>Polecam serdecznie dzieła wielkiego >filozofa - filozofii świeckiej, która nic nie straciła ze swej aktualności. Proszę o kontakt lub >wpisy do dyskusji. "Medytacje o życiu godziwym" czytałem już bardzo dawno temu, tak więc pozostało mi w głowie tylko główne przesłanie koncepcji opiekuna spolegliwego. Wymyślono wiele systemów socjologicznych i etycznych, od Platona po Marksa. Wszystkie te utopie miały na celu sprawiedliwe urządzenie świata, ale nikt tak skutecznie nie zamienia świata w piekło, jak ci, co chcą go zamienić w raj. Koncepcja Kotarbińskiego jest inna, jednostka nie zmieni świata, niech stara się godziwie postępować w stosunku do ludzi, nad którymi winien pełnić opiekę. Niech podopieczni wiedzą, że mogą na opiekunie polegać zawsze i wszędzie, niech będzie spolegliwy nawet za cenę życia, jak Korczak. Kiedy dowiedziałem się o koncepcji samolubnego genu, jakoś mi się to skojarzyło z Kotarbińskim. Czy tylko mnie te dwie koncepcje wydają się podobne?
|