Racjonalista - Strona głównaDo treści
Polska staje się państwem totalitarnym

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
17-12-2008 13:07kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Polska staje się państwem totalitarnym
Szukając jakiejś tam ustawy natrafiłem na rozporządzenie w sprawie zakresu koniecznych badań lekarskich, częstotliwości ich
przeprowadzania oraz trybu orzekania o zdolności do uprawiania określonej
dyscypliny sportu przez dzieci i młodzież do ukończenia 21. roku życia oraz przez
zawodników pomiędzy 21. a 23. rokiem życia. www.mz.gov(*)trozp_badan_sport_30092008.pdf

Czytając te wypociny doszedłem do wniosku, że kogoś tam popie.... Pomijam już tu samą treść ustawy ale co z niej wynika. Otóż wynika z niej jedno, chcąc uprawiać jakiś tam sport potrzebne są do tego zezwolenia i cała seria procedur medycznych. No i załóżmy sobie, że orzecznik orzeknie, że dany człowieczek nie dostaje zezwolenia na to, żeby uprawiać sobie jakiś sport. Przecież to jest absurd, jak ktokolwiek może mi zabronić uprawiania sportu ? (tym bardziej,że sport to zdrowie , przynajmniej nie ten zawodowy).

Pomijam już tu nawet koszty przeprowadzanych badań i że ktoś musi za nie płacić i to, że czasami badania się nie udają i czasem mogą doprowadzić do choroby. Ale jakim cudem państwo ma mi mówić, że nie mogę uprawiać sportu jakiegoś.

Generalnie kiedyś tam miałem zrobione prześwietlenie kręgosłupa i okazało się, że ze względu na ten mój kręgosłup nie nadawałem się do tej pracy. No dobra państwo w ramach przeciwdziałania bezrobociu zakazało mi wykonywania tej danej pracy bo niby kręgosłup mój nie wytrzymałby tego. Tyle, że to stwierdził lekarz ale ja po wielu latach życia stwierdzam, że po pierwsze ten mój kręgosłup wcale mi nie doskwiera to raz. Przez te lata ćwiczyłem kilka lat karate, do tej pory śmigam na siłownie gdzie dźwigam ciężary większe niż w jakiejkolwiek pracy i nic . Nawet jak się tak nadźwigam to się lepiej czuję niż bez dźwigania. Teraz idźmy dalej prawdopodobnie gdybym wiekowo załapał się na tę ustawę nie pozwolono by mi ani na karate ani na siłownie. Więc ja się pytam jakim prawem ktoś może mi zabronić uprawiać sport lub też wykonywania jakiegoś zawodu ?

A najciekawsze to jest to, że dla połamańców najważniejsza jest rehabilitacja polegająca na ćwiczeniach fizycznych czyli co zgodnie z tym rozporządzeniem trzeba przejść niektóre badania ale taki połamaniec może ich przecież nie przejść, z racji tego, że jest niepełnosprawny ruchowo więc rehabilitacji nie powinien przechodzić, bo jest nie zdolny do wykonywania ćwiczeń.

Absurd goni absurd. Coś mi kurde mówi, że tu trzeba radykalnych działań o ile jeszcze niedawno miałem wątpliwości na kogo będę głosować w najbliższych wyborach o tyle wiem teraz jedno, że radykalne zmiany wymagają radykalnej partii . Półśrodki tu już nie wystarczą , raz już dałem się zwieść półśrodkom zwanym PO.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Bardzozły (3161 punktów)
Cytat:
Czytając te wypociny doszedłem do wniosku, że kogoś tam popie....

Kropkowanie słów nie działa - i tak wszyscy wiedzą, że się brzydko wyrażasz...
Cytat:
Pomijam już tu samą treść ustawy ale co z niej wynika. Otóż wynika z niej jedno, chcąc uprawiać jakiś tam sport potrzebne są do tego zezwolenia i cała seria procedur medycznych. No i załóżmy sobie, że orzecznik orzeknie, że dany człowieczek nie dostaje zezwolenia na to, żeby uprawiać sobie jakiś sport. Przecież to jest absurd, jak ktokolwiek może mi zabronić uprawiania sportu ? (tym bardziej,że sport to zdrowie , przynajmniej nie ten zawodowy).

Mały błąd w interpretacji - nikt nie może zabronić uprawiania sportu. Lekarz tylko pisze, że Twój stan zdrowia na to nie pozwala. Ten przepis ma chronić kluby sportowe(sportowe , nie rekreacyjne, więc z założenia nastawione na wyczynowy sport) przed procesami o utratę zdrowia. Na podstawie opinii lekarza trener stwierdza, że nie może uczyć iksińskiego, bo mu gość padnie w połowie treningu na zawał. I wtedy winny byłby trener, bo ma się opiekować swoimi sportowcami.

Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, tylko bydło stoi i czeka.
17-12-2008 15:06 
 Ocena 1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Ale co mnie obchodzi opinia orzecznika ? Równie dobrze mogę oskarżyć promotora bokserskiego, że dostałem na ringu po nosie, który to mi złamano i nie mogę teraz oddychać. Za słabo się mną opiekował. Lub też oskarżyć ratowników na basenie o to, że dostałem zawału podczas pływania lub też o producenta sprzętu wędkarskiego ,że przy zarzucaniu blachy niefortunnie zahaczyłem kotwicą o swój nos i go rozerwałem.

Skarżyć każdy może każdego i taka jest demokracja. Konstytucja jak i traktat lizboński mówi, że nie można nikomu blokować dostępu do wykonywania zawodów i dyskryminowania kogokolwiek. Więc jeśli jakiś urząd ma oceniać czy mogę np uprawiać boks lub też nie ze względu na mój stan zdrowia to jest do dyskryminacja. Mój stan zdrowia to moja sprawa.

Poza tym zauważ jeszcze jedną ciekawostkę. Otóż państwo może np wydać orzeczenie, że jesteś niezdolny do pracy i zakazać Ci tym samym pracy. A zatem odbiera Ci możliwość zarobkowania i prawo do życia. Mało tego z jednej strony zakazuje Ci pracy, z drugiej strony nie daje Ci nic w zamian, bo żeby dostać rentę to musisz mieć ileś tam przepracowane. A nawet gdy Ci tę rentę już da to da Ci ją w takiej wysokości, że najlepiej to od razu się targnąć.
17-12-2008 16:30 
 Ocena 1 na 1
jkl; (5859 punktów)
>Otóż państwo może np wydać orzeczenie, że jesteś niezdolny do pracy i zakazać Ci tym samym pracy. A zatem odbiera Ci możliwość zarobkowania i prawo do życia.
Ale wydaje takie orzeczenie w sytuacji gdy nie jesteś zdolny do pracy, a więc zakazuje czegoś, czego i tak nie możesz robić. Czyli nie odbiera możliwości zarobkowania, tylko uznaje, że jej nie masz.
Bardzozły (3161 punktów)
Cytat:
Ale co mnie obchodzi opinia orzecznika ?

Ciebie nie musi, ma obchodzić trenera albo pracodawcę.
Cytat:
Równie dobrze mogę oskarżyć promotora bokserskiego, że dostałem na ringu po nosie, który to mi złamano i nie mogę teraz oddychać. Za słabo się mną opiekował. Lub też oskarżyć ratowników na basenie o to, że dostałem zawału podczas pływania lub też o producenta sprzętu wędkarskiego ,że przy zarzucaniu blachy niefortunnie zahaczyłem kotwicą o swój nos i go rozerwałem.

Promotora raczej nie możesz - złamany nosek to raczej nie Jego problem - to Ty pozwoliłeś, żeby Ci go złamano(tak na przyszłość - garda! Nie opuszczaj rąk łamago!). Ratowników nie możesz oskarżyć o zawał, bo Oni mają ratować(jeżeli jesteś w stanie skarżyć, to znaczy, że się dobrze spisali. Także producent nie odpowiada za Twoją ciamajdowatość podczas obsługi sprzętu. Natomiast trener ma z Tobą kontakt osobisty, dobiera Ci program ćwiczeń i aby to dobrze robić musi znać Twój stan zdrowia. Osu.
Cytat:
Skarżyć każdy może każdego i taka jest demokracja. Konstytucja jak i traktat lizboński mówi, że nie można nikomu blokować dostępu do wykonywania zawodów i dyskryminowania kogokolwiek.

Oczywiście, że wolno, nikt nie będzie na tyle głupi, żeby kogoś po 4 klasach podstawówki(tylko) zatrudnić na uniwerku jako wykładowcę. Tutaj dostęp do wykonywania zawodu blokuje stan wiedzy, komuś innemu w wykonywaniu zawodu może przeszkadzać stan zdrowia.
Cytat:
Więc jeśli jakiś urząd ma oceniać czy mogę np uprawiać boks lub też nie ze względu na mój stan zdrowia to jest do dyskryminacja.

Nie dyskryminacja, tylko ustalenie faktu: uprawianie boksu może się przyczynić do pogorszenia stanu Twojego zdrowia. I żaden porządny człowiek(niezależnie czy są na to jakieś przepisy, czy nie) nie będzie Cię trenował...
Cytat:
Mój stan zdrowia to moja sprawa.

Ano nie Twoja, ale także rodziny, i człowieka który by Ci zaszkodził, lekarza który będzie Cię leczył...
Cytat:
Poza tym zauważ jeszcze jedną ciekawostkę. Otóż państwo może np wydać orzeczenie, że jesteś niezdolny do pracy i zakazać Ci tym samym pracy.

Wcale nie może zakazać pracy, tylko wykonywania poszczególnych zawodów. Państwo nie zabrania Ci dźwigania ciężarów, prywatnie możesz sobie co rano targać szafę z jednego końca domu na drugi, nie wyjmując z niej kochanków nawet. Tylko pracodawca nie może Cię zatrudnić, bo jak spowodujesz wypadek, to On oberwie.
Cytat:
A zatem odbiera Ci możliwość zarobkowania i prawo do życia.

Jak wyżej(w prasie jest pełno ogłoszeń: firma ochroniarska zatrudni inwalidę do pilnowania parkingu). Zarabiać wciąż można, prawo do życia podobno nadal jest niezbywalne, a jak wcześniej udało Ci się popracować, to i rentkę dostaniesz. No i w ostateczności(choć dla niektórych to norma) - jest jeszcze opieka społeczna.


Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, tylko bydło stoi i czeka.
Satyr (4285 punktów)

Tak się składa, że mam w tej materii niejakie doświadczenia, z racji tego, że trenowałem niegdyś futbol. Otóż, badania lekarskie mają w większości klubów byt jedynie na papierku. Lekarz za drobne co nieco wypisuje odpowiedni świstek - w razie wypadku jest nie do ruszenia, no bo jak już ktoś uprawia sport to znaczy, że w grę mogą wchodzić jedynie dość ukryte wady narządów wewnętrznych, a tego czasem nie da się wykryć nawet w specjalistycznych badaniach. Jakby co, to lekarz po prostu tym się wymawia. Tak właśnie działa ów nakaz. Oczywiście, odpowiedzialny człowiek zrobi sobie odpowiednie badania, ale do tego nie trzeba żadnych nakazów.

Reasumując, nakaz robienia badań przynosi jedynie ten efekt, że ten, kto nie chce robić badań musi po prostu dać łapę lekarzowi. Ja osobiście chętnie robiłem odpowiednie badania, ale żaden nakaz mi do tego nie potrzebny, a nawet nieco mi doskwierał z racji tego, że nie lubię jak mi aparat państwowy kładzie łapy na kwestiach mojego życia prywatnego.

Co do totalitaryzacji państwa, to faktycznie jest coś na rzeczy. W osobnym poście zawarłem uwagę, że państwo wychowuje ludzi na posłusznych idiotów - nie musisz wychowywać dzieci, dbać o zdrowie, rozważać nad inwestowaniem pieniędzy - wszystko za Ciebie zrobi aparat państwowy. Nie musisz uczyć się życia, bo to państwo będzie żyło za Ciebie.
17-12-2008 17:55 
 Ocena 2 na 2
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Otóż to , przecież całe te badania to pic na wodę fotomontaż. Tym bardziej ich sensowność , ponieważ jeżeli ktoś naprawdę nie da rady czegoś robić to tego nie zrobi i nie potrzebuje orzeczenia do tego. Bo skoro daje radę coś robić zatem żadne orzeczenie nie może zmienić tego obiektywnego faktu, że może to robić.

A te wszystkie gadki broniące obecnego stanu rzeczy przypominają gadki braci adwokackiej w ograniczaniu dostępu do aplikacji, bo to na rynku jest wystarczająca ilość prawników, że to musi być zapewniony odpowiedni poziom. Przecież to rynek zapewnia odpowiedni poziom usług, a nie decyzje kolesiów spod znaku naczelnej rady adwokackiej czy jak tam się zwie ta niepotrzebna nikomu instytucja.
17-12-2008 18:53 
 Ocena 2 na 2
Satyr (4285 punktów)

>A te wszystkie gadki broniące obecnego stanu rzeczy przypominają gadki braci adwokackiej w ograniczaniu dostępu do aplikacji, bo to na rynku jest wystarczająca ilość prawników, że to musi być zapewniony odpowiedni poziom. Przecież to rynek zapewnia odpowiedni poziom usług, a nie decyzje kolesiów spod znaku naczelnej rady adwokackiej czy jak tam się zwie ta nie potrzebna nikomu instytucja.

Miło, że ktoś ma taki pogląd. Jako że jestem studentem prawa pozbawionym koneksji rodzinnych w światku prawniczym to bardzo się cieszę, że nie wszyscy wierzą w bujdy o "trzymaniu poziomu" aplikantów
Za to faktem jest, że z grupy, która ostatnio zdała egzamin na aplikacje ponad 90% ludzi to dzieciaki prawników - to mówi co nieco o powodzie "trzymania poziomu". Mimo paru lat na karku nijak nie mogę zrozumieć, po co komu aplikacje skoro i tak rynek zadecyduje, który prawnik się nadaje a który nie

To powyższe jest ilustracją faktu, że wszelkie oświadczenia, koncesje itp. to po prostu świetne narzędzia zarobkowania pewnych grup społecznych.
17-12-2008 19:24 
 Ocena 1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Oczka się zawsze otwierają jak jakaś sprawa bezpośrednio dotyczy . Cały czas mówię, że nie ma to jak przeżyj to sam .

Tak czy inaczej głosuj na mnie jak widzisz jestem sprawiedliwy, dbam o interesy wszystkich po równo .

A tak poważnie to jestem wrogiem wszelakich koncesji, zezwoleń i regulowanie prawnego wszystkiego co się da. Im mniej ustaw tym lepiej. To rynek czyli samo życie decyduje czy coś istnieje czy też nie, a nie urzędnicy czy politycy. Także kończ chłopie szybko te studia w mojej partii potrzebni będą prawnicy . Rozp... ten bajzel. Porządek musi być
placownik (17853 punktów)

>A te wszystkie gadki broniące obecnego stanu rzeczy przypominają gadki braci adwokackiej w ograniczaniu dostępu do aplikacji, bo to na rynku jest wystarczająca ilość prawników, że to musi być zapewniony odpowiedni poziom. Przecież to rynek zapewnia odpowiedni poziom usług, a nie decyzje kolesiów spod znaku naczelnej rady adwokackiej czy jak tam się zwie ta niepotrzebna nikomu instytucja.

   Poczytaj, pomyśl...

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
stilgar (7322 punktów)
Jeśli chcesz pracować na wysokości, musisz mieć zaświadczenie od okulisty, że masz dobry wzrok i nie spadniesz z tego słupa.
Tak samo, jeśli chcesz być zawodowym kierowcą.

Każdy zawód ma swoje wymagania - pracodawca nie może ci dać roboty która spowoduje uszczerbek w twoim zdrowiu, musi więc mieć badania lekarskie, żeby wiedzieć co ci wolno.

Nie widzę tutaj żadnych oznak totalitarnego państwa...

Jeśli chcesz sobie szkodzić, musisz to robić na własną rękę, w miejscach pracy są ludzie, którzy są odpowiedzialni za to, żeby ci się nic nie stało.
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>Każdy zawód ma swoje wymagania - pracodawca nie może ci dać roboty która spowoduje uszczerbek w twoim zdrowiu, musi więc mieć badania lekarskie, żeby wiedzieć co ci wolno.

Wybacz ale co mi wolno to ja sam wiem najlepiej, a nie jakiś orzecznik. No i skoro pracodawca nie może dać mi pracy powodującej uszczerbek na moim zdrowiu to nie ma to związku z tym, że orzecznik ma decydować o tym czy mogę coś robić czy nie. Poza tym praca sama w sobie jest szkodliwa dla zdrowia, a jakoś jej nie zabrania państwo. Górnictwo powoduje uszczerbki, że ho ho i jakoś orzecznik nie orzeka , zamknąć kopalnie bo śmierć albo bardzo szybka albo wolna i dokuczliwa.
17-12-2008 17:55 
 Ocena 2 na 2
(Alicja)Duda (25557 punktów)

>Wybacz ale co mi wolno to ja sam wiem najlepiej, a nie jakiś orzecznik. No i skoro pracodawca nie może dać mi pracy powodującej uszczerbek na moim zdrowiu to nie ma to związku z tym, że orzecznik ma decydować o tym czy mogę coś robić czy nie.

Ten sposób myślenia pozostał po poprzednim ustroju wtedy państwo ( PZPR) traktowało obywateli jak nierozgarnięte dzieci , którym jak się nie wskaże wąskiej ścieżki którędy mają podążać to się zgubią.
Nie tylko mnożyło zakazy ale dokładnie informowało obywatela co mu wolno.
( Pamiętam szok jaki wywołał M.Rakowski mówiąc , że co nie jest zakazane do jest dozwolone)
Teraz w rolę PZPR wszedł kościół katolicki i też wytycza wąską ścieżkę byśmy nie pobłądzili. Praktycznie niczym się od PZPR-u nie różni.
Tak jak wtedy namaszczeni przez partię/ kościół posłowie wykonują swoją powinność głosując jak partia każe.
A reszta to tylko elementy dekoracyjne.
Wtedy mieliśmy demokrację socjalistyczną teraz mamy demokrację katolicką czyli dalej żadną.
17-12-2008 18:15 
 Ocena 1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
A mnie się nawet wydaje, że za komuny to była większa wolność osobista niż teraz . Teraz pracodawca ma obowiązek podpisać umowę z jakimś ośrodkiem medycyny pracy, konsekwencją tego jest iż to pracodawca decyduje za mnie do którego ośrodka zdrowia mam się udać, a przecież mam prawo do wyboru lekarza (karta pacjenta). A pewnie takich kwiatków jest w naszym prawie więcej niż włosów mam na klacie o głowie nie wspominając.

Weźmy np Unię Europejską i głośną sprawę ogórków i bananów. Lub też sprawę oscypków. No i niech ktoś mi powie, że to nie totalitaryzm.

Lub też pomysł pani Kopacz co do badań profilaktycznych wszczepionych pod przymusem do kodeksu pracy, co akurat badania te nie mają żadnego związku z wykonywanym zawodem. A dlaczego to sobie wymyśliła bo Polki nie chcą się badać. Więc trzeba te głupie Polki przymusić do tego. I to nie jest totalitaryzm ? Widocznie Polki lepiej wiedzą co im potrzeba. Dzisiaj słuchałem , że pod względem wychowania przedszkolnego jesteśmy na końcu w Europie , w związku z tym trzeba gonić . Po cholerę ? Będzie następny przymus wysyłania dziecka do przedszkola bo państwo wie lepiej co potrzeba mojemu dziecku i generalnie to dziecko to własność państwa nie moja. Nawet za komuny nie było takich kwiatków. Jak to mówi Korwin Mikke to faszyzm nie tylko totalitaryzm.

Państwo uzurpuje sobie prawo do robienia planów życiowych dla obywateli co się kłóci z ideą liberalizmu , gdzie człowiek jako jednostka jest podstawą społeczeństwa.
17-12-2008 19:50 
 Ocena 1 na 1
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>A mnie się nawet wydaje, że za komuny to była większa wolność osobista niż teraz . Teraz pracodawca ma obowiązek podpisać umowę z jakimś ośrodkiem medycyny pracy, konsekwencją tego jest iż to pracodawca decyduje za mnie do którego ośrodka zdrowia mam się udać, a przecież mam prawo do wyboru lekarza (karta pacjenta).

Była ścisła rejonizacja. Mogłeś iść do lekarza zgodnie z miejscem zamieszkania albo prywatnie. Jedynie gabinety ginekologiczne nie obowiązywała rejonizacja.
W każdym prawie większym zakładzie był lekarz zakładowy, był tez dentysta.

>Weźmy np Unię Europejską i głośną sprawę ogórków i bananów. Lub też sprawę oscypków. No i niech ktoś mi powie, że to nie totalitaryzm.
Wszystkie zakłady mięsne miały takie same receptury i robiły identyczne wyroby.
( były dużo lepsze niż obecne). To samo dotyczyło innych branż. Mało kto wie ale nawet ogrodnicy mogli rozmnażać tylko rośliny zatwierdzone przez ministerstwo.

