 |
Nowy użytkownik wita się! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-01-2018 22:35 | JG1980 (15 punktów) | Nowy użytkownik wita się!
4 na 4 | Witam wszystkich użytkowników forum Racjonalisty. Dawno temu byłem na Forum, ale było to tak dawno dawno temu, że już nie pamiętam i mnie nie pamiętają. Napiszę otwarcie, że wróciłem w związku z moim przedsięwzięciem - nowym blogiem. Trafiłem tu w poszukiwaniu inspiracji, a nie z zamiarem spamowania. Póki co pozwolę sobie się rozgościć i rozejrzeć trochę, a może któraś z dyskusji mnie zachęci do zaangażowania. Wybaczcie, że sam nie wrzucam w tym wątku pomysłu na rozmowę - nie wiem co jest teraz na "Topie". Zatem oficjalnie "Cześć Wszystkim!" (cześć tym ateistycznym i teistycznym również) | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| rossonero (165 punktów) | > Witam wszystkich użytkowników forum Racjonalisty. Dawno temu byłem na Forum, ale było to tak dawno> dawno temu, że już nie pamiętam i mnie nie pamiętają. Napiszę otwarcie, że wróciłem w związku z moim> przedsięwzięciem - nowym blogiem.> Zatem oficjalnie "Cześć Wszystkim!" (cześć tym ateistycznym i teistycznym również)Witam serdecznie, Jako człek ciekawy zapytam o tematykę bloga jeśli łaska
|
|
 | | JG1980 (15 punktów) | > Jako człek ciekawy zapytam o tematykę bloga jeśli łaska  Pół roku temu założyłem bloga fotograficznego, prowadziłem go z zapałem, jednak zignorowałem promowanie go, zainteresowanie było nikłe i się zniechęciłem. Teraz, miesiąc temu rozpocząłem nowe przedsięwziecie, z zamiaraem pisania "bez ograniczeń i wytycznych" - o życiu, o sprawach światopoglądowych, o czymkolwiek. Czy znajdę tu inspirację? Zobaczymy
|
|
|  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Jako człek ciekawy zapytam o tematykę bloga jeśli łaska  > Pół roku temu założyłem bloga fotograficznego, prowadziłem go z zapałem, jednak zignorowałem promowanie go, zainteresowanie było nikłe i się zniechęciłem.> Teraz, miesiąc temu rozpocząłem nowe przedsięwziecie, z zamiaraem pisania "bez ograniczeń i wytycznych" - o życiu, o sprawach światopoglądowych, o czymkolwiek.> Czy znajdę tu inspirację? Zobaczymy > Szkoda. Bo fotografika jest dziedziną sztuki, która zmarniała przez stosowaną powszechnie automatykę na bazie elektroniki, w użyciu powszechnym. To ona koryguje czułość na światło i rysunek obrazu i nieraz bardzo rzadko głębię ostrości, czyli wielkość przesłony, czyli ekspozycję. To wystarcza dla powszechnych zdjęć robionych "u cioci Jadzi na urodzinach". To wystarcza powszechnemu odbiorcy. Poza tym weszła już metoda zapisywania ruchu obiektów (kamery), co jest jeszcze bardziej atrakcyjne dla odbiorcy powszechnego. Niemniej inspiracji, raczej natury socjologicznej, jest tu od licha i trochę. Co mogę podpowiedzieć, to tylko to, iż są wypowiedzi/a raczej osobnicy, nie mających zdolności autorefleksji i samokrytyki. Broniący swoich racji jak reduty Ordona, nie przedstawiając swoich racji w sposób zrozumiały, a bronią atakując inwektywami a nie argumentami racjonalnymi. Życzę więc owocnych poszukiwań i twórczych natchnień.. P.S. Mam uprawnienia instruktora III klasy wydaną za "komuny", czyli najniższej, ale już upoważniającej do prowadzenia własnego warsztatu fotograficznego i ewentualnie dawała upoważnienie do prowadzenia młodzieżowych kółek zainteresowań np. w tzw. klubach spółdzielczych jakie każda spółdzielnia mieszkaniowa miała ambicje posiadać. A wtedy panowała niepodzielnie fotografia analogowa, a fotografia kolorowa dopiero w Polsce rodziła się. Umiem i znam technikę retuszu, co nie jest takie łatwe.