 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-01-2009 03:41 | Attagen (96 punktów) | Wiara w ateizm
-8 na 10 |
Chrześcijanie wierzą w boga osobowego, w byt grający cały czas w bardzo rozbudowane "SIMSY". Gdy już znudzi mu się rozgrywka rozliczy wszystkie swoje "SIMKI". Te które które zachowywały się odpowiednio nagrodzi resztę ukarze. Śmieszne prawda?
Ateiści wierzą w człowieka, jego umysł, w jego dążenie do doskonałości. Wierzą że życie bez religii, wiary i kościoła byłoby lepsze. Ateizm różni się od Teizmu jedną rzeczą, teiści wierzą w boga a ateiści w człowieka. Lecz o zgrozo cóż się dzieje!! Włączam TV Informacje- zabójstwo, porwanie, wyPOwiedź pewnego POlityka, cudotwórcy mówiącego że jednak cudu nie będzie i rozpacz ludzi którzy uwierzyli że nagle za sprawą tegoż cudu staniemy się Irlandią. Uff nareszcie koniec tego piętnastominutowego koszmaru. Można już wyłączyć TV no chyba że chce się ktoś odmóżdżyć jakimś ambitnym serialem. Wszędzie otacza nas głupota i kłamstwo.
No tak to wszystko przez tę cholerną religię ktoś powie. Przez tę cholerną religię mamy społeczeństwo jakie mamy, gdyby nie ona ludzie żyliby w pokoju, zero zbrodni, żadnych kradzieży, tylko mądrzy i uczciwi politycy, ciekawe i naprawdę ambitne kino, zero biedy i bezrobocia jednym słowem arkadia. To dopiero jest śmieszne!!!!
Osobiście wierzę w wiarę i zadaję pytanie ludziom wierzącym w ateizm na jakich podstawach twierdzą że wiara w człowieka sprawdzi się lepiej niż wiara boga.
Mówiąc szczerze nie liczę zbytnio na rzeczową dyskusję, gdyż portal ten w moim odczuciu stał się miejscem spotkań ludzi wzajemnie liżących się po pragębach oraz wzajemnie przekonujących się jaki to teizm jest -bee a ateizm -aaa.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | MociumPan (744 punktów) |
Cytat:Mówiąc szczerze nie liczę zbytnio na rzeczową dyskusję, gdyż portal ten w moim odczuciu stał się miejscem spotkań ludzi wzajemnie liżących się po pragębach oraz wzajemnie przekonujących się jaki to teizm jest -bee a ateizm -aaa. A czy na forum dyskusyjnym użytkowników VW Golfa będą zachwalać Honde Civic i sugerować jej zakup ?? Jasne że nieee !! - i to sie tyczy każdego portalu społecznościowego... nikt nie namawia do przejścia na stronę konkurencji... Szczerze Ci powiem że nie wiem dlaczego niektórzy ludzie twierdzą że portal racjonalista.pl jest kółkiem wzajemnej adoracji... - ja jakoś tego nie odczułem ani też nie zauważyłem... Każdy na tym forum może się swobodnie wypowiadać czego nie mogę powiedzieć o grupach dyskusyjnych o tematyce religijnej prowadzonych przez teistów... podać przykłady ??
|
|
 | 2 na 2 | atre (971 punktów) | > Cytat:Mówiąc szczerze nie liczę zbytnio na rzeczową dyskusję, gdyż portal ten w moim odczuciu stał się miejscem spotkań ludzi wzajemnie liżących się >po pragębach oraz wzajemnie przekonujących się jaki to teizm jest -bee a ateizm -aaa. > A czy na forum dyskusyjnym użytkowników VW Golfa będą zachwalać Honde Civic i sugerować jej zakup ??> Jasne że nieee !!> - i to sie tyczy każdego portalu społecznościowego... nikt nie namawia do przejścia na stronę konkurencji...> Szczerze Ci powiem że nie wiem dlaczego niektórzy ludzie twierdzą że portal racjonalista.pl jest kółkiem wzajemnej adoracji... - ja jakoś tego nie odczułem ani też nie zauważyłem...> Każdy na tym forum może się swobodnie wypowiadać czego nie mogę powiedzieć o grupach dyskusyjnych o tematyce religijnej prowadzonych przez teistów... podać przykłady ?? Masz rację. Ateista który wejdzie na takie forum jest narażony na różne przymiotniki, jak "ty bezbożniku", "szatanisto", "heretyku" itd. aż do "idź do diabła, tam gdzie twoje miejsce". Ateista jednak nie boi się diabła, i takie określenia raczej go śmieszą. No cóż... mnie też. No i co z tego wynika? Nie powinieneś jednak udawać iż nie rozumiesz dlaczego niektórzy ludzie twierdzą że portal racjonalista.pl jest kółkiem wzajemnej adoracji. Odkąd uczestniczę w rozmowach na tym forum jest dla mnie oczywistością iż ateiści wchodzący na to forum (przynajmniej 99 procent ateistów) bronią się nawzajem i dają sobie nawzajem plusiki, nie patrząc na to czy osoba, której dali plusika, czy też w obronie której się wypowiedzieli, mówiła do rzeczy, czy nie. Innymi słowy, ateista na tym forum na sto plusików, które otrzymuje, 99 otrzymuje tylko za to iż deklaruje się jako ateista. Po drugie, ateista w rozmowie z teistą nie użyje w stosunku do niego takich przymiotników, z jakimi sam mógłby się spotkać na forum teistów, ponieważ byłoby to trochę dziwne, nie uważasz? Używa on jednak innych określeń, równie obraźliwych dla człowieka rozumnego, jak "szatanisto", "heretyku" itd. Ateiści powołują się na rozum, racjonalizm, naukę itd. Sęk w tym iż ja też powołuję się na rozum, racjonalizm i naukę. Ateista jednak za pomocą pewnych nonsensownych interpretacji nauki sprawia sobie złudne wrażenie iż nauka "czynie istnienie Boga zbędnym". Jak to czyni, według niego? Np. tak iż "wirtualne cząstki" powstają z niczego, że jony berylu w pewnym zjawisku w jakiś sposób przebywają w pewnym momencie w dwóch miejscach na raz itd. Nie dociera do nich żadne dowody, ani wątpliwości. A jeśli w końcu docierają, to znowuż nie potrafią się do tego przyznać. Przykłady bez problemu znajdziesz sam na wątkach z moim udziałem, ponieważ sam również o tym mówiłem, kiedy byłem np. atakowany przez kogoś kto po raz kolejny zapierał się swoich własnych słów, twierdząc w dodatku że ja mu je wmówiłem. To już był w ogóle skrajny przypadek. A ja po raz kolejny musiałem dla własnej obrony wymuszonej przez niego podawać mu linki do jego własnych wypowiedzi. Sam sobie był winien. Mnie samemu nie przyszłoby to do głowy. Człowiek ma prawo się zamotać. Ma prawo zmienić zdanie. Do niektórych jednak nie docierają ich własne słowa, a co tu mówić jeszcze cudze.
|
|
|  | 1 na 1 | MociumPan (744 punktów) | Cytat:Odkąd uczestniczę w rozmowach na tym forum jest dla mnie oczywistością iż ateiści wchodzący na to forum (bynajmniej 99 procent ateistów) bronią się nawzajem i dają sobie nawzajem plusiki, nie patrząc na to czy osoba, której dali plusika, czy też w obronie której się wypowiedzieli, mówiła do rzeczy, czy nie. Innymi słowy, ateista na tym forum na sto plusików, które otrzymuje, 99 otrzymuje tylko za to iż deklaruje się jako ateista. Ja tutaj chyba widzę winę w rozwiązaniach na forum... gdyby nie było tego systemu z plusikami - to sadzę iż tego typu insynuacje "kącika wzajemnej adoracji" by zniknęły...
|
|
|  | 4 na 4 | Fidel (4130 punktów) | >Nie dociera do nich żadne dowody, ani wątpliwości. Hymm... Wątpliwości u mnie chmara, bom zwyczajnie niedoskonały... ale te dowody wzbudzają we mnie ciekawość niepohamowaną, by je poznać zwyczajnie i ocenić. Podziel się proszę z nami, choć zdawkowo. Może tym samym rozwiejesz wątpliwości które tak mną i wieloma innymi uczestnikami tego forum targają.
A jednak się kręci Słońce dookoła Ziemi Zaświadczą o tym księża palcami swemi K. Staszewski
|
|
| |  | | atre (971 punktów) | >>Nie dociera do nich żadne dowody, ani wątpliwości. >Hymm... Wątpliwości u mnie chmara, bom zwyczajnie niedoskonały... ale te dowody wzbudzają we mnie ciekawość niepohamowaną, by je poznać zwyczajnie i ocenić. Podziel się proszę z nami, choć zdawkowo. Może tym samym rozwiejesz wątpliwości które tak mną i wieloma innymi uczestnikami tego forum targają. > A jednak się kręci Słońce dookoła Ziemi >Zaświadczą o tym księża palcami swemi >K. Staszewski
A gdzie niby widzisz dowody na to, iż tak należy je tłumaczyć? Cóż to za wątpliwości względem prawdziwości interpretacji, które zgoła są wyssane z palca? Niektórzy jednak chcieliby dostosowywać naukę do jakiegoś widzimisię.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Fidel (4130 punktów) | > A gdzie niby widzisz dowody na to, iż tak należy je tłumaczyć? Cóż to za wątpliwości >względem prawdziwości interpretacji, które zgoła są wyssane z palca? Niektórzy jednak >chcieliby dostosowywać naukę do jakiegoś widzimisię.
Nie spotykam się zbyt często (choć sporadycznie się zdarza) z próbami naukowego udowadniania, że boga/bogów/geniuszy/demonów/ jednym słowem bytów nadprzyrodzonych nie ma. Sęk w tym, że nauka empiryczna nie potrzebuje jak na razie "nadbytów" (skrótów bądź wytrychów intelektualnych w sensie stricte poznawczym) do opisu otaczającej nas rzeczywistości. Nagminne natomiast jest naginanie przez mistyków/teistów faktów i teorii naukowych do udowodnienia za wszelką cenę, że ich byt nadprzyrodzony istnieje realnie na co pośrednim lub bezpośrednim dowodem ma być wzmiankowana teoria naukowa. I zgadzam się z tobą, że niektórzy jednak chcieliby dostosować naukę do jakiegoś widzimisię - pytanie którzy?
A jednak się kręci Słońce dookoła Ziemi Zaświadczą o tym księża palcami swemi K. Staszewski
|
|
|  | 1 na 1 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | atre:Ateiści powołują się na rozum, racjonalizm, naukę itd. Sęk w tym iż ja też powołuję się na rozum, racjonalizm i naukę. Ateista jednak za pomocą pewnych nonsensownych interpretacji nauki sprawia sobie złudne wrażenie iż nauka "czynie istnienie Boga zbędnym". Jak to czyni, według niego? Np. tak iż "wirtualne cząstki" powstają z niczego, że jony berylu w pewnym zjawisku w jakiś sposób przebywają w pewnym momencie w dwóch miejscach na raz itd. Albo na ten przykład te no... błyskawice. A, prawda, to już wiemy, ale te "wirtualne cząstki" na pewno jeszcze przez pewien czas stanowić będą obszerną dziurę, w którą można zapchać boga i starczy jeszcze miejsca na jakieś dobrotliwe skrzaty na przykład, co kto lubi. > Nie dociera do nich żadne dowody, ani wątpliwości. A jeśli w końcu docierają, to znowuż nie potrafią się do tego przyznać.Nawet pasuje. > iż ja też powołuję się na rozum, racjonalizm i naukę.Nie przeczę, powołać się każdy może. Za to z wykorzystywaniem bywa różnie.
|
|
7 na 9 | jad11 (18783 punktów) |
Cytat:>Ateizm różni się od Teizmu jedną rzeczą, teiści wierzą w boga a ateiści >w człowieka. Proponuję dobrze poznać temat, przeczytać definicje słów, których zamierzasz użyć, wszystko sobie przemyśleć a dopiero potem ewentualnie się ośmieszać. Cytat:>No tak to wszystko przez tę cholerną religię ktoś powie. >Przez tę cholerną religię mamy społeczeństwo jakie mamy, gdyby nie ona ludzie żyliby >w pokoju, zero zbrodni, żadnych kradzieży, tylko mądrzy i uczciwi politycy, ciekawe i naprawdę >ambitne kino, zero biedy i bezrobocia jednym słowem arkadia. To faktycznie śmieszne ale kto Ci takich bzdur naopowiadał, że ateiści wierzą w coś takiego. Cytat:>Osobiście wierzę w wiarę i zadaję pytanie ludziom wierzącym w ateizm na jakich >podstawach twierdzą że wiara w człowieka sprawdzi się lepiej niż wiara boga. Wiara w ateizm może oznaczać jedynie, że wierzysz, że on istnieje. Z wiarą w wiarę jest zupełnie tak samo. Nie chodzi o to, który z tych światopoglądów sprawdzi się lepiej tylko o to, co jest prawdziwe. Jeśli racja jest po Twojej stronie to może Bóg Ci pomoże i np porazi mnie prądem albo trądem nim zdążę opublikować ten post. Cytat:>Mówiąc szczerze nie liczę zbytnio na rzeczową dyskusję, gdyż portal ten w moim odczuciu stał się >miejscem spotkań ludzi wzajemnie liżących się >po pragębach oraz wzajemnie przekonujących się jaki to teizm jest -bee a ateizm -aaa. Właśnie dlatego na tym forum mówimy tylko i wyłącznie o religiach i wierze w ateizm. I przekonujemy się tam wszyscy nawzajem i bez końca i wciąż nie jesteśmy do końca przekonani i tylko czekamy na jakiegoś kaznodzieję aż nas wszystkich naraz nawróci.
|
|
 | -2 na 2 | Attagen (96 punktów) |
Wiesz dobrze że nie o taką wiarę w ateizm mi chodziło o jakiej mówisz. Mam na myśli wiarę w ateizm w sensie kontrolowania społeczeństwa. Moim zdaniem teizm jest nam potrzebny tak samo jak policja, ludziom potrzebny jest strach przed nieuchronną karą i jedynie to powstrzymuje ich przed popełnieniem przestępstwa. Ludzie są generalnie leniwi nie zadają sobie pytań skąd się wiozłem, dlaczego tak należ robić a nie inaczej itp. Sądzę że bez takiego drogowskazu wielu ludzi nie będzie potrafiło odnaleźć się w świecie.
Pan Dawkins stawia w swych książkach oraz w filmie tezę że społeczeństwo może żyć bez boga i może stać się nawet lepsze od dotychczasowego. W swych wypowiedziach jasno mówi "że wierzy w człowieka, jego dobroć i etykę". Wielu ateistów traktuje go jako swego mentora czy też guru (wystarczy poczytać w necie). Nieraz już spotykałem się z wypowiedziami w stylu "świat bez boga byłby lepszy" Wielu nawet na tym forum lubuje się w cytowaniu Dawkinsa i przyjmuje jego stanowisko jako własne, proszę teraz te osoby by same uzasadniły ten wniosek.
|
|
|  | 6 na 6 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | Cytat:W swych wypowiedziach jasno mówi "że wieży w człowieka, jego dobroć i etykę". Dawkins napisał, że wieży? Nie do wiary! Cytat:Nieraz już spotykałem się z wypowiedziami w stylu "świat bez boga byłby lepszy" Wszystko wskazuje na to, że ten świat jest bez boga. Może stałby się lepszy, gdyby ilość boga przyjęła wartość ujemną?
"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
|
|
| |  | | atre (971 punktów) | > Cytat:W swych wypowiedziach jasno mówi "że wieży w człowieka, jego dobroć i etykę". > Dawkins napisał, że wieży? Nie do wiary!> Cytat:Nieraz już spotykałem się z wypowiedziami w stylu "świat bez boga byłby lepszy" > Wszystko wskazuje na to, że ten świat jest bez boga. Może stałby się lepszy, gdyby ilość boga przyjęła wartość ujemną?> "Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."> Co na to wskazuje? Byłbyś z łaski swojej mógł powiedzieć. Wszystko jednak wskazuje na to, iż jest odwrotnie: nauka, logika, rozum nie tylko nie "czynią Boga zbędnym", ale koniecznym. Tak, tak: nauka ,logika, rozum.
|
|
| | |  | 10 na 12 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | > Co na to wskazuje? Byłbyś z łaski swojej mógł powiedzieć. Wszystko jednak wskazuje na to, iż jest odwrotnie: nauka, logika, rozum nie tylko nie "czynią Boga zbędnym", ale koniecznym. Tak, tak: nauka ,logika, rozum.
Jestem pełen łaski, mam jej nawet więcej od Jezusa, więc podzielę się wiedzą z maluczkimi. Mylisz się, jak każdy posiadacz jedynej-słusznej-wiedzy. Nauka, logika i rozum nie potrzebują twoich bożków, duszków ani latających talerzy. Bóg - koniecznym? Niby dlaczego? Bo tak napisali w Biblii? Wszystko wskazuje na to, że boga nie ma, gdyż nic nie wskazuje na to, że jest.
Masz aspirację do zostania prorokiem, albo świętym? Podobno pomaga męczeńska śmierć.
"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
|
|
| | | |  | -3 na 3 | atre (971 punktów) | >> Co na to wskazuje? Byłbyś z łaski swojej mógł powiedzieć. Wszystko jednak wskazuje na to, iż jest odwrotnie: nauka, logika, rozum nie tylko nie "czynią Boga zbędnym", ale koniecznym. Tak, tak: nauka ,logika, rozum. >Jestem pełen łaski, mam jej nawet więcej od Jezusa, więc podzielę się wiedzą z maluczkimi. >Mylisz się, jak każdy posiadacz jedynej-słusznej-wiedzy. Nauka, logika i rozum nie potrzebują twoich bożków, duszków ani latających talerzy. Bóg - koniecznym? Niby dlaczego? Bo tak napisali w Biblii? >Wszystko wskazuje na to, że boga nie ma, gdyż nic nie wskazuje na to, że jest. >Masz aspirację do zostania prorokiem, albo świętym? Podobno pomaga męczeńska śmierć. > "Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
>Nauka, logika i rozum nie potrzebują twoich bożków, duszków ani latających talerzy. >Wszystko wskazuje na to, że boga nie ma, gdyż nic nie wskazuje na to, że jest.
Niestety, wszystko wskazuje na to, iż Jest. Nauka, logika i rozum to potwierdzają. Dowód empiryczny, jak już napisałem, nie byłby żadnym dowodem na istnienie Boga, a więc iż jest On Stwórcą tego świata. Zobaczenie Go itd. nie dałoby mi żadnej wiedzy, ani żadnego zrozumienia iż to co zobaczyłem Jest tym za co się podaje...że jest Stwórcą.
|
|
| | | | |  | 7 na 7 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | >Niestety, wszystko wskazuje na to, iż Jest.
