Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jaki jest pożądany koniec ewolucji istoty świadomej?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
16-12-2008 00:09Anxetrius (75 punktów)Jaki jest pożądany koniec ewolucji istoty świadomej?
Ocena 2 na 2
jaki jest pożądany koniec ewolucji istoty świadomej?
- Co jest oczekiwaną kulminacją ewolucji inteligencji?
Chciałbym, aby spojrzeć na to pytanie w aspekcie rozwoju cywilizacji i jej jednostek. Do czego zmierza rozwój technologii? Do czego zmierza rozwój Umysłu? Jeśli chcielibyśmy, ulepszać i poprawiać swoje życie, to do jakiego POZYTYWNEGO końca tego procesu chcemy dojść? Jakie są nasze wyobrażenie na ten temat?
- Czy chcemy osiągnąć władzę absolutną nad materią?
- Czy chcemy mieć swoje - indywidualne, bezpieczne wymiary?
- Czy chcemy osiągnąć tylko i wyłącznie określony stan świadomości?
- Czy chcemy określony stan umysłu / świadomości włączając w to kontakt z innymi JA, czy może, nie potrzebujemy innych JA poza swoim własnym, w teoretycznej kulminacji ewolucji?
[ Zastanowienie w tym temacie jak i każdym innym filozoficznym uważam za "komiksowe", czyli może dać satysfakcję, może dać przyjemność, może inspirować, ale prosto je urwać stwierdzeniem, że bardzo często bardziej chcemy znaleźć odpowiedź niż przyznać, iż jest ona dla nas w chwili obecnej nieosiągalna. ]
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

szperacz (2861 punktów)
>jaki jest pożądany koniec ewolucji istoty świadomej?

Dlaczego mamy rozważać koniec ewolucji?
Dlaczego miałby nastąpić koniec?
Czy ewolucja dąży do jakiegoś celu?
Czy cel ewolucji jest możliwy do określenia?
Czy cel ewolucji i nasze oczekiwania są zbieżne?
Czy ewolucja posłucha naszych życzeń, spełni nasze oczekiwania?
machejno (761 punktów)
Ponieważ ewolucja biologiczna i postęp technologiczny kierują się (w większości) innymi prawami, warto skonkretyzować pytanie.
Koniec ewolucji biologicznej (na Ziemi) może być tylko jeden - katastrofa (wybuch Słońca) prowadzący do unicestwienia wszelkich istot żywych.
Koniec ewolucji społecznej (intelektualnej?). Jeszcze nie do końca znamy mechanizmy tutaj działające, by nazwać zmiany ewolucją. Bo mimo wszystko ewolucja to nie to samo co rozwój (progress). Ten potocznie popełniany błąd jest najczęstszą przyczyną słownych konfliktów wokół ewolucji.
Tak więc o co pytasz?
>Do czego zmierza rozwój Umysłu? Jeśli chcielibyśmy, ulepszać i poprawiać swoje życie, to do jakiego POZYTYWNEGO końca tego procesu chcemy dojść?

Te pytania są postawione niewłaściwie. Rozwój sam donikąd nie zmierza. Posiadacz Umysłu - człowiek nie może mu wyznaczać kierunków.
Co znaczy poprawiać swoje życie?
Co znaczy pozytywny koniec?
Hasła użyte są bardzo mocne. Ten temat można by dyskutować w nieskończoność. Ale najpierw trzeba by powybierać mniejsze jego części i dokonać zdecydowanego określenia znaczenia terminów podstawowych.
Od siebie:
Ja nie "chcemy". Ja chcę. Ja chcę wiedzieć jak najwięcej o tym o czym jeszcze nie wiem. A jest tego w chol...ę
Pozdrawiam
diogenes (42753 punktów)
>jaki jest pożądany koniec ewolucji istoty świadomej?

Rozróżnijmy: świadomośc od treści świadomości.
O ewolucji jakiego aspektu świadomości mamy mówić?
Ewolucja treści jest jasna: to tu mamy do czynienia z historią, postępem wiedzy, technologii, techniki. Ostatnio pomagają nam w tym protezy w postaci nośników pamięci.

Ale czy świadomość jako taka ewoluuje? Podejrzewam, że nie. Być może treść świadomości zmienia się tylko po to, aby świadomość jako taka pozostawała bez zmian: odwaliliśmy w dziejach kawał roboty ale świadomość błękitu pozostała świadomością błekitu. To jest tak jak zmiana gęby koronnego świadka: pokroją go, pozszywają, "zmutują" jego wizerunek, przesiedlą - ale świadomość klienta pozostaje bez zmian. Jeśli naruszymy (np. farmakologicznie) jego tożsamość - efekt może być opłakany: wyda mu się, że jest nadczłowiekiem (aniołem np.) i spadnie z dachu lub komina.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>jaki jest pożądany koniec ewolucji istoty świadomej?

