Racjonalista - Strona głównaDo treści
Usunęli pomnik Koniewa w Pradze

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
30-04-2020 09:16Arminius (25555 punktów)Usunęli pomnik Koniewa w Pradze
Ocena 2 na 2
Czechy uchodziły i uchodzą za kraj o sympatiach podnadprzeciętnie prorosyjskich, co wynikało i wynika nadal w jakimś stopniu z czeskiego słowianofilstwa (jako antidotum na germanizm) i - historycznie rzecz ujmując, eksploatowania tego faktu przez rosyjskich panslawistów. O proczeskich sympatiach wśród Rosjan świadczy zarówno skala inwestycji rosyjskich w czeski rynek nieruchomości ( pranie brudnych pieniędzy) jak też liczba rosyjskich kuracjuszy w Karlovoych Varach (Karlsbad) czy Mariańskich Łaźniach ( Marienbad).
Tym niemniej jednak, okazuje się, iż nie wszyscy w Czechach są tacy skrajnie rusofilscy. W Pradze bowiem usunięto (zdyskontowali czas... zarazy???) właśnie pomnik marszałka Koniewa. Koniew zajął Pragę w 1945 r. - celowo nie piszę, iż wyzwolił - w 1956 r. stłumił powstanie na Węgrzech, a w 1968 r. opracował plan operacji wojskowej - "interwencji sojuszniczej " w buntującej się Czechosłowacji.

Zdarzenie jak wyżej już wywołało szok w Moskwie oraz wśród czeskich moskalofili. Ciekawym, czy w ramach bojkotu zdradliwych Czechów - Rosjanie przestaną tłumnie odwiedzać czeskie spa?


"Prague authorities on Friday said they had removed a controversial Soviet-era statue, despite protests from Moscow, to make way for a World War II memorial.
Plans to remove the bronze statue of Soviet general Ivan Konev triggered a sharp reaction from Moscow last year.
While Konev is regarded as a hero in Russia, many Czechs see him as a symbol of Soviet-era oppression.
He led Red Army troops that liberated Prague from the Nazis in 1945, but he was also in charge of Operation Whirlwind, which crushed the anti-Soviet Hungarian Uprising of 1956.
Prague district 6 mayor Ondrej Kolar told the Czech CTK news agency that Konev's statue would be placed in a "museum dedicated to the history of the 20th century in Czechoslovakia."

www.france(*)t-era-statue-removed-in-prague
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

okragly (21676 punktów)

> W Pradze usunięto pomnik marszałka Koniewa. Koniew zajął Pragę w 1945 r.
żal mi Rosjan, szczególnie Białorusinów których podczas 2 wś zgineło bodaj 30%, a Czechów?

szukanie raju, moim celem
30-04-2020 14:31 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)a Czesi?
>> W Pradze usunięto pomnik marszałka Koniewa. Koniew zajął Pragę w 1945 r.
> żal mi Rosjan, szczególnie Białorusinów których podczas 2 wś zgineło bodaj 30%, a Czechów?

Czechów wielokrotnie mniej. Jak Pan myśli, czy to dobrze o nich świadczy czy nie???
Polecam - jako suplement do rozważań o czeskim stanie ducha - obejrzenie filmów pt. "Pociągi pod specjalnym nadzorem" oraz "Obsługiwałem angielskiego króla". Szczególnie ten pierwszy to perełeczka w złotej oprawie.

www.cda.pl/video/2976837c6/vfilm
30-04-2020 14:33 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)Białorusini
>> W Pradze usunięto pomnik marszałka Koniewa. Koniew zajął Pragę w 1945 r.
> żal mi Rosjan, szczególnie Białorusinów których podczas 2 wś zgineło bodaj 30%, a Czechów?

Białorusini to nie Rosjanie.
hyperion (1422 punktów)Odp: Usunęli pomnik Koniewa w Pradze
>Tym niemniej jednak, okazuje się, iż nie wszyscy w Czechach są tacy skrajnie rusofilscy. W Pradze
>bowiem usunięto (zdyskontowali czas... zarazy???) właśnie pomnik marszałka Koniewa. Koniew zajął
>Pragę w 1945 r. - celowo nie piszę, iż wyzwolił - w 1956 r. stłumił powstanie na Węgrzech, a w 1968
>r. opracował plan operacji wojskowej - "interwencji sojuszniczej " w buntującej się Czechosłowacji.

Co za czasów dożyłem, że Czesi wreszcie poszli po rozum do głowy... (choć niewielki jak widać i dopiero po długim czasie zastanawiania się).

Co do tego "wyzwalania" naszych uciemiężonych krajów Europy Środkowej.

Gdyby ZSRR wszedł a potem wyszedł to byłby wyzwolicielem.

Ponieważ ZSRR wszedł a potem został przez następne 50 lat no to jest okupantem.


Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
30-04-2020 17:36 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Gdyby ZSRR wszedł a potem wyszedł to byłby wyzwolicielem.
>Ponieważ ZSRR wszedł a potem został przez następne 50 lat no to jest okupantem.

Trochę znajomości historii: Armia czerwona w 1945 opuściła terytorium Czechosłowacji. Wróciła tam w 1968 (razem z Polakami)

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
hyperion (1422 punktów)
>Trochę znajomości historii: Armia czerwona w 1945 opuściła terytorium Czechosłowacji. Wróciła tam w 1968 (razem z Polakami)

Sugerujesz, że między 1945 a 1968 r. Czechosłowacja była niepodległa?

To przeciw czemu buntowali się Czesi w 1968 roku?

Czyżby Czesi mieli dość niepodległości ?

Ja tych Czechów nigdy nie zrozumiem (ze Słowakami bym się chyba dogadał łatwiej).


Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
szarley (54913 punktów)
>>Trochę znajomości historii: Armia czerwona w 1945 opuściła terytorium Czechosłowacji. Wróciła tam w 1968 (razem z Polakami)
>Sugerujesz, że między 1945 a 1968 r. Czechosłowacja była niepodległa?

Armia czerwona w 1945 opuściła terytorium Czechosłowacji.
Nie dopisuj czegoś czego nie napisałem
Fakt, że kraj nie był militarnie okupowany, nie czyni go niepodległym.

>To przeciw czemu buntowali się Czesi w 1968 roku?
>Czyżby Czesi mieli dość niepodległości ?
>Ja tych Czechów nigdy nie zrozumiem (ze Słowakami bym się chyba dogadał łatwiej).

Nie rozumiesz dlaczego buntowali się Czesi, a rozumiesz dlaczego buntowali się Słowacy?

Przemyśl o czym piszesz. O Czechach, Słowacji, Czechosłowacji....
W 1968 także Polacy w Czechosłowacji byli zaangażowani w Praską wiosnę

W 1968 roku Czesi i Słowacy (jak też mniejsze narody Republiki) chciały reformy własnego państwa. Gdyby się to powiodło, ostatnim etapem byłaby taka niepodległość, na którą stać było w tamtych czasach np Austrię.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
01-05-2020 13:34 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Trochę znajomości historii: Armia czerwona w 1945 opuściła terytorium Czechosłowacji. Wróciła tam w 1968 (razem z Polakami)
>>Sugerujesz, że między 1945 a 1968 r. Czechosłowacja była niepodległa?
> Armia czerwona w 1945 opuściła terytorium Czechosłowacji. Nie dopisuj czegoś czego nie napisałem
>Fakt, że kraj nie był militarnie okupowany, nie czyni go niepodległym.
>>To przeciw czemu buntowali się Czesi w 1968 roku?
>>Czyżby Czesi mieli dość niepodległości ?
>>Ja tych Czechów nigdy nie zrozumiem (ze Słowakami bym się chyba dogadał łatwiej).
>Nie rozumiesz dlaczego buntowali się Czesi, a rozumiesz dlaczego buntowali się Słowacy?
>Przemyśl o czym piszesz. O Czechach, Słowacji, Czechosłowacji....
>W 1968 także Polacy w Czechosłowacji byli zaangażowani w Praską wiosnę
>W 1968 roku Czesi i Słowacy (jak też mniejsze narody Republiki) chciały reformy własnego państwa. Gdyby się to powiodło, ostatnim etapem byłaby taka niepodległość, na którą stać było w tamtych czasach np Austrię.

Wojsko sowieckie stacjonowało w Austrii do 1955 bodajże roku. Pod naciskiem państw koalicji antyhitlerowskiej, dopiero Rosjanie musieli Austrię opuścić. Daleko nie pojechali. Bardzo duża część wojska sowieckiego została/zatrzymała się, w Polsce.
Wtedy można tak napisać jak hyperion. To była faktyczna okupacja.

Polacy też nie byli tacy "święci". Zdecydowany pierwszy protest to nazwane przez ówczesne władze wypadki poznańskie bodaj 1956 r z ofiarami śmiertelnymi w tle.. To był szok. A później protesty w Radomiu. A praska wiosna utkwiła mi szczególnie w pamięci, bo akurat miałem kończyć wcielenie (służbę zasadniczą) i nagle wstrzymano urlopy, przepustki, odwiedziny i wprowadzono stan podwyższonej gotowości w jednostce. Tak więc służbę zasadniczą pełniłem nie ustawowo 24 miesiące, ale prawie 30 miesięcy. Mój kolega był w Czechach jako żołnierz komandos z VI Pomorskiej Dywizji Desantowej i stwierdził, że był cichy zakaz używania broni niepotrzebnie, by nie stwarzać incydentów niepotrzebnych nikomu. Stacjonowali gdzieś w lesie, spano pod pałatkami, zakaz wytykania nawet nosa i sprzęt wojskowy pracujący całą dobę. Tak przez dwa miesiące. Więc cały czas mam wątpliwości po jaką cholerę tam się Polacy znaleźli?
Wspomnienia, wspomnienia.....


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
szarley (54913 punktów)
>Więc cały czas mam wątpliwości po jaką cholerę tam się Polacy znaleźli?

Czytałem (na fR) opinię, że była to "zapłata z góry" dla ZSRR za wsparcie starań Polski o traktat z RFNem, w którym Brandt uznał polskie granice. Jednak nie wiem na ile to prawda, a jeśli tak, to co winni temu byli Czesi i Słowacy?

Myślę, że nie bez znaczenia była rzeczywista wiara polskich komunistów w wyższość własnej racji, usprawiedliwiająca wdrażanie komunizmu siłą. Gomułka był przecie ideowcem.

Fakt, narobiono wtedy wiele złego

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
01-05-2020 16:33 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Więc cały czas mam wątpliwości po jaką cholerę tam się Polacy znaleźli?
>Czytałem (na fR) opinię, że była to "zapłata z góry" dla ZSRR za wsparcie starań Polski o traktat z RFNem, w którym Brandt uznał polskie granice. Jednak nie wiem na ile to prawda, a jeśli tak, to co winni temu byli Czesi i Słowacy?
>Myślę, że nie bez znaczenia była rzeczywista wiara polskich komunistów w wyższość własnej racji, usprawiedliwiająca wdrażanie komunizmu siłą. Gomułka był przecie ideowcem.
>Fakt, narobiono wtedy wiele złego.

Przecież podobnie było z Afganistanem. Polska głupota górą! Gdzie są te obiecywane korzyści? Gdzie ta ropa iracka? Gdzie te wielkie inwestycje?
Pierwsza lepsza korporacja miała więcej dochodu niż budżet Polski, więc Polska została wykolegowana.. Po co się pchamy bez wazeliny w ciasne miejsce komuś, kto o to nie prosił? Ty jesteś takim pół Czechem i pół Polakiem ale to mi nie przeszkadza. Ja tego nie mogę powiedzieć bo jestem absolutnym Polakiem z jego wadami. Jestem zdumiony, że imię mojego kraju, tak przyjaznego, szmaci się jako agresora, gdy w Konstytucji jest zwrot językowy piszący, że siły obronne państwa są stanowione w celach obronności instytucji państwa. Nie zdobywania jakiegoś lebensraumu, gdy będzie taka potrzeba wg uznania państwa. Więc po co byliśmy w Czechach, po co w Iraku, po co w Afganistanie? Czy te państwa nam zagrażały? Jestestwu istoty państwa? To była zwyczajna ingerencja w samostanowienie tych państw, mimo, iż Konstytucja o agresji nie mówi. Wręcz przeciwnie. Tłumaczenie o zobowiązaniach wobec porozumień sojuszniczych nie świadczy, że nie znam się na polityce wyższych celów. Takiej polityki nie ma bo nie można jej wyczytać w zapisach Konstytucji. Komuniści ówcześni w rządzie polskim, to były marionetki sterowane przez Moskwę. Tacy zegarmistrze gdzie dbali mniej więcej o stan kółek zębatych w zegarku ale po wskazówki zawsze jechali do Moskwy. Gomółka był bardziej prymitywny tak naprawdę jak późniejszy Wałęsa. To był zakamuflowany zabór Polski. "hyperion" ma całkowitą rację. Dlaczego teraz jak widzimy Rosjan niczego zresztą niewinnych, to od razu nawet podświadomie szukamy u nich wad i braku obyczajności, kultury bycia, jak i podejrzliwości o wszystko co złe? Bo ich nie lubimy tak jakby oni chcieli. Bo od tego państwa nie mieliśmy nic dobrego, sięgając nawet wstecz do historii (zabory). Zaznaczam, jestem Polakiem. Ty możesz mieć inną opinię. To oni właśnie spowodowali, że we własnym kraju nie mogę mówić tego co mi się nie podoba. Nie mogę robić tego, co zgodne z prawem, ale mi się nie podoba, np. wierzyć w ich dobrą wolę, kiedy mają potężną armię w naszym kraju (to po co ta armia?). Hanek. Historia Polski z tymi Rosjanami była zupełnie inna i wręcz osobliwa. To nie tak jak w Czechach, czy Czechosłowacji. Przecież też winniśmy mieć powody do animozji w stosunku do Słowaków za to, że 17 września 39 roku wkroczyli zbrojnie na ówczesne ziemie polskie niejako przy cichym przyzwoleniu Hitlera. Doszli wtedy aż pod Sanok. Nas wtedy napadł Hitler, Rosjanie od tyłu pomogli, a Słowacy od południa się dołączyli. Mamy? Widzisz więc jak szanowano Polskę przez politykę izolacjonizmu i ogłupiającej narodowej misyjności. A co teraz jest? Co się dzieje w tej biednej, nie bogatej przecież Polsce, biednej bo znów prowadzonej do egzotycznych sojuszy, tym razem za oceanem, która nie ma żadnych strategicznych celów i dążeń wynikających z położenia geograficznego państwa a tym samym żadnych wizji rozwoju, gdzie żyję i umrę jako tylko "mięso armatnie" eksperymentów uczących się dopiero rządzenia. To jest straszna beznadzieja. Państwo wrogie posortowanemu obywatelowi, jak zwykle zakłamanemu i niewiarygodne. Wybacz, ale mam już tyle lat i tyle doświadczeń, że wylewam żale leżące na wątrobie na Ciebie. Ty jesteś taki sam jak ja, tak samo widzisz i osądzasz. Czyż nie Tobie kiedyś się zwierzyłem, że już lepiej się żyje właśnie w Czechach?