Po pierwsze, mylisz się bądź kłamiesz, po drugie, czasowniki piszemy małą literą. Przynajmniej mnie tak uczyli, może coś się zmieniło w międzyczasie.
>Nauka, logika i rozum to potwierdzają.
Gdzie? Kiedy? Ktoś dostał Nobla?
>Słowo Bóg byłoby dla mnie pojęciem pustym i bez znaczenia.
A tak nie jest?
>Dociera już do ciebie pojęcie dowodu? I jak taki dowód może tylko wyglądać?
Dociera do mnie tylko tyle, że dalsze próby zrozumienia twojego teologicznego bełkotu skończyłyby się poważnymi problemami z szyszynką. Ludzie występujący z pozycji wszystkowiedzących zwykle nie mają nic wartościowego do powiedzenia.
"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | atre (971 punktów) | >>Niestety, wszystko wskazuje na to, iż Jest. >Po pierwsze, mylisz się bądź kłamiesz, po drugie, czasowniki piszemy małą literą. Przynajmniej mnie tak uczyli, może coś się zmieniło w międzyczasie. >>Nauka, logika i rozum to potwierdzają. >Gdzie? Kiedy? Ktoś dostał Nobla? >>Słowo Bóg byłoby dla mnie pojęciem pustym i bez znaczenia. >A tak nie jest? >>Dociera już do ciebie pojęcie dowodu? I jak taki dowód może tylko wyglądać? >Dociera do mnie tylko tyle, że dalsze próby zrozumienia twojego teologicznego bełkotu skończyłyby się poważnymi problemami z szyszynką. >Ludzie występujący z pozycji wszystkowiedzących zwykle nie mają nic wartościowego do powiedzenia. > "Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
A ty jakim cudem się nie mylisz, albo po prostu nie kłamiesz, kiedy mówisz iż "wszystko wskazuje na to iż tak nie jest"? Chciałbym wiedzieć. To tak gwoli przypomnienia o wybiórczości logiki.
>Nauka, logika i rozum to potwierdzają.
>Gdzie? Kiedy? Ktoś dostał Nobla?
No właśnie, ktoś dostał Nobla za to iż "wszystko wskazuje na to iż tak nie jest"? Zacznij więc myśleć, jak już chcesz wygłaszać takie idiotyczne slogany.
>Słowo Bóg byłoby dla mnie pojęciem pustym i bez znaczenia.
>A tak nie jest?
?
>Dociera już do ciebie pojęcie dowodu? I jak taki dowód może tylko wyglądać?
>Dociera do mnie tylko tyle, że dalsze próby zrozumienia twojego teologicznego bełkotu skończyłyby się poważnymi problemami z szyszynką. >Ludzie występujący z pozycji wszystkowiedzących zwykle nie mają nic wartościowego do powiedzenia.
Nie mam na to wpływu co do ciebie dociera, a co nie. Ty jednak jako nic niewiedzący masz za to wiele do powiedzenia. Właśnie to udowodniłeś.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 6 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | > A ty jakim cudem się nie mylisz, albo po prostu nie kłamiesz, kiedy mówisz iż "wszystko wskazuje na to iż tak nie jest"? Chciałbym wiedzieć. To tak gwoli przypomnienia o wybiórczości logiki.
Nie mylę się ani nie kłamię, gdyż mam rację i mówię prawdę. Oczywiście, jeśli masz odmienne zdanie, to możesz mi udowodnić, że się mylę, a wtedy ochoczo zrewiduję swoje poglądy. Naprawdę.
>>Gdzie? Kiedy? Ktoś dostał Nobla? > No właśnie, ktoś dostał Nobla za to iż "wszystko wskazuje na to iż tak nie jest"? Zacznij więc myśleć, jak już chcesz wygłaszać takie idiotyczne slogany.
Nie wygłaszam idiotycznych sloganów, o święty Atre, patronie mętnych wywodów i teologicznych nielogiczności. Nikt nie dostanie Nobla za wygłaszanie takich truizmów jak "woda jest mokra", "niebo jest błękitne", "bogów prawdopodobnie nie ma".
>>Słowo Bóg byłoby dla mnie pojęciem pustym i bez znaczenia. >>A tak nie jest? > ?
Przecież "bóg" jest pustym pojęciem.
> Nie mam na to wpływu co do ciebie dociera, a co nie. Ty jednak jako nic niewiedzący masz za to wiele do powiedzenia. Właśnie to udowodniłeś.
Tak, możliwe. I? Lepiej nie wiedzieć nic i o tym wiedzieć, niż nie wiedzieć nic i nie wiedzieć, że się nie wie. Podobno.
"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
|
|
| | | | | | | |  | | na pewno nie racjonalistka (43 punktów) | >Nie mylę się ani nie kłamię, gdyż mam rację i mówię prawdę.
Oj... jaka pewność siebie! Nie mylisz się? W to chyba nikt nie uwierzy. Ty sam pewnie też nie, ale takie zdanie ładnie wygląda pod Twoim nickiem, no nie? Wydrukuj sobie, włóż w ramkę i powieś na ścianie. Skoro nie wierzysz, że się mylisz, nie możesz być ateistą - wierzysz w swoje "wspaniałe ja" , a to już jakaś wiara.
>Nie wygłaszam idiotycznych sloganów, o święty Atre, patronie mętnych wywodów i teologicznych nielogiczności. Nikt nie dostanie Nobla za wygłaszanie takich truizmów jak "woda jest mokra", "niebo jest błękitne", "bogów prawdopodobnie nie ma".
No cóż biedaku... Więc nici z Twojego Nobla.
>Przecież "bóg" jest pustym pojęciem.
Pusty w tym momencie to jesteś chyba Ty.
>Lepiej nie wiedzieć nic i o tym wiedzieć, niż nie wiedzieć nic i nie wiedzieć, że się nie wie. Podobno.
Więc skoro nic nie wiesz i masz tego świadomość, to po co działasz na mój (i chyba nie tylko) system nerwowy???
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | > >Nie mylę się ani nie kłamię, gdyż mam rację i mówię prawdę.> Oj... jaka pewność siebie! Nie mylisz się? W to chyba nikt nie uwierzy. Ty sam pewnie też nie, ale takie zdanie ładnie wygląda pod Twoim nickiem, no nie? Wydrukuj sobie, włóż w ramkę i powieś na ścianie. Skoro nie wierzysz, że się mylisz, nie możesz być ateistą - wierzysz w swoje "wspaniałe ja" , a to już jakaś wiara.Chciałbym napisać, że to zadziwiający tok myślowy, ale to raczej zadziwiający brak toku myślowego. Chyba oczywiste jest, że pisałem o tym konkretnym przypadku - i zachęciłem do udowodnienia, że się mylę, jeśli tak jest. Wtedy oczywiście uznam, że nie mówiłem prawdy. Wydawałoby się, że dla każdej osoby potrafiącej czytać będzie to jasne. > >Przecież "bóg" jest pustym pojęciem.> Pusty w tym momencie to jesteś chyba Ty.Nie, sprawdzałem. W środku mam jakieś flaki. Myślisz, że pan bozia też takie ma? > >Lepiej nie wiedzieć nic i o tym wiedzieć, niż nie wiedzieć nic i nie wiedzieć, że się nie wie. Podobno.> Więc skoro nic nie wiesz i masz tego świadomość, to po co działasz na mój (i chyba nie tylko) system nerwowy???Nikt nie zmusza cię do czytania. Możesz sobie iść. Możesz zostać. Będziemy szczęśliwi w obu przypadkach 
"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
|
|
| | | | | | | | | |  | | na pewno nie racjonalistka (43 punktów) | > Chciałbym napisać, że to zadziwiający tok myślowy, ale to raczej zadziwiający brak toku myślowego. Chyba oczywiste jest, że pisałem o tym konkretnym przypadku - i zachęciłem do udowodnienia, że się mylę, jeśli tak jest.W swoich postach piszesz, że masz więcej łaski od Jezusa, że jesteś boski, itd., itd.... Więc nie zdziwił mnie już fakt tej Twojej nieomylności. Teraz niby mówisz o jednym przypadku.... Inne też byś tak usprawiedliwiał? > Nie, sprawdzałem. W środku mam jakieś flaki. Myślisz, że pan bozia też takie ma?Może sam Go o to zapytaj? > Nikt nie zmusza cię do czytania. Możesz sobie iść. Możesz zostać. Będziemy szczęśliwi w obu przypadkach  Miło, że taki szczęśliwy jesteś i że mogłam sprawić Ci choć trochę radości.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | >W swoich postach piszesz, że masz więcej łaski od Jezusa, że jesteś boski, itd., itd.... Więc nie zdziwił mnie już fakt tej Twojej nieomylności. Teraz niby mówisz o jednym przypadku.... Inne też byś tak usprawiedliwiał?
Dlaczego mi coś imputujesz? Katolicy *wiedzą*, że tylko papież jest nieomylny.
>>Nie, sprawdzałem. W środku mam jakieś flaki. Myślisz, że pan bozia też takie ma? >Może sam Go o to zapytaj?
Zapytałem - okazało się, że jest Latającym Potworem Spaghetti i w środku ma... spaghetti, oraz Święte Klopsy. Czyli jednak nie jest pusty!
"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | na pewno nie racjonalistka (43 punktów) |
>W środku mam jakieś flaki. Myślisz, że pan bozia też takie ma? >>Może sam Go o to zapytaj? >Zapytałem - okazało się, że jest Latającym Potworem Spaghetti i w środku ma... spaghetti, oraz Święte Klopsy. Czyli jednak nie jest pusty!
To odpowiedział Ci tak po prostu czy objawienie miałeś??? (w które zresztą nie wierzysz, więc może to był tylko Twój senny koszmar???) Dajesz taki popis swojej inteligencji...
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | > >W środku mam jakieś flaki. Myślisz, że pan bozia też takie ma?> >>Może sam Go o to zapytaj?> >Zapytałem - okazało się, że jest Latającym Potworem Spaghetti i w środku ma... spaghetti, oraz Święte Klopsy. Czyli jednak nie jest pusty!> To odpowiedział Ci tak po prostu czy objawienie miałeś??? (w które zresztą nie wierzysz, więc może to był tylko Twój senny koszmar???)> Dajesz taki popis swojej inteligencji...Tak, miałem Objawienie - Latający Potwór Spaghetti dotknął mnie Swoją Makaronową Macką. Albo Eris skontaktowała się ze mną przez moją Szy-Szynkę. Albo jedno i drugie. Obrażasz mnie z powodu mojej wiary! Skończysz jako cudowny guzik Mao rozdawany biedakom w Krainie Bezmlasku - chyba, że się nawrócisz. Jest jeszcze dla ciebie nadzieja. (Nie potrafię zdecydować pomiędzy eryzjanizmem a pastafarianizmem, wobec tego czczę zarówno Eris, jak i FSM. Dwukrotnie większe szanse na niebo  )
"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Aleksander Głowacki (1725 punktów) | > Niestety, wszystko wskazuje na to, iż Jest. Nauka, logika i rozum to potwierdzają.
To chyba masz na mysli jakiś inną naukę, logikę i rozum, bo te dziedziny są w najlepszym wypadku w tej sprawie neutralne.
|
|
| | | | | |  | | atre (971 punktów) | >> Niestety, wszystko wskazuje na to, iż Jest. Nauka, logika i rozum to potwierdzają. >To chyba masz na mysli jakiś inną naukę, logikę i rozum, bo te dziedziny są w najlepszym wypadku w tej sprawie neutralne. >
A że są neutralne, to z czego wnioskujesz? Bo tak gdzieś usłyszałeś? Ja na to poświęciłem trochę czasu... i nie tylko ja.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Aleksander Głowacki (1725 punktów) | > A że są neutralne, to z czego wnioskujesz? Bo tak gdzieś usłyszałeś? Ja na to poświęciłem trochę czasu... i nie tylko ja.
Wygląda więc na to że jesteś mądrzejszy wszystkich od naukowców, teologów i filozofów razem więtych, którzy poświęcili temu zagadnieniu nie "trochę czasu" ale większą część swego życia.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Władek Lichacz (2050 punktów) | >Ja na to poświęciłem trochę czasu... i nie tylko ja.
Księża poświęcili na to, chyba jeszcze więcej czasu, a mimo to, tutaj głosu nie zabierają. Dlaczego?
|
|
| | | | |  | 6 na 6 | Marzenka (546 punktów) | Jest - nie ma, cały czas przepychanki, w dodatku piszesz, że podałeś jakieś dowody których ja nigdzie nie widzę. Czy nie zrozumiałeś jeszcze jednej rzeczy: to nie jest kwestia wiary, my ateiści mamy po prostu boga (bogów) głęboko w d.... Nawet gdyby teraz objawił się nam wszystkim - myślisz, że któryś ateista zacząłby mu oddawać cześć. Ja na pewno nie! Z jednego prostego powodu: ja traktuję lepiej swoje koty niż on niektóre ze swoich dzieci. .
|
|
| | | | | |  | | Fidel (4130 punktów) | > Nawet gdyby teraz objawił się nam wszystkim - myślisz, że któryś ateista zacząłby mu >oddawać cześć.Abstrahując od tego co napisał atre. Zastanawia mnie pewien myślowy zabieg. O tuż jeśli jakiś bóg by się objawił i tym samym się udowodnił i uwiarygodnił we swem jestestwie, czy bycie i nazywanie siebie ateistą byłoby racjonalne? Hymm... chyba nie. Tym samym my ateiści na tym forum bylibyśmy traktowani niczym teiści obecnie - tak z przymrużeniem oka 
A jednak się kręci Słońce dookoła Ziemi Zaświadczą o tym księża palcami swemi K. Staszewski
|
|
| | | | | | |  | | Fidel (4130 punktów) | Dywagując dalej, skoro jeden z bytów dotychczas nienamacalnych okazałby się jak najbardziej realny. To nie byłoby chyba nadużyciem twierdzić iż pozostałe "nadbyty" wymyślone na przestrzeni wieków mają ogromną szansę się urealnić. Wszystkie bóstwa,demony, strzygi i duchy wszelkiej proweniencji, stałyby się przedmiotem nowych programów badawczych. Coś na kształt poszukiwań superpartnerów - kto wie może nawet powstałby akceleratory nadprzyrodzenia. Fizyka poszłaby w odstawkę. Te teoretyczne hiperbyty otworzyłyby drogę ku świetlanej karierze, takim dziedzinom dzisiejszych pseudonauk jak teologia, ekto-transplantologia, czy mistyka stosowana. Wyobraźcie sobie Państwo nagrodę Nobla z teologii ...Ups chyba się zapędziłem... 
A jednak się kręci Słońce dookoła Ziemi Zaświadczą o tym księża palcami swemi K. Staszewski
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Marzenka (546 punktów) | Żeby nie komplikować załóżmy, że ukazał się ten jedyny prawdziwy i nie ma innych bo ON nam to pokazał. Masz rację, wtedy byłoby bez sensu być ateistą, wtedy byłabym antyteistą (nie w sensie antyreligijna tylko antyboska - trzeba by było trochę definicję przerobić, no ale wtedy i tak byłby niezły rozgardiasz, więc co tam zmienianie definicji).
|
|
| | | | | |  | | Madman (7811 punktów) | > Nawet gdyby teraz objawił się nam wszystkim - myślisz, że któryś ateista zacząłby mu oddawać cześć.Ja najpierw byłbym cholernie zdziwiony. A potem wdziałbym wór pokutny.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | > >Nawet gdyby teraz objawił się nam wszystkim - myślisz, że któryś ateista zacząłby mu oddawać cześć.> Ja najpierw byłbym cholernie zdziwiony. A potem wdziałbym wór pokutny.  A ja miałbym nowego znajomego, z którym chętnie podeliberuję na różniste tematy. Jeśli się objawi, to znaczy, że istnieje. Zapytam, czy wymaga bałwochwalczej czci, wtedy go odrzucę precz. Jeśli będzie chciał być mędrcem i doradcą, wtedy będę go podziwiać i szanować. Sprawa wiary/niewiary odpadnie, bo wszak się objawi.
|
|
| | | | | | | |  | | Fidel (4130 punktów) | > Sprawa wiary/niewiary odpadnie, bo wszak się objawi. Eeeee...zawsze znajdą się tacy, którzy mimo dowodów obstawać będą przy swoim - tak jest było i będzie. Przeca racjonalizm nie jest tożsamy z ateizmem i odwrotnie oczywista. :P
A jednak się kręci Słońce dookoła Ziemi Zaświadczą o tym księża palcami swemi K. Staszewski
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Marzenka (546 punktów) | Ja bym się spytała dlaczego niektórym "duszyczkom" pozwala się rodzić np. w Etiopii, a innym to w ogóle nie pozwala przyjść na świat - jak tu zapracować na życie wieczne? No i przede wszystkim JAK ON MOŻE NA TO SPOKOJNIE PATRZEĆ!
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | a.szubert (411 punktów) | Z jednego prostego powodu: ja traktuję lepiej swoje koty niż on niektóre ze swoich dzieci.
Marzenko, po co tak ostrożnie..." niektóre swoje dzieci"... Nie jestem wojującym ateistą. Nie jestem w ogóle ateistą. Nie walczę z KK. Ale gdy słyszę te wypowiedzi o "miłosiernym Bogu" to siekiera podskakuje mi w piwnicy. Swojego "jednorodnego" synalka sam dla przebłagania samego siebie kazał ukrzyżować. Całej reszcie zafundował "wspaniały" świat z naturalnymi kataklizmami, chorobami, cierpieniem. A przecież skoro on taki dobry, to czemu nie zrobił świata duchowego, uduchowionego, bez chorób, głodu i cierpień. Bylibyśmy wszyscy duchowymi aniołkami, kochalibyśmy się wyłącznie platonicznie i oddawali mu pokłony. Ten "miłosierny Bóg" przypomina mi rzymskiego cesarza, oglądającego z niebios tę rzeźnię, którą wymyślił i zaplanował. Nam wszystkim, a nie tylko niektórym...
|
|
| | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | alez stworzył wspaniały świat zwany Rajem - ale dał też wolną wolę - co z tego wyszło sam widzisz - ale bez wolnej woli byłby sens ?? moim zdaniem nie
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | >alez stworzył wspaniały świat zwany Rajem
Mówisz o dorzeczu Eufratu i Tygrysu, gdzie czczono Marduka i boginię Isztar? :> Niektórzy tam upatrują bajkowego raju, uważa się, że na terenach Mezopotamii narodziła się pierwsza cywilizacja...