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | | JG1980 (15 punktów) | > To wystarcza dla powszechnych zdjęć robionych "u cioci Jadzi na urodzinach". To wystarcza powszechnemu odbiorcy.Tak, ale przecież aparaty kompaktowe były znane wiele lat temu, "automatyka" nastawień to nie jest wymysł ery cyfrowej. Jako dziecko miałem wspanniałe pół-automatyczne LOMO, potem kosmicznego kompakta analoga Olympus  > Niemniej inspiracji, raczej natury socjologicznej, jest tu od licha i trochę. Co mogę podpowiedzieć, to tylko to, iż są wypowiedzi/a raczej osobnicy, nie mających zdolności autorefleksji i samokrytyki.Ech, no właśnie widzę, że nie ma rewelacji, ale nadzieja jeszcze żywa
|
|
| | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >To wystarcza dla powszechnych zdjęć robionych "u cioci Jadzi na urodzinach". To wystarcza powszechnemu odbiorcy.> Tak, ale przecież aparaty kompaktowe były znane wiele lat temu, "automatyka" nastawień to nie jest wymysł ery cyfrowej.No ile to tych lat? W fotografii "analogowej" automatyki nie było. Co było to to, że ekspozycję szukałeś w logarytmicznej tabeli naświetlań w postaci takiego krążka, a raczej dwóch krążków spiętych tak by mogły się wzajemnie obracać,które to dla warunków jakie czułeś/wymyśliłeś wskazywała optymalną ekspozycję i pod nią ustawiałeś aparat fotograficzny. Zauważ, że rozmawiam o fotografii analogowej/takiej robionej na taśmie celuloidowej z naniesioną warstwą światłoczułą. > Jako dziecko miałem wspanniałe pół-automatyczne LOMO, potem kosmicznego kompakta analoga Olympus  To już czasy dużo późniejsze jak te o których piszę. A LOMO to rosyjska produkcja i prawidłowo brzmi ŁOMO (skrót od nazwy firmy). A Olympus to zupełnie nie ta bajka o której piszę. > >Niemniej inspiracji, raczej natury socjologicznej, jest tu od licha i trochę. Co mogę podpowiedzieć, to tylko to, iż są wypowiedzi/a raczej osobnicy, nie mających zdolności autorefleksji i samokrytyki.> Ech, no właśnie widzę, że nie ma rewelacji, ale nadzieja jeszcze żywaJak mawiają. Nadzieja umiera ostatnia.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | |  | | JG1980 (15 punktów) | > No ile to tych lat? W fotografii "analogowej" automatyki nie było. Co było to to, że ekspozycję szukałeś w logarytmicznej tabeli naświetlań w postaci takiego krążka,Nie znam się na historii fotografii, ale to zdanie wydaje mi się nieprawdziwe. Z łatwością znalazłem w internecie: camerapedia.wikia.com/wiki/Konica_C35_AF35mm Autofocus & Auto exposure compact camera rok 1978. o tym przeczytałem. natomiast miałem przyjemnosć z tym aparatem: en.wikipedia.org/wiki/Minolta_9xiTo już lata wczesne '90 te wprawdzie, ale nie zmienia to faktu, że twierdzenie "W fotografii "analogowej" automatyki nie było" jest błędne.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >To już lata wczesne '90 te wprawdzie, ale nie zmienia to faktu, że twierdzenie "W fotografii "analogowej" automatyki nie było" jest błędne.