>Lub też pomysł pani Kopacz co do badań profilaktycznych wszczepionych pod przymusem do kodeksu pracy, co akurat badania te nie mają żadnego związku z wykonywanym zawodem.
Badania obowiązkowe były, szczepienia również za niestawienie się do szczepienia groziła kara.
W szkołach były przeglądy czystości skóry, włosów ( nie było obecnie panoszącej się wszawicy. W szkołach był dentysta który robił obowiązkowe przeglądy a następnie wzywał na wizytę do leczenia. Szczepienia też odbywały się w szkole obowiązkowo.

>Dzisiaj słuchałem , że pod względem wychowania przedszkolnego jesteśmy na końcu w Europie , w związku z tym trzeba gonić . Po cholerę ? Będzie następny przymus wysyłania dziecka do przedszkola bo państwo wie lepiej co potrzeba mojemu dziecku i generalnie to dziecko to własność państwa nie moja.

Przymusu do przedszkola nie było, ale jak matka szła do pracy to przedszkole było dobrym rozwiązaniem. Były tanie.
Przedszkoli było dużo. Po transformacji zlikwidowano przeszło 2/3 przedszkoli i żłobków bo kobiety straciły pracę więc nie posyłały dzieci do przedszkoli gdyż nie było ich na to stać a katolickie lobby widziało kobiety z dziećmi w kuchni a nie w pracy.
>Państwo uzurpuje sobie prawo do robienia planów życiowych dla obywateli co się kłóci z ideą liberalizmu , gdzie człowiek jako jednostka jest podstawą społeczeństwa.

Tamto państwo tez myślało za obywatela.
Jeżeli chodzi o wolności i prawa obywatelskie to rzeczywiście teraz mamy tych wolności jakby mniej, natomiast opieka medyczna: badania, szczepienia, była lepsza a w każdym razie bardziej dostępna.
18-12-2008 00:08 
 Ocena 4 na 4
Myflowers (2721 punktów)

>Wtedy mieliśmy demokrację socjalistyczną teraz mamy demokrację katolicką czyli dalej żadną.
Dałam Ci plusa, ale tak pół na pół . Nie wiem ile masz lat, ale ja wolę tamtą demokrację, pomimo wszystko.Dziedziny życia, które podpierając się państwowymi ustawami zawłaszczył kościół, nie są do przyjęcia w normalnym państwie.
www.newsweek.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=32275
Cieszę się, że moja młodość jednak upłynęła w tych , podobno, zniewolonych czasach. Chociaż to przykre, bo , no bo... ...W tamtych czasach nigdy nie czułam się zniewolona, a teraz jakby niekoniecznie czuję, że jestem zupełnie wolnym człowiekiem... Chociaż powinno mi być ganz egal, to jednak od czasu do czasu szlag mnie trafia
Biskupi: In vitro nie jest moralnie dozwolone
Uciekanie się do zapłodnienia in vitro w żadnym wypadku nie jest moralnie dozwolone - przestrzegają biskupi polscy w liście pasterskim z okazji uroczystości Świętej Rodziny, przypadającej w pierwszą niedzielę po Bożym Narodzeniu.


(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
17-12-2008 17:46 
 Ocena 1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)

>Nie widzę tutaj żadnych oznak totalitarnego państwa...

Zobaczysz jak pewnego pięknego dnia urzędnik uzna, że nie możesz robić tego co robisz i będziesz musiał ząbki zanurzyć w tynku, wtedy oczęta zaczną widzieć daleko i wyraźnie.
Turquise (27 punktów)
W sprawie dzieci - większość klubów dzieli swoje sekcje na te bardziej 'rekreacyjne', gdzie jeśli rodzice wyrażą zgodę, to można uczęszczać i te bardziej 'sportowe', gdzie jednak jest na tyle duży wysiłek fizyczny, że osoba z np. słabym sercem nie mogłaby wytrzymać. Są też miejsca, gdzie (przechodząc już do osób pełnoletnich) wystarczy Twoja zgoda i ćwiczysz na własną odpowiedzialność - tak jest z większością sztuk walki.
Co do pracy... Biedronka jakoś się tym, że kobiety w ciąży nie mogą nosić dużych ciężarów nie przejmowała, więc badania lekarskie nic nie znaczyły... Ale spójrzmy na drugą stronę medalu - czy chciałbyś, aby operował Cię lekarz z drgającymi rękoma? Albo robiła zastrzyk pielęgniarka nie widząca, czy wbija igłę w żyłę czy mięsień? Daję ekstremalne przykłady, ale na tym to właśnie polega - aby nie tyle ograniczyć Ciebie, co nie pozwolić Ci na wyrządzenie krzywdy innym ludziom.
Niestety, to prawda, że w Polsce ta reguła jest czasami nadużywana, co prowadzi do właśnie tak skrajnych na nią reakcji... Toteż uważam, że powinniśmy oddzielić to, co może zaszkodzić tylko osobie podejmującej ryzyko - i niech se robi co chce, jeśli jest dorosła - od tego, co wpływa też na innych ludzi.
17-12-2008 19:15 
 Ocena 2 na 2
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Zgadza się ale chirurg z drgającymi rączkami nie ma racji bytu ani ślepy kierowca. Wszystkie takie skrajne przypadki eliminują się naturalnie. Bo raczej żaden dyrektor szpitala nie zatrudni chirurga z drgającymi rączkami ani nikt nie zatrudni ślepego kierowcy bo ten kierowca nie trafi do autobusu . A przypadków gdzie naprawdę ułomność może zaszkodzić innym jest niewiele. A nasi posłowie wymyślają takie pierdoły ,że głowa boli. Poza tym rozwój technologii sprawił, że szkodliwe warunki w pracy to odchodzą już w niebyt nie licząc kilku przypadków.

Dowodem totalitaryzmu jest chociażby ostatnimi dni głośny projekt ustawy o zawodzie aktora. Ktoś ma decydować czy jestem aktorem czy też nie. Przecież to jest absurdalne. Jeżeli ktoś chce mnie zatrudnić na jakimś stanowisku to znaczy, że się nadaję i to zatrudniający decyduje o tym czy mu się nadaję, a nie urzędnik, który jakoś nie tworzy ustawy sprawdzającej czy on się nadaje na tego urzędnika czyt posła czy też premiera.

To tak jakby wprowadzić ustawę zabraniającą koncertowania i nagrywania płyt osobnikom nie legitymującym się dyplomem magistra sztuki. I na dodatek Stevie Wonderowi zabronić wykonywania zawodu bo ślepy jak kret i może zagrozić komuś na scenie ,wszak może sobie wstać od klawiszy i zwalić się komuś ze sceny na łeb.
17-12-2008 20:11 
 Ocena 1 na 1
(Alicja)Duda (25557 punktów)

>Dowodem totalitaryzmu jest chociażby ostatnimi dni głośny projekt ustawy o zawodzie aktora. Ktoś ma decydować czy jestem aktorem czy też nie. Przecież to jest absurdalne.
Media nagłośniły i przekręciły sens tej ustawy.
Wszędzie na świecie są aktorzy zawodowi którzy mają swój związek zawodowy.
Ze swoich pensji składają się na pomoc innym aktorom w razie wypadku i utraty możliwości wykonywania zawodu.
Gwiazdy ( amatorzy) błyszczą przez chwilę i odchodzą do innych zawodów. Zarabiają bardzo dużo ale nie biorą udziału w składkach ubezpieczeniowych.
Ta ustawa w zamyśle miała zapewnić pracę i względną stabilność aktorom zawodowym.
Chodzi o to by producent zatrudniał aktorów zawodowych (a chwilowo bezrobotnych) jako aktorów drugiego planu i statystów (a nie amatorów) i to za stawki ustalone ze związkami zawodowymi i aby amatorzy dostawali niższe stawki bo nie jest to ich jedyny zawód.
Tego typu regulacje funkcjonują na całym świecie tyle , że zabrali się za to nieodpowiedni ludzie a media zrobiły resztę.
18-12-2008 00:10 
 Ocena 1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
No weź bo tracę do Ciebie szacunek . Jakaś grupa ludzi ma decydować kogo mam zatrudnić, a niech się bujają. Skoro jestem producentem i wykładam załóżmy na film swoje pieniądze to sobie zatrudnię kogo chcę, choćby nawet dzika z lasu. Proszę Cie co Ty mi tu socjalizmem idziesz. Weź się zastanów. Zbiera się grupka ludzi, zakłada związek zawodowy i ma decydować kogo zatrudnię ? Ciekawi mnie gdzie tak jest bo wydaje mi się, że Twoje wszędzie tak jest to Twoje wyimaginowanie życzenie socjalizmu.

A składki ubezpieczeniowe możesz sobie płacić nie pracując nigdzie i nie mając żadnego zawodu. Producent ma zatrudniać kogo wyznaczy związek zawodowy, dobre . Teraz to już pojechałaś po bandzie . Chyba nawet w socjalizmie to tak nie było. Twoja wypowiedź zasługuje na cytat tygodnia .
21-12-2008 17:28 
 Ocena 1 na 1
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>Dowodem totalitaryzmu jest chociażby ostatnimi dni głośny projekt ustawy o zawodzie aktora. Ktoś ma decydować czy jestem aktorem czy też nie. Jeżeli ktoś chce mnie zatrudnić na jakimś stanowisku to znaczy, że się nadaję

   Kiedyś Maciej Stuhr po przedstawieniu swojego kabaretu pochwalił się ojcu: "Tato, grałem na scenie". Jerzy Stuhr odpowiedział: "Nie grałeś, tylko występowałeś, i nie na scenie, tylko na estradzie. Gra to Jerzy Trela w teatrze."

   To, że ktoś zdecyduje się obsadzić ciebie w jakiejś roli, nie czyni z ciebie aktora. Teraz obsadza się różne osóbki w serialach, bo są rozpoznawalne i podniosą oglądalność. A są rozpoznawalne, bo brały udział w jakichś skandalach, rozebrały się w reality show, lub są z innych, podobnie żałosnych, powodów uznane za kontrowersyjne.

    Aktorem jest ktoś, kto ma studia i warsztat sceniczny zdobyty w teatrze.
Nie jest aktorem ktoś, kto umie zapamiętać kilka zdań i swobodnie porusza się przed kamerą.
Napisałam już na tym forum, że aktorami są Krystyna Janda i Janusz Gajos, a nie Herbuś i Mroczkowie.

