

Wobraź sobie zatem, że twój sąsiad cię uraził, kradnąc ci najpiękniejsze jabłko z ogrodu. Ażeby móc mu przebaczyć wysyłasz do niego do niego z młotkiem swojego jedynego syna i prosisz, by go nim zatłukł na śmierć, bo tylko jego męczęńska śmierć pozwoli mu odkupić wcześniejsze grzechy sąsiada.

Czegoś jeszcze nie rozumiesz?

seksualnosc-kobiet.pl
michu (73 punktów)
yyyyyyyyyyyyy.... miód malina
25-01-2012 15:07
 Ocena 13 na 13
RadRado (1047 punktów)
Cóż... jedni bogowie zbawiają od grzechu, inni od lodowych olbrzymów.
1:0 dla mitologii nordyckiej.

diogenes (42753 punktów)
>Proszę, żeby wypowiadały się osoby które posiadają wiedzę na ten temat

Czy nie lepiej zwrócić się do zbawionych?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Ocykan (3528 punktów)
>Zbawienie jest stanem, w którym Bóg za sprawą Jezusa przywraca człowieka ze stanu grzechu i śmierci
>do stanu jedności ze sobą i życia wiecznego.(wikipedia)
>To wcześniej jak było? Bóg stworzył człowieka, który nie był z nim w jedności?

Trochę logiki! Skoro Bóg "przywraca człowieka ze stanu grzechu i śmierci do stanu jedności ze sobą", to oczywistym jest, że Bóg stworzył człowieka, który był z nim w jedności. Przywrócić bowiem kogoś lub coś można tylko do stanu, w którym ten ktoś lub to coś było. Podobnie jak wrócić można tylko do miejsca, w którym się już było. Jeżeli nie byłeś np. w Pacanowie, to z pewnością nigdy tam nie wrócisz.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365