No nie prowokuj. Dla Ciebie lata 90-te to już historia. A dla mnie lata 60-te to już historia. I bądź łaskaw zwrócić uwagę o czym piszę. Wywołaj w przeglądarce nazwy aparatów fotograficznych jakie wymieniłem, to i pewnie ich już nie znajdziesz. Stąd i praca fotografa na takich aparatach była zupełnie inna, jak na Twojej automatyce. Automatyki, powtarzam nie było i nie kłóć się!. Były co najwyżej tabele naświetlań i ewentualnie światłomierz. Światłomierz umieszczany w aparacie często oszukiwał niesprawnego fotografa. Pokazywał natężenie oświetlenia w miejscu którym się znajdował, a nie w miejscu które fotografowałeś. Skoro się spierasz o fotografię ze mną, to się nie dziwię, że Twój blog padł. Bo nie chodzi o żadną licytację nowinek technicznych. Aparat sam nie robi zdjęć. Do zdjęć potrzebny jest człowiek mający jako tako pojęcie o świetle, umiejętności operowania, który ma "czuja" wybierając temat ujęcia, a automatykę potrzebuje do pomocy by szybciej dobrać ekspozycję naświetlań. To zaiste ta istota automatyki. A powiem Tobie, że dobre zdjęcie zrobisz metodą "camera obskura" na płycie fotograficznej, czego pewnie nie robiłeś i wątpię czy wiesz co to znaczy. I wiem, że nie znasz różnych technik artystycznego wyrazu fotografii np. solaryzacji, czy typu "rybie oko". Bo Ciebie cieszą nowinki techniczne, z których i tak połowy nie wiesz jak wykorzystać. Bo dzisiaj różne firmy prześcigają się w nowinkach automatyzacji zdjęć, odbierając fotografowi całą przyjemność własnego tworzenia, "myśląc " niejako za niego, co ubezwłasnowolnia. Poza tym zdjęcia techniką cyfrową dają większy efekt ziarnistości przy większych powiększeniach (pixele wyłażą) jakbyś tego oczekiwał. Trzeba takie zdjęcie jeszcze na obróbkę komputerową dać i poddać obróbce specjalnym programom dla fotografii. Tak, że nie ma "róży bez kolców" kolego. No ale gdybym wiedział o Twoim portalu, to byś miał niestety twardego sędziego. Gdyby co to dodam, że moje zdjęcia były wykorzystywane w lokalnych gazetach, za gnidowatą cenę. Bo redaktorzy, byli w tym czasie podrywali praktykantki w biurach gazety. To na tyle.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | |  | | JG1980 (15 punktów) | Poczynił Pan pewne założenia mojej osoby, które są nieprawdziwe (nie wiem co to camera obscura, nie wiem co to rybie oko itp). A to tylko dlatego, że ośmieliłem się zauważyć, że były aparaty analogowe automatyczne, później niż w latach 60. Ale Pan napisał kategorycznie "analogów automatów nie było" - to zdanie jest po prostu nieprawdziwe. Mam wrażenie, że strasznie się Pan pyszni fotograficznymi osiagnięciami z zamierzchłych czasów - dobrze mieć osiągniecia, ale na tym forum bardziej przemawiają argumenty niz elementy biografii
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Poczynił Pan pewne założenia mojej osoby, które są nieprawdziwe (nie wiem co to camera obscura, nie wiem co to rybie oko itp).