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Marzenka (546 punktów) | >alez stworzył wspaniały świat zwany Rajem - ale dał też wolną wolę - co z tego wyszło sam widzisz - ale bez wolnej woli byłby sens ?? moim zdaniem nie
Tak... i szatanowi dał wolną wolę, a zwierzakom nie dał - bo mu się tak podobało. Raz, dwa, trzy wolną wolę dostajesz Ty... No i ciekawe, że wszystkim którym ją dał odwrócili się od niego. Mówię tu oczywiście o pierwszej generacji (ta która znała Boga osobiście) - Ty tylko ją odziedziczyłeś wraz z grzechem.
|
|
| | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > >alez stworzył wspaniały świat zwany Rajem - ale dał też wolną wolę - co z tego wyszło sam widzisz - ale bez wolnej woli byłby sens ?? moim zdaniem nie> Tak... i szatanowi dał wolną wolę, a zwierzakom nie dał - bo mu się tak podobało. Raz, dwa, trzy wolną wolę dostajesz Ty...> No i ciekawe, że wszystkim którym ją dał odwrócili się od niego. Mówię tu oczywiście o pierwszej generacji (ta która znała Boga osobiście) - Ty tylko ją odziedziczyłeś wraz z grzechem.ano bardzo ciekawe 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | | |  | | Marzenka (546 punktów) | > ano bardzo ciekawe  Widzisz każdy mózg przyswaja fakty w różny sposób, jedni mają zdolności matematyczne inni humanistyczne, to co dla Ciebie wydaje się szalenie proste - dla mnie jest okropnie zawiłe i skomplikowane.
|
|
| | | | | | |  | -2 na 2 | na pewno nie racjonalistka (43 punktów) | >Nie jestem wojującym ateistą. Nie jestem w ogóle ateistą. Nie walczę z KK. Ale gdy słyszę te wypowiedzi o "miłosiernym Bogu" to siekiera podskakuje mi w piwnicy.
Hmm... Jakie to irracjonalne...
>Całej reszcie zafundował "wspaniały" świat z naturalnymi kataklizmami, chorobami, cierpieniem. >A przecież skoro on taki dobry, to czemu nie zrobił świata duchowego, uduchowionego, bez chorób, głodu i cierpień. Bylibyśmy wszyscy duchowymi aniołkami, kochalibyśmy się wyłącznie platonicznie i oddawali mu pokłony.
Bo Jemu nie chodzi o miłość, do której ludzie byliby zmuszeni, bo tak ich stworzył ! Ciebie cieszyłaby miłość tak zaprogramowanego robota albo kogoś, komu się za to zapłaci??? Sam powiedziałeś, że to takie platoniczne. A idealny świat szybko by Ci się znudził.
I tak na marginesie... Gdyby Bóg nie istniał, kto wie..., może ta podskakująca w Twojej piwnicy siekiera już dawno trafiłaby w Ciebie?
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | wojtek (1061 punktów) | >A idealny świat szybko by Ci się znudził.
Powtórz powyższe swoje stwierdzenie dzieciom umierającym w hospicjach albo tym umierającym z głodu na ulicach najbiedniejszych krajów Afryki.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | na pewno nie racjonalistka (43 punktów) | >>A idealny świat szybko by Ci się znudził.
>Powtórz powyższe swoje stwierdzenie dzieciom umierającym w hospicjach albo tym umierającym z głodu na ulicach najbiedniejszych krajów Afryki.
Wyobraź sobie, że wszystko jest piękne, cudowne.... Jaki miałoby to sens? Wszyscy byliby tacy sami, tak samo "zaprogramowani", nie różnilibyśmy się od siebie niczym... Nie wiem... Twoim marzeniem jest żyć w świecie swoich "klonów"? Każdy ma jakieś problemy... Jeden większe, poważniejsze, ktoś inny trochę mniejsze... Ale na tym to wszystko polega... Człowiek dostał wolną wolę i robi z nią, co chce... Bóg kocha człowieka i nie ogranicza go - każdy z nas sam wybiera sobie drogę, którą idzie. Wiem, wiem, dzieci nie wybrały sobie takiego losu - nie chcą głodować, umierać, żony nie chcą być zdradzane przez mężów, ale to zostało spowodowane wcześniejszymi zachowaniami człowieka. Nie zauważamy tego, ale tu nic nie dzieje się bez przyczyny, to ma jakiś swój początek, koniec, pewien ciąg. Jednym zachowaniem możemy uruchomić jakiś mechanizm, którego skutki pokażą się dopiero po pewnym czasie. Jasne... Gdyby wszyscy byli szczęśliwi, mieli wszystko, czego chcą, to na pewno kochaliby Go, prawda? Ale nie o taką miłość Mu chodzi... On chce, żeby człowiek kochał Go szczerze, prawdziwie...
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) |
>Jasne... Gdyby wszyscy byli szczęśliwi, mieli wszystko, czego chcą, to na pewno kochaliby Go, prawda? Ale nie o taką miłość Mu chodzi... On chce, żeby człowiek kochał Go szczerze, prawdziwie... Właśnie wtedy kochaliby go szczerze i prawdziwie. A tak to kochają interesownie...
|
|
| | | | | | | | | | |  | | na pewno nie racjonalistka (43 punktów) | >>Jasne... Gdyby wszyscy byli szczęśliwi, mieli wszystko, czego chcą, to na pewno kochaliby Go, prawda? Ale nie o taką miłość Mu chodzi... On chce, żeby człowiek kochał Go szczerze, prawdziwie... >Właśnie wtedy kochaliby go szczerze i prawdziwie. >A tak to kochają interesownie...
Że niby teraz kochają Go interesownie? Dlaczego? Skoro wg ateistów nie jest ani miłosierny, ani dobry, ani łaskawy (a tak na dodatek to Go w ogóle nie ma), to jaki ludzie mają w tym interes? "Prawdziwie kocha się wtedy, gdy nie wie się dlaczego" ... Tutaj też to działa. Człowiek też chce być kochany tak po prostu, a nie dlatego, że da komuś mnóstwo pieniędzy, zafunduje wycieczkę w najdroższe miejsca świata itd. Kocha się w drugiej osobie drobne gesty - ciepły uśmiech, wspólny spacer, miłe słowo, pomoc w otarciu łez... O taką miłość chodzi, ona właśnie jest bezinteresowna. Prawdziwa miłość istnieje wtedy, gdy mówimy "potrzebuję Cię, bo Cię kocham", a nie "kocham Cię, bo Cię potrzebuję". I tego oczekuje od nas Bóg.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | jkl; (5859 punktów) |
>Że niby teraz kochają Go interesownie? Dlaczego? Skoro wg ateistów nie jest ani miłosierny, ani dobry, ani łaskawy (a tak na dodatek to Go w ogóle nie ma), to jaki ludzie mają w tym interes?
Ateiści nie przypisują Bogu żadnych cech, tylko uważają że go nie ma (nie na dodatek).
Ludzie którzy wątpią w bożą miłość i miłosierdzie to ci z pośród wierzących, którzy stwierdzili, że w swym życiu niczego dzięki Bogu nie zyskali a być może stracili. I, oczywiście, odwrotnie- szczerze kochają go ci, którzy (we własnym mniemaniu) coś Bogu zawdzięczają, lub nadal maja nadzieję, że zawdzięczać będą. Interesowność w pełnej krasie, jak widzisz.
>Prawdziwa miłość istnieje wtedy, gdy mówimy "potrzebuję Cię, bo Cię kocham", a nie "kocham Cię, bo Cię potrzebuję". I tego oczekuje od nas Bóg. Tę drugą Fromm nazywał miłością neurotyczną, nie tyle "nieprawdziwą" co opartą na lęku. W przypadku Boga- lęku przed karą (jeśli mnie nie pokochasz i odrzucisz będziesz potępiony i cierpiał przez wieczność). I lęku przed pozbawieniem nagrody w postaci wiecznego życia (to nie to samo co lęk przed karą) Oraz zupełnie zwykłego lęku przed różnymi życiowymi sytuacjami...
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | wojtek (1061 punktów) | Rozumiem i szanuję Twoje zdanie, choć nie mogę całkiem się z nim zgodzić. > Wyobraź sobie, że wszystko jest piękne, cudowne.... Jaki miałoby to sens? Wszyscy byliby tacy sami, tak samo "zaprogramowani", nie różnilibyśmy się od siebie niczym...Z tego co piszesz wnioskuję, że jesteś chrześcijanką, więc zapewne dążysz do tego aby po śmierci osiągnąć życie wieczne. Jeśli dobrze pamiętam, to życie wieczne ma być właśnie takie - piękne i cudowne. Jaki sens według Ciebie ma piękne i cudowne życie wieczne, skoro wszyscy będą tam tacy sami, nie będą się od siebie niczym różnić? > Twoim marzeniem jest żyć w świecie swoich "klonów"?Moim marzeniem jest życie w świecie w którym nie musiałbym czytać takich informacji i spotykać się z takim choćby cierpieniem: www.emilka.org/Wierz mi, że mógłbym poświęcić całą swoją wolną wolę którą mam od Boga (zakładam w tym momencie, iż pojęcia Boga i wolnej woli się nie wykluczają bo to temat na zupełnie inną dyskusję) i dużo więcej dla życia w pięknym i cudownym świecie w którym nie byłoby takich sytuacji, w którym nie byłoby cierpienia. Poza tym czy Bóg który jest wszechmogący (to znaczy, że jest w stanie dokonać wszystkiego, nawet wbrew ludzkiej logice) i który dodatkowo jest miłością nie mógł stworzyć świata w którym istniałaby wolna wola i jednocześnie nie byłoby cierpienia? Spójrz proszę na świat. Jest on pełen okrucieństwa. W świecie przyrody większość zwierząt musi zabijać aby samemu przeżyć. Człowiek również ma potrzebę jedzenia mięsa, zabija więc zwierzęta które przecież są istotami odczuwającymi, też czują ból i strach i również chcą żyć. Jak już wyżej wspomniałem, nie mam nic do Waszej wiary ale zwyczajnie nie mogę pogodzić wszechmogącego Boga, który jest miłością, ze światem jaki stworzył. > Człowiek dostał wolną wolę i robi z nią, co chce... Bóg kocha człowieka i nie ogranicza go - każdy z nas sam wybiera sobie drogę, którą idzie. Wiem, wiem, dzieci nie wybrały sobie takiego losu - nie chcą głodować, umierać, żony nie chcą być zdradzane przez mężów, ale to zostało spowodowane wcześniejszymi zachowaniami człowieka.Czy chora Emilka o której możesz przeczytać w powyższym linku dostała jakąś wolną wolę od Boga? Moim zdaniem nie. Jej wola jest zdeterminowana przez chorobę której sama nie spowodowała i na którą niczym nie zasłużyła. Jakim wcześniejszym zachowaniem człowieka możesz wytłumaczyć chorobę Emilki i setek innych dzieci? > żony nie chcą być zdradzane przez mężówAni mężowie nie chcą być zdradzani przez żony  Pozdrawiam Cię.
|
|
| | | |  | | na pewno nie racjonalistka (43 punktów) | >Jestem pełen łaski, mam jej nawet więcej od Jezusa, więc podzielę się wiedzą z maluczkimi.
Pełen łaski??? EGOIZMU raczej. Napisałeś, że masz więcej łaski od Jezusa, a to znaczy, że potwierdziłeś właśnie fakt, że On jest łaskawy. I albo jesteś takim przygłupem, który nie wie, co pisze, albo masz problem z własną osobowością. Chcesz namiary na psychologa?
>Wszystko wskazuje na to, że boga nie ma, gdyż nic nie wskazuje na to, że jest.
A coś wskazuje na istnienie latających talerzy? Wiesz... Jak nie przyhamujesz trochę z "jaki to ja łaskawy i cudowny jestem" (czekam jeszcze tylko aż powiesz "jestem boski po prostu"), to powiedz, w którym kierunku mam rzucać... Myślę, że doleci.
|
|
| | | | |  | 6 na 6 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | >Napisałeś, że masz więcej łaski od Jezusa, a to znaczy, że potwierdziłeś właśnie fakt, że On jest łaskawy. I albo jesteś takim przygłupem, który nie wie, co pisze, albo masz problem z własną osobowością. Chcesz namiary na psychologa?
Od ciebie nie chcę, bo widać kiepski ten psycholog, skoro nie umie tobie pomóc.
>A coś wskazuje na istnienie latających talerzy? Wiesz... Jak nie przyhamujesz trochę z "jaki to ja łaskawy i cudowny jestem" (czekam jeszcze tylko aż powiesz "jestem boski po prostu"), to powiedz, w którym kierunku mam rzucać... Myślę, że doleci.
Boski też jestem, i w swej boskiej łasce wybaczę ci twą impertynencję. Jestem miłosierny, ale nie licz, że wybaczę ci aż 77 razy, oj nie.
"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
|
|
| | | | | |  | | na pewno nie racjonalistka (43 punktów) | >>Napisałeś, że masz więcej łaski od Jezusa, a to znaczy, że potwierdziłeś właśnie fakt, że On jest łaskawy.
Szkoda, że na to nie odpowiedziałeś... Zabrakło słów? A może sam boisz się wyjaśnienia...
>Od ciebie nie chcę, bo widać kiepski ten psycholog, skoro nie umie tobie pomóc.
Jeśli miało mnie to ruszyć, to kiepsko Ci poszło.
>Boski też jestem, i w swej boskiej łasce wybaczę ci twą impertynencję. Jestem miłosierny, ale nie licz, że wybaczę ci aż 77 razy, oj nie.
Skoro nie wierzysz w Boga, co dla Ciebie znaczy "boski" ???
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | > >>Napisałeś, że masz więcej łaski od Jezusa, a to znaczy, że potwierdziłeś właśnie fakt, że On jest łaskawy.> Szkoda, że na to nie odpowiedziałeś... Zabrakło słów? A może sam boisz się wyjaśnienia...Masz rację - zabrakło mi słów na te głupoty, które wypisujesz. Widzę, że tobie trzeba tłumaczyć łopatologicznie - jestem bardziej łaskawy niż mitologiczny Jezus. Czy gdy mówisz, że Harry Potter to zło i szatan, oznacza to, że wierzysz w jego istnienie?  > >Od ciebie nie chcę, bo widać kiepski ten psycholog, skoro nie umie tobie pomóc.> Jeśli miało mnie to ruszyć, to kiepsko Ci poszło.Nie mam zamiaru "cię ruszać". Prowadzę tę bezsensowną dyskusję ku uciesze tłumów, a także dlatego, że ciężko pozostawić mi tak zachwycającego dyskutanta bez odpowiedzi - jesteś rzadkim przypadkiem. > >Boski też jestem, i w swej boskiej łasce wybaczę ci twą impertynencję. Jestem miłosierny, ale nie licz, że wybaczę ci aż 77 razy, oj nie.> Skoro nie wierzysz w Boga, co dla Ciebie znaczy "boski" ???Obawiam się, że wiara w bogów nie ma tu nic do rzeczy. Boski -> cudowny, nadprzyrodzony, niebiański, niesamowity etc.
"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
|
|
| | | | | | | |  | | na pewno nie racjonalistka (43 punktów) | > >>>Napisałeś, że masz więcej łaski od Jezusa, a to znaczy, że potwierdziłeś właśnie fakt, że On jest łaskawy.> >Szkoda, że na to nie odpowiedziałeś... Zabrakło słów? A może sam boisz się wyjaśnienia...> Masz rację - zabrakło mi słów na te głupoty, które wypisujesz.Te głupoty, o których wspomniałeś, to próba uzyskania wyjaśnienia tego, co piszesz, bo nie jesteś do końca logiczny. > Widzę, że tobie trzeba tłumaczyć łopatologicznie - jestem bardziej łaskawy niż mitologiczny Jezus. Czy gdy mówisz, że Harry Potter to zło i szatan, oznacza to, że wierzysz w jego istnienie?  Nie mówię, że Harry Potter to zło i szatan. Czytałam tę książkę i ja, i wielu moich znajomych i nic do niej nie mam  Rozmawialiśmy też na ten temat z różnymi księżmi i niektórzy obejrzeli film, czytali książkę i nie komentuję jej w sposób "zło i szatan"... Zawsze zdarzą się i tacy, którym się coś w niej nie spodoba, ale to nie dotyczy tylko katolików! Również niewierzący mogą mieć podzielone zdanie na ten temat i to nie chodzi tylko o kwestię "dobro, zło", ale po prostu "podoba mi się, nie podoba". > Prowadzę tę bezsensowną dyskusję ku uciesze tłumów,Więc sobie odpuść, bo "ku uciesze tłumów" to kiepskie pobudki > a także dlatego, że ciężko pozostawić mi tak zachwycającego dyskutanta bez odpowiedzi - jesteś rzadkim przypadkiem.co za ironia...
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | > >Masz rację - zabrakło mi słów na te głupoty, które wypisujesz.> Te głupoty, o których wspomniałeś, to próba uzyskania wyjaśnienia tego, co piszesz, bo nie jesteś do końca logiczny.Nie jestem logiczny twierdząc, że mówienie o postaci literackiej nie oznacza, iż wierzę w realne istnienie tej postaci? > Nie mówię, że Harry Potter to zło i szatan. Czytałam tę książkę i ja, i wielu moich znajomych i nic do niej nie mam (...)Benedykt XVI zapewne miałby coś do powiedzenia w tej kwestii. > >Prowadzę tę bezsensowną dyskusję ku uciesze tłumów,> Więc sobie odpuść, bo "ku uciesze tłumów" to kiepskie pobudkiSądzę, że nie należało rozumieć tego dosłownie. Mam odpuścić, gdy jakiś fanatyk sam mnie zaczepia i dostarcza mi olbrzymiej dawki humoru? Chyba śnisz! 