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
01-05-2020 17:50 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)incydenty były krwawe
>Mój kolega był w Czechach jako żołnierz komandos z VI Pomorskiej Dywizji Desantowej i >stwierdził, że był cichy zakaz używania broni niepotrzebnie, by nie stwarzać >incydentów niepotrzebnych nikomu. Stacjonowali gdzieś w lesie, spano pod pałatkami, >zakaz wytykania nawet nosa i sprzęt wojskowy pracujący całą dobę.

Niestety, nie wszędzie tak było cicho, spokojnie i dyskretnie. I nie obeszło się bez krwawych incydentów.

"7 września 1968 r. wieczorem pięciu żołnierzy spożywało alkohol w czołgu 3 plutonu 4 kompanii czołgów, jednak ok. godz. 22:00 szer. Stefan Dorna i st. szer. Zygmunt Zapasa wyruszyli zwiedzić miasto. Po krótkim czasie żołnierze Zdzisław Kowalski, Feliks Zając i Wiesław Czerwonka ruszyli za nimi, by sprowadzić ich do koszar, jednak nie udało im się ich do tego namówić. Do samego miasta weszli już razem[2].

Ok. godz. 23:00 Jaroslav Veselý wracał z kina z Bohuną Brumlichovą i Janą Jenčkovą. Na skrzyżowaniu Veselý miał rozstać się z swoimi towarzyszkami, ale podbiegł do nich jego znajomy Vítězslav Klimeą. W tym momencie przeciwną stroną ulicy minęli ich żołnierze, którzy kilkanaście metrów dalej, przy sklepie zaczęli się kłócić i przepychać. Cywile szli dalej w swoją stronę[3], ale po chwili Dorna odbezpieczył broń i zaczął strzelać do cywilów[2]. Czesi usłyszeli strzał i Veselý oraz jedna z dziewczyn upadli na ziemię ranni, a Klimeą, rzucając się na ziemię, pociągnął drugą z nich za sobą[3]. Współtowarzysze spróbowali natychmiast obezwładnić Dornę, jednak w wyniku szamotaniny Kowalski i Zapasa zostali postrzeleni, a Zając i Czerwonka uciekli, by sprowadzić pomoc z jednostki[2].

Po tym strzale szer. Stefan Dorna odłączył się od grupy, przeciął skrzyżowanie na skos i skierował się z odbezpieczoną bronią w stronę cywilów. Klimeą odczołgał się za budkę telefoniczną, obiecując sprowadzić pomoc. W tym czasie polski żołnierz zaczął szarpać i bić jedną z kobiet, zerwał jej zegarek[3], a potem usiłował zgwałcić[4] drugą z nich. Na jęki rannego Veselego zareagował, każąc kobiecie odwrócić się i zasłonić uszy, po czym wycelował w jego głowę i strzelał do opróżnienia magazynka. Po wyczerpaniu magazynku ukryty Klimeą pobiegł po pomoc[3].

Na dźwięk strzałów ze stojącego na skrzyżowaniu domu wybiegli rodzice Klimeąa - Zdenka i Oldřich. Widząc ich, żołnierz ponownie kazał kobiecie odwrócić się i zatkać uszy. Oboje zostali trafieni kilkukrotnie w biegu. Następnie żołnierz podszedł do nich i zastrzelił kobietę, a mężczyznę ciężko ranił, po czym potem zaczął strzelać do przejeżdżających aut[3], raniąc m.in. przejeżdżające małżeństwo w jednym i kierowcę w drugim[2].

Po dokonaniu morderstwa sprawca usiłował wręczyć Brumlichovej swój karabin i prosił ją, by go zastrzeliła. W tym momencie obezwładnili go dwaj polscy żołnierze, którzy nadjechali ciężarówką, a chwilę potem z kolejnego nadjeżdżającego transportera wysiadł oficer, który go aresztował. Wezwał ich jeden z żołnierzy, z którymi Dorna wybrał się do miasta[3]. W incydencie zginęły dwie osoby, a siedem zostało rannych (w tym dwóch polskich żołnierzy)[5]. Ofiary z Jiczyna były jedynymi, które w czasie interwencji zginęły z ręki żołnierzy innych niż sowieccy[6].

14 września, pomimo sprzeciwu Wojska Polskiego i dyplomacji, odbył się publiczny pogrzeb ofiar z udziałem dwóch tysięcy osób. Równocześnie wojsku udało się zablokować informacje nt. zdarzenia i pogrzebu w czeskiej prasie[3]. Polacy odmówili również Czechosłowacji wydania sprawcy, który już następnego dnia po zdarzeniu został wywieziony do Polski[2]."

pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_w_Jiczynie
szarley (54913 punktów)Odp: incydenty były krwawe
www.racjonalista.pl/forum.php/s,794747#w794979

To opowiedziałem jednemu polskiemu szlachetkowi


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
01-05-2020 19:19 
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)zaripostowany
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,794747#w794979
>To opowiedziałem jednemu polskiemu szlachetkowi

Riposta - znamienna - jednego z dyskutantów był następująca: "No ale to nie byli polscy żołnierze. Polscy żołnierze walczyli w powstaniu. PRL to nie była Polska. To był zabór radziecki. W żaden sposób nie powinniśmy odpowiadać za PRL, który został nam narzucony siłą. Za PRL zachód powinien nam zapłacić odszkodowanie."
01-05-2020 19:54 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: zaripostowany
>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,794747#w794979
>>To opowiedziałem jednemu polskiemu szlachetkowi
>Riposta - znamienna - jednego z dyskutantów był następująca: "No ale to nie byli polscy żołnierze..."

To łatwy pogląd. Po owym szlachetce jeszcze bardziej twórczo rozwinął go inny bytownik fR, który twierdzi, że w za 1968 Polacy żadnej odpowiedzialności nie ponoszą , bo ZSRR, ale za 1938 i ławkowe ghetto też nie Polacy są winni bo Piłsudski był austriackim agentem

Każde postawienie kwestii rozliczenia z przeszłością, jest okrzyczane "pedagogiką wstydu" . To okrzyczenie zastępuje dyskusję

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
02-05-2020 12:37 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>To łatwy pogląd. Po owym szlachetce jeszcze bardziej twórczo rozwinął go inny bytownik fR, który twierdzi, że w za 1968 Polacy żadnej odpowiedzialności nie ponoszą , bo ZSRR, ale za 1938 i ławkowe ghetto też nie Polacy są winni bo Piłsudski był austriackim agentem
No, jeśliby przyjąć propagowaną od jakiegoś czasu retorykę, że pierwszą ofiarą nazizmu byli Niemcy, to przez analogię pogląd j.w. jest jak najbardziej zasadny.
szarley (54913 punktów)
To pogląd Przytulskiego, nie mój.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
01-05-2020 20:26 
 Ocena 1 na 1
hyperion (1422 punktów)Odp: Usunęli pomnik Koniewa w Pradze
>>>Trochę znajomości historii: Armia czerwona w 1945 opuściła terytorium Czechosłowacji. Wróciła tam w 1968 (razem z Polakami)
>>Sugerujesz, że między 1945 a 1968 r. Czechosłowacja była niepodległa?
> Armia czerwona w 1945 opuściła terytorium Czechosłowacji. Nie dopisuj czegoś czego nie napisałem
>Fakt, że kraj nie był militarnie okupowany, nie czyni go niepodległym.

I właśnie o to mi chodziło. Czy na terenie były jednostki armii sowieckiej czy ich nie było ZSRR trzymał mocno za gardło kraje Europy Środowej przez następne 45 lat.

Dlatego ZSRR to "okupanci" a nie "wyzwoliciele".

Ciekawe, że tym "mądrym Czechom" zajęło aż tak dużo czasu odkrycie tej prostej prawdy, że dopiero w 2020 roku demontują pomnik swojego okupanta. U nas pomnik Dzierżyńskiego zdemontowali chyba ze 30 lat temu a inne przejawy okupantów radzieckich demontują od kilku lat.

Reszta mojej poprzedniej wypowiedzi to była ironia więc się nie odniosę.

Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
szarley (54913 punktów)
>I właśnie o to mi chodziło.

Więc należało to precyzyjnie napisać

>Czy na terenie były jednostki armii sowieckiej czy ich nie było ZSRR trzymał mocno za gardło kraje Europy Środowej przez następne 45 lat.
Owszem, i żaden kraj nie został tak przez radziecki system pokrzywdzony jak ziemie czeskie

>Ciekawe, że tym "mądrym Czechom" zajęło aż tak dużo czasu odkrycie tej prostej prawdy, że dopiero w 2020 roku demontują pomnik swojego okupanta.
>U nas pomnik Dzierżyńskiego zdemontowali chyba ze 30 lat temu
... ale mienie skonfiskowane przez Hitlera polskiemu obywatelowi, oficerowi RAF w czasie wojny, do dziś jest traktowane jako poniemieckie i jako poniemieckie jest państwowe.
... ale w miejsce ulicy Dzierżyńskiego jest ulica Kurasia

>
Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54

Już niedługo.... i to nie "mądrzy Czesi" Wam tak dom umeblują

Całkowicie umknęły mi informacje o zburzeniu pomnika Koniewa. Dowiedziałem się o tym z z fRacjonalista i przyznaję informacja ta dla mnie ma znaczenie trzeciorzędne. Doczytałem, że pomniki radzieckich żołnierzy stoją w Czeskiej republice na mocy międzypaństwowej umowy, a Czesi raczej umów przestrzegają. Przy pomniku była też informacja z uzasadnieniem egzystowania pomnika i pełnym życiorysem Koniewa.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
hyperion (1422 punktów)
>>I właśnie o to mi chodziło.
>Więc należało to precyzyjnie napisać

Zakładam pewną umiejętność uogólniania u rozmówców.

>>Czy na terenie były jednostki armii sowieckiej czy ich nie było ZSRR trzymał mocno za gardło kraje Europy Środowej przez następne 45 lat.
>Owszem, i żaden kraj nie został tak przez radziecki system pokrzywdzony jak ziemie czeskie

Bo byli potulni jak te baranki ...

>>U nas pomnik Dzierżyńskiego zdemontowali chyba ze 30 lat temu
>... ale mienie skonfiskowane przez Hitlera polskiemu obywatelowi, oficerowi RAF w czasie wojny, do dziś jest traktowane jako poniemieckie i jako poniemieckie jest państwowe.

Skonfiskowane? Czyli przejęte nielegalnie. A że państwo niemieckie to "złodzieje w majestacie prawa" to nie trzeba tego nawet mówić.

>>
Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54

>Już niedługo.... i to nie "mądrzy Czesi" Wam tak dom umeblują

Głupota czeska a głupota polska to dwie różne sprawy.

Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
szarley (54913 punktów)
>>Owszem, i żaden kraj nie został tak przez radziecki system pokrzywdzony jak ziemie czeskie
>Bo byli potulni jak te baranki ...

To też ironia, czy poradzisz w jakiś sposób swoją tezę udowodnić?

>>>U nas pomnik Dzierżyńskiego zdemontowali chyba ze 30 lat temu
>>... ale mienie skonfiskowane przez Hitlera polskiemu obywatelowi, oficerowi RAF w czasie wojny, do dziś jest traktowane jako poniemieckie i jako poniemieckie jest państwowe.
>Skonfiskowane? Czyli przejęte nielegalnie. A że państwo niemieckie to "złodzieje w majestacie prawa" to nie trzeba tego nawet mówić.
A do dzisiaj polskie państwo jest właścicielem tego mienia, czyli uznało legalność owej konfiskaty

... ale w miejsce ulicy Dzierżyńskiego jest ulica Kurasia

>>>
Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54

>>Już niedługo.... i to nie "mądrzy Czesi" Wam tak dom umeblują
>Głupota czeska a głupota polska to dwie różne sprawy.
A na czym ta czeska głupota polega?
Czeska republika nie jest rajem na ziemi, ale nie słyszę o tłumach Czechów pragnących osiedlić się w Polsce

>
Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54

W Czeskiej republice powstało ministerstwo pełnomorskich portów


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
hyperion (1422 punktów)
>>>Owszem, i żaden kraj nie został tak przez radziecki system pokrzywdzony jak ziemie czeskie
>>Bo byli potulni jak te baranki ...
>To też ironia, czy poradzisz w jakiś sposób swoją tezę udowodnić?

A potrafisz udowodnić, że czeskie ziemie zostały pokrzywdzone bardziej niż Polacy,Litwini,Łotysze,Estończycy,Węgrzy,Bułgarzy, Rumunii?

>>>>
Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54

>>>Już niedługo.... i to nie "mądrzy Czesi" Wam tak dom umeblują
>>Głupota czeska a głupota polska to dwie różne sprawy.
>A na czym ta czeska głupota polega?

Uważasz, że Czesi w swojej historii robili tylko same mądre rzeczy?