   Ustawa nie jest dowodem totalitaryzmu. Jest dowodem, że ktoś zauważył mylenie pojęć: aktorki i gwiazdki. Niech kulturę tworzą ludzie do tego uprawnienie talentem i znajomością rzemiosła.
   
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Jeśli ktoś zarabia na życie graniem w filmach zatem jest aktorem. A to czy jest dobrym aktorem czy beznadziejnym to już inna historia. Henryk Gołębiewski i jego młodzieńcze role to rewelka, a nie mógł skończyć żadnych studiów bo był po prostu za młody.

Rejs - sami amatorzy a film wyśmienity. Pomysł PSL miał ograniczać prawo dostępu do zawodu, jedynym ograniczeniem do wykonywania takiego czy innego zawodu jest to czy ktoś chce takiego osobnika zatrudnić.

Hendrix czy też Satriani czy też Malmsteen nie są magistrami sztuki i co powiesz mi, że nie można nazwać ich muzykami ? (Ten ostatni to nawet jako 15-latek porzucił całkowicie edukację szkolną). Tak dla Twojej wiadomości muzycy ci to najlepsi gitarzyści w historii tego instrumentu.

Nie matura a chęć szczera zrobi z ciebie oficera .
21-12-2008 23:16 
 Ocena 2 na 2
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)

   Sztuka nie jest komercyjna i do jej utrzymania wymagane są dotacje. Aby je przyznać jakiemukolwiek przedsięwzięciu kulturalnemu muszą być spełnione warunki. W przypadku aktorów jest to warunek bycia aktorem z wykształcenia. Podobnie jest w banku: chcesz dostać kredyt, nie wystarczą zapewnienia, że masz talent do interesów, musisz wykazać się udokumentowanym doświadczeniem w ich robieniu.

   Owszem, pojawiają się samorodki, choćby wspomniany przez ciebie Henryk Gołębiewski, ale to są wyjątki potwierdzające regułę. Nie można dotować działalności kulturalnej, w której chce wziąć udział ktoś, kto aktorem z wykształcenia nie jest, ale chce nim być, bo wystąpił w Big Brotherze i mu się kamery spodobały.
   Albo oczekujemy kultury przez duże "K", którą będą tworzyć profesjonaliści, albo chcemy jedynie kultury, a raczej pseudokultury, w wykonaniu medialnych osób, których się teraz namnożyło.

   Wspomniałeś o "Rejsie". Film jest utrzymany w specyficznej konwencji. Obsada tego filmu przeniesiona na deski teatru zostałaby wygwizdana.
   
22-12-2008 01:33 
 Ocena-1 na 3
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Skoro aktorzy dostają kasę za występy zatem sztuka jest komercyjna. No chyba, że marzy Ci się model socjalistyczny, typu mam dyplom aktora i właśnie tworzę sztukę i poproszę na to pieniążki. Niby dlaczego z pieniędzy podatników mają być sponsorowani aktorzy ? Nie życzę sobie aby z moich podatków była sponsorowana sztuka, sztuki nie można reglamentować. Mam płacić bo jakieś ludziki chcą sobie po deskach śmigać ? Bez przesady. Tym bardziej, że sztuka jak to sztuka dla jednego jedno jest czymś pięknym dla innego zwykłą szmirą.

Ja mam płacić na kogoś kto chce sobie aktorem zostać. Przecież to absurd. Jeszcze ich dotować, jeszcze czego. Jak ich nie chcą zatrudniać i dawać im ról niech sobie zawód zmienią na bardziej pożyteczny.

Poza tym to rynek decyduje o tym czego ludzie chcą, a czego nie chcą. Nie wiem skąd wziął się Twój pomysł, że chcemy kultury przez duże "K". Jak to mówią prawdziwa sztuka broni się sama. Dawać komuś kasę bo jemu się ubzdurało, że skończył studia i chce tworzyć sztukę ? Absurd.

Zakładając nawet, że teatry tworzą wielką sztukę. Skoro uczęszcza do nich niewielka liczba osób i nie potrafią na siebie zarobić nie ma powodu aby większość sponsorowała potrzeby mniejszości.

No i to co powtarzam cały czas na tym forum o tym czy ktoś zatrudnia innego ktosia decyduje wola tego pierwszego. Jak byś nie wiedziała jak działają teatry czy wytwórnie filmowe to to wygląda następująco. Producent chce coś tam zrobić, zatrudnia reżysera i ten robi takie coś co się dumnie z angielskiego zwie castingiem, a po polsku przesłuchaniem. Taki ktoś dostaje kawałek scenariusza i ma zagrać kawałek roli. I co dyplom ma decydować o zatrudnieniu kogoś ? Nie to reżyser sobie wybiera tego, który według niego nadaje się do danej roli i dyplom czy też jego brak nie ma tu nic do rzeczy.

Ja wiem, że niektórym przeszkadza wolny rynek, bo są miernotami które nie dają rady i uważają, że coś im się należy bo oni coś tam zrobili. W stoczni też robili statki tylko, że zamiast na nich zarabiać to przynosili straty. I co mamy płacić z naszej kasy na to aby oni dalej sobie hobbystycznie budowali statki ? Mnie tam statek do niczego nie jest potrzebny, a jak będzie mi potrzebny to sobie kupię u Koreańczyków.

Nie wiem dlaczego ludzie nie potrafią zrozumieć jednej podstawowej sprawy. Że danie komuś pieniążków oznacza, że trzeba te pieniążki zabrać drugiemu. Pieniążki nie biorą się z powietrza. I co mamy zabierać ludziom pieniążki aby inni ludzie mogli sobie grać w teatrze ? Wybacz ale są szczytniejsze cele np. badania nad nowotworami czy też nad odnawialnymi źródłami energii. Bez teatru można żyć bez prądu i z rakiem raczej ciężko. Chcesz sobie robić przyjemność obcując ze sztuką przez duże K płać za to sama, nie ma najmniejszego powodu abym ja i inni ludzie płacili za zaspokajanie Twoich potrzeb obcowania ze sztuką.


22-12-2008 10:09 
 Ocena 2 na 2
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Ręce opadają. Sztuka jest jednak czymś innym niż gadżety w kiosku.
W interesie państwa powinno leżeć by obywatele byli dobrze wykształceni.
Osiąga się to inwestując w oświatę , naukę i kulturę.
Inwestowanie w intelekt obywateli powoduje podniesienie poziomu materialnego wszystkich obywateli nawet tych najbardziej na wiedzę odpornych.
Dlatego coś co jest finansowane z publicznych czy państwowych pieniędzy nie powinno robić obywatelom "wody z mózgu" w stylu, tańców na lodzie czy opowiadania o duchach, a także wszelkich religii. Zarówno oświata, nauka, telewizja, radio, teatry, opery....
winny kształcić obywateli a nie ogłupiać. Od ogłupiania mogą być telewizje prywatne.
22-12-2008 10:59 
 0 na 2
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>Ręce opadają. Sztuka jest jednak czymś innym niż gadżety w kiosku.

Taki sam towar jak każdy inny. Nikt za darmo nie będzie Ci arii operowych odstawiać pod oknem. A jeśli sobie życzysz arii pod oknem do płać sobie sama za to.

>W interesie państwa powinno leżeć by obywatele byli dobrze wykształceni.

Co to jest interes państwa ? Interes to jest obywateli, a nie państwa. W moim interesie nie jest dotowanie śpiewaków operowych i aktorów z dyplomami.

>Osiąga się to inwestując w oświatę , naukę i kulturę.

Wiesz czasy przywożenia do teatru z kołchozu robotników już minęły całe szczęście. Poza tym dziedziny wymienione przez Ciebie nie powinny być dotowane przez państwo, bo to oznacza jedno, że państwo decyduje co jest kulturalne, czego masz się uczyć. Weźmy choćby religię w szkole czy też w podstawówkach piorą mózgi dzieciom opiewając zalety socjalistycznej UE. Jak sobie przypomnę propagandę uprawianą w podstawówce za komuny, wyprali mi mózg tak, że faktycznie myślałem, że na Zachodzie to bieda i sami bezrobotni, a socjalizm to przepiękny system.

>Inwestowanie w intelekt obywateli powoduje podniesienie poziomu materialnego wszystkich obywateli nawet tych najbardziej na wiedzę odpornych.

No właśnie widzę jak o Twój zadbali. Kilka postów wcześniej postulowałaś żeby to związki zawodowe aktorów decydowały kogo ma zatrudnić producent.

>Dlatego coś co jest finansowane z publicznych czy państwowych pieniędzy nie powinno robić obywatelom "wody z mózgu" w stylu, tańców na lodzie czy opowiadania o duchach, a także wszelkich religii. Zarówno oświata, nauka, telewizja, radio, teatry, opery....

Dlatego nie powinno się dotować z publicznych pieniędzy szeroko pojętej sztuki. Masz całą masę ciekawych programów jak National Geographic czy Discovery. Poza tym taniec na lodzie czy coś tam to nie jest ogłupianie ludzi. Ci ludzie już są głupi, myślisz, że twórcy tych programów mają plan ogłupiać ludzi ? Otóż nie, tworzą oni programy , które ci głupcy chcą oglądać. Bo jak zrobią coś dobrego to i tak tego nikt nie będzie oglądać. Głupota zawsze jest w większości i nic tego nie zmieni.

>winny kształcić obywateli a nie ogłupiać. Od ogłupiania mogą być telewizje pry
watne.

obywatel powinien kształcić się sam. Skoro tego nie robi widocznie do niczego nie jest mu to kształcenie potrzebne. Nie widzę powodu do uszczęśliwiania obywatela na siłę. Wiedziałem, że potrzebuje skończyć studia, więc się na nie udałem. Nikt mnie nie zmuszał ani nie namawiał.
22-12-2008 14:56 
 Ocena 1 na 1
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>No właśnie widzę jak o Twój zadbali. Kilka postów wcześniej postulowałaś żeby to związki zawodowe aktorów decydowały kogo ma zatrudnić producent.

Nic nie zrozumiałeś widocznie źle wyłożyłam o co mi chodzi.
Chodziło mi o to , że aktorzy zawodowi mają prawo do umowy traktujących ich zawód jak każdy inny. W tym celu musi powstać ustawowa definicja aktora zawodowego.
Natomiast amatorzy zatrudniani są na innych warunkach i ich angaże podlegają innym uregulowaniom.
Aktorzy o ile zdążyłam się zorientować chcą podobnych uregulowań jak w USA, a co zrobił z tego PSL to inna sprawa.
22-12-2008 18:53 
 Ocena 2 na 2
belvedere (5304 punktów)
(zablokowany)
>W moim interesie nie jest dotowanie śpiewaków operowych i aktorów z dyplomami.