"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
|
|
| | | | | | | | | |  | | na pewno nie racjonalistka (43 punktów) | > >Nie mówię, że Harry Potter to zło i szatan. Czytałam tę książkę i ja, i wielu moich znajomych i nic do niej nie mam (...)> Benedykt XVI zapewne miałby coś do powiedzenia w tej kwestii.Ale jeśli jeszcze nie zauważyłeś, nie jestem Benedyktem XVI... ;p I może właśnie to przykład na to, że nie każdy podąża za tłumem. Zwłaszcza, że napisałam przecież, że tę książkę czytało sporo moich znajomych (dodam, że wierzących), księży. Hmm... Samodzielne myślenie ? ( i tak wiem, że dla zasady się z tym nie zgodzisz). > Mam odpuścić, gdy jakiś fanatyk sam mnie zaczepia i dostarcza mi olbrzymiej dawki humoru? Chyba śnisz!  Nie jestem fanatykiem, po prostu bronię tego, w co wierzę. Nie zaczepiam Cię, a jeśli tak to odebrałeś, to przepraszam. Muszę przyznać, że Ty też potrafisz rozśmieszyć, nawet Ci podziękuję za to, przyda się poprawa nastroju  A co do tych snów... To może lepiej nie, nie chcę mieć koszmarów ;p
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | > >Benedykt XVI zapewne miałby coś do powiedzenia w tej kwestii.> Ale jeśli jeszcze nie zauważyłeś, nie jestem Benedyktem XVI... ;p I może właśnie to przykład na to, że nie każdy podąża za tłumem. Zwłaszcza, że napisałam przecież, że tę książkę czytało sporo moich znajomych (dodam, że wierzących), księży. Hmm... Samodzielne myślenie ? ( i tak wiem, że dla zasady się z tym nie zgodzisz).Przecież twój nieomylny guru twierdzi, że ta książka jest zła, jak możesz ją czytać z czystym sumieniem? Łamiesz zasady swojej wiary. Czytanie Harry'ego Pottera to raczej marna oznaka indywidualizmu  > Nie jestem fanatykiem, po prostu bronię tego, w co wierzę. Nie zaczepiam Cię, a jeśli tak to odebrałeś, to przepraszam.Cytat:I albo jesteś takim przygłupem, który nie wie, co pisze, albo masz problem z własną osobowością. Chcesz namiary na psychologa? Cytat:A coś wskazuje na istnienie latających talerzy? Wiesz... Jak nie przyhamujesz trochę z "jaki to ja łaskawy i cudowny jestem" (czekam jeszcze tylko aż powiesz "jestem boski po prostu"), to powiedz, w którym kierunku mam rzucać... Myślę, że doleci. A to tylko jeden twój post! Jest tego więcej. Bronisz tego, w co wierzysz, znieważając ludzi o innych poglądach i grożąc im, że... rzucisz w nich talerzem? Sądzę, że po prostu obawiasz się ludzi o innych poglądach. Uważasz, że kwestionowanie istnienia twojego boga jest obrazą religii, a sama kwestionujesz istnienie setek tysięcy innych bogów - no tak, przecież ty wiesz, że twój jest tym *prawdziwym*, i to cię usprawiedliwia, tak?
"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
|
|
|  | 2 na 2 | jad11 (18783 punktów) | Cytat:>Wiesz dobrze że nie o taką wiarę w ateizm mi chodziło o jakiej mówisz. >Mam na myśli wiarę w ateizm w sensie kontrolowania społeczeństwa. Zrozumiałem to zupełnie inaczej ale ok, niech będzie i tak. Cytat:>Moim zdaniem teizm jest nam potrzebny tak samo jak policja, ludziom potrzebny jest >strach przed nieuchronną karą i jedynie to powstrzymuje ich przed popełnieniem >przestępstwa. Zastanów się nad tym chwilę na "chłodno". Jestem ateistą; czemu nie zabijam, nie gwałcę, nie kradnę itd? Jeśli coś mnie powstrzymuje przed popełnieniem przestępstwa to jest to strach przed karą tu na ziemi, w tym prawdziwym życiu oraz, co ważniejsze, to, że nie chcę wyrządzać krzywdy innym. Żaden bóg niczego mi nie zabrania, sam czuję co jest złe a co dobre lub neutralne. Gdyby wiara miała powstrzymywać przed popełnieniem przestępstwa to nauka kapłanów musiałaby być tożsama z kodeksem karnym obowiązującym w danym kraju a przecież tak nie jest. Cytat:>Ludzie są generalnie leniwi nie zadają sobie pytań skąd się wiozłem, dlaczego tak należ robić a nie inaczej itp. Sądzę że bez takiego drogowskazu wielu ludzi nie będzie >potrafiło odnaleźć się w świecie. Idź więc do nich i ciesz się z nimi. Ja umarłym zostawię grzebanie umarłych. Cytat:>Pan Dawkins stawia w swych książkach oraz w filmie tezę że społeczeństwo może żyć >bez boga i może stać się nawet lepsze od dotychczasowego. >W swych wypowiedziach jasno mówi "że wierzy w człowieka, jego dobroć i etykę". Wie, że rozróżnianie dobra i zła nie wywodzi się z religii tylko do religii ktoś je dopisał, nawet jeśli słusznie to jednak.
|
|
| |  | | Attagen (96 punktów) | To dobrze że już się rozumiemy.
Piszesz że rozpoznanie co złe a co dobre jest naturalne i tak pewnie jest, lecz są jeszcze inne "naturalne" cechy w jakie obdarzył nas dobór naturalny tj. chęć dominacji (co bez urazy bardzo jest widoczne w pańskich wypowiedziach),chciwość,agresja czy też moralność grupy (przy czym właśnie ta jest moim zdaniem najgorsza).
Mimo wszystko znajdują się ludzie którzy popełniają czyny karalne. Ktoś powie ogrom przestępców to ludzie wierzący i mają pewnie rację. Ale należy zadać pytanie ilu ludzi powstrzymuje tylko lęk przed bogiem i wiecznym potępieniem przed popełnieniem występku??
|
|
| | |  | 1 na 1 | jad11 (18783 punktów) | Cytat: Ale należy zadać pytanie >ilu ludzi powstrzymuje tylko lęk przed bogiem i wiecznym potępieniem przed popełnieniem występku?? No właśnie. Ilu? Też jestem tego ciekaw. Nie sądzisz, że nie najlepiej to o nich świadczy? Lepiej żeby dalej wierzyli, bo gdy tylko pomyślą, że Boga nie ma to zaraz wyprują nam flaki, zgwałcą matki, okradną domy i samochody. Dobrze, że jest ta religia, bo byłoby z nami krucho.
|
|
| | | |  | | Attagen (96 punktów) | Pewnie jestem osamotniony w mej niewierze w człowieka (świadczą o tym minusy) ale sadze że jest to przynajmniej uczciwa postawa w konfrontacji z otaczającą nas rzeczywistością.
|
|
| | | | |  | | jad11 (18783 punktów) | Cytat:>Pewnie jestem osamotniony w mej niewierze w człowieka (świadczą o tym minusy) >ale sadze że jest to przynajmniej uczciwa postawa w konfrontacji z otaczającą nas rzeczywistością. Uczciwa, zgoda. Ale czy słuszna osądź sam. Pozdrawiam.
|
|
| | | |  | -1 na 3 | atre (971 punktów) | >Lepiej żeby dalej wierzyli, bo gdy tylko pomyślą, że Boga nie ma to zaraz wyprują nam flaki, zgwałcą matki, okradną domy i samochody.
Który wierzący nie jest w stanie pomyśleć iż Boga nie ma? A skąd ty bierzesz swoją pewność iż Go nie ma? Czy gdyby Bóg przyszedł w jakimś sensie do jakiegoś wierzącego, to czy ten wierzący automatycznie przestałby mieć skłonności do zabijania, gwałcenia itd? Zobaczenie Boga, porozmawianie z nim, czy coś w tym stylu nie byłoby absolutnie żadnym dowodem na Jego istnienie. Jak Bóg miałby inaczej udowodnić ci iż stworzył ten świat? A więc iż jest Bogiem? Zniszczyć go i stworzyć od nowa? I czy wówczas gdybyś obudził się w tym na nowo stworzonym świecie - czy mógłbyś już powiedzieć iż masz dowody... iż byłeś świadkiem stworzenia? Ateista nie rozumie pojęcia dowodu. Gdyby rozumiał, nie gadałby bzdur.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | jad11 (18783 punktów) |
Cytat:> Który wierzący nie jest w stanie pomyśleć iż Boga nie ma? Nie wiem. Fanatycy z pewnością. Cytat:A skąd ty bierzesz swoją pewność iż Go nie ma? Nie biorę, bo pewności nie mam a jednak istnienie boga mieszczącego się w znanej mi tego słowa definicji wydaje mi się tak mało prawdopodobne, że aż nie wierzę. Cytat:Czy gdyby Bóg przyszedł w jakimś sensie do jakiegoś wierzącego, to czy ten wierzący automatycznie przestałby mieć skłonności do zabijania, gwałcenia itd? Zbyt dużo "gdyby" w tym pytaniu, żeby dało się sensownie odpowiedzieć. Cytat: Zobaczenie Boga, porozmawianie z nim, czy coś w tym stylu nie byłoby absolutnie żadnym dowodem na Jego istnienie. Może dla Ciebie. Dla mnie byłby to najlepszy możliwy dowód. Cytat:Jak Bóg miałby inaczej udowodnić ci iż stworzył ten świat? A więc iż jest Bogiem? Raczej-po co miałby to robić. Gdybyś Ty coś rozumiał również nie gadałbyś bzdur. Wyobrażasz sobie byt tak szalenie potężny, że mógł stworzyć i kręcić tym skomplikowanym światem a, który jednocześnie pojmuje dobro i zło i w naszych kategoriach, chce być uwielbiany przez małe, śmieszne stworki na jednej w miliona swoich planet.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Ofca (116 punktów) | Cytat:Piszesz że rozpoznanie co złe a co dobre jest naturalne i tak pewnie jest,lecz są jeszcze inne "naturalne" cechy w jakie obdarzył nas dobór naturalny tj. chęć dominacji [...], chciwość,agresja czy też moralność grupy (przy czym właśnie ta jest moim zdaniem najgorsza). Zabawne, że wymieniłeś akurat te cechy, które najczęściej można zaobserwować u grup religijnych. Chociażby na przykładzie naszego pięknego kraju: 1. Chęć dominacji - Kościoła Katolickiego nad całym społeczeństwem nie tylko swoimi wyznawcami 2. Chciwość - pobieranie podatków na KK i opłacanie nauczycieli religii ze skarbu państwa czyli tak naprawdę z kieszeni wszystkich obywateli, niezależnie od wyznania 3. Agresja - to oczywiście nie tyczy się wszystkich, nie można uogólniać, ale przykładem może być agresja w stosunku do homoseksualistów, 4. Moralność grupy - narzucana całej reszcie - brzmi znajomo? Cytat:Mimo wszystko znajdują się ludzie którzy popełniają czyny karalne. Ktoś powie ogrom przestępców to ludzie wierzący i mają pewnie rację. Ale należy zadać pytanie ilu ludzi powstrzymuje tylko lęk przed bogiem i wiecznym potępieniem przed popełnieniem występku?? Można by zadać jeszcze jedno pytanie - według mnie zacznie ciekawsze, ale to przecież tylko zdanie jednej z "liżących się po pragębach" - ilu wierzących postępowałoby wbrew przykazaniom, dogmatom itp. a nawet prawu gdyby nagle zabrakło policji? Cytat:Ludzie są generalnie leniwi nie zadają sobie pytań skąd się wiozłem, dlaczego tak należ robić a nie inaczej itp. Sądzę że bez takiego drogowskazu wielu ludzi nie będzie potrafiło odnaleźć się w świecie. Generalnie? Patrząc chyba na cały poczet naukowców i ludzi którzy rozwinęli naszą wiedzę o świecie w dla wielu niewyobrażalny wręcz sposób, na wszystkich tych, którzy robią wszystko, żeby na tym naszym "ziemskim padole" było lepiej można stwierdzić, że mocno przesadziłeś. To właśnie ludzie wierzący sa "generalnie" leniwi. Wystarczy im, że to bóg/bogowie stworzył/li świat, on/oni kierują życiem i tak po protu jest. 0 refleksji.
Trzeba by stu oczu, by móc je na wszystko przymykać.
|
|
| | | |  | | Attagen (96 punktów) | Te cechy są uniwersalne i można nimi opisać naprawdę wiele.
Uważasz że wszyscy naukowcy poszerzają naszą wiedzę z altruistycznych pobudek?? Że cały ten poczet robi to bez zysku dla siebie?? Ba nawet altruizm jest formą egoizmu.
|
|
| | | | |  | | Ofca (116 punktów) | Cytat:Te cechy są uniwersalne i można nimi opisać naprawdę wiele. Owszem są. Bo przecież tak wyposażył nas dobór naturalny. I z religią czy bez mamy tych cech całe osobowości. Dałam przykład religii tylko po to aby uzmysłowić, że religia wcale tych cech nie eliminuje a czasem wręcz przeciwnie nadmiernie je uwydatnia, propaguje i naucza. Cytat:Uważasz że wszyscy naukowcy poszerzają naszą wiedzę z altruistycznych pobudek?? Że cały ten poczet robi to bez zysku dla siebie?? Ba nawet altruizm jest formą egoizmu. Zupełnie nieistotne jest z jakich pobudek to robią, najważniejsze, że wiedzę cały czas poszerzają. Chociaż uważam, że bardziej robią to z ciekawości. Być może kieruje nimi egoizm ale wszystko jest cacy póki świat i społeczeństwo na tym korzystają. Nie chciałabym znowu "najeżdżać" na kościoły i inne związki wyznaniowe ale przecież one głoszą nauki swoich mistrzów też wcale nie dlatego, że zależy im na ludziach czy na przekazywaniu wiary. Części z nich na pewno zależy ale część nastawiona jest tylko i wyłącznie na zysk. Cytat:Co do spekulacji do mojej wiary, niestety błędnie zinterpretował Pan treść mych wypowiedzi. Określam siebie jako ateistę, byłego agnostyka i nie udzielam się na innych forach. To jest co prawda cytat z innej wypowiedzi i znajdującej się nieco niżej ale czy to przypadkiem nie jest hipokryzja z Twojej strony? Uważasz się za ateistę a bronisz wiary? Twierdzisz, że ateizm nic dobrego nie przyniesie a sam taki pogląd wyznajesz? Człowieku, co Ty wyprawiasz?
Trzeba by stu oczu, by móc je na wszystko przymykać.
|
|
4 na 4 | Aleksander Głowacki (1725 punktów) | A ja Ci dobrze radzę żebyś poczytał sobie statystyki - wiara poparta dowodami to już nie wiara ale fakt. Świat bez wiary nie będzie idealny - politycy dalej będą kłamać a przestępcy dalej rabować. Tak swoją drogą politycy zawsze kłamią - weźmy takiego papieza - ten to dopiero kłamie! Obiecuje zycie wieczne i inne bzdety i jeszcze do tego twierdzi że kościół w politykę sięnie wtrąca. HAHA Ale wróćmy do statystyk z których jasno wynika że w krajach o znaczącej liczbie ateistów przestępców jest po prostu mniej, a w samych więzieniach ateistów jak na lekarstwo. Świat nigdy nie będzie idealny i każdy rozsądny człowiek o tym wie ale dzięki edukacji i uświadomieniu ludziom żę to człowiek jest naważniejszy a nie jakiś wyimaginowany Bóg można go uczynić trochę lepszym mniejscem.
|
|
 | 1 na 1 | Attagen (96 punktów) | Witam.
Znam te statystyki. Co najwyżej, trzeba wskazać na odwrotną zależność: społeczne zdrowie jest przyczyną rozpowszechniania się ateizmu, a społeczna niepewność wywołuje szeroką wiarę w Boga. I jedynie z tym mogę się zgodzić. Trzeba również zapytać ilu jest ateistów wśród tych ateistów. Nieco pokrętne pytanie ale osobiście znam wielu ludzi określających się mianem ateista i wielu w coś wierzy np.w reinkarnację czy też nawet życie po śmierci.
|
|
|  | 2 na 2 | Aleksander Głowacki (1725 punktów) | >Co najwyżej, trzeba wskazać na odwrotną zależność: społeczne zdrowie jest przyczyną rozpowszechniania się ateizmu, a społeczna niepewność wywołuje szeroką wiarę w Boga.
Kontunułując Twój tok myślenia: w zdrowym społeczeństwie przybywa ateistów którzy są lepszymi ludzmi od swych wierzących kolegów bo w wolnych wyborach do więzień nie biorą udziału.
>Trzeba również zapytać ilu jest ateistów wśród tych ateistów. >Nieco pokrętne pytanie ale osobiście znam wielu ludzi określających się mianem ateista i wielu w coś wierzy np.w reinkarnację czy też nawet życie po śmierci.
To jest faktycznie dobre pytanie bo sam jestem ciekawy ilu z tzw. ateistów wierzy w reinkarnację itp. (jeśli są jakieś statystyki które o tym mówią to chętnie sie z nimi zapoznam) Tylko problem w tym jeżeli ktoś wierzy w takie rzeczy i określa się mianem ateisty do końca nie wie co mówi.
|
|
| |  | 1 na 1 | Attagen (96 punktów) | Mówi się że lepszy jeden dobry katolik niż dziesięciu słabych i w pełni się z tym zgadzam. Myślę że można powiedzieć to analogicznie do ateistów. Idę z zakład że "jakość" np. szwedzkich ateistów(a kilku poznałem) jest dość niska i tak naprawdę wielu w coś wierzy. Więc twierdzenie że ateizm jest źródłem dobrobytu i niskiej przestępczości (wiele osób jawnie tak mówi) w tych krajach jest zakłamane. Jak już napisałem sądzę że stabilizacja i dobrobyt są przyczyną a nie skutkiem rozprzestrzeniania się ateizmu, ludzie w takich warunkach przestają potrzebować boga. Wolę ateistę który sam doszedł do swoich przekonań niż jak jest dzieckiem ateistycznych rodziców.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Aleksander Głowacki (1725 punktów) | Ateiści pochodzą z różnych źródeł - jedni są produktem uboicznym dobrobytu, świadomego wyboru, dziedzictwa go po rodzicach, istnieją też ludzie którzy przeszli na ateizm bo dostali ndst z religii za brak zadania domowego. > Więc twierdzenie że ateizm jest źródłem dobrobytu i niskiej przestępczości (wiele osób jawnie tak mówi) w tych krajach jest zakłamane.> Więc twierdzenie że ateizm jest źródłem dobrobytu i niskiej przestępczości (wiele osób jawnie tak mówi) w tych krajach jest zakłamane.Mam jednak wrażenie że nie do końca się rozumiemy - nie twierdzę że tam gdzie przybywa ateistów rośnie dobrobyt (ekonomiści katoliccy są pewnie równie dobrzy jak ateistyczni) tylko że społeczeństwo gdzie odsetek ateistów jest większy jest "zdrowsze" (bardziej otwarte i tolerancyjne). Jeśli chodzi o niksą przestępczość to jeszcze raz przypominam statystykę z USA gdzie ateistów w więzieniach jest tylko 0.2% (w społeczeństwie jest ich około 10%). Wątpię czy po nawróceniu na siłę ludzi na ateizm spadnie przestępczość i wzrośnie dobrobyt (wygląda na to że niektórzy potrzebują ognia piekielnego), jednak niezaprzeczalnym faktem jest że ludzie którzy świadomie wybrali ateizm (z tego czy innego powodu) i kierują się rozumem a nie bzdurmymi nakazami kościoła są po prostu lepsi. Zachodzi tylko pytanie czemu tak jest? Dobrobyt? po części pewnie tak - ale przykład Czech, gdzie jakiegoś super dobrobytu nie ma zdaje się temu przeczyć. Trochę do poczytania - polecam dział "ateizm i moralność" pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm (przepraszam że w wikipedii).
|
|
| | | |  | | stilgar (7322 punktów) |
>Jeśli chodzi o niksą przestępczość to jeszcze raz przypominam statystykę z USA gdzie ateistów w więzieniach jest tylko 0.2% (w społeczeństwie jest ich około 10%).