>Czeska republika nie jest rajem na ziemi, ale nie słyszę o tłumach Czechów pragnących osiedlić się w Polsce

Polska nie jest rajem na ziemi, ale nie słyszę o tłumach Polaków pragnących osiedlić się w Czechach.

Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
szarley (54913 punktów)
>>>>Owszem, i żaden kraj nie został tak przez radziecki system pokrzywdzony jak ziemie czeskie
>>>Bo byli potulni jak te baranki ...
>>To też ironia, czy poradzisz w jakiś sposób swoją tezę udowodnić?
>A potrafisz udowodnić, że czeskie ziemie zostały pokrzywdzone bardziej niż Polacy,Litwini,Łotysze,Estończycy,Węgrzy,Bułgarzy, Rumunii?
1 Poradzisz uzasadnić swoją tezę? Ucieczka w pytanie?
2 Porównaj znaczenie gospodarcze ziem czeskich w Europie (d Korony św. Wacława) przed rozbiorem w 1938 i w 50 lat później.

>Uważasz, że Czesi w swojej historii robili tylko same mądre rzeczy?
Bynajmniej! Nie jestem Przytulskim

>>Czeska republika nie jest rajem na ziemi, ale nie słyszę o tłumach Czechów pragnących osiedlić się w Polsce
>Polska nie jest rajem na ziemi, ale nie słyszę o tłumach Polaków pragnących osiedlić się w Czechach.
Polacy protestują przeciwko zamknięciu granicy bo nie mogą dojeżdżać do pracy przez granicę

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
hyperion (1422 punktów)
>>>>>Owszem, i żaden kraj nie został tak przez radziecki system pokrzywdzony jak ziemie czeskie
>>>>Bo byli potulni jak te baranki ...
>>>To też ironia, czy poradzisz w jakiś sposób swoją tezę udowodnić?
>>A potrafisz udowodnić, że czeskie ziemie zostały pokrzywdzone bardziej niż Polacy,Litwini,Łotysze,Estończycy,Węgrzy,Bułgarzy, Rumunii?
>1 Poradzisz uzasadnić swoją tezę? Ucieczka w pytanie?

Nauczyłem się tego od Ciebie bo to Ty cały czas uciekasz w pytania, ogólniki i poruszasz poboczne tematy, żeby potem czepiać się szczególików.

>2 Porównaj znaczenie gospodarcze ziem czeskich w Europie (d Korony św. Wacława) przed rozbiorem w 1938 i w 50 lat później.

Argument typu: "mam rację, poszukaj sobie, że tak jest".
To Twoja teza więc to Ty masz przedstawić dokumenty pokazujące, że czeskie ziemie ucierpiały więcej niż reszta Europy Środkowo-Południowej.

>>Uważasz, że Czesi w swojej historii robili tylko same mądre rzeczy?
>Bynajmniej! Nie jestem Przytulskim

To jakie głupie rzeczy zrobili? Wymień proszę.

>Polacy protestują przeciwko zamknięciu granicy bo nie mogą dojeżdżać do pracy przez granicę

Garstka Polaków to tłumy ?


Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
szarley (54913 punktów)
>>1 Poradzisz uzasadnić swoją tezę? Ucieczka w pytanie?
>Nauczyłem się tego od Ciebie bo to Ty cały czas uciekasz w pytania, ogólniki i poruszasz poboczne tematy, żeby potem czepiać się szczególików.

>>2 Porównaj znaczenie gospodarcze ziem czeskich w Europie (d Korony św. Wacława) przed rozbiorem w 1938 i w 50 lat później.
>Argument typu: "mam rację, poszukaj sobie, że tak jest".

Garść statystyki:
1939 (za Velhagens & Klasings Lipsk 1941)
Zatrudnienie w rolnictwie 28% (dla porównania Niemcy jako całość 39% ; Francja 36%)
Plony pszenicy z hektara 19,6 q (dla porównania Polska 11,4 ; Francja 13,5)

1937 (za Rocznik statystyczny GUS RP 1939)
Plony cukrowego buraka 331,3 (dla całej Czechosłowacji) (dla porównania Polska 221 ' Anglia 204)
Produkcja elektrycznej energii 4,0 mld kWh (dla całej Czechosłowacji) (dla porównania Polska 3,6 mld Niemcy 40 mld z czego na sprzedaż 28)

Przedwojenne czeskie firmy maszynowe, zbrojeniowe, hutnicze, spożywcze, samochodowe, lekkie były wzorem do naśladowania dla Europy. (Škoda, Tatra, Zbrojovka, Semtin, Baťa)

Co było w 1988, chyba już wiesz z własnych obserwacji

Teraz pora na uzasadnienie Twojej tezy, skoro ja przywołuję liczby...
>>>>>>Owszem, i żaden kraj nie został tak przez radziecki system pokrzywdzony jak ziemie czeskie
>>>>> Bo byli potulni jak te baranki ...

>>>Uważasz, że Czesi w swojej historii robili tylko same mądre rzeczy?
>>Bynajmniej! Nie jestem Przytulskim
>To jakie głupie rzeczy zrobili? Wymień proszę.
Np wielką bolączką czeskiego państwa nawet dziś jest korupcja A w historii uwikłanie się w "małżeństwo" ze Słowacją i moc błędów, które dwakroć doprowadziły do rozwodu

>>Polacy protestują przeciwko zamknięciu granicy bo nie mogą dojeżdżać do pracy przez granicę
>Garstka Polaków to tłumy ?
Protestuje garstka bo jest zaraza. Pracuje w Czeskiej republice kilkadziesiąt tysięcy polskich obywateli

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
02-05-2020 14:43 
 Ocena 1 na 1
hyperion (1422 punktów)
>>>2 Porównaj znaczenie gospodarcze ziem czeskich w Europie (d Korony św. Wacława) przed rozbiorem w 1938 i w 50 lat później.
>>Argument typu: "mam rację, poszukaj sobie, że tak jest".
>Garść statystyki: (...)
>Teraz pora na uzasadnienie Twojej tezy, skoro ja przywołuję liczby...

Przypominam Twoją tezę
"wczoraj 20:50 szarley"
"Owszem, i żaden kraj nie został tak przez radziecki system pokrzywdzony jak ziemie czeskie" [ wytłuszczenie moje]

Moje zapytanie
"A potrafisz udowodnić, że czeskie ziemie zostały pokrzywdzone bardziej niż Polacy,Litwini,Łotysze,Estończycy,Węgrzy,Bułgarzy, Rumunii?"

Podpowiadam.

Powinieneś podać statystyki ziem czeskich przed II wojną i po 50 latach okupacji ZSRR
i pokazać, że stan się pogorszył.

Powinieneś podać statystyki krajów Europy Środkowej przed II wojną i po 50 latach okupacji ZSRR
i pokazać, że ich stan polepszył się albo, że pogorszył się mniej niż ziem czeskich.

>>To jakie głupie rzeczy zrobili? Wymień proszę.
>Np wielką bolączką czeskiego państwa nawet dziś jest korupcja A w historii uwikłanie się w "małżeństwo" ze Słowacją i moc błędów, które dwakroć doprowadziły do rozwodu

Ja bym dorzucił przegranie wojen husyckich (chociaż dobrze Czechom szło na początku to potem się między sobą pokłócili).
Przegranie swojego kraju w 1938 roku.
No może też przegranie pod Białą Górą w 1620 r. co zapoczątkowało germanizację Czech (ale nie będę się spierał).

>Protestuje garstka bo jest zaraza. Pracuje w Czeskiej republice kilkadziesiąt tysięcy polskich obywateli

Kilkadziesiąt tysięcy Polaków z 38 mln to ile to jest promili? Garstka.


Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
szarley (54913 punktów)
>Powinieneś podać statystyki ziem czeskich przed II wojną i po 50 latach okupacji ZSRR
>
i pokazać, że stan się pogorszył.
>Powinieneś podać statystyki krajów Europy Środkowej przed II wojną i po 50 latach okupacji ZSRRi pokazać, że ich stan polepszył się albo, że pogorszył się mniej niż ziem czeskich.

1 No to chyba domagasz się danych na poziomie kilkusetstronicowego raportu. Przykro mi, poddaję się.
2 Nie napisałem że się pogorszył, ale nie poprawił się aż tak bardzo jak poprawił się stan Polski, Rumunii czy Bułgarii.
3 Pozycja czeskiej gospodarki, przed wojną była w Europie o wiele bardziej znacząca niż w 50 lat później. (J Ciepielewski, I Kostrowicka "Dzieje gospodarcze świata" PWE)
4 Kilka znaczących liczb jednak podałem

Teraz pora na uzasadnienie Twojej tezy, "Bo byli potulni jak te baranki ..."

>>>To jakie głupie rzeczy zrobili? Wymień proszę.
>>w historii uwikłanie się w "małżeństwo" ze Słowacją i moc błędów, które dwakroć doprowadziły do rozwodu
>Ja bym dorzucił przegranie wojen husyckich (chociaż dobrze Czechom szło na początku to potem się między sobą pokłócili).
Owszem ale to bardzo odległa historia, Czesi w odróżnieniu od Polaków nie żyją jedynie przeszłością, choć takich strat ludności Polska nie miała nigdy i dało to Czechom do myślenia na długo.

>Przegranie swojego kraju w 1938 roku.
Doprawdy? Nie mieli po prostu żadnych szans przeciwko koalicji Niemiec, Włoch, Anglii, Francji, Polski i Węgier, mając za plecami słowackie dążenie do odrębności

>>Protestuje garstka bo jest zaraza. Pracuje w Czeskiej republice kilkadziesiąt tysięcy polskich obywateli
>Kilkadziesiąt tysięcy Polaków z 38 mln to ile to jest promili? Garstka.
A w drugą stronę?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54913 punktów)
>3 Pozycja czeskiej gospodarki, przed wojną była w Europie o wiele bardziej znacząca niż w 50 lat później. (J Ciepielewski, I Kostrowicka "Dzieje gospodarcze świata" PWE)

Mój błąd, to było u Czekalskiego "Gospodarka Europy XX w"

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
02-05-2020 16:39 
 Ocena 1 na 1
hyperion (1422 punktów)
>1 No to chyba domagasz się danych na poziomie kilkusetstronicowego raportu. Przykro mi, poddaję się.

To Ty podałeś taką szeroką tezę więc nie zwalaj winy na mnie, że Ci ją przypomniałem.

>Teraz pora na uzasadnienie Twojej tezy, "Bo byli potulni jak te baranki ..."

Bunty Czechów: 1968.
Bunty Polaków: 1956, 1970, 1976, 1980 i utworzenie "Solidarności", 1988.

>>>>To jakie głupie rzeczy zrobili? Wymień proszę.
>>>w historii uwikłanie się w "małżeństwo" ze Słowacją i moc błędów, które dwakroć doprowadziły do rozwodu
>>Ja bym dorzucił przegranie wojen husyckich (chociaż dobrze Czechom szło na początku to potem się między sobą pokłócili).
>Owszem ale to bardzo odległa historia, Czesi w odróżnieniu od Polaków nie żyją jedynie przeszłością, choć takich strat ludności Polska nie miała nigdy i dało to Czechom do myślenia na długo.

Stosujmy jednakowe standardy.
Polakom potrafi się wypominać, że nie wykorzystali zwycięstwa pod Grunwaldem, żeby uzasadniać teorię o mitycznej "polskiej głupocie".
Wypomnienie czegoś podobnego Czechom - oh, nie mówmy o tym, to dawne dzieje.

>>Przegranie swojego kraju w 1938 roku.
>Doprawdy? Nie mieli po prostu żadnych szans przeciwko koalicji Niemiec, Włoch, Anglii, Francji, Polski i Węgier, mając za plecami słowackie dążenie do odrębności

Mieli szanse.

Czesi mogli Słowaków lepiej traktować to nie byłoby niechęci z ich strony.
Mogli oddać Polsce i Węgrom te kawałki ziemii o które toczył się spór i już mieliby sojuszników. Lepiej chyba stracić kawałek kraju niż cały? Czesi mieli też sojusz z ZSRR - droga lotnicza byłaby otwarta na dostawy broni (Polacy prawdopodobnie przymknęliby na to oko). Wreszcie jakiś patriotyczny Czech mógł obalić Benesza.
A tak najnowocześniejsza armia tej części Europy poddała się "bez jednego wystrzału". Pogrom.

>>>Protestuje garstka bo jest zaraza. Pracuje w Czeskiej republice kilkadziesiąt tysięcy polskich obywateli
>>Kilkadziesiąt tysięcy Polaków z 38 mln to ile to jest promili? Garstka.
>A w drugą stronę?

Stosując taką metodologię to można dowieść bzdurną tezę, że Polska to raj bo pracuje u nas 2 mln Ukraińców co stanowi pewnie jakieś 5% populacji Ukrainy a na Ukrainę mało kto wyjeżdża.

Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
szarley (54913 punktów)
>>Teraz pora na uzasadnienie Twojej tezy, "Bo byli potulni jak te baranki ..."
>Bunty Czechów: 1968.
>Bunty Polaków: 1956, 1970, 1976, 1980 i utworzenie "Solidarności", 1988.

I o czym to m świadczyć? Czesi idą na wojnę, kiedy mają szanse ją wygrać. W przeciwnym razie kończy się Białą Górą.
Iść do głupiego powstania? Porównaj historię Powstania w Warszawie w 1944 i w Kladnie, Pilznie czy Pradze. (Choć plan Burza w większości polskich miast zakończył się też sukcesem - o czym niewielu Polaków nawet wie)

>>>>>To jakie głupie rzeczy zrobili? Wymień proszę.
>>>>w historii uwikłanie się w "małżeństwo" ze Słowacją i moc błędów, które dwakroć doprowadziły do rozwodu
>Stosujmy jednakowe standardy.
>Polakom potrafi się wypominać, że nie wykorzystali zwycięstwa pod Grunwaldem, żeby uzasadniać teorię o mitycznej "polskiej głupocie".
>Wypomnienie czegoś podobnego Czechom - oh, nie mówmy o tym, to dawne dzieje.

