>
Chciałbym Ws prosic o pomoc w zakupie teleskopu z możliwością podłączenia aparatu .Mam na oku>
Teleskop Ferrari Zenithstar Racing 25-50x66>
<a>alejka.pl/(*)tar-racing-25-50x66.html</a> ale nie jestem>
pewien czy to dobry wybór.Porszę o rady .Przede wszystkim nie śpiesz się, zastanów się nad tym, co chcesz robić. Obyś nie był później zawiedziony efektami.
Do czego potrzebujesz ten refraktor? Do prowadzenia? Jaki masz aparat fotograficzny?
Czy masz jakiekolwiek doświadczenie w astronomii amatorskiej, wykonywałeś jakieś obserwacje, potrafisz odnaleźć i wskazać na niebie wszystkie widoczne u nas gwiazdozbiory? Potrafisz odnaleźć w nich konkretne obiekty np. M42, M57, M31? Samych obiektów z katalogu Messiera jest ponad sto. To duża satysfakcja móc mieć je wszystkie zaliczone. Zachęcam przede wszystkim do poznania nieba, to największa satysfakcja i przyjemność.
Astronomią interesuję się od 1991 roku, przede wszystkim w astronomii kocham bezpośredni kontakt z Wszechświatem, odnajdowanie i podziwianie obiektów.
Pamiętam, jak w 1991 roku, zimą patrzyłem po raz pierwszy na Plejady. Kupiłem wówczas połówkę lornetki(monokular)20x60, zrobiłem sobie statyw z drewnianych kantówek i wyszedłem przed dom. Efekt był piorunujący. Zdałem sobie sprawę z ogromu i piękna Wszechświata, poczułem się taki mały, maciupeńki... Wszelkie ziemskie sprawy okazały się być nieistotne wobec tego ogromu. Miałem łzy w oczach, płakałem. Wierz mi - do dziś przechodzą po mnie ciarki na wspomnienie tamtego mroźnego wieczoru.
Później zacząłem dokładnie poznawać niebo, spędziłem setki godzin przy teleskopie. Sam wykonałem dwa teleskopy systemu Newtona(reflektory). Jeden posiada lustro o średnicy 15cm i jest doskonały pod względem optycznym, idealny do obserwacji planet, Księżyca i gwiazd podwójnych. Lustra drugiego o średnicy 35cm nie udało mi się zrobić z taką dokładnością, jednak dla potrzeb obserwacji obiektów rozciągłych(galaktyki, gromady kuliste i otwarte, mgławice planetarne) nadaje się w stopniu co najmniej dobrym. Spełnia zresztą z zapasem kryterium Rayleigha, także nie jest tak źle. Moje wymagania są jednak wyższe - może kiedyś go poprawię...
Właściwie liznąłem po trochu wszystkiego, wykonywałem obserwacje zakryciowe księżyców Jowisza a raporty wysyłałem do ALPO(American Lunar and Planetary Observers), wykonywałem obserwacje zakryć gwiazd przez Księżyc, które z kolei należało wysłać do SOPiZ(Sekcja Obserwacji Pozycji i Zakryć) PTMA(Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii), bawiłem się w obserwacje gwiazd zmiennych, z których wysyłałem raporty do AAVSO(American Assotiation of Variable Star Observers).
Nigdy nie zajmowałem się astrofotografią, trochę ze względu na finanse a trochę ze względu na to, że i tak nie zrobisz lepszego zdjęcia niż z Hubble'a oraz z profesjonalnych obserwatoriów.
To tylko powielanie w kółko tych samych zdjęć - obecnie dodatkowo przebijanie jeden drugiego w technice obróbki. To takie ulepszanie, poprawianie, retuszowanie rzeczywistości.
Sam zresztą zdecydujesz.
Podaję linki do stron:
>
www.astro-forum.org/forum.astronet.pl/www.astronomia.pl/forum/www.astro4u.net/yabbse/www.astrohobby.pl/Prześlę Ci również adresy moich kolegów, którzy mają praktykę i dużą wiedzę.
Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Radzę również ostrożnie podchodzić do oferujących sprzęt i czarujących powiększeniami,
to taki wabik na początkujących. Kieruj się w pierwszym rzędzie radami użytkowników.
Powiększenia to nie wszystko. Po pierwsze najważniejszy jest stan atmosfery, to ona w pierwszym rzędzie decyduje o jakości obrazu i możliwości zastosowania dużych powiększeń. Druga sprawa to jakość optyki. Na nic Ci się zda duże powiększenie, kiedy układ optyczny jest złej jakości. Co z tego, że coś będzie duże, kiedy będzie niewyraźne...
Przewartościowanie wszelkich wartości
- oto moja formuła dla aktu najwyższego namysłu ludzkości nad sobą,
aktu, który stał się we mnie ciałem i geniuszem. /Friedrich Nietzsche/