To jest akurat głupi argument - statystyki z ostatnich wyborów, większość więźniów głosowała na PO. Czy to oznacza, że elektorat PO to przestępcy?
|
|
| | | | |  | | Aleksander Głowacki (1725 punktów) | >To jest akurat głupi argument - statystyki z ostatnich wyborów, większość więźniów głosowała na PO. Czy to oznacza, że elektorat PO to przestępcy?
Gdyby PO była formacją quasi-religijną traktującą o sensie życia, moralność ect., a nie chwilowym tworem politycznym (za 10lat PO już pewnie nie będzie) zajmującym się sprawami społeczno-gospodarczymi istniejącym po to by zbobyć miejsca w sejmie to Twój wniosek mógłbym poprzeć - tzn. że światopogląd ludzi wyznających program PO nie powstrzymuje ich od popełniania przestepstw równie skutecznie jak światopogląd głoszony przez inne organizacje quasi-religijne. Na razie to z tego co napisałeś wynika tylko tyle że program PO jest bardziej atrakcyjny dla więźniów (pewnie dlatego że jest bardziej liberalny). Tak swoją drogą to dobrze że włączyłeś się do dyskusji - chętnie poznam Twoją interpretację tej statystyki. Moim zdaniem statystyka ta wskazuje na to, że wśród ateistów jest mniej ludzi o skłonnościach przestępczych (pytanie tylko czemu tak jest?)lub że po aresztowaniu ateisci przechodzą na chrzescijaństwo.
|
|
| | | | | |  | | stilgar (7322 punktów) |
>Tak swoją drogą to dobrze że włączyłeś się do dyskusji - chętnie poznam Twoją interpretację tej statystyki. Moim zdaniem statystyka ta wskazuje na to, że wśród ateistów jest mniej ludzi o skłonnościach przestępczych (pytanie tylko czemu tak jest?)lub że po aresztowaniu ateisci przechodzą na chrzescijaństwo.
A może ateiści są bardziej inteligentni i nie dają się tak łatwo złapać? Może popełniają przestępstwa, za które nie idzie się do więzień? Może są bogatsi i nie muszą popełniać przestępstw? A może większość ateistów w więzieniu się nawraca?
Jeśli chce się oceniać wpływ światopoglądu na przestępczość to trzeba zrobić właśnie takie badania. Wyciąganie wniosków z niepełnych danych jest nieuprawnione.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Aleksander Głowacki (1725 punktów) | > A może ateiści są bardziej inteligentni i nie dają się tak łatwo złapać?W zasadzie możliwe, ale to znów swiadczy dobrze o ateistach, chodziaż pepełniają przestepstwa są na tyle sprytni że nie dają się złapać  > Może popełniają przestępstwa, za które nie idzie się do więzień?Do więzień za darmo się nie idzie więc jeśli tak faktycznie jest znów plus dla ateistów gdyż nie popelniają najcięższych przestępstw. > Może są bogatsi i nie muszą popełniać przestępstwTen argument mnie najbardziej przekonuje, warto by było sprawdzić statystyki jak wyglądają majątki ateistów z USA. > A może większość ateistów w więzieniu się nawraca?Gdybym miał się zakładać postawił bym raczej na coś odwrotnego - wiezienie to raczej kiepskie miejsce na nawrócenie. W każdym razie to też można sprawdzić. > Jeśli chce się oceniać wpływ światopoglądu na przestępczość to trzeba zrobić właśnie takie badania. Wyciąganie wniosków z niepełnych danych jest nieuprawnione.Danych bigdy nie za dużo, ale ta statystyka mimo wszystko jest conajmniej zagadkowa, tym bardziej że wg większość ludzi twierdzi że powinno być dokładnie odwrotnie tj. że ateiści nie majążadnych zasad moralnych.
|
|
| | |  | | Madman (7811 punktów) | > Mówi się że lepszy jeden dobry katolik niż dziesięciu słabych i w pełni się z tym zgadzam.Za to masz plusa.  Poprzednie wypowiedzi - żenada...
|
|
5 na 7 | stilgar (7322 punktów) | Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić, dlaczego 90% wątków na tym forum jest o bogu, wierze czy o tym czy (a)teiści się myla... ileż można?
To troche tak jakby na forum użytkowników Linuksa co chwile wchodził ktoś zachwalać Windowsa, potem ktoś kto się dziwi, po co ktoś używa takiego systemu, a w kolejnym wątku analiza, czy ktoś używa Linuksa ze względu na ideologię, czy może jest mu tak wygodnie, a może po prostu syn sąsiada mu zainstalował, a ten nie potrafi sobie zainstalować PORZĄDNEGO systemu...
Nie ma tygodnia, aby nie powstało kilka takich wątków...
Ah, byłbym zapomniał - jeszcze obowiązkowo raz na kilka dni pojawia się wątek z niezrozumiałym, pseudofilozowicznym bełkotem...
WHY?
|
|
 | 9 na 9 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | >WHY?
Kara za grzechy?
"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
|
|
|  | | na pewno nie racjonalistka (43 punktów) | >Kara za grzechy?
W Boga nie wierzysz, a w grzechy tak??? Rozdwojenie osobowości?
Jeśli wszystkie Twoje wiadomości są tak logiczne, to pogratulować.
|
|
| |  | 1 na 1 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | >W Boga nie wierzysz, a w grzechy tak??? Rozdwojenie osobowości? >Jeśli wszystkie Twoje wiadomości są tak logiczne, to pogratulować.
Wierzę w grzechy? Skąd wiesz? Objawił ci się jakiś bóg i tak powiedział? Nie, nie wierzę w "grzech", cokolwiek miałoby to być. Nie cierpię na nic, ale zdaje się, że twój pan bozia cierpi na roztrojenie osobowości - w jednym ciele ojciec, syn i duch śnięty. Może powinien poddać się jakiejś terapii?
Umiesz czytać, ale nie jesteś w stanie pojąć sensu tego, co czytasz. Może dlatego jesteś osobą wierzącą?
"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
|
|
| | |  | | na pewno nie racjonalistka (43 punktów) | >Wierzę w grzechy? Skąd wiesz? Objawił ci się jakiś bóg i tak powiedział? Nie, nie wierzę w "grzech", cokolwiek miałoby to być.
Ale o nich piszesz...
>Nie cierpię na nic, ale zdaje się, że twój pan bozia cierpi na roztrojenie osobowości - w jednym ciele ojciec, syn i duch śnięty. Może powinien poddać się jakiejś terapii?
Jeśli chcesz, to mnie sobie obrażaj, ale nie Boga... Wtedy obrażasz mnóstwo innych ludzi, dla których On jest świętością. Poza tym słyszałam tylko o Duchu Świętym, a nie śniętym - cokolwiek to dla Ciebie jest.
>Umiesz czytać, ale nie jesteś w stanie pojąć sensu tego, co czytasz. Może dlatego jesteś osobą wierzącą?
To chyba lepsze niż wiedzieć, że się nie wie i jeszcze dawać na to dowody, jak w Twoim przypadku
|
|
| | | |  | 2 na 2 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | >>Wierzę w grzechy? Skąd wiesz? Objawił ci się jakiś bóg i tak powiedział? Nie, nie wierzę w "grzech", cokolwiek miałoby to być. >Ale o nich piszesz...
Tak. Czy coś z tego wynika? Czy gdy piszę o Zeusie, oznacza to, że w niego wierzę?
>>Nie cierpię na nic, ale zdaje się, że twój pan bozia cierpi na roztrojenie osobowości - w jednym ciele ojciec, syn i duch śnięty. Może powinien poddać się jakiejś terapii? >Jeśli chcesz, to mnie sobie obrażaj, ale nie Boga... Wtedy obrażasz mnóstwo innych ludzi, dla których On jest świętością.
Nie mam zamiaru ciebie obrażać. Boga (żadnego) nie obrażam, bo nonsensem jest obrażać postać literacką - byłoby to nieracjonalne. A że wierzący czują się obrażeni, gdy inni ludzie myślą - cóż, to nie mój problem, tylko ich. Dla mnie świętością jest zdolność do samodzielnego myślenia, ale katolicy mają to głęboko gdzieś - dlaczego więc ja miałbym szanować ich świętości?
>>Umiesz czytać, ale nie jesteś w stanie pojąć sensu tego, co czytasz. Może dlatego jesteś osobą wierzącą? >To chyba lepsze niż wiedzieć, że się nie wie i jeszcze dawać na to dowody, jak w Twoim przypadku
Uważam, że zdawanie sobie sprawy z własnej niewiedzy jest wielką cnotą. Ty wiesz jeszcze mniej ode mnie, ale nawet tego nie wiesz.
"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
|
|
| | | | |  | | na pewno nie racjonalistka (43 punktów) | >Nie mam zamiaru ciebie obrażać. Boga (żadnego) nie obrażam, bo nonsensem jest obrażać postać literacką - byłoby to nieracjonalne.
Popatrz na to, co mówisz o Bogu i zastanów się dobrze, czy to nie jest obrażanie.
>A że wierzący czują się obrażeni, gdy inni ludzie myślą - cóż, to nie mój problem, tylko ich.
Skąd w ogóle taki wniosek? "Obrażeni, gdy inni ludzie myślą" - ha ha ha. Badania statystyczne przeprowadziłeś, czy może tym razem powiesz, że jesteś wszechwiedzący?
>Dla mnie świętością jest zdolność do samodzielnego myślenia, ale katolicy mają to głęboko gdzieś - dlaczego więc ja miałbym szanować ich świętości?
Jeśli uważasz,że katolicy nie myślą samodzielnie, to jesteś w błędzie. Coś takiego dotyczy każdego człowieka - jeden myśli sam, a inny idzie za tłumem.I nieistotne tu jest, czy wierzy, w co, w kogo, czy w ogóle.
>Uważam, że zdawanie sobie sprawy z własnej niewiedzy jest wielką cnotą. Ty wiesz jeszcze mniej ode mnie, ale nawet tego nie wiesz.
Powinnam powiedzieć, że już wiem, bo właśnie starałeś się mi to uświadomić, ale zepsuję trochę Twój plan, bo Ci nie wyszło. Może dlatego, że myślę samodzielnie, a nie słucham tego, co ktoś próbuje mi wmówić.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | MarcinK (9189 punktów) | >Popatrz na to, co mówisz o Bogu i zastanów się dobrze, czy to nie jest obrażanie.
Jeśli Bóg jest istotą doskonałą to w jaki sposób można go obrazić?
|
|
| | | | | | |  | | na pewno nie racjonalistka (43 punktów) | >>Popatrz na to, co mówisz o Bogu i zastanów się dobrze, czy to nie jest obrażanie. >Jeśli Bóg jest istotą doskonałą to w jaki sposób można go obrazić?
A co ma jedno do drugiego??? Jeśli się koniecznie uprzesz, że to, co powiedziałeś ma sens, to może chociażby w sposób wyrażania się o tej Osobie, mówienia o Niej kłamstw i zrobienia z Niej jakiegoś latającego potwora spaghetti
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | MarcinK (9189 punktów) | >A co ma jedno do drugiego??? >Jeśli się koniecznie uprzesz, że to, co powiedziałeś ma sens, to może chociażby w sposób wyrażania się o tej Osobie, mówienia o Niej kłamstw i zrobienia z Niej jakiegoś latającego potwora spaghetti
To jest raczej pytanie w jakiego Boga wierzysz i jakie jest Twoje o nim wyobrażenie. Zasadniczo najczęstszymi przymiotami takiego Boga jest doskonałość i dobroć. Doskonałość zaś oznacza w przybliżeniu (bo co to w ogóle oznacza doskonałość) perfekcje w każdym aspekcie jego istnienia, czyli również w odczuwaniu emocji. Innymi słowy takiej istoty my jako jej tworzywo nie bylibyśmy w stanie obrazić. Ty dla przykładu nie jesteś mnie swym pisaniem na forum w stanie obrazić i to obojętnie co napiszesz (zakładam, że ja Ciebie również) więc wedle Twojego o Twym Bogu wyobrażenia jestem od niego doskonalszy choć w takim ponętnym dla mnie świetle się nigdy nie widziałem.
Błędnie zakładasz, że Boga obrazić można. Można by było obrazić niedoskonałego Boga zawistnika i psychopatę no ale to kwestia przypisania mu odpowiednich cech.
Obrazić można jedynie ludzkie uczucia i ludzkie o nim wyobrażenie i zdaje się nie do końca pojmujesz to rozróżnienie.
Pozdrawiam
Ps. Kłamstwo wobec istoty, której istnienia i definicji nie sposób ustalić, jest zbiorem pustym.
|
|
| | | | | | | | |  | | na pewno nie racjonalistka (43 punktów) | > Obrazić można jedynie ludzkie uczucia i ludzkie o nim wyobrażenie i zdaje się nie do końca pojmujesz to rozróżnienie.Zapomniałeś o Trzech Osobach Boskich - Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty... Jezus żył na ziemi jako człowiek, a człowiek ma uczucia. > Ps. Kłamstwo wobec istoty, której istnienia i definicji nie sposób ustalić, jest zbiorem pustym.Gdybyś chciał to ustalić, nie byłaby to wiara tylko potwierdzenie (lub niektórzy stwierdzą zaprzeczenie) faktu. Również pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | MarcinK (9189 punktów) | >Zapomniałeś o Trzech Osobach Boskich - Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty...
Trzeba przyznać, że jesteś odważna pisząc takie zdanie na forum nomen omen racjonalisty. Zastanawiałaś się kiedyś co oznacza, że ktoś jest jednocześnie w 3 osobach, a zarazem jest jednością?
Czy zdajesz sobie sprawę, że (jeśli w ogóle to rozpatrywać na poważnie) dobry Jezus z NT jest tożsamy z psychopatą Jahwe ze Starego?
> Jezus żył na ziemi jako człowiek, a człowiek ma uczucia.
To w końcu był Bogiem czy człowiekiem?
>Gdybyś chciał to ustalić, nie byłaby to wiara tylko potwierdzenie (lub niektórzy stwierdzą zaprzeczenie) faktu.
Sama chęć ustalenia jeszcze o tym bynajmniej nie świadczy.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | jad11 (18783 punktów) | > >Zapomniałeś o Trzech Osobach Boskich - Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty...> Trzeba przyznać, że jesteś odważna pisząc takie zdanie na forum nomen omen racjonalisty. Zastanawiałaś się kiedyś co oznacza, że ktoś jest jednocześnie w 3 osobach, a zarazem jest jednością? Może to ma jakiś związek z tym..
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | MarcinK (9189 punktów) | > >>Zapomniałeś o Trzech Osobach Boskich - Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty...> >Trzeba przyznać, że jesteś odważna pisząc takie zdanie na forum nomen omen racjonalisty. Zastanawiałaś się kiedyś co oznacza, że ktoś jest jednocześnie w 3 osobach, a zarazem jest jednością?> Może to ma jakiś związek z tym..Zdecydowanie bliższa mi ta interpretacja
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | >>Nie mam zamiaru ciebie obrażać. Boga (żadnego) nie obrażam, bo nonsensem jest obrażać postać literacką - byłoby to nieracjonalne. >Popatrz na to, co mówisz o Bogu i zastanów się dobrze, czy to nie jest obrażanie.
Chodzi ci o boga katolickiego? Co takiego o nim mówię? Czy powiedział ci osobiście, że czuje się tym obrażony? Jeśli tak, to powiedz mu, że może pozwać mnie do sądu.
>>A że wierzący czują się obrażeni, gdy inni ludzie myślą - cóż, to nie mój problem, tylko ich. >Skąd w ogóle taki wniosek? "Obrażeni, gdy inni ludzie myślą" - ha ha ha. Badania statystyczne przeprowadziłeś, czy może tym razem powiesz, że jesteś wszechwiedzący?
Wniosek taki wysnułem z kontaktów z wierzącymi, którzy obrażają się, gdy ktoś myśli inaczej, niż oni. Można powiedzieć, że przeprowadziłem badania w gronie znanych mi ludzi.
>>Dla mnie świętością jest zdolność do samodzielnego myślenia, ale katolicy mają to głęboko gdzieś - dlaczego więc ja miałbym szanować ich świętości? >Jeśli uważasz,że katolicy nie myślą samodzielnie, to jesteś w błędzie. Coś takiego dotyczy każdego człowieka - jeden myśli sam, a inny idzie za tłumem.I nieistotne tu jest, czy wierzy, w co, w kogo, czy w ogóle.
Obejrzyj "Żywot Briana". Każdy katolik idzie za tłumem - nie myślą samodzielnie, robią to za nich papież i księża.
>>Uważam, że zdawanie sobie sprawy z własnej niewiedzy jest wielką cnotą. Ty wiesz jeszcze mniej ode mnie, ale nawet tego nie wiesz. >Powinnam powiedzieć, że już wiem, bo właśnie starałeś się mi to uświadomić, ale zepsuję trochę Twój plan, bo Ci nie wyszło. Może dlatego, że myślę samodzielnie, a nie słucham tego, co ktoś próbuje mi wmówić.
Ale słuchałaś, gdy wmawiali ci, że myślisz samodzielnie.
"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
|
|
| | | | | | |  | | na pewno nie racjonalistka (43 punktów) | >Chodzi ci o boga katolickiego? Co takiego o nim mówię? Czy powiedział ci osobiście, że czuje się tym obrażony? Jeśli tak, to powiedz mu, że może pozwać mnie do sądu.
Może że jest latającym potworem spaghetti? Jesteś po prostu ironiczny, to wszystko.
>Wniosek taki wysnułem z kontaktów z wierzącymi, którzy obrażają się, gdy ktoś myśli inaczej, niż oni. Można powiedzieć, że przeprowadziłem badania w gronie znanych mi ludzi.
Nie wiem, czy zauważyłeś, ale strasznie generalizujesz. Zwróć uwagę na to, że nasze zdania są zupełnie różne i jakoś nie obraziłam się o sposób Twojego myślenia. Wymieniamy poglądy (czasem w ironiczny sposób), ale to Twoje zdanie i masz do niego przecież prawo, tak samo ja i każdy inny użytkownik tego forum.
>Obejrzyj "Żywot Briana". >Każdy katolik idzie za tłumem - nie myślą samodzielnie, robią to za nich papież i księża
Nie patrz na wszystkich katolików przez pryzmat filmu. I poczytaj to, co pisałam wcześniej (chyba że uważasz to za aż takie głupoty, że nie zamierzasz)
>>>Uważam, że zdawanie sobie sprawy z własnej niewiedzy jest wielką cnotą. Ty wiesz jeszcze mniej ode mnie, ale nawet tego nie wiesz. >>Powinnam powiedzieć, że już wiem, bo właśnie starałeś się mi to uświadomić, ale zepsuję trochę Twój plan, bo Ci nie wyszło. Może dlatego, że myślę samodzielnie, a nie słucham tego, co ktoś próbuje mi wmówić. >Ale słuchałaś, gdy wmawiali ci, że myślisz samodzielnie.