Czy ja wypominam Polakom Grunwald?
On występuje tylko w waszych wewnętrznych dyskusjach

(Grunwald to naprawdę zamierzchła historia)

>>>Przegranie swojego kraju w 1938 roku.
>>Doprawdy? Nie mieli po prostu żadnych szans przeciwko koalicji Niemiec, Włoch, Anglii, Francji, Polski i Węgier, mając za plecami słowackie dążenie do odrębności
>Mieli szanse.
>Czesi mogli Słowaków lepiej traktować to nie byłoby niechęci z ich strony.
Sam o tym pisałem *

>Mogli oddać Polsce i Węgrom te kawałki ziemii o które toczył się spór i już mieliby sojuszników.
Oczywiście! Dlatego Polska pokornie oddała Niemcom Gdańsk i uratowała kraj przed zniszczeniem

Popatrz na ówczesną mapę Europy. Porównaj liczebność narodów w tamtym czasie. Nie mieli żadnych szans. Dlatego podjęli walkę dopiero kiedy je mieli. Inna rzecz, że w interesie ówczesnej Europy była obrona Czech zamiast oddawania ich gospodarczego potencjału Hitlerowi, ale za to Europa słono zapłaciła

>Czesi mieli też sojusz z ZSRR - droga lotnicza byłaby otwarta na dostawy broni (Polacy prawdopodobnie przymknęliby na to oko).
Gdybaizm. Beck nienawidził Rosjan bardziej niż Niemców

>Stosując taką metodologię to można dowieść bzdurną tezę, że Polska to raj bo pracuje u nas 2 mln Ukraińców co stanowi pewnie jakieś 5% populacji Ukrainy a na Ukrainę mało kto wyjeżdża.
Dla Ukraińców kraina korzyści

* A co to znaczy lepiej traktować Słowaków? W 1918 Słowacy nie mieli nawet do końca skodyfikowanego języka, nie mieli nawet własnojęzycznych szkół. Błędem Czechów była Pittsburghska umowa.
(Przy okazji ... popatrz jak Polacy potraktowali po 1920 Kaszubów a po 1922 Ślązaków i nie przyganiaj Czechom)


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
03-05-2020 09:31 
 Ocena 1 na 1
hyperion (1422 punktów)
>>Bunty Czechów: 1968.
>>Bunty Polaków: 1956, 1970, 1976, 1980 i utworzenie "Solidarności", 1988.
>I o czym to m świadczyć? Czesi idą na wojnę, kiedy mają szanse ją wygrać. W przeciwnym razie kończy się Białą Górą.

Albo 1968.

>Iść do głupiego powstania? Porównaj historię Powstania w Warszawie w 1944 i w Kladnie, Pilznie czy Pradze. (Choć plan Burza w większości polskich miast zakończył się też sukcesem - o czym niewielu Polaków nawet wie)

Argument w stylu "A u was murzynów biją"

Jak mówiłem głupota czeska jest inna od głupoty polskiej. Ale to wciąż głupota.

>>Stosujmy jednakowe standardy.
>>Polakom potrafi się wypominać, że nie wykorzystali zwycięstwa pod Grunwaldem, żeby uzasadniać teorię o mitycznej "polskiej głupocie".
>>Wypomnienie czegoś podobnego Czechom - oh, nie mówmy o tym, to dawne dzieje.
>Czy ja wypominam Polakom Grunwald?
>On występuje tylko w waszych wewnętrznych dyskusjach
>(Grunwald to naprawdę zamierzchła historia)

Za to przegranie wojen husyckich nie występuje w świadomości Czechów.
Po co uczyć się historii jak można ją powtórzyć?

>>>>Przegranie swojego kraju w 1938 roku.
>>>Doprawdy? Nie mieli po prostu żadnych szans przeciwko koalicji Niemiec, Włoch, Anglii, Francji, Polski i Węgier, mając za plecami słowackie dążenie do odrębności
>>Mieli szanse.
>>Czesi mogli Słowaków lepiej traktować to nie byłoby niechęci z ich strony.
>Sam o tym pisałem *
>>Mogli oddać Polsce i Węgrom te kawałki ziemii o które toczył się spór i już mieliby sojuszników.
>Oczywiście! Dlatego Polska pokornie oddała Niemcom Gdańsk i uratowała kraj przed zniszczeniem

Gdyby Czesi oddali Polakom i Węgrom te kawałki ziemii to wtedy nie byłoby wojny o Gdańsk
bo Czesi rozwaliliby Niemców przy cichym wsparciu Polski i Węgier.
Niemiecka armia w 1938 r. nie miała Panter czy Tiger-ów, była całkiem słaba.
A tak czeska armia poddała się bez jednego wystrzału. Porażka rzadko spotykana w historii świata.

>>Stosując taką metodologię to można dowieść bzdurną tezę, że Polska to raj bo pracuje u nas 2 mln Ukraińców co stanowi pewnie jakieś 5% populacji Ukrainy a na Ukrainę mało kto wyjeżdża.
>Dla Ukraińców kraina korzyści
>* A co to znaczy lepiej traktować Słowaków? W 1918 Słowacy nie mieli nawet do końca skodyfikowanego języka, nie mieli nawet własnojęzycznych szkół. Błędem Czechów była Pittsburghska umowa.
>(Przy okazji ... popatrz jak Polacy potraktowali po 1920 Kaszubów a po 1922 Ślązaków i nie przyganiaj Czechom)

Argument typu: "A u was murzynów biją".


Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
szarley (54913 punktów)
>>I o czym to m świadczyć? Czesi idą na wojnę, kiedy mają szanse ją wygrać. W przeciwnym razie kończy się Białą Górą.
>Albo 1968.

Tu akurat mocno się mylisz. Praska wiosna nie była beznadziejnym powstaniem. Przede wszystkim, ani ówczesne władze, ani społeczeństwa nie przewidywały żadnych zbrojnych działań. Nie miała też na celu "kontrrewolucji" ale doprowadzenie do sytuacji, w której "socjalizm" byłby strawniejszy. Jednym z wzorów był polski Październik.
Ani Czesi, ani Słowacy nie porywali się z motyką na Słońce. Był możliwy sukces, niestety współtwórca polskiego Października.....

>>Iść do głupiego powstania? Porównaj historię Powstania w Warszawie w 1944 i w Kladnie, Pilznie czy Pradze. (Choć plan Burza w większości polskich miast zakończył się też sukcesem - o czym niewielu Polaków nawet wie)
>Argument w stylu "A u was murzynów biją"
Przemyśl ten argument.

>Jak mówiłem głupota czeska jest inna od głupoty polskiej. Ale to wciąż głupota.
Jeszcze tej czeskiej "głupoty" nie wskazałeś. Na pewno Majowe powstanie nie było głupotą. Podobnie jak kapitulacja w 1939

>>>Wypomnienie czegoś podobnego Czechom - oh, nie mówmy o tym, to dawne dzieje.
>>Czy ja wypominam Polakom Grunwald?
>>On występuje tylko w waszych wewnętrznych dyskusjach
>>(Grunwald to naprawdę zamierzchła historia)
>Za to przegranie wojen husyckich nie występuje w świadomości Czechów.
Owszem, znaj jednak skalę
1 Skutkiem husyckich walk było praktyczne wyludnienie ziem czeskich. Polska nawet w 1939 - 45 nie doświadczyła takiej zakłady
2 Czesi uczą się historii i z historii , ale nie przeżywają jej tak mocno jak Polacy
3 Cudzoziemcy rzadko wypominają Polakom Grunwald

>Po co uczyć się historii jak można ją powtórzyć?
Jak widzisz, w 1938 nie powtórzyli

>>>Mogli oddać Polsce i Węgrom te kawałki ziemii o które toczył się spór i już mieliby sojuszników.
>>Oczywiście! Dlatego Polska pokornie oddała Niemcom Gdańsk i uratowała kraj przed zniszczeniem
>Gdyby Czesi oddali Polakom i Węgrom te kawałki ziemii to wtedy nie byłoby wojny o Gdańsk
Gdybaizm. (nie mówiąc o polonocentryzmie: Wy oddajcie Karvinę, my ocalimy Gdańsk?)

>bo Czesi rozwaliliby Niemców przy cichym wsparciu Polski i Węgier.
Możliwe, ale w takim razie Polska mogła zaproponować Czechosłowacji obronny sojusz i ocaliłaby własną skórę. Sojusze proponują silniejsi

>Niemiecka armia w 1938 r. nie miała Panter czy Tiger-ów, była całkiem słaba.
Owszem i byłaby słaba bez Pragi, Brna, Pardubic, Pilzna

>A tak czeska armia poddała się bez jednego wystrzału. Porażka rzadko spotykana w historii świata.

Zdecyduj się: mieli odrobić lekcję Białej Góry i nie podejmować beznadziejnej walki, czy nie mieli?

>>* A co to znaczy lepiej traktować Słowaków? W 1918 Słowacy nie mieli nawet do końca skodyfikowanego języka, nie mieli nawet własnojęzycznych szkół. Błędem Czechów była Pittsburghska umowa.
>>(Przy okazji ... popatrz jak Polacy potraktowali po 1920 Kaszubów a po 1922 Ślązaków i nie przyganiaj Czechom)
>Argument typu: "A u was murzynów biją".
Zanim odpowiesz w taki sposób PRZEMYŚL argumenta

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
03-05-2020 10:44 
 Ocena 1 na 1
hyperion (1422 punktów)
>>Albo 1968.
>Tu akurat mocno się mylisz. Praska wiosna nie była beznadziejnym powstaniem. Przede wszystkim, ani ówczesne władze, ani społeczeństwa nie przewidywały żadnych zbrojnych działań.

Mądrzy Czesi nie przewidzieli...?

>>Jak mówiłem głupota czeska jest inna od głupoty polskiej. Ale to wciąż głupota.
>Jeszcze tej czeskiej "głupoty" nie wskazałeś. Na pewno Majowe powstanie nie było głupotą. Podobnie jak kapitulacja w 1939

Czeska głupota jest porażająca ale Czesi mają w Polsce dobry PR więc Polacy tego nie zauważają.

>>Za to przegranie wojen husyckich nie występuje w świadomości Czechów.
>Owszem, znaj jednak skalę
>1 Skutkiem husyckich walk było praktyczne wyludnienie ziem czeskich. Polska nawet w 1939 - 45 nie doświadczyła takiej zakłady
>2 Czesi uczą się historii i z historii , ale nie przeżywają jej tak mocno jak Polacy
>3 Cudzoziemcy rzadko wypominają Polakom Grunwald

Tak tak, tacy mądrzy ci Czesi a przegrali swoje państwo 3 razy: wojny husyckie, Biała Góra,1938.
A ci głupi Polacy przegrali raz. Wniosek: Czesi są mądrzejsi _

>>Gdyby Czesi oddali Polakom i Węgrom te kawałki ziemii to wtedy nie byłoby wojny o Gdańsk
>Gdybaizm. (nie mówiąc o polonocentryzmie: Wy oddajcie Karvinę, my ocalimy Gdańsk?)

Szkoda, że "mądrzy Czesi" nie myśleli wtedy w takich kategoriach. Może zapobiegliby II wojnie światowej.

"Gdybaizm" ? Po polsku bardziej poprawne jest "gdybanie" ewentualnie "gdyba Lizm".

>>bo Czesi rozwaliliby Niemców przy cichym wsparciu Polski i Węgier.
>Możliwe, ale w takim razie Polska mogła zaproponować Czechosłowacji obronny sojusz i ocaliłaby własną skórę. Sojusze proponują silniejsi

Nawet czescy generałowie chcieli federacji z Polską. Benesz się nie zgodził. Żaden "mądry Czech" nie zaprotestował. Jak zwykle od Polaków wymaga się wszystkiego, od Czechów niczego.

"(...)znaczna część czeskiej generalicji zwróciła się do Beneąa z żądaniem zaproponowania Polsce federacji z Czechosłowacją. Beneą odmówił, gdyż realizował politykę Moskwy dążącej do konfliktu zbrojnego."

pl.wikipedia.org/wiki/Edvard_BeneĹĄ

>>A tak czeska armia poddała się bez jednego wystrzału. Porażka rzadko spotykana w historii świata.
>Zdecyduj się: mieli odrobić lekcję Białej Góry i nie podejmować beznadziejnej walki, czy nie mieli?

Czesi przegrali swój kraj na własne życzenie. Głupota czeska poraża.


Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
szarley (54913 punktów)
>>>Albo 1968.
>>Tu akurat mocno się mylisz. Praska wiosna nie była beznadziejnym powstaniem. Przede wszystkim, ani ówczesne władze, ani społeczeństwa nie przewidywały żadnych zbrojnych działań.
>Mądrzy Czesi nie przewidzieli...?
Między mądrością a darem prorokowania jest duża różnica

>Czeska głupota jest porażająca ale Czesi mają w Polsce dobry PR więc Polacy tego nie zauważają.
Cóż... skoro tak twierdzisz...

>A ci głupi Polacy przegrali raz.
Doprawdy?

>>>bo Czesi rozwaliliby Niemców przy cichym wsparciu Polski i Węgier.
>>Możliwe, ale w takim razie Polska mogła zaproponować Czechosłowacji obronny sojusz i ocaliłaby własną skórę. Sojusze proponują silniejsi
>Nawet czescy generałowie chcieli federacji z Polską. Benesz się nie zgodził. Żaden "mądry Czech" nie zaprotestował. Jak zwykle od Polaków wymaga się wszystkiego, od Czechów niczego.
Sam twierdzisz, że Czesi chcieli sojuszu.