> A to tylko dlatego, że ośmieliłem się zauważyć, że były aparaty analogowe automatyczne, później niż w latach 60. Ale Pan napisał kategorycznie "analogów automatów nie było" - to zdanie jest po prostu nieprawdziwe.Więc i nie znasz starych, jak dla Ciebie, narzędzi pracy fotografa, co mnie wręcz utwierdza, że jesteś raczej hobbystą niż kimś wartym założenia swojego blogu, mającym jako takie pojęcie o sztuce fotografowania. A ponieważ nie sprawdziłeś tego co wskazałem, uważam, że nie masz pojęcia, pisząc: Cytat:Pan napisał kategorycznie "analogów automatów nie było" - to zdanie jest po prostu nieprawdziwe. Naprawdę nie masz pojęcia podstawowego. I więcej do tematu nie wracamy. Wiesz na czym polegała pierwotna "automatyka"? No nie wiesz i to ja wiem że nie wiesz. Ciągle piszę o ekspozycji, która jest niczym innym jak współgraniem przesłony obiektywu z czasem naświetlenia dla danych warunków oświetlenia. Ta korelacja ma być stała dla danych warunków oświetlenia. Czyli co z tego wynika? Ano powiększenie o jeden skok przesłony (większa ilość światła) skutkować musi o jeden skok skrócenie czasu naświetlenia. Znasz to? Wątpię bo za Ciebie "myśli" Twój komputer w aparacie. Powiększając "oko" obiektywu, zmniejszamy tzw. "głębię ostrości" czyli strefę dobrego czytania zdjęcia. Czas naświetlania wtedy o jeden skok musi być mniejszy, by zachować warunki ekspozycji. I na tym polegała pierwotna "automatyka" którą mi tu wytykasz (nota bene mechaniczna). Ustawiałeś aparat wg. liczby ekspozycyjnej ustawianej w aparacie.. Jak Ty mało wiesz.. To poraża i dzięki, że zamknąłeś swój portal o fotografice, bo po prostu jesteś słaby. A fotografika to nauka o fizyce w dziedzinie optyki. Nie znasz jej widocznie bo najprawdopodobniej nie chciałeś się uczyć optyki w szkole. Tobie imponuje wygodnictwo. Nic nie umieć ale zrobić dobre zdjęcie. Żałosne. Za Ciebie "myśli" komputerek umieszczony w aparacie fabrycznym. Nic twórczego od Ciebie. Innego. Oryginalnego. > Mam wrażenie, że strasznie się Pan pyszni fotograficznymi osiągnięciami z zamierzchłych czasów - dobrze mieć osiągniecia, ale na tym forum bardziej przemawiają argumenty niż elementy biografiiOjoj! Gdzie tu pycha? Każdą wypowiedź można tak stronniczo skomentować! Znam to z publikatorów. Ale żeby Ciebie upewnić żem pyszny, to dodam, że miałem stałą ekspozycję moich "dzieł" w miejskim klubie młodzieżowym. A Ty byś się nie cieszył z takich małych sukcesików? Może Ty raczej wypinasz się o stanie posiadania komputerów zwanych aparatem fotograficznym. (I kto tu się pyszni?). Ty masz finezyjne aparaty, ja mam osiągnięcia, których i Tobie życzę, byś poznał uczucie uznania.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >Mam uprawnienia instruktora III klasy wydaną za "komuny", czyli najniższej, ale już upoważniającej do prowadzenia własnego warsztatu fotograficznego i ewentualnie dawała upoważnienie do prowadzenia młodzieżowych kółek zainteresowań np. w tzw. klubach spółdzielczych jakie każda spółdzielnia mieszkaniowa miała ambicje posiadać. A wtedy panowała niepodzielnie fotografia analogowa, a fotografia kolorowa dopiero w Polsce rodziła się. Umiem i znam technikę retuszu, co nie jest takie łatwe.
Dopiszę tylko, że pracowałem na polskiej lustrzance dwuobiektywowej "START" (prosty i bardzo dobrze rysujący obiektyw, nawet przy średnim oświetleniu) i na lustrzance jednoobiektywowej "PENTACON SIX" młodszego brata "PRACTI SIX'a (produkcji niemieckiej z optyką Carl Zeissa), a także rzadko na rosyjskim "Zenicie" ze względu na łatwość dostępu do obiektywu ogniskowej 300 mm (zwanego teleobiektywem) w wypadku robienia zdjęć sportowych (kajakarstwo, żeglarstwo), czyli obiektów oddalonych. Niestety ten teleobiektyw miał wadę polegającą na małej jasności, mówiąc inaczej obiekt musiał być dobrze oświetlony. > Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|