Tego nikt mi nie wmawiał, pudło.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | > Może że jest latającym potworem spaghetti?Tak uważam. Dlaczego nie mógłby nim być? Przecież jest wszechmogący! Poza tym, istnieje Kościół Latającego Potwora Spaghetti, i ciągle przybywa mu wiernych. Skoro tylu ludzi w to wierzy to musi to być prawdą! > Jesteś po prostu ironiczny, to wszystko.Brawo. > Nie wiem, czy zauważyłeś, ale strasznie generalizujesz.Nie napisałem, że wszyscy wierzący obrażają się, gdy ktoś myśli inaczej, a jedynie, że z takimi wierzącymi się kontaktowałem. > Zwróć uwagę na to, że nasze zdania są zupełnie różne i jakoś nie obraziłam się o sposób Twojego myślenia. Wymieniamy poglądy (czasem w ironiczny sposób), ale to Twoje zdanie i masz do niego przecież prawo, tak samo ja i każdy inny użytkownik tego forum.Może siebie nie obraziłaś, ale mnie na pewno. > >Obejrzyj "Żywot Briana".> >Każdy katolik idzie za tłumem - nie myślą samodzielnie, robią to za nich papież i księża> Nie patrz na wszystkich katolików przez pryzmat filmu. I poczytaj to, co pisałam wcześniej (chyba że uważasz to za aż takie głupoty, że nie zamierzasz)Nie patrzę na was przez pryzmat filmu, ten film w genialny sposób pokazuje, jacy jesteście. Podobnie jak cała twórczość Monty Pythona. Poczytałem, i co to ma do tego, o czym teraz piszemy? Będzie łatwiej, jeśli po prostu wkleisz fragment, o który ci chodzi. > >Ale słuchałaś, gdy wmawiali ci, że myślisz samodzielnie.> Tego nikt mi nie wmawiał, pudło.Ojej, ciekawe. Więc skąd to wiesz? Z Biblii? A może wmówili ci, że wcale ci tego nie wmówili?  Ale wróćmy do sedna - nie wymyśliłaś tej religii sama, nie należysz też do jakiegoś nielicznego zgrupowania, a do gigantycznego koncernu, do którego pewnie nawet nie zapisałaś się sama. I twierdzisz, że nie podążasz za tłumem? Ah, muszę cię ostrzec. Wypisałem się z tego cyrku, jestem apostatą - to o wiele gorzej, niż ateista, zapytaj znajomych księży  Narażasz się na poważny grzech rozmawiając ze mną.
"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
|
|
 | | Alpha Phoenicis (4607 punktów) |
>WHY? BECOUSE jesteśmy źli, niedobrzy, myślimy sami, interesujemy się faktami i to jest złe! xD A tak na poważnie sama się nad tym zastanawiałam. Jak już pewnie ktoś wspomniał: agresja? Słowna? Fizyczna odpada, jak się walnie w komputer nie wyśle on tego do innego komputera...
|
|
 | | Konowal (6291 punktów) | po to jest pustynia aby ćwiczyć wiernych 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
4 na 4 | Kwiecień (92 punktów) | Wg mnie dyskusja ateizm/teizm jest dość jałowa, niech każdy wierzy w co chce, Boga, człowieka, burzę czy sosnę. Nie jest to forum ateistów lub teistów, agnostyków, panateistów, chrześcijan czy żydów, zarówno cały portal jak i forum to RACJONALISTA, uważam że wiara w Boga wcale nie wyklucza racjonalistycznych poglądów. Pozdrawiam.
|
|
 | | Konowal (6291 punktów) | >, uważam że wiara w Boga wcale nie wyklucza racjonalistycznych poglądów. Pozdrawiam.
i za to + -sik
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
 | 2 na 2 | Madman (7811 punktów) | >uważam że wiara w Boga wcale nie wyklucza racjonalistycznych poglądów. Racjonalistycznych nie. Ale RACJONALNE już tak.
|
|
 | 3 na 3 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Nie jest to forum ateistów lub teistów, agnostyków, panateistów, chrześcijan czy żydów, zarówno cały portal jak i forum to RACJONALISTA, uważam że wiara w Boga wcale nie wyklucza racjonalistycznych poglądów. Pozdrawiam.Tylko pytanie - jakiego(którego) boga masz na myśli? Bo było ich coś z 50000 w historii gatunku ludzkiego... Druga sprawa. Czy można określać siebie jako racjonalistę wierząc w jakieś niematerialne byty? W tej kwestii mam wątpliwości. Oczywiście nie wyklucza to racjonalnego myślenia i postępowania w innych dziedzinach życia. Ze statutu PSR: 2) rozwijanie i krzewienie światopoglądu opartego na wiedzy naukowej, rozumie, doświadczeniu, oraz etyce świeckiej i humanistycznej; Pozdrawiam - Zbyszek 
Przewartościowanie wszelkich wartości - oto moja formuła dla aktu najwyższego namysłu ludzkości nad sobą, aktu, który stał się we mnie ciałem i geniuszem. /Friedrich Nietzsche/
|
|
|  | 1 na 1 | Kwiecień (92 punktów) | Chodzi mi bardziej o wiarę jako wiarę samą w sobie. Bo kiedy mamy do czynienia z faktami to nie jest już wiara a pewnik, a przecież wiara nie ma nic wspólnego z jakimkolwiek pewnikiem. A w którego Boga? Nie wiem, to jest tak naprawdę najmniej istotne w którego się wierzy, istotną sprawą jest wiara sama w sobie, w cokolwiek. Bo faktem jest że wiara (czy słuszna czy nie) daje wiele siły, i już tylko i wyłącznie z tego powodu uważam że warto wierzyć w cokolwiek, niezależnie czy to racjonalne czy nie. Bo wiara to taki aspekt życia który wcale nie musi być ogarnięty rozumem, liczy się co nam ta wiara daje a nie czy jest słuszna (wg mnie). I czy wierzymy w Buddę, Jahwe, burzę za oknem, czy po prostu jakąś odgórną sprawiedliwość jest mało istotne, liczy się co nam to daje, czy pomaga nam w byciu lepszym człowiekiem, motywuje w jakiś sposób (świadomość tego że przez prawie całe życie mam pracować, spać, biegać za czymś zupełnie nie istotnym dla mnie, stać w długich kolejkach na poczcie albo zdychać w zapoconym tłumie w supermarkecie wcale nie podnosi na duchu, a już na pewno nie motywuje do czegokolwiek). Wiara daje właśnie to poczucie jakiejś sprawiedliwości, wyjątkowości (nawet jeśli całkowicie złudne, to jednak myślę że warto się w ten sposób łudzić). Takie jest moje zdanie, myślę że wiara w Boga (pod jakąkolwiek postacią lub nazwą) dużo daje, nawet ze świadomością że Bóg umarł, lub nigdy nie istniał. Pozdrawiam.
|
|
| |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Wiara daje właśnie to poczucie jakiejś sprawiedliwości, wyjątkowości (nawet jeśli całkowicie złudne, to jednak myślę że warto się w ten sposób łudzić).Jeśli ktoś tego potrzebuje, niejako na własny użytek - jego sprawa. Pozdrawiam - Zbyszek 
Przewartościowanie wszelkich wartości - oto moja formuła dla aktu najwyższego namysłu ludzkości nad sobą, aktu, który stał się we mnie ciałem i geniuszem. /Friedrich Nietzsche/
|
|
 | | czes (4083 punktów) | > ... uważam że wiara w Boga wcale nie wyklucza racjonalistycznych poglądów.Sama wiara w boga jest nieracjonalna. Wiara i racjonalizm to przeciwstawne pojęcia. > Pozdrawiam.I ja Cię pozdrawiam  .
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
|  | | Fidel (4130 punktów) | > >... uważam że wiara w Boga wcale nie wyklucza racjonalistycznych poglądów.> Sama wiara w boga jest nieracjonalna. Wiara i racjonalizm to przeciwstawne pojęcia.> >Pozdrawiam.> I ja Cię pozdrawiam .> Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.W kwestii tego, że wiara nie wyklucza racjonalistycznych (czy też racjonalnych) poglądów, zgadzam się z Twoim przedmówcą. Jednocześnie w pełni się z Tobą zgadzam, że wiara jako taka jest irracjonalna i stoi w opozycji do racjonalności. I nie ma tu wewnętrznej sprzeczności. Należy sobie zdać sprawę z tego, że na całość naszej osobowości składają się elementy racjonalne i irracjonalne i to między innymi one stanowią o naszym człowieczeństwie. One ciągle się w nas ścierają, bez względu na to jak bardzo racjonalni staramy się być, zawsze wyjdzie z nas irracjonalne zwierze. U jednych objawia się to fobiami, lękami, natręctwami lekkimi paranojami, naiwnością, potrzebą autorytetu, płonnymi nadziejami czy czymś co mieści się w definicji poczucia intuicji. Do tego worka irracjonalnych zachowań śmiało można dorzucić religijność, z potrzebą posiadania nieomylnego autorytetu, z naiwną wiarą, z nadzieją na życie wieczne. Pytam, zatem czy ateista z arachnofobią, klaustrofobią, czy mający nadzieją na wygraną z ciężką chorobą, nie może być racjonalistą? Tym samym czy człowiek wierzący ("soft religijny"), a posiadający otwarty umysł jest skazany na irracjonalizację totalną? Twierdzenie, że ludzie wierzący są na wskroś irracjonalni i nie mogą mieć racjonalistycznych poglądów, wedle mego subiektywnego mniemania jest nieuprawnione. Najważniejsze jest to by zdawać sobie sprawę z koegzystujących w naszych umysłach pierwiastkach racjonalnym i irracjonalnym i starać się zrozumieć przypadłości innych bo sami ich pozbawieni nie jesteśmy. Również Pozdrawiam 
A jednak się kręci Słońce dookoła Ziemi Zaświadczą o tym księża palcami swemi K. Staszewski
|
|
| |  | 1 na 1 | czes (4083 punktów) | Witaj Fidel,
Widzę, że "przypożyłeś" się do hasła "racjonalista" i oczekujesz ode mnie podjęcia szerokiej dyskusji na temat racjonalizmu. Przykro mi, nie mam predyspozycji do tego typu wymiany poglądów. Moje rozumienie tego zagadnienia jest bardzo proste/nieskomplikowane i opiera się na informacjach zaczerpniętych z Wikipedii.
Ważnym wydaje mi się stwierdzenie, że hasło Racjonalista odnosi się do więcej niż jednego pojęcia. Dla nas, na tym portalu, istotnym jest: "Racjonalista - zwolennik światopoglądu racjonalistycznego".
Pozwolę sobie zacytować odpowiedni ustęp artykułu Wiki: "Światopogląd racjonalistyczny inaczej zwany współczesnym racjonalizmem - postawa umysłowa, która bezwarunkowo akceptuje wyższość rozumu nad innymi narzędziami poznawczo-wartościującymi, i dąży do ustanowienia systemu filozofii i etyki weryfikowalnej przez doświadczenie i niezależnej od wszelkich arbitralnych założeń i autorytetów.
Racjonalizm odrzuca przyjmowanie na samą tylko wiarę religijnych, filozoficznych, społecznych i politycznych dogmatów, choć nie jest całkowicie ateistyczny, ani rewolucyjny społecznie. Racjonaliści przyjmują tylko te spośród aksjomatów, elementów wiedzy i wierzeń, które dają się uzasadnić na podstawie czysto logicznego myślenia oraz empirycznego poznania. Wśród zwolenników racjonalizmu znajdują się zarówno ateiści, jak i agnostycy oraz deiści i teiści."
Myślę, że powyższy cytat wyjaśnia wiele. Przyznać się jednak muszę, że nie wszystko w powyższym artykule jest dla mnie w 100% klarowne. Nie rozumiem jak się ma "emiryczne poznanie" do stwierdzenia, że wśród zwolenników racjonalizmu są również teiści. Jak osoba irracjonalna (wierząca) może być "zwolennikiem racjonalizmu"?
Pozdrawiam Cię.
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
| | |  | | Fidel (4130 punktów) | > Myślę, że powyższy cytat wyjaśnia wiele.Wyjaśnia, i nie - jak sam stwierdzasz. I to może być to sedno mojej wcześniejszej wypowiedzi tyle, że podane w sposób formalny bez zagłębiania się w szczegóły. > Przyznać się jednak muszę, że nie wszystko w powyższym artykule jest dla mnie w 100% >klarowne. Nie rozumiem jak się ma "emiryczne poznanie" do stwierdzenia, że wśród >zwolenników racjonalizmu są również teiści. Jak osoba irracjonalna (wierząca) może być >"zwolennikiem racjonalizmu"? Jeśli idzie o twoje pytanie (mam nadzieję nie postawione retorycznie  )to uważam, że nikt do końca nie jest racjonalny ani irracjonalny. Owszem nie można być troszkę w ciąży, ale można być troszkę irracjonalnym (wierzącym) lub prawie racjonalnym. Racjonalizm jest dobrą drogą do dochodzenia prawd, nikt nie rodzi się ani nie staje się racjonalistą z dnia nadzień, to proces bez wyraźnie zarysowanych granic. Sam będąc teistą z wychowania wdepnąłem na ścieżkę racjonalizmu nie zdając sobie sprawy z jego istnienia. Poznając krok po kroku "tajemnice" świata, stałem się najpierw deistą z oczytania, potem na krótko agnostykiem by wreszcie uznać się za kompletnego niedowiarka. Patrząc wstecz, na każdym z tych etapów uznałbym siebie za racjonalistę, tyle że w drodze. Empiryczne poznanie jako metoda świetnie się nadaje do tego by stawać się coraz bardziej świadomym i światłym człowiekiem. Jak daleko się zajdzie to już inna bajka. Jedni porzucają wiarę, inni mimo, że na co dzień racjonalni, czasem z rozrzewnieniem patrzą w niebo szukając tam pomocy. Mam nadzieję drogi Panie, że nie nudzi Cię me mędrkowanie. I będę z Tobą szczery, zawsze dzielę włos na cztery. 
A jednak się kręci Słońce dookoła Ziemi Zaświadczą o tym księża palcami swemi K. Staszewski
|
|
| | | |  | 1 na 3 | czes (4083 punktów) | > Mam nadzieję drogi Panie,> że nie nudzi Cię me mędrkowanie.Nie, nie nudzi. I nie nazwałbym tego mędrkowaniem. Przedstawiasz swój pogląd, swój punkt widzenia. > I będę z Tobą szczery,> zawsze dzielę włos na cztery.  I tym się różnimy. Ja wszystko widzę i przedstawiam w formie prostej, najprostszej z możliwych (dlatego żaden ze mnie dyskutant). Dla mnie racjonalista, tj. zwolennik światopoglądu racjonalistycznego, musi być ateistą (a odwrotnie - niekoniecznie). Wiara jest irracjonalna, a więc osoba wierząca jest irracjonalną i nie można nazwać jej racjonalistą - w rozumieniu prezentowanym przez portal Racjonalista.pl. Oczywiście, osoby wierzące mogą myśleć i postępować bardzo racjonalnie w wielu innych dziedzinach życia ale chyba nie są "z tych" racjonalistów  . Odnoszę wrażenie, że znakomita większość ludzi na tym forum podziela mój pogląd. Wydaje mi się, iż twój troszkę bardziej skomplikowany sposób rozumienia pojęcia "racjonalizm" wynika z drogi życiowej jaką musiałeś pokonać aby zostać racjonalistą. A ja, po prostu urodziłem się ateistą/racjonalistą  .