>Czesi przegrali swój kraj na własne życzenie. Głupota czeska poraża.
Mieli walczyć i zostać zniszczeni?
To dopiero byłaby głupota!
Podobnie jak oddanie Karviny, żeby Polska miała Gdańsk

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
03-05-2020 12:44 
 Ocena 1 na 1
hyperion (1422 punktów)
>>>>bo Czesi rozwaliliby Niemców przy cichym wsparciu Polski i Węgier.
>>>Możliwe, ale w takim razie Polska mogła zaproponować Czechosłowacji obronny sojusz i ocaliłaby własną skórę. Sojusze proponują silniejsi
>>Nawet czescy generałowie chcieli federacji z Polską. Benesz się nie zgodził. Żaden "mądry Czech" nie zaprotestował. Jak zwykle od Polaków wymaga się wszystkiego, od Czechów niczego.
>Sam twierdzisz, że Czesi chcieli sojuszu.

I Czech Benesz się nie zgodził. I żaden inny Czech mu się nie przeciwstawił.
A dzisiaj za tą nieporadność Czechów obwinia się ... Polaków bo przecież mogli zaproponować sojusz Jak zwykle od Polaków wymaga się wszystkiego, od Czechów niczego.

>>Czesi przegrali swój kraj na własne życzenie. Głupota czeska poraża.
>Mieli walczyć i zostać zniszczeni?
>To dopiero byłaby głupota!
>Podobnie jak oddanie Karviny, żeby Polska miała Gdańsk

"Mądrzy Czesi" mogli się do wojny przygotować wiele lat wcześniej. Mogli zadbać o sojusze. Woleli jednak ze wszystkimi wojować. No i przegrali swój kraj w kompromitujący sposób.


Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
szarley (54913 punktów)
>>>>>bo Czesi rozwaliliby Niemców przy cichym wsparciu Polski i Węgier.
>>>>Możliwe, ale w takim razie Polska mogła zaproponować Czechosłowacji obronny sojusz i ocaliłaby własną skórę. Sojusze proponują silniejsi
>>>Nawet czescy generałowie chcieli federacji z Polską. Benesz się nie zgodził. Żaden "mądry Czech" nie zaprotestował. Jak zwykle od Polaków wymaga się wszystkiego, od Czechów niczego.
>>Sam twierdzisz, że Czesi chcieli sojuszu.
>I Czech Benesz się nie zgodził.
I słusznie. Federacja byłaby końcem dla małego narodu a co do sojuszu, Polacy odmówili wspólnej walki nawet we wrześniu 1939

>>>Czesi przegrali swój kraj na własne życzenie. Głupota czeska poraża.
>>Mieli walczyć i zostać zniszczeni?
>>To dopiero byłaby głupota!
>>Podobnie jak oddanie Karviny, żeby Polska miała Gdańsk
>"Mądrzy Czesi" mogli się do wojny przygotować wiele lat wcześniej.
Oczywiście! Napisałem Ci już. Mieli przeciwko sobie
Niemcy
Włochy
Wielką Brytanię
Francję
Polskę
Węgry
Mieli też przeciwko sobie słowacką irredentę i ponad 3 miliony Niemców na swoim terytorium (20% obywateli). Mieli do wyboru walczyć albo przetrwać

>Mogli zadbać o sojusze.
Z kim? Z którym potencjalnym sojusznikiem graniczyły czeskie ziemie.

>A ci głupi Polacy przegrali raz.
Doprawdy?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
hyperion (1422 punktów)
>>>Sam twierdzisz, że Czesi chcieli sojuszu.
>>I Czech Benesz się nie zgodził.
>I słusznie. Federacja byłaby końcem dla małego narodu a co do sojuszu, Polacy odmówili wspólnej walki nawet we wrześniu 1939

Czyli Czesi chcieli federacji ale Czesi nie chcieli federacji więc wniosek:winni Polacy

>>"Mądrzy Czesi" mogli się do wojny przygotować wiele lat wcześniej.
>Oczywiście! Napisałem Ci już. Mieli przeciwko sobie
>Niemcy
>Włochy
>Wielką Brytanię
>Francję
>Polskę
>Węgry
>Mieli też przeciwko sobie słowacką irredentę i ponad 3 miliony Niemców na swoim terytorium (20% obywateli). Mieli do wyboru walczyć albo przetrwać

A ja Ci napisałem, że wystarczyło oddać sporne ziemie Polsce i Węgrom i wtedy Czesi mieliby sojuszników. Lepiej stracić kawałek kraju niż cały. Ale Czesi byli "mondrzejsi"
woleli stracić cały kraj.
Czeska głupota poraża, pane Havranek.

P.S. Ponieważ z powodów technicznych, kolejne posty robią się coraz węższe za to coraz dłuższe, więc ewentualnie odpowiem w innym miejscu tego wątku gdzie posty mają normalną szerokość.

Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
szarley (54913 punktów)
>>>>Sam twierdzisz, że Czesi chcieli sojuszu.
>>>I Czech Benesz się nie zgodził.
>>I słusznie. Federacja byłaby końcem dla małego narodu a co do sojuszu, Polacy odmówili wspólnej walki nawet we wrześniu 1939
>Czyli Czesi chcieli federacji ale Czesi nie chcieli federacji więc wniosek:winni Polacy

Jedni chcieli sojuszu, inni nie chcieli. Polacy nawet we wrześniu 1939 nie zgodzili się na wspólną walkę z Czechami przeciwko Hitlerowi, więc jakie było prawdopodobieństwo tego sojuszu rok wcześniej?

>A ja Ci napisałem, że wystarczyło oddać sporne ziemie Polsce i Węgrom i wtedy Czesi mieliby sojuszników. Lepiej stracić kawałek kraju niż cały. Ale Czesi byli "mondrzejsi"
>woleli stracić cały kraj.
Oczywiście. Polacy tak zrobili w 1772.Oddali sąsiadom po kawałku i uratowali niepodległość. Było tak?

Polska w latach 1939 - 45 poniosła gigantyczne straty. A wystarczyło nie odbierać ziem sąsiadom i zaproponować sojusz. Czesi przecież nie żądali Bielska

>A ci głupi Polacy przegrali raz.
Doprawdy?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
hyperion (1422 punktów)
Odpowiedź moja pod pierwszym moim postem:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,815335#w815552

(03-05-2020 15:11 hyperion)

Proponuję tam przenieść dyskusję bo tutaj ciężko się czyta i odpowiada gdyż posty coraz węższe.


Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>Albo 1968.
>>>Tu akurat mocno się mylisz. Praska wiosna nie była beznadziejnym powstaniem. Przede wszystkim, ani ówczesne władze, ani społeczeństwa nie przewidywały żadnych zbrojnych działań.
>>Mądrzy Czesi nie przewidzieli...?
>Między mądrością a darem prorokowania jest duża różnica
>>Czeska głupota jest porażająca ale Czesi mają w Polsce dobry PR więc Polacy tego nie zauważają.
>Cóż... skoro tak twierdzisz...
>>A ci głupi Polacy przegrali raz.
>Doprawdy?
>>>>bo Czesi rozwaliliby Niemców przy cichym wsparciu Polski i Węgier.
>>>Możliwe, ale w takim razie Polska mogła zaproponować Czechosłowacji obronny sojusz i ocaliłaby własną skórę. Sojusze proponują silniejsi
>>Nawet czescy generałowie chcieli federacji z Polską. Benesz się nie zgodził. Żaden "mądry Czech" nie zaprotestował. Jak zwykle od Polaków wymaga się wszystkiego, od Czechów niczego.
>Sam twierdzisz, że Czesi chcieli sojuszu.
>>Czesi przegrali swój kraj na własne życzenie. Głupota czeska poraża.
>Mieli walczyć i zostać zniszczeni?
>To dopiero byłaby głupota!
>Podobnie jak oddanie Karviny, żeby Polska miała Gdańsk

"hyperion" lekko naciąga. W obecnej chwili widzimy to z perspektywy czasu może inaczej, może z mniejszymi emocjami. Ale faktem jest, iż polska głupota sanacyjnych rządów znów wzięła wtedy górę. Jak późniejsza praktyka wykazała, egzotyczne sojusze z Francją i Anglią wyszły nam bokiem i to od samego początku. O ileż praktyczniejszym i lepszym sojuszem obronnym byłoby zbliżenie, choćby na czas działań militarnych, z Czechosłowacją? Czy Benesz tego nie chciał, czy krótkowzroczność rządów sanacyjnych jest nieistotne. Nie doszło do zbliżenia i finał. A dalej teoretyzując byłby to ciekawy moment w historii najnowszej. II-ga wojna światowa by się nie zaczęła w tej postaci (in statut nascendi- w formie rodzenia się). Czesi o wiele lepiej uzbrojeni, mający o wiele lepsze warunki do obrony (tereny górzyste) byliby nie do pokonania a Polacy mieli 1,5 mln armię zdyscyplinowaną i waleczną. Benesz posłuchał Zachodu, tego samego, który wyrolował Polskę. Jak szyderczo wyglądało machanie papierkiem premiera Chamberlaina gdy pokazywał Anglikom i mówił "przywiozłem wam pokój". To właściwie frymarczenie terenami innego państwa wobec Hitlera było zdradą zasad zachodniej "demokracji". Ja tylko tak sam osądzam. Mój ojciec brał udział w rozbiorze Czechosłowacji dokonanym w czasie aneksji tego kraju przez Hitlera. Powiedział tylko, że teren nie do zdobycia. Nie strzelił do nikogo i Czesi też nie strzelali. Cieszyn wrócił do Polski i głupota polska znów był górą. A przecież tylko ta głupota oślepiła naszych pożal się boże polityków, którzy do ręki nie wzięli głupiej mapy by zauważyć jak w ten sposób jest otaczana przez wroga? Zupełnie nie przyjmowali sanacyjni politycy, że wkładają sobie głowę dobrowolnie w stryczek. Później były tylko konsekwencje. Sojusz Polsko-Czeski nalałby w d.pę Hitlerowi kubeł zimnej wody na pewno.
Swoją drogą Premier rządu na uchodźctwie gen. Sikorski tak to ponoć widział i miał wizję porządku europejskiego po wojnie utworzenia pasma państw słowiańskich zorganizowanych w federację opartą na sojuszu Polsko-Czeskim, jako mur obronny przed agresywnym komunizmem ZSRR. Dlatego do dziś nie wiemy dlaczego zginął pod Gibraltarem i komu jego idea nie pasowała. Bo przyczyna jakaś tego wypadku musiała być. No tak, ale to są tylko dywagacje. Czesi po wojnie nie mieli zrujnowanego do cna kraju nie odbudowywali od zera swojej gospodarki i w tym pewna mądrość narodowa się ujawnia bezspornie. Polacy osamotnieni praktycznie przeżyli i masowe zbrodnie dokonywane przez hitlerowców i sowietów, ich grabieże i niszczenie majątku narodowego, startowali od praktycznie zera. I tym w oczach zdradliwych zachodnich "sojuszników" wykazali się bohaterstwem narodowym. Dziś mamy jeszcze bardziej egzotyczne sojusze, których mocarz nie potrzebuje, bo aż za oceanem. Znów polska głupota górą. Historia lubi się powtarzać? Może nie? Czyni się gesty i kroki, wobec których ja mam dystans. A skoro już jesteśmy w jednocie europejskiej, to bądźmy. Ale nigdy nie ulegnę euforii zwycięstw jakich dokonaliśmy na niwie PE (słynne "zwycięstwo" 1:27 niejakiej Szydłowej), bo w moich oczach raczej ponosimy klęski. A przyczyna jak zwykle. Polska głupota! A Czechom mądrości wyboru nikt nie odbierze. Nawet "hyperon".


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
hyperion (1422 punktów)
>"hyperion" lekko naciąga. W obecnej chwili widzimy to z perspektywy czasu może inaczej, może z mniejszymi emocjami. Ale faktem jest, iż polska głupota sanacyjnych rządów znów wzięła wtedy górę. Jak późniejsza praktyka wykazała, egzotyczne sojusze z Francją i Anglią

W takim razie, co powinna była zrobić wtedy Polska ? Wskaż sojusze, możliwe działania które Polska powinna wtedy wykonać a nie wykonała.

P.S. Ponieważ z powodów technicznych, kolejne posty robią się coraz węższe za to coraz dłuższe, więc ewentualnie odpowiem w innym miejscu tego wątku gdzie posty mają normalną szerokość.


Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
03-05-2020 16:00 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>"hyperion" lekko naciąga. W obecnej chwili widzimy to z perspektywy czasu może inaczej, może z mniejszymi emocjami. Ale faktem jest, iż polska głupota sanacyjnych rządów znów wzięła wtedy górę. Jak późniejsza praktyka wykazała, egzotyczne sojusze z Francją i Anglią
>W takim razie, co powinna była zrobić wtedy Polska ? Wskaż sojusze, możliwe działania które Polska powinna wtedy wykonać a nie wykonała.

Sytuacja była naprawdę skomplikowana. Włączając się do dysputy teoretyzuję.
Polska sanacyjna prowadziła niezrozumiałą politykę zewnętrzną. Jako kraj odzyskała niepodległość zaledwie dwadzieścia lat temu i dopiero się zaczęła kształtować.
Robiła sobie wrogów przez głupotę polityków. (Dziś widzę pewną analogię takiej polityki). Także samo była rozbita jedność myślenia politycznego jak dziś. Partii i partyjek było tyle samo a może i więcej co dziś. Sejm stale skłócony bez żadnej strategii i wizji przyszłości. (Marzyły się politykom posiadanie kolonii.) W kraju tyle co można powiedzieć dobrego zbudowano port w Gdyni i zaczęto uruchamiać COP (centralny okręg przemysłowy). Ale nie zaprzątano sobie głowy zdecydowanym działaniem w kierunku obrony młodego państwa. Przecież przewrót majowy Piłsudskiego dlatego się wydarzył bo Piłsudski miał dość takiego bałaganu. Armia liczebnie duża, nie była wcale dobrze uzbrojona. Już nie wystarczał mit kawalerii, kiedy nawet sowieci już przesiadali się na pojazdy mechaniczne. Lotnictwo w powijakach. Marynarka wojenna szczątkowa. Zresztą niemiecka armia na początku wojny też potęgą nie była, ale na Polskę starczyło. Łączność dopiero w stadium rodzenia się. Brak spójności działania wojsk. Ale to dopiero się ujawniło w trakcie działań wojennych. Długo przed tym już trzeba było działać. Hitler po dojściu do władzy migiem stworzył silny Wehrmacht. Migiem pobudował drogi komunikacyjne w kraju. A w tym czsie w Polsce się kłócono o nieistotne priorytety.

