Racjonalista - Strona głównaDo treści
Obama tu, Obama tam.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
23-01-2009 20:20kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Obama tu, Obama tam.
Ocena 3 na 3
   
W USA kryzys finansowy i gospodarczy szczerzy kły. Już nie mleczaki jak kilka miesięcy temu, ale solidnie ukorzenione zębiska.
Każdego dnia media zasypują nas informacjami o prywatnych, zdychających "rekinach biznesu" żebrzących u progu władz państwowych o ratunek - 20, 10, choćby "marne" 5 miliardów $!

Gospodarka USA cofnęła się do poziomu kryzysu naftowego lat 70-tych XX wieku. Blisko 40 lat dorobku poszło się... przejść.

Nastaje dzień zaprzysiężenia Obamy na prezydenta USA. Telewizje, radiostacje, internet - wszędzie relacje na żywo z wielogodzinnej pompy, medialnego show obejmujących wstęp, rozwinięcie i zakończenie tej uroczystości. Informacja, że ten cyrk kosztował 180 mln $ pojawia się przelotnie jak meteor, tak szybko, że nikt tego nie komentuje.

Wypowiedzenie przysięgi przez Obamę trwało minutę i kosztowało amerykańskich podatników 180 mln $.
180 mln $ / min = 10,8 mld / h. Niezła stawka jak na państwową posadę w kraju objętym kryzysem.


Po tym wstępie pora przejść do sedna, które brzmi: skąd ten ogólnoświatowy szał odnośnie Obamy?

Gdzie nie rzucić okiem, gdzie nie przyłożyć oko - wszędzie tylko Obama i Obama. To już jest nie tylko pierwszy ciemnoskóry prezydent USA, to zdaje się być pierwszy prezydent świata! Mało - Obama jawi się jako Mesjasz i Zbawca!


Zauważam podobieństwo Obama - Tusk, Bush - Kaczyński. Zauważam podobieństwa euforii towarzyszącej zwycięstwu Obamy do euforii towarzyszącej zwycięstwu Tuska.

Hej, Ameryko! Hello world!

Obudzicie się z ręką w nocniku, jak my, Polacy, właśnie się budzimy...

   
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Beata (Nowak) (459 punktów)
Amerykanie zawsze i z wszystkiego potrafią zrobić "show". Nieważne są koszty całej imprezy - liczy się tylko to, żeby pokazać widowisko z wielką pompą, żeby świat zobaczył jak potrafią się jednoczyć i razem cieszyć, co widać po każych wyborach w USA. Przychodzi mi na myśl takie zdanie: "Zastaw się, a postaw się"!
Troll (140 punktów)

>Obudzicie się z ręką w nocniku, jak my, Polacy, właśnie się budzimy...

Jakoś nie czuję, żebym miała rękę w nocniku. Głosowałam na PO i jestem pewna, że wybraliśmy najlepiej, jak można było. A jeśli chodzi o uogólnienia, to nie wiem, czy ten amerykański styl jest gorszy, czy raczej nasze polskie malkontenctwo, oni cieszą się na zapas, a my, przykład wyżej, zawsze narzekamy, przed, w trakcie i po... Czy jest tu jakiś optymista?
rudyment (3233 punktów)
>> Czy jest tu jakiś optymista?
>

No! Ale jakoś samotnię się czuję...

nauka nie ulega hybris
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
>Nastaje dzień zaprzysiężenia Obamy na prezydenta USA. Telewizje, radiostacje, internet - wszędzie
>relacje na żywo z wielogodzinnej pompy, medialnego show obejmujących wstęp, rozwinięcie i
>zakończenie tej uroczystości. Informacja, że ten cyrk kosztował 180 mln $ pojawia się przelotnie jak
>meteor, tak szybko, że nikt tego nie komentuje.

Taki był cel puszczania tej informacji mimochodem. Żeby nikt nie zauważył. Gratuluję spostrzegawczości. Sam niestety nie miałem jak śledzić tych wydarzeń

>Wypowiedzenie przysięgi przez Obamę trwało minutę i kosztowało amerykańskich podatników 180 mln $.
>180 mln $ / min = 10,8 mld / h. Niezła stawka jak na państwową posadę w kraju objętym kryzysem.

Błąd. 180 mln zielonych za cały cyrk, nie za minutę.

>Po tym wstępie pora przejść do sedna, które brzmi: skąd ten ogólnoświatowy szał odnośnie Obamy?
>Gdzie nie rzucić okiem, gdzie nie przyłożyć oko - wszędzie tylko Obama i Obama. To już jest nie
>tylko pierwszy ciemnoskóry prezydent USA, to zdaje się być pierwszy prezydent świata! Mało - Obama
>jawi się jako Mesjasz i Zbawca!

Co jest charakterystyczne dla obywateli USA

>Zauważam podobieństwo Obama - Tusk, Bush - Kaczyński. Zauważam podobieństwa euforii towarzyszącej
>zwycięstwu Obamy do euforii towarzyszącej zwycięstwu Tuska.
>Hej, Ameryko! Hello world!
>Obudzicie się z ręką w nocniku, jak my, Polacy, właśnie się budzimy...

Przynajmniej nocnik nie ma krzyżyka i nie odgrywa "Barki" za każdym razem, gdy załatwisz w nim potrzebę, jak by to pewnie miało miejsce, gdyby brat ksero dalej był premierem. Marna pociecha, ale zawsze

Pozdrawiam.


Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Pabloss (4221 punktów)
No ale jeśli zgodnie z przepowiednią czarnoskóry Obama nr 44 ma być tym ostatnim "władcą", który udupi to wszystko co do tej pory zrobione, to szkoda sobie zęby ostrzyć na nim. Jedno jest pewne....teraźniejszy Obama to nie ten sam gostek co jeszcze rok temu. Jego wielkie plany, a zwłaszcza podejście do życia zmieniły sie diametralnie i jeszcze kilka miesięcy jego rządów, a jest wysoce prawdopodobne, że ten władca najsilniejszego z państw padnie na kolana w państewku o łącznej powierzchni 44 km2 i odda pokłon faktycznemu "przywódcy". To zapewne kwestia czasu.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365