   Kanik, tak się popier...o na tym świecie, że jest na nim zupełnie odwrotnie, niźli Tobie się wydaje. Tam, gdzie była dotowana kultura przez duże "K", tam właśnie, a nie gdzie indziej, powstawały maszyny parowe i nowe technologie. Ludzie zdolni do uczestnictwa w tej kulturze, potrafili doprowadzić do uzyskania wpływu na kierowanie swoimi losami. Tam gdzie nie było potrzeby, jak Ty uważasz, słuchania oper, tam nie było armat, wojska zdolnego do zachowania niezależności i przemysłu, był za to analfabetyzm, upodlenie godności moralnej i ekonomicznej.

   Równowaga obowiązków i przywilejów społecznych jest tym, co przynosi wolność i rozwój. Zarówno jedna skrajność - dominacja administracji państwa, jak i druga - dominacja matoła, prowadzą do tego, do czego zawsze prowadziły: do destrukcji i zagłady.

   Zacząłeś ten wątek od dobrej krytyki dominacji biurokracji, ale tego było Ci mało i polazłeś w drugą stronę, nie znasz proporcji mocium panie, a więc jak zawsze Twój głos w wyborach będzie zmarnowany, tak samo jak głosy przeciwników Twojej początkowej krytyki. Ty i M. Mentrak w jednym stoicie domku, on na górze, Ty na dole. Po wyborach będzie odwrotnie, Ty na górze,on na dole. Którykolwiek by był nad którym i tak zawsze będzie na łeb kapać i huczeć armatnio od racji tylko jedynych.
   
22-12-2008 12:36 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>W interesie państwa powinno leżeć by obywatele byli dobrze wykształceni.

   Tego oczekują od państwa kapitaliści (wolą aby nazywać ich przedsiębiorcami, nie wiem dlaczego). Kapitaliści chcą mieć wykształconą siłę roboczą, podobnie jak rozwiniętą infrastrukturę. Nie inwestują w krajach, które im tego nie zapewniają. Dlatego pies z kulawą nogą nie zainwestowałby w kraju rządzonym zgodnie z ideologicznymi założeniami UPR. Kraj taki byłby nie tylko pustynią kulturalną, ale także gospodarczą.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
22-12-2008 13:28 
 Ocena 1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>>W interesie państwa powinno leżeć by obywatele byli dobrze wykształceni.
>   Tego oczekują od państwa kapitaliści (wolą aby nazywać ich przedsiębiorcami, nie wiem dlaczego). Kapitaliści chcą mieć wykształconą siłę roboczą, podobnie jak rozwiniętą infrastrukturę. Nie inwestują w krajach, które im tego nie zapewniają. Dlatego pies z kulawą nogą nie zainwestowałby w kraju rządzonym zgodnie z ideologicznymi założeniami UPR. Kraj taki byłby nie tylko pustynią kulturalną, ale także gospodarczą.

Czy USA to pustynia gospodarcza i kulturalna ? No chyba coś Ci się pomieszało. Ty chyba nie znasz postulatów UPR tylko żyjesz jakimiś wyobrażeniami o nich. Jeżeli ktoś jest za obniżaniem podatków to jak to może zniechęcić inwestorów ? Jeśli ktoś jest przeciwko koncesjom, to jak to ma zniechęcić inwestorów ?

Przypadkowo trafiłem na ciekawy artykuł www.fijor.com/index-jkl.php?a=p&id=79 .
Może on Ci otworzy oczy.
22-12-2008 16:05 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Czy USA to pustynia gospodarcza i kulturalna ? No chyba coś Ci się pomieszało.

   USA? Czy masz na myśli Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki?

>Ty chyba nie znasz postulatów UPR tylko żyjesz jakimiś wyobrażeniami o nich.

   Ty chyba nie znasz dorobku intelektualnego twórcy UPR, tylko żyjesz jakimiś wyobrażeniami o nim.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>koniecznych badań lekarskich,

Będąc studentem UW uprawiałem dwie dyscypliny: brydża i ping-ponga. Brydża uprawialiśmy profesjonalnie - zrzeszeni w PZBS braliśmy udział w rozgrywkach ligowych, mozolnie awansując do coraz wyższej ligi. W ping-ponga graliśmy amatorsko,jako AZS, w jakichś Mistrzostwach Akademickich Warszawy czy innych tego rodzaju imprezach. Żadna z tych dyscyplin nie wymagała badań lekarskich.

W tamtych czasach (lata 70-te i 80-te) PZBS był największym związkiem sportowym w Polsce. Brydż był polskim sportem narodowym. Zawodników uprawiających oficjalnie ten sport było w Polsce więcej niż wszystkich zawodników innych dyscyplin razem wziętych. Nawet jeśli dzisiaj liczba brydżystów jest mniejsza, to i tak bardzo jestem ciekaw, jak układa się współpraca PZBS z Ministerstwem Zdrowia Psychicznego, które stworzyło to rozporządzenie.

>radykalne zmiany wymagają radykalnej partii . Półśrodki tu już nie wystarczą , raz już dałem się
>zwieść półśrodkom zwanym PO.

Jednak jesteś zbyt niecierpliwy. Owe ministerstwo wraz z NFZ jest środowiskiem tak straszliwie zdemoralizowanym, że rok to stanowczo zbyt mało, aby je uzdrowić. Chyba tylko Ministerstwo Oświaty jest podobnie ciężko chore jak Ministerstwo Zdrowia. Patologie, które obserwujemy, są skutkiem 14 lat nieprzerwanych rządów lewicy (postkomuniści na przemian z Solidarnością), a Ty chciałbyś, żeby od razu wszystko działało jak w zegarku.

Dałeś się zwieść jak na razie tylko własnej niecierpliwości i braku orientacji co do "bezwładności" systemów prawa i administracji państwowej.


doku
18-12-2008 11:55 
 Ocena 1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
No nie sądzę żeby cokolwiek patologicznego mógł zmienić minister zdrowia, który sam jest lekarzem lub też minister sprawiedliwości, który sam jest prawnikiem. Będą chronić swojej organizacji jak oka w głowie wszak sami sobie nie będą utrudniać.

Poza tym uważam, że jednak dałem się zwieść, bo ustawy, które tworzy ten rząd są kretyńskie chociażby wspomnę o wczorajszej debacie na temat leczenia pedofili przymusowego. Niezgodne to z konstytucją i międzynarodowymi aktami prawnymi podpisanymi przez nasze szanowne państwo. Podatki mieli obniżać,a podwyższają, a już Komorowski i cała reszta co go broni za te śmiganie 140 km/h w środku miasta to już po prostu żenada. I miałbym głosować znowu na padalców, którzy nie przestrzegają prawa tworzonego przez samych siebie. O nie , tak to my grać nie będziemy .

Komorowski się skompromitował w ciągu kilku tygodni kilka razy. Że też wspomnę jego wypowiedź a propos prezydenta kaczora co to Gruzję oswobadzał. Kaczor to nie moja bajka ale żeby marszałek sejmu pozwalał sobie na takie kretyńskie wypowiedzi, gość jakby miał trochę honoru to sam by zrezygnował z marszałkowania , a nie na zarzut, że po mieście śmiga 140 km/h odpowiada ,że dziennikarze też tak jechali. Proszę Cie , gość nie ma prawa moralnego zasiadać nawet w sejmie. A jeszcze swoim oświadczeniem wydanym chyba przed wczoraj to już po prostu błaźni się błazen jeden. Błazny do cyrku nie do sejmu.

A co do rządów solidarności to AWS co by na nich nie mówić to Buzek był jedynym premierem, który wziął się poważnie za poważne reformy. Skutek mizerny ale przynajmniej coś próbował robić , a nie udawał jak PO , że cokolwiek robią, poza tym ,że spieszą się służbowymi samochodami na spotkanie opłatkowe PO
18-12-2008 12:47 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Komorowski się skompromitował w ciągu kilku tygodni kilka razy.

To dywagacja. Nie twierdzę, że rząd PO jest dobrym rządem, ani że wszyscy politycy PO mają klasę. Twierdzę jednak, że politycy PO mają najwięcej klasy w porównaniu z innymi liczącymi się teraz partiami, a rząd PO jest najlepszym rządem od kilkunstu lat.

>A co do rządów solidarności to AWS co by na nich nie mówić to Buzek był jedynym premierem, który wziął się

Buzek nie miał nic do gadania. Rządził Krzak. A jak Krzak kazał wyrzucić Balcerowicza, to Buzek nic nie mógł poradzić.

doku
18-12-2008 13:10 
 Ocena 1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>>Komorowski się skompromitował w ciągu kilku tygodni kilka razy.
>To dywagacja. Nie twierdzę, że rząd PO jest dobrym rządem, ani że wszyscy politycy PO mają klasę. Twierdzę jednak, że politycy PO mają najwięcej klasy w porównaniu z innymi liczącymi się teraz partiami, a rząd PO jest najlepszym rządem od kilkunstu lat.

Dywagacja ? Kastracja farmakologiczna,przymusowe badania,podnoszenie akcyzy, to dywagacja ? Twierdzenie Schetyny u Olejnik, że Bronek zasuwał prawie 3 razy szybciej niż było to dozwolone, bo jechał na spotkanie PO to dywagacja ? Jazda służbowym autem na nie służbowe spotkanie łamiąc przy tym wielokrotnie prawo to dywagacja ?

>>A co do rządów solidarności to AWS co by na nich nie mówić to Buzek był jedynym premierem, który wziął się
>Buzek nie miał nic do gadania. Rządził Krzak. A jak Krzak kazał wyrzucić Balcerowicza, to Buzek nic nie mógł poradzić.
>
doku


Czy miał coś do gadania czy nie miał to dywagacja . Natomiast przeprowadził kilka poważnych reform , których nie chciał ruszyć żaden rząd. To pewnie też moja dywagacja .

Na pewno nie jest dywagacją to, że ja już nie będę na nich głosować więcej. Wariata to ze mnie można zrobić raz, drugi raz się nie dam bo dopiero byłbym wariatem raz dać się zwieść, a potem ponownie dać się zwieść. Także dzisiaj PO się cieszy słupkami ale ich radość będzie tak samo złudna jak podczas wyborów prezydenckich. Pierwszy kubeł zimnej wody spadnie na nich już niebawem podczas wyborów do parlamentu UE.
18-12-2008 14:45 
 Ocena 2 na 2
stilgar (7322 punktów)

>Czy miał coś do gadania czy nie miał to dywagacja . Natomiast przeprowadził kilka poważnych reform , których nie chciał ruszyć żaden rząd. To pewnie też moja dywagacja .