>P.S. Ponieważ z powodów technicznych, kolejne posty robią się coraz węższe za to coraz dłuższe, więc ewentualnie odpowiem w innym miejscu tego wątku gdzie posty mają normalną szerokość.
Dobra wtedy podejmę ewentualnie rozmowę. Na razie muszę przerwać bo sąsiadka jest w jakiejś potrzebie. Za pół godziny chyba będę już na miejscu.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
szarley (54913 punktów)
>O ileż praktyczniejszym i lepszym sojuszem obronnym byłoby zbliżenie, choćby na czas działań militarnych, z Czechosłowacją?
Zapewne, (choć to oczywiście gdybaizm) niemniej warunki jakie polska strona stawiała były nie do przyjęcia
Czy Beck zgodziłby się na sojusz z Czechosłowacją gdyby dostał jako warunek oddanie Bielska?

>Czesi o wiele lepiej uzbrojeni, mający o wiele lepsze warunki do obrony (tereny górzyste) byliby nie do pokonania a Polacy mieli 1,5 mln armię zdyscyplinowaną i waleczną.
Jest jeszcze jeden ważny element. Różnice w stosowanej wojennej taktyce. Ich zgranie wymagałoby jednak kilku lat.

>Benesz posłuchał Zachodu, tego samego, który wyrolował Polskę.
Pisałem. Nie miał rozsądnego wyjścia.

>Mój ojciec brał udział w rozbiorze Czechosłowacji dokonanym w czasie aneksji tego kraju przez Hitlera.
... a moi dziadkowie witali go kwiatami na moście w Cieszynie (ojciec też, ale był za mały i nie pamiętał)

(Przy okazji, wiele narodów, choćby poprzez literaturę czy film, rozliczyło się ze swoimi problematycznymi kawałkami historii, Polacy jakoś dotąd nie poradzili tego tematu dotknąć)

>Swoją drogą Premier rządu na uchodźctwie gen. Sikorski tak to ponoć widział i miał wizję porządku europejskiego po wojnie utworzenia pasma państw słowiańskich zorganizowanych w federację opartą na sojuszu Polsko-Czeskim,
Nie był to jedyny przykład dążenia do federacji (nie tylko z Czechami) jednak takie pomysły są zawsze przyjmowane przez mniejsze narody z nieufnością. Czesi wiedzieli czym mogą skończyć się polskie obietnice, na przykładzie przedplebiscytowych obietnic na Śląsku

>Czesi po wojnie nie mieli zrujnowanego do cna kraju nie odbudowywali od zera swojej gospodarki i w tym pewna mądrość narodowa się ujawnia bezspornie. Polacy osamotnieni praktycznie przeżyli i masowe zbrodnie dokonywane przez hitlerowców i sowietów, ich grabieże i niszczenie majątku narodowego, startowali od praktycznie zera. I tym w oczach zdradliwych zachodnich "sojuszników" wykazali się bohaterstwem narodowym.

Tak, wbrew Kuriasiom i innym wyklętym. Miliony ludzi po prostu odbudowały kraj

Pozdrawiam

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
hyperion (1422 punktów)
Z powodów technicznych (posty są tak wąskie, że nie da się tego czytać ani odpisywać),
przenoszę swoją odpowiedź na post szarley-a tutaj.

Post szarley-a:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,815335#w815546
03-05-2020 14:14 szarley

Szarley:

>Jedni chcieli sojuszu, inni nie chcieli. Polacy nawet we wrześniu 1939 nie zgodzili się na wspólną walkę z Czechami przeciwko Hitlerowi, więc jakie było prawdopodobieństwo tego sojuszu rok wcześniej?

Duże. W 1939 roku Czechosłowacji już nie było (dzięki "mądrym Czechom" którzy samodzielnie rozmontowali swój kraj) więc na co się niby nie zgodzili Polacy?

>>A ja Ci napisałem, że wystarczyło oddać sporne ziemie Polsce i Węgrom i wtedy Czesi mieliby sojuszników. Lepiej stracić kawałek kraju niż cały. Ale Czesi byli "mondrzejsi"
>>woleli stracić cały kraj.
>Oczywiście. Polacy tak zrobili w 1772.Oddali sąsiadom po kawałku i uratowali >niepodległość. Było tak?

Co ma piernik do wiatraka? Rozmawiamy o głupocie Czechów.

>A ci głupi Polacy przegrali raz.
Doprawdy?

Doprawdy.

Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
szarley (54913 punktów)
>> Polacy nawet we wrześniu 1939 nie zgodzili się na wspólną walkę z Czechami przeciwko Hitlerowi, więc jakie było prawdopodobieństwo tego sojuszu rok wcześniej?
>Duże.
Przeczytaj co napisałem, a co pogrubiłem

>W 1939 roku Czechosłowacji już nie było (dzięki "mądrym Czechom" którzy samodzielnie rozmontowali swój kraj) więc na co się niby nie zgodzili Polacy?
1 Masz rację. Dywizjon 303 składał się ufoludków. Przecież Polski już nie było
2 Dzięki "mądrym Czechom" - nadal nie przyjmujesz argumentu, że armie państw sojuszniczych przeciwko Czechosłowacji miały więcej wojska niż w sumie było Czechów i Słowaków. Cóż typowo polskie: walczyć a z jakim skutkiem? A choćby Warszawa w 1944.
Na szczęście Czesi jednaj są w takich sprawach mądrzejsi

>>>A ja Ci napisałem, że wystarczyło oddać sporne ziemie Polsce i Węgrom i wtedy Czesi mieliby sojuszników. Lepiej stracić kawałek kraju niż cały. Ale Czesi byli "mondrzejsi"
>>>woleli stracić cały kraj.
>>Oczywiście. Polacy tak zrobili w 1772.Oddali sąsiadom po kawałku i uratowali >niepodległość. Było tak?
>Co ma piernik do wiatraka? Rozmawiamy o głupocie Czechów.
Raczej o umiejętności wnioskowania z głupoty sąsiadów

>>A ci głupi Polacy przegrali raz.
>Doprawdy?
>Doprawdy.
1772 - 94, 1830, 1939. Może nie wszystkie daty znam, nie uczono mnie w szkole historii Polski, ale z matematyką nawet po polsku sobie radzę

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
03-05-2020 16:39 
 Ocena 1 na 1
hyperion (1422 punktów)
>>> Polacy nawet we wrześniu 1939 nie zgodzili się na wspólną walkę z Czechami przeciwko Hitlerowi, więc jakie było prawdopodobieństwo tego sojuszu rok wcześniej?

Przecież był jakiś czeski legion czy lotnicy w Polsce który brał udział w wojnie 1939 roku. Dlaczego uważasz że Polacy się "nie zgodzili".

>1 Masz rację. Dywizjon 303 składał się ufoludków. Przecież Polski już nie było

To 1940 rok.

>2 Dzięki "mądrym Czechom" - nadal nie przyjmujesz argumentu, że armie państw sojuszniczych przeciwko Czechosłowacji miały więcej wojska niż w sumie było Czechów i Słowaków. Cóż typowo polskie: walczyć a z jakim skutkiem? A choćby Warszawa w 1944.

Jacy "sojusznicy"? Czechy mogłyby pluć na Zachód gdyby oddały zagrabione ziemie Polsce i Węgrom. Wtedy Czechy miałyby sojuszników w Polsce i Węgrach a może nawet dwulicowy ZSRR by ich wtedy realnie poparł. No ale "mondrzy" Czesi zrobili inaczej.

>>>Oczywiście. Polacy tak zrobili w 1772.Oddali sąsiadom po kawałku i uratowali >niepodległość. Było tak?
>>Co ma piernik do wiatraka? Rozmawiamy o głupocie Czechów.
>Raczej o umiejętności wnioskowania z głupoty sąsiadów

No to na przykładzie Czechów jest się czego uczyć. Tylko czy starczy życia aby tą czeską głupotę ogarnąć?

>>>A ci głupi Polacy przegrali raz.
>>Doprawdy?
>>Doprawdy.
>1772 - 94, 1830, 1939. Może nie wszystkie daty znam, nie uczono mnie w szkole historii Polski, ale z matematyką nawet po polsku sobie radzę

Zapomniałeś 1863 - Powstanie Styczniowe.

A tak naprawdę, Polacy stracili swój kraj z własnej winy raz tj. 1795 r. Czesi stracili swój kraj 3 razy: po wojnach husyckich, po Białej Górze i w 1938 roku.

Ponadto Polacy nie oddali za darmo swojej niepodległości jak Czesi. Polacy utracili niepodległość po wojnie w obronie Konstytucji 3 Maja i po drugim zbrojnym czynie czyli Insurekcji Kościuszkowskiej.

Czesi w 1938 poddali się bez jednego wystrzału mimo, że mieli najlepszą armię w tej części Europy. Żenada.

Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
szarley (54913 punktów)
>>>> Polacy nawet we wrześniu 1939 nie zgodzili się na wspólną walkę z Czechami przeciwko Hitlerowi, więc jakie było prawdopodobieństwo tego sojuszu rok wcześniej?
>Przecież był jakiś czeski legion czy lotnicy w Polsce który brał udział w wojnie 1939 roku. Dlaczego uważasz że Polacy się "nie zgodzili".
Nie brał udziału w walkach pod polskim dowództwem. Polacy się nie zgodzili. Podczas ewakuacji podjęli walkę na własną rękę

>>1 Masz rację. Dywizjon 303 składał się ufoludków. Przecież Polski już nie było
>To 1940 rok.
Czyi Polski nie było.

To Twoje słowa:
Cytat:
W 1939 roku Czechosłowacji już nie było (...) więc na co się niby nie zgodzili Polacy?

To ja zapytam retorycznie na jakich lotników zgodzili się Brytyjczycy?

>Jacy "sojusznicy"? Czechy mogłyby pluć na Zachód gdyby oddały zagrabione ziemie Polsce i Węgrom.
Zagrabione? Doprawdy poucz się trochę historii
Te ziemie należały do Korony Św. Wacława od XIV wieku. Fakt, że ludność Cieszyńska mówiła po polsku, ale przecież ludność wschodniej Polski polskiego nie znała


Wiele granic wyznaczał nie język ludności ale język armat. Także polskich. Także Polska grabiła obce ziemie??

>Wtedy Czechy miałyby sojuszników w Polsce
1 Doprawdy wtedy był czas na upominanie się 1,5 powiatu?
2 A sojusz był możliwy bo.... Hyperion obiecuje?
3 Wg Twojej koncepcji utrzymanie integralności państwa i tak było niemożliwe

>i Węgrach
Z Węgrami czeskie ziemie nie graniczyły od 1918

>>>>Oczywiście. Polacy tak zrobili w 1772.Oddali sąsiadom po kawałku i uratowali >niepodległość. Było tak?
>>>Co ma piernik do wiatraka? Rozmawiamy o głupocie Czechów.
>>Raczej o umiejętności wnioskowania z głupoty sąsiadów
>No to na przykładzie Czechów jest się czego uczyć. Tylko czy starczy życia aby tą czeską głupotę ogarnąć?

Jakoś nadal nie poradzisz wskazać tej głupoty
Biała Góra - głupota bo walczyli
1938 - głupota bo nie walczyli
Zastanów się

>A tak naprawdę, Polacy stracili swój kraj z własnej winy raz tj. 1795 r. Czesi stracili swój kraj 3 razy: po wojnach husyckich, po Białej Górze i w 1938 roku.
Oczywiście w 1939 przecież Polska niepodległości nie straciła
Dziwną miarę przykładasz. Jeden ulega sile - utrata niepodległości
Drugi ulega sile - nie jest utrata niepodległości

>Ponadto Polacy nie oddali za darmo swojej niepodległości jak Czesi.
Trochę niekonsekwentny jesteś. Biała Góra to było oddanie niepodległości za darmo?

>Polacy utracili niepodległość po wojnie w obronie Konstytucji 3 Maja i po drugim zbrojnym czynie czyli Insurekcji Kościszkowskiej.
Mocą decyzji Sejmów i abdykacji króla

Nie nazywaj tych powstań wielką wojną. Znaj proporcją mocium Panie

>Czesi w 1938 poddali się bez jednego wystrzału mimo, że mieli najlepszą armię w tej części Europy.
Powtarzasz to jak mantrę ignorując argumenta.

Spotykasz w zaułku 5 karków. Chcą portfela. Oczywiście podejmujesz walkę, tracisz i portfel i zęby.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
03-05-2020 17:37 
 Ocena 1 na 1
hyperion (1422 punktów)
>>>>> Polacy nawet we wrześniu 1939 nie zgodzili się na wspólną walkę z Czechami przeciwko Hitlerowi, więc jakie było prawdopodobieństwo tego sojuszu rok wcześniej?
>>Przecież był jakiś czeski legion czy lotnicy w Polsce który brał udział w wojnie 1939 roku. Dlaczego uważasz że Polacy się "nie zgodzili".
>Nie brał udziału w walkach pod polskim dowództwem. Polacy się nie zgodzili. Podczas ewakuacji podjęli walkę na własną rękę

Kilka milionów Czechów oddało bez walki swój kraj.
Garstka Czechów zachowało godność i chcieli walczyć ale im nie pozwolili.
Wniosek: Polacy winni

>>Jacy "sojusznicy"? Czechy mogłyby pluć na Zachód gdyby oddały zagrabione ziemie Polsce i Węgrom.
>Zagrabione? Doprawdy poucz się trochę historii

Ok. Z takim podejściem Czechy dostały co chciały (czyli po mordzie). Na co drążyć temat?