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Fidel (4130 punktów) | > I tym się różnimy. Ja wszystko widzę i przedstawiam w formie prostej, najprostszej z możliwych (dlatego żaden ze mnie dyskutant).Postrzegasz świat monochromatycznie, ja w kolorach, Ty masz lepszy kontrast ja czasem nie mogę złapać ostrości - który z Nas widzi więcej, a który lepiej...która z tych opcji daje pełniejszy obraz...? > Dla mnie racjonalista, tj. zwolennik światopoglądu racjonalistycznego, musi być ateistą (a odwrotnie - niekoniecznie).zamiast musi użyłbym powinien (reszta jest ok):P > Wiara jest irracjonalna, a więc osoba wierząca jest irracjonalną i nie można nazwać jej racjonalistą - w rozumieniu prezentowanym przez portal Racjonalista.pl. Oczywiście, osoby wierzące mogą myśleć i postępować bardzo racjonalnie w wielu innych dziedzinach życia ale chyba nie są "z tych" racjonalistów .Widzę, że uczepiłeś się tej wiary jako najistotniejszego przejawu ludzkiej irracjonalności, a jest ich cała masa. Ostatni raz posłużę się przykładem i to nie po to, żeby Cię przekonać, ale tym razem z przekory w czystej formie.  Racjonalista z "tych racjonalistów" z nadzieją na szóstkę grający w "Totka Lotka" z jednej strony, z drugiej "racjonalista z tamtych" klepiący od czasu do czasu paciorek do bozi przed ważnym egzaminem ze statystyki. Pytanie czego naiwność wiary w wygraną miałaby być mniej irracjonalna od wiary notabene naiwnej że bozia pomoże w zadaniu z rozkładem Gaussa? Nie potrafię określić wagi występku przeciwko racjonalizmowi ni jednego ni drugiego, więc traktuje ich słabostki na równi i jestem w stanie je zaakceptować. > Odnoszę wrażenie, że znakomita większość ludzi na tym forum podziela mój pogląd.Też odnoszę takie wrażenie, mimo to obstaję przy swoim i to nie z przekory tylko z przekonań. > Wydaje mi się, iż twój troszkę bardziej skomplikowany sposób rozumienia pojęcia "racjonalizm" wynika z drogi życiowej jaką musiałeś pokonać aby zostać racjonalistą.I ta odmienność dróg życiowych niechaj stanie się puentą naszej dysputy w temacie tak subiektywnych odczuć jakimi są własne kompilacje definicji światopoglądowych. > A ja, po prostu urodziłem się ateistą/racjonalistą .O genetycznych patriotach już słyszałem, ale żeby racjonaliści...  Pozdrawiam
A jednak się kręci Słońce dookoła Ziemi Zaświadczą o tym księża palcami swemi K. Staszewski
|
|
2 na 2 | Totus (1201 punktów) | > Chrześcijanie wierzą w boga osobowego, w byt grający cały czas w bardzo rozbudowane "SIMSY". Gdy> już znudzi mu się rozgrywka rozliczy wszystkie swoje "SIMKI". Te które które zachowywały się> odpowiednio nagrodzi resztę ukarze. Śmieszne prawda?Raczej żałosne, ale cóż, uważasz, ze to jest śmieszne? > Ateiści wierzą w człowieka, jego umysł, w jego dążenie do doskonałości.Jeśli Teiści, jak sugerujesz, w to nie wierzą to mają ogromny problem. Czyż nie jest idiotą człowiek, który nie dostrzega, że poprzez wiarę ludzi w swoje możliwości, zdolności umysłowe i dążenie do doskonałości ludzkość korzysta z dobrodziejstw postępu cywilizacyjnego we wszystkich niemal dziedzinach? > Wierzą że życie bez religii, wiary i kościoła byłoby lepsze.To jest oczywiste bo wynika nawet z płytkiej refleksji nad rzeczywistością, do której chyba nie jesteś skłonny? > Ateizm różni się od Teizmu jedną rzeczą, teiści wierzą w boga a ateiści w człowieka.Dla mnie to bez różnicy czy coś nakazuje człowiek czy jakiś tam bóg albowiem używając rozumu można z dużą dokładnością ocenić jaki procent wypowiedzi tego czy innego stwora to debilizm. > Lecz o zgrozo cóż się dzieje!! Włączam TV Informacje- zabójstwo, porwanie,Gdzie? W państwie ateistycznym? Przecież Polska jest krajem katolickim a nieoficjalnie wyznaniowym, więc? > wyPOwiedź pewnego POlityka,chodzi o to, że uważasz, iż Gęsicka się jednak nie sprostytuowała? Czy drażni Cię, że media prowokują ludzi z ograniczonym poczuciem humoru (patrz PIS i jego elektorat) by Ci wzniecali niemerytoryczne burdy w eterze? Jeżeli ktoś wie, że pies będzie irracjonalnie szczekał na widok dorożki i krzyczy o tym, że jedzie do psa by wywołać szczekanie przerywane ujadaniem - to czy robiąc to celowo na szkodę społeczną i świadomie też się w pewnym sensie nie prostytuuje? > cudotwórcy mówiącego że jednak cudu nie będzie i rozpacz ludzi którzy uwierzyli> że nagle za sprawą tegoż cudu staniemy się Irlandią.To nie mogli być teiści wedle Twoich założeń, więc kto to był - ateiści? Żal Ci ateistów? Myślisz, że nie wyjdą z tej traumy o własnych siłach? > Uff nareszcie koniec tego piętnastominutowego koszmaru.Tak zwykł mawiać łamaną polszczyzną jeden z moich pracowników, tyle, że nic do niego nie mam bo on skończył jedynie dwuletnią szkołę zawodową i nie w głowie mu zabieranie głosu na poważniejszych forach. > Można już wyłączyć TV no chyba że chce się ktoś odmóżdżyć jakimś ambitnym serialem.> Wszędzie otacza nas głupota i kłamstwo.Ważne, że stoisz obok albo tylko Ci się tak wydaje. Może opowiedz nam o prawdziwych przyczynach napisania tego wątku, wiesz, teraz zwalniają z pracy wiele osób, drożeją kredyty, słowem KRYZYS nas dosięga ekonomiczny a ten jak wiemy jest ojcem kryzysów emocjonalnych... > No tak to wszystko przez tę cholerną religię ktoś powie.> Przez tę cholerną religię mamy społeczeństwo jakie mamy, gdyby nie ona ludzie żyliby> w pokoju, zero zbrodni, żadnych kradzieży, tylko mądrzy i uczciwi politycy, ciekawe i naprawdę> ambitne kino, zero biedy i bezrobocia jednym słowem arkadia.> To dopiero jest śmieszne!!!!Równie żałosne jak bycie SIMEM. Swoją drogą bez religii nie powstało by wiele ciekawych, moim zdaniem ambitnych filmów, hmm, byłoby szkoda choć analogicznie bez wojny nie powstało by tyle wybitnych filmów o wojnie, cóż... > Osobiście wierzę w wiarę i zadaję pytanie ludziom wierzącym w ateizm na jakich> podstawach twierdzą że wiara w człowieka sprawdzi się lepiej niż wiara boga. To zależy czy razem z wieprzowiną bóg nie zakaże łykać antybiotyków chorym dzieciom, przez co znikną z aptek ku chwale bożej- dopisz to do listy zebranych dotychczas odpowiedzi. > Mówiąc szczerze nie liczę zbytnio na rzeczową dyskusję, gdyż portal ten w moim odczuciu stał się> miejscem spotkań ludzi wzajemnie liżących się po pragębach oraz wzajemnie przekonujących się jaki to teizm jest -bee a ateizm -aaa.To rzeczywiście bulwersująca sprawa.  .
|
|
 | | Gites (-25 punktów) | Witam wszystkich, ja pierwsZy raz na tym forum pisze, choć na racjonaliscie jestem ze 4 miesiące. Tak z innej beczki, czy słyszeliście że od jakiegoś czasu w Anglii bukmacherzy obstawiają istnienie lub nieistnienie Boga?
|
|
1 na 3 | R. Grochala (970 punktów) | >No tak to wszystko przez tę cholerną religię ktoś powie. >Przez tę cholerną religię mamy społeczeństwo jakie mamy, gdyby nie ona ludzie żyliby w pokoju, zero zbrodni, żadnych kradzieży, tylko mądrzy i uczciwi politycy, ciekawe i naprawdę ambitne kino, zero biedy i bezrobocia jednym słowem arkadia. >To dopiero jest śmieszne!!!!
Kto Ci tak powiedział? Jakiś pojedynczy ateista? Nie uogólniaj tak potwornie, nie sądź, że jeśli powiedział tak jakiś ateista, to od razu wszyscy tak myślimy. To co przytoczyłeś to nierealna utopia, której, wydaję mi się, nikt nie bierze na serio.
Moim zdaniem, gdyby nie było religii, z pewnością nie byłoby tak jak Ty przytoczyłeś. Ale bez religii byłoby mniej zbrodni (w końcu odpadłby jeden powód dla wielu dzisiejszych wojen), ludzie zamiast marnować czas na modlitwy mogliby wykorzystać go dla pożyteczniejszych celów. Bieda, bezrobocie, denne filmy i kradzieże będą zawsze (można je jedynie ograniczać), zresztą niewiele ma do nich kościół. (Swoją drogą, politycy z definicji nigdy nie są mądrzy i uczciwi.)
|
|
 | | Attagen (96 punktów) | Witam
Wcale nie sądzę że wszyscy wierzą w taką utopię(ja na pewno nie), ba sądzę nawet że żaden zdrowo myślący człowiek by tego nie powiedział. Niestety stara się (w moim odczuciu) właśnie przekonywać jakim to wspaniały był by ten świat bez religii. Ja staram się tylko zmusić forumowiczów do spojrzenia pod innym kątem i zadania sobie pytania że może jednak coś w tej wierze jest potrzebnego społeczeństwu? Po jaką cholerę wiara w boga była niejako promowana przez dobór.. itd.
Ludzie zawsze znajdą "dobry" powód do wojny jeśli wierzysz że tak nie jest to zaczynasz wierzyć w utopię.
|
|
|  | 1 na 1 | Głąbiński (3538 punktów) | >... Ja staram się tylko zmusić forumowiczów do spojrzenia pod innym kątem i zadania sobie pytania ... Intencja chwalebna. Refleksji, zastanowienia się mad sobą i światem brakuje. Ale ten niedostatek daje się zauważyć nie tylko u racjonalistów (trochę coś innego niż piętnowani przez ciebie ateiści). Mnie przeraża brak tego u wierzących. I dotyczy to nie tylko tzw. "moherów". Wczoraj np. przeczytałem w "Więzi" artykuł czołowego intelektualisty katolickiego Stefana Wilkanowicza. Co za zadufanie i przekonanie o posiadaniu PRAWDY! Jakie lekceważenie cudzych sądów! Cytaty z encykliki wiadomego autora zamiast myślenia! Z treści Twojego posta sądzę, że jesteś wierzący i wobec tego bliższe ci jest środowisko, w którym bryluje wspomniany autor i jemu podobni, a tacy jak Deschner, König, Obirek, Bartosik, Węcławski (nazwiska z pamięci - mam nadzieję, że bez większych błędów) są nawet nie zwalczani, lecz po prostu ignorowani. Czy więc nie bardziej byłoby wskazane uprawiać swoją działkę, czyli zamiast "zmuszać do refleksji" racjonalistów, najpierw zadbać o to, by we własnym środowisku wyplewić bezmyślność i konformizm? A może jednak udzielasz się na jakomś forum, np. "Tezeusz" lub "Kościół"? Czasem tam zaglądam, z reguły srogo zawiedziony w poszukiwaniu ciekawych wypowiedzi. Może twoje tam są i przedstawiają bardziej wartościowy materiał myślowy? Wskaż je! Chętnie poczytam.
Stach M. G.
|
|
| |  | 1 na 1 | Attagen (96 punktów) | Witam
Co do spekulacji do mojej wiary, niestety błędnie zinterpretował Pan treść mych wypowiedzi. Określam siebie jako ateistę, byłego agnostyka i nie udzielam się na innych forach.
Przyznaje brak refleksji jest to zjawisko które można zaobserwować po obydwu stronach.
Może chyba Pan przyznać że krytyki teizmu jest tu aż nadto (w większości jest to krytyka dla krytyki). Ile można pisać o tym samym i upewniać się jakimi to jesteśmy racjonalistami a i tak w końcu zawszę rację tutaj ma osoba która ma lepszy dowcip.
Nie robię nić innego jak próba zmiany własnego ateistycznego środowiska. To właśnie mam nadzieję zmienić i odzyskać nieco wiary w człowieka.
|
|
| | |  | | Fidel (4130 punktów) | > Nie robię nić innego jak próba zmiany własnego ateistycznego środowiska.> To właśnie mam nadzieję zmienić i odzyskać nieco wiary w człowieka.No nareszcie człowiek pełen wiary - wiary w człowieka ma się rozumieć  -A tak na marginesie po przeczytaniu wszystkich twoich wypowiedzi w tym wątku - troszku Cię rozumiem, za co mały +
A jednak się kręci Słońce dookoła Ziemi Zaświadczą o tym księża palcami swemi K. Staszewski
|
|
| | |  | | Głąbiński (3538 punktów) | >Co do spekulacji do mojej wiary, niestety błędnie zinterpretował Pan treść mych wypowiedzi. Określam siebie jako ateistę, byłego agnostyka ... Cóz - errare humanum est. Za błędną interpretację przepraszam. Wytłumacz jednak, proszę, o co chodziło ci, gdy pisałeś: >Osobiście wierzę w wiarę i zadaję pytanie ludziom wierzącym w ateizm ... Co należy rozumieć przez "wierzenie w wiarę"? oraz kim są "werzący w ateizm", do których siebie, jak wynika z sensu zdania (pytasz również samego siebie?), nie zaliczasz? Zastanawia mnie również sens przeciwstawienia dwu rodzajów wiary: >na jakich podstawach twierdzą że wiara w człowieka sprawdzi się lepiej niż wiara boga z którego chyba wynika dodatkowo, że "wiara w ateizm" = "wiara w człowieka". Zarazem sądzę, że powstała sytuacja interesująca ze względu na zawiłości interpretacyjne użytych sformułowań, a do tego paradoksalna, gdyż ja "określam siebie" jako wierzącego wg doktryny rymsko-katolickiej.
Stach M. G.
|
|
| | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Może chyba Pan przyznać że krytyki teizmu jest tu aż nadto (w większości jest to krytyka dla krytyki).Masz rację - już dawno temu miałem zamiar założyć wątek "Dajmy sobie spokój z tym Bogiem". Nie jest to jednak możliwe. Niestety, jesteśmy nieustannie wywoływani do tablicy przez religijnych. Nie sposób ignorować pytania i wątpliwości piszących. Te dyskusje nie będą miały końca. Pozdrawiam - Zbyszek 
Przewartościowanie wszelkich wartości - oto moja formuła dla aktu najwyższego namysłu ludzkości nad sobą, aktu, który stał się we mnie ciałem i geniuszem. /Friedrich Nietzsche/
|
|
|  | 1 na 1 | R. Grochala (970 punktów) | >Niestety stara się (w moim odczuciu) właśnie przekonywać jakim to wspaniały był by ten świat bez religii.
Nadinterpretowujesz słowa niektórych ateistów. Wydaję mi się, że mówią raczej o tym, że życie pojedynczych ludzi (a przynajmniej ich samych) jest o wiele lepsze bez religii. Życie, własne życie, nie cały świat.
>Po jaką cholerę wiara w boga była niejako promowana przez dobór.. itd.
Wyjaśniono to w innym wątku. Ewolucja wypromowała ludzi "bogobojnych", którzy wierzą w wiele dziwnych rzeczy. Przedstawiając to na przykładzie, pierwotny człowiek, który uważa, że szelest w trawie jest powodowany przez mroczne duchy (i boi się ich) miał większe szanse przeżycia od człowieka, który ignorował owe zjawisko (za którym mogło się kryć na przykład jakieś zwierzę).
Warto tylko zwrócić uwagę, że zarówno ateizm jak i religie, rozprzestrzeniają się nie według zasad ewolucji fizycznej, lecz "psychicznej", memetycznej.
>Ja staram się tylko zmusić forumowiczów do spojrzenia pod innym kątem i zadania sobie pytania że może jednak coś w tej wierze jest potrzebnego społeczeństwu?
Zapytam ironicznie (nie obraź się), może jednak coś w tym alkoholu jest potrzebnego społeczeństwu? (Zrozum analogię: to, że coś jest potrzebne, nie oznacza, że to coś jest "dobre")
|
|
| |  | -1 na 1 | Attagen (96 punktów) | Obraz bliźniaczych wież i tekst "wyobraź sobie ŚWIAT bez religii" plakat promujący film "Korzenie całego zła". Rzeczywiście jest to tylko moja nadinterpretacja??? Jest to wielce niesatysfakcjonujące uzasadnienie. Dlaczego ludzie tracili czas i środki na ceremonie religijne. Składali bogom,duchom i żywiołom ofiary?? Przecież ten czas i środki można było wykorzystać w inny bardziej opłacalny dla jednostki sposób?? Dobór naturalny nie jest przychylny pustemu marnotrawstwu?? Sam osobnik może niewiele lecz w grupie stanowi już poważną siłę. Nic tak dobrze nie łączy jak wspólna wiara i wspólna nienawiść. Nie będę się rozpisywał mam nadzieję że do dalszych wniosków dojdziesz sam. Rosyjscy naukowcy udowodnili że bez alkoholu gatunek ludzki istniałby jeszcze najwyżej cztery lata (a może to były pszczoły)
|
|
| | |  | | Ofca (116 punktów) | Attagen a czytałeś może "Boga urojonego" Dawkinsa? On tam pięknie wszystkie Twoje wątpliwości np. Odnośnie filmu "Źródło całego zła" wyjaśnia. Tytułu nie wybierał R.D. nawet więcej jest z niego bardzo niezadowolony. A jeżeli chodzi o reklamę też Dawkins nie miał nic do powiedzenia.
Trzeba by stu oczu, by móc je na wszystko przymykać.
|
|
| | |  | 1 na 1 | R. Grochala (970 punktów) | > Obraz bliźniaczych wież i tekst "wyobraź sobie ŚWIAT bez religii" plakat promujący film "Korzenie całego zła".> Rzeczywiście jest to tylko moja nadinterpretacja???I to jest właśnie Twoja nadinterpretacja  . Plakat pokazuje, że świat bez religii nie byłby doskonały tylko zwyczajnie lepszy. Ty natomiast uważasz, że plakat mówi "świat bez religii byłby doskonały". > Dlaczego ludzie tracili czas i środki na ceremonie religijne.> Składali bogom,duchom i żywiołom ofiary?? Przecież ten czas i środki można było wykorzystać w inny bardziej opłacalny dla jednostki sposób??> Dobór naturalny nie jest przychylny pustemu marnotrawstwu??> Sam osobnik może niewiele lecz w grupie stanowi już poważną siłę.> Nic tak dobrze nie łączy jak wspólna wiara i wspólna nienawiść.No popatrz, w końcu się przyznałeś. "Nic tak dobrze nie łączy jak wspólna wiara i wspólna nienawiść". Wiara jest równa nienawiści?  > Rosyjscy naukowcy udowodnili że bez alkoholu gatunek ludzki istniałby jeszcze najwyżej cztery lata (a może to były pszczoły)  Już od ostatniej niedzieli nie słyszałem większego idiotyzmu. Wyobraź sobie, że spora część ludzi nie ma w ustach alkoholu przez czas dłuższy niż cztery lata. I żyje! A i gospodarka jakoś by przeżyła bez alkoholu. (Ok, biorę to na poważnie, a teraz oświeć mnie, daj mi tą ulgę i powiedz, że żartowałeś.)
|
|
| | |  | | na pewno nie racjonalistka (43 punktów) | >Nic tak dobrze nie łączy jak wspólna wiara i wspólna nienawiść.
Wspólna nienawiść? A gdzie jakieś wartości moralne??? Padło hasło wiary ateistów w człowieka... Jeśli ta wiara w jakikolwiek sposób łączy się z nienawiścią, to co to za wiara w ogóle???
|
|
8 na 8 | farod (132 punktów) | Ja nie będę oceniał tego forum, gdyż jestem tu nowy, ale jedno jest dla mnie pewne. Gdyby ludzie tak bardzo nie starali się dostać do tego lepszego świata to może by bardziej dbali o świat w którym żyją.
|
|
 | 3 na 3 | exeqtor (359 punktów) | >Ja nie będę oceniał tego forum, gdyż jestem tu nowy, ale jedno jest dla mnie pewne. Gdyby ludzie tak bardzo nie starali się dostać do tego lepszego świata to może by bardziej dbali o świat w którym żyją.