No ruszył, od razu 5, przy czym co najmniej dwie spieprzył ( zdrowia i szkolnictwa ).
18-12-2008 15:14 
 Ocena 1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>>Czy miał coś do gadania czy nie miał to dywagacja . Natomiast przeprowadził kilka poważnych reform , których nie chciał ruszyć żaden rząd. To pewnie też moja dywagacja .
>No ruszył, od razu 5, przy czym co najmniej dwie spieprzył ( zdrowia i szkolnictwa ).
Za to wcześniej dziedziny wymienione przez Ciebie nie były spieprzone jak i dzisiaj również nie są spieprzone. Zresztą napisałem wcześniej, że nie za bardzo mu wyszło ale miał odwagę ruszyć, nie obawiał się, że mu słupki spadną i spadły .
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Na pewno nie jest dywagacją to, że ja już nie będę na nich głosować więcej. Wariata to ze mnie można zrobić raz, drugi raz się nie dam

Ciekawym na kogo zamierasz zagłosować. Pewnie na Samoobronę jeszcze nie głosowałeś. Może teraz im dasz szansę?

Łatwo jest krytykować wady u innych, nawet najlepszych, o wiele trudniej wskazać kogoś lepszego.

Zgadnij, dlaczego nigdy nie wszedłem na Czomolungmę...

To dla mnie za niska górka, szkoda czasu na podróż.

doku
18-12-2008 16:26 
 Ocena 1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>>Na pewno nie jest dywagacją to, że ja już nie będę na nich głosować więcej. Wariata to ze mnie można zrobić raz, drugi raz się nie dam
>Ciekawym na kogo zamierasz zagłosować. Pewnie na Samoobronę jeszcze nie głosowałeś. Może teraz im dasz szansę?

Na kogo będę głosować to już tu osobny wątek założyłem ale jeśli chcesz odpowiedzi to proszę bardzo UPR. Zawsze najbardziej mi odpowiadali tyle, że kierowałem się w swoich głosowaniach kalkulacją typu mają słabe poparcie to szkoda mojego głosu i głosowałem na innych ciołków jak np PO.

>Łatwo jest krytykować wady u innych, nawet najlepszych, o wiele trudniej wskazać kogoś lepszego.

Ależ ja sobie znalazłem coś lepszego.
>Zgadnij, dlaczego nigdy nie wszedłem na Czomolungmę...
>To dla mnie za niska górka, szkoda czasu na podróż.
>
doku


Jeśli aktualnie rządzący i ich polityka Ci odpowiada więc głosuj na nich dalej. Mi nie odpowiada, więc byłbym sprawny intelektualnie inaczej jeżeli głosowałbym na coś co mnie zawiodło i co mi nie odpowiada.

Poza tym prosty test, napisałem kilka maili do różnych posłów z PO. odpowiedzi nie dostałem żadnej. Olewają mnie, proszę bardzo ja ich też oleje i wszystkich z mojego otoczenia też będę namawiał do olania ich. Poprzednio namawiałem znajomych na głosowanie na PO za co ich tutaj serdecznie przepraszam.

Teraz będę namawiać do głosowania na UPR. Być może też będę musiał przepraszać ale trzeba próbować.
19-12-2008 10:03 
 Ocena 2 na 2
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Na kogo będę głosować to już tu osobny wątek założyłem ale jeśli chcesz odpowiedzi to proszę bardzo UPR. Zawsze najbardziej mi odpowiadali tyle, że kierowałem się w swoich głosowaniach kalkulacją

Ja na UPR nie zagłosuję, gdyż są to ludzie z kategorii, którą nazywam damskimi bokserami. Ich poglądy na temat przemocy w rodzinie i ofiar gwałtów sytuują ich wśród partii, które uważam za partie marginesu - w jednym rzędzie z LPR i Samoobroną.

doku
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>>Na kogo będę głosować to już tu osobny wątek założyłem ale jeśli chcesz odpowiedzi to proszę bardzo UPR. Zawsze najbardziej mi odpowiadali tyle, że kierowałem się w swoich głosowaniach kalkulacją
>Ja na UPR nie zagłosuję, gdyż są to ludzie z kategorii, którą nazywam damskimi bokserami. Ich poglądy na temat przemocy w rodzinie i ofiar gwałtów sytuują ich wśród partii, które uważam za partie marginesu - w jednym rzędzie z LPR i Samoobroną.
>
doku


Nie wiem skąd u Ciebie teoria o tej przemocy w rodzinie ale wiem, że UPR jest przeciwko przemocy państwa wobec obywatela i traktowania obywateli jak bydło. Pewnie zagłosujesz na PO co wprowadza przemoc wobec obywatela typu idź kobieto pod przymusem urzędowym na przegląd krocza i napromieniowywania cycków promieniami X. Zaiste to jest dopiero przemoc domowa jeśli państwo uznać za nasz wspólny dom, a spokojnie można tak uznać.

To jest dopiero gwałt. Bo na czym polega gwałt ? Ano na tym, że ktoś bez Twojego przyzwolenia spenetruje Ci naturalne otwory ciała (to taka uproszczona wersja czynu zwanego gwałtem, rzekłbym nawet poglądowa), więc to co Twoje PO chce wprowadzić lub też już wprowadziło) to jest dopiero gwałt , bo pod przymusem chcą penetrować Twoje naturalne otwory. Zatem hurtowo chcą gwałcić , jeżeli chcesz pracować i zarabiać musisz poddać się gwałtowi. Zaiste przemoc w rodzinie jest niczym w porównaniu do przemocy na całym narodzie serwowanym przez PO , które to ma czelność nazywać się partią liberalną tylko ciekawe z której strony.
19-12-2008 13:56 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>przemoc wobec obywatela typu idź kobieto pod przymusem urzędowym na przegląd krocza

Z pewnością nie poprę partii, która coś takiego ma w programie. Nie rozumiem tylko, dlaczego próbujesz obrażać PO takimi insynuacjami. Masz na myśli jakiś projekt ustawy, o której nie słyszałem jeszcze? A może to jakiś punkt ich nowego programu, którego jeszcze nie znam?

Mam nadzieję, że Twoja niechęć do PO ma inne źródła niż PiSowskie kłamstwa i obelgi.

doku
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>>przemoc wobec obywatela typu idź kobieto pod przymusem urzędowym na przegląd krocza
>Z pewnością nie poprę partii, która coś takiego ma w programie. Nie rozumiem tylko, dlaczego próbujesz obrażać PO takimi insynuacjami. Masz na myśli jakiś projekt ustawy, o której nie słyszałem jeszcze? A może to jakiś punkt ich nowego programu, którego jeszcze nie znam?
>Mam nadzieję, że Twoja niechęć do PO ma inne źródła niż PiSowskie kłamstwa i obelgi.
>
doku


Wpisz sobie w googlach hasło "obowiązkowa cytologia" i wyświetli Ci się cała lista linków kto taką ustawę przygotował w raz z komentarzami zainteresowanych co do tego wspaniałego pomysłu. I niestety UPR jest jedyną partią, która wyraziła niezadowolenie z robienia z ludzi bydła www.upr.or(*).php?strid=1&katid=17&aid=7647 . O zwiększeniu akcyzy na wódeczkę, papieroski i samochody też pewnie nie słyszałeś. Zatem na stronach PO nie ma żadnych informacji na temat ich kwiatków prawnych za to na stronie UPR w dziale aktualności masz całą masę oświadczeń UPR co sądzą na temat pomysłów PO. Zachęcam do poczytania. Dowiesz się więcej co Twoi ulubieńcy kombinują , bo zazwyczaj robią to po cichutku.

I poprzeglądaj sobie strony PO , PIS , czy też Demokratów , zajmują się tam oni głównie samymi sobą. UPR jedzie na wszystkich jeśli mają jakieś dziwaczne pomysły. Strona PO czy PIS to tylko propaganda, a ich głównym celem jest najeżdżanie jeden na drugiego, cała reszta ta istotna to mało ich obchodzi.

Poza tym jeszcze jeden ciekawy wątek czytałem ostatnio ustawę samorządową i nakładają tam na urzędników obwarowania co do wykształcenia. Czemu oni samym sobie obwarowań takich nie wymyślą. Poseł czy radny powinien też mieć wykształcenie wyższe, przeprowadzone badania psychiatryczne itd. Ale nie na siebie nie będą bata kręcić ale na obywateli proszę bardzo, a co , by żyło się lepiej
19-12-2008 14:40 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Wpisz sobie w googlach hasło "obowiązkowa cytologia" i wyświetli Ci się cała lista linków kto taką ustawę przygotował w raz z komentarzami zainteresowanych co do tego wspaniałego pomysłu.

Na szczęście pomysł nie wyszedł z PO, ale ze środowiska resortu zdrowia, które, obok resortu oświaty, słynie z tego, że jest najbardziej zdemoralizowanym środowiskiem zawodowym w Polsce. Dopóki PO nie przedstawi tego w Sejmie jako projektu ustawy, dopóty nie dam się nabrać na takie oszczercze posty jak Twój.

Znajdź coś innego, bo jak na razie nie udało Ci się skompromitować PO.

doku
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>>Wpisz sobie w googlach hasło "obowiązkowa cytologia" i wyświetli Ci się cała lista linków kto taką ustawę przygotował w raz z komentarzami zainteresowanych co do tego wspaniałego pomysłu.
>Na szczęście pomysł nie wyszedł z PO, ale ze środowiska resortu zdrowia, które, obok resortu oświaty, słynie z tego, że jest najbardziej zdemoralizowanym środowiskiem zawodowym w Polsce. Dopóki PO nie przedstawi tego w Sejmie jako projektu ustawy, dopóty nie dam się nabrać na takie oszczercze posty jak Twój.
>Znajdź coś innego, bo jak na razie nie udało Ci się skompromitować PO.
>
doku


Ja nie muszę kompromitować PO, ono same się kompromituje. Przypominam Ci tylko, że w ostatnich wyborach głosowałem na PO. Także nie jestem jakimś ideologicznym wrogiem PO, wręcz przeciwnie. Mam oczy , mam uszy i widzę i słyszę, że robią to co robią, a miało być inaczej. Ciekawi mi ,że w swojej odpowiedzi na mój post nie wspomniałeś nic o akcyzie na samochody, wódę i papieroski. Ale jak sobie życzysz mogę spokojnie przejrzeć ustawy wychodzące z sejmu i wszystkie kwiatki wyciągnąć, choć widzę, że to na nic bo pewnie jesteś działaczem PO więc to tak jak z tymi lekarzami sami siebie nie będą sądzić. Spoko , rozumiem to , choć nie popieram.