Jeżeli formułuje się temat tak szeroko, to poważna odpowiedź powinna zawierać jakąś podstawę w postaci wizji przyszłości Wszechświata, ale nie powinna być dywagacją na temat różnych możliwych scenariuszy przyszłości, gdyż dyskusja utknęłaby na kontrowersjach z kosmologii. Dlatego głos w tej dyskusji musi oprzeć się na wybranej i niepodlegającej dyskusji wizji kosmologicznej, co nie oznacza bynajmniej najmniejszej sugestii, że ta akurat wizja jest bardziej prawdopodobna od innych.

Oprę się na dość archaicznej wizji rozszerzającego się Wszechświata bez ciemnej energii (prędkość ekspansji maleje) posiadającego zbyt małą gęstość materii, żeby kiedykolwiek zatrzymać ekspansję. W takim Wszechświecie II Zasada Termodynamiki nigdy nie przestanie obowiązywać, niemniej jednak wzrost entropii będzie coraz wolniejszy, a więc obszar wolny od ekumeny będzie coraz bardziej się kurczył. W pewnym momencie wszystkie cywilizacje we Wszechświecie połączą się w jedną spójną ekumenę i po jakimś być może epizodzie Wojny Totalnej ewolucja zakończy się na poziomie równowagi między tempem wzrastającej entropii Wszechświata a wzrastającej entropii odpadów wytwarzanych przez taką supercywilizację. Można to nazwać końcem ewolucji, gdyż o przyszłości supercywilizacji decydować będą procesy czysto fizyczne.

Zamiast pożądanego końca można oczywiście przewidzieć koniec niepożądany - Totalna Wojna w nieskończoność o stale malejące, ale wciąż odnawiające się wolne zasoby.

Innym kresem niepożądanym ewolucji byłaby kolejna przemiana fazowa Wszechświata, jakaś powtórka z czasów, gdy rozpadły się oddziaływania elektrosłabe i narodziła się współczesna fizyka. Nie można sobie wyobrazić, co by było potem.

Na koniec winien jestem wyjaśnienie, dlaczego założyłem fałszywość hipotezy ciemnej energii. Gdyby tempo rozszerzania się Wszechświata naprawdę wzrastało, to ekumeny różnych cywilizacji oddalałyby się od siebie nieuchronnie, a to jest bardzo nudny scenariusz ewolucji życia pławiącego się w dobrobycie coraz większych zasobów aż do uzyskania stanu nieskolapsowanej funkcji falowe, który prawdopodobnie jest fizycznie niemożliwy.


doku
Satyr (4285 punktów)
>jaki jest pożądany koniec ewolucji istoty świadomej?
"Pożądany koniec"? No nie wiem, czy ktoś tu pożąda końca, jakiegokolwiek.

>Chciałbym, aby spojrzeć na to pytanie w aspekcie rozwoju cywilizacji i jej jednostek. Do czego
>zmierza rozwój technologii? Do czego zmierza rozwój Umysłu?
Rozwój Umysłu? Patrząc na kulturę współczesnych społeczeństw, to jest to raczej "zwój", a nie rozwój.

>Jeśli chcielibyśmy, ulepszać i poprawiać
>swoje życie, to do jakiego POZYTYWNEGO końca tego procesu chcemy dojść? Jakie są nasze wyobrażenie
>na ten temat?
Jeśli mówisz o globalnym, grupowym celu, który można wywnioskować z zachowań społeczeństw, to celem tym jest niewątpliwie zinterioryzowanie do mózgu TV, gier wideo, seksu i popcornu, tak aby pławić się w błogosławionej konsumpcji na wieki wieków. I jeszcze jedno - usunięcie umiejętności myślenia - bo ono psuje dobre samopoczucie.

> - Czy chcemy osiągnąć władzę absolutną nad materią?
Może niektórzy by chcieli, ale większość to nie wie czy chce czy nie. Oni chcą seksu, gier wideo i popcornu.

> - Czy chcemy określony stan umysłu / świadomości włączając w to kontakt z innymi JA, czy może, nie
>potrzebujemy innych JA poza swoim własnym, w teoretycznej kulminacji ewolucji?
Nie wiem jak to jest w przypadku poszczególnych indywiduów, ale jeśli chodzi o globalną chęć nawiązania kontaktu
z "innymi JA", to mogę Ci odpowiedzieć używając konstrukcji pojęciowej seksu, gier wideo i popcornu, czyli jak wyżej.