W pewnym szpitalu przeprowadzono statystyki, lekarze ateiści częsciej pomagają dobroczynnie niżeli teiści. Myślę że poczucie życia tylko raz sprawia iż staramy się przeżyć je lepiej, doceniamy. Niestety źródła nie potrafie podać.
|
|
2 na 2 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) |
> >Osobiście wierzę w wiarę i zadaję pytanie ludziom wierzącym w ateizm na jakich >podstawach twierdzą że wiara w człowieka sprawdzi się lepiej niż wiara boga. > Dziecinnie proste: bo człowiek istniejie a boga nie ma. COŚ sprawdza się z definicji lepiej od NIC. Ja także gorąco wierzę - w ludzi.
|
|
 | | Attagen (96 punktów) | Wierzysz w "Nico" a twierdzisz że coś sprawdza się lepiej niż nic? Hmm aż się prosi by skomentował to jakiś teista  A tak na poważnie dlaczego twierdzisz że gorąco wierzysz w ludzi uzasadnij to.
|
|
|  | 2 na 2 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | > Wierzysz w "Nico" a twierdzisz że coś sprawdza się lepiej niż nic?> Hmm aż się prosi by skomentował to jakiś teista > A tak na poważnie dlaczego twierdzisz że gorąco wierzysz w ludzi uzasadnij to.Bo ludzie, a kobiety szczególnie, są najwspanialszymi istotami na Ziemi. Potrafią wyzwolić w sobie nieprzebrane pokłady dobra, mądrości, inteligencji. Fakt, że bywa odwrotnie, bo umysły ich i serca są zatruwane różnymi ideologiami i religiami. Te moje "Nico" (jak piszesz) masz wokół siebie, w realu. Natomiast Twój Bóg jest wyłącznie wirtualny. A tak przy okazji: wcale, ale to wcale nie przeszkadza mi, że w niego wierzysz, dopóki nie będziesz żądać od innych, także ode mnie, żeby czynili to samo.
|
|
 | | Konowal (6291 punktów) |
> Dziecinnie proste: bo człowiek istniejie a boga nie ma. COŚ sprawdza się z definicji lepiej od NIC. Ja także gorąco wierzę - w ludzi.a ludzie wierzą w idee  - z jakim mitem może wygrać żywy człowiek ?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
2 na 2 | exeqtor (359 punktów) | -nie szufladkuj. Zakładasz: teiści wierzą w boga a ateisci w człowieka. Penetrujac głębiej, teista musi uwierzyć dla człowieka o prawdziwości informacji na temat istnieniu boga. Źródłem informacji są ludzie, biorąc pod uwagę ich skłonności fantazjowania, wprowadzania indywidualnych zmian na potrzeby, mnożąc to przez ilości pokoleń, prawdopodobieństwo rzetelności końcowej informacji co do pierwowzoru jest bardzo małe. Zakładając iż pierwowzór miał pokrycie w rzeczywistości. Cytat:Osobiście wierzę w wiarę i zadaję pytanie ludziom wierzącym w ateizm na jakich podstawach twierdzą że wiara w człowieka sprawdzi się lepiej niż wiara boga.
Nie wierzę w ateizm. Bo jestem nie wierzący, zakładam prawdopodobieństwo zaistnienia pewnej racji, przyjecie racji z absolutem uważam za absurd. Cytat:Ateiści wierzą w człowieka, jego umysł, w jego dążenie do doskonałości. Wierzą że życie bez religii, wiary i kościoła byłoby lepsze. Skądże uważam że religia ma pozytywne oddziaływanie na człowieka. Pozwala na mniej "bezstresowe" życie nie trapiąc się śmiercią jeszcze podczas zycia jak to ma miejsce u ateisty. Ateista jest "męczennikiem" swojego wyboru, odmawia sobie przyjemności obłudy na rzecz poszukiwania racji najbardziej prawdopodobnej. Cytat:Mówiąc szczerze nie liczę zbytnio na rzeczową dyskusję, gdyż portal ten w moim odczuciu stał się miejscem spotkań ludzi wzajemnie liżących się po pragębach oraz wzajemnie przekonujących się jaki to teizm jest -bee a ateizm -aaa. To miejsce Racjonalisty, skupiają się tu jednostki racjonalne takie które swą rację popierają dowodami. Teiści do wiary nie potrzebują dowodów, aby uwierzyć wystarczą dobre chęci. Racjonalne myślenie wykreowało u mnie ateizm, stąd taka domena ateizmu na tym portalu gdyż główny sprawca jego jest racjonalizm myśl przewodnia forum. Gdy wejdziesz na forum np Katolik zauwazysz tam dominujacy teizm.
|
|
4 na 4 | Marzenka (546 punktów) | > No tak to wszystko przez tę cholerną religię ktoś powie.> Przez tę cholerną religię mamy społeczeństwo jakie mamy, gdyby nie ona ludzie żyliby> w pokoju, zero zbrodni, żadnych kradzieży, tylko mądrzy i uczciwi politycy, ciekawe i naprawdę> ambitne kino, zero biedy i bezrobocia jednym słowem arkadia.> To dopiero jest śmieszne!!!! Cytat: 1997 Federal Bureau of Prisons Statistics 1997, Federal Bureau of Prisons, 0.21% of inmates were atheist[7] The Federal Bureau of Prisons does have statistics on religious affiliations of inmates. The following are total number of inmates per religion category  8] Catholic 29267 39.164% Protestant 26162 35.008% Muslim 5435 7.273% American Indian 2408 3.222% Nation 1734 2.320% Rasta 1485 1.987% Jewish 1325 1.773% Church of Christ 1303 1.744% Pentecostal 1093 1.463% Moorish 1066 1.426% Buddhist 882 1.180% Jehovah Witness 665 0.890% Adventist 621 0.831% Orthodox 375 0.502% Mormon 298 0.399% Scientology 190 0.254% Atheist 156 0.209% Hindu 119 0.159% Santeria 117 0.157% Sikh 14 0.019% Bahai 9 0.012% Krishna 7 0.009% Średnia ilość ateistów (w tym agnostyków i bezwyznaniowców) w USA 8-16%, w więzieniach 0.21%. .
|
|
 | | Konowal (6291 punktów) |
> Średnia ilość ateistów (w tym agnostyków i bezwyznaniowców) w USA 8-16%, w więzieniach 0.21%.> .w więzieniach tak jak w okopach - ateistów nie ma  seryjni mordercy się nawracają , co mówić o zwykłych ateistach 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
|  | 5 na 5 | a.szubert (411 punktów) | >>Średnia ilość ateistów (w tym agnostyków i bezwyznaniowców) w USA 8-16%, w więzieniach 0.21%.
Z tej statystyki jednoznacznie wynika, że wśród ateistów, agnostyków i niedowiarków jest znacznie mniej przestępców, niż wśród ludzi wierzących. Chyba, że ja nie potrafię liczyć...
> św. Augustyn
To ten sam, który "udowadniał", że zabicie poganina jest szlachetnym uczynkiem ratującym jego duszę. Jak zabijesz poganina, nim jeszcze za dużo nie nagrzeszył, to ma on szansę na "czyściec". Jeśli go nie zabijesz, nagrzeszy więcej i wtedy hajda do piekła. Na wieczne potępienie.
Oto chrześcijańska wykładnia miłości. A "Bóg" tego słuchał i nie grzmiał...
|
|
| |  | 2 na 2 | Władek Lichacz (2050 punktów) | >>>Średnia ilość ateistów (w tym agnostyków i bezwyznaniowców) w USA 8-16%, w więzieniach 0.21%. >Z tej statystyki jednoznacznie wynika, że wśród ateistów, agnostyków i niedowiarków jest znacznie mniej przestępców, niż wśród ludzi wierzących. Chyba, że ja nie potrafię liczyć...
Widziałem kiedyś wykaz skazanych w polskich więzieniach. Był także podział według wyznania. W polskich więzieniach jest 99,9% katolików.
Różni ludzie różnie szacuję liczbę niewierzących w Polsce - od kilku do kilkunastu procent, do tego trzeba dodać osoby wierzące, ale innych wyznań.
U mnie jest bardzo wiele różnych kościołów. Znam przypadki, że np. po kolędzie chodzi ksiądz katolicki i innego wyznania. To żaden dowcip - tylko 100% autentyk. I obaj dostają po kopercie! Gdyby wszystkie kościoły policzyły wierzących ze wszystkich religii, to ich liczba pewnie by przekroczyła liczbę mieszkańców naszego kraju.
|
|
| |  | 4 na 4 | czes (4083 punktów) | >> św. Augustyn >To ten sam, który "udowadniał", że zabicie poganina jest szlachetnym uczynkiem ratującym jego duszę. ...
To ten sam, który powiedział: "Jest prześladowanie niesprawiedliwe, to, którym bezbożni nękają kościół chrystusowy i jest prześladowanie sprawiedliwe, to, którym kościół chrystusowy nęka bezbożnych. Kościół prześladuje z miłości, bezbożni z nienawiści. Kościół zmusza do wejścia w swe łono tych, których spotyka po drodze i między opłotkami, pośród schizm i herezji, niechaj ci nie skarżą się, że zostali przymuszeni, lecz niechaj spojrzą dokąd się ich prowadzi." (św. Augustyn, List 185)
>Oto chrześcijańska wykładnia miłości. A "Bóg" tego słuchał i nie grzmiał... Bez komentarza.
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
3 na 3 | Fidel (4130 punktów) | >>Osobiście wierzę w wiarę i zadaję pytanie ludziom wierzącym w ateizm na jakich >podstawach twierdzą że wiara w człowieka sprawdzi się lepiej niż wiara boga.
I tu się z tobą całkowicie ale to całkowicie nie zgadzam ! Ja nie wierzę w ateizm. Bo przynajmniej mój ateizm, nie wiem jak twój, wynika z poznania, owszem ograniczonego ale pozwalającego wyciągać samodzielne wnioski, a wiara jest ślepa nie potrzebuje wyjaśnień. Ja jestem skłonny zaakceptować (nie uwierzyć) byt nadprzyrodzony/boga jeśli ktoś mi udowodni jego istnienie. Pytanie tylko czy udowodniony byt nadprzyrodzony dalej takim pozostanie? Problem ludzi ślepo wierzących polega na tym że mimo dowodów, twardo obstają przy swojej wierze czy to w boga, idee, czy ateizm. Natomiast wiara w człowieka nie jest tożsama z ateizmem i jest to ewidentne nadużycie. Owszem przyznam się wierzę w człowieka i wierzyłem w niego będąc teistą, ale ta wiara jest raczej naiwną próbą postawienia naszego gatunku na piedestale i wynika z wrodzonego antropocentryzmu i jest zupełnie czymś innym niż wiara w byty nierealne - bynajmniej w moim odczuciu.
A jednak się kręci Słońce dookoła Ziemi Zaświadczą o tym księża palcami swemi K. Staszewski
|
|
| Madman (7811 punktów) | >Osobiście wierzę w wiarę i zadaję pytanie ludziom wierzącym w ateizm na jakich >podstawach twierdzą że wiara w człowieka sprawdzi się lepiej niż wiara boga. To proste. Ludzie mogą być dobrzy albo źli. Tak samo jak Bogowie. Ja wierzę w tych dobrych ludzi, tak samo jak niektórzy wierzą w tego dobrego Boga. Różnica polega na tym, że dobrych ludzi możesz spotkać każdego dnia. Boga, ani tego dobrego, ani złego, nie spotkasz nigdy. Bo nawet jeśli istnieje, to podobno jest niepoznawalny.
|
|
 | 5 na 5 | Cykman (260 punktów) | Ja też nie wierzę w ateizm. Ja po prostu jestem ateistką. Dużą część swojego życia spędzam na płytkiej analizie rzeczywistości. Lubię zastanawiać się nad rzeczami prostymi i bardziej złożonymi, nawet nad tymi, których pewnie nigdy nie zrozumiem. Wiem jedno, gdy zastanawiałam się nad słowami Kotarbińskiego, który twierdził, że w obliczu zła i okrucieństw tego świata posądzanie boga o istnienie byłoby bluźnierstwem, pomyślałam także, że ten świat jest jednocześnie zbyt piękny, by sądzić, ze stworzyła go istota zdolna również do tworzenia niewyobrażalnych okrucieństw. Dlatego wiem, że prawa rządzące światem to prawa natury, które choć czasem wydają nam się okrutne, to jednocześnie są niezaprzeczalnie racjonale. Wiem także, że częścią tej natury jest człowiek, istota wyjątkowa, niezwykła i zdolna do wielu rzeczy. Zdolna do morderstw, gwałtów i niszczenia całych narodów, ale także zdolna do rozwijania cywilizacji, do czynów bohaterskich i do małych codziennych wyrzeczeń. Zamiast kochać wyimaginowaną istotę - kocham ludzi. Kochać to znaczy także wymagać. Więc wymagam - ale przede wszystkim od siebie. Przecież też jestem człowiekiem. Ateiści wymagają od siebie, od innych ludzi, a nie od bogów. Dlatego nie potrzebują 10 przykazań i pana z brodą. Wystarczy im etyka...
PS. To co wierzący nazywają w człowieku wolną wolą, ja "wolę" nazywać moim małym rozumkiem.
PS. Za ewentualne błędy przpraszam
|
|
|  | 1 na 1 | Cykman (260 punktów) | Jeszcze parę słów dotyczących stwierdzenia, że w więzieniach jak w okopach ateistów nie ma.
W więzieniu nie miałam przyjemności, ale w okopach - to się zdarzyło.... oj tam dopiero widać jak bardzo nie ma bogów na tym świecie....
|
|
|  | 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | > Dlatego nie potrzebują 10 przykazań i pana z brodą. Wystarczy im etyka...
Etykę opartą na ............ 10 przykazaniach? czy jakąś inną preferujesz
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| |  | 3 na 3 | Pan Tau (1237 punktów) | Cytat:[...] Etykę opartą na ............ 10 przykazaniach? czy jakąś inną preferujesz A jaka etyka opiera się na 10 przykazaniach? "Jest prześladowanie niesprawiedliwe, to, którym bezbożni nękają Kościół Chrystusowy i jest prześladowanie sprawiedliwe, to, którym Kościół Chrystusowy nęka bezbożnych. Kościół prześladuje z miłości, bezbożni z nienawiści."Św. Augustyn
|
|
| | |  | | Konowal (6291 punktów) | europejska
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | |  | 6 na 6 | Pan Tau (1237 punktów) | Etyka europejska wywodzi się z filozofii starożytnej Grecji i Rzymu i nie ma dziś nic wspólnego z żadnymi "10 przykazaniami". Jeśli szukasz jakichś etyk opierających się na owych przykazaniach, to rozglądaj się na Bliskim Wschodzie, nie w Europie. .
|
|
| | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Etyka europejska wywodzi się z filozofii starożytnej Grecji i Rzymu i nie ma dziś nic wspólnego z żadnymi "10 przykazaniami". >Jeśli szukasz jakichś etyk opierających się na owych przykazaniach, to rozglądaj się na Bliskim Wschodzie, nie w Europie. >. > zawsze mi się wydawało że europa ma chrześcijańskie korzenie, ale widocznie to talibany mają te korznie
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| |  | 3 na 3 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | > Etykę opartą na ............ 10 przykazaniach?A może to właśnie 10 przykazań opiera się na etyce, którą ludzie pierwotni zaczęli tworzyć? :> Przypominam, że to oni zaczęli grzebać swoich zmarłych a nie Jezus i spółka ;P Mojżesz nie był pierwszym, który dostał tabliczkę z napisem nie zabijaj, jeśli etyka miałaby pochodzić od boga, to australipitek taką tabliczkę musiałby wyciosać sobie... milion lat temu?
|
|
| na pewno nie racjonalistka (43 punktów) | >Chrześcijanie wierzą w boga osobowego, w byt grający cały czas w bardzo rozbudowane "SIMSY". Gdy >już znudzi mu się rozgrywka rozliczy wszystkie swoje "SIMKI". Te które które zachowywały się >odpowiednio nagrodzi resztę ukarze. >Śmieszne prawda?
Baaaaaardzo śmieszne. Co to w ogóle za hasło???
Ateiści... Jasne, żyjemy w wolnym kraju i każdy może wierzyć w co chce, w kogo chce albo nie wierzyć w ogóle, ale to nie powód, żeby w taki sposób obrażać czyjąś wiarę !!! Różne rzeczy już słyszałam, ale żeby religię porównać do gry komputerowej to już chore.... Może trochę szacunku? Mnie uczy tego religia, a Was?
Poza tym napisaliście,że to forum dla racjonalistów, ale szkoda, że nie pomyśleliście o zaproszeniu do dyskusji ludzi o zupełnie odmiennych poglądach niż Wasze... Wtedy tak naprawdę ta rozmowa miałaby sens i na pewno zrobiłoby się ciekawiej. Można byłoby skonfrontować ze sobą kilka różnych opinii, zastanowić się, wyciągnąć jakieś wnioski, a tak? Rozmawiacie między sobą, czasem nawet innych obrażając, nie dajecie im możliwości wypowiedzenia się, obrony... Czy to jest fair?
|
|
 | 1 na 1 | jad11 (18783 punktów) |
Cytat:Poza tym napisaliście,że to forum dla racjonalistów, ale szkoda, że nie pomyśleliście o zaproszeniu do dyskusji ludzi o zupełnie odmiennych poglądach niż Wasze... Niby jak? Mamy rozdawać zaproszenia pod kościołem. Każdy, kto ma dostęp do internetu może tu wejść. Cytat:Wtedy tak naprawdę ta rozmowa miałaby sens i na pewno zrobiłoby się ciekawiej. Można byłoby skonfrontować ze sobą kilka różnych opinii, zastanowić się, wyciągnąć jakieś wnioski, a tak? Krytykujesz a nie poznałaś. Przeszukaj forum a znajdziesz mnóstwo rozmów podobnych do tej, bo rejestrują się tu wierzący i dyskutują. Nie byłoby ciekawiej. Średnio raz na tydzień rozpoczynane są nowe wątki na temat wiary i zawsze padają te same argumenty i nikt nikogo nie przekonuje, każdy wyciąga swoje wnioski i nic z tego nie wynika. Niektórych to nudzi i nawet nie chce im się już odpisywać. Polecam opcję szukaj Cytat:Rozmawiacie między sobą, czasem nawet innych obrażając, nie dajecie im możliwości wypowiedzenia się, obrony... Czy to jest fair? To coś nowego, bo jednak jesteś i się bronisz (również obrażając zresztą) więc co jest niesprawiedliwe?
|
|
|  | | na pewno nie racjonalistka (43 punktów) | Miałam na myśli hasło napisane przy wejściu na to forum, dla kogo ono jest niby przeznaczone
>Krytykujesz a nie poznałaś.
Część z piszących tu ateistów też nie poznała religii, wiary, a krytykuje.
|
|
| |  | 3 na 3 | jad11 (18783 punktów) | >Miałam na myśli hasło napisane przy wejściu na to forum, dla kogo ono jest niby przeznaczone.
Zgaduję, żę chodzi Ci o PROLOG. No cóż, ludzie mają prawo zrzeszać się ze względu na różne cechy czy okoliczności. Może istnieć więc forum racjonalistów, katolików czy buddystów, forum grubasów, długowłosych czy cierpiących na raka albo nawet na odciski. Forum poszkodowanych przez firmy ubezpieczeniowe albo przez tsunami. Ty czujesz się obrażona przez ten PROLOG a ja mógłbym się obrazić na wstępie innego forum tylko dlatego, że nie podzielam zdania autora. Rzecz w tym, żeby trafiający tu internauci wiedzieli co to to jest i nie pchali się dalej jeśli im to nie odpowiada albo pchali się jeśli odpowiada. Nikt Cię tu na siłę nie ciągnął. Ot co.
>>Krytykujesz a nie poznałaś. >Część z piszących tu ateistów też nie poznała religii, wiary, a krytykuje.
Rozumiem, że to Cię usprawiedliwia...
|
|
| | |  | 3 na 3 | Cykman (260 punktów) | Wydaje mi się, że większość ateistów wypowiadających się na tym forum miała okazję poznać religie (różne!) i wiary i właśnie dlatego krytykuje  Może to zabrzmi nieco bluźnierczo, ale co raz częściej odnoszę wrażenie, że my ateiści tzw. "literaturę podmiotu" religii też znamy nieco lepiej....
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|