>>No to na przykładzie Czechów jest się czego uczyć. Tylko czy starczy życia aby tą czeską głupotę ogarnąć?
>Jakoś nadal nie poradzisz wskazać tej głupoty
>Biała Góra - głupota bo walczyli
>1938 - głupota bo nie walczyli

A Ty nie pojmujesz, że w odpowiedniej chwili się walczy a w innej siedzi cicho. "Mondrzy" Czesi nie opanowali tej umiejętności.

>Zastanów się
>>A tak naprawdę, Polacy stracili swój kraj z własnej winy raz tj. 1795 r. Czesi stracili swój kraj 3 razy: po wojnach husyckich, po Białej Górze i w 1938 roku.
>Oczywiście w 1939 przecież Polska niepodległości nie straciła

Napisałem wyraźnie i powtórzę straciła niepodległość "z własnej winy".

>Dziwną miarę przykładasz. Jeden ulega sile - utrata niepodległości
>Drugi ulega sile - nie jest utrata niepodległości
>>Ponadto Polacy nie oddali za darmo swojej niepodległości jak Czesi.
>Trochę niekonsekwentny jesteś. Biała Góra to było oddanie niepodległości za darmo?

Mogli się Czesi lepiej przygotować... Wina Czechów...
Natomiast 1938 to totalna porażka. Czeska głupota.

>>Polacy utracili niepodległość po wojnie w obronie Konstytucji 3 Maja i po drugim zbrojnym czynie czyli Insurekcji Kościszkowskiej.
>Mocą decyzji Sejmów i abdykacji króla

Abdykacja króla była zakazana bez zgody Sejmu (od abdykacji Jana Kazimierza),
a sam Sejm był "ustawiony". Tak to jest jak się gada z prawnikami bardziej
ceniącymi spisane prawo niż rozsądek.

>>Czesi w 1938 poddali się bez jednego wystrzału mimo, że mieli najlepszą armię w tej części Europy.

>Powtarzasz to jak mantrę ignorując argumenta.

Niczego nie ignoruję, bo Ty nie podajesz żadnych argumentów.

Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
szarley (54913 punktów)
>>>>>> Polacy nawet we wrześniu 1939 nie zgodzili się na wspólną walkę z Czechami przeciwko Hitlerowi, więc jakie było prawdopodobieństwo tego sojuszu rok wcześniej?
>>>Przecież był jakiś czeski legion czy lotnicy w Polsce który brał udział w wojnie 1939 roku. Dlaczego uważasz że Polacy się "nie zgodzili".
>>Nie brał udziału w walkach pod polskim dowództwem. Polacy się nie zgodzili. Podczas ewakuacji podjęli walkę na własną rękę

No to kto w końcu był w tym Dywizjonie 303 skoro nie było Polski?

>Kilka milionów Czechów oddało bez walki swój kraj.
Tak. Już Ci tłumaczyłem. Mieli do wyboru poddać się, albo dać się wyrżnąć jak na Białej Górze

>>Jakoś nadal nie poradzisz wskazać tej głupoty
>>Biała Góra - głupota bo walczyli
>>1938 - głupota bo nie walczyli
>A Ty nie pojmujesz, że w odpowiedniej chwili się walczy a w innej siedzi cicho. "Mondrzy" Czesi nie opanowali tej umiejętności.
Dokładnie!!!
W 1620 rozsądku im brakło
w 1938 wyciągnęli wnioski. Przetrwali i nawet zachowali te same granice. A w odpowiedniej chwili wzniecili Majowe powstanie, w którym walczyło ponad 100 000 powstańców.

>>>Polacy utracili niepodległość po wojnie w obronie Konstytucji 3 Maja i po drugim zbrojnym czynie czyli Insurekcji Kościszkowskiej.
>>Mocą decyzji Sejmów i abdykacji króla
>Abdykacja króla była zakazana bez zgody Sejmu (od abdykacji Jana Kazimierza),
>a sam Sejm był "ustawiony".
Taki wielki naród a dał sobie króla ustawić... (i to kolejnego już) Cóż, kpię

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
03-05-2020 19:22 
 Ocena 1 na 1
hyperion (1422 punktów)
>>>Nie brał udziału w walkach pod polskim dowództwem. Polacy się nie zgodzili. Podczas ewakuacji podjęli walkę na własną rękę
>No to kto w końcu był w tym Dywizjonie 303 skoro nie było Polski?

Nie rozumiem do czego pijesz... Najpierw twierdzisz, że Polacy nie zgodzili się na wspólną walkę w 1939 (sic! gdy Czechosłowacja już nie istniała!) a podajesz przykład z 1940 roku.

>>Kilka milionów Czechów oddało bez walki swój kraj.
>Tak. Już Ci tłumaczyłem. Mieli do wyboru poddać się, albo dać się wyrżnąć jak na Białej Górze

Mogli stworzyć sojusz z Polską i Węgrami (za cenę oddania okupowanych ziem). Zaniedbali tego z powodu swojego "poczucia lepszości". Czesi sami są sobie winni roku 1938.

>>A Ty nie pojmujesz, że w odpowiedniej chwili się walczy a w innej siedzi cicho. "Mondrzy" Czesi nie opanowali tej umiejętności.
>Dokładnie!!!
>W 1620 rozsądku im brakło
>w 1938 wyciągnęli wnioski. Przetrwali i nawet zachowali te same granice. A w odpowiedniej chwili wzniecili Majowe powstanie, w którym walczyło ponad 100 000 powstańców.

Jakby się postawili w 1938 roku to by nie było trzeba tworzyć mitycznych czeskich partyzantów.

>>Abdykacja króla była zakazana bez zgody Sejmu (od abdykacji Jana Kazimierza),
>>a sam Sejm był "ustawiony".
>Taki wielki naród a dał sobie króla ustawić... (i to kolejnego już) Cóż, kpię

Każdy naród ma chwile słabości. Z wyjątkiem oczywiście Czechów -oni to sama "mądrość nad mądrościami i sama 'mondrość' "


Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
szarley (54913 punktów)
>>>>Nie brał udziału w walkach pod polskim dowództwem. Polacy się nie zgodzili. Podczas ewakuacji podjęli walkę na własną rękę
>>No to kto w końcu był w tym Dywizjonie 303 skoro nie było Polski?
>Nie rozumiem do czego pijesz... Najpierw twierdzisz, że Polacy nie zgodzili się na wspólną walkę w 1939 (sic! gdy Czechosłowacja już nie istniała!) a podajesz przykład z 1940 roku.
... kiedy Polska już nie istniała (wg Twojej definicji)

W 1939 Polska nie zgodziła się na udział Czeskich i Słowackich żołnierzy - uchodźców w obronie Polski.

>>>Kilka milionów Czechów oddało bez walki swój kraj.
>>Tak. Już Ci tłumaczyłem. Mieli do wyboru poddać się, albo dać się wyrżnąć jak na Białej Górze
>Mogli stworzyć sojusz z Polską i Węgrami (za cenę oddania okupowanych ziem).
Powtórzę Polska mogła zaproponować taki sojusz BEZ oddawania swojego terytorium.
(mogła też za cenę oddania korytarza i Gdańska wejść w sojusz z Niemcami)

>>W 1620 rozsądku im brakło
>>w 1938 wyciągnęli wnioski. Przetrwali i nawet zachowali te same granice. A w odpowiedniej chwili wzniecili Majowe powstanie, w którym walczyło ponad 100 000 powstańców.
>Jakby się postawili w 1938 roku to by nie było trzeba tworzyć mitycznych czeskich partyzantów.
A kto to są mityczni czescy partyzanci?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
hyperion (1422 punktów)
>... kiedy Polska już nie istniała (wg Twojej definicji)
>W 1939 Polska nie zgodziła się na udział Czeskich i Słowackich żołnierzy - uchodźców w obronie Polski.

Widać mieli powody.

>>>>Kilka milionów Czechów oddało bez walki swój kraj.
>>>Tak. Już Ci tłumaczyłem. Mieli do wyboru poddać się, albo dać się wyrżnąć jak na Białej Górze
>>Mogli stworzyć sojusz z Polską i Węgrami (za cenę oddania okupowanych ziem).
>Powtórzę Polska mogła zaproponować taki sojusz BEZ oddawania swojego terytorium.

To Czesi mieli nóż na gardle i to oni powinni błagać Polskę i Węgry o pomoc. Nie odwrotnie. O ile generalicja czechosłowacka chciała pomocy, o tyle Czech Benesz to zablokował. A czeskim generałom nie starczyło odwagi aby go obalić. Czesi sami są sobie winni, że oddali własny kraj za darmochę.


Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
Wenancjusz (16441 punktów)
Obiecałem "hyperionowi", że jak wrócę, to ewentualnie się do rozmowy dołączę.
>>> Polacy nawet we wrześniu 1939 nie zgodzili się na wspólną walkę z Czechami przeciwko Hitlerowi, więc jakie było prawdopodobieństwo tego sojuszu rok wcześniej?
>>Duże.

Teoretycznie tak, ale to już było za późno na rozmowy dyplomatyczne. Obstaję przy tym, że Polska miała dwadzieścia lat na takie sprawy. A rządy chrabków i półchrabków nie myślały o niczym innym jak Polska "od morza do morza".
>Przeczytaj co napisałem, a co pogrubiłem

>>W 1939 roku Czechosłowacji już nie było (dzięki "mądrym Czechom" którzy samodzielnie rozmontowali swój kraj) więc na co się niby nie zgodzili Polacy?
>1 Masz rację. Dywizjon 303 składał się ufoludków. Przecież Polski już nie było
>2 Dzięki "mądrym Czechom" - nadal nie przyjmujesz argumentu, że armie państw sojuszniczych przeciwko Czechosłowacji miały więcej wojska niż w sumie było Czechów i Słowaków. Cóż typowo polskie: walczyć a z jakim skutkiem? A choćby Warszawa w 1944.
>Na szczęście Czesi jednaj są w takich sprawach mądrzejsi

Tu się zgadzam, że PW nie było absolutnie przygotowane. Jeszcze gorzej jak bunt w getcie żydowskim w Warszawie Anielewicza. Różnica taka, że Anielewicz wiedział i zakładał że zginą albo się broniąc albo w KL Auschwitz. PW miało nadzieję na to, że świat się o tym dowie, że sojusznicy pomogą, że Warszawa w środku linii frontu będzie "wyspą", że Rosjanie ominą Warszawę, że co dalej? Ano głupota Polaków co wywalczyła? Że jedyną pożywką był heroizm i bohaterstwo? Tym się bitew nie wygrywa.

>>>>A ja Ci napisałem, że wystarczyło oddać sporne ziemie Polsce i Węgrom i wtedy Czesi mieliby sojuszników. Lepiej stracić kawałek kraju niż cały. Ale Czesi byli "mondrzejsi"
>>>>woleli stracić cały kraj.

>>>Oczywiście. Polacy tak zrobili w 1772.Oddali sąsiadom po kawałku i uratowali >niepodległość. Było tak?

A co mają do rzeczy rozbiory Polski?
Ja tylko ubolewam na polską głupotą wynikającą tylko z braku oczytania i braku wyobraźni.

>>Co ma piernik do wiatraka? Rozmawiamy o głupocie Czechów.

Głupocie? Bez przesadyzmu. Nie ma takiej potrzeby by Czechów obrażać. Wielokrotnie udowodnili praktyczność ich myślenia i mentalności.

>Raczej o umiejętności wnioskowania z głupoty sąsiadów
>>>A ci głupi Polacy przegrali raz.
>>Doprawdy?
>>Doprawdy.
>1772 - 94, 1830, 1939. Może nie wszystkie daty znam, nie uczono mnie w szkole historii Polski, ale z matematyką nawet po polsku sobie radzę.

Zapomniałeś 1863. Powstanie styczniowe.
Żadne z powstań narodowych się nie udały (oprócz jednego, wielkopolskiego). Ani śląskie Korfantego, ani zrywy wolnościowe, ani warszawskie, ani żydowskie w Warszawie, bo przyczyną była głupota. Brak porozumienia w jednym narodzie w jednym celu. To nie świadczy, że jesteśmy tak bardzo mądrzy. Współcześnie mamy żywy przykład gdzie jedno indywiduum, znów rozbija jedność myślenia Polaków, bo co chce? Być dyktatorem jak Kim Dzong Un? Eeeeh. Tak wyglądają nocne rozmowy Polaków przy ognisku z butelką w ręku.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
03-05-2020 17:45 
 Ocena 1 na 1
hyperion (1422 punktów)
>Ja tylko ubolewam na polską głupotą wynikającą tylko z braku oczytania i braku wyobraźni.

Polska głupota jest tak głęboka, że nie zauważa głupoty Czechów czy innych narodów.
W opinii Polaków tylko Polacy są "głupi" a inne narody "same złoto".

A przecież każdy naród robi błędy. A my widzimy tylko błędy Polaków... eh... ten polonocentryzm

>Głupocie? Bez przesadyzmu. Nie ma takiej potrzeby by Czechów obrażać. Wielokrotnie udowodnili praktyczność ich myślenia i mentalności.

Nikogo nie obrażam.
Po prostu Czesi wielokrotnie popełniali też błędy.


Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
szarley (54913 punktów)
>W opinii Polaków tylko Polacy są "głupi" a inne narody "same złoto".
Ode mnie czegoś takiego nie przeczytałeś.

>A przecież każdy naród robi błędy.
Tak
>A my widzimy tylko błędy Polaków...
I słusznie. Z własnymi najprzód trzeba się uporać

>>Głupocie? Bez przesadyzmu. Nie ma takiej potrzeby by Czechów obrażać. Wielokrotnie udowodnili praktyczność ich myślenia i mentalności.
>Nikogo nie obrażam.
Odbieram to trochę inaczej

>Po prostu Czesi wielokrotnie popełniali też błędy.
Oczywiście!!!! Sam Ci podałem przykłady!!

Niemniej sugerowanie że błędem było niepodejemowanie walki w 1938 jest... błędne


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
03-05-2020 19:33 
 Ocena 1 na 1
hyperion (1422 punktów)
>>W opinii Polaków tylko Polacy są "głupi" a inne narody "same złoto".
>Ode mnie czegoś takiego nie przeczytałeś.