Podsumowując, moją nieco głupkowatą z pozoru odpowiedź należy rozumieć tak:
1. Patrząc na masy, to zapomnij o jakiejkolwiek chęci jakiegoś "rozwoju", poznawania "innych JA" itp. Liczy się seks, popcorn i TV.
2. Patrząc na określone, wyjątkowe jednostki, to odpowiedzi będzie tyle, ile jest tych jednostek.

pozdrawiam
Anxetrius (75 punktów)
Jeśli to odpowiedź na niektóre pytania, to stwierdzę: nikt niczego nie musi przy okazji tego skromnego temaciku. Te wszystkie słuszne pytania, które Państwo zadajecie oczywiście stoją na drodze wyjaśnień skierowanej do tego punktu o który mi chodzi. Ale miałem nadzieje, że od tego punktu wyjdziemy, a nie będziemy do niego zmierzać. Źle sformułowałem zastanowienie tkwiące w mojej głowie. Błędnie liczyłem na to, że moje pytanie główne i pytania pomocnicze są założeniami i odpowiedziami w kwestiach poprzedzających punkt o który mi chodzi.
Nie lubię założeń, ale bardzo lubię filozofować i często w mojej głowie z tego powodu toczy się bitwa.
Założenia przy moim pytaniu są takie:
1. Znaleźliśmy na swoje potrzeby powód, dla którego omówić ten temacik, ale nie w nieskończoność.
2. W tym przypadku ewolucja jest progresem, który osiągnął kulminację.
3. Bardziej chodzi mi o Świadomość, a nie treść świadomości - która w moim rozumieniu może być nabyta. Skoro treść nabyta, to dostępna w każdej, nieograniczonej formie, bo mowa o krańcowej - najwyższej zdolności jej nabycia. Tu jest problem z tożsamością. Czy nie stalibyśmy się identyczni w swojej nieograniczonej władzy nad wszystkim. Gdzie się rozróżnić? Czy istnieje sens w rozróżnieniu skoro możemy wszystko?
4. Wolna Wola powoduje, że możemy rezygnować z wszechwładzy.
5. padało pytanie: co znaczy POZYTYWNA kulminacja / koniec?
a. Pozytywny Koniec nie jest tu końcem świadomości, tylko zakończeniem procesów zmierzających do osiągnięcia najwyższej formy - formy bez ograniczeń [z pewnością Wolna Wola może pójść i tam.]
b. Pozytywny Koniec, to również Wola Sprawiedliwości. Np. Moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna ingerować w Twoją.
c. Świadomość oswobodziła się z przymusów i nacisków. Każda jednostka jest w stanie posługiwać się rozumem i logiką.

Jeśli część tych założeń wydaje się być odpowiedzią podaną samemu sobie, to właśnie tu zaznaczam, że od tego punktu startujemy. Nie podałem sobie odpowiedzi na postawione pytanie, tylko wyszedłem od takiego a nie innego punktu.
Czy istnieje odrębność wszechmocnych istot?
Czy wszechmocne istoty potrzebują się?
Czy wszechmocne istoty rozróżniają na swoje potrzeby Dobro i Zło?
[oczywiście nie o Wszechmoc mi chodzi w powyższych pytaniach, ale coś z ograniczeniem dotyczącym innych istot.]
Sylwek (15472 punktów)
Nie rozumiem o co ci chodzi. Ale może nie powinienem o tym mówić.
16-12-2008 23:13 
 Ocena 1 na 1
Anxetrius (75 punktów)
>Nie rozumiem o co ci chodzi. Ale może nie powinienem o tym mówić.

to może zadam Ci pytanie tak: jesteś w stanie wyobrazić sobie spełnienie swoich wizji dotyczących siebie - tych ostatecznych, najszczęśliwszych, nie skrępowanych żadną zasadą ponad Tobą. jakie one są? o czym mówią?
Sylwek (15472 punktów)
>>Nie rozumiem o co ci chodzi. Ale może nie powinienem o tym mówić.
>to może zadam Ci pytanie tak: jesteś w stanie wyobrazić sobie spełnienie swoich wizji dotyczących siebie - tych ostatecznych, najszczęśliwszych, nie skrępowanych żadną zasadą ponad Tobą. jakie one są? o czym mówią?
>
W zasadzie tylko ja się czepiałem że nie rozumiem, ale wydaje mi się że i inni byliby zadowoleni gdybyś od razu tak sformułował pytanie - jasno klarownie, i w pełni ujmuje to o co ci chodzi.
Cóż to trudne pytanie - na pewno nie bałbym się śmierci, zatracił przywiązanie do własnej osoby, a nawet dalej przestałbym się postrzegać jako osoba.
W ogólności, jeśli prawdą jeśliby prawdą było to co Gautama mówił o sobie po swoim rzekomym Oświeceniu, to bycie Buddą to całkiem mi się wydaje dobra wizja tego co można by nazwać szczytem możliwości człowieka.
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
Z typ popcornem to przesadziłeś
Ile można! Natomiast seks to zupełnie co innego


Jurek (430 punktów)
Nie ma zadowalających odpowiedzi na tak postawione pytania.
Osobiście uważam,że ludzie (generalnie)zachłysnęli się poziomem własnych możliwości,zdolności i umiejętności - niektórym wydaje się ,że są u szczytu wszechwiedzy - a to jest złudne niestety.Obecny rozwój nauki jest tylko jednym z już osiągniętych poziomów - a ile przed nami???

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365