A kastracja chemiczna, 6-latki na chama do szkół, zakaz palenia we własnym aucie, oczywiście to zapewne wymyśliło PIS i ojciec Tadeusz .

Jak to mówi Ferdek Kiepski, wam się wszystkim oczy otworzą jak mnie się zamkną .
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Ciekawi mi ,że w swojej odpowiedzi na mój post nie wspomniałeś nic o akcyzie na samochody, wódę i papieroski.

Akcyza jest standardem w Europie, co tu można komentować

>pewnie jesteś działaczem PO

Nie

>A kastracja chemiczna

Zbrodniczy pomysł, jeśli pod przymusem, ale jak na razie trwają dyskusje i PO raczej nie popiera kastracji siłą.

>6-latki na chama do szkół

Dlaczego "na chama"? Zdaje się, że prawo pozwala zatrzymać dziecko w domu i PO nie chce tego zmieniać. Zresztą pisałem już, że resort oświaty to straszne bagno, a PO miało za mało czasu, żeby to zmienić.

> zakaz palenia we własnym aucie

Pierwsze słyszę. Kto to proponuje i czy jest już w Sejmie?

>oczywiście to zapewne wymyśliło PIS i ojciec Tadeusz .

Tak przypuszczam

doku
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>>Ciekawi mi ,że w swojej odpowiedzi na mój post nie wspomniałeś nic o akcyzie na samochody, wódę i papieroski.
>Akcyza jest standardem w Europie, co tu można komentować

Ano to , że miałem na myśli podniesienie wysokości akcyzy na w/w produkty od nowego roku.

>>pewnie jesteś działaczem PO
>Nie
>>A kastracja chemiczna
>Zbrodniczy pomysł, jeśli pod przymusem, ale jak na razie trwają dyskusje i PO raczej nie popiera kastracji siłą.

A to ciekawe, bo Donald mówił o przymusie. Jeżeli nie chodziłoby o przymus to po co ustawę wprowadzać, jak ktoś chce się leczyć to przecież ma takie prawo. Istotą tej ustawy jest właśnie przymus jako kara.

wiadomosci(*)w-po-wyroku,wid,10360963,wiado
>
>mosc.html?ticaid=172b9

>>6-latki na chama do szkół
>Dlaczego "na chama"? Zdaje się, że prawo pozwala zatrzymać dziecko w domu i PO nie chce tego zmieniać. Zresztą pisałem już, że resort oświaty to straszne bagno, a PO miało za mało czasu, żeby to zmienić.

No właśnie zmienia na przymus.

>> zakaz palenia we własnym aucie
>Pierwsze słyszę. Kto to proponuje i czy jest już w Sejmie?

PO proponuje przecież nie Fidel Castro.

>>oczywiście to zapewne wymyśliło PIS i ojciec Tadeusz .
>Tak przypuszczam

Coś za dużo opierasz swoich osądów na przypuszczeniach . Czy Ty aby na pewno żyjesz w Polsce ? I czy czasem oglądasz relacje z posiedzeń sejmu. Ja oglądam.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>>> zakaz palenia we własnym aucie
>>Pierwsze słyszę. Kto to proponuje i czy jest już w Sejmie?
>PO proponuje przecież nie Fidel Castro.
>>>oczywiście to zapewne wymyśliło PIS i ojciec Tadeusz .
>>Tak przypuszczam
>Coś za dużo opierasz swoich osądów na przypuszczeniach . Czy Ty aby na pewno żyjesz w Polsce ? I czy czasem oglądasz relacje z posiedzeń sejmu. Ja oglądam.

I na posiedzeniu Sejmu omawiali zakaz palenia we własnym aucie i posłowie z PO referowali ten pomysł jako swój?

Nie wierzę.

doku
stilgar (7322 punktów)

>>6-latki na chama do szkół
>Dlaczego "na chama"? Zdaje się, że prawo pozwala zatrzymać dziecko w domu i PO nie chce tego zmieniać. Zresztą pisałem już, że resort oświaty to straszne bagno, a PO miało za mało czasu, żeby to zmienić.

Tutaj widzę kilka błędów merytorycznych ( nie w twojej wypowiedzi doku, tylko w dyskusji ).

Po pierwsze - teraz i tak sześćiolatki mają obowiązkową zerówkę, więc zamiana tego na 1 klasę szkoły podstawowej IMHO wyjdzie im tylko na plus, a nie wprowadzi żadnych uciążliwości ( rodzice muszą odprowadzić dziecko do innego budynku...)

Po drugie - pierwszy raz ten pomysł został zaproponowany za czasów PiSu przez Giertycha, PO po prostu nie zmieniała tego.

O jakim więc chamie mowa?
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Obowiązek szkolny sam w sobie jest idiotyzmem. Dlaczego niby rodzić jak to piszesz ma doprowadzać dziecko gdziekolwiek. Totalny absurd. Najpierw ci co postulują jakieś obowiązki doprowadzań gdziekolwiek siebie samych do psychiatry mogliby doprowadzić.

Bo czym jest obowiązek szkolny ? Ano tym, że państwo przymusza obywateli do uczenia się na siłę pierdół wymyślonych przez siebie. Niby jakim to prawem państwo decyduje o tym, że mam się uczyć i na dodatek jeszcze tego czego mam się uczyć. Ja sobie nie życzę aby moje dziecko uczyło się tego co wymyślą sobie urzędnicy. Co mnie obchodzi urzędnicza wola ? To jest zbrodnia na narodzie.
stilgar (7322 punktów)
Obowiązek szkolny oznacza, że twoje dziecko ma sie uczyć. Nikt nie zmusza do nauki w szkole państwowej, możesz uczyć dziecko sam w domu...

I gdyby nie to, mielibyśmy kraj analfabetów. Myślisz, że taki chłop posłałby dziecko do szkoły, gdyby nie musiał? A po co mu te matematyki czy geografie, niech w polu robi, to sie do czegoś przyda!

Można krytykować program nauczania, sposób w jaki wiedza jest dzieciom w szkołach przekazywana czy zakres materiału, ale sam obowiązek szkolny jest IMHO świetnym pomysłem. Ja bym go wydłużył w obie strony, od 5 do 25 roku życia.
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>Obowiązek szkolny oznacza, że twoje dziecko ma sie uczyć. Nikt nie zmusza do nauki w szkole państwowej, możesz uczyć dziecko sam w domu...

Jakie obowiązki ma mieć moje dziecko to moja sprawa. I co z tego, że mogę uczyć dziecko sam skoro muszę go uczyć tego czego nie chcę go uczyć.

>I gdyby nie to, mielibyśmy kraj analfabetów. Myślisz, że taki chłop posłałby dziecko do szkoły, gdyby nie musiał? A po co mu te matematyki czy geografie, niech w polu robi, to sie do czegoś przyda!

Słusznie zauważyłeś, że praca w polu jest bardziej pożyteczna niż nauka geografii i matematyki. Obliczaniem całek i znajomością geografii żołądka nie napełnisz. Zamiast kolacji dzisiaj poczytaj sobie o ciepłych krajach. Przeprowadź eksperyment

>Można krytykować program nauczania, sposób w jaki wiedza jest dzieciom w szkołach przekazywana czy zakres materiału, ale sam obowiązek szkolny jest IMHO świetnym pomysłem. Ja bym go wydłużył w obie strony, od 5 do 25 roku życia.

Jak już go tak wydłużasz to jeszcze zapłać za niego osobiście. Nie widzę powodu aby wszyscy musieli płacić za Twoją chęć wydłużania, w szczególności gdy nie posiadają dzieci. To jest złodziejstwo kazać płacić dużej ilości ludzików za wychowywanie i nauczanie potomstwa innych ludzików.
20-12-2008 19:03 
 Ocena 1 na 1
stilgar (7322 punktów)
Jaka jest więc twoja wizja państwa? Zero obowiązków obywatela ( podatki, przestrzeganie przepisów, obowiązek szkolny)? Totalna anarchia?

Chyba zdajesz sobie sprawę, że bez obowiązku szkolnego, analfabetyzm byłby na poziomie kilkudziesięciu procent,

W dodatku, dzieci (nawet twoje) nie są twoją własnością, żebyś mógł robić z nimi co ci się podoba. Tworzenie z dzieci analfabetów to robienie im olbrzymiej krzywdy.
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>Jaka jest więc twoja wizja państwa? Zero obowiązków obywatela ( podatki, przestrzeganie przepisów, obowiązek szkolny)? Totalna anarchia?

Anarchia nie jest moją wizją. Liberalizm jest moją wizją. Państwo stwarza płaszczyznę do życia dla każdej jednostki i jednostka ta sama wie co ma robić. Podatki owszem wiadomo, że muszą być coby tę płaszczyznę zbudować. Przepisy też muszą być ale nie muszą od razu być kretyńskie.

Obowiązek szkolny no cóż, żeby wszystkie argumenty wygarnąć przeciwko temu rozwiązaniu to potrzebny nowy wątek ale obowiązek ten uważam za kretyński.

>Chyba zdajesz sobie sprawę, że bez obowiązku szkolnego, analfabetyzm byłby na poziomie kilkudziesięciu procent,

No i co z tego ?

>W dodatku, dzieci (nawet twoje) nie są twoją własnością, żebyś mógł robić z nimi co ci się podoba. Tworzenie z dzieci analfabetów to robienie im olbrzymiej krzywdy.

Wysyłanie ich na siłę do instytucji zwanej szkołą i wpajanie im w tej szkole określonej przez urzędników wizji świata jest jeszcze większą krzywdą. A wbrew temu co piszesz moje dziecko to moja własność, a z pewnością nie urzędników. A jeśli twierdzisz, że dziecko Twoje nie jest Twoje to generalnie nie masz nic przeciwko temu żeby Ci je zabrać w imię jakiejś szczytnej idei ?

Na pomysł siłowego ratowania dzieci z analfabetyzmu dla ich dobra to już w Australii wpadli jakiś czas temu. Dziś przepraszają Aborygenów za tę wspaniałą myśl. pl.wikipedia.org/wiki/Skradzione_pokolenie , a przymusowy obowiązek szkolny to taka lekka forma tego co było u Aborygenów. Zresztą Europa zmierza do tego małymi kroczkami. Dla dobra dzieci za klapsa trafisz za kratki, a dziecko do domu dziecka, no bo nie pójdzie z rodzicem siedzieć. No wręcz rewelacyjny pomysł dla dobra dziecka, rzekłbym nawet zaje...
stilgar (7322 punktów)
>>Jaka jest więc twoja wizja państwa? Zero obowiązków obywatela ( podatki, przestrzeganie przepisów, obowiązek szkolny)? Totalna anarchia?
>Anarchia nie jest moją wizją. Liberalizm jest moją wizją. Państwo stwarza płaszczyznę do życia dla każdej jednostki i jednostka ta sama wie co ma robić. Podatki owszem wiadomo, że muszą być co by tą płaszczyznę zbudować. Przepisy też muszą być ale nie muszą od razu być kretyńskie.

Też mam liberalne poglądy, jednak nie aż tak bardzo jak ty - pewna kontrola państwa i ograniczenia muszą zostać zachowane. Pełny liberalizm w teorii wygląda świetnie - np. w ekonomii idealna konkurencja i prawo popytu i podaży załatwia wszystko. W praktyce to prowadzi automatycznie do powstawania monopoli.

>Obowiązek szkolny no cóż, żeby wszystkie argumenty wygarnąć przeciwko temu rozwiązaniu to potrzebny nowy wątek ale obowiązek ten uważam za kretyński.
>>Chyba zdajesz sobie sprawę, że bez obowiązku szkolnego, analfabetyzm byłby na poziomie kilkudziesięciu procent,
>No i co z tego ?

Jak to co? Analfabetyzm implikuje zacofanie technologiczne, przez co rozwój kraju znacznie zwalnia, stopując też gospodarkę.

>>W dodatku, dzieci (nawet twoje) nie są twoją własnością, żebyś mógł robić z nimi co ci się podoba. Tworzenie z dzieci analfabetów to robienie im olbrzymiej krzywdy.
>Wysyłanie ich na siłę do instytucji zwanej szkołą i wpajanie im w tej szkole określonej przez urzędników wizji świata jest jeszcze większą krzywdą. A wbrew temu co piszesz moje dziecko to moja własność, a z pewnością nie urzędników. A jeśli twierdzisz, że dziecko Twoje nie jest Twoje to generalnie nie masz nic przeciwko temu żeby Ci je zabrać w imię jakiejś szczytnej idei ?

Czy ty jesteś czyjąś własnością? Twoje dzieci nie są twoją własnością, są niezależnymi, wolnymi jednostkami, znajdującymi się pod twoją opieką.

>Na pomysł siłowego ratowania dzieci z analfabetyzmu dla ich dobra to już w Australii wpadli jakiś czas temu. Dziś przepraszają Aborygenów za tą wspaniałą myśl. pl.wikipedia.org/wiki/Skradzione_pokolenie , a przymusowy obowiązek szkolny to taka lekka forma tego co było u Aborygenów. Zresztą Europa zmierza do tego małymi kroczkami. Dla dobra dzieci za klapsa trafisz za kratki, a dziecko do domu dziecka, no bo nie pójdzie z rodzicem siedzieć. No wręcz rewelacyjny pomysł dla dobra dziecka, rzekłbym nawet zaje...

Nie widzę tutaj analogii - nikt rodzicom dzieci nie zabiera. Ale bez powszechnej edukacji stoczylibyśmy się właśnie do poziomu Aborygenów.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Obowiązek szkolny sam w sobie jest idiotyzmem.

Prawda. Prawo do edukacji jest prawem podmiotowym dziecka, a nie jego obowiązkiem.

>Dlaczego niby rodzić jak to piszesz ma doprowadzać dziecko gdziekolwiek.

Rodzic jest jednym z podmiotów obowiązku prawa dziecka do edukacji

> Niby jakim to prawem państwo

Państwo też jest podmiotem obowiązku prawa do edukacji.

doku
20-12-2008 14:44 
 Ocena 1 na 1
Kaniczka (70 punktów)
(zablokowany)
>>>6-latki na chama do szkół
>>Dlaczego "na chama"?
Oczywiście ,że nie na chama ponieważ to nie data urodzenia, ale indywidualna diagnoza zdecyduje, czy sześciolatek zacznie naukę w pierwszej klasie.
Przebadane zostanie każde dziecko w wieku 5 lat, uczęszczające do zwykłego lub "domowego" przedszkola.
I rzecz w tym ,że nie będzie równego startu, tylko selekcja. Ty się nadajesz a Ty nie.Bo jacyś niby "wielcy uczeni" z Poradni psychologiczno -pedagogicznej będą decydować tak naprawdę a nie rodzic.Rodzic ewentualnie będzie mógł wyrazić zgodę jeśli jego dziecko -będzie się "nadawać "po przeprowadzonej diagnozie.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
Wiesz co, kolego kanik? Od pewnego czasu tak sobie czytam Twoje wypowiedzi i coraz mniej mi do śmiechu, a coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że Ty się bardzo męczysz żyjąc tu i teraz; zwłaszcza żyjąc w społeczności, w określonym systemie cywilizacyjno-kulturowym.

Tobie potrzebna jest do życia jakaś bezludna wyspa lub - jeszcze lepiej - niezamieszkała przez nikogo planeta.
Tam mógłbyś się realizować w całej pełni. Bez żadnych nakazów i zakazów, bez norm takich czy innych. Nikt do niczego by Cię nie zmuszał, a i kopulować mógłbyś gdzie tylko byś chciał i kiedy byś chciał (o ile miałbyś z kim!).

Byłbyś bardzo szczęśliwym człowiekiem, czego szczerze Ci życzę.

Wprawdzie miałbyś trudności z pisaniem na forum, ale... jakoś to przeżyjemy.

fides ex necessitate esse non debet
20-12-2008 19:01 
 Ocena 1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>Wiesz co, kolego kanik? Od pewnego czasu tak sobie czytam Twoje wypowiedzi i coraz mniej mi do śmiechu, a coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że Ty się bardzo męczysz żyjąc tu i teraz; zwłaszcza żyjąc w społeczności, w określonym systemie cywilizacyjno-kulturowym.

Dzięki takim co się męczyli w określonym systemie cywilizacyjno-kulturowym możesz sobie pisać na tym forum cokolwiek i krytykować mnie do woli. Przypomnę Ci może jeszcze, że system cywilizacyjno-kulturowy przez całe średniowiecze był systemem wyzysku totalnego owej społeczności i panowie w czarnych ubrankach mogli praktycznie wszystko z tą społecznością.

>Tobie potrzebna jest do życia jakaś bezludna wyspa lub - jeszcze lepiej - niezamieszkała przez nikogo planeta.

Nie widzę powodu przeprowadzki. Zaraza nie zna granic, a zaraza głupoty tym bardziej. Więc wolę ją zwalczać niż przed nią uciekać.

>Tam mógłbyś się realizować w całej pełni. Bez żadnych nakazów i zakazów, bez norm takich czy innych. Nikt do niczego by Cię nie zmuszał, a i kopulować mógłbyś gdzie tylko byś chciał i kiedy byś chciał (o ile miałbyś z kim!).

Rozumiem , że z racji Twojego wieku dyskusja o kopulacji podniosła Ci niebezpiecznie ciśnienie, no cóż , masz wywalczoną wolność przez niezadowolonych niegdyś z zastanego stanu rzeczy , więc nie musisz czytać i narażać się na zgorszenie i nadciśnienie .

>Byłbyś bardzo szczęśliwym człowiekiem, czego szczerze Ci życzę.
>Wprawdzie miałbyś trudności z pisaniem na forum, ale... jakoś to przeżyjemy.

Jakoś to przeżyjecie powiadasz. Kogo masz na myśli ? Już masz przestawione myślenie na myślenie grupowe ? Czyżby to był najnowszy trend w polityce UE. Myślenie grupowe i jednorodne ?

A w ogóle czy Twoja wypowiedź jest wypowiedzią związaną w jakikolwiek sposób z tematem wątku ? Czy tylko z listą pobożnych życzeń dla mnie ? Czy też chciałeś się wszystkim pochwalić stanem swojego ducha ?

>
fides ex necessitate esse non debet
20-12-2008 19:09 
 Ocena 1 na 1
stilgar (7322 punktów)
>>Wiesz co, kolego kanik? Od pewnego czasu tak sobie czytam Twoje wypowiedzi i coraz mniej mi do śmiechu, a coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że Ty się bardzo męczysz żyjąc tu i teraz; zwłaszcza żyjąc w społeczności, w określonym systemie cywilizacyjno-kulturowym.
>Dzięki takim co się męczyli w określonym systemie cywilizacyjno-kulturowym możesz sobie pisać na tym forum cokolwiek i krytykować mnie do woli. Przypomnę Ci może jeszcze, że system cywilizacyjno-kulturowy przez całe średniowiecze był systemem wyzysku totalnego owej społeczności i panowie w czarnych ubrankach mogli praktycznie wszystko z tą społecznością.

Ale nie mieli obowiązku szkolnego!
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>Ale nie mieli obowiązku szkolnego!

Sraty taty dupa w kwiaty
placownik (17853 punktów)

>Sraty taty dupa w kwiaty

   U-P-R! U-P-R! U-P-R!

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
20-12-2008 22:24 
 Ocena 2 na 2
Kaniczka (70 punktów)
(zablokowany)
>Wiesz co, kolego kanik? Od pewnego czasu tak sobie czytam Twoje wypowiedzi i coraz mniej mi do śmiechu,

a szkoda - śmiech to zdrowie

>a coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że Ty się bardzo męczysz żyjąc tu i teraz;

powróżysz mi?

>zwłaszcza żyjąc w społeczności, w określonym systemie cywilizacyjno-kulturowym.
>Tobie potrzebna jest do życia jakaś bezludna wyspa lub - jeszcze lepiej - >niezamieszkała przez nikogo planeta.

już ją ma...

>Tam mógłbyś się realizować w całej pełni.

robi to prawie 24h

> Bez żadnych nakazów i zakazów, bez norm takich czy innych. Nikt do niczego by Cię nie zmuszał, a i kopulować mógłbyś gdzie tylko byś chciał i kiedy byś chciał (o ile miałbyś z kim!).

Oj miał , miałby się z kim kopulować...

>Byłbyś bardzo szczęśliwym człowiekiem, czego szczerze Ci życzę.

Jest szczęśliwym człowiekiem...

>Wprawdzie miałbyś trudności z pisaniem na forum, ale... jakoś to przeżyjemy.

Hmm, z racji zawodu i fachu ,coś by wykombinował zatem trudności jeżeli by były to tylko chwilowe

Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365