Oczywiście, że u Ciebie to wyczytałem. Twoje aluzje są wyraźne.

>>A przecież każdy naród robi błędy.
>Tak
>>A my widzimy tylko błędy Polaków...
>I słusznie. Z własnymi najprzód trzeba się uporać

To może niech Czesi najpierw uporają się ze swoimi "białymi plamami" historii i
np. przeproszą Polaków za zajęcie Zaolzia w 1919 a Słowaków za podły stosunek do nich?

>>>Głupocie? Bez przesadyzmu. Nie ma takiej potrzeby by Czechów obrażać. Wielokrotnie udowodnili praktyczność ich myślenia i mentalności.
>>Nikogo nie obrażam.
>Odbieram to trochę inaczej

Twoja wola. Ja Twoje posty o Polsce też odbieram ...

>Niemniej sugerowanie że błędem było niepodejemowanie walki w 1938 jest... błędne

Twoje zdanie jest stronnicze i obarczone czechofilią a nie rzeczowymi argumentami.

Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
szarley (54913 punktów)
>>>W opinii Polaków tylko Polacy są "głupi" a inne narody "same złoto".
>>Ode mnie czegoś takiego nie przeczytałeś.
>Oczywiście, że u Ciebie to wyczytałem. Twoje aluzje są wyraźne.
To musiałeś coś źle przeczytać
Mam wiele uważania dla Polaków

>>>A przecież każdy naród robi błędy.
>>Tak
>>>A my widzimy tylko błędy Polaków...
>>I słusznie. Z własnymi najprzód trzeba się uporać
>To może niech Czesi najpierw uporają się ze swoimi "białymi plamami" historii i
>np. przeproszą Polaków za zajęcie Zaolzia w 1919 a Słowaków za podły stosunek do nich?
1 W 1919 Czesi bronili integralności ziem Korony czeskiej. Te ziemie obejmowały także Śląsk Cieszyński. Cały. Podobnie postępowali także Polacy w tamtych czasach dążąc do odbudowy Polski wraz z ziemiami zamieszkanymi przez inne narody. Mapę wkleiłem. W Wersalu pisano to, co dyktowały armaty. Każde ówczesne państwo robiło to samo. W innym miejscu wspominałem o powstaniu w 1921. Zauważ, że już trzeciego dnia powstania, insurgenci mieli pancerny pociąg! Skąd? Z Krakowa. Kim był Wawelberg? Oficerem polskiego wojska. A przecież obie strony miały nie angażować się zbrojnie na Górnym Śląsku Nie przykładaj podwójnej miary.

2 Lepiej by było, gdyby granice na Cieszyńskim Śląsku pozwolono wyznaczyć samym Ślązakom, co też zresztą i polsko - i czeskojęzyczni Ślązacy ZROBILI przychodząc do zgody, gdyby nie wtrącili się w to politycy z Pragi i Warszawy granica byłaby w innym miejscu a moje rodzinne miasto nie byłoby nią przecięte. Jednak OBYDWA rządy postanowiły działać metodą konfrontacji i faktów dokonanych, a potem polskie państwo (na skutek prób rozszerzenia granic na wschodzie) popadło w tarapaty i Śląsk Cieszyński po prostu poświęciło.

3 Ślązacy podzielili Księstwo cieszyńskie na zasadzie językowej, jednak plebiscyt, który miał się odbyć tych granic z bardzo dużym prawdopodobieństwem by nie potwierdził, ponieważ język nie jest jedynym wyróżnikiem narodowości. Oprócz Czechów (autochtonów i potomków przybytnych za pracą) i Polaków (przybytnych za pracą z Galicji) mieszkało tu też sporo Ślązaków o różnej narodowej orientacji. Ślązacy głosowaliby za Polską (Karwina, Ustroń, Strumień, Jabłonków, Czechowice) za Czechosłowacją (Bogumin, Skoczów, Lutynia, Polska Ostrawa) W samym Cieszynie głosy by się podzieliły, Niemcy stanowiący większość W Bielsku głosowaliby za Czechosłowacją.

4 Czesi nie mają problemu z dyskusjami na temat swojej historii. Niedawno w czeskiej prasie było kilkanaście roztropnych artykułów na temat wypędzenia do Polski śląskich zielonoświątkowców po 1968 (do dziś mają odrębne wsie w okolicach Krosna) i zakończyła się propozycją, żeby wracali w rodzinne strony. Nikt też nie unika dyskusji na temat dekretów Beneneąa, natomiast nie oznacza to że Czesi gotowi są uznać jako błąd, że nie dali się rozjechać czołgami w 1939. O Twojej sugestii, że w zamian za korektę granic Polacy broniliby Czechosłowacji też czytałem dyskusje i wniosek był jednoznaczny. Nie warto było Śląska poświęcać. Mały naród ma trudniej przetrwać.
Wiele jest też dyskusji na temat zachowań Czechów podczas wojny i tuż po niej. I tu się od Polaków Czesi bardzo różnią, bo dyskusje są o wiele swobodniejsze (spróbuj w Polsce napisać coś złego o żołnierzach przeklętych) i pisze się i na uniwersytetach dyskutuje i o kolaborantach. Nikt tu nie twierdzi, że kolabrantów nie było, Jednym z nielicznych tematów w których Czesi są zgodni jest ich udział w wojnie przeciwko Niemcom. Tu też różnią się od Polaków, bo choć nie piszą o nikim na kolanach, to jednak uważają zajedno walczących w Majowym powstaniu, i o Dywizjonie 310 i o czechosłowackich żołnierzach wyzwalających Wodzisław Śląski, W Polsce takie dyskusje są upolitycznione.

5 Co do Słowaków, swoją opinię już napisałem, niemniej rzeczywistość nie była tak czarno - biała jak opisujesz. W 1918 Słowacy nie mieli nawet swoich szkół, a wielu nauczycieli nie znało słowackiego języka. Podobna była sytuacja w polskiej części Górnego Śląska i na Kaszubach, gdzie także nie było polskojęzycznych elit i przysyłano z innych części kraju. Z jakim skutkiem - popatrz na poparcie list niemieckich w kolejnych wyborach do Sejmu śląskiego. Tak więc można było Słowaków "nie krzywdzić" pozostawiając węgierski język w szkolnictwie, powszechny analfabetyzm i brak elektrycznej energii lub też...

>To Czesi mieli nóż na gardle i to oni powinni błagać Polskę i Węgry o pomoc. Nie odwrotnie.
Znów przykładasz podwójną miarę. Dlaczego Polska zrezygnowała z plebiscytu? Bo miała nóż na gardle i Czesi wykorzystali błaganie o pomoc. Nic innego

>>>Nikogo nie obrażam.
>>Odbieram to trochę inaczej
>Twoja wola. Ja Twoje posty o Polsce też odbieram ...
Tak więc mamy do czynienia z nieporozumieniem. Przykro mi.

>Twoje zdanie jest stronnicze i obarczone czechofilią a nie rzeczowymi argumentami.
Równie mógłbym napisać, że jesteś czechofobem
Zapewniam Cię że takie opinie o Polakach jakie Ty wypowiadasz o Czechach można usłyszeć w Pradze Ostrawie i Brnie, ale są wieeeelką rzadkością. Wtedy przychodzi mi bronić polskich racji

Urodziłem się w Cieszynie, Oboje rodzice urodzili się w Cieszynie. Przez całe życie mieli różne obywatelstwa i żadne z nich nie było anie Czechem ani Polakiem. To ma znaczenie.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
03-05-2020 21:22 
 Ocena 1 na 1
hyperion (1422 punktów)
>>>>W opinii Polaków tylko Polacy są "głupi" a inne narody "same złoto".
>>>Ode mnie czegoś takiego nie przeczytałeś.
>>Oczywiście, że u Ciebie to wyczytałem. Twoje aluzje są wyraźne.
>To musiałeś coś źle przeczytać
>Mam wiele uważania dla Polaków

Jakoś nie widać...

>1 W 1919 Czesi bronili integralności ziem Korony czeskiej. (...)

Tłumaczenie równie dobre jak to, że Polacy najeżdżając Białoruś i Ukrainę TYLKO bronili dziedzictwa I Rzeczpospolitej.

>4 Czesi nie mają problemu z dyskusjami na temat swojej historii.

To tak samo jak Polacy. Coś nas jednak łączy

>5 Co do Słowaków, swoją opinię już napisałem, niemniej rzeczywistość nie była tak czarno - biała jak opisujesz.

Niczego nie opisuję. To Ty jako jednen z głupich postępków Czechów, wymieniłeś ich pogardliwy stosunek do Słowaków, który doprowadził do dwukrotnego rozwodu Czechosłowacji.

>>To Czesi mieli nóż na gardle i to oni powinni błagać Polskę i Węgry o pomoc. Nie odwrotnie.
>Znów przykładasz podwójną miarę. Dlaczego Polska zrezygnowała z plebiscytu? Bo miała nóż na gardle i Czesi wykorzystali błaganie o pomoc. Nic innego

Przecież Czesi, aby zalegalizować swoją okupację Zaolzia mogli nawet po 1920 r. zorganizować plebiscyt. Skoro niczego się nie bali to czemu tego nie zrobili?

>>Twoje zdanie jest stronnicze i obarczone czechofilią a nie rzeczowymi argumentami.
>Równie mógłbym napisać, że jesteś czechofobem

Raczej w końcu przejrzałem mit "czeskiej mądrości". Mit "czeskiego rozsądku" to ... bajka


Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
szarley (54913 punktów)
>Żadne z powstań narodowych się nie udały (oprócz jednego, wielkopolskiego). Ani śląskie Korfantego...

A tu się mylisz

Skutkiem przegranego powstania w 1919 było wycofanie niemieckiej armii z obszaru plebiscytu. Pozostała tylko niemiecka policja. Militarna przegrana - politycznie niewielki krok do przodu

Skutkiem powstania w 1920 była likwidacja niemieckiej policji i utworzenie dwunarodowej policji plebiscytowej. Militarna przegrana - polityczny duży krok do przodu umożliwiający trzecie powstanie przeciwko niemieckim siłom pozbawionym uzbrojonych zawodowych formacji.

Skutkiem powstania 1921 było przyłączenie do Polski Katowic, Lublińca, Królewskiej Huty, Siemianowic, Tarnowskich Gór i innych miast i PODWOJENIE polskiego przemysłowego potencjału. Bez tego powstania do Polski przyszłyby tylko powiaty: pszczyński i rybnicki. Militarnie przegrane (choć i to wątpliwe) powstanie skończyło się politycznym zwycięstwem

A przecież Der Krieg ist eine bloße Fortsetzung der Politik mit anderen Mitteln

Tobie nie trzeba przekładać z niemieckiego, ani tłumaczyć kim był von Clausewitz

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Forseti1 (43 punktów)
Nie wiem skąd to przekonanie że Rosjanie zaczną coś bojkotować. Władze być może zmienią kurs polityczny ale turystycznie nic się nie zmieni bo ludzie się takimi rzeczami nie interesują - to jest tylko temat dla dziennikarzy i polityków. Tak jak do Białki Tatrzańskiej przybywają ogromne tłumy Rosjan w okresie około noworocznym tak i do Czech będą jeździć bez względu na to czy jakiś pomnik będzie stał czy nie i kto będzie prezydentem na Wyspach Bergamutach. Ludzie w dzisiejszych społeczeństwach są raczej normalni i nie dają się już tak sobą manipulować jak jeszcze 100 lat temu - chwała im za to.
06-05-2020 13:03 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)bohemożerstwo Moskali?
>Nie wiem skąd to przekonanie że Rosjanie zaczną coś bojkotować. Władze być może zmienią kurs polityczny ale turystycznie nic się nie zmieni..

Władze już zmieniły kurs. Polecam lekturze:

foreignpol(*)relations-new-low-poison-plot/

"A decision by officials in Prague to remove a statue of a Soviet army marshal from a local park last fall has evolved into a diplomatic dust-up that has only escalated since the sculpture was finally taken down in April, pushing tensions between the Czech Republic and Russia to their lowest point since the end of the Cold War.
The spat took a dark turn this week as Ondrej Kolar, the mayor of an affluent district in Prague, confirmed that he has been placed under police protection after becoming the target of a Russian assassination plot. Over the weekend, an investigative reporter with the Czech magazine Respekt quoted unnamed security sources as saying that a Russian man traveling on a diplomatic passport flew into Prague three weeks ago carrying the deadly toxin ricin. From there he was picked up and taken to the Russian Embassy. The Russian Embassy in Prague has strongly denied the allegations."

"The dispute over the statue of Red Army Marshal Ivan Konev cuts to the heart of ongoing efforts by Central and Eastern European countries to reevaluate their history since the fall of the Berlin Wall, said Jiri Pehe, the director of New York University's center in Prague. "The Czech Republic is just like some other East European countries. Thirty years after the fall of communism, it is going through a certain reinterpretation of certain events," he said.
The new tensions also reflect Russian President Vladimir Putin's continuing efforts to glorify Russia's role in World War II to bolster support for his own aggressive foreign policy while simultaneously airbrushing the authoritarian excesses of Soviet rule.
Three Czech officials have now confirmed that they have been placed under police protection in recent weeks, including Prague Mayor Zdenek Hrib, who backed efforts to rename the square in front of the Russian Embassy in Prague after the slain Russian opposition leader Boris Nemtsov, and Pavel Novotny, another Prague district mayor. Speaking to the Russian radio station Echo of Moscow on Monday, Hrib confirmed that he had been under police protection for several weeks but declined to comment on the nature of the threat against him."

"After the statue of Konev was taken down on April 3, Russia's Investigative Committee, which handles major cases, said it had opened an investigation into alleged "defiling of symbols of Russia's military glory." Two days after the statue was removed, the Czech Embassy in Moscow was attacked by a group of masked individuals who threw smoke bombs into the embassy compound and hung a sign on the fence that said "Stop